Dodaj do ulubionych

Witam, wszystkich pilotów

01.06.11, 10:13
Dopiero rozpoczynam karierę jako pilot wycieczek, dlatego od jakiegoś czasu śledzę wpisy na tym forum. Niektóre są bardzo ciekawe, a przy innych mam niezły ubaw - czytając jak się piloci kłócą i wzajemnie pouczają. Pewnie, doświadczenie jest w tym zawodzie bardzo cenną rzeczą, ale "nie od razu Kraków zbudowano" i wchodząc na to forum, osoby z małym doswiadczeniem lub - tak jak ja - praktycznie bez żadnego, czasami szukają po prostu pomocy, porady w sprawach zawodowych.
Obserwuj wątek
    • agnes-05 Re: Witam, wszystkich pilotów 01.06.11, 10:56
      agni2911 napisała:

      > Dopiero rozpoczynam karierę jako pilot wycieczek, dlatego od jakiegoś czasu
      > śledzę wpisy na tym forum. Niektóre są bardzo ciekawe, a przy innych mam niezły
      > ubaw - czytając jak się piloci kłócą i wzajemnie pouczają. Pewnie, doświadczen
      > ie jest w tym zawodzie bardzo cenną rzeczą, ale "nie od razu Kraków zbudowano"
      > i wchodząc na to forum, osoby z małym doswiadczeniem lub - tak jak ja - prakty
      > cznie bez żadnego, czasami szukają po prostu pomocy, porady w sprawach zawodowy
      > ch.

      Droga agni2911, również serdecznie witam.
      Ja nie nazwałabym wprawdzie pracy w charakterze pilota karierą, ale zawsze możesz spróbować jak smakuje ten chleb..., czemu nie...
      Myślę, ze porady w sprawach zawodowych nikt Ci tutaj nie odmówi.

      • piloci_na_facebooku dla młodych adeptów pilotażu 01.06.11, 11:21
        dla młodych adeptów pilotażu to forum na pewno może być przydatne, sprawdź różne tematy zebrane z wcześniejszych dyskusji: DLA MŁODYCH ADEPTÓW PILOTAŻU - różne przydatne tematy

        sprawdź też m.in. wątki zebrane w tematach: ZATRUDNIANIE, WYNAGRADZANIE i inne wątki z tym związane & SPRAWY PILOCKIE i inne
      • agni2911 Re: Witam, wszystkich pilotów 01.06.11, 11:40
        Dzięki za miłe powitanie - agnes-05, napisałam, że rozpoczynam, ale w środowisku pilockim jestem już od kilku lat i znam wiele osób które, wprawdzie z 20 - letnim lub nawet ponad - doświadczeniem, żyją tylko z pilotowania i przewodnictwa, pozakładały działalność gospodarczą i mówią, że z tego da się żyć i to nawet całkiem nieźle. Wiem - już się przekonałam, że początki nie są łatwe, trudno się wkręcić w branżę, zwłaszcza teraz, gdy wiekszość wycieczek jest już obstawiona (pozostaje łapać okazje, gdy się trafiają), a biura mają swoich, sprawdzonych pilotów; ale nie poddaję się i do jednego biura już się - mam nadzieję - wkręciłam i za tydzień jadę w pierwszą, samodzielną trasę...Pozdrawiam
        • agnes-05 Re: Witam, wszystkich pilotów 01.06.11, 13:02
          agni2911 napisała:

          > Dzięki za miłe powitanie - agnes-05, napisałam, że rozpoczynam, ale w środo
          > wisku pilockim jestem już od kilku lat i znam wiele osób które, wprawdzie z 20
          > - letnim lub nawet ponad - doświadczeniem, żyją tylko z pilotowania i przewodni
          > ctwa, pozakładały działalność gospodarczą i mówią, że z tego da się żyć i to na
          > wet całkiem nieźle.

          Ja właśnie należę do tego grona, więc z całą znajomością tematu stwierdzam ponownie, że choć faktycznie da się z tego żyć, to o żadnej karierze mowy nie ma.
          Ale czasami są przyjemne momenty..)))
          • shluger Re: Witam, wszystkich pilotów 01.06.11, 13:25
            Słowo KARIERA brzmi dość ogólnie i wydawałoby się zobowiązująco. Ale jeśli pilot wycieczek nie może robić kariery to jak inaczej nazwać proces, na którego początku pilot długo szuka pierwszego zlecenia. Potem zaczyna np. od wahadeł, a następnie się rozwija, kształci, zdobywa kolejne certyfikaty, choćby wspomniane przez Ciebie na innym forum. Ma coraz lepszą reputację. Jeździ na coraz liczniejsze kierunki gdzie zdecydowanie czuje się i radzi sobie coraz lepiej. Otrzymuje mnóstwo zleceń, również od tych którzy na początku patrzyli na niego z pogardą. Aż w końcu może nawet wyjeżdża gdzieś za granicę aby tam obsługiwać grupy bo u krajowych organizatorów nie zarabia tyle ile może gdzie indziej.... Jeśli pilot nie może robić kariery to jak nazwać takie zjawisko?
            Dla mnie każdy pilot który się rozwija w tym zawodzie robi w pewnym sensie karierę.
            • agni2911 Re: Witam, wszystkich pilotów 01.06.11, 16:02
              Właśnie taką karierę miałam na myśli. Póki co zaczęłam od wycieczek szkolnych ;-)
            • agnes-05 Re: Witam, wszystkich pilotów 01.06.11, 16:37
              shluger napisał:

              > Potem zaczyna np. od wahadeł, a n
              > astępnie się rozwija, kształci (...)Ma coraz lepszą reputację. Jeździ na coraz licznie
              > jsze kierunki gdzie zdecydowanie czuje się i radzi sobie coraz lepiej. Otrzymuj
              > e mnóstwo zleceń, również od tych którzy na początku patrzyli na niego z pogard
              > ą. Aż w końcu może nawet wyjeżdża gdzieś za granicę aby tam obsługiwać grupy bo
              > u krajowych organizatorów nie zarabia tyle ile może gdzie indziej.... Jeśli pi
              > lot nie może robić kariery to jak nazwać takie zjawisko?

              No i widzisz jak wiele daje rozsądne rozważanie tego, co kto na forum pisze!!!))) Jeszcze dwa dni temu uważałeś, że prowadzenie imprez z najwyższej półki ( np. dla zagranicznych organizatorów) nie wymaga zbyt wielkich kompetencji i wystarczy to dać średnim pilotom, a najlepsi powinni prowadzić imprezy trudne, robione przez krajowych organizatorów ( może wahadła???). A dzisiaj stawiasz ten rodzaj pracy na najwyższym podium, jako szczyt "kariery" pilota. Ja się zawsze bardzo cieszę, kiedy ktoś przemyśli sprawę i wraca do zdrowego rozsądku!!!
              • shluger Re: Witam, wszystkich pilotów 02.06.11, 09:00
                agnes-05 napisała:
                >No i widzisz jak wiele daje rozsądne rozważanie tego, co kto na forum pisze!!!))) Jeszcze dwa dni temu uważałeś, że prowadzenie imprez z najwyższej półki ( np. dla zagranicznych organizatorów) nie wymaga zbyt wielkich kompetencji i wystarczy to dać średnim pilotom, a najlepsi powinni prowadzić imprezy trudne, robione przez krajowych organizatorów ( może wahadła???).

                Wybacz! Ale nigdy czegoś takiego nie "uważałem" choć owszem, zawsze "rozsądnie rozważam" to co napisałaś:-)
                I napisałem też w innym wątku:
                Bo realia są takie, że do tego Sheratona można spokojnie wysłać pilota ze średniej półki bo wystarczy już tylko, żeby się ładnie do klientów uśmiechał. Natomiast tam gdzie właśnie np. hotel nie jest najlepszej kategorii lwarto wysłać ASa który wszystko swoją osobą nadrobi (choćby zdecydowanie lepiej egzekwując zamówione świadczenia) i ustrzeże organizatora przed potencjalnymi reklamacjami.

