Gość: irka
IP: 85.222.8.*
26.08.08, 19:21
Nie rozumiem, a ci dwaj polecieli? I o co chodzi z tym nazwiskiem? Najpierw
autor podaje pełne nazwisko, a później pisze Monika L. To mordercy i pedofile
mają prawo do ochrony danych, a stewardesa, która za dużo wypiła już łaski w
oczach pana dziennikarza nie znalazła? Taki to kraj gdzie wszyscy chleją, a z
drugiej strony najbardziej picie potępiają.