verdana
29.05.12, 16:11
Wysłałam sprawozdanie, którego przez miesiąc nie byłam w stanie napisać. Bo się nie dało. Po uzgodnieniu ze współpracowniczką wysłałyśmy tylko to, co byłyśmy w stanie wypełnić.
Pisanie zajeło mi 15 minut. Martwienie się - cztery tygodnie.
Macie takie drobne sprawy, które spędzają Wam sen z powiek?