Dodaj do ulubionych

Itaka - Bałkański szlak

09.07.10, 17:24
Czy ktoś był na tej wycieczce i chciałby opisać swoje wrażenia? Mam też kilka
konkretnych pytań.
Jak dużo czasu wolnego jest do dyspozycji w Belgradzie? Czy nocleg w hotelu
odbywa się może w pobliżu tego miasta?
Czy wycieczka fakultatywna do Sarandy cieszy się wystarczającą popularnością?
O której godzinie mniej więcej wraca się do hotelu na kolację? Czy na kolację
podają również specjały miejscowej kuchni?
Jak oceniacie pracę pilota, lokalnych przewodników i standard hoteli?
Obserwuj wątek
    • Gość: sinking_stone Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.nplay.net.pl 14.07.10, 19:05
      jak chcesz, to ja Ci odpowiem. byłam na tej wycieczce, drugi termin a własciwie pierwszy, bo wczesniejszy sie nie odbył.
      noclegu nie ma w okolicy belgradu tylko w zrenjaninie (wojwodina), czasu wolnego mało, ja dzikim pędem obleciałam kamelegdan, choć jego zwiedzanie było teoretycznie w programie, atrakcja została zupełnie zignorowana, całosc wycieczki poleciała na deptak tylko dosłownie ze 3 odoby poszły zwiedzać twierdzę.
      kompletnie pozmieniana kolejnosc programu i inne zmiany. w sarandzie byly 2 noce takze automatycznie przestała byc fakultatywna. był wyjazd do butrintu, z trudem uzbierało sie 16 osób. mielismy szczescie, ze pilotka nigdy tam nie była, wiec razem z albanskim opiekunem zmontowali busa wiec sie odbyło.
      jedzenie to wiesz, jedemu smakuje innym nie, było kilka przysmaków kuchni serbskiej (pleskavica), poza tym dużo ryb, i mięsa także kilka osob od miesnej diety miało rozstrój żołądka. ale wszystko świeże i dobre tyle ze nie wszyscy przyzwyczajeni do aż takiej ilosci miesa.
      a propos powrotów - późne lub bardzo późne, ale na tak poukładany program plus tak duze odległosci chyba inaczej sie nie da. hotele rozmaite: od b. dobrych (zrenjanin, saranda, ochryd), do pokomunistycznych z epoki kamienia łupanego (priboj, budva, tirana).
      pilot i przewodnicy ok, mam tylko zastrzezenia do pana oprowadzajacego po ochrydzie, moze i wygrał konkurs na najlepszego przewodnika, ale ochryda w 30 min. to śmiechu warte.
      • epikur43 Re: Itaka - Bałkański szlak 18.07.10, 09:43
        Czy dodatkowe koszty- bilety wstępu, przewodnicy- to rzeczywiście 120 euro, czy
        więcej?(a może mniej?)Bardzo proszę o odpowiedź.
        • Gość: sinking_stone Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.nplay.net.pl 18.07.10, 19:30
          Wpłacaliśmy po 120 euro, ale na końcu wycieczki przewodniczka rozliczyła się i oddała po 20 euro.
    • Gość: sinking_stone Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.nplay.net.pl 14.07.10, 19:14
      jeszcze nie dodałam, że autokar się psuł przez co nie odbył się rejs po jeziorze szkoderskim, ale było dużo innych miejsc, żeby nam zrekompensować stratę.
      potencjalnie fajna trasa, bardzo ciekawa jeśli ktoś lubi archeologię, twierdze, zamki, cerkwie i piękne starówki tylko nie do końca dobrze przemyślana. trochę wszystko na żywioł robione, takie odnosi się wrażenie.
      bardzo marudne towarzystwo, wybrzydzające i wiecznie niezadowolone, ale czasem się nie dziwie: jak sie siedzi w autokarze po 16 godzin z myślą, że obiad będzie o 23 więc...
    • Gość: oro11 Re: Itaka - Bałkański szlak IP: 213.231.192.* 18.07.10, 22:01
      Ja wrócilem dzisiaj z drugim rzutem wycieczki. Moje wrażenia podobne
      jak pisał(a) sinking_stone. Ponieważ bylismy dopiero drugą grupa na
      tej trasie, to wciąż są jeszcze drobne korekty w programie.

      Czasu wolnego w Belgradzie była może z godzinka - ale według mnie to
      nie jest zbyt atrakcyjne miasto. Hotele po części zmienione w
      stosunku do poprzedniego opisu - nie mieliśmy 2 noclegów w hotelu w
      Sarndzie tylko we Vlorze (jeden z najlepszych hoteli na trasie) - do
      Sarandy na fakultet pojechała połowa grupy. Ogolnie hotele
      zdecydownanie lepsze niż się spodziewałem, jedznie też bardzo dobre.

      Powroty dość pózne ale w granicach rozsądku (~do 20.30). Tylko na
      przedostatni nocleg dotarlismy dopiero o 23.30 ale to z uwagi na
      kolejke na granicy macedońsko-serbskiej i problemy z autokarem.

      W ogóle największy i w sumie jedyny znaczacy minus wycieczki to byl
      nasz autokar w którym co chwila nawalala klimatyzajca co przy 35 st
      na dworze bylo koszmarne, aa dodatkowo nie dawało się wyłaczyć
      ogrzewania. W dodatku mimo wielu prob w róznych serwisach usterki
      nie dało się do końca usunąć.

      A poza tym Pani Monika - pilotka - znakomita, mielismy
      zrealizowanych sporo punktów ponad program, lokalni przewodnicy też
      na poziomie - byli w Belgradzie, Nowym Sadzie, Albanii i Macedonii.
      Co do kosztów dodatkowych to też dostalismy zwrot ich części z tych
      120 Euro. A poza tym wszystko tam jest zdecydowanie tańsze niż w
      Polsce (może oprócz Czarnogóry), więc wiele nie trzeba wydawać na
      dodatkowe rzeczy.

      Co ciekawe mimo szczytu sezonu w wielu miejscach było bardzo pusto -
      na przyklad w monastyrze Studenica czy pięknym mieście Gijrokastra -
      zero turystów

      Ogólnie polecam, tylko oby trafil się sprawny autokar.
      • sinking_stone Re: Itaka - Bałkański szlak 19.07.10, 09:15
        to widzę, że nie poszli po rozum do głowy z tym autokarem (już chyba słynny LUZ z Opola). był po prostu tragiczny, na takie trasy to musi być pojazd tip-top ze względu na jakość dróg, serpentyny w górach (my mieliśmy taki zwariowany maraton z beratu przez vlorę do sarandy górami wzdłuż wybrzeża morza, tylko patrzyliśmy kiedy nie wyrobimy się na zakręcie którymś) i okropne upały. Nam się dwa razy urywał jakiś przewód wraz z kawałkiem jakiejś sąsiedniej części i była cała zabawa z kupnem nowego i wymianą.

        ale ogólnie mimo wszystkich niedogodności, zmian programowych, niezrealizowanych punktów, fantastycznie się bawiłam. to moja pierwsza wyprawa w tak nieznane regiony (zwłaszcza albania i macedonia), ale na pewno nie ostatnia.
        • Gość: oro11 Re: Itaka - Bałkański szlak IP: 213.231.192.* 21.07.10, 21:12
          Nasz autokar był wynajety z Bialegostoku, nie z Opola ale to mu nie
          pomogło ;-). Oprócz zepsutej klimy / ogrzewania, jeszcze raz mu pękl
          wąż od chlodnicy. A poza tym to wolałem sie nie dowiadywać co się
          jeszcze psuło ;-)
          • Gość: epikur Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 17:12
            Płacić euro, dolarami, czy wymieniać na lokalną walutę? Jeśli wymieniać, to
            gdzie(banki, kantory) i czy nie ma problemów z wymianą? Czy jest możliwość
            zjedzenia czegoś w ciągu dnia? Czego, gdzie i za ile? Bardzo proszę o odpowiedź.
            • Gość: oro11 Re: Itaka - Bałkański szlak IP: 213.231.192.* 22.07.10, 20:21
              Ja wymieniałem Euro na lokalną walute - niestety w kazdym kraju
              inna. w Macedonii i Albanii gdzieniegdzie przyjmują Euro, ale w
              Serbii raczej nie. W Serbii wymienialem zaraz za granica na stacji
              benzynowej, w Albanii w kantorze kolo hotelu w Tiranie, w Macedonii
              w hotelu - za wiele wymieniać nie trzeba, a Pilotka informuje gdzie
              są takie mozliwości - generalnie nie ma z tym problemów. W
              Czarnogórze oczywiście obowiazuje Euro

              Co do jedzenia w ciagu dnia to nie zawsze jest czas, albo jest go za
              mało aby sobie spokojnie w kanjpie zjeść. Warto sobie kupować w
              sklepach jakąś bułkę na drogę na nastepny dzień - zwykle jest na to
              czas - (albo zwinąć z bufetu w hotelu ;-) - ale to nielegalne ;-))
              W knajpach jadlem chyba dwa razy w ciagu wycieczki - ceny nie są
              wysokie. Np w Serbii obiad dla 2 osób: dwie wielkie miski zupy ze
              świeżo upieczonym chlebem plus piwo, sok i woda wyszło okolo 6 Euro
              (a raczej 600 dinarów). Można się najeść.
            • Gość: oro11 Re: Itaka - Bałkański szlak IP: 213.231.192.* 22.07.10, 20:24
              I koniecznie trzeba mieć duzo picia, ale to akurat mozna kupic
              prawie wszędzie
              • epikur43 Re: Itaka - Bałkański szlak 23.07.10, 09:51
                Dzięki serdeczne. Pozdrawiam!
              • sinking_stone Re: Itaka - Bałkański szlak 23.07.10, 14:24
                albo trzy zgrzewki Nałęczowianki pod siedzenie:)
                • Gość: mieciu Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:17
                  ładnie to tak?...
    • liza_s Re: Itaka - Bałkański szlak 28.07.10, 13:23
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mam jeszcze pytanie, zwłaszcza do kobiet, o
      ubiór w monastyrach - czy wystarczą długie spodnie, czy wymagana jest spódnica?
      Czy konieczna jest chusta na głowę? I jak sobie z tym radzić w upale - czy
      dopuszczalne jest założenie dużej chusty/spódnicy na krótkie spodenki?
      Rozumiem, że w meczetach nogi, ramiona i włosy muszą być zakryte, a buty zdjęte.
      • Gość: oro11 Re: Itaka - Bałkański szlak IP: 213.231.192.* 28.07.10, 20:58
        W żadnym meczecie nie bylismy z grupą - chyba że ktoś sobie poszedł
        prywatnie.
        Co do monastyrów to należy mieć zakryte kolana - w niektórych mozna
        dostać chustę aby się osłonić w pasie, jak ktoś ma np krótkie
        spodenki. Chust na głowe nie trzeba mieć
        • sinking_stone Re: Itaka - Bałkański szlak 29.07.10, 11:48
          My byliśmy grupowo w meczecie w centrum Tirany. Trzeba było zdjąć buty, niektóre kobiety nałożyły chusty, ja akurat nie miałam pod ręką, ale nie było problemu. W monastyrach to tylko pamiętać, żeby spodenki/spódnice były za kolana. Czasem są do wypożyczenia chusty, żeby się przepasać.
    • Gość: Anna Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.swidnica.mm.pl 29.08.10, 08:23
      Dziekuje wszystkim za opinie i wskazowki. J jade na te wycieczke w ostatnim
      teminie tj 21.09 i jak piszecie to sie juz nie moge doczekac. Mam nadzieje, ze z
      autkarem nie bedzie juz takich przebojow.
      A jaszcze mam takie pytanie mniej wiecej w jakim przedziale wiekowym byli z wami
      turysci.? Byly jakies dzieci?
      • sinking_stone Re: Itaka - Bałkański szlak 29.08.10, 09:55
        średnia wieku ok. 60 lat, bardzo dużo osób w podeszłym wieku ok. 70 lat, młode osoby sztuk 3, dzieci i młodzieży 0.
    • liza_s Re: Itaka - Bałkański szlak 29.08.10, 14:50
      Jako iż przeczytałam tu sporo cennych uwag, czas bym opisała swoje wrażenia.
      Byłam na wycieczce w terminie 3.08.-15.08. Dobrze oceniam pracę pilotki - pani
      Kasia to osoba o dużej wiedzy i kulturze osobistej, widać, ze Bałkany to jej
      pasja. Przewodnicy regionalni w porządku, jedynie pan z Albanii trochę nachalnie
      reklamował swoje biuro podróży. Duże brawa należą się kierowcom, którzy
      bezpiecznie przewieźli nas przez serpentyny i nie najlepszej jakości albańskie
      drogi. Autokar pochodził z warszawskiej firmy Europa Express i tym razem też nie
      obyło się bez usterek, choć nie było to nic poważnego - kierowcom udało się
      opanować sytuację i po 2-3 godzinach postoju ruszyliśmy dalej. Klimatyzacja
      działała bez zarzutu.

      Nie obyło się też bez zmian w programie. Totalnie zaskoczyło mnie zwiedzanie
      Belgradu (zamiast Smedereva) już pierwszego dnia po przyjeździe - miasto, na
      którym bardzo mi zależało musiałam zwiedzać brudna i niewyspana. Mogło być też
      więcej czasu wolnego, choć mieliśmy standardową godzinkę. Ale rozumiem specyfikę
      wycieczki i do Belgradu wpadnę kiedyś samodzielnie na dłużej.
      Kolejne punkty programu zostały nieco przyspieszone, np. Tiranę zwiedzaliśmy już
      5. dnia wieczorem. 2 albańskie noclegi mieliśmy we Vlorze w świetnym hotelu
      Vlora International (z basenem). W tym miejscu można by się przyczepić do
      organizacji programu - 6. dnia musieliśmy pokonać pół Albanii z Durres do
      Gjirokastry, a potem przedzierać się nocą serpentynami na nocleg do Vlory ,
      podczas gdy pod wieczór byliśmy zaledwie kilka kilometrów od Sarandy. Logiczną
      (a przynajmniej wygodniejszą dla uczestników) wydaje się więc organizacja
      noclegu w Sarandzie, zwłaszcza, że następnego dnia zaplanowano tam wycieczkę
      fakultatywną i trzeba by się wracać tą samą trasą. W naszym terminie jednak
      fakultet nie odbył się z powodu zbyt małego zainteresowania.
      Po 2 noclegach we Vlorze kolejne 2 mieliśmy w Ochrydzie (też świetne warunki).
      Bitolę zwiedzaliśmy dzień później razem z Prilepem i Skopje - program 10. dnia
      wydawał się więc bardzo napięty, ale jest w tym kształcie do ogarnięcia.

      Jeśli chodzi o hotele i jedzenie, mam podobne wrażenia jak wyżej. Było kilka
      świetnych hoteli, kilka komunistycznych, ale na żaden nie mogę narzekać.
      Najlepsze jedzenie było w Albanii i w Macedonii - duży wybór na śniadanie, sporo
      owoców, a pierwsza kolacja we Vlorze składała się chyba z pięciu dań :) W Serbii
      mniej obficie i niektórzy mieli już powyżej uszu serwowanego tam rosołu i
      parówek. Należy jednak docenić, że w Priboju podano lokalny smakołyk - burek, co
      ujęło mnie za serce :)

      Powroty do hoteli nie były zwykle strasznie późne, więc po kolacji zostaje
      jeszcze czas na wieczorno-nocne wypady na miasto. Ceny w lokalach są często
      niższe niż w głównych miastach w Polsce. W ciągu dnia zwykle też jest
      wystarczająco dużo czasu wolnego by zobaczyć coś samodzielnie albo się posilić.
      W Albanii trzeba bardzo uważać na ulicy, kultura jazdy jest tam, eufemistycznie
      ujmując, bardzo specyficzna.

      Zwiedziliśmy mnóstwo cerkwi, więc faktycznie warto pamiętać o jakiejś chuście na
      odkryte nogi czy ramiona. W meczecie byłam raz samodzielnie - wystarczyły długie
      spodnie i zdjęcie butów, chusta na głowę nie była potrzebna.

      Z wpłaconych na wstępy 120 euro dostaliśmy zwrot aż 40. Poza Czarnogórą w euro
      można płacić też w wielu miejscach w Albanii i Macedonii. Trzeba uważać na kurs
      wymiany - np. na plaży we Vlorze za 1 euro dostaniemy 100 leków, podczas gdy tuż
      obok hotelu znajduje się bank, gdzie wymienimy pieniądze po oficjalnym kursie.

      Jeśli chodzi o przedział wiekowy, to średnia również była zaskakująco wysoka jak
      na taka trasę. Czasem jednak ważniejszy od wieku w paszporcie jest charakter i
      usposobienie, z czym niestety bywały problemy. Najbardziej absurdalny zarzut co
      do wyprawy sprowadzał się do tego, iż wycieczka autokarowa była realizowana
      autokarem. Zupełnie nie rozumiem takiej postawy - jeśli komuś przeszkadzają
      długie przejazdy, a niedobre śniadanie psuje mu humor na cały dzień, niech
      pomyśli raczej o wczasach all inclusive w jednym z popularnych kurortów.

      Ogólnie wycieczkę oceniam bardzo dobrze, przede wszystkim dzięki ciekawej trasie
      i możliwości zwiedzenia nieznanych, nieskażonych ruchem turystycznym regionów.
      Nie ma też zbyt szaleńczego tempa, co pozwala na samodzielne poznawanie regionu
      i nawiązanie kontaktu z jego mieszkańcami. Dla mnie był to doskonały rekonesans
      przed dokładniejszym zwiedzaniem Bałkanów Zachodnich w przyszłości.
      • Gość: Ann Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.swidnica.mm.pl 29.08.10, 17:00
        dziekuje wszystkim za cenne uwagi . jeszcze jedno pytanko czy spokojnie mozna
        sie porozumiec w tych miejscach w jezyku angielskim czy raczej ciezko?
        • liza_s Re: Itaka - Bałkański szlak 29.08.10, 17:44
          Niekiedy może być z tym problem (zwłaszcza w Albanii), czasem znajomość
          angielskiego wśród miejscowej ludności sprowadza się do absolutnych podstaw. Ale
          tu nie ma reguły - np. w hotelu we Vlorze nie było kłopotów z porozumieniem, ale
          już napotkany student politologii angielskiego nie znał w ogóle. Oczywiście
          można liczyć na pomoc pilota i przewodników.
          Specyfika objazdówki oczywiście ogranicza możliwości rozmowy z tubylcami, a ci z
          branży turystycznej z reguły znają podstawy. Problemem moze być dopiero próba
          nawiązania dłuższej konwersacji.
      • Gość: ines Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.rzeszow.mm.pl 29.08.10, 17:04
        Dziękuję za świetny wpis. Rozważam tę wycieczkę. Co do objazdówek to zawsze
        zapodzieje się tam parę osób, które czepiają się hoteli czy śniadań (choć w
        programie stoi: hotel turystyczny i śniadania kontynentalne).
      • Gość: Anna Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.swidnica.mm.pl 29.08.10, 17:57
        Liza_s dziekuje za swietny i dokladny opis z wycieczki. Czy jestes w stanie
        polecic mi dokladnie gdzie wieczorkiem lub noca warto cos zobaczyc ? Jakies
        puby, rstauracje - jak z bezpieczenstwem turystow w tych miejscowosciach. Czy
        bedac w ktorejs z miejscowosci byl czas wybrac sie nad morze i poplywac? We
        Vlorze w tym hotelu co pisalas moznabylo korzystac z basenu w cenie wycieczki
        czy za dodatkowa oplata?
    • Gość: awe Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 11:59
      Do Belgradu przyjeżdża się na chwilę wcale się tam nie mieszka jest zrobiony po łebkach zwidzamy tylko budującą się cerkiew park twierdzę ,Seranda nic ciekawego szkoda dnia i kasy lepiej odpocząć ,wyrzywienie różne zależy od hotelu ,czasu wolnego mało ,kolacje 19-21,pilot średniej klasy jak i autokar żadna rewalacja całość wycieczki +3
      • Gość: malina Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 14:02
        Prosze o opinię na temat tej wycieczki tych, którzy byli w 2011 r. Czy poprawiła sie sytuacja z jakościa transportu, czy w dalszym ciągu wysyła sie w trasy dziadowskie auta?. My w tym roku byliśmy we Włoszech na Pesto Presto ztakże z firmą Eurobus Express z Warszawy. Horror. 1 kierowca, brak klimatyzacji, zabrakło paliwa na autostradzie.Od 2 lat marza nam sie Bałkany, ale czy warto????
        • Gość: Arkot Re: Itaka - Bałkański szlak IP: *.kielce.vectranet.pl 26.05.12, 18:09
          Witam, czy może ktoś podpowiedzieć , co i jakie regionalne pamiatki , prezenty kupic i gdzie , i czy był czas na korzystanie z basenu ( chodzi mi o to , czy brać spodenki, kostium.....)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka