20.07.10, 09:48
Kochani,
podpowiedzcie, gdzie można znaleźć, oczywiście o ile taki istnieje,
przepis bądz ustawę, która mówi o tym, iż w Wiedniu wymagany jest
przewodnik lokalny.
I proszę bez głupich komentarzy, czy trzeba, czy nie trzeba, itp.
Potrzebuję takiej informacji, gdyż niestety, ale niektóre biura
pewnych spraw jeszcze nie rozumieją...
Pozdrowionka,
Ania
Obserwuj wątek
    • tarlaff Re: Wiedeń 20.07.10, 10:14
      A to Ci się nie nada?
      • nananana1 Re: Wiedeń 20.07.10, 10:26
        To już zawsze coś od czego można zacząć. Szkoda tylko, że podana tam
        strona, zapewne z całym tekstem nie działa :(
        Dziękuję.
    • mountaingirl2634 Re: Wiedeń 20.07.10, 11:00
      Konkretny przepis dotyczący przewodnictwa w Wiedniu musiałabyś poszukać w ustawie o usługach turystycznych która obowiązuje w Austrii. Jeśli chodzi o turystyczne prawo w UE to po Wiedniu wolno Ci oprowadzać za wyjątkiem ścisłego centrum, które jest uznane jako obiekt historyczny.
      Jeśli przeczytasz dokładnie polską ustawę o usługach turystycznych to tam masz wyraźnie napisane że "pilot wycieczek - osoba towarzysząca, w imieniu organizatora turystyki, uczestnikom imprezy turystycznej, sprawująca opiekę nad nimi i czuwająca nad sposobem wykonania na ich rzecz usług" więc nie masz obowiązku oprowadzania.
      pozdrawiam
    • free-znowak Re: Wiedeń 20.07.10, 11:00
      Aniu, źle się wysłowiłaś:
      > ... iż w Wiedniu wymagany jest
      > przewodnik lokalny

      Przewodnik NIE JEST WYMAGANY. W Wiedniu polscy PILOCI NIE MOGĄ
      OPROWADZAĆ - a to jest różnica!

      Ja jeżdżę GŁÓWNIE do Wiednia. Dogaduję się z biurami i jeżdżę!
      Jeżeli chcesz przykładów "dokuczliwych" dla biura, turystów i pilota
      to napisz na mój adres:

      zygmunt@dpk.com.pl

      Pobierz zaliczkę z biura (na ewentualne kary) i ... w drogę (albo
      nie bierz zlecenia, które Ci nie odpowiada - szkoda zdrowia!).

      A w każdym razie przeczytaj poniższy tekst:

      1. Osoba wykonująca zawód przewodnika po Austrii musi ukonczyć kurs
      przewodnika (4 semestry WIFI) oraz zdać państwowy egzamin w
      Austriackiej Izbie Rzemieslniczej (adres poniżej).
      2. Osoba nie posiadajaca koncesji przewodnika po Austrii, a pomimo
      tego wykonująca te czynności, w przypadku kontroli zostanie ukarana
      grzywną w wysokosci do 3600 €
      oraz zostaną w stosunku do niej wyciągniete konsekwencje prawne
      (co wiaże się z jeszcze wyższymi kosztami).

      "Wer das reglementierte Gewerbe des Fremdenführers ausüben will,
      muss die staatliche Fremdenführerprüfung bei der
      Meisterprüfungsstelle der Wirtschaftskammer ablegen. In Wien:
      Wirtschaftskammer Wien, Abteilung für Bildungspolitik und
      Berufsausbildung – Meisterprüfungsstelle, 1030 Wien, Rudolf
      Sallinger- Platz 1, Tel. 01/514 50 Dw 2437, Fax Dw 2249,
      Wer unbefugt (also ohne Berechtigung) als Fremdenführer arbeitet
      oder wissentlich "Pfuscher" beschäftigt, unterliegt nach der
      Gewerbeordnung strengen Strafsanktionen (Geldstrafen bis zu Euro
      3.600,
      • nananana1 Re: Wiedeń 20.07.10, 11:10
        Sprawa jest troszkę bardziej skomplikowana, gdyż chodzi o biuro,
        które zapewniło przewodnika, ale przewodnik niestety wystawił mnie
        poniekąd.
        Pomimo tego, iż robiłam co mogłam, aby "ratować" imprezę i tak
        zostałam obwiniona o wszystko...
        • free-znowak Re: Wiedeń 20.07.10, 11:25
          Wiem, że to trudne, ale w takich okolicznościach - ŚPIJ SPOKOJNIE.
          Biuro sobie samo winne skoro załatwiło nieodpowiedniego przewodnika
          lokalnego. Ja na szczeście teraz już znam poszczególnych przewodnków
          i Wiedeń. Przypuszczam że wiem, która to przewodniczka: bierze
          wszystkie zlecenia, a potem realizuje to co jej odpowiada i wykręca
          się "że miało być w następny dzień"! Mnie to też dawno, dawno temu
          spotkało. Miałem czarno na białym na papierze datę, zrobiłem sam jak
          umiałem i nie chciałem jej "jutro" widzieć, bo zamienić kolejności
          nie można było.
          Jedyne konsekwencje które możesz mieć to stracisz biuro?
          • nananana1 Re: Wiedeń 20.07.10, 11:37
            Jeżdzę do Wiednia od wielu lat i też mam "swoich" przewodników, ale
            niestety był to "gorący" okres i najpierw swoich zaprzyjaźnionych
            przewodników poleciłam innym, a sama zostałam w kropce. Przewodnika
            załatwioało biuro. Wogóle mam wątpliwości czy ta Pani miała
            uprawnienia, bo chyba ktoś kto jest pierwszy raz we Wiedniu wie
            więcej o Katedrze, niz Ona powiedziała. Resztę w miarę możliwości
            zrobiłam sama, podparłam się inną przewodniczką, która sporo mi
            pomogła.
            Kolejny dzień "zrobiłam" sama. Ale niestety grupa (czytaj Pani
            Dyrektor) stwierdziła, że zmarnowałam im pół dnia, że mogli zobaczyc
            to i tamto (np. obiekty z Ringu chcieli zwiedzać pieszo, gdzie w
            programie wyraźnie było napisane "objazd Ringu").
            Do tego doszły inne sprawy, typu niesprawny autokar, kultura i
            zachowanie kierowców, niedopsaowane godziny do pracy kierowców, brak
            pieniędzy na parkingi (Pani z biura przewidziała 20 euro na 2 dni) i
            wiele innych rzeczy, na które niestety ale nie miałam wpływu.
            Akurat nie przejmuje się tyle biurem, co tym iż nie chcą wypłacic mi
            wynagrodzenia...
            • smerv Re: Wiedeń 20.07.10, 11:57
              W sprawie wynagrodzenia wiele razy pisałem. To psi obowiązek biura
              wypłacić co o grosza zgodnie z umową czy zleceniem (mam nadzieję, że
              miałaś na piśmie), choćby pilot dał ciała od startu do mety. Potem
              może biuro zaciągnąć do sądu pilota i egzekwować ewentualne
              straty. Dwa tygodnie po terminie płatności wysyłasz listem poleconym
              za potwierdzeniem odbioru wezwanie do zapłaty, miesiąc po terminie
              wysyłasz "Ostateczne wezwanie przedsądowe", możesz już przez adwokata
              (koszt ok. 100-150 zł). Zwykle działa. A jak nie, to dwie sprawy w
              sądzie, o zapłatę wynagrodzenia i o wydanie nakazu egzekucji. Sprawa
              jest ewidentna, biuro przegrywa i płaci wszystkie koszty.
              • nananana1 Re: Wiedeń 20.07.10, 12:53
                Tak wiem, czytałam Twoje posty, ale co w przypadku, gdy w umowie z
                biurem widnieje taki zapis:"...za nienależyte wykonanie niniejszej
                umowy, stwierdzone w szczególności skargami uczestników imprezy,
                Zleceniodawca może obniżyć wynagrodzenie Zleceniobiorcy..."

                Szczerze mówiąc, jestem gotowa pójść z tym do sądu, gdyż uważam, iż
                wszystko wykonałam nalezycie, ale nie chce mi sie szarpac o te pare
                złotych.
                Z drugiej jednak strony w wielu sprawach winna jest panienka, która
                pracuje w biurze. Źle obliczyła czas dojazdu na miejsce, a co za tym
                idzie na nieodpowiednią godzinę umówiła przewodnika. Oczywiście
                zwracałam jej uwagę na to przed wyjazdem. Tak samo, nie przewidziała
                kasiorki na parkingi, dlatego autokar stał "w krzakach", a z tego
                wynika, iż czas dojazdu po grupe do centrum wydłużył się, co
                uniemożliwiło zastąpienie przewidzianego programu czym innym, np.
                obiektami, które miały być w kolejnym dniu.
                Wystosoałam do biura już dwa pisma. Cały czas odpisują mi, że moje
                pismo nie zostało pozytywnie rozpatrzone...
                • smerv Re: Wiedeń 20.07.10, 15:20
                  Obowiązuje zasada hierarchii prawnej. Zapis w umowie, który jest
                  sprzeczny z prawem (w tym przypadku kodeksem pracy) jest nieważny z
                  mocy prawa. Szczególnie taki, który otwiera furtkę do widzimisię
                  organizatora. Na 50 osób zawsze się znajdzie jeden, któremu się coś
                  nie spodoba, choćby było wszystko perfekcyjnie. Albo wręcz
                  organizator może kogoś zainspirować, żeby te parę stów zaoszczędzić.
                  Trudno oczywiście Ci coś arbitralnie doradzać, ale jak odpuścisz, to
                  organizator się niczego nie nauczy. Do "Ostatecznego wezwania" można
                  dopisać pozycję "Koszt obsługi prawnej". I informację o odsetkach.
                  Niestety, przy braku reprezentacji zawodowej i atomizacji środowiska,
                  piloci są w trudniejszej sytuacji, niż biuro. Ale nie beznadziejnej.
                  Szkoda, że nie dałaś ludziom do zrozumienia, że ratujesz imprezę, jak
                  się da i kto powinien być adresatem skarg. Pilot powinien
                  reprezentować interesy organizatora, ale nie utożsamiać się z firmą.
              • diabelski_tuzin Re: Wiedeń 20.07.10, 19:55
                >...to dwie sprawy w sądzie, o zapłatę wynagrodzenia i o wydanie nakazu egzekucji...

                Jakie dwie sprawy? Tylko jedna - o zapłatę (najlepiej w trybie upominawczym bądź
                nakazowym). A jak wyrok (albo w przypadku wymienionych postępowań uproszczonych
                - nakaz) się uprawomocni, to idziemy do sądu i "od ręki", po zapłaceniu 20 złp
                uzyskujemy na odpisie wyroku stempel - bez żadnej drugiej sprawy. Jest to tzw.
                tytuł egzekucyjny, z którym (i z wywieszonym ozorem) pędzimy do komornika. I ten
                pan (pani) już ściągnie z delikwenta zasądzoną sumę, powiększoną o zasądzone
                również odsetki (ale musimy takie roszczenie umieścić w pozwie) i o swoje koszty
                egzekucyjne. Dobrze jest ew. podać nr konta delikwenta, bo jeśli coś jest na tym
                koncie, to znakomicie ułatwi pracę komornikowi. A my grzecznie czekamy, aż kasa
                wpłynie na nasze konto...
                Tak to wygląda w teorii, bo np. szanowny "turoperator" może na koncie mieć saldo
                zerowe, a meble czy komputery są wynajęte bądź w leasingu. Wtedy to się trochę
                komplikuje. Ale tak czy siak, warto przećwiczyć - ja to mam za sobą, choć akurat
                nie w sprawie wynagrodzenia i nie z tzw. "turoperatorami".
                Pozdr. 13
              • diabelski_tuzin Re: Wiedeń 20.07.10, 20:12
                > ... zgodnie z umową czy zleceniem...
                > ... sprzeczny z prawem (w tym przypadku kodeksem pracy)...

                Smerv, proszę Cię - nie rób ludziom wody z mózgu. Jeszcze ktoś weźmie Twe rady za dobrą monetę, w pozwie powoła się na Kodeks pracy i sprawę przegra. Zresztą sam sobie zaprzeczasz - raz piszesz o zleceniu, a potem o Kodeksie pracy. Kodeks pracy ma zastosowanie tylko przy [b]umowie o pracę[b] (i tzw. pokrewnych). Natomiast piloci są zatrudniani (o ile to właściwe słowo) na podstawie umów cywilnoprawnych, najczęściej zlecenia (choć zdarza się też umowa o dzieło). Do umów cywilnoprawnych mają zastosowanie przepisy [b]Kodeksu cywilnego[b]. Przy okazji - umowa o dzieło jest bardziej niebezpieczna, gdyż w niej przyjmujący zlecenie (w tym wypadku pilot) odpowiada za rezultat, natomiast przy umowie zlecenia odpowiada jedynie za tzw. dołożenie należytej staranności.
                Jedyna sytuacja, gdy pilot może się powoływać na Kodeks pracy ma miejsce, gdy zatrudniony jest na podstawie umowy o pracę, czyli na tzw. etat. Najczęściej ma to miejsce wtedy, gdy biuro zleca pilotowanie imprezy swemu etatowemu pracownikowi, chociaż zdarza się, że i wtedy zawiera z nim umowę zlecenia. Ma to bardzo praktyczne uzasadnienie, choćby ze względu na godziny nadliczbowe - pracownik nie może mieć zaplanowanych godzin nadliczbowych, ponadto ich liczba w okresie dobowym wynosi maks. 4 (8+4=12). A nie wyobrażam sobie, by ktoś z nas stwierdził np. że po 12 przepracowanych godzinach reszta go nie interesuje i po dojeździe do hotelu powiedział uczestnikom: Kwaterujcie się sami, mój czas pracy się skończył...
                Pozdr. 13
                • smerv Re: Wiedeń 21.07.10, 01:51
                  nananana1 pisze o umowie, nie podaje jakiej. W pozwie musi
                  określić przedmiot sporu i wartość.
                  Chodziło mi o to, że klauzula "..za nienależyte wykonanie niniejszej
                  umowy, stwierdzone w szczególności skargami uczestników imprezy,
                  Zleceniodawca może obniżyć wynagrodzenie Zleceniobiorcy..." jest
                  nieważna z mocy prawa, bo jest sprzeczna z aktami prawnymi wyższego
                  rzędu. Więc biuro nie może się na nią powoływać.
          • bluemar Re: Wiedeń 20.07.10, 12:46
            free-znowak napisał:
            >Przypuszczam że wiem, która to przewodniczka: bierze
            > wszystkie zlecenia, a potem realizuje to co jej odpowiada i
            wykręca > się "że miało być w następny dzień"! Mnie to też dawno,
            dawno temu > spotkało. Miałem czarno na białym na papierze ...>

            :))) no teraz to i ja wiem która to :)...spotkało mnie to w
            ubiegłym roku tylko ja też mając "na piśmie" -uwierzyłam jej!
            Na szczęście zawsze mam przy sobie kilka nr telefonów tak na
            wszelki wypadek-znalazłam inną,zmieniłam jedynie kolejność programu.
            Zawsze to kłopot,zwłaszcza w Wiedniu z powyżej opisanych powodów.
            • free-znowak Re: Wiedeń 20.07.10, 13:01
              bluemar napisała:

              ja też mając "na piśmie" -uwierzyłam jej!

              Nie rozumiem w co Ty jej uwierzyłaś? Ja miałem na piśmie, że to ona
              kręci! A w takim gorącym czasie ani nikogo nie znajdziesz choćbyś
              miała i 50 namiarów, ani też nie zawsze możesz zamienić (tak jak ja
              miałem!). Turyści warczą i węszą oszustwo. Ale przecież nie
              Twoje...!?
              • bluemar Re: Wiedeń 20.07.10, 13:44
                free-znowak napisał:
                >Nie rozumiem w co Ty jej uwierzyłaś? Ja miałem na piśmie, że to
                ona
                kręci!>

                Chyba niezbyt jasno napisałam :)-uwierzyłam jej (mając termin
                uzgodniony na piśmie),że pomyliła się i przeoczyła moją grupę-po
                przeczytaniu Twojego wpisu wiem,że to u niej taka praktyka-
                zbieranie wszystkich zleceń a potem-jakoś to będzie.
                Masz rację w czasie pik-bardzo trudno znaleźć zastepcę a i to z
                turystami też prawda,w większości myślą,że chcemy ich oszukać.

                Aniu-a tyle tu pisaliśmy o zaliczkach nawet w wysokosci do 100%,ja
                też nie zawsze upominam się twardo ale tylko wówczas kiedy znam
                biuro albo widzę spory fundusz rezerwowy.A często mam i tak,że
                kwota (za przewodnictwo czy pilotaż ) wpływa na konto jeszcze przed
                wyjazdem lub przed wykonaniem zlecenia.
                Ty już nic nie wyjaśniaj-prześlij im wezwanie do zapłaty i określ
                termin.Praca pilota to nie jest w świetle prawa świadczenie
                wykupione przez turystę i nie podlega reklamacji-wszelkie uwagi
                turysty (o ile nie są zmową) biuro może wykorzystać do wyrobienia
                sobie opinii o Twoich umiejętnościach ale za wykonanie zlecenia
                czyli tych obowiązków ,które określa ustawa-zapłacić musi.
                • nananana1 Re: Wiedeń 20.07.10, 14:10
                  Sami widzicie jak to jest :( Czasami biore zaliczkę, czasami biura
                  same daję, a często dostaje wynagrodzenie jeszcze przed rozpoczęciem
                  imprezy. A ja się zdałam tym razem na nazwę biura i wyszłam z
                  założenia, że nic nie może się stać, przecież to znane biuro w
                  Polsce. I tym bardziej mnie to wszystko dziwi. Moja wina w tym
                  przypadku. Wiem i przyznaję się bez bicia. Teraz mam nauczkę...
                  • donna_q Re: Wiedeń 19.08.13, 13:36
                    Czy możecie podzielić się info, kim jest ta nieodpowiedzialna przewodniczka, która wystawia pilotów?
                    • artur_czestochowa Re: Wiedeń 26.08.13, 19:57
                      Ja też chętnie poznałbym tę słynną przewodniczkę której trzeba się wystrzegać. No i biuro które nie umie obliczyć czasu dojazdu ani kosztów parkingu - nie wspominając już o niewypłacaniu wynagrodzenia - też warto wymienić na forum jako przestroga dla innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka