Pilot na Paryż

26.01.11, 14:38
Witam,
Zaprzyjaźnione BP Laguna z Leszna poszukuje pilota na weekend majowy 29.04 - 03.05.2011.
Pilota znajacego Paryż!!
CV na e-laguna@wp.pl

Pozdrowionka,
Ania
    • tarlaff Re: Pilot na Paryż 29.01.11, 23:11
      Pozwalam sobie zauważyć, że niewykluczone, że pilot spod katedry Notre Dame ma za zadanie przemieścić się na Plac Sprawiedliwości.
      • bluemar Re: Pilot na Paryż 29.01.11, 23:31
        Aż dwa noclegi-to rozrzutność.
        • agnes-05 Re: Pilot na Paryż 30.01.11, 00:29
          bluemar napisała:

          > Aż dwa noclegi-to rozrzutność.

          Oj, to ja już wolę pojechać na Mazury i do Wilna, bo tam są aż trzy noclegi ( aczkolwiek tylko 2 śniadania). Wprawdzie nie wiadomo gdzie, ale to i tak nieźle przy zdecydowanie mniejszej ilości kilometrów niż do Paryża.
        • id.kulka Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 17:52
          Takie oferty, jacy klienci. Skoro są ludzie, którzy albo-tanio-albo-wcale to są i takie oferty.
          • agnes-05 Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 20:00
            Mamy dyskutować? Proszę bardzo, oto mój głos w dyskusji.
            Czasami lubię sobie troszkę pokomentować, staram sie nie być złośliwa, mając na względzie, ze nasz rynek jest jaki jest i ze zawsze znajda się amatorzy kwaśnych jabłek i pojadą na wycieczkę do Paryża z dwoma noclegami na 5 dni podróży. Ale czytając ofertę biura proponującego wyjazdy "dla firm", pełną błędów merytorycznych i ortograficznych naprawdę nie można powstrzymać się od komentarza. Jakby tego nie było dosyć, biuro proponuje ( tu sparafrazuję klasyka) "dziadowskie" programy i budżety, mimo, że nie kieruje swej oferty do grupy biedniejszych turytów indywidualnych, a do firm. Robi wiec szkodę całej branży, bo w momencie, kiedy inna firma przedstawi ofertę normalną, zostanie uznana za złodzieja, pragnącego naciągnąć klienta na większe koszty.
            Takie działania to już nawet nie dumping, tylko głupota.
            Oczywiście zgadzam sie, że jak komus nie odpowiada ( klientowi lub pilotowi) to na taką imprezę nie musi jechać, ale jestem również zdania, że nasza branża powinna spełniać jakąś rolę edukacyjną ( oprócz zarabiania pieniędzy) w społeczeństwie. I powtarzać klientom do znudzenia, że tak sie imprez nie organizuje, że odgrywają tu rolę nie tylko względy wygody ludzi ( więcej noclegów, więcej czasu do zwiedzania), ale także względy bezpieczeństwa. I nie jestem żadną idealistką, tylko po prostu od początku przygody z turystyką pracuję w normalnych warunkach i włos mi sie na głowie jeży, czytając niektóre programy, ale również niektóre wpisy na tym forum. A jeży się dlatego, że wielu kolegów pilotów uważa sytuacje patologiczne za normę! Innych nawet nie znają...
            "I to by było na tyle"...
            • bluemar Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 20:28
              agnes-05 napisała:
              >Oczywiście zgadzam sie, że jak komus nie odpowiada ( klientowi lub pilotowi) to na taką imprezę nie musi jechać, ale jestem również zdania, że nasza branża powinna spełniać jakąś rolę edukacyjną ( oprócz zarabiania pieniędzy) w społeczeństwie.>
              >I nie jestem żadną idealistką, tylko po prostu od początku przygody z turystyką pracuję w normalnych warunkach i włos mi sie na głowie jeży, czytając niektóre programy, ale również niektóre wpisy na tym forum.>

              vox clamantis in deserto
            • nananana1 Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 20:44
              Szkoda, że nie przyszło do głowy "dyskutującym", iż wycieczka jest w czasie weekendu majowego, a co za tym idzie, ludzie są ograniczeni czasem i sami poprosili o takie, a nie inne świadczenia?
              I co mam powiedzieć:"...wiecie co, weźcie sobie jeszcze 2 dni urlopu i zamknijcie firmę..."?
              Czasami wystarczy pomysleć...
            • bluemar Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 21:04
              agnes-05 napisała:

              >Robi więc szkodę całej branży, bo w momencie, kiedy inna firma przedstawi ofertę normalną, zostanie uznana za złodzieja, pragnącego naciągnąć klienta na większe koszty.>

              Nic dodać,nic ująć.
            • smerv Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 21:14
              Najczęściej firma musi zorganizować coś w rodzaju przetargu czy konkursu ofert na organizację takiej czy innej imprezy turystycznej, jedynym kryterium wyboru jest oferowana cena, no i gratisy dla pań z socjalnego. Więc ustala się warunki minimalne, np. hotel **/*** ze śniadaniem. Jest tu duża rozpiętość jakości usług i cen. Który organizator znajdzie bardziej paskudne dziadostwo za niższą cenę, ale z "papierami" na te gwiazdki, ten wygra przetarg /konkurs ofert i dostanie zlecenie. No więc jak hotel proponuje na śniadanie kawę /herbatę, rogalik i łyżeczkę dżemu, to organizator "ścina" dżem i rogalika, a zamiast kawy czy herbaty proponuje szklankę wody. No i mamy śniadanie. Hotel chce za nocleg, powiedzmy, 20 euro. Na to organizator: "A za 19 da się?". Hotel powie "Tak", bo chce zarobić, ale odbije sobie to w zmianie pościeli, ręczników czy częstości sprzątania. I tak ta paranoja się kręci. Gdzie źródło tej choroby? Fundusz socjalny rodem z PRL-u i zakładowe regulaminy jego wykorzystania. Jeśli on musi być, bo to wynika z przepisów (absurdus lex sed lex), to może lepiej urządzić w firmie dodatkową wypłatę "wczasową"? No, ale znowu wejdą tematy zwolnień podatkowych na zorganizowany wypoczynek dzieci i młodzieży, i kółko się zamyka.
              • bluemar Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 21:54
                smerv napisał:
                >Gdzie źródło tej choroby? Fundusz socjalny rodem z PRL-u i zakładowe regulaminy jego wykorzystania.>

                :)))Fundusz socjalny rodem z PRL-u pozwalał na noclegi w centrach zwiedzanych miast,tranzytowy w dobrym hotelu,trzy a nie dwa normalne posiłki w restauracjach często w obrębie tzw starówek.I przewodników :).I wstępy do muzeów :).
                Fakt,że panie z socjalnego wtedy zadowalały się paczką kawy Omnia.

                smerv napisał:
                >Który organizator znajdzie bardziej paskudne dziadostwo za niższą cenę, ale z "papierami" na te gwiazdki, ten wygra przetarg /konkurs ofert i dostanie zlecenie>

                :)))) czasem nawet wystarczy,że te gwiazdki są przyklejone na szybie-bez papierów.
            • id.kulka Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 21:28
              Agnes, zasadniczo zgadzam się z Tobą.
              Ale... Rzeczywistość jaka jest - każdy widzi (albo i nie?).
              Firma firmie nierówna, ich budżety również. Mam to szczęście stale współpracować z biurem, które nie robi dziadostwa (choć nie jestem już pewna, czy dobrze rozumiem pojęcie dzidostwa, gdyż w sąsiednim wątku dowiedziałam się, że do turystyki z prawdziwego zdarzenia aspirują chyba tylko wyjazdy pięciogwiazdkowe:-)) ale niedawno byłam świadkiem negocjacji programowo-budżetowych z pewną firmą właśnie. Pod lupą znalazła się każda złotówka...:-)
              • agnes-05 Re: Pilot na Paryż 01.02.11, 01:03
                id.kulka napisała:

                > Agnes, zasadniczo zgadzam się z Tobą.
                > Ale... Rzeczywistość jaka jest - każdy widzi (albo i nie?).
                > Firma firmie nierówna, ich budżety również. Mam to szczęście stale współpracowa
                > ć z biurem, które nie robi dziadostwa (choć nie jestem już pewna, czy dobrze ro
                > zumiem pojęcie dzidostwa, gdyż w sąsiednim wątku dowiedziałam się, że do turyst
                > yki z prawdziwego zdarzenia aspirują chyba tylko wyjazdy pięciogwiazdkowe:-)) a
                > le niedawno byłam świadkiem negocjacji programowo-budżetowych z pewną firmą wła
                > śnie. Pod lupą znalazła się każda złotówka...:-)

                Owszem, firma firmie nierówna...Dlatego jedna firma funduje wyjazd do hotelu 5 gwiazdkowego, a inna musi zadowolić się 2-gwiazdkowym. Jedni jedzą homary, a inni pyzy. I tu można robić oszczędności. Ale przecież do cholery nie można wysyłać ludzi na poniewierkę w ramach wyjazdu mającego być przyjemnością. Jeśli firmy nie stać na Paryż, czy Wiedeń ( nie na przejazd tamże, ale na świadczenia na miejscu, to zdecydowana różnica!!!) to niech jedzie na Mazury, albo w Bieszczady. Przynajmniej pieniądze w Polsce zostaną. Chociaż tak prawdę mówiąc, przy "dziadowskich" wyjazdach one i tak w większości zostają w Polsce...hi hi hi.
                Ja znam mechanizmy przetargów przy takich ekskursjach, ale tak sobie chciałam trochę ponarzekać.

                Aha, jeszcze raz wszem i wobec potwierdzam, że do Rzymu się nie wybieram, więc na szczęście nocleg pod mostem mi nie grozi
    • nananana1 Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 10:35
      Czy Szanowne Grono zawsze musi komentować?
      Nie podoba się, to nikt Was nie zmusza.
      A tak swoja drogą...to lepiej jechac może do Rzymu i spac pod mostem?!
      Pozdrawiam i dziekuje za przesłane zgłoszenia.
      Pilota juz mamy.
      Ania
      • bluemar Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 11:37
        :) Aniu a ja naiwna, kiedyś wczytując się w Twoje posty udowadniające,że dobry pilot powinien sam oprowadzać po Paryżu bez żadnych tam "lokalnych przewodników" bo nie tylko,że "nie łapią" ale wręcz prawie nie wypada :)-zadałam sobie tyle trudu :) (odszukując nawet wysokości mandatów i nr francuskich rozporządzeń -patrz w archiwum)- by tu na forum udowodnić Tobie ,że zły organizator wprowadził Ciebie w błąd i wykorzystuje ufną koleżankę pilotkę.

        A Ty sama jesteś organizatorem.

        nananana1 napisała:
        >Pozdrawiam i dziekuje za przesłane zgłoszenia.
        > Pilota juz mamy.> Ania

        I ktoś tu chce merytorycznej dyskusji :) ...bęc



        • nananana1 Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 11:53
          Nie, ja nie jestem Organizatorem, pomagam znajomym, gdyż ja nie moge tym razem z Nimi jechać.
          A Ty bluemar lepiej wez sie za robotę i nie dyskutuj!
          • diabelski_tuzin Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 13:26
            > A Ty bluemar lepiej wez sie za robotę i nie dyskutuj!

            Robole do roboty! A wydawało mi się, że to forum dyskusyjne... Ale tylko wydawało się.
            A Ty nananana1 wyluzuj - złość urodzie szkodzi.
            • nananana1 Re: Pilot na Paryż 31.01.11, 16:31
              Ale jak tu dyskutować, jak bluemar ma zawsze rację?!
              A poza tym, to już staje się denerwujace takie wtrącanie sie i komentowanie wszystkiego.
              A komentowanie, a dyskutowanie to rożnica.
Pełna wersja