Dodaj do ulubionych

Establishment stoi ponad prawem

04.01.13, 10:20
Ja wiem, ze opisana w GW sprawa, to nie jakas haniebna zbrodnia, ale tym nie mniej, sad stawia sprawe otwarcie, ze establishment czy to polityczny, czy finansowy stawiany jest ponad prawem. Jest to tak naprawde lamanie podstawowej zasady rownosci podmiotow wobec prawa.
A to stoi jak byk w konstytucji. A wiec sad lamie podstawe konstytucyjna panstwa.
Moznaby oczekiwac srogich konsekwencji dla sedziego/ sedziow za lamanie konstytucji.

Link: wyborcza.pl/1,75248,13139381,Finansista_dreczyl_i_lzyl_sms_ami_kobiete__Sad__umorzenie_.html

Ja nie mieszkam w Polsce od wielu lat, tym nie mniej razi mnie to zdecydowanie i uwazam za wielki skandal. Konstytucja Polski, to przeciez nie chustka do nosa. Czy w Polsce obecnie naprade nie traktuje sie powaznie konstytucji panstwa i ktos, kto nie jest wrogiem wladzy moze sobie bezkarnie lamac. To jest bardzo zly sygnal, jesli bedziemy mieli brak reakcji urzedu ochrony konstytucji (niezaleznie od aktualnej nazwy formalnej tego ostatniego).

Jak Wy to mieszkajacy w Polsce postrzegacie?
Obserwuj wątek
    • pavvka Re: Establishment stoi ponad prawem 04.01.13, 13:24
      Biorąc pod uwagę polskie realia, to nawet się nie dziwię, że facet się wykręcił od kary, ale uzasadnienie rzeczywiście kuriozalne uncertain
      • rufus-5 Re: Establishment stoi ponad prawem 05.01.13, 09:18
        Oczywiście, że stoi ponad prawem:

        Zacytuję w całości komentarz Jerzego Jachowicza, dotyczący wyroku w sławnej sprawie doktora G. Tekst jest na tyle krotki, że qwarto go przytoczyć. Świetnie obrazuje stosunek dzisiejszych elit do korupcji, kolesiostwa itp. Tam, gdzie narusza sie interesy klasy rządząco-biznesowej nastepuje zmasowany atak

        "Wyrok sądu w sprawie dr. Mirosława G. jest obrazą majestatu sądu. Uzasadnienie ustne wyroku jest obrazą majestatu sądu. Fakt, że sprawę prowadził początkujący sędzia, młody człowiek bez większego doświadczenia życiowego, jest wynikiem zamierzonej manipulacji jego zwierzchników. Tych bezpośrednich, czyli szefa sądy rejonowego, jak i samej „góry”, a więc warszawskiego sądu apelacyjnego jak i wreszcie ministra sprawiedliwości. Fakt, że najgłośniejszą od kilku lat sprawę korupcyjną rozpatrywał sąd rejonowy, a więc możliwie najniższy rangą, jest skandalem. Obciąża te same instancje sądowe i tych samych ludzi, których wymieniłem przed chwilą.

        Dlaczego ten wyrok jest obrazą poczucia sprawiedliwości i majestatu sądu? Gdyż sąd zamienił w farsę. I to pod wieloma względami. Podobnie jak w przypadku wyroku na gen. Czesława Kiszczaka za wprowadzenie stanu wojennego (2 lata w zawieszeniu na lat 5), również ten na dr. G. jest kpiną ze sprawiedliwości - rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Niektórzy są zadowoleni, że oskarżony został uznany winny korupcji przynajmniej w kilku przypadkach. Ci, którzy tak mówią, zapominają, że kara winna spełniać również funkcję odstraszającą. A jak może pełnić taką rolę, jeśli korupcji dopuszcza się człowiek należący do elity społeczeństwa (oczywiście formalnie tylko, bo w istocie, ze względu na jego poziom moralny powinien być umieszczony niemal na samym dole społecznej drabiny), a kara jest łagodniejsza niźli w przypadku zwykłego hurtownika, który bierze łapówkę od sklepikarza za dostarczenia mu najświeższych wędlin? A przecież kara wobec dr. G. powinna być surowsza. To lekarz, a nie rzeźnik. I to nie byle jaki. Ordynator. Sławny kardiochirurg.

        W farsę zamieniały się też komentarze sędziego, wychodzące poza sprawę zarzutów, mówiące o atmosferze politycznej, w której dr. G. został zatrzymany. O aspektach politycznych zarzutów wobec dr. G. Sędzia sprawiał wtedy wrażenie, jakby mówił jakieś prawdy objawione, które mają przywrócić w Polsce pełen rozwój demokratycznych zasad, a on jest jednym z bojowników walki o te zasady. W istocie zaś, w sposób bezmyślny powielał tylko opinie wyczytane w mainstreamowych gazetach i zasłyszane w takowych stacjach telewizyjnych. Śmiesznie wyglądały koła ratunkowe rzucane oskarżonemu przez sędziego w sprawie zarzutów o mobbing. Uznał, że mobbingiem nie był przecież zakaz palenia papierosów na oddziale, tak jakby naprawdę ograniczanie palenia traktowane było jako gnębienie personelu. Sędzia pominął za to całkowicie fakt poniżania podległych pracowników przez nazywanie ich ludźmi ograniczonymi intelektualnie, tyle, że przy użyciu odpowiednich epitetów. Nie wziął też pod uwagę faktu niespotykanej fali rezygnacji z pracy na oddziale dr. G. lekarzy i pielęgniarek.

        Po raz pierwszy w życiu widziałem, jak sędzia zamienia się w adwokata oskarżonego. Wcielił się w taką rolę, kiedy mówił, że postawa lekarzy, którzy czują się pokrzywdzeni postępowaniem wobec nich dr. G., wskazuje raczej na „brak subordynacji” podległych lekarzy, co ewidentnie mogło doprowadzić do destabilizacji pracy kliniki.

        Może tylko jeden cytat z uzasadnienia, żeby móc posmakować kunszt rozumowania sędziego, którego nazwiska, aby oszczędzić mu wstydu nie wymienię, a z innych powodów na to nie zasługuje:

        Ciężko zgodzić się z zarzutem, że rzucenie zeszytem we współpracownika świadczy o próbie zastraszanie go. Tezie, że personel był sterroryzowany, przeczy też to, że nie bał się skarżyć na oskarżonego dyrekcji

        – mówił uznający się za eksperta w sprawach mobbingu sędzia warszawskiego sądu rejonowego.

        Oceniając ten wyrok, warto pamiętać, że choć polskie sądy podnoszą wysoko jak sztandar kwestię niezawisłości, do dziś funkcjonuje zwyczaj przeniesiony z PRL, że sędziowie w każdej nieco ważniejszej sprawie idą na salę sądową wyposażeni w otrzymane od swoich zwierzchników tzw. wytyczne dotyczące wyroku. Czy ktoś sobie wyobraża, że początkujący sędzia pozwoli sobie na zignorowania wytycznych? Może i z tego powodu warto pominąć nazwisko sędziego w sprawie dr. G."
    • zla.m Re: Establishment stoi ponad prawem 05.01.13, 11:45
      Ja nie jestem pewna, czy 32-letnił doradca finansowy z Opola to taki establishment. To raczej bankowy akwizytor, co namawia do lokaty w tym miejscu i ubezpieczenia w tamtym, tylko się tak profesjonalnie nazywa. Myślę, że sąd po prostu uznał, że facet się zakochał, kobietka go wystawiła - więc miał prawo się wściec (weź pod uwagę, że to był pan sędzia, może ma jakiś uraz do pań - sąd też człowiek). Krótko mówiąc - podejrzany zrobił dobre wrażenie, ale że nie można przecież uzasadnić wyroku "znajduję oskarżonego sympatycznym".

      Moim zdaniem słuszny był komentarz pod artykułem - czy sąd byłby taki łagodny, gdyby to on dostał parę setek "incydentalnych sms-ów".
      • dziadek_alex Re: Establishment stoi ponad prawem 06.01.13, 12:14
        Naturalnie chcialem nieco przerysowac, zeby moc choc troche prowokowac.
        Mysle, ze mozna to zrozumiec i wybaczyc. Chcialem uniknac sytuacji, ze wszyscy zgodnie stwierdzimy, ze brzydko jest pisac brzydkie SMS-y . KONIEC DYSKUSJI !!!

        1. Z tekstu artykulu wynika, ze chodzi o Opole. Wielu sposrod moich przyjaciol w Polsce zwraca mi uwage, ze istnieja lokalne powiazania pomiedzy lokalnymi politykami a ludzmi od finansow i uzywanie w tym wypadku pojecia "lokalnego establishmentu" jest zdecydowanie bardziej uzasadnione niz uzywanych dawniej "kliki" czy "sitwa", ktore maja inne socjologiczne zabarwienie.
        2. Wszystkich nas uderza kuriozalne uzasadnienie wyroku sadu. Jesli odrzucimy takie powody jak:
        a/ sedzia skonczyl tylko szkole zasadnicza dla murarzy,
        b/ jest w stanie "burn out",
        c/ moze odkryl wreszcie swoje prawdziwe powolanie czyli kabaret,
        d/ ma rzeczywiscie za zone jakas przerazajaca terrorystke,
        e/ jest w glebokiej depresji psychicznej wywolanej rownouprawnieniem kobiet,
        f/ inne podobne ...
        to trudno jest znalezc jakies logiczne a jednoczesnie powazne uzasadnienie.
        Pozostaje tak naprawde alternatywa, ze sedzia musial wydac taki wyrok jaki wydal, bo zagrozono mu w jakis sposob.
        Pamietamy ta sprawe z Opola, kiedy pania prokurator co to za duzo oskarzac chciala polano twarz kwasem (bodaj siarkowym) i doprowadzono w ten prosty sposob do umorzenia spraw.
        W miescie w ktorym mieszkam, zyja Opolanie i twierdza, ze podobnych oddzialywan na sadownictwo bylo znacznie wiecej. Nie podaje szczegolow, bo to w koncu zaslyszane.
        Potrafie sobie wyobrazic, ze kuriozalne uzasadnienie wyroku moze byc sygnalem wyslanym przez sedziego do ludzi inteligentnych, ze wyrok zostal wydany ze zwiazanymi rekami.

        3. W powyzszym swietle jest latwiej zrozumiale, dlaczego uwazam, ze takie wyroki i uzasadnienia wymagaja niezwykle starannego przewachania przez sluzby ochrony konstytucji, bo ich istota polega na niezaleznosci od systemu sprawiedliwosci oraz ukladow lokalnego establishmentu.

        • rufus-5 Re: Establishment stoi ponad prawem 06.01.13, 13:59
          dziadek_alex napisał:

          > Potrafie sobie wyobrazic, ze kuriozalne uzasadnienie wyroku moze byc sygnalem
          > wyslanym przez sedziego do ludzi inteligentnych, ze wyrok zostal wydany ze zwia
          > zanymi rekami.

          Sygnałem? Owszem, tylko że skierowanym w pustkę, zwłaszcza że coraz bardziej popularna i akceptowana społecznie postawą jest ta, którą tak wyraziście opisał Sienkiewicz w "Potopie" - nasze elity coraz bardziej upodobniają się do pułkownika Kuklinowskiego:

          " Jeżelić cnotka przeszkadza, to ją wycharchnij! Pamiętaj też i na to, że i uczciwi u nas służą. Tylu szlachty, tylu panów, hetmani... Co masz być lepszy?"

          Tak przemawiał sprzedawczyk do Kmicica. Dzisiaj współcześni "postępowi" Kuklinowscy podobnie zachowują się. Komu potrzebne są tak przestarzałe "cnotki" - jak honor, patriotyzm i tradycja? Lepiej splunąć na nie i bawić się wesoło w "europejskim" towarzystwie. Śmiejemy się z Rosji, że tam nie demokracji, a jaka jest u nas?
          Czy cytoane uzasadnienie wyroku jest godne demokratycznego państwa? Podobnie jak kuriozalne uzasadnienie wyroku wraz z komentarzem sędziego w procesie doktora G?
          >
    • nchyb Re: Establishment stoi ponad prawem 19.01.13, 17:27
      > Ja nie mieszkam w Polsce od wielu lat, tym nie mniej razi mnie to zdecydowanie
      > i uwazam za wielki skandal.
      > Jak Wy to mieszkajacy w Polsce postrzegacie?

      zadam tylko jedno pytanie - czy ty naprawdę naiwnie wierzysz, ze to wyłącznie specyfika polska? w taką naiwność trudno mi uwierzyć...
      • dziadek_alex Re: Establishment stoi ponad prawem 20.01.13, 12:03
        1. Nie dales/dalas zadnej odpowiedzi na moje pytanie.
        2. Nie wierze naiwnie, ze jest to specyfika polska. Gdzie moge natomiast naiwnie zwracam na to uwage. Zarowno po polsku, angielsku, czy niemiecku, odpowiednio do prasy ktora podczytuje.
        To konkretne forum jest dla mnie ciekawe, bo w wiekszosci wypowiadaja sie kobiety, a one maja jednak troche inny sposob postrzegania swiata niz srednio biorac mezczyzni.
        3. Ja naprawde uwazam, ze szantaze, grozby (zamordowania, wyslania do szpitala, naslania bandytow itd) a takze wszelkie rodzaje mobbingu i znecania sie psychologicznego nad innymi ludzmi sa powaznymi przestepstwami a nie drobnymi wykroczeniami. Oczywiscie sa rozne reakcje indywidualne. Sa tacy, co po nich splywa, jak woda po gesi, ale jest duzo takich co wpada w jakas depresje. Sa tez inni co oplacaja "jakichs tam" specjalistow od pobicia i wysylaja do szpitala grozacego.
        Problem polega jednak na tym, ze odpowiednie do tego sluzby reaguja dopiero jak cos sie powaznego zdarzy.
        4. Odnosze wrazenie, ze nalezysz do osob minimalizujacych powage wymienionych przestepstw...
        • nchyb Re: Establishment stoi ponad prawem 22.01.13, 09:01
          1.
          w moim przekonaniu odpowiedź dałam - tak mocno podkreślałeś o polskości tego zjawiska, że dałam ci do zrozumienia, ze w moim odczuciu jest to zjawisko powszechne, nie mające granic narodowych

          2.
          jeżeli to podkreślasz, to pisz ofakcie w każdym dostepnym ci języku, ale po polsku nie podkreślaj, że zjawisko występuje w PL, po angielsku nie pytaj, czy w Anglii, bądź innych kraju anglojęzyczny, a po niemiecku nie pytaj Niemców. Uogólnienie bardziej przemówi...

          3
          Uważam podobnie

          4
          Źle uważasz
          Doprowadza mnie do szału fakt, ze ta Temida wcale nie jest ślepa, czekam na działania strony - po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku, który dla mnie sedziego dyskfalifikuje. Ale nie widze przy tym potrzeby podkreślania, ze taki wyrok w Polsce doprowadza mnie do szału.
          Dla mnie taki wyrok WSZĘDZIE jest oznaką naginania prawa dla określonych potrzeb, a nie jego sprawiedliwości...

          Pozdrawiam
          • nchyb Re: Establishment stoi ponad prawem 22.01.13, 13:48
            ps
            ad 4 sam wyrok dla mnie może nie tyle, ile jego specyficzne uzasadnienie. Bo takie wyroki zapadają chyba wszędzie, ale większość sędziów chyba jednak, nawet tak myśląc, nie podaje na głos tego specyficznego uzasadnienia...
            • dziadek_alex Re: Establishment stoi ponad prawem 22.01.13, 19:14
              Ciesze sie , ze mimo roznic wieku oraz wydaje sie plci znacznie zblizylismy nasze stanowiska.
              To mile.
              Jeszcze raz, mam swiadomosc, ze takie sprawy statystycznie wygladaja podobnie i w Niemczech i w Anglii, Austrii, Szwajcarii i gdzie tam jeszcze. Ale tam rozni ludzie i organizacje robia wiecej rabanu a gazety wrecz ciesza sie na taka sensacje.

              Nie z tego powodu Polske podkreslalem. Mnie sie po prostu wydaje, ze my w Polsce robimy za malo szumu wokol takich spraw i dlatego troche za latwo mozna takie sprawy wyciszyc a w niektorych wypadkach, to ma sie wrazenie, ze Temida z nas sie nabija.

              Jak bylem studentem, to na rownoleglym roku architektury student tez grozil kolezance a potem zamordowal i popelnil samobojstwo. W dziesiec lat pozniej znowu podobna sprawa tym razem dotyczaca ludzi starszych i znow nikt niczemu nie zapobiegl. Znow po pewnym czasie jakis chory psychicznie kryminalista grozil a potem zamordowal kobiete ktora gdzies przeciw niemu zeznawala. To wszystko zdarzylo sie w moim troche dalszym otoczeniu. Nikt nic nie zrobil przeciw temu. Teraz moze rozumiesz dlaczego krzycze , jesli byc moze nawet zbyt glosno.
              Moj stary przyjaciel jest profesorem psychiatrii. Mowi o tej ciemnej , nieznanej liczbie osob cierpiacych z powodu roznych przesladowan, mobbingu itd, i twierdzi, ze moze byc przerazajaco duza i dotyczyc nawet 10% ludzi.
              • nchyb Re: Establishment stoi ponad prawem 22.01.13, 19:38
                > Ciesze sie , ze mimo roznic wieku oraz wydaje sie plci znacznie zblizylismy na
                > sze stanowiska.

                Dziadku, różnica płci jest raczej pewna, ale wieku? skąd wiesz?

                A wracajac do tematu, jestem pewna, ze skala zjawiska (prześladowań, stalkingu itp - a nie głupoty sędziów przy wyrokach i jeszcze większej przy ich uzasadnianiu) jest dużo większa, niestety, niż mówią oficjalne dane i wieksza niż mówi twój przyjaciel. Moim zdaniem, wraz z rozwojem technologii - to zjawisko się bardzo nasila. (ale nie chcę ograniczenia technologii - lecz właśnie nagłaśniania spraw i właściwego rozstrzygania ewentualnych spraw sądowych - dążenia do ograniczania prześladowań - a nie ograniczania środków do tego).

                I dlatego martwi mnie, ze właśnie sady dają (w moim odczucie) swego rodzaju przyzwolenie na takie działanie - właśnie wydając takie wyroki i uzasadniając je w dodatku w ten sposób.

                Jak pisałam - bardzo jestem ciekawa działań strony oskarżającej - po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku. Zaskarżenie go - wydaje mi się oczywistością, czekam, pewnie nie ja jedna.

                Pozdrawiam
                • dziadek_alex Re: Establishment stoi ponad prawem 24.01.13, 00:06
                  Prosze Cie bardzo, nie niwelujmy wszystkich roznic miedzy nami!!!
                  Niech juz chociaz ta roznica plci zostanie...

                  A teraz powaznie, dzieki za przypomnienie stalkingu, bo mi on uciekl jak pisalem tekst. Czytlalem
                  kiedys w komputerowym czasopismie "Byte" jak jeszcze byl drukowanym czasopismem, ze jest nazwa na przesladowanie poprzez okazywanie swojej obecnosci na czyims (przesladowanego) komputerze. Nie chodzilo tu o zwykle wlamanie. To naturalnie tylko ciekawostka, ale nie moge sobie przypomniec jak to nazywali.

                  Rzeczywiscie widze, ze zbieznosc widzenia spraw mamy duza.

                  >Moim zdaniem, wraz z rozwojem technologii - to zjawisko się bar
                  > dzo nasila. (ale nie chcę ograniczenia technologii - lecz właśnie nagłaśniania
                  > spraw i właściwego rozstrzygania ewentualnych spraw sądowych - dążenia do ogran
                  > iczania prześladowań - a nie ograniczania środków do tego).
                  To jest naprawde dobra uwaga.
                  Nie chce przesadzac, ale w dyskusjach w niemieckiej telewizji czesto spotyka sie ta tendencje.
                  Ludzie chca przeniesc wine za skutki dziadowskiego wychowania na zagubienie i wyobcowanie w swiecie technologii.
                  Jak jakis ciezko dotkniety psychopata strzela w szkole do ludzi , to oczywiscie winne sa gry komputerowe choc 20 milionow dzieciakow robi to samo, to jednak nie strzelaja do kolegow i kolezanek z prawdziwej broni. Powody sa zlozone i leza przewaznie glebiej.
                  Ale to znowu na inna dyskusje.

                  Mozesz miec racje, ze liczba ludzi odczuwajacych wieksze czy mniejsze ogolnie mowiac przesladowania jest jeszcze wieksza niz to sie nawet zawodowcom wydaje.

                  Wlasnie, zeby utrudnic sadom traktowanie poszkodowanych ludzi jak histerykow, trzeba w ramach naszych skromnych mozliwosci przylaczac sie do naglasniania spraw i czynienia "rabanu". To sa pewnie male kroki, ale zawsze w kierunku normalizacji.

                  Co do czekania, to przylaczam sie i czekam razem z Toba.

                  Odwzajemniam pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka