Dodaj do ulubionych

Narty w Austrii. Ski amade

IP: *.lle.rochester.edu 19.03.08, 18:00
W opisie napisano: "Choć trasy nie zachwycają szerokością, są równe,
bez muld, lodu i kamieni. Dzięki licznym ratrakom niestraszne bywają
częste tu duże opady śniegu. Rankiem mamy gwarancję, że będziemy
jeździć po śnieżnym sztruksie."
-
W pelni wyratrakowane stoki? Jezdzenie po sztruksie to ma byc
narciarstwo? Potworne. Pelna degrengolada ducha narciarskiego.
-
Uprzejmie zapraszam do mojej malej kolekcji zdjec z Aspen:
picasaweb.google.com/WojtekSkulski/Aspen_share_pictures
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc z Kaliforni Narty w Austrii. Ski amade IP: *.socal.res.rr.com 20.03.08, 03:51
      zgadzam sie , ja jezdzilem w Vail , absolutnie wielkie
      narciarstwo,oraz w PARK cITY W Utah.
    • Gość: alicia Wróciłam dokładnie z tamtąd z Niedzielę Palmową IP: 217.153.131.* 20.03.08, 11:08
      O przygotowaniu tras moge powiedzieć jedno: totalna porażka.
      W Austrii byłam trzeci rok z rzędu, ale co roku jeżdzę w inne
      miejsce.
      W tym roku byłam w Badhofgastain. Trasy były przygotowwane fatalnie:
      jeszcze na samej gorze w miarę o.k. ale juz niżej mulda na muldzie.
      Dadam że byłam z 5 letnim synem i jeżdzilismy po czerwonych trasach
      bo niebieskie były najgorsze. A mnie sie chciało płakać jak on sie
      ciagle na tych muldach wywalał a ja mu przed wyjadem obiecywałam ze
      bedzie super. Była z nami również 15 letnia dziewczyna która super
      jeżdzi na nartach - wziła sobie narty slalomowe bo wszyscy jej
      mowili że w Austrii sa super warunki...Była załamana bo jeździło jej
      się fatalnie. Dodam również ze nie jest to wina śniegu bo
      codziennnie w nocy dosypywał nowy.
      Po doświadczeniach w róznych częsciach austriackich
      alp tegoroczy wyjazd oceniam najgorzej. Moim zdsaniem najlepiej
      jest w Zuchensee i Altenmarkt(to też częsć regionu Ski Amade).
      Badhogastain poza cieplymi zrodłami
      to ciężka, przereklamowana lipa.
      • narciarz2 Re: Wróciłam dokładnie z tamtąd z Niedzielę Palmo 20.03.08, 15:55
        Droga Alicio:

        moge zrozumiec Twoja frustracje, ale zwaz prosze, ze gory to jednak
        sa gory, zas narciarstwo jest sportem zarowno wymagajacym jak tez
        wymaga technicznego przygotowania. Jesli ktos sie spodziewa rownej
        powierzchni bez problemow, to powinien jezdzic na lyzwach na
        sztucznym lodowisku, gdzie jest dach i pelna kontrola nad warunkami.
        Natomiast w gorach bywa rozmaicie i trzeba sie na to przygotowac
        mentalnie, fizycznie, i sprzetowo. Narciarstwo jest troche podobne
        do karate: 90% sukcesu i satysfakcji z narciarstwa pochodzi od
        miesni, stawow, szybkiej reakcji, i wlasciwej pozycji ciala w czasie
        zjazdu. Stosunkowo malo zalezy od takich czy innych nart. Takiej
        opinii nie uslyszysz od sprzedawcow w sklepie, ktorzy chca Ci
        wmowic, ze jesli kupisz takie czy inne narty, to sukcesy przyjda od
        razu. Niestety, a moze na szczescie, jest to nieprawda. Sukces w
        narciarstwie przede wszystkim zalezy od sprawnosci i ducha bojowego,
        i w niewielkiej mierze takze od sprzetu.

        Pietnastoletnia dziewczyna, ktora "super jezdzi na nartach", ale
        ktorej "fatalnie sie jezdzilo" po swiezym sniegu i muldach,
        najprawdopodobniej po prostu nie potrafila jezdzic. Jesli idzie o
        Twojego syna, to (moim skromnym zdaniem) powinnas mu obiecac
        wspaniala przygode, ktorej czescia jest wywalanie sie na muldach po
        to, zeby sie nauczyc, ze w zyciu trzeba pracowac nad osiagnieciem
        sprawnosci. Ja tez sie kiedys wywalalem. Teraz sie juz nie wywalam.
        Osiagnalem to dzieki pracy i praktyce. Nigdy sie nie skarzylem
        na "warunki". To nie warunki sa winne, ale brak umiejetnosci
        sprostania warunkom.

        Nie mozna gor uklepywac ratrakami na swoja miare. Nie nalezy sie
        skarzyc, ze gory sa niedostatecznie uklepane dla potrzeb kiepskich
        narciarzy. Uklepac gor nigdy sie nie uda. Do gor trzeba dorosnac
        samemu. Szczerze Ci tego zycze.
        • Gość: narciarz1 Re: Wróciłam dokładnie z tamtąd z Niedzielę Palmo IP: *.chello.pl 06.12.08, 21:35
          A teraz pomysl jak wyglada narciarstwo alpejskie i wyobraź sobie jak się jeżdzi ciętym, carvingowym skrętem po muldach. Uwierz mi, że nie jest to przyjemne uczucie a tym bardziej łatwe zadanie. A i nie mów, że narty nie maja znaczenia. Jeśli by nie miały to wytłumacz mi proszę czemu zjazdowcy mają narty dluższe od siebie z dużym promieniem skrętu, a slalomowcy krótsze od siebie z jak najmniejszym promieniem skrętu. Co do Zauchensee, to zgadzam się - wspaniały region. Moja ulubiona trasa to Flachauwinkl nach Zauchensee(przy czerwonej 4-os gondoli).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka