Gość: Justa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.05.10, 13:16 Zastanawiam się nad wyprawą na Kilimandżaro z biurem 4CHALLENGE, czy ktoś może się o nich cos wypowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: edek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.06.10, 11:23 czy są jakieś opinie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyns Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.play-internet.pl 23.03.26, 12:24 Nie polecam tej firmy. W przypadku rezygnacji z wyjazdu z powodów zdrowotnych odmówiono mi zwrotu jakiejkolwiek części wpłaty, powołując się na zatrzymanie 100% kosztów. Problem w tym, że mimo wyraźnego żądania nie przedstawiono żadnego szczegółowego ani weryfikowalnego rozliczenia tych rzekomych kosztów. Zgodnie z prawem organizator może potrącić tylko rzeczywiście poniesione wydatki – tutaj klient ma po prostu „uwierzyć na słowo”. To brak transparentności i bardzo słabe podejście do klienta. Propozycja znalezienia zastępstwa brzmi dobrze tylko w teorii – w praktyce jest to często nierealne. Firma chętnie przyjmuje pieniądze, ale w sytuacji problemowej nie bierze odpowiedzialności. Radzę bardzo uważać przed wpłatą większych kwot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogdan Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 14:15 Tak byłem z nimi w 2008 na kili - to nie biuro lecz amatorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 77.223.200.* 08.08.10, 20:38 Nie wiem jak to biuro funkcjonowało w 2008 ale ja byłam z nimi na Kili w lutym br i nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MateuszR Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 22:45 Kili było juz dopracowane, szkoda ze Peru (moja druga wyprawa z 4ch...elendż) było rzuceniem ludzi w toń i zostawieniem bez ratunku. Pawełek z Krzysiem wyciagneli z nas kase i dali wielką kupe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UczestniczkWyprawy Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 11:31 amatorka to mało powiedziane, kompletny brak organizacji i odpowiedzialności za uczestników wyprawy, liderzy z przypadku, ludzie w sytuacjach problemowych (podczas podróży, przekraczania granicy, ataku szczytowego) pozostawieni sami sobie, nie dotrzymanie warunków umowy... nie polecam nikomu kto oczekuje czegokolwiek od agencji w zamian za wyłożone pieniądze, chyba, że jedzie na miejsce z myślą poznania ludzi i miejsca a wie, że jest w stanie poradzić sobie sam w każdej sytuacji na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omni Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.10, 22:18 Oj chyba po prostu nie dałeś rady. Coś mnie się zdaje że byłes na tej samej wyprawie. A co myślałeś że zostaniesz wniesiony w lektyce? Gdyby tak było nikt by nie jeździł w góry. Chodzi o to by cieszyć się później z własnego pokonywania trudności. Była co prawda ciut za duża grupa bo łatwiej w takiej trafić na niewłaściwych ludzi ale poza tym OK! Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MateuszR Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 22:48 problem nie w zdobywaniu szczytow. Pisco mialo byc TREKINGOWE i łatwe. 3 osoby wpadly w lodowe przepasci wiszac na linach. cale szczescie ze obylo sie bez trupow. o takich trudnosciach powinno sie mowic wczesniej !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FB Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 10:27 Program wyprawy nie został zrealizowany o Nazca, które z racji wcześniej doskonałych stosunków z 4challenge otrzymał Pan gratis i jest na to korespondencja więc jaki zwrot za niezrealizowany program? Myślę, że to ważny punkt, o którym Pan zapomniał. Natomiast główną przyczyną niezrealizowania Nazca był rejs rzeką Ukajali do Iquitos, który trwał o dwa dni dłużej niż przewidują to wszelkie łatwo dostępne informacje. Niestety to już jest siła wyższa, na którą wpływu nikt nie ma poza przyrodą i warunkami wodnymi na rzece. Później dobrowolnie Pan wybrał dalszy przebieg wyprawy mając na względzie przedłużający się rejs. Wszystkie bilety lotnicze zostały wykupione za Państwa zgodą, ani jedna rezerwacja nie została zrobiona bez konsultacji z Państwem R, co więcej Państwo R 'okroili program' uniemożliwiając wylot wcześniej bo jak się okazało – nie mogli Państwo wcześniej opuścić kraju... co jest podkreślane w naszej wspólnej korespondencji wielokrotnie. Czy pozostali uczestnicy o tym wiedzą? Najcięższy i najbardziej nieuczciwy zarzut dotyczy góry Pisco. Proszę sobie przejrzeć wszelkie informacje zawarte w internecie dotyczące góry Pisco zarówno w języku hiszpańskim jak i angielskim, wszystkie zawierają kategoryzowaną górę jako trekkingową na miarę Cordilliera Blanca gdzie innych - łatwiejszych gór tam nie ma. Oczywiście nie jest to łatwy trek, ale jak wspomniałem takie są góry Cordilliera Blanca. Jeśli będzie Pan miał problemy służę pomocą w odnalezieniu tych informacji. Najważniejsze jest jednak to że zostali Państwu zapewnieni przewodnicy IVBV - 3 przewodników - po jednym na każde dwie osoby, którzy bierą odpowiedzialność za Państwa prowadząc na Pisco i są przeszkoleni doskonale w swojej dziedzinie i dochowaniu bezpieczeństwa, a także w tym by wprowadzać osoby nawet niedoświadczone bo taki mają zawód. Byli Państwo wszyscy związani liną!!! Nie ma tu mowy o narażaniu na niebezpieczeństwo – wszystko zostało wykonane w najwyższym międzynarodowym IVBV poziomie. Nie ma też mowy o naszym niedoinformowaniu bowiem Państwo w ogóle nie pytali nas o to jakie trudności ma góra, a jedynie czy będą potrzebne raki i czekany. Oczywiście odpowiedziałem osobiście Pani przed wyjazdem, że będą i że wszystko zapewni organizacja przewodnicka. Jestem zaskoczony że nawet przewodnicy IVBV którzy od lat walczą z innymi formami prowadzenia w góry nie oparli się zarzutowi z Państwa strony o narażenie na niebezpieczeństwo. Wpadanie do 'szczeliny lodowej po kolana czy po pas to norma w górach lodowcowych. Przewodnik stara się nie dopuszczać do takiej sytuacji w miarę możliwości jakie daje teren lodowcowy. Zresztą dla ludzi wtajemniczonych stwierdzenie IVBV załatwia sprawę. Kolejnym nieporozumieniem związanym z Pisco jest to, że nie znam ludzi planujących zdobywanie wymarzonych zaplanowanych szczytów bez wcześniejszego doinformowania się we własnym zakresie o wybranym celu, poczytania, poruszenia wyobraźni, nabrania ochoty na tą górę itp. W przeciwnym razie taki cel jest bez sensu - po co jechać? Pytam? Zostaliście poinformowani jaka to będzie góra wcześniej, a nawet jest wpisana na stałe w program więc... Poza tym nie przez przypadek nazwa naszej organizacji jest taka jaka jest '4challenge' ze stałych hasłem 'podejmij wyzwanie!'. Pozostaje zadać pytanie co Pan robił na wyjeździe z 4challenge, a nie z Itaką czy Rainbow? Jak sądzę Kilimanjaro było dla Pana pierwszą wyprawą w życiu... pojawił się apetyt na inne, a tu niespodzianka? Jeśli chce się podróżować w stylu Cejrowskiego czy innych znanych podróżników trzeba zapomnieć o idealnej przewidywalności zdarzeń - trzeba umieć żyć przygodą i radzić sobie z problemami. Kilimanjaro to pogranicze wypraw i wakacji nad morzem... stąd naprawdę daleko jeszcze do prawdziwych przedsięwzięć podróżniczych na miarę wypraw przez duże W. A propos informacji przedwyprawowych i zarzucanego niedoinformowania z naszej strony protestuję. Nie jest to prawdą. Zarówno przed Kilimanjaro, z którego była Pan zadowolony jak i przed Peru otrzymali Państwo informacje dot. sposobu prowadzenia i spodziewanych trudności na wyprawie. Ponadto informacje te są stale dostępne w każdej umowie oraz na naszej stronie pod adresem: www.4challenge.org/o-nas/jak,to,robimy Lider wyprawy nie miał problemów z kontaktem z siedzibą firmy więc mniemam, że z Państwa strony żadnych prób nie było a jedyny wysłany SMS doszedł bez trudu i został wzięty pod uwagę przy planowaniu dalszej części wyprawy. Podczas wyprawy bez problemu mailowaliśmy z liderem więc jakoś w naszej poczcie wiadomości od Państwa nie odnotowaliśmy. Trudno tu mówić o pozostaniu samym sobie mając lidera na całą wyprawę przy sobie. Mam nadzieję że w przyszłości znajdzie Pan coś dla siebie w podróżach co będzie Panu odpowiadało i Panskim oczekiwaniom bo ten adres i pomysł na spędzanie czasu wg mojej opinii okazał się nietrafiony. Nie dla każdego są takie podróże i pokonywanie wyzwań. Dlaczego pomija Pan fakt, że podczas tej wyprawy zaginął pozostawiony pod Państwa opieką dobytek firmy i prywatnej osoby wart około 30 000 zł. Dlaczego takiego ważnego zdarzenia nie odnotował Pan w swoich - pisanych na wysokim poziomie - wywodach? Jakieś luki w pamięci? A może i to jest najważniejsze. Przez nieuwagę uczestników stracono mienie – aparaty fotograficzne znacznej wartości należące do lidera oraz znaczącą część pieniędzy i sprzętu firmy. Klienci nie maja obowiązku pilnowania bagażu, ale jeśli się tego podejmują na wspólnej kameralnej wyprawie....? W końcu można było odmówić!!! Lider pozostawił dobytek w wierze, że będzie on bardziej bezpieczny z 6tką osób niż z nim przedzierającym się przez peruwiańskie miasto przy załatwianiu kolejnych formalności. Tymczasem pozostał bez sprzętu z koniecznością spłacenia zaginionych pieniędzy. Zapewne po takim wydarzeniu atmosfera w grupie opadła. Może zarzuty zatem wynikają z poczucia winy, a niektórzy bronią się atakując? Więc powiem tak... Nie uda Wam się moralnie obronić, czego byście nie napisali. W kategoriach biznesu byliśmy zmuszeni do poprowadzenia wyprawy do końca i to zrobiliśmy, ale jest coś jeszcze – coś więcej – niż tylko kontakty biznesowe. Są jeszcze ludzie, a Ci, nawet Wasi przyjaciele którzy byliby na prywatnym wyjeździe nigdy by Wam nie wybaczyli gdybyście przez własne olewactwo przyczynili się do utraty ich 30 000 zł po czym na to wszystko się wyp....! To byłby z pewnością koniec przyjaźni. Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego. Zespół 4challenge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateusz.W. Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.c197.msk.pl 21.07.11, 16:27 Przeczytałem poniżej. Lamentujesz jak panna na wydaniu, mimo ,że miałeś super przewodników gwarantujacych profesjonalną obsługę. Oczywiscie w górach wszystko może sie zdarzyć o czym wie kazdy, nawet laik. A czy nie zapoznałeś s ię choc trochę z literaturą dotycząca gór i kraju do którego sie wybierałeś? Nie ??? Słowem-niewłaściwy człowiek w niewłaściwym miescu. Na przyszłość może...Giewont?? Choc może nie , bo tam nie ma przwodników a wypadki są co roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mikado32 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 09.08.10, 23:17 no tak pewnie myślałeś, że tak jak wychowawczyni w szkole podstawowej poprowadzą Cię za rączkę na szczyt... klasyczne myślenie bywalców wycieczek do egiptu o rezydencie, tylko że wtedy to nie była by wyprawa a wycieczka szkolna. Byłam z nimi w zeszłym roku na wyprawie do afryki i dobrze zaobserwowałam na czym polega wyprawa i jaka jest rola prowadzących (nie za rączkę) i na czym polega również rola uczestników, którzy są współorganizatorami jej sukcesu albo porażki (pewnie Ty organizowałeś to drugie, nie wchodząc na szczyt...). Dobrze że przynajmniej zauważyłeś, że jedzie się na miejsce z myślą poznania ludzi i miejsca i że również należy umieć poradzić sobie samemu jak trzeba - to jest właśnie istota wyprawy... Odpowiedz Link Zgłoś
hakuna-mata Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 10.08.10, 09:02 Czuję się sprowokowana do podzielenia się własnymi odczuciami. Potwierdzam - pełna amatorszczyzna połączona z brakiem odpowiedzialności i wyobraźni.Jeden lider górski (w porządku) na ok. 20 osób to gwarantowane zagrożenie jakich na naszej wyprawie nie brakowało. Brak podstawowych informacji organizacyjnych, uczestnicy zdani na siebie nawet w trudnych sytuacjach. Zdecydowanie nie polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
chel61 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 10.08.10, 16:02 widzę że ktoś rozminął się z oczekiwaniami, pewnie myślał, że jedzie na wycieczkę nie zdobył szczytu i ma żal do wszytkich tylko nie do siebie. Byłam z 4challenge na dwóch wyprawach: na kili i na elbrusie oraz byłam z innymi agencjami prawie na wszystkich kontynentach (m.in. ze Śliwką, PKA, Adventure24) Ci goście nie różnią się niczym od innych agencji a już napewno mają bardziej konkurencyje ceny. Polecam ich tym bardziej, że mają coraz więcej wypraw w ofercie i się rozwijają. A maruderzy będą zawasze, którym coś nie pasuje, to normalne. Byle nie psuli radości z wyprawy innym. Odpowiedz Link Zgłoś
hakuna-mata Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 10.08.10, 17:36 Na Elbrus weszłam - mimo braku wsparcia, ale sam fakt, że nie weszła blisko połowa mówi sam za siebie. Po górach chodziłam i będę chodzić ale od tej firmy będę trzymała się z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bywalec Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.10, 00:02 ... mankoltenci. Na Elbrus statystyki sięgają ciut powyżej 50% z pośród podejmujących próbę, ale to szczegół. Ludziska chcą by wybudować tam kolejki linowe. Oby jak najpóźniej na Everest. Zawsze możesz wziąć przewodnika - 800 euro/os, oczywiście tylko samo wprowadzenie. Stawki są regulowane wewnetrznym rozporządzeniem stowarzyszeń przewodnickich i są niemal nie do ruszenia. I też nie będzie on tylko dla Ciebie. Chyba może zabrać 4 osoby... ale musisz się upewnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forrest gump Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 19:47 Amatorka to mało powiedziane. Byłem z nimi na dwóch wyprawach. Wejście na Kili prowadzą miejscowi przewodnicy i tutaj chwała dla Hamadiego. Na Elbrusie się jednak miarka przebrała, pomimo zapisów w umowie, które prawie wszystkie zostały nie dotrzymane, wykazali się totalną ignorancją. Grupa ponad 20 osobowa jeden lider, któremu nie można zarzucić braku doświadczenia, natomiast kierownik wyprawy zakręcony na maksa ale był w końcu pierwszy raz tak jak i my więc się dopiero uczył. Na oba szyty oczywiście wszedłem i nie oczekiwałem żeby mi ktoś pomagał, ale wyjeżdżając na zorganizowaną wyprawę oczekuję większego zaangażowania i doświadczenia od organizatora. Nadmieniam że wyjeżdżałem również z innymi firmami i nigdy takiej zlewki nie było. Niech wam nigdy nie przyjdzie do głowy krytykować czy się nie zgadzać z szefem tej firmy bo w odpowiedzi usłyszycie że jak się nie podoba do jedz do Egiptu. Podsumowując NIGDY NIE WYJEŻDŻAJ Z 4CHALLENGE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Mański Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.elblag.vectranet.pl 19.08.10, 22:58 Byłem w sierpniu na Elbrusie z 4Ch i zgadzam się że organizacja była fatalna. Poziom bezpieczeństwa również. Natomiast to czy ktoś wszedł czy nie leży wyłącznie po stronie jego przygotowania i pretensje można mieć tylko do siebie. Wiadomo, że nikt nikogo nie wniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5challenge Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 19:24 A ja po doświadczeniach z nimi postanowiłem uruchomić konkurencję! Jeszcze mocniejszy hardcore! Normalnie wpłacasz kasę, w umowie piszę Ci co tylko chcesz. Jak dojedziesz na miejsce zbiórki to się okaże, że mnie tam nie ma, a wszystko musisz zorganizować sobie sam! Przygoda pełną gębą! I nie narzekaj! Zapewniam Ci przygodę na wysokim poziomie! I w zasadzie może ona dotyczyć dowolnej dyscypliny outdorowej! Łapiecie się! No! Cieniasy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danka Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 22:18 Potwierdzam:)Czy bylismy na tej samej wyprawie?Sierpien 2010. Odpowiedz Link Zgłoś
miaac7 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 26.08.10, 14:38 wpis Dominika jest skrajnie niesprawiedliwy i krzywdzący, bo właśnie akurat Dominik jako osoba czująca się wyjątkowo źle, który nie zdobył szczytu (słaniał się na własnych nogach powyżej 5000 m) otrzmał chyba najwiecej z zabezpieczenia na tej wyprawie. Sam obserwowałem jak od przełęczy na Elbrusie był holowany przez jednego z liderów prawie za rękę, który dbał nawet o to by chłopak pił wodę ! chyba nawet podał mu jakieś leki na wzmocnienie. W sumie wstyd i tyle - to właśnie jest to co podkreśla część wpisów - wycieczka nad morze dla części osób a nie na wyprawę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika kumpel Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 17:50 Dominika wpis jest jaki jest! Ma chłop prawo do swojego zdania. Jak go chcesz skrytykować to się chociaż podpisz imieniem i nazwiskiem. Wtedy dorośniesz mu do pięt! A na tej wyprawie to byłem i żaden lider Dominika nie sprowadzał! Obaj liderzy wracali z innym uczestnikiem, który w dodatku zdobył szczyt i poczuł się źle dopiero w drodze powrotnej. Dominik nawet jeżeli się słaniał to jedynie mógł na własnych nogach, bo raczej trudno słaniać się na czyichś nogach. Jedno jest pewne 4ch jest potęgą w internecie. Na szlaku to jest jedna wielka ściema i prowizorka. Nich te posty czytają ludzie ku przestrodze. Szefostwa firmy to zapewne nie zmieni. Ja już z nimi nigdzie się nie wybiorę! NIGDY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do pięt Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.lanet.net.pl 26.08.10, 19:53 No to do dorastaj do pięt swojemu koledze i też się podpisz ;)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 12filip Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.tktelekom.pl 26.08.10, 20:24 Tak ma chłop (Dominik) prawo do własnego zdania ale nie może kłamać co do faktów, co niestety robi nie widomo po co. Widziałem tak samo jak miaac7, jak lider dosłownie faceta prowadził prawie trzymajac za pasek od plecaka, żeby się gość nie zwalił po zboczu a ten pisze takie bzdety. Chyba Wam malkontenci z wycieczek do Egiptu brakuje już argumentów by mieszać z błotem ludzi którzy naprawdę się starali by było ok. Szkoda że któryś z organizatorów dotychczas nie zabrał głosu w tej dyskusji, myślę że jednak mają coś lepszego do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forrest Gump Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 22:34 Gość: 12filip 26.08.10, 20:24 Odpowiedz Tak ma chłop (Dominik) prawo do własnego zdania ale nie może kłamać co do faktów, co niestety robi nie widomo po co. Widziałem tak samo jak miaac7, jak lider dosłownie faceta prowadził prawie trzymajac za pasek od plecaka, żeby się gość nie zwalił po zboczu a ten pisze takie bzdety. Chyba Wam malkontenci z wycieczek do Egiptu brakuje już argumentów by mieszać z błotem ludzi którzy naprawdę się starali by było ok. Szkoda że któryś z organizatorów dotychczas nie zabrał głosu w tej dyskusji, myślę że jednak mają coś lepszego do roboty... Albo Paweł pseudonim "Sokół" lub Maciej pseudonim "prawnik" najlepszy lider jaki widziała góra Elbrus stara się za wszelką cenę podważyć wiarygodność napisanych tutaj opinii. Obstawiam że to raczej Sokół jest autorem tego posta bowiem przedstawia on jego styl czyli chamstwo, arogancję, obrażanie i obronę poprzez atak. Nie wierzę że którykolwiek z uczestników wyprawy na Elbrus lipiec/sierpień 2010 mógłby stanąć w obronie organizatora 4challenge. Nikt nie był zadowolony z organizacji więc wątpię aby nagle zaczął ich bronić. Dominik miał odwagę podpisać się i dla tego teraz zbiera najwięcej batów, chociaż w swojej ocenie bardzo delikatnie i subtelnie ich podsumował. Uważam że jak już ktoś wcześniej wspomniał $challenge jest dobrze zorganizowaną firmą w internecie i super wypromowaną , ale cała reszta i sposób jej działania jest mierny i żenujący. Dlatego ostrzegam wszystkich potencjalnych klientów aby się nastawili na ekstremalne przygody, bowiem to nie jest wyjazd do kurortu w Egipcie tylko jazda bez trzymanki z 4challenge. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.10, 23:55 ...szkoda Forrest że Tobie zabrakło odwagi aby się podpisać. Boisz się że po takich postach nikt nie będzie chciał z Tobą nigdzie jechać? Forrest Gump... ten pseudonim sam sobie nadałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 12filip Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.tktelekom.pl 26.08.10, 20:28 bez wsparcia ? - wolne żarty, zjadłaś koleżanko z apteczki wyprawowej cały zapas ketonalu (gdyby byli amatorami to by go nie mieli co?). Jak chciałem żeby mi dali podczas podejścia to już nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
hakuna-mata Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 27.08.10, 16:40 Gość portalu: 12filip napisał(a): "> bez wsparcia ? - wolne żarty, zjadłaś koleżanko z apteczki wyprawowej > cały zapas ketonalu (gdyby byli amatorami to by go nie mieli co?). Jak > chciałem żeby mi dali podczas podejścia to już nie było..." O wielkie dzięki 4challenge za ketonal, gdyby nie to że otrzymałam tak ogromne wsparcie w postaci tabletki na ból głowy nigdy w życiu sama bym nie weszła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do pięt Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.lanet.net.pl 27.08.10, 17:00 Wesoło się robi ;). Nikt by tu z Wami wszystkimi nie chciałby chyba jechać na żadną wyprawę ;)))))))))))))))))))))))))))). Chyba najlepiej jeździć w pojedynkę ;))))) pomijając błędy organizatórów to mieli też pecha trafiając na takich uczestników ;))))))))))))) Ubaw po pachy ;). Pewnie już tu nie zajrzę więc powodzenia w obrzucaniu się błotem. Udanej zabawy ;)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 12filip Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.tktelekom.pl 27.08.10, 19:45 kobieto to lek na receptę, na receptę ! - to nie ibuprom z reklamy ! - wiesz trzeba pewnie pójść do lekarza przekonać go, że będzie się z takimi którzy go potrzebują dostać receptę, kupić go, a potem różnym uczestnikom na własną odpowiedzialność zaordynować, żeby weszli na szczyt a nie zaliczyli zjazd w połowie drogi...itp. no bo po co innego ? A przede wszytkim pomyśleć, pomyśleć że będą tacy jak TY, którzy go będą potrzebować bo sama o tym nie pomyślałaś... i bądź sprawiedliwa co do ludzi, którzy Ci pomogli wejść na szczyt chociaż takim gestem jak podanie leku, a mogli Cię po prostu olać. Swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem po prostu pokazujesz że właśnie tak należy w przyszłości zrobić i dawaj jednak inny przykład tym swoim dzieciom ze szkoły bo to jest wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
hakuna-mata Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 27.08.10, 20:39 O matko, to ja z takimi ludźmi byłam w górach! Mimo wszystko pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 12filip Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.tktelekom.pl 28.08.10, 10:36 byłaś kobieto najwyraźniej z uczciwszymi od siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.162.62.104.interplus.com.pl 07.04.12, 12:18 po 1: ketonal zaczyna działać po 1 godzinie ok dopiero, trzyma 12 h, wiec wystarczyłby jeden! po 2; raczej słabo działa na ból głowy, lepszy ibuprom, po 3 ; może lepiej zastanowić czy ból głowy nie jest od wysokości zamiast dawac tabletki i zawrócić osobę jeżeli nie mija, po 5; rzeczywiście hamstwo i przemądrzalstwo jednego pana tutaj z 4ch odstrasza mnie; po 6; nieznosze dezorganizacji; po 7; zarówno i turyści i biuro z tego co widze mają swoje za uszami i obie strony dla mnie sa amatorami, dlaczego? to nie sa wyprawy dla laików- w biurze dobrze o tym wiedzą, więc dlaczego je organizują, powinna być jakaś bariera dla turystów, min, kurs wspinaczkowy 1 stopnia moim zdaniem, winne jest biuro, bo porwało się na coś co jest cieżkie lub niemozliwe moim zdaniem do spełnienia- zabierać bandę niedoświadczonych kretynów w góry (przepraszam), którzy tak że powinni mieć pretensje do siebie, bo nie dorośli do takich wypraw, do których jak ja sie przygotowuje to musze wiedzieć o górze wszystko i o miejscu, wiem, że mogę liczyc wyłącznie na siebnie i że wszystko może się zdarzyc - nie ma żartów, jednak błąd organizacyjny, bo to nie sa wycieczki dla niedzielnych turystów i ja osobiście nie znoszę takich ludzi i rozumiem troszkę rozwścieczenie organizatora, bo cała masa takich osób ginie w tatrach, a przez nich ludzi także , którzy ich ratują, wybierają się w góry bez pojęcia i bez kondycji, a góry nie wybaczają błędów,narażają nie tylko własne zycie, ale i zycie innych, mieliście więcej szczęścia niz rozumu a organizatorom podziekujcie, że zyjecie, bo dla mnie to jest jakis cud sądząc po wypowiedziach, jednak organizatorzy w swoim zaslepieniu nie chca dostrzec własnego nieprzygotowania w obsłudze takich i błędnej decyzji, że organizacja takich wycieczek to jednak szlaeństwo, najpierw powinien byc jakiś sprawdzian sprawności np. w tatrach zimą i kto chce jechać to prosze bardzo niech się najpierw sprawdzi. niecierpię osób, które lekceważą góry i nie mają do nich szacunku i swój brak przygotowania i wiedzy zwalają na organizatorów (chociaż oni też bez winy nie są). na górze człowiek spotyka niestety tylko samego siebie i doświadczeni górołazi powinni wiedzieć, że ostatecznie pretensje mogą mieć jedynie do siebie i liczyć tylko na siebie i robić wszystko żeby nie być ciężarem dla drugiego. myślę, że obie strony powinny się przeprosić i przyznać sobie przerost ambicji nad możliwości...p.s. 20-osobowa grupa amatorów to chyba przesada jeszcze związanych razem liną!!! braterstwo liny???!!!! jeden sie posliznie - lecicie wszyscy- pomyslunku życzę.... wyciągnijcie wnioski i zastanówcie jak sięnaprawić wasze błędy zamiast się kłocić, kłótnia tylko utwierdza przeciwnika w jego błędach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MateuszR Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 22:55 nam w peru wlasnie taki maruder zepsul klimat, nie wyszedl na szczyt a potem co grupa chciala wywalczyc u 4ch...elendz musial negowac. zdobylem z nimi kili ale Peru zalamka!! sprawa skonczy sie w sadzie za nie dotrzymanie warunkow umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FB Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetia.net.pl 19.07.11, 21:58 Oficjalne stanowisko wobec wypowiedzi Pana Mateusza R Program wyprawy nie został zrealizowany o Nazca, które z racji wcześniej doskonałych stosunków z 4challenge otrzymał Pan gratis i jest na to korespondencja więc jaki zwrot za niezrealizowany program? Myślę, że to ważny punkt, o którym Pan zapomniał. Natomiast główną przyczyną niezrealizowania Nazca był rejs rzeką Ukajali do Iquitos, który trwał o dwa dni dłużej niż przewidują to wszelkie łatwo dostępne informacje. Niestety to już jest siła wyższa, na którą wpływu nikt nie ma poza przyrodą i warunkami wodnymi na rzece. Później dobrowolnie Pan wybrał dalszy przebieg wyprawy mając na względzie przedłużający się rejs. Wszystkie bilety lotnicze zostały wykupione za Państwa zgodą, ani jedna rezerwacja nie została zrobiona bez konsultacji z Państwem R, co więcej Państwo R 'okroili program' uniemożliwiając wylot wcześniej bo jak się okazało – nie mogli Państwo wcześniej opuścić kraju... co jest podkreślane w naszej wspólnej korespondencji wielokrotnie. Czy pozostali uczestnicy o tym wiedzą? Najcięższy i najbardziej nieuczciwy zarzut dotyczy góry Pisco. Proszę sobie przejrzeć wszelkie informacje zawarte w internecie dotyczące góry Pisco zarówno w języku hiszpańskim jak i angielskim, wszystkie zawierają kategoryzowaną górę jako trekkingową na miarę Cordilliera Blanca gdzie innych - łatwiejszych gór tam nie ma. Oczywiście nie jest to łatwy trek, ale jak wspomniałem takie są góry Cordilliera Blanca. Jeśli będzie Pan miał problemy służę pomocą w odnalezieniu tych informacji. Najważniejsze jest jednak to że zostali Państwu zapewnieni przewodnicy IVBV - 3 przewodników - po jednym na każde dwie osoby, którzy bierą odpowiedzialność za Państwa prowadząc na Pisco i są przeszkoleni doskonale w swojej dziedzinie i dochowaniu bezpieczeństwa, a także w tym by wprowadzać osoby nawet niedoświadczone bo taki mają zawód. Byli Państwo wszyscy związani liną!!! Nie ma tu mowy o narażaniu na niebezpieczeństwo – wszystko zostało wykonane w najwyższym międzynarodowym IVBV poziomie. Nie ma też mowy o naszym niedoinformowaniu bowiem Państwo w ogóle nie pytali nas o to jakie trudności ma góra, a jedynie czy będą potrzebne raki i czekany. Oczywiście odpowiedziałem osobiście Pani przed wyjazdem, że będą i że wszystko zapewni organizacja przewodnicka. Jestem zaskoczony że nawet przewodnicy IVBV którzy od lat walczą z innymi formami prowadzenia w góry nie oparli się zarzutowi z Państwa strony o narażenie na niebezpieczeństwo. Wpadanie do 'szczeliny lodowej po kolana czy po pas to norma w górach lodowcowych. Przewodnik stara się nie dopuszczać do takiej sytuacji w miarę możliwości jakie daje teren lodowcowy. Zresztą dla ludzi wtajemniczonych stwierdzenie IVBV załatwia sprawę. Kolejnym nieporozumieniem związanym z Pisco jest to, że nie znam ludzi planujących zdobywanie wymarzonych zaplanowanych szczytów bez wcześniejszego doinformowania się we własnym zakresie o wybranym celu, poczytania, poruszenia wyobraźni, nabrania ochoty na tą górę itp. W przeciwnym razie taki cel jest bez sensu - po co jechać? Pytam? Zostaliście poinformowani jaka to będzie góra wcześniej, a nawet jest wpisana na stałe w program więc... Poza tym nie przez przypadek nazwa naszej organizacji jest taka jaka jest '4challenge' ze stałych hasłem 'podejmij wyzwanie!'. Pozostaje zadać pytanie co Pan robił na wyjeździe z 4challenge, a nie z Itaką czy Rainbow? Jak sądzę Kilimanjaro było dla Pana pierwszą wyprawą w życiu... pojawił się apetyt na inne, a tu niespodzianka? Jeśli chce się podróżować w stylu Cejrowskiego czy innych znanych podróżników trzeba zapomnieć o idealnej przewidywalności zdarzeń - trzeba umieć żyć przygodą i radzić sobie z problemami. Kilimanjaro to pogranicze wypraw i wakacji nad morzem... stąd naprawdę daleko jeszcze do prawdziwych przedsięwzięć podróżniczych na miarę wypraw przez duże W. A propos informacji przedwyprawowych i zarzucanego niedoinformowania z naszej strony protestuję. Nie jest to prawdą. Zarówno przed Kilimanjaro, z którego była Pan zadowolony jak i przed Peru otrzymali Państwo informacje dot. sposobu prowadzenia i spodziewanych trudności na wyprawie. Ponadto informacje te są stale dostępne w każdej umowie oraz na naszej stronie pod adresem: www.4challenge.org/o-nas/jak,to,robimy Lider wyprawy nie miał problemów z kontaktem z siedzibą firmy więc mniemam, że z Państwa strony żadnych prób nie było a jedyny wysłany SMS doszedł bez trudu i został wzięty pod uwagę przy planowaniu dalszej części wyprawy. Podczas wyprawy bez problemu mailowaliśmy z liderem więc jakoś w naszej poczcie wiadomości od Państwa nie odnotowaliśmy. Trudno tu mówić o pozostaniu samym sobie mając lidera na całą wyprawę przy sobie. Mam nadzieję że w przyszłości znajdzie Pan coś dla siebie w podróżach co będzie Panu odpowiadało i Panskim oczekiwaniom bo ten adres i pomysł na spędzanie czasu wg mojej opinii okazał się nietrafiony. Nie dla każdego są takie podróże i pokonywanie wyzwań. Dlaczego pomija Pan fakt, że podczas tej wyprawy zaginął pozostawiony pod Państwa opieką dobytek firmy i prywatnej osoby wart około 30 000 zł. Dlaczego takiego ważnego zdarzenia nie odnotował Pan w swoich - pisanych na wysokim poziomie - wywodach? Jakieś luki w pamięci? A może i to jest najważniejsze. Przez nieuwagę uczestników stracono mienie – aparaty fotograficzne znacznej wartości należące do lidera oraz znaczącą część pieniędzy i sprzętu firmy. Klienci nie maja obowiązku pilnowania bagażu, ale jeśli się tego podejmują na wspólnej kameralnej wyprawie....? W końcu można było odmówić!!! Lider pozostawił dobytek w wierze, że będzie on bardziej bezpieczny z 6tką osób niż z nim przedzierającym się przez peruwiańskie miasto przy załatwianiu kolejnych formalności. Tymczasem pozostał bez sprzętu z koniecznością spłacenia zaginionych pieniędzy. Zapewne po takim wydarzeniu atmosfera w grupie opadła. Może zarzuty zatem wynikają z poczucia winy, a niektórzy bronią się atakując? Więc powiem tak... Nie uda Wam się moralnie obronić, czego byście nie napisali. W kategoriach biznesu byliśmy zmuszeni do poprowadzenia wyprawy do końca i to zrobiliśmy, ale jest coś jeszcze – coś więcej – niż tylko kontakty biznesowe. Są jeszcze ludzie, a Ci, nawet Wasi przyjaciele którzy byliby na prywatnym wyjeździe nigdy by Wam nie wybaczyli gdybyście przez własne olewactwo przyczynili się do utraty ich 30 000 zł po czym na to wszystko się wyp....! To byłby z pewnością koniec przyjaźni. Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego. Zespół 4challenge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MateuszR Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 22:53 kili ( na ktorym bylem z 4ch...elendz w 2010) to idealna wyprawa w porownaniu z Peru!! ale to opisze szerzej w kolejnych postach. panowie w umowie opisali jak to bedziemy latali samolotami, a liderowi kazali wozic nas po 1000 km autobusem. kasa zdarta za nic!! oczywiscie program nie zostal zrealizowany, bo nie bylo szans na jego realizacje!! panowie w programi opisali 22 dni, a przeloty przygotowali na 21. Nazca, za ktora zaplacilismy po 500 USD ( przelot samolotem ) oczywiscie nie doszla do skutku ( liderowi pwiedzieli ze ma nas zawiesc autobusem - okolo 150 USD), dobrze ze w umowie wszystko jest opisane, wyrok pewny, pawelek z krzysią bekna za to ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FB Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetia.net.pl 19.07.11, 22:01 Oficjalne stanowisko wobec wypowiedzi Pana MateuszaR Panowie nie opisali w umowie rzeczy o których wspomina Pan Mateusz R. Niczego też Pan MateuszR nie zapłacił za Nazca... Program wyprawy nie został zrealizowany o Nazca, które z racji wcześniej doskonałych stosunków z 4challenge otrzymał Pan gratis i jest na to korespondencja więc jaki zwrot za niezrealizowany program? Myślę, że to ważny punkt, o którym Pan zapomniał. Natomiast główną przyczyną niezrealizowania Nazca był rejs rzeką Ukajali do Iquitos, który trwał o dwa dni dłużej niż przewidują to wszelkie łatwo dostępne informacje. Niestety to już jest siła wyższa, na którą wpływu nikt nie ma poza przyrodą i warunkami wodnymi na rzece. Później dobrowolnie Pan wybrał dalszy przebieg wyprawy mając na względzie przedłużający się rejs. Wszystkie bilety lotnicze zostały wykupione za Państwa zgodą, ani jedna rezerwacja nie została zrobiona bez konsultacji z Państwem R, co więcej Państwo R 'okroili program' uniemożliwiając wylot wcześniej bo jak się okazało – nie mogli Państwo wcześniej opuścić kraju... co jest podkreślane w naszej wspólnej korespondencji wielokrotnie. Czy pozostali uczestnicy o tym wiedzą? Najcięższy i najbardziej nieuczciwy zarzut dotyczy góry Pisco. Proszę sobie przejrzeć wszelkie informacje zawarte w internecie dotyczące góry Pisco zarówno w języku hiszpańskim jak i angielskim, wszystkie zawierają kategoryzowaną górę jako trekkingową na miarę Cordilliera Blanca gdzie innych - łatwiejszych gór tam nie ma. Oczywiście nie jest to łatwy trek, ale jak wspomniałem takie są góry Cordilliera Blanca. Jeśli będzie Pan miał problemy służę pomocą w odnalezieniu tych informacji. Najważniejsze jest jednak to że zostali Państwu zapewnieni przewodnicy IVBV - 3 przewodników - po jednym na każde dwie osoby, którzy bierą odpowiedzialność za Państwa prowadząc na Pisco i są przeszkoleni doskonale w swojej dziedzinie i dochowaniu bezpieczeństwa, a także w tym by wprowadzać osoby nawet niedoświadczone bo taki mają zawód. Byli Państwo wszyscy związani liną!!! Nie ma tu mowy o narażaniu na niebezpieczeństwo – wszystko zostało wykonane w najwyższym międzynarodowym IVBV poziomie. Nie ma też mowy o naszym niedoinformowaniu bowiem Państwo w ogóle nie pytali nas o to jakie trudności ma góra, a jedynie czy będą potrzebne raki i czekany. Oczywiście odpowiedziałem osobiście Pani przed wyjazdem, że będą i że wszystko zapewni organizacja przewodnicka. Jestem zaskoczony że nawet przewodnicy IVBV którzy od lat walczą z innymi formami prowadzenia w góry nie oparli się zarzutowi z Państwa strony o narażenie na niebezpieczeństwo. Wpadanie do 'szczeliny lodowej po kolana czy po pas to norma w górach lodowcowych. Przewodnik stara się nie dopuszczać do takiej sytuacji w miarę możliwości jakie daje teren lodowcowy. Zresztą dla ludzi wtajemniczonych stwierdzenie IVBV załatwia sprawę. Kolejnym nieporozumieniem związanym z Pisco jest to, że nie znam ludzi planujących zdobywanie wymarzonych zaplanowanych szczytów bez wcześniejszego doinformowania się we własnym zakresie o wybranym celu, poczytania, poruszenia wyobraźni, nabrania ochoty na tą górę itp. W przeciwnym razie taki cel jest bez sensu - po co jechać? Pytam? Zostaliście poinformowani jaka to będzie góra wcześniej, a nawet jest wpisana na stałe w program więc... Poza tym nie przez przypadek nazwa naszej organizacji jest taka jaka jest '4challenge' ze stałych hasłem 'podejmij wyzwanie!'. Pozostaje zadać pytanie co Pan robił na wyjeździe z 4challenge, a nie z Itaką czy Rainbow? Jak sądzę Kilimanjaro było dla Pana pierwszą wyprawą w życiu... pojawił się apetyt na inne, a tu niespodzianka? Jeśli chce się podróżować w stylu Cejrowskiego czy innych znanych podróżników trzeba zapomnieć o idealnej przewidywalności zdarzeń - trzeba umieć żyć przygodą i radzić sobie z problemami. Kilimanjaro to pogranicze wypraw i wakacji nad morzem... stąd naprawdę daleko jeszcze do prawdziwych przedsięwzięć podróżniczych na miarę wypraw przez duże W. A propos informacji przedwyprawowych i zarzucanego niedoinformowania z naszej strony protestuję. Nie jest to prawdą. Zarówno przed Kilimanjaro, z którego była Pan zadowolony jak i przed Peru otrzymali Państwo informacje dot. sposobu prowadzenia i spodziewanych trudności na wyprawie. Ponadto informacje te są stale dostępne w każdej umowie oraz na naszej stronie pod adresem: www.4challenge.org/o-nas/jak,to,robimy Lider wyprawy nie miał problemów z kontaktem z siedzibą firmy więc mniemam, że z Państwa strony żadnych prób nie było a jedyny wysłany SMS doszedł bez trudu i został wzięty pod uwagę przy planowaniu dalszej części wyprawy. Podczas wyprawy bez problemu mailowaliśmy z liderem więc jakoś w naszej poczcie wiadomości od Państwa nie odnotowaliśmy. Trudno tu mówić o pozostaniu samym sobie mając lidera na całą wyprawę przy sobie. Mam nadzieję że w przyszłości znajdzie Pan coś dla siebie w podróżach co będzie Panu odpowiadało i Panskim oczekiwaniom bo ten adres i pomysł na spędzanie czasu wg mojej opinii okazał się nietrafiony. Nie dla każdego są takie podróże i pokonywanie wyzwań. Dlaczego pomija Pan fakt, że podczas tej wyprawy zaginął pozostawiony pod Państwa opieką dobytek firmy i prywatnej osoby wart około 30 000 zł. Dlaczego takiego ważnego zdarzenia nie odnotował Pan w swoich - pisanych na wysokim poziomie - wywodach? Jakieś luki w pamięci? A może i to jest najważniejsze. Przez nieuwagę uczestników stracono mienie – aparaty fotograficzne znacznej wartości należące do lidera oraz znaczącą część pieniędzy i sprzętu firmy. Klienci nie maja obowiązku pilnowania bagażu, ale jeśli się tego podejmują na wspólnej kameralnej wyprawie....? W końcu można było odmówić!!! Lider pozostawił dobytek w wierze, że będzie on bardziej bezpieczny z 6tką osób niż z nim przedzierającym się przez peruwiańskie miasto przy załatwianiu kolejnych formalności. Tymczasem pozostał bez sprzętu z koniecznością spłacenia zaginionych pieniędzy. Zapewne po takim wydarzeniu atmosfera w grupie opadła. Może zarzuty zatem wynikają z poczucia winy, a niektórzy bronią się atakując? Więc powiem tak... Nie uda Wam się moralnie obronić, czego byście nie napisali. W kategoriach biznesu byliśmy zmuszeni do poprowadzenia wyprawy do końca i to zrobiliśmy, ale jest coś jeszcze – coś więcej – niż tylko kontakty biznesowe. Są jeszcze ludzie, a Ci, nawet Wasi przyjaciele którzy byliby na prywatnym wyjeździe nigdy by Wam nie wybaczyli gdybyście przez własne olewactwo przyczynili się do utraty ich 30 000 zł po czym na to wszystko się wyp....! To byłby z pewnością koniec przyjaźni. Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego. Zespół 4challenge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MateuszR Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 22:46 całkowicie się zgadzam, właśnie to przeżywaliśmy przez ostatnie 3 tygodnie w Peru !! AMATORKA!! Kolesie liczą na łatwą kase, robią wały z podatkami każąc wozić ze sobą tysiące USD i płacić na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FB Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetia.net.pl 19.07.11, 22:03 Oficjalne stanowisko wobec wypowiedzi Pana Mateusza R Dlaczego pomija Pan fakt, że podczas tej wyprawy zaginął pozostawiony pod Państwa opieką dobytek firmy i prywatnej osoby wart około 30 000 zł. Dlaczego takiego ważnego zdarzenia nie odnotował Pan w swoich - pisanych na wysokim poziomie - wywodach? Jakieś luki w pamięci? A może i to jest najważniejsze. Przez nieuwagę uczestników stracono mienie – aparaty fotograficzne znacznej wartości należące do lidera oraz znaczącą część pieniędzy i sprzętu firmy. Klienci nie maja obowiązku pilnowania bagażu, ale jeśli się tego podejmują na wspólnej kameralnej wyprawie....? W końcu można było odmówić!!! Lider pozostawił dobytek w wierze, że będzie on bardziej bezpieczny z 6tką osób niż z nim przedzierającym się przez peruwiańskie miasto przy załatwianiu kolejnych formalności. Tymczasem pozostał bez sprzętu z koniecznością spłacenia zaginionych pieniędzy. Zapewne po takim wydarzeniu atmosfera w grupie opadła. Może zarzuty zatem wynikają z poczucia winy, a niektórzy bronią się atakując? Więc powiem tak... Nie uda Wam się moralnie obronić, czego byście nie napisali. W kategoriach biznesu byliśmy zmuszeni do poprowadzenia wyprawy do końca i to zrobiliśmy, ale jest coś jeszcze – coś więcej – niż tylko kontakty biznesowe. Są jeszcze ludzie, a Ci, nawet Wasi przyjaciele którzy byliby na prywatnym wyjeździe nigdy by Wam nie wybaczyli gdybyście przez własne olewactwo przyczynili się do utraty ich 30 000 zł po czym na to wszystko się wyp....! To byłby z pewnością koniec przyjaźni. Program wyprawy nie został zrealizowany o Nazca, które z racji wcześniej doskonałych stosunków z 4challenge otrzymał Pan gratis i jest na to korespondencja więc jaki zwrot za niezrealizowany program? Myślę, że to ważny punkt, o którym Pan zapomniał. Natomiast główną przyczyną niezrealizowania Nazca był rejs rzeką Ukajali do Iquitos, który trwał o dwa dni dłużej niż przewidują to wszelkie łatwo dostępne informacje. Niestety to już jest siła wyższa, na którą wpływu nikt nie ma poza przyrodą i warunkami wodnymi na rzece. Później dobrowolnie Pan wybrał dalszy przebieg wyprawy mając na względzie przedłużający się rejs. Wszystkie bilety lotnicze zostały wykupione za Państwa zgodą, ani jedna rezerwacja nie została zrobiona bez konsultacji z Państwem R, co więcej Państwo R 'okroili program' uniemożliwiając wylot wcześniej bo jak się okazało – nie mogli Państwo wcześniej opuścić kraju... co jest podkreślane w naszej wspólnej korespondencji wielokrotnie. Czy pozostali uczestnicy o tym wiedzą? Najcięższy i najbardziej nieuczciwy zarzut dotyczy góry Pisco. Proszę sobie przejrzeć wszelkie informacje zawarte w internecie dotyczące góry Pisco zarówno w języku hiszpańskim jak i angielskim, wszystkie zawierają kategoryzowaną górę jako trekkingową na miarę Cordilliera Blanca gdzie innych - łatwiejszych gór tam nie ma. Oczywiście nie jest to łatwy trek, ale jak wspomniałem takie są góry Cordilliera Blanca. Jeśli będzie Pan miał problemy służę pomocą w odnalezieniu tych informacji. Najważniejsze jest jednak to że zostali Państwu zapewnieni przewodnicy IVBV - 3 przewodników - po jednym na każde dwie osoby, którzy bierą odpowiedzialność za Państwa prowadząc na Pisco i są przeszkoleni doskonale w swojej dziedzinie i dochowaniu bezpieczeństwa, a także w tym by wprowadzać osoby nawet niedoświadczone bo taki mają zawód. Byli Państwo wszyscy związani liną!!! Nie ma tu mowy o narażaniu na niebezpieczeństwo – wszystko zostało wykonane w najwyższym międzynarodowym IVBV poziomie. Nie ma też mowy o naszym niedoinformowaniu bowiem Państwo w ogóle nie pytali nas o to jakie trudności ma góra, a jedynie czy będą potrzebne raki i czekany. Oczywiście odpowiedziałem osobiście Pani przed wyjazdem, że będą i że wszystko zapewni organizacja przewodnicka. Jestem zaskoczony że nawet przewodnicy IVBV którzy od lat walczą z innymi formami prowadzenia w góry nie oparli się zarzutowi z Państwa strony o narażenie na niebezpieczeństwo. Wpadanie do 'szczeliny lodowej po kolana czy po pas to norma w górach lodowcowych. Przewodnik stara się nie dopuszczać do takiej sytuacji w miarę możliwości jakie daje teren lodowcowy. Zresztą dla ludzi wtajemniczonych stwierdzenie IVBV załatwia sprawę. Kolejnym nieporozumieniem związanym z Pisco jest to, że nie znam ludzi planujących zdobywanie wymarzonych zaplanowanych szczytów bez wcześniejszego doinformowania się we własnym zakresie o wybranym celu, poczytania, poruszenia wyobraźni, nabrania ochoty na tą górę itp. W przeciwnym razie taki cel jest bez sensu - po co jechać? Pytam? Zostaliście poinformowani jaka to będzie góra wcześniej, a nawet jest wpisana na stałe w program więc... Poza tym nie przez przypadek nazwa naszej organizacji jest taka jaka jest '4challenge' ze stałych hasłem 'podejmij wyzwanie!'. Pozostaje zadać pytanie co Pan robił na wyjeździe z 4challenge, a nie z Itaką czy Rainbow? Jak sądzę Kilimanjaro było dla Pana pierwszą wyprawą w życiu... pojawił się apetyt na inne, a tu niespodzianka? Jeśli chce się podróżować w stylu Cejrowskiego czy innych znanych podróżników trzeba zapomnieć o idealnej przewidywalności zdarzeń - trzeba umieć żyć przygodą i radzić sobie z problemami. Kilimanjaro to pogranicze wypraw i wakacji nad morzem... stąd naprawdę daleko jeszcze do prawdziwych przedsięwzięć podróżniczych na miarę wypraw przez duże W. A propos informacji przedwyprawowych i zarzucanego niedoinformowania z naszej strony protestuję. Nie jest to prawdą. Zarówno przed Kilimanjaro, z którego była Pan zadowolony jak i przed Peru otrzymali Państwo informacje dot. sposobu prowadzenia i spodziewanych trudności na wyprawie. Ponadto informacje te są stale dostępne w każdej umowie oraz na naszej stronie pod adresem: www.4challenge.org/o-nas/jak,to,robimy Lider wyprawy nie miał problemów z kontaktem z siedzibą firmy więc mniemam, że z Państwa strony żadnych prób nie było a jedyny wysłany SMS doszedł bez trudu i został wzięty pod uwagę przy planowaniu dalszej części wyprawy. Podczas wyprawy bez problemu mailowaliśmy z liderem więc jakoś w naszej poczcie wiadomości od Państwa nie odnotowaliśmy. Trudno tu mówić o pozostaniu samym sobie mając lidera na całą wyprawę przy sobie. Mam nadzieję że w przyszłości znajdzie Pan coś dla siebie w podróżach co będzie Panu odpowiadało i Panskim oczekiwaniom bo ten adres i pomysł na spędzanie czasu wg mojej opinii okazał się nietrafiony. Nie dla każdego są takie podróże i pokonywanie wyzwań. Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego. Zespół 4challenge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kondor Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.c197.msk.pl 20.07.11, 11:27 Bankomat na wulkanie to tylko u Majewskiego! A nie przyszło ci do głowy,że mając wielu kontrahentów trudno opłacać wszystko z kraju? Więc jezdzi sie z kasą bo lider tez nie jest bankiem. A jak pilnowaliście bagażu w którym była kasa i sprzęt to niestety mozna przeczytać. ? I przewodnicy z certyfikatem tez nie satysfakcjonujący. Oceniając po stratach-to na pewno nie jest łatwa kasa Współczuje organizatorom takich klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
beretwpaski Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 11.08.11, 21:33 Pamientajta! W 4ch ZAWSZE winny jest klient! I juz! Hej! Jakby se te myśl na stronce wypisali, to przynajmniej nikt nie mógłby mieć do nich żalu. Ino do siebie! Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 77.223.200.* 26.08.10, 19:31 Czytam te posty i zastanawiam się dlaczego Polacy zamiast cieszyć się wakacjami , wyprawą szukają mankamentów. To takie nasze-totalne malkontenctwo. Jak już wcześniej pisałam, byłam w lutym na kili. Wyprawę prowadził ów prawnik z Wrocławia-wesoły , młody człowiek. Ja byłam zadowolona a i z rozmów z innymi uczestnikami odniosłam wrażenie ,że oni również. Oczywiście były drobne niedogodności ,na które byłam przygotowana i nastawiona i które wiązały się z charakterem kraju , wyprawy i nie były uciążliwe. No chyba ,że się na siłę szuka dziury w całym. Zatem podtrzymuję moje dobre zdanie o biurze. Ale czytając te posty coś zwróciło moją uwagę- dwa wpisy : Danki i Zdobywcy Kili 2010. Nadane z tego samego adresu komputerowego i w odstępie 3 minut. Przypadek??? Watpię. Może komuś zależy na przedstawieniu biura w złym świetle ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sierota Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.183.246.188.dsl.dynamic.eranet.pl 26.08.10, 19:43 > Danki i Zdobywcy Kili 2010. Nadane z tego samego adresu > komputerowego i w odstępie 3 minut To iPlus ma już tylko jednego abonenta??? Co za kryzys, dajta spokoj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forrest Gump Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 23:12 Gość: 12filip 26.08.10, 20:24 Odpowiedz Tak ma chłop (Dominik) prawo do własnego zdania ale nie może kłamać co do faktów, co niestety robi nie widomo po co. Widziałem tak samo jak miaac7, jak lider dosłownie faceta prowadził prawie trzymajac za pasek od plecaka, żeby się gość nie zwalił po zboczu a ten pisze takie bzdety. Chyba Wam malkontenci z wycieczek do Egiptu brakuje już argumentów by mieszać z błotem ludzi którzy naprawdę się starali by było ok. Szkoda że któryś z organizatorów dotychczas nie zabrał głosu w tej dyskusji, myślę że jednak mają coś lepszego do roboty... Albo Paweł pseudonim "Sokół" lub Maciej pseudonim "prawnik" najlepszy lider jaki widziała góra Elbrus stara się za wszelką cenę podważyć wiarygodność napisanych tutaj opinii. Obstawiam że to raczej Sokół jest autorem tego posta bowiem przedstawia on jego styl czyli chamstwo, arogancję, obrażanie i obronę poprzez atak. Nie wierzę że którykolwiek z uczestników wyprawy na Elbrus lipiec/sierpień 2010 mógłby stanąć w obronie organizatora 4challenge. Nikt nie był zadowolony z organizacji więc wątpię aby nagle zaczął ich bronić. Dominik miał odwagę podpisać się i dla tego teraz zbiera najwięcej batów, chociaż w swojej ocenie bardzo delikatnie i subtelnie ich podsumował. Uważam że jak już ktoś wcześniej wspomniał $challenge jest dobrze zorganizowaną firmą w internecie i super wypromowaną , ale cała reszta i sposób jej działania jest mierny i żenujący. Dlatego ostrzegam wszystkich potencjalnych klientów aby się nastawili na ekstremalne przygody, bowiem to nie jest wyjazd do kurortu w Egipcie tylko jazda bez trzymanki z 4challenge. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.10, 23:58 ...szkoda Forrest że Tobie zabrakło odwagi aby się podpisać. Boisz się że po takich postach nikt nie będzie chciał z Tobą nigdzie jechać? "Forrest Gump"... ten pseudonim sam sobie nadałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika kumpel Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.10, 08:47 Ech! 4challenge dało ciała po raz kolejny i nie dziwcie się, że się będzie bronić jak zraniony lew. Przecież to ich biznes. Znacznie lepiej by było gdyby się w takim samym stopniu przykładali do roboty co do aktywności w internecie! A co do "widziałem na własne oczy" to lider holował Lecha a nie Dominika! Ale to nic niezwykłego troszkę się pomylić przy tak zajefajnej organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Mański Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.elblag.vectranet.pl 30.08.10, 09:04 Dla tych co nie czytali poprzedniego posta uważnie: 1. W żadnym miejscu nie napisałem, że moje niewejście jest winą czegoś innego niż słabe przygotowanie, a tym bardziej że winą obarczam 4Ch - bo tak nie jest.(Tu podziękowanie dla Jarka) 2. Cztery osoby (i całe szczęście, że tylko cztery)wymagały asysty przy zejściu na rożnych etapach, gdzie w 1 wypadku osoba nie weszła bo musiała sprowadzać koleżankę. Poziom bezpieczeństwa grupy blisko 20 osobowej ze strony 4Ch w górach zapewniały 2 osoby. 3. Wielu uczestników było niedoinformowanych, a i zdobycie szczegółowych informacji na miejscu nie było łatwe. To są suche fakty a nie ich interpretacja. Nie sądzę, że ktoś z uczestników może im zaprzeczyć, a organizator może sobie pisać co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
hakuna-mata Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 07.10.10, 08:47 Dawno nikt tu nie zaglądał, ale jeśli już ktoś się zdecyduje to mam pytanie, kto z osób, które weszły na szczyt otrzymał certyfikat, bo ja nie i myślę, że to jest kara za moje krytyczne, ale oczywiście słuszne uwagi pod adresem 4challenge. To tylko potwierdza moje zdanie o nieprofesjonalnym działaniu tej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Palikot Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 22:34 Ja otrzymałem i utwierdziłem się jeszcze bardziej o braku profesjonalizmu i robieniu wszystkiego na pałę. Na certyfikacie widnieje data zdobycia szczytu 31 lipiec a my przecież zdobyliśmy szczyt 1 sierpnia. Natomiast w "Liście przewodnim" napisali że spośród 21 uczestników aż 15 osób w tym 2 liderów osiągnęło szczyt co również jest nie prawdą bowiem w dniu zdobywania szczytu nie osiągnęło go 9 osób. Niby szczegół i drobnostka ale świadczy to po raz kolejny o braku profesjonalizmu i olewania wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.echostar.pl 15.10.10, 13:21 a ja bylem na Kilimanjaro z adventure-expedition.pl Jerzy Kostrzewa, bylo to w lutym tego roku, jestem zachwycony profesjonalizmem, zreszta wszyscy z grupy weszli na szczyt to tez o czyms swiadczy, pozdrawiam Michal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kara$ Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.150.167.183.csa-net.pl 17.10.10, 19:22 Ja w środę zakładam sprawę w sądzie. Nie otrzymałem biletu tylko informację ustną odnośnie daty mojego powrotu. Niby ok gdyby nie fakt, że po przybyciu na lotnisko okazało się, że nie lecę bo biletu dla mnie nie ma!!! Po telefonie do Pana Pawła okazało się, że mój lot był poprzedniego dnia!!! Ot drobne niedopatrzenie organizatora, które kosztowało mnie 1300 USD extra (przelot z Nairobi do Warszawy). Od blisko dwóch miesięcy 4Ch "wyjaśnia" tę sprawę i do tej pory nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Cierpliwość ma swoje granice... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł S. Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 22:59 Ale się czepiasz Byłeś w Afryce- byłeś a że powrót miałeś z przygodami, przecież to wyprawa a nie wczasy z AlfaStar Następnym razem jedź do Egiptu to może unikniesz niespodzianek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lizbet Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 77.223.200.* 19.10.10, 07:11 Jak łatwo na necie poszyć się pod kogoś i podpisać-Paweł S. Wszyscy odczytują to jednoznacznie. A prawdziwy Paweł S. nie napisałby takiego kretyńskiego wpisu. Co do Karaś-czy tylko Ty miałeś problem ze zrozumieniem daty powrotu? A reszta grupy? A może to trochę inaczej wyglądało? Odpowiedz Link Zgłoś
hakuna-mata Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 19.10.10, 12:48 Moim zdaniem to firma 4challenge ma problem z informowaniem uczestników o ewentualnych zmianach. Ja również nie zostałam poinformowana o zmianie terminu wyjazdu i gdyby nie przypadek w postaci maila od zupełnie obcej osoby, uczestnika wyprawy, która mieszkając niedaleko wysłała zapytanie o ewentualny transport, nie dowiedziałabym się o zmianie. Kiedy zadzwoniłam z pytaniem do firmy o aktualny termin, pan Paweł również tego nie wiedział. Dziwne ale niestety prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kara$ Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 85.219.203.* 19.10.10, 14:13 Pani Elżbieto Widać nie zna Pani szczegółów tej sytuacji (pomimo, że była Pani "liderem" tej wyprawy - co jak by nie bylo potwierdza poziom organizacji i zaplecza logistycznego 4Ch) zatem spieszę z wyjaśnieniem: §3 pkt 4 mojej umowy z 4Ch stanowi: "Organizator zobowiązuję się do następujących świadczeń na rzecz uczestnika: przekazania Uczestnikowi wszelkich informacji oraz dokumentów podróży koniecznych do jej odbycia" idac dalej art. 13 ustawy o usługach turystycznych z dnia 29 sierpnia 1997r. (Dz.U. z 1997r. Nr 133, poz. 884 z późn. zm.) stanowi co następuje: Organizator turystyki lub pośrednik turystyczny jest obowiązany podać klientowi, przed zawarciem umowy: 1) ogólne informacje o obowiązujących przepisach paszportowych, wizowych i sanitarnych, w szczególności o terminach oczekiwania na wydanie paszportu i wizy oraz o wymaganiach zdrowotnych dotyczących udziału w imprezie turystycznej, 2) informację o możliwości zawarcia umowy ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z udziału w imprezie turystycznej oraz o zakresie ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia. 2. Organizator turystyki jest obowiązany poinformować klienta o szczególnych zagrożeniach życia i zdrowia na odwiedzanych obszarach oraz o możliwości ubezpieczenia z tym związanego. Dotyczy to także zagrożeń powstałych po zawarciu umowy. 3. Organizator turystyki jest obowiązany we właściwym czasie, przed rozpoczęciem imprezy turystycznej, podać klientom: 1) nazwisko lub nazwę lokalnego przedstawiciela organizatora turystyki (lub innej instytucji), do którego klient może zwracać się w razie trudności, a także jego adres i numer telefonu, 2) w odniesieniu do imprez turystycznych dla dzieci - informację o możliwości bezpośredniego kontaktu z dzieckiem lub osobą odpowiedzialną w miejscu pobytu dziecka, 3) planowany czas przejazdu, miejsca i czas trwania postojów, 4) szczegółowe informacje dotyczące połączeń komunikacyjnych oraz miejsca, jakie klient będzie zajmował w środku transportu, w szczególności kabiny na statku lub przedziału sypialnego w pociągu. 3a. Informacje, o których mowa w ust. 1-3, powinny być podane klientowi na piśmie. 4. Udzielenie informacji, o których mowa w ust. 1-3, nie zwalnia organizatora turystyki od obowiązku opieki nad turystami. Informacja dla czytelnikow tego forum, ktorzy wciaz sie zastanawiaja nad wyjazdem z 4Ch - NIE OTRZYMALEM ZADNEJ Z TYCH INFORMACJI!!! Zatem pytanie...gdzie bilet na mój lot, gdzie reszta informacji, do ktorych przekazania uczestnikowi zobowiazany jest organizator??? Ustne informacje, ktore zostaly mi przekazane nijak nie mialy sie do rzeczywistosci. Tlumaczenie 4Ch, ze nie odpowiada za problemy techniczne zwiazane z poczta elektroniczna (caly czas twierdzicie, ze wyslaliscie mi e-bilet poczta elektorniczna pytanie na jaki adres, bo na zaden, ktory podalem bilet nie dotarl) oraz ze inni uczestnicy nie mieli problemow jest na poziomie, ktory reprezentujecie jesli chodzi o logistyke = miernym. Nie omawiamy sytuacji innych tylko moja i obowiazuja zapisy z mojej umowy, ktore nie zostaly zrealizowane. Moze warto rowniez dodac, ze miejsce startowe w umowie zostalo zdefiniowane jako Kilimanjaro Int. Airport...Pani Elżbieto pytanie zatem, czy będąc w Afryce była Pani ze mną jako lider w tym miejscu? Nie! I kolejna rzecz, pkt 4 art 13 ustawy jasno określa, że uczestnicy wycieczki zorganizowanej powinni być pod stałą opieką organizatora. Informacja dla ludzi, ktorzy zastanawiaja sie nad wyjazdem z 4Ch -> W moim przypadku wygladalo to tak, ze wraz z innym uczestnikiem, ktory podobnie jak ja nie uczestniczyl w Safari zostalismy zostawieni sami sobie juz w Tanzanii. Nie bylo to problemem bo nie jestesmy malymi dziecmi, ale ustawa jasno okresla jak powinno byc to zorganizowane. Pytanie tylko co byloby w przypadku, gdybym nie mial ze soba karty kredytowej i nie mial czym zaplacic za bilet, poniewaz informacji dotyczacych lokalnego przedstawiciela, ktorych przekazanie mi bylo obowiazkiem organizatora w mysl zapisow ustawy rowniez nie otrzymalem??? Jak pisalem wczesniej zaniedban ze strony 4Ch byla cala masa. Ludzie zazwyczaj nawet nie zdaja sobie sprawy jak faktycznie powinna byc zorganizowana taka wycieczka dlatego, gdy tylko osiagna zalozony cel (w tym wypadku dotyczylo to wejscia na Kili - przy okazji polecam wszystkim, kazdy zdrowy czlowiek o przecietnej kondycji moze wejsc na Uhuru) po prostu pomijaja milczeniem "drobne wpadki" pelni szczescia, ze zrealizowali jedno ze swoich marzen. Jednak po to ustawodawca wymyslili ustawe, aby regulowac tego typu sprawy. Swoja droga umowy pisane przez 4Ch w zaden sposob nie odpowiadaja wymogom ustawy o czym dowiedzialem sie niestety po fakcie (podpisalem "gniot" autorstwa 4Ch, ktory trudno nazwac umowa), ale to akurat bedzie tematem postepowania Wojewody Dolnoślaskiego, ktorego kontroli mozecie sie spodziewac (mam nadzieje przed koncem tego roku). Aha przed wyjazdem moze zapytajcie o uprawnienia, przebyte szkolenia i kursy Waszych liderow z 4Ch - Pani Ewa w tym miejscu moze pochwalic sie swoim doswiadczeniem w zakresie dzialania w gorach wysokich. Jest to odpowiedz na post "Pawla S" i "lizabet", aby forumowicze mieli jasnosc sprawy. Nie bede sie wiecej kontaktowal z 4Ch poprzez telefony, emile czy fora internetowe bo przypomina to rozmowe ze sciana. Chodzi po prostu, aby ostrzec innych ludzi przed dziadostwem i amatorstwem. Sprawa bedzie rozwiazana przez wlasciwy sad oraz Wojewode Dolnoslaskiego i dalsze komentarze sa tu zbedne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lizbet Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.c192.msk.pl 19.10.10, 14:51 Dlaczego Elzbietą??? Mam na imię Urszula i mam 58 lat więc liderem żadnej wyprawy raczej nie byłam . Ha,ha. Natomiast była na wyprawie moja siostrzenica i była zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lizbet Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.c192.msk.pl 19.10.10, 14:53 Aha. Paweł S.=Forrest Gump. Taka ciekawostka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forrest gump Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.10, 17:49 Wow szacun jak na babcie to masz niezły zmysł detektywa internetowego. Ciekawe na podstawie czego to stwierdziłaś, chyba nie sugerowałaś się tym że obydwoje korzystamy z tego samego operatora czyli TPSA jak i kilka milionów ludzi w Polsce. A swoją drogą skoro nigdzie nie byłaś z 4ch to morda w kubeł i nie zabieraj głosu, bo jakoś ci nie wierzę że nie jesteś jedną z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.chello.pl 19.10.10, 22:44 Witam a ja myślę że ta firma powinna obniżyć ceny tak, żeby do interesu dołożyć i w umowie powinien znaleźć się zapis że gwarantują podcieranie tyłka mięczakom dla których wyprawa okazała się zbyt trudna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beretwpaski Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 21.10.10, 18:03 trzymam kciuki! może jak będą musieli troszkę kaski upuścić, to zastanowią się chwilkę nad swoim zachowaniem? chociaż - nie! dokop im po prostu za chamstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kara$ Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 85.219.203.* 26.05.11, 15:44 Chwilę to trwało, ale może powoli sprawa zacznie się wyjaśniać. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy wystosował Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym nakazuje aby pozwany Paweł Sokołowski zapłacił na moją rzecz sporną kwotę wraz z ustawowymi odsetkami oraz opłatę od pozwu (w sumie ok. 5000 PLN). Zobaczymy, czy 4Ch mają choć trochę honoru...czy trzeba będzie wynajmować firmę windykacyjną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fgttp Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 193.106.229.* 19.10.10, 23:09 A co to za biuro? Czym sie tu podniecać jak nikt nie zna takiej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Lisiecka Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.bielawa.vectranet.pl 27.10.10, 20:13 co prawda nie wyjezdzałam z 4challenge, ale bez większego problemu otrzymałam zwrot zaliczki w ciągu miesiąca od napisania rezygnacji. Zwrot zaliczki był wyższy niż minimum, które wynikało z umowy - co miło mnie zaskoczyło. Nie było problemu (po zakomunikowaniu rezygnacji),zeby ktos nie odbierał moich telefonów, czy nie odpisywał na maile. Kontakt i ogólne udzielone informacje przed podpisaniem umowy również oceniam wysoko. Chociaż trudno mi się wypowiadac co do profesjonalizmu 4challenge, to nie mam wątpliwości co do uczciwości jej przedstawicieli. Pawła Sokołowskiego, z którym miałam kontakt w międzyczasie, uwazam za osobę komunikatywną, otwartą i moze nieco zakręconą- w pozytywnym znaczeniu tego słowa (a byc moze po prostu za dużo ma na głowie). Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 16:16 Komunikat francuskiej żandarmerii: "Fałszywy przewodnik z Polski, który prowadził grupę osób na Mont Blanc wraz z drugim rodakiem, który zginął w niedzielę (także wykonywał ten zawód bezprawnie,) został postawiony przed sądem" - podała żandarmeria. Mężczyzna w wieku 43 lat zostanie postawiony przed trybunałem poprawczym Bonneville (Haute-Savoie) pod koniec września w sprawie przestępstwa przywłaszczenia tytułu, podlegającemu karze więzienia oraz grzywnie w wysokości 15.000 euro. Ten fałszywy przewodnik, tytułujący się dyplomem pozwalającym prowadzić klientów w „pewne polskie masywy górskie, a nie francuskie” prowadził ze swoim rodakiem w wieku 35 lat zespół składający się z 2 Australijczyków i Polaka, w celu zdobycia szczytu Mont-Blanc." Wspomniana w tej informacji "wyprawa partnerska" firmy z Wrocławia to kolejny tragiczny przykład chciwości biorącej góre nad rozsądkiem. 12 lipca 2010 roku, 300-metrowy upadek w kuluarze Gouter skończył się śmiercią - pozostali uczestnicy zostali uratowani przez żandarmów. Rozprawa osoby pełniacej funkcję lidera grupy ma się odbyć 23 września, a żandarmeria rozważa również kroki prawne pod adresem organizatora wyjazdu. Informacja zostanie uzupełniona po ogłoszeniu wyroku. Oczywiście to była wyprawa 4challenge źródło wyprawypartnerskie.pl/pages/wypadki.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 16:24 jest i wyrok wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80581,8423626,Falszywy_przewodnik_z_Polski_organizowal_wycieczki.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poinformowany Re: 4challenge - to nie firma IP: 94.254.142.* 10.01.11, 13:15 No nie da się nie dołączyć do opinii na ich temat. Widziałem w tamtym roku wyprawę na Aconcagua prowadzoną przez faceta, który nigdy tam nie był i jeszcze cała grupa zawrócona w drodze do szczytu przez rangersów. Nic dodać nic ująć. No i oczywiście jedna osoba prowadząca na kupę ludzi, zero standardów bezpieczeństwa. Poza tym to nie żadna firma turystyczna i nie mają żadnych uprawnień do prowadzenia turystyki, ani żadnych gwarancji państwowych, włącznie z brakiem jakichkolwiek uprawnień prowadzących w tym zakresie. To jest stowarzyszenie/klub , a nie firma, nie mylmy pojęć i stąd taki a nie inny standard Odpowiedz Link Zgłoś
asjeden Re: 4challenge - byłem z Nimi 11.01.11, 10:24 Bylem w ubiegłym roku na wyprawie Aconcagua 2010 z 4challenge. To co pisze "poinformowany" to bzdury: -był jeden prowadzący + 3 uczestników -szczyt nie został zdobyty ze względu na załamanie pogody / brak nadziei na poprawę - odczyty satelitarne/. Była to moja 3-cia wyprawa z 4challenge / Killimanjaro, Elbrus/ - poprzednie zakończyły się sukcesem. Proponuję "poinformowanemu" i innym "tzw zdobywcom" wczasy z "ITAKĄ" , "TRIADĄ" itp. /o ile biura te nie "padną"/ i pewnie też będą niezadowoleni. Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: 4challenge - byłem z Nimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 20:27 jak zaczynaliście to było was pewno z 15 osób, a na finiszu pozostało 3, ciekawe co się działo z pozostałymi, czy byli pod opieką lidera widmo ? Odpowiedz Link Zgłoś
amertillek Re: 4challenge - byłem z Nimi 05.03.11, 20:36 Skąd takie info? Czy to ironia? W tym roku prowadzili 6 osób + lider. A np Pawłowski miał bodaj 16 osób + lider, anapurna podobnie tak jak i PKA. Jeszcze homohibernatus miał kilka osób + lider. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ku...cz Re: 4challenge - to nie firma IP: *.183.241.253.dsl.dynamic.eranet.pl 13.01.11, 16:03 Klub, nie klub, oferuje odpłatne imprezy, więc jest organizatorem i czeka go niechybna kontrola Marszałka i prawdopodobnie zakaz działalności za brak rejestracji organizatora. Po czym może zmienić nazwę i organizować imprezy z pominięciem wymagań ustawowych. Odpowiedz Link Zgłoś
