Dodaj do ulubionych

Objazd szlakiem wina....

IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 09.12.03, 17:27
Czy ktos cos takiego robil? Chcielibysmy zachaczyc o Niemcy, Austrie, moze
kawalek Francji kolo granicy niemieckiej, Wegry, Slowacje..... Nie wiem, czy
w Europie mozna tak po prostu wjechac do winiarni, poprobowac wina, kupic
pare butelek-czy sa raczej zamkniete dla turystow?
Obserwuj wątek
    • Gość: pepo Re: Objazd szlakiem wina.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.03, 21:51
      Na Węgrzech polecam Badacsony nad Balatonem. Warto zapuścić się w jakąś boczną
      uliczkę w rejonie góry (jest tylko jedna) żeby popróbować trunków z przydomowej
      winnicy. Palce lizać. Warto równiez odwiedzić Eger ze słynną doliną Sepasszony
      z licznymi piwniczkami winnymi i oczywiście Tokaj.
      W takich krajach jak Niemcy, a zapewne i Francji i Austrii są specjalne szlaki
      winne, np. w rejonie Trewiru (Trier)-wina mozelskie.
      P.
      • Gość: Camille Re: Objazd szlakiem wina.... IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 09.12.03, 22:19
        Pytam sie, bo u nas/W Californii/ taka np. slynna Napa jest bardzo "pod
        turystow"- mozna wejsc do ktorej winiarni sie chce, poprowadza na wycieczke
        dookola piwnic, na koncu jest probowanie win i potem sklepik.
        Ale juz w takiej Sonomie, wszystko jest na duzo mniejsza skale, czesto trzeba
        sie umawiac na konkretna godzine, itp.
        A w Europie, szczegolnie nie znajac niemieckiego czy wegierskiego, nie chce
        sie "naciac " i raczej trzymac tych wiekszych winiarni gdzie mozna bez
        problemu o kazdej porze dnia wejsc, napic sie, kupic i jechac do nastepnej.
        Chcielismy poprobowac troche win z tej chlodniejszej strefy klimatycznej, bo
        sa zupelnie inne jak nasze, wiec myslimy poleciec do Frankfurtu i spokojnie,
        samochodem jechac przez te ciekawsze winnie okolice, az do Polski.
        • Gość: hepik Re: Objazd szlakiem wina.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 06:10
          Polskę zostaw sobie na koniec.Polskie wina trochę mocne jak na delikatne
          podniebienia Amerykanów nawet jak by mieli polskie korzenie.Ale pewien postęp
          jest-nie są konserwowane już SO2.A ta drobina spirytusu dodana w trzeciej fazie
          dojrzewania dodaje tylko miejscowego kolorytu.I koniecznie musisz je spożyć na
          ławce w parku ewentualnie w jakiejś bramie,w najgorszym razie na schodkach
          przed sklepem(ale to tylko na wsi)POzdr:))
          • mike_mike Re: Objazd szlakiem wina.... 10.12.03, 13:14
            Gość portalu: hepik napisał(a):

            > Polskę zostaw sobie na koniec.Polskie wina trochę mocne jak na delikatne
            > podniebienia Amerykanów nawet jak by mieli polskie korzenie.Ale pewien postęp
            > jest-nie są konserwowane już SO2.

            Być może Cię zmartwię, ale każde wino jest klarowane SO2... A te z Kaliforni,
            mają na etykiecie odpowiedni komunikat...
            • Gość: pepo W sprawie SO2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 18:49
              Na miły Bóg SO2 nie służy do klarowania. To jest antyseptyk czy jak kto woli
              chemiczny środek konserwujący. Do wina jest dodawany po to aby drożdże
              szlachetne, które tolerują jego obecność, nie miały konkurencji ze strony
              drożdży dzikich i innych drobnoustrojów.
              P.
              • mike_mike Re: W sprawie SO2 11.12.03, 09:50
                Gość portalu: pepo napisał(a):

                > Na miły Bóg SO2 nie służy do klarowania. To jest antyseptyk czy jak kto woli
                > chemiczny środek konserwujący. Do wina jest dodawany po to aby drożdże
                > szlachetne, które tolerują jego obecność, nie miały konkurencji ze strony
                > drożdży dzikich i innych drobnoustrojów.
                > P.

                Było nie było, nie jestem chemikiem, według znajomych Francuzów trafia do
                każdego wina. No i nie jest toksyczna jak się kiedyś mawiało, łatwo wydaje się
                z moczem.
                • mike_mike Errata 11.12.03, 09:51
                  mike_mike napisał:

                  > Gość portalu: pepo napisał(a):
                  >
                  > > Na miły Bóg SO2 nie służy do klarowania. To jest antyseptyk czy jak kto wo
                  > li
                  > > chemiczny środek konserwujący. Do wina jest dodawany po to aby drożdże
                  > > szlachetne, które tolerują jego obecność, nie miały konkurencji ze strony
                  > > drożdży dzikich i innych drobnoustrojów.
                  > > P.
                  >
                  > Było nie było, nie jestem chemikiem, według znajomych Francuzów trafia do
                  > każdego wina. No i nie jest toksyczna jak się kiedyś mawiało, łatwo wydaje
                  się
                  > z moczem.

                  Miało być łątwo wydala się z moczem.
                • mike_mike Jeszcze jedna errata 11.12.03, 09:52
                  mike_mike napisał:

                  > Gość portalu: pepo napisał(a):
                  >
                  > > Na miły Bóg SO2 nie służy do klarowania. To jest antyseptyk czy jak kto wo
                  > li
                  > > chemiczny środek konserwujący. Do wina jest dodawany po to aby drożdże
                  > > szlachetne, które tolerują jego obecność, nie miały konkurencji ze strony
                  > > drożdży dzikich i innych drobnoustrojów.
                  > > P.
                  >
                  > Było nie było, nie jestem chemikiem, według znajomych Francuzów trafia do
                  > każdego wina. No i nie jest toksyczna jak się kiedyś mawiało, łatwo wydaje
                  się
                  > z moczem.

                  SO2 jest mało toksycznym związkiem w roztworach wodnych...
          • Gość: Camille Re: Objazd szlakiem wina.... IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 10.12.03, 18:28
            piszac o Polsce mialam na mysli odwiedzenie rodziny... i wypicie kilku
            kalifornijskich win z nimi......wedrowke szlakiem win zamierzam skonczyc na
            Slowacji- ale kto wie, moze kiedys....bardzo bym chcial, zeby w Polsce zaczeli
            robic dobre wina!
        • Gość: pepo Re: Objazd szlakiem wina.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 18:39
          Drog* Camille, nie przejmuj się tak bardzo nieznajomością języków przy winie
          nie konicznie są one potrzebne. Zapewne mamy różne wyobrażenia o tym co jest
          małe a co duże ale ten gospodarz do którego trafiliśmy w Badacsony miał
          wszstkiego 4 beczki. Zapewne większość zużywał na własne potrzeby a więc nie
          sądzę żeby próbował coś szachrowć. Nie zdziw się tylko jak ktoś taki naleje Ci
          wina do butelki po wodzie mineralnej.
          P.
          PS. Kiedyś oglądałem w TV program o rejonie jeziora Neusiedler (Austria) i
          bardzo chwalono tamtejsze trunki.
    • miriam_73 Re: Objazd szlakiem wina.... 10.12.03, 09:21
      W rejonie doliny Mozeli i Ahry - bez problemu można sobie wizytować rózne
      piwniczki. W samym kochem można tak od winiarki do winiarni, wszędzie dają
      testować :)))
      • Gość: Camille Re: Objazd szlakiem wina.... IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 10.12.03, 20:56
        Jeszcze jedno pytanie apropos picia i prowadzenia samochodu..W Californii
        mozna wypic pewna ilosc i jechac- przysylaja takie karteczki wraz z
        odnowieniem prawa jazdy- jest tabelka ile alkoholu na jaka mase ciala i na ile
        godzin. Wiem z kolei, ze w Polsce nawet powachac nie mozna butelki...A wiecie
        moze jak jest innych krajach europejskich/szczegolnie Niemcy i Austria/?
        • miriam_73 Re: Objazd szlakiem wina.... 11.12.03, 09:19
          W Niemczech jest na pewno jakies ograniczenie, ale ile to Ci nie powiem, bo nie
          pamiętam. Zresztą taką wyprawę to najlepiej rozegrać tak, że przyjeżdżasz
          zanocować w Cochem czy w Bernkastel i po południu zaczynasz obchód. Tylko
          koniecznie trzeba sobie gdzieś wyraźnie zapisać namiary na hotel, coby potem w
          stanie lekko wskazującym móc wrócić ;-)))
          • Gość: Emilek Re: Objazd szlakiem wina.... IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.03, 10:07
            W Niemczech jest 0,5 promili.To sa 3 piwa pollitrowe 5% wypite naraz.
            Od 0,5 do 0,8 dostaje sie mandat a nawet odebranie prawajazdy do 3 miesiecy.Ale to odebranie to chyba tym,co juz raz mieli powyzej 0,5.Dokladnie nie wiem.
            Tu pare zdjec z nad Mozeli
            www.angelfire.com/nt2/weltreisen//Cochem/index.html
            a tu pare z doliny rzeki Ahr (robione wiosna,dlatego malo lisci)
            community.webshots.com/user/oktavian_de
        • jita Re: Objazd szlakiem wina.... 11.12.03, 12:01
          sprawdź swą trzeźwość:

          www.alkomat.biz/testery/wirtualny.html
          dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi:

          abc.onet.pl/2027,kontenttabela.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka