tataoliwki
11.07.08, 11:09
"Choć Brytyjczycy piją ogromne ilości alkoholu (zwłaszcza wina), to
jednak należy pamiętać o tym, że w tym kraju obowiązuje inna kultura
picia. Nawet jeżeli po pracy "obowiązkowo" udają się do pubu na
lampkę czy dwie, to jednak znają swoje granice" - przecież to
wierutna bzdura!
Czyżby autor tekstu nie odwiedzał tutejszych pubów? Czyżby nie
słyszał o brytyjskiej pladze pt. binge drinking? A co ze
śmiertelnymi ofiarami owego picia na umór?
Pisanie więc, że Brytyjczycy znają swoje granice jest - delikatnie
mówiąc - sporym nieporozumieniem.
Serdeczności
www.londynstan.blogspot.com/