sec2 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 16.01.11, 13:07 to co jest napisane o francuskim wyroku to bzdury wyssane z palca albowiem pod żadnym podawanym źródłem, co sam sprawdzałem i polecam innym nie ma słowa o 4challenge i że była to wyprawa z 4challenge a jedynie o biurze z Wrocławia a tych jest kilka. Piszący takie bzdury najwyraźniej z tej samej branży skoro tak bardzo im zależy na tym żeby poszła w eter nieprawdziwa informacja, niech sami uderzą się w piersi i zadadzą sobie pytanie które polskich klubów czy biur podróży organizujących wyprawy w Alpy korzysta z przewodników francuskich czy nawet polskich ale z podobnymi uprawnieniami ? Żadne - a dlaczego - bo francuski przewodnik kosztuje na mt Blanc co najmniej 800 euro i zabiera o ile pamiętam max 2 osoby (i ma w d... czy się wejdzie czy nie). Byłem na kilku wyprawach w Alpy z polskimi organizatorami i napatrzyłem się i nasłuchałem. A co do polskich przewodników ze strony wyprawy partnerskie, którzy mają takie alpejskie uprawnienia to niech nie zgrywają sprawiedliwych wśród narodów świata - w górach zawsze będą ofiary, niezależnie od tego czy z przewodnikiem czy bez (polecam prześledzenie wypadku na Mt Blanc gdzie lawina zasypała 14 osób w tym kilku alpejskich przewodników) a oni dbają wyłącznie o swój rynek pracy czyli o kasę i wyłącznie kasa ich motywuje. Z tym, że potencjalnego Kowalskiego na to nie stać i długo stać nie będzie. Stąd konkurencja. Gorzej że z powodu pieniędzy robi się ludziom wodę z mózgu, zgrywając moralnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poinformowany Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 03:58 nie jedzcie na wyprawe z 4chalenge, jedzcie na wycieczke z Gosia Tour. u niej wszystko lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.play-internet.pl 22.01.11, 00:07 Oj kolego nic nie jest wyssane, jak jest wyssane to czemu nie wystąpi tu przedstawiciel tego klubu i oficjalnie nie zaprzeczy i napisze, że to jest pomówienie i się podpisze? To był wypadek tej grupy i są osoby, które to wiedzą i potwierdzą. A pisanie, że ludzie giną w górach i że wszyscy tak robią jest właśnie ściemą. Robią tak wszystkie kluby jak 4ch, ale to nie powód aby pisać , że wszyscy. A już porównywanie wypadków lawinowych do tego to zupełna demagogia. Gdyby facet szedł związany na linie z przewodnikiem to by się nie zabił, albo wszyscy by spadli, nie siej więc tu ściemy bo jak ktoś cokolwiek wie o górach to od razu to widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
emberro Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 11.01.11, 11:45 polecam zajrzeć na topodpoczynek.eu Nawet jak nic nie wybierzesz nic z ich oferty to można poczytać opinie innych ludzi na temat hotelu, czy pakietu :) Pozdrawiam :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gienek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 46.113.196.* 13.01.11, 21:36 No nieźle. zastanawiałem się kiedyś czy z nimi nie jechać ale to musi być niezła wolna amerykanka i prowizorka, z tego co tu piszecie. Już podziękuję. Jazda na max, a ten wypadek i wyrok we Francji to tez nieźle. Troszkę nieudolne próby obrony przez zapewne właścicieli bo jakoś nikt oficjalnie się nie odniósł do faktu wypadku, a powinien oficjalnie to wyjaśnić jakiś ich przedstawiciel, tak czy nie? Dzięki wszystkim za opowieści jak wyglądają ich wyprawy, przynajmniej zaoszczędzę sobie nerwów i poszukam poważniejszych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
wielbicielgor Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 06.02.11, 11:32 Byłem z 4challenge na wyprawie - wolna amerykanka. Byłem też z inną firmą w Andach i tam spotkałem osoby, które były z 4ch na Kilimandżaro i w ubiegłym roku na Aconcagua - potwierdzają wszystkie te zarzuty pod adresem firmy. Polski tzw. przewodnik był tam po raz pierwszy i nie miał zielonego pojęcia którędy przebiega droga, a z tego co mówili to nie pogoda wpłynęła na to, że ich zawrócili rangersi ale zbyt późna godzina. Żeby sprawiedliwości stało się zadość to muszę przyznać, że nie tylko ta firma tak funkcjonuje. Byłem w tym roku na Aconcagua z inną firmą i co z tego, że lider zna górę jak własną kieszeń kiedy ani razu nie wyszedł z nami na szlak. Narażanie nas na niebezpieczeństwo to był standard, podejmowanie niezrozumiałych decyzji - też standard. Wyprawy partnerskie, które oferują polskie firmy to jakaś ściema. Lepiej pojechać samemu i na miejscu wynająć sobie przewodnika, będzie taniej. Wiem to na pewno bo byłem i rozmawiałem. Wszystkim przyszłym klientom polskich wypraw partnerskich życzę odwagi i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
amertillek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 05.03.11, 20:27 Niedawno wróciłem z Aconcagui. Byłem z inną firmą. Niestety , nie udalo mi się wejść na Ancę, troche z braku pogody , trochę zabrakło szczęścia. W Plazie spotkałem grupę z 4ch. W przyszlym roku zamierzam ponownie spróbować . I właśnie zamierzam skorzystać z usług 4ch. Dlatego ,że-po pierwsze grupa była najmniej liczna (bodaj 6 osób). Po drugie-tylko oni mieli zapewniony serwis bazowy-nie spali w swoich namiotach w bazie, nie musieli gotować własnych posiłków po zejsciu czy podczas gorszej pogody. Wszystko mieli zapewnione przez bazową obsługę. W nawiązaniu do niektórych wpisów pytam-czy ktoś może wiarygodnie potwierdzić wysoką liczebność grupy z ub roku? Chcę mieć pewność ,że odpowiednia liczba uczestników wyprawy była zamierzona , nie przypadkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bywalecgór Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.11, 15:34 Jeśli chcesz mieć wyżywienie bazowe to wystarczy że sobie wykupisz w Ince albo Geotreku i je masz, rozbity namiot za 12 $ na dobę też możesz wynająć nic nie stoi na przeszkodzie. Swoją drogą to jest cała frajda tej wyprawy że nie masz wszystkiego podane pod nos jak na Kili. Dobrze wiesz że w bazie jesteś kilka nocy natomiast w wyższych obozach jesteś i tak skazany tylko na siebie. Tylko 6 osób z 4ch czyżby nie nałapali więcej naiwnych, a może reszta grupy była wyżej a w Plaza pozostały niedobitki ? Odpowiedz Link Zgłoś
amertillek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 08.03.11, 20:28 Fajnie sobie troche pożartować ale sądziłem ,że uzyskam konkrety. Rozumiem Twoją niechęć do tej czy innej firmy ale to ja tam byłem i rozmawiałem nawet z uczestnikami wyprawy. Znam ceny w bazie. I prawdę mówiąc chętnie skorzystałbym z obsługi bazowej. Wystarczy mi to ,że w trakcie akcji górskiej będę rozbijać namiot i gotować sobie posiłek. Poza tym Anca w 4ch kosztuje tyle ile w innych biurach a obsługę tę zapewnia. Czyli gdybym chciał trochę "komfortu" poniósłbym w innej firmie dodatkowe koszty. I niespecjalnie interesuje mnie to,że mieli niewielu klientów. Wręcz przeciwnie. Dla mnie to plus -wolę nieliczne grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góralka Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 41.90.111.* 20.03.11, 19:42 Pisałam już na dole, a tu już się uśmiałam. Dobitny dowód ze sami koledzy z 4ch piszą te posty. Cała nasza ekipa spała w namiotach bazowych i miała obsługę z jedzeniem w bazie, a tu jest napisane, że tylko 4ch robi takie wyprawy :) Oj widzę, że chyba połowa postów tutaj to autoreklama ... Odpowiedz Link Zgłoś
amertillek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 20.03.11, 22:36 Jak już wcześniej pisałem byłem uczestnikiem wyprawy na Ancę. W bazie spotkałem klientów różnych biur. Obserwowałem i rozmawiałem. Słyszałem różne rzeczy. Być może zostałem wprowadzony w błąd, czy też moje obserwacje były nieścisłe co do zapewnienia serwisu bazowego więc cóż - zwracam honor. Natomiast stanowczo muszę zaprotestować. Nie jestem pracownikiem 4ch ani żadnego innego biura(pisałem juz o tym niżej). Niemniej też zbiera mnie na śmiech-mam bowiem przeświadczenie ,że rozmawiam z przedstawicielem adventure... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mountaineer Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetia.net.pl 05.03.11, 23:24 Słusznie prawisz. Myślę jednak że zawiedziesz się również na lokalnych przewodnikach. Byłem, oj już dawno temu na Blancu z podobną wyprawą. Wyprawa prowadzona w sumie bez zarzutu, trochę było zbyt wielu ludzi nie mających zielonego pojęcia o takich górach i lider musiał się skupić na najsłabszych. Nie wszedłem i następnym razem wziąłem przewodnika z Francji i też poległem. Drugie podejście do tej góry zrobiłem co prawda trudniejszą drogą przez Midi, ale było jeszcze gorzej, moim zdaniem za wysokie tempo i ostatecznie decyzja podjęta za mnie że jestem za słaby. Wydaje mi się, że lokalnym przewodnikom jeszcze mniej zależy na sukcesie klientów niż na takich wyjazdach jak to nazywasz partnerskich. On wie że i tak nigdy do niego nie wrócisz i ma rację. Po co wchodzić tyle razy na tak ciężką górę. Kasy nie zwraca słowem jego mobilizacja by po raz 40 wejść na szczyt nie może być duża. To odróżnia ich mimo wszystko od takich firm które liczą na kolejny udział osoby w następnej ciekawej wyprawie, ale ja stałem się samodzielny po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajka Re: 4challenge - byłam z Nimi! IP: *.internetia.net.pl 06.03.11, 11:42 Byłam w tym roku na Kili z nimi. Szkoda mi czasu na wdawanie się w te dyskusje ale czuje się zobowiązana by napisać wobec tego co jest na tym forum. Nie wiem jak było w poprzednich latach bo jasnowidzem nie jestem, może 4challenge zdobywało dopiero doświadcznie ale wyprawa udana w 100%, Kili zdobyte, Oldonyo zdobyte, na Safari wielka piątka zaliczona, a po Zanzibarze wspaniała opalenizna. Jestem pod wrażeniem świetnej organizacji wszystkiego, ekipa na miejscu tez super, program świetnie ułożony tak ze każdy dzień wypełniony i pełen wrażeń. Jednym słowem REWELACJA. Jestem zachwycona Afryką, Tanzanią, Kili... Było niesamowicie! I to tyle z mojej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: augur Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 13:48 Nie obraź się ale nie potwierdzałem wszystkiego, o ile to właśnie z Tobą rozmawiałem a nie z kolegą. By jak sam piszesz sprawiedliwości stało się zadość to byłem z 4challenge na Kili, super organizacja, grupa, słowem bardzo udana i wesoła wyprawa, lider był już na pewno nie pierwszy raz. Doszukiwanie się niedociągnięć przy tak udanym wyjeździe byłoby nieporozumieniem. Ocena lidera w tym momencie podczas zdobywania góry jest niepotrzebna. On sam ma do dyspozycji lokalnych przewodników więc nawet nie musi angażować się w prowadzenie by osiągnąć pełne bezpieczeństwo i sukces. I właśnie z powodu udanego wyjazdu pojechałem z nim na Ancę rok temu i prawdą jest, że był tam po raz pierwszy. Mimo to, jedni odpadli z powodu pogody i własnej świadomej decyzji a inni bo wyszli późno na szczyt, ale też doszli na 2gą w nocy do Berlina po zawróceniu o 17tej co bez wątpienia oznacza, że nie powinni osiągnąć szczytu, a podstawowy błąd polegał na tym, że nie zawrócili wcześniej. Czas zejścia jednak mówi sam za siebie. Brak formy lub odpowiedniej aklimatyzacji. Natomiast nie będę ukrywał, że standard prowadzenia wyprawy pod kątem jakości czysto organizacyjnej, zakwaterowania, wyżywienia i logistyki jest bez porównania. Tutaj chłopaki z 4challenge robią to na zdecydowanie wyższym poziomie. Po tegorocznej wyprawie na Aconcaguę z Patagonią i powszechnie znanym, utytułowanym liderem, biorę pod uwagę ponowny wyjazd z 4ch. Z górskim pozdrowieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
wielbicielgor Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 08.03.11, 08:45 Kili raczej nie można porównywać do żadnej innej wyprawy, bo tam jak sam pisałeś polski lider ma lokalnego przewodnika i sam może nawet nie znać gór. Byłem z lokalną firmą i organizacja super. Natomiast w Andach jest inaczej. Trzeba pamiętać, że Polacy, nawet jeśli nazywają siebie przewodnikami to i tak nimi w rzeczywistości nie są. Nie mają żadnych dokumentów potwierdzających uprawnienia. Ja czekam na taki dokument od lidera, z którym byłem na Ance. Pewnie się nie doczekam, ale nie zamierzam tego tak zostawić, bo obowiązkiem osób, które doświadczyły wypraw z jakąś firmą jest podzielenie się doświadczeniami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
orka31 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 08.03.11, 21:14 Nie do końca rozumiem. Byłeś chyba z tym samym liderem co ja i nie przypominam sobie,żeby on nazywał siebie przewodnikiem. Czy w umowie, którą podpisałeś pojawiło się takie określenie? Góry zawsze niosą ze sobą niebezpieczeństwo- giną klienci z przewodnikami, uczestnicy wypraw partnerskich z liderami. Jest adrenalina, ryzyko i smak sukcesu bądż gorycz porażki. I to właśnie kręci nas w górach. Wybór- jak jechać ?-należy do nas. Widzę,że generalnie naciąłeś się na wiele firm. Ale istnieje też prawdopodobieństwo ,że trafisz na złego przewodnika, chytrego i pazernego ( polecam artykuł z Polityki-Szmal, dziwki i Everest-włos się jeży). Mnie odpowiada system partnerski. Od lidera oczekuje wskazówek, wsparcia. Nie chcę ,żeby ktoś mnie wciągał bo sukces ma być mój. No i jest jeszcze opcja- skrzyknij grupę i ruszaj-na własną rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
wielbicielgor Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 09.03.11, 08:49 Dokładnie tak w umowie jest "przewodnictwo i opieka lidera" - mało tego, w umowie też jest, że zapewnia się opiekę przewodnika lokalnego - jeśli byłaś to wiesz dobrze, że żadnego lokalnego przewodnika nie było. Mówisz, że oczekujesz od lidera wskazówek, my takich nie dostawaliśmy, na pytanie jednej z uczestniczek - o której jutro wychodzimy - odpowiedź brzmiała ja idę o 12, a ty jak chcesz. To są wskazówki, czy ignorancja? Z jednej strony lider odcina się od odpowiedzialności, bo to przecież wyprawa partnerska, a z drugiej strony decyduje za niego. Kiedy było mu wygodnie sam podejmował za nas decyzje i nie miałeś nic do gadania. Kiedy wróciłem z wyprawy z 4challenge myślałem, że już nic gorszego nie mogło mnie spotkać, ale po tej wyprawie wiem, że niestety mogło. Żeby było jasne, na obie góry wszedłem. Odpowiedz Link Zgłoś
orka31 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 10.03.11, 08:19 Istotnie w umowie widnieje-"przewodnictwo i opieka lidera"- ale jest też ,że "indywidualne przewodnictwo" za dodatkowa opłatą. Musze przyznać ,że nie odebrałam tego w taki sposób,że przewodnicto oznacza jakis certyfitat czy papier, no a o lokalnym przewodniku nie było mowy. A ja w ogole nie wierzę w papiery tylko w doświadczenie i zaangażowanie i łut szczęścia. Papierki mają różną wartość. Wiele zależy od człowieka, a najwięcej od pogody. Wystarczy nagła załamka. Wspomnę nieszczęsną wyprawę sprzed 2 lat Eleny Selin. Nagłe załamanie pogody-zabłądzenie, śmiertelny wypadek Eleny i śmierć argentyńskiego przewodnika(z papierami) Campaniniego. Teraz oddano schron imienia Eleny na wysokosci 6000m ,zeby góra była odrobinę bepieczniejsza. Pozdrawiam miłośników gór. Odpowiedz Link Zgłoś
om-mani-padme-hum Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 09.03.11, 18:49 dobra byłem na Ance 3 razy, za pierwszym razem nie udało się bo byłem z Patagonią ;)))), za drugim po znakomitej klimie zrobionej w Ekwadorze zachorowałem i brałem antybiotyki już w drodze do bazy, ostatecznie musiałem odpuścić. Za trzecim – teraz w lutym miałem lokalnego przewodnika z bazy. Owszem zdobyłem górę i było nieźle. Pomysł uważam za dobry ALE co do kosztów to nie wiem skąd Twoje informacje. Zapomnij o niższych kosztach za wyprawę przy udziale przewodnika z Argentyny! Nie ma szans. Na pewno była to najdroższa z moich prób na Aconcagule ale zakończona w końcu sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
om-mani-padme-hum Re: 4challenge - nie byłem z 4challenge 09.03.11, 23:44 a tak poza tym... osoba podająca tu fakty dotyczące Elbrusa wiele postów wyżej – jeden lider na 12 osób nigdy nie była wcześniej na wyprawie partnerskiej. Ja zjeździłem pół świata z wyprawami partnerskimi a na Elbrusie byłem z Pamirem pół dekady albo więcej temu. Też nie byłem zachwycony z podobnych powodów, ale miałem do organizatora żal bo zabrał 32 osoby!!! Jak dla mnie 12 osób na lidera to całkiem nieźle jak na taką wyprawę. Jasne że byłoby lepiej gdyby tych osób było mniej. Jednak z racji ceny wyjazdu oczywiste jest że ta liczba raczej nigdy nie spadnie poniżej 10. Ktoś tutaj chyba nieświadomie reklamuje 4ch ;)))) bo znam ludzi którzy jeżdżąc z Ryśkiem czy Annapurną odbiorą taką informację o liczbie osób w grupie lidera pozytywnie ;))))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
amertillek Re: 4challenge - nie byłem z 4challenge 10.03.11, 08:49 Właśnie przeczytałem na facebooku wypowiedz klientki adventure 24 z 2.03. Zostali ( nie podaje ile osób) pozostawieni na Ance przez lidera. Samodzielnie zdobyli szczyt i samodzienie musieli powrócic do Mendozy. Pomogli Rosjanie. Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góralka Re: 4challenge - nie byłem z 4challenge IP: 41.90.111.* 20.03.11, 19:32 Kolego lub Koleżanko. Piszesz o czymś o czym nie masz pojecia. Każdy przy zdrowym myśleniu od razu widzi, że to pracownik 4challenge próbuje tu "wybielać" własne "wyczyny" podając inne przykłady, tyle że nie prawdziwe. Byłam członkiem tego wyjazdu na Aconcague i wspomniane osoby na własną prośbę pozostały w bazie, a cała grupa zadecydowała na zakończenie z powodu złych warunków i zeszliśmy razem z bazy z prowadzącym. Może najpierw warto odpowiedzieć na zarzuty waszych uczestników zanim rzuca się paszkwile na innych lub zapytać uczestników wyjazdu. Własna decyzja o dalszym działaniu przy decyzji reszty grupy to nie porzucenie w górach jak sugeruje wypowiedź. Tym bardziej, że tylko te osoby miały bilet na dalsza datę więc mogły przedłużyć pobyt w odróżnieniu od reszty z nas. Zastanawiałam się nad wyjazdem z Wami bo jeżdżę z rożnymi firmami od lat, jest raz lepiej raz gorzej, ale Wasze działania wydają się lekko mówiąc niesmaczne ... Odpowiedz Link Zgłoś
amertillek Re: 4challenge - nie byłem z 4challenge 20.03.11, 21:22 Zajrzyj na facebooka i poczytaj sama. Cytuję część...P.W.- " ja tam flagę inki i adventure24 widziałam z Anki jak w tumanach kurzu podążała do Penitentes. W dole ...nikt z firmy na nas nie czekał a do Mendozy zawieżli nas mili Rosjanie." Jest i odpowiedż.-zastanawiajaca. Ja nie odczytalam tego wpisu jako "laurki" dla biura. Może prowadzacych było za mało? I jeszcze jedno-nie jestem pracownikiem 4challenge, w ogole nie pracuje w tej branży. Natomiast Twoja wypowiedż daje do myślenia, że to Ty jesteś pracownikiem adventure. A sprawa biletów wydaje się śmieszna wobec osób pozostawionych na Ance i zdobywających samodzielnie szczyt gdy lidera czy też prowadzącego nie było w promieniu wielu kilometrów. I jeszcze raz odsyłam na facebooka.. .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: 78.133.191.* 17.04.11, 10:43 Czytam i czytam i oczom nie wierze, a bylem bliski wyjazdowi uff . Góralka po co dyskutujesz z nimi. Nie ma to zupełnie sensu. Niezła ściema, facet nigdy nie był z ta firmą na wyjeździe co pisze w postach ale za to wie, że jest to najlepsza firma na świecie :)) Nie był też z innymi, ale za to wie najlepiej , że jest na tych wyjazdach źle :) I wpisuje posty po 15 minutach od innego wpisu. Całkiem przypadkiem śledzi ciągle forum. No to chyba jakiś wyjazd za darmo się kroi w ramach reklamy :)) ja też chcę gdzieś darmo pojechać, chętnie spreparuję kilka postów aby wybielić , poproszę o oferty :)) Przypomina mi to walkę polityków, jak coś spierdzielą to zaraz mówią, że to inna partia jest jeszcze gorsza, ale nigdy my źli :)) W sumie nawet trudno sie dziwić, mamy darmowe lekcje ściemy na co dzień w TV Pozdrawiam góralki i górali :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pata Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: *.ip.netia.com.pl 11.05.11, 23:35 Od kilku miesiecy przygotowuje sie do wyjazdu na Kili (kondycyjnie i mentalnie), caly czas myslalam , ze z 4 CH, bo najbardziej przekonujaco wypadli w prezentacji internetowej,ale po przeczytaniu tych wszystkich postow, wlos mi sie zjezyl! Nie mam zadnego doswiadczenia w gorach, to ma byc 1-sza wyprawa, ale oczywiscie nie oczekuje prowadzenia za raczke, tylko jasnosci organizacyjnej. Prosze wiec o pomoc doswiadczonych: KOGO PPOLECACIE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.11, 16:35 Byłem z 4challenge na Kili i powiem Ci że to jest góra gdzie nie można mieć wtopy. Akcja górska jest prowadzona przez miejscowego lidera i jego przewodników, tragarzy, kucharzy itp więc wszystko zależy od nich. Reszta czasu to safari gdzie też rządzi kierowca Land crusera. Jeśli nie jesteś za bardzo roszczeniowy ( np że woda zimna pod prysznicem, na samochód trzeba czekać 3 godz)to nie będziesz miał z nimi ani z prawie nikim liczącym się na rynku (np Ekspedycja, Annapurna itp) problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: *.play-internet.pl 15.05.11, 21:51 Teraz jest taka wolna amerykanka na rynku, że dobrze, że można sprawdzić z kim pojechać. Takie fora to dobra rzecz. PZA zrobiła dobrą robotę pisząc o wyprawach partnerskich, jak widać w większości lipa, choć pewnie nie zawsze i nie można generalizować. Osobiście jak mam jechać na daleka wyprawę to sprawdzam dokumenty firmy, umowy itp itd aby potem nie zostać na lodzie. Jak miałabym coś Ci polecać to szukaj takich co sa oficjalnymi firmami turystycznymi bo przynajmniej możesz to potem reklamować. Firmy boja się, że stracą licencję i można ich postraszyć, a takie kluby to możesz pocałować w 4 litery jak coś nie wyjdzie i zostajesz sam z problemem, co zresztą piszą w wątkach na samym początku, a jak widać żaden przedstawiciel nie odezwał się dotychczas słowem, czyli ma gdzieś klientów. Sama szukam teraz kogoś na Amerykę Południową, życzę szczęścia w poszukiwaniach! Odpowiedz Link Zgłoś
wielbicielgor Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) 17.05.11, 15:28 Odradzam Patagonię, twierdzą, że się specjalizują w wyjazdach na ankę, lekka przesada, ja bym ci napisał w czym się specjalizuje lider, ale obawiam się, że zostałbym posądzony o pomówienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FB Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: *.internetia.net.pl 18.05.11, 18:11 Dla tych co szukają realnych informacji, komentarzy pisanych przez osoby z Imienia i Nazwiska, dla wszystkich unikających dezinformacji rozsiewanej i mnożonej przez pojedyncze osoby oraz podszywającą się pod klientów/uczestników konkurencję co w wypadkach takiego anonimowego forum jest oczywiste: facebook.com/klub4challenge tu porozmawiacie z uczestnikami wypraw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: surfer Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: 78.133.191.* 19.06.11, 09:24 Czyżby w końcu odezwał się przedstawiciel tej firmy, o której piszecie? Szkoda, ze po raz kolejny anonimowo i ciągle nie ma odwagi odpowiedzieć na padające tu zarzuty. Jeśli zarzuty o konkretnie wskazywanych wyprawach są nieprawdziwe i rzekomo od nieuczciwej konkurencji to już dawno powinni na nie imiennie odpowiedzieć, ale widać jednak się boją konfrontacji z oszukanymi klientami. Jeden z nich już doszedł na drodze prawnej swoich praw jak pisze i czeka na wypłatę odszkodowania, może kolejni powinni zrobić to samo aby uchronić innych ludzi na przyszłość. Na FB też ściema, mówią o wyprawach non profit, a ceny jak we wszystkich biurach na rynku :) Chyba wszystkich Was tu piszących uważają za niepełnosprawnych umysłowo ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FB Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: *.internetia.net.pl 21.06.11, 22:36 trudno się dziwić, że 4challenge nie odpowiada na zarzuty, które są pomówieniami. Jeśli miałoby to robić, musiałoby tracić czas na śledzenie uwag, pochodzących od prawdopodobnie wciąż tych samych osób (znanych zresztą prowadzącym). 4challenge jest zawalone robotą i prowadzeniem wypraw dla przyjaznych ludzi. Wyprawy non profit są dla tych, którzy byli już z 4challenge na wyprawach; to towarzyskie imprezy z innymi dużo bardziej korzystnymi cenami: www.4challenge.org/klub/czlonkostwo trzy imprezy rocznie... widać brak miejsc jeszcze przed powieszeniem oferty... szkoda, ale chętni tylko na to czekają i zapisują się w ciemno, zanim zostanie ustalone miejsce klubowego wyjazdu. Żadnej rozprawy przeciw 4challenge nigdy dotychczas nie było. Przykre jest to, jak bujną wyobraźnię mają niektórzy. Każdy dochodzić swoich praw ma prawo, to, czy wydają mu się one słuszne, jest przedmiotem jego subiektywnego postrzegania, ale by pisać o wynikach, zanim sprawa faktycznie trafi na rozprawę, gdzie i druga strona ma prawo przedstawić własne stanowisko.. ech szkoda gadać. Należy mieć nadzieję, że poważni ludzie dostrzegą tutaj pracę w zasadzie jednej osoby prowadzącej firmę konkurencyjną, która chciałaby prowadzić tyle wyjazdów, ile robią inni i ma alergię na 4challenge, które złożyło lepszą propozycję wartościowemu pracownikowi. Smutne. Facebook to miejsce, gdzie nie można tak bezkarnie pisać nieprawdziwych informacji, bo nie ma możliwości pozostania anonimowym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.05.12, 14:58 Czytając wszystkie posty odnosze wrażenie, że większość uczestników tych wypraw zrobiła nei więcej niż 1500 n.p.m.. Czego wy ku... oczekujecie, że wprowadzi was ktoś na szczyt. Ja z nimi byłem 2 razy, 2 razy zdobyłem szczyt sam bez przewodnika czy lidera, jak to nazywacie. W górach liczę tylko na siebie i troszcze się o tego z kim jestem związany, a takie pieprzenie, że organizacja itp. to można sobie za przeproszeniem wsadzić. Moim zdaniem wyprawa w góry jest zawsze okraszona jakimś ryzykiem , a jeżeli jest adrenalina jest się bardziej czujnym. Na Sokoła nie dam powiedzieć złego słowa. Trochę jest ryzykant, ale jest ryzyko jest zabawa. Jeszcze raz - zrobiłem M.B i Dufora i w obu przypadkach miałem narżnięte w gacie i oto właśnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kara$ Re: 4challenge - nie byłem ale wiem najlepiej :) IP: 85.219.203.* 26.05.11, 15:58 Prawda jest taka, że najlepiej dogadywać się z ludźmi na miejscu. Tak jest paradoksalnie najbezpieczniej, gdyż niestety Polska jest 100 lat za Afryką... a przynajmniej dopóki jedynym pomysłem na biznes u nas będzie: ukraść/oszukać. Zerknij na ten link: www.trailspace.com/forums/climbing/topics/33979.html lub www.mountkilimanjaroguide.com/kilimanjaro-tours.html i próbuj dzwonić do lokalnych agencji w Tanzanii. Szukaj lotów KLMem, gdy już uzgodnisz jakiś termin. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinka1890 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 25.05.11, 17:16 witam, ja byłam na Elbrusie z jednym z polskich biur oferujących wyjazdy partnerskie i zgadzam się z wieloma zarzutami, które tutaj znalazłam. Na Ance byłam z tym samym biurem i tam spotkałam osoby z wielu innych biur, które nie działały inaczej - niestety. I potwierdzam, że czasem jest lepiej pojechać samemu. Ale z drugiej strony wyjazd partnerski to nie jest wycieczka szkolna gdzie pan/pani przewodnik opowiada historyjki i prowadzi za ręką aby nie umoczyć buta w kałuży. Organizator/Leader jest odpowiedzialny za transport, transfery, opłaty i inne rzeczy, które są wymienione w umowie. Ale nie może powiedzieć Ci jak nasz się ubrać, co zabrać etc (jeśli zmarzniesz to go zaskarżysz, ze zmarzłeś, jeśli się przegrzejesz to też a jeśli plecak będzie za ciężki bo leader zasugerował zabrać kilka rzeczy to co zrobisz?) i wcale nie musi wchodzić z Tobą na szczyt. Za własne życie odpowiada uczestnik wyprawy a nie organizator - to też podpisuje się w umowie. Dlatego apel dla wszystkich, którzy wybierają się w góry wysokie: jeśli oczekujecie wycieczki szkolnej to lepiej nie zawracajcie sobie głowy. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kara$ Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 85.219.203.* 26.05.11, 15:45 W nawiązaniu do moich wcześniejszych wpisów: Chwilę to trwało, ale może powoli sprawa zacznie się wyjaśniać. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy wystosował Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym nakazuje aby pozwany Paweł Sokołowski zapłacił na moją rzecz sporną kwotę wraz z ustawowymi odsetkami oraz opłatę od pozwu (w sumie ok. 5000 PLN). Zobaczymy, czy 4Ch mają choć trochę honoru...czy trzeba będzie wynajmować firmę windykacyjną. Odpowiedz Link Zgłoś
beretwpaski Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 30.05.11, 09:12 Gratulacje! Wreszcie ktoś wykonał dobrą robotę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zażenowany Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.11, 11:19 No zdecydowane gratulacje za dobrą robotę ! W tamtym roku mieliśmy jechać z 4challenge na Mc Kinley, przed samym wyjazdem się okazało, że 4ch dostało zakaz wejścia do parku wydany przez rangersów. Część zdecydowała się jechać na wycieczkę po USA aby nie stracić biletów, poza tym mieli zaplanowane urlopy itp reszta poza zwrotem opłat lotniskowych straciła kasę za bilety lotnicze ! Granda i oszustwo ! Nie polecam !!! Zero odpowiedzialności i amatorka ! Uważajcie na ten klub ! Odpowiedz Link Zgłoś
wielbicielgor Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 18.06.11, 22:12 Z tego co mi wiadomo rangersi przeważnie odmawiają cudzoziemcom, taką maja politykę i biura to doskonale wiedzą. Szkoda, że nie zapytałeś wcześniej 4challenge ile razy byli na Mc Kinley. Prawdopodobnie nie chcieliby, żebyś znał prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MateuszR Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 22:43 bardzo zle, wlasnie wrocilem z Peru. totalny brak zaangazowania, bylismy zostawieni praktycznie sami sobie. sprawa skonczy sie w sadzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FB Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 11:15 Program wyprawy nie został zrealizowany o Nazca, które z racji wcześniej doskonałych stosunków z 4challenge otrzymał Pan gratis i jest na to korespondencja więc jaki zwrot za niezrealizowany program? Myślę, że to ważny punkt, o którym Pan zapomniał. Natomiast główną przyczyną niezrealizowania Nazca był rejs rzeką Ukajali do Iquitos, który trwał o dwa dni dłużej niż przewidują to wszelkie łatwo dostępne informacje. Niestety to już jest siła wyższa, na którą wpływu nikt nie ma poza przyrodą i warunkami wodnymi na rzece. Później dobrowolnie Pan wybrał dalszy przebieg wyprawy mając na względzie przedłużający się rejs. Wszystkie bilety lotnicze zostały wykupione za Państwa zgodą, ani jedna rezerwacja nie została zrobiona bez konsultacji z Państwem R, co więcej Państwo R 'okroili program' uniemożliwiając wylot wcześniej bo jak się okazało – nie mogli Państwo wcześniej opuścić kraju... co jest podkreślane w naszej wspólnej korespondencji wielokrotnie. Czy pozostali uczestnicy o tym wiedzą? Najcięższy i najbardziej nieuczciwy zarzut dotyczy góry Pisco. Proszę sobie przejrzeć wszelkie informacje zawarte w internecie dotyczące góry Pisco zarówno w języku hiszpańskim jak i angielskim, wszystkie zawierają kategoryzowaną górę jako trekkingową na miarę Cordilliera Blanca gdzie innych - łatwiejszych gór tam nie ma. Oczywiście nie jest to łatwy trek, ale jak wspomniałem takie są góry Cordilliera Blanca. Jeśli będzie Pan miał problemy służę pomocą w odnalezieniu tych informacji. Najważniejsze jest jednak to że zostali Państwu zapewnieni przewodnicy IVBV - 3 przewodników - po jednym na każde dwie osoby, którzy bierą odpowiedzialność za Państwa prowadząc na Pisco i są przeszkoleni doskonale w swojej dziedzinie i dochowaniu bezpieczeństwa, a także w tym by wprowadzać osoby nawet niedoświadczone bo taki mają zawód. Byli Państwo wszyscy związani liną!!! Nie ma tu mowy o narażaniu na niebezpieczeństwo – wszystko zostało wykonane w najwyższym międzynarodowym IVBV poziomie. Nie ma też mowy o naszym niedoinformowaniu bowiem Państwo w ogóle nie pytali nas o to jakie trudności ma góra, a jedynie czy będą potrzebne raki i czekany. Oczywiście odpowiedziałem osobiście Pani przed wyjazdem, że będą i że wszystko zapewni organizacja przewodnicka. Jestem zaskoczony że nawet przewodnicy IVBV którzy od lat walczą z innymi formami prowadzenia w góry nie oparli się zarzutowi z Państwa strony o narażenie na niebezpieczeństwo. Wpadanie do 'szczeliny lodowej po kolana czy po pas to norma w górach lodowcowych. Przewodnik stara się nie dopuszczać do takiej sytuacji w miarę możliwości jakie daje teren lodowcowy. Zresztą dla ludzi wtajemniczonych stwierdzenie IVBV załatwia sprawę. Kolejnym nieporozumieniem związanym z Pisco jest to, że nie znam ludzi planujących zdobywanie wymarzonych zaplanowanych szczytów bez wcześniejszego doinformowania się we własnym zakresie o wybranym celu, poczytania, poruszenia wyobraźni, nabrania ochoty na tą górę itp. W przeciwnym razie taki cel jest bez sensu - po co jechać? Pytam? Zostaliście poinformowani jaka to będzie góra wcześniej, a nawet jest wpisana na stałe w program więc... Poza tym nie przez przypadek nazwa naszej organizacji jest taka jaka jest '4challenge' ze stałych hasłem 'podejmij wyzwanie!'. Pozostaje zadać pytanie co Pan robił na wyjeździe z 4challenge, a nie z Itaką czy Rainbow? Jak sądzę Kilimanjaro było dla Pana pierwszą wyprawą w życiu... pojawił się apetyt na inne, a tu niespodzianka? Jeśli chce się podróżować w stylu Cejrowskiego czy innych znanych podróżników trzeba zapomnieć o idealnej przewidywalności zdarzeń - trzeba umieć żyć przygodą i radzić sobie z problemami. Kilimanjaro to pogranicze wypraw i wakacji nad morzem... stąd naprawdę daleko jeszcze do prawdziwych przedsięwzięć podróżniczych na miarę wypraw przez duże W. A propos informacji przedwyprawowych i zarzucanego niedoinformowania z naszej strony protestuję. Nie jest to prawdą. Zarówno przed Kilimanjaro, z którego była Pan zadowolony jak i przed Peru otrzymali Państwo informacje dot. sposobu prowadzenia i spodziewanych trudności na wyprawie. Ponadto informacje te są stale dostępne w każdej umowie oraz na naszej stronie pod adresem: [url=http://www.4challenge.org/o-nas/jak,to,robimy[/url] Lider wyprawy nie miał problemów z kontaktem z siedzibą firmy więc mniemam, że z Państwa strony żadnych prób nie było a jedyny wysłany SMS doszedł bez trudu i został wzięty pod uwagę przy planowaniu dalszej części wyprawy. Podczas wyprawy bez problemu mailowaliśmy z liderem więc jakoś w naszej poczcie wiadomości od Państwa nie odnotowaliśmy. Trudno tu mówić o pozostaniu samym sobie mając lidera na całą wyprawę przy sobie. Mam nadzieję że w przyszłości znajdzie Pan coś dla siebie w podróżach co będzie Panu odpowiadało i Panskim oczekiwaniom bo ten adres i pomysł na spędzanie czasu wg mojej opinii okazał się nietrafiony. Nie dla każdego są takie podróże i pokonywanie wyzwań. Dlaczego pomija Pan fakt, że podczas tej wyprawy zaginął pozostawiony pod Państwa opieką dobytek firmy i prywatnej osoby wart około 30 000 zł. Dlaczego takiego ważnego zdarzenia nie odnotował Pan w swoich - pisanych na wysokim poziomie - wywodach? Jakieś luki w pamięci? A może i to jest najważniejsze. Przez nieuwagę uczestników stracono mienie – aparaty fotograficzne znacznej wartości należące do lidera oraz znaczącą część pieniędzy i sprzętu firmy. Klienci nie maja obowiązku pilnowania bagażu, ale jeśli się tego podejmują na wspólnej kameralnej wyprawie....? W końcu można było odmówić!!! Lider pozostawił dobytek w wierze, że będzie on bardziej bezpieczny z 6tką osób niż z nim przedzierającym się przez peruwiańskie miasto przy załatwianiu kolejnych formalności. Tymczasem pozostał bez sprzętu z koniecznością spłacenia zaginionych pieniędzy. Zapewne po takim wydarzeniu atmosfera w grupie opadła. Może zarzuty zatem wynikają z poczucia winy, a niektórzy bronią się atakując? Więc powiem tak... Nie uda Wam się moralnie obronić, czego byście nie napisali. W kategoriach biznesu byliśmy zmuszeni do poprowadzenia wyprawy do końca i to zrobiliśmy, ale jest coś jeszcze – coś więcej – niż tylko kontakty biznesowe. Są jeszcze ludzie, a Ci, nawet Wasi przyjaciele którzy byliby na prywatnym wyjeździe nigdy by Wam nie wybaczyli gdybyście przez własne olewactwo przyczynili się do utraty ich 30 000 zł po czym na to wszystko się wyp....! To byłby z pewnością koniec przyjaźni. Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego. Zespół 4challenge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.11, 11:52 współczuje chłopakom jeśli to co opisali jest prawdą. Że takie po..by im się trafiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygmunt Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.11, 12:25 nie zdziwilbym sie gdyby to oni wam podprowadzili dobytek, a teraz palą głupa i atakuja by odciąć was od takich domysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek z Klanu Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.play-internet.pl 21.07.11, 17:56 Alek forumowy gangsterze jeśli chcesz kogoś wyzywać od po...bów to powiedz mu to w twarz. Jak masz potrzebę wyrazić swoją opinię to rób to w sposób kulturalny a nie w rynsztokowym stylu. BTW widać jakie towarzystwo związane jest z 4Ch, dajesz świadectwo swojego rozwoju intelektualnego i pokazujesz gdzie jest twoje miejsce w hierarchii społecznej - wulgaryzmy i prostactwo powinno być eliminowane. Odnośnie utraconego dobytku to może zacznijcie pisać w umowach, że każdy uczestnik zobowiązany jest pilnować dobytku lidera jak pies 24h/dobę i po sprawie a swoją drogą "Pan dał, Pan zabrał"...30k to nie majątek, zaczną się procesy więcej będziecie mieli do oddania. Szanujcie ludzi to i inni będą was szanować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praw2nik Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.11, 13:37 Czolem chlopaki, ja bymich uwalil bez problemu, widze tu dwie sprawy - pomowienie (podpisali sie) i kradziez 30 kola. Nie wygracie ale im zgotujecie straty czasu, kasy na dojazdy, urlopow... poznaja uroki przewleklosci polskiego sądownictwa. Za takie chamstwo bym sie nie wahal. Macie pewnosc ze to nie oni ukradli? Ja bym to sprawdzil! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asesor Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.181.5.147.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.07.11, 14:33 Myślę, że z takimi argumentami i dowodami w postaci "panie sędzio kochaniutki a mnie to się wydaje, że to te nicponie ukradli mi piniendze" każdy sąd zabierze się za robotę w trybie pilnym:))) A o pełnomocnictwie to ty kiedyś słyszałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.07.11, 13:04 Czytam to wszystko i wpadam w coraz większy podziw jak jedna i druga strona może się nienawidzić i oskarżać. W każdym razie ja jestem zwolennikiem samodzielnego organizowania wypraw. Oczywiście wymaga to od uczestników wiedzy i nieumiejętności, ale po sobie mam dowód, że warto jest nawet wiele lat pracować nad umiejętnościami by osiągnąć cel. Teraz kilka rad. Dla klientów: Przed wyjazdem wykonajcie stwórzcie sobie listę pytań, które pisemnie złożycie do agencji organizującej wyprawy. Jak brakuje wam wiedz szukajcie konsultantów - np. w klubach wysokogórskich. Rada dla biura: wpisujcie co się da w umowę lub w regulaminie organizacji wypraw. Kiedyś jedno biuro w USA zwracało niemałe pieniądze uczestnikom bo nie wpisali, że wykaz nie gwarantuje wejścia na szczyt a amerykański sąd przyznał współuczestników. Niestety, trzeba działać tak, w górach bądźmy wszyscy razem na dobre i na złe, ale na dole trzeba mieć wszystko na piśmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 213.192.66.* 25.07.11, 13:38 .Czytam to wszystko i wpadam w coraz większy podziw jak jedna i druga strona może się nienawidzić i oskarżać. W każdym razie ja jestem zwolennikiem samodzielnego organizowania wypraw. Oczywiście wymaga to od uczestników wiedzy i nieumiejętności, ale po sobie mam dowód, że warto jest nawet wiele lat pracować nad umiejętnościami by osiągnąć cel. Teraz kilka rad. Dla klientów: Przed wyjazdem wykonajcie stwórzcie sobie listę pytań, które pisemnie złożycie do agencji organizującej wyprawy. Jak brakuje wam wiedz szukajcie konsultantów - np. w klubach wysokogórskich. Rada dla biura: wpisujcie co się da w umowę lub w regulaminie organizacji wypraw. Kiedyś jedno biuro w USA zwracało niemałe pieniądze uczestnikom bo nie wpisali, że wykaz nie gwarantuje wejścia na szczyt a amerykański sąd przyznał współuczestników. Niestety, trzeba działać tak, w górach bądźmy wszyscy razem na dobre i na złe, ale na dole trzeba mieć wszystko na piśmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trekker Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.06.12, 17:29 Witajcie. Czy może mnie ktoś uświadomić o co tu chodzi. Przeglądałem ofertę 4challenge ale nie wiem o co chodzi. Mają kilka adresów www ( www.4challange.eu , www.4challange.org ) , a pod nimi inne namiary na firmę, inne adresy tej samej firmy, inne osoby kontaktowe, inny zarząd, inne terminy wyjazdów choć niby wyjazdy te same? Czy ktoś mnie oświeci ? Czy to nie jakaś mina ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OO Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.12, 12:31 Kiedys bylo tylko biuro 4challenge.org. Kierowalo nia dwoch kolegow,ktorych laczyla wspolna pasja: podrozowanie, gory, odkrywanie nowych kultur, etc. Nazywali sie Pawel i Krzysztof. Panowie dzielnie prowadzili swoje biuro, dzielili sie obowiazkami, wyjezdzali jeden na jedna wycieczke, drugi na druga.Bylo pieknie. Na poczatek najczesciej wybierali sie do Afryki. W Afryce najlatwiej: cieplo, kolorowo....W Afryce mieli zaprzyjaznione lokalne biura podrozy, ktore organizowaly klientom wycieczki - bardzo profesjonalnie. Panowie nic nie musieli robic, bo dana agencja na miejscu zajela sie wszystkim jak trzeba. Gdy jezdzili do innych krajow, jak np. w Kaukaz,Am.Pol., to juz troche musieli poprowadzic taka wycieczke, co nie zawsze wychodzilo im profesjonalnie.Dojazd na Mt Blank np. organizuja we wlasnym zakresie:jeden Kierownik prowadzil jeden samochod do Francji a drugi samochod prowadza uczestnicy wycieczki :-) Sa sytuacje, ze samochod nie jest prowadzony jak powinien przez uczestnikow (zdarzaja sie mandaty za predkosc i zarysowania auta), a wynik tego jest przerzucany na uczestnika.A gdzie bezpieczenstwo innych wspouczestnikow jazdy samochodowej? Tak wiec, czasami przewodnictwo Panom Kierownikom szlo wspaniale, czasami jednak pojawilay sie nieprzewidziane sytuacje - no jak w zyciu.Kiedys jeden z panow Kierownikow zapomnial zabukowac bilety na samolot w odpowiednim czasie, co powodowalo, ze uczestnicy musieli doplacac albo w ogole Kierownicy zapominali czegos tam zorganiozwac lub zakupic, co powodowalo, ze klienci musieli doplacac.W Afryce, powroty z Zanzibaru tez jakos dziwnie sie opoznialy, ze bilety wczesniej kupione przepadaly. Panowie tez nigdy nie pokazywali ubezpieczenia na wyprawe. Kiedys okazalo sie, ze zadnego ubezpieczenia nie bylo. No i zdarzylo sie, pod koniec 2011 r. jeden z panow Kierownikow zapomnial zorgazniowac wize do pewnego kraju, przez co Klienci nie dolecieli.4Challenge musialo im oddac kase za bilety, ktore przepadly. No i bylo pare takich niedociagniec, wiec Panowie Kierownicy postanowili sie rozstac. I jeden zostal w 4challange.org a drugi sobie zamienil strone na 4challange.eu. Przyjazn zostala zerwana. Taka jest geneza-mniej wiecej- powstania tych dwoch firm , o ktore pytasz. Po prostu jeden na drugiego sie wkurzyl i tyle. Bywa tak w biznesie. U obu Panow wystepuje ta sama sytuacja, zreszta jak w wielu biurach podrozy. Jesli biuro jest tylko posrednikiem w organiozowaniu wyprawy/wycieczki a calos organizowana jest od poczatku do konca przez agencje danego kraju, to mozesz byc pewien, ze wszystko bedzie ok na miejscu i wrocisz zadowolony. Jesli zas wyprawa organizowana jest tylko przez 4challenge (lub inna znana na rynku polskim mloda agencje), to niedociagniecia beda zawsze a zwlaszcza w nowym miejscu, gdzie Kierownik jeszcze nie byl. Fakt, nieladnie to wyglada, ze sa dwie agencje 4challenge z inna koncowka. To tez moze zastanawiac, ze cos jest nie w nalezytym porzadku. Jednak, reasumujac, nigdy nie bedzie tak jak chcesz.Zawsze zdarzy sie jakies "ale". W koncu obaj panowie, to mlodzi ludzie, ktorzy musza zarabiac na zycie a agencje , ktore prowadza tez sa nowe na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały_góral Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.12, 22:34 Widzę, że kolega OO posiada dogłębną wiedzę o wyjazdach z tą firmą :) czyżby też wtopa jak większość wpisów tutaj ? W każdym razie dobrze, że ktoś dokładnie opisuje tą wolną amerykankę bo szkoda psuć sobie wakacje z takimi mało poważnymi ludźmi. Kumpel też się raz z nimi wybrał, a w zasadzie miał wybrać na Alaskę. Wyprawa nie doszła do skutku bo nie zostali wpuszczeni do Parku Denali, a ludzie zostali na lodzie. Nie ma to jak bawić się w wyprawy za czyjąś kasę i an jego garbie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: James, Kraków Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 09:06 Jako uczestnik odniose się do tego jadu. Tak więc zarówno Panów Krzysztofa jak i Pawła poznałem w relacji klient - przewodnik/lider/organizator, ale na przestrzeni lat przekształciło się to w bardziej koleżeńskie relacje. Na wyprawie na Mont Blanc prywatnie pomagałem Pawłowi poza schematem organizowanej wycieczki z samochodem i tak dostałem mandat, za co 4ch mi solidarnie pieniądze zwrócił - mimo, że w mojej ocenie nie musiał. Jakoś kolega nie wspomina, że z tego wyjazdu niemal wszyscy szczyt osiągneli i mimo bardzo niesprzyjających prognoz pogodowych udało się wyjazd przedłużyć i w odpowiednim momencie zorganizować wyjście w górę. Świetna organizacja i odrobina szczęscia przelożyla się na bardzo dobry wynik grupy. Zarzut, że 4ch sprawdza się tam gdzie zapewniona jest organizacja ze strony lokalnego dostawcy jest chybiony. Niech przykladem bedzie w ciagu ostatnich dwoch lat, dwukrotny sukces na Aconcagule. Kto byl, ten wie, ze góra ta nie stanowi oczywistości kilimanjaro i nawet przy b. dobrym przygotowaniu fizycznym sprawia wiele klopotu. Widok kolejnych zespolow wracajacych z niczym dodatkowo nie nastraja optymizmem. Tego roku uczestniczylem w wyprawie 4ch na A. i chwale sobie. Trud organizacyjny calkowicie byl po stronie 4ch. Mysle, ze w porownaniu z konkurencyjnymi agencjami, a takze naszymi himalajskimi slawami 4ch wypada bardzo pozytywnie. Zarzuty stawiane 4ch dotyczą wg. mnie błędów wieku dziecięcego, które zresztą wedle mojej najlepszej wiedzy wynikały z przyczyn losowych i ewidentnego pecha - natomiast mysle, ze obaj Panowie mają ten okres za sobą. Obecnie osiągnawszy pewną samodzielność sam organizuje swoje górskie wyjazdy, natomiast ze względu na duży sentyment do Pawła i Krzyśka, niezapomnianej atmosferty wyjazdów 4ch zapewne wybiore się z nimi jeszcze. Pozdrawiam Was chłopaki i mam nadzieję, że los Was jeszcze połączy, bo to co robiliście razem było naprawde dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AaNn Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 20:33 Stanowczo odradzam , to żadne biuro - cwaniactwo , trampkarstwo i brak profesjonalizmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.08.12, 12:13 Zdecydowanie odradzam. Właśnie wróciłem z nimi z wyprawy na Kazbek i objazd po Gruzji. Nie opuszcza mnie ciągłe wrażenie że zostałem finansowo nieźle skrojony i oszukany. Na miejscu byłem świadkiem ciągłych targów przewodnika z lokalnymi o kwoty kilkudziesięciozłotowe podczas gdy od uczestników wzięli grube tysiące. Biorą gruba kasę oferując w zamian minimum. Kompletna amatorka. Wszystko załatwiane w trakcie podróży. Kulminacją imprezy miał być opcjonalny 3 dniowy pobyt w Batumi finansowany niezależnie dodatkową kwotą 2100 zł od osoby. Dużo prawda ? Obiecali super hotel w Batumi... Po przybyciu na miejsce okazało się, że hotel co prawda jest ale 20 km od Batumi i o wątpliwym bardzo standardzie zlokalizowany pośród ubogich wiosek i otaczających śmieci. Szef Paweł S. bez konsultacji z góry założył, że Batumi nie będzie się nam podobać :-)) Po odmowie całej grupy zameldowania się w tym wybranym przez 4 Challenge hotelu, udaliśmy się do Batumi i tam wynajęliśmy samodzielnie pokoje w hotelu "Intourist Palace". Koszt pokoju dwuosobowego za 3 dni wyniósł ok 800 lari co daje ok 1600 zł/2 osoby. My wpłaciliśmy do 4Challenge 2100 zł / osobę czyli 4200 zł/pokój. Pomimo tego przewodnik nie był w stanie uiścić opłaty za hotel i musieliśmy się jeszcze dorzucić po 100$ na koniec. Koszty wyżywienia w restauracjach w Batumi to było średnio 40 zł/osobę za obiadokolację. W sumie drobiazg przy tym co zapłaciliśmy. Alkohol opłacaliśmy samodzielnie. Charakterystyczny był komentarz kierującego biurem Pawła S. skierowany do przewodnika: "...uważaj na ...., bo ona liczy pieniądze". To chyba oddaje pełny obraz charakteru tego biznesu. Jak ktoś nie liczy pieniędzy i lubi spać w kurniku za cenę 5 gwiazdek to polecam 4Challenge. Mowa o www.4challenge.org Na koniec poprosiłem ich o rozliczenie finansowe pobytu w Batumi bo chciałbym wiedzieć za co zapłaciłem 2100 zł. Niestety nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mlacina Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 30.08.12, 12:44 Zdecydowanie odradzam. Właśnie wróciłem z nimi z wyprawy na Kazbek i objazd po Gruzji. Nie opuszcza mnie ciągłe wrażenie że zostałem finansowo nieźle skrojony i oszukany. Na miejscu byłem świadkiem ciągłych targów przewodnika z lokalnymi o kwoty kilkudziesięciozłotowe podczas gdy od uczestników wzięli grube tysiące. Biorą gruba kasę oferując w zamian minimum. Kompletna amatorka. Wszystko załatwiane w trakcie podróży. Kulminacją imprezy miał być opcjonalny 3 dniowy pobyt w Batumi finansowany niezależnie dodatkową kwotą 2100 zł od osoby. Dużo prawda ? Obiecali super hotel w Batumi... Po przybyciu na miejsce okazało się, że hotel co prawda jest ale 20 km od Batumi i o wątpliwym bardzo standardzie zlokalizowany pośród ubogich wiosek i otaczających śmieci. Szef Paweł S. bez konsultacji z góry założył, że Batumi nie będzie się nam podobać :-)) Po odmowie całej grupy zameldowania się w tym wybranym przez 4 Challenge hotelu, udaliśmy się do Batumi i tam wynajęliśmy samodzielnie pokoje w hotelu "Intourist Palace". Koszt pokoju dwuosobowego za 3 dni wyniósł ok 800 lari co daje ok 1600 zł/2 osoby. My wpłaciliśmy do 4Challenge 2100 zł / osobę czyli 4200 zł/pokój. Pomimo tego przewodnik nie był w stanie uiścić opłaty za hotel i musieliśmy się jeszcze dorzucić po 100$ na koniec. Koszty wyżywienia w restauracjach w Batumi to było średnio 40 zł/osobę za obiadokolację. W sumie drobiazg przy tym co zapłaciliśmy. Alkohol opłacaliśmy samodzielnie. Charakterystyczny był komentarz kierującego biurem Pawła S. skierowany do przewodnika: "...uważaj na ...., bo ona liczy pieniądze". To chyba oddaje pełny obraz charakteru tego biznesu. Jak ktoś nie liczy pieniędzy i lubi spać w kurniku za cenę 5 gwiazdek to polecam 4Challenge. Mowa o www.4challenge.org Na koniec poprosiłem ich o rozliczenie finansowe pobytu w Batumi bo chciałbym wiedzieć za co zapłaciłem 2100 zł. Niestety nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.30.127.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.10.12, 09:07 Byłem z nimi na Kili. Katastrofa improwizacja. Potem polecielismy na Zanzibar który w całości oplacilismy ale na miejscu okazało się ze za wszystko musimy zapłacić sami ...... Brak opieki organizacji.... Odpowiedz Link Zgłoś
anna.wajda Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 28.10.12, 12:46 Byłam z nimi na 4 wyjazdach, każdy zorganizowany bardzo dobrze, wybieram się na następne. Kilimandżaro jest organizowane bardzo profesjonalnie, zgrany zespół tragarzy, zaczynający mówić po polsku, ogromne wsparcie przy wejściu na szczyt bo każdy ma swojego opiekuna przez co można czuć się bezpiecznie, zawsze ciepła woda do mycia i picia, ustalony i trwały plan działania, dla mnie bomba. Póki co, jeżdżę tylko z Pawłem S. więc trudno mi oceniać wyjazdy prowadzone przez jego współpracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BarbeQ Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.home.aster.pl 02.11.12, 15:26 Jak korzystałem ze strony uniontravel.pl/ i tam znalazłem wszelkie niezbędne informacje dotyczące organizacji pobytu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.de 11.11.12, 17:15 A ja będę kolejną osobą która jest zadowolona, polecam bo organizowane imprezy są w sposób przemyślany, dający po każdym trudnym etapie sporo oddechu, i miejsca gdzie można wypocząć są po prostu trafione, organizator wie, w którym momencie imprezy grupa powinna wypocząć i nie gonić za kolejnym celem na wariata, żadnych problemów organizacyjnych, duża sprawność w działaniu i najlepsza wyprawa, na której byłam w życiu to właśnie z nimi w Ugandzie. Na 11 moich wypraw na 4 byłam z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 15:28 Tak? A ja byłem jedną z osób nabitych w butelkę w temacie "profesjonalnej" obsługi i przewodnictwa. Pojechałem na Mt. Blanc. Sadziłem, że z doświadczona firmą i przewodnikami. Przed wejściem do kolejki już na miejscu w Chamonix dowiedzieliśmy się, że Panowie przewodnicy nie są żadnymi przewodnikami, a cały wyjazd to gdyby nas ktoś pytał to wyjazd znajomych kolegów, a nic zorganizowanego ! ??? Czyli jak rozumiem zapłąciłem moim mało profesjonalnym kolegom za wspólne wejście na Mt. Blanc. Pomijam fakt totalnego braku wiedzy w temacie wspinania i poruszania się po górach kolegów prowadzących. Tak sie składa, że mam już kilka lat na karku ale w czasach studenckich troche wspinałem się w górach i wszystko wskazywało na to, że moja wiedza przewyższa wiedzę "przewodników" 4challenge. Nie wiem zatem co oczekują od zycia i organizacji osoby na tym forum zadowolone z tych wyjazdów? No chyba, że studencka wolna amerykanka jest waszym stylem na życie. Bo ja już widac jestem zbyt statecznym panem aby mi się podobała taka fuszerka i oszukiwanie do końca klienta. Przestrzegam przed pseudo przewodnikami, a i jak też sie okazało firmą, która nie jest żadną firmą turystyczną i nawet nie powinna takich wyjazdów prowadzić. szkoda nerwów i czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.12, 11:10 Może nawet byliśmy na tej samej wyprawie i mam inne wrażenia. Raz, że wyprawa była dla mnie bardzo udana, doskonała atmosfera i fajna ekipa zarówno prowadzących jak i uczestników, co do przewodzenia to było tak jak miało tzn przed wyjazdem poinformowano mnie jak to będzie wyglądało i tak właśnie było. Jestem zdziwiony że ktoś z naszej wyprawy miał inne zdanie. Po powrocie mam kontakt z trzema osobami z naszej ekipy. Zimą jedziemy z 4challenge na Kili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: 159.148.77.* 26.11.12, 09:52 Hej, ludzie często siedzą cicho a potem narzekają taka natura nic w tym dziwnego, ja byłem na Blancu z nimi chyba ze 4 lata temu i było znakomicie, potem jeszcze na Rosie i też fajnie a teraz już nie mam gdzie jeździć bo zjechałem wszystko na co mogłem sobie finansowo pozwolić a inne destynacje są poza moim zasięgiem, może kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
luksemplka Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 18.02.13, 09:33 Witaj Jurku, mam pytanie jakie sa Twoje wrazenia po wyprawie na Kili z 4challange? Planujemy wybrac sie w tym roku w sieprpniu ale jestem na etapie badan, czy lepiej z firma czy lepiej samemu:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.formlessnetworking.net 19.02.13, 10:31 Możesz śmiało jechać z nimi, organizacja perfekcyjna. Poza tym nie bez znaczenia jest rola lidera na takich wyjazdach, ja dotychczas byłem z Pawłem S, Markiem D i Kubą U. To osoby, z którymi pojadę na każdą kolejną wyprawę jak życie pozwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
galleahad Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 10.06.13, 13:56 Byliśmy właśnie na wyprawie w Maroku z 4challenge. Leaderem był Kuba U. Można na nim polegać - zwłaszcza podczas akcji górskiej i polecam go na wszelkie wejścia na Kili, Blanca i inne szczyty trekkingowe i alpejskie. Trzeba jednak zaznaczyć, że w ofercie biura jest mowa o przejazdach do różnych miejsc zamieszczonych w programie. Nie ma niestety informacji o tym, że w Maroku warunki i przepisy drogowe i powodują, że poszczególne przejazdy po 200-300 km zajmują po 5-6 godzin. Biorąc pod uwagę upał na dworze, podróż taka jest dość męcząca, a na samo zwiedzanie pozostaje niewiele czasu. Niemniej jednak program jest ciekawy, a odwiedzane miejsca urokliwe i warte zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ostrożna Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.204.21.218.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.09.13, 18:17 Wg opinii moich znajomych co byli z nimi na Mt Blanc jakiś rok z kawałkiem temu to nie polecają. Poganianie do szczytu, ludzie idą bez liny przez pola ze szczelinami. Dopiero reakcja jednego z uczestników spowodowała, że rzekomy przewodnik obejrzał się na ledwo idącą osobę. Na tym samym wyjeździe organizator nagle pod kolejką poinformował, że nie są żadnymi przewodnikami tylko grupa ma mówić, że są kolegami i znajomymi ku zdziwieniu uczestników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: summit Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.cloudsigma.com 11.09.13, 22:26 eee tam, znajomi znajomych, których to znajomi itp. Byłem na MB z nimi w zeszłym roku w sierpniu, żadnych problemów, wszyscy na szczycie, olinowani na lodowcu, kilku wypraw na Blanka co prawda nie obskoczyłem by się mądrzyć i wiedzieć jak mieli inni, może gdzieś jakiś lewy lider się trafił komuś, ale moja grupa była udana z dobrą atmosferą, wszystko GIT... a w tym roku byłem na Glocku i też było fajnie tylko górka myślałem, że da więcej emocji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehehe Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 10.08.13, 21:18 Marek D to jeden z najgorszych przewodnikow z jakimi bylam na wyprawie a wiem co mowie bo zwiedzilam 17 krajow, zdobylam rysy i kilimanjaro, wybieram sie na aconcague. Brak profesjonalizmu i slaby angielski to tylko niektore z jego walorow..... Odpowiedz Link Zgłoś
wielbicielgor Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 15.05.13, 12:37 Czy ty nie przeczytałaś wpisów?, dziwne, że w ogóle o nich pomyślałaś, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolczyk Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.12, 13:14 Szczerze to... może nie jestem aż tak w temacie, ale pierwsze słyszę o takim biurze - warto w obecnej sytuacji jeździć z niesprawdzonymi i nieznanymi szerzej organizatorami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lida Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 20.11.12, 22:44 Też pierwsze słysze, nawet o uszy mi się ta nazwa nie obiła. Lepiej wybierać biura notowane na giełdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guba1126 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.21-109-160.tkchopin.pl 16.05.16, 16:12 Byłam na wyprawie życia właśnie z 4 challenge.Na kili ! :) No cóż -dla mnie w skali 1-10 to 11 ! po prostu super przygoda !no nie jest to wycieczka z parasolką w drinku ,ale przygoda przez wielkie P. W moim przekonaniu-wszystko było super zorganizowane. Nie mam się do czego doczepić . Od siebie trzeba dać wiele , ale i wiele się otrzymuje . Jestem pod wrażeniem i jadę z tą firmą na kolejną wyprawę . Pozdrawiam i życzę powodzenia i niezapomnianych wrażeń ! Odpowiedz Link Zgłoś
karolinakot33 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 13.03.17, 15:09 Rzetelni. Dbają o klienta i o jego komfort, żeby można było pomiędzy wysiłkowymi etapami wyprawy odpocząć a to w wypasionym hotelu a to w fajnym wyszukanym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
gracz.muichal77 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 09.04.19, 10:51 Byłem z tą niby-agencją na Aconcagule na początku 2019 roku. To co mnie tam spotkało i innych uczestników to temat na dobry artykuł w gazecie. Cała organizacja wyprawy to totalna amatorszczyzna, jeden z uczestników był reanimowany przez postronne osoby po tym jak go zostawił "lider" wyprawy który uciekł z apteczką jak zobaczył co się dzieje. Po zgłoszeniu uwag prezesowi Pawłowi Sokołowskiemu agencja nie ma sobie nic do zarzucenia. Ludzie omijajcie tą PSEUDOAGENCJE szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alik Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.upc.nl 24.08.19, 14:16 Szczera prawda. Niestety niska cena nie jest zaletą a powinna być dla wszystkich ostrzeżeniem. Jako "lokalny patriota" i za podpowiedzią pewnego młodego acz już znanego podróżnika, który z nimi wcześniej współpracował wybrałem tą firmę z zamiarem wejścia na Aconcaguę. Niestety od początku komunikacja to był dramat. Gdybym na trzy tygodnie przed wyprawą sam się nie upomniał o potwierdzenie i kwotę do zapłaty pewnie nigdzie bym nie poleciał. Brak doświadczonych przewodników wysokogórskich o których trzeba było się dopraszać. Lider, miły facet, pomocny, ale nigdy nie był na tej górze. Do tego jakiś inny arogancki typ bez pojęcia z "towarzystwa wzajemnej adoracji 4chalange" uzurpujący sobie prawo do decydowaniu o wszystkim... ale w razie wypadku nie było by nawet komu zostać z poszkodowanym no bo przecież formalnie lider tylko jeden i w dodatku nikogo chiszpańskojęzycznego!!!. Po nieudanym podejściu kompletny brak organizacji czyli "róbta co chceta" ale na własny rachunek i własną odpowiedzialność do czasu wylotu. Po kilkudniowym samotnym błąkaniu się po Argentynie wróciłem do Polski planowym samolotem. Obserwowałem ich stronę od 8 lat kiedy poszukiwałem ekipy do wejścia na Kili. Wówczas ze względu na negatywne opinie wybrałem inną firmę. Niestety w przeciągu tych lat nic się nie zmieniło . Lepiej i wierzcie mi bezproblemowo samemu można sobie zorganizować taki wyjazd korzystając z internetu, telefonu i usług tych samych pośredników, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na rozrywkę w Buenos. Odpowiedz Link Zgłoś
lajkonik90 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 18.10.19, 20:41 Gość.... czyli hejt... czyli pewnie wpis konkurencji... Ciekawe ile osób ogląda jakąś ofertę, stronę, etc., przez 8 lat, by w końcu zapisać się na jeden wyjazd? Bezcenne. Przykuwa uwagę cyt: 'Jakiś inny arogancji typ'. Przecież lider był jeden? To był jeszcze dodatkowy... kolejny...jeden? Pogubiłem się. Zostawmy to. Krótko bo czas ucieka ;))))) . Na tym forum i zresztą i innych, wpisy pojawiają się co w zasadzie kilka lat. Firma jak widać działa przynajmniej od lat 8miu ;-), a patrząc na historię choćby tych wpisów co najmniej od 11tu. Pojawiają się tutaj rozwinięte wątki od cyklicznie co 3 a nawet 4 lata (np. 2012 a potem kolejny wpis 2016 rok i dalej w 2019 przedzielone trzy lata jedną dobrą opinią z 2017) dotyczące jakiegoś jednego konkretnego wyjazdu. Na fejsie tej firmy jasno widać, że cały czas robi wyprawy i to masę wypraw. O czym to świadczy? Że tylko kilka się nie udało! Nie ma co zastanawiać się nawet z czyjej winy. Błędów nie popełniają tylko Ci co nic nie robią. To tak jak z tymi wpisami. Jak się coś nie uda to od razu leci content w necie na ten temat. A jak idealnie pójdzie, to nikt nic nie pisze tylko myśli o kolejnej wyprawie racząc się zwyczajną codziennością. Chyba wyczerpałem temat. Pozdrawiam. Aaaa bym zapomniał. Miarodajne opinie to są już tylko na fejsie, polecam znajdować te osoby, które są związane z profilem danej firmy i to dotyczy każdej chyba już branży (niekoniecznie turystyki czy wypraw) i pytać konkretnych ludzi i najlepiej krótko... jak było? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krejzolka Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 28.10.19, 22:24 Jak mogę dorzucić coś od siebie to polecam wyprawę na Elbrus z Kazbegiem z 4challenge. Rewelacja. Tak naprawdę chciałam sobie wypróbować tą agencje przed podjęciem decyzji z kim wybiorę się na Kilimandżaro. Czytałam opinie, że są jednym z najstarszych biur podróży specjalizujących się w wyprawach górskich. Trzeba przyznać, że się nie zawiodłam. Teraz szlifuje formę na Aconcaguę bo decyzja już podjęta. Przekonali mnie. Organizacja bez zarzutu. Dbają o wysoki standard na każdym etapie wyprawy. Na razie pełne zadowolenie, zdam relacje po Kilimandżaro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.24.174.63.ipv4.supernova.orange.pl 17.11.19, 17:24 Napisz coś więcej, bo wybieram się na Ancę z ta agencją. Odpowiedz Link Zgłoś
lalkadoli Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 23.12.19, 20:52 Byłam na Kilimandżaro z 4challenge. Wiem czym to się je. Powiem z doświadczenia że wybrać porządnego organizatora to bardzo ważne To nie jest bułka z masłem, to poważna wyprawa więc wszystko musi być dopracowane i na tip top a i odpoczynek na poszczególnych etapach czy po wyprawie uwierzcie- jest ważny i to w dogodnych warunkach. 4challenge się sprawdziło w tym względzie, w sumie bez żadnych potknięć. Spokojnie ich mogę zarekomendować. Odpowiedz Link Zgłoś
marionetkamini Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 25.02.20, 20:58 Polecam tego organizatora wypraw. Jestem po wyprawie na Kilimandżaro. Łatwo nie było ale doświadczenie ekipy bardzo pomogło. Dopięte wszystko na ostatni guzik, wielka dbałość o szczegóły Organizacja i dobre miejsca zakwaterowania to ich dobra strona a i powiem ze bardzo się to przydało że odpoczynek był w godziwych warunkach. Ja już myślę o kolejnej wyprawie Odpowiedz Link Zgłoś
rabiosa Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 30.03.20, 20:44 Hmm zauważyłam jakiś negatyw odnośnie Aconcagui i jestem lekko zaskoczona. Od kilku lat leczę kontuzję więc zaprzestałam wyjazdów. Przemierzyłam z 4challenge jednak kawał świata i bardzo dobrze to wspominam, szczególnie Aconcaguę. Było nas chyba 10 i mieliśmy świetnego lidera. Oprawa naprawdę bez zarzutów. Pełny wypas. Pomimo, że góra przerastała kilkoro z nas, w końcu to siedmiotysięcznik to dało się nad tym, a raczej nad nami zapanować na tyle, że ekipa trzyma ze sobą kontakt do dzisiejszego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
lunatycc Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 31.05.20, 15:35 Byłem tam z nimi na tej Aconcagui. Dobra wyprawa. Żadnych specjalnych uwag nie miałem. Może nie zdobyli szczytu i szukają winowajcy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
welatoma Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 10.06.20, 20:06 "Łapka w górę" - miałam zaplanowaną wyprawę na do Nepalu na trekking w kwietniu i z powodu koronawirusa jak wiadomo nie doszła do skutku. Zwrócono mi pieniądze bez zbędnych opóźnień. dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slodki123 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.20, 21:10 Nie polecam tego biura. Swoją opinie opieram na wyprawie na jakiej byłem z 4Challenge na "MontBlanc". Problemy zaczęły się już na początku kiedy tydzień przed wyprawą dostaliśmy maila, że mamy zabrać obowiązkowo ze sobą prawo jazdy bo trzeba będzie zmieniać kierowcę busa, który nas wiózł. Biuro 4Challenge nie zarezerwowało nam noclegów w Chamonix po zejściu ze szczytu na którym robiliśmy aklimatyzację. Sami musieliśmy szukać wolnych miejsc na campingach. Nasz lider niczego nie ogarniał i wolał zajmować się swoimi rzeczami niż nami. Największe zdziwienie było jak spotkaliśmy się z przewodnikami, którzy mieli nas wyprowadzić na Blanca i oznajmili nam, że w okresie od połowy lipca do końca sierpnia oni nie chodzą na Blanca bo jest zbyt niebezpiecznie ( wyjazd odbywał się na przełomie lipiec/sierpień ). Powiedzieli, że mają już zarezerwowane dla nas schronisko na Monte Rosa i tam będziemy działać. Jest niemożliwym aby biuro 4challenge nie wiedziało o tym, skoro nam to powiedzieli to na pewno poinformowali agencję. Omijajcie to biuro szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 09.09.24, 10:39 4challenge to naprawdę amatorka - na 2 tygodnie przed wyprawą nie ma biletów nie ma lidera nie ma kontaktu z biurem. Pan właściciel zdziwiony że nie chcemy jechać bez polskiego ldera. Wycieczka fakultatywna kosztuje 30 euro a wstęp do atrakcji 3 euro ,2 pozostałe nieczynne a cena obejmuje 3 atrakje. Pan Mustafa , który współpracuje z biurem domaga się napiwków dla kucharza i przewodnika- myślę że właściciele biura wiedzą o tym. Zorganizowali lidera pod presją. Swietna dziewczyna Kinga Zemlik- pierwszy raz była ztym biurem jako lider. Kinga wspireająca, motywująca, rewelacja. Szkoda że właściciele biura nie stają na wysokości zadania. Urszula Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 11.09.24, 21:49 Nie polecam. Kontakt z biurem baaaaardzo trudny. Informują w ofercie o ubezpieczeniu ale po zasłabnięciu w II obozie za konia 66 euro trzeba zapłacić z własnej kieszeni. Wycieczki fakultatywne to żart. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejja58 Re: 4challenge - jakie macie zdanie o tym biurze? 05.03.26, 17:48 Byłem z 4challenge dwa razy(Peru i Tanzania). Biuro współpracuje z bardzo dobrymi agencjami lokalnymi. Liderki były świetne. Na minus zapisałbym sprawę rezerwacji biletów lotniczych . Na te lokalne w Tanzanii niestety nie mieliśmy wpływu (byliśmy rozczarowani postawą biura),a tych do Tanzanii i powrotnych nie powierzyłbym ponownie organizatorom (były jednymi z najgorszych dostępnych lotów łączonych. 2 przesiadki i 23-24 godz. w podróży.) Odpowiedz Link Zgłoś