                Jak rozumiem pijesz do tego? Jeśli dla Ciebie to jest to samo co mi teraz wmawiasz to może sama najpierw powinnaś zacząć "rozsądnie rozważać" co inni piszą...
                Ja wciąż podtrzymuję zarówno to co napisałem w tym wątku jak i w tym cytowanym wyżej!
                Sensu tej wypowiedzi nie wyjaśniam bo po tym co mi teraz wmawiasz stwierdzam, że to strata czasu...

                agnes-05 napisała:
                >A dzisiaj stawiasz ten rodzaj pracy na najwyższym podium, jako szczyt "kariery" pilota.

                Kolejna bzdura którą próbujesz mi wmówić!:-)

                agnes-05 napisała:
                >Ja się zawsze bardzo cieszę, kiedy ktoś przemyśli sprawę i wraca do zdrowego rozsądku!!!

                I na to liczę w Twoim w przypadku. I mam przy okazji prośbę. Nie próbuj już więcej interpretować na swój sposób tego co ja napisałem. Ja piszę dość wyraźnie i zrozumiale. Tak mi się przynajmniej wydaje... Bynajmniej w każdym bądź razie nie musisz tego tłumaczyć na swój język, dokładać stwierdzeń których nigdy tutaj nie przedstawiłem tylko po to, żeby były bliższe Twoim poglądom. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie zmieniam poglądów w zależności od tego do kogo kieruję swój post...
                • agnes-05 Re: Witam, wszystkich pilotów 02.06.11, 10:12
                  No i widzisz drogi shlugerze jak to jest...Ty się irytujesz, kiedy ktoś ci wmawia coś, co w jego odczuciu napisałeś, a w twoim własnym nie. Natomiast sam stosujesz tę metodę wielokrotnie, używasz wyrwanych z kontekstu fragmentów wypowiedzi, prowokujesz, a potem atakujesz. Jak widać, w porównaniu z sytuacją jeszcze sprzed roku, kiedy to wiele osób z tobą polemizowało, dzisiaj nikomu nie chce się nawet czytać tego, co piszesz. Ja też już się znudziłam, bo rozmowy z tobą najlepiej ilustruje pewien fragment z "Ziemi Obiecanej", jest to rozmowa Borowieckiego z Kesslerem. Fragment bardzo znany, ale nie przytoczę go tutaj, bo znając twe zamiłowanie do brania dosłownie wszystkiego, co się napisze, oraz ( jak ostatnio stwierdziłeś) niewielką znajomość pewnego gatunku zwierząt, mogłabym oczekiwać takiej feerii postów, że nie nadążyłabym z ich czytaniem. A mam wiele innych spraw...

                  >Ja piszę dość wyraźnie i
                  > zrozumiale. Tak mi się przynajmniej wydaje...

                  To ci się tylko wydaje, masz kłopoty nie tylko z ortografią, ale również ze składnią, o fleksji już nie mówiąc.

                  >Bynajmniej w każdym bądź razie...

                  A ot i przykład twojej polszczyzny...

                  Jeśli chcesz, żeby ktoś w ogóle czytał twoje tasiemcowe posty, to popracuj trochę nad ich formą. To jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

                  >Ja w przeciwi
                  > eństwie do Ciebie nie zmieniam poglądów w zależności od tego do kogo kieruję sw
                  > ój post...

                  I znów nadinterpretacja, niestety nie będę szukać twoich cytatów, bo uważam to za straszną stratę czasu. ot, czasami coś skrobnę, jak mnie szczególnie rozśmieszysz, ale nie żebym miała robić to notorycznie.
                  • shluger Re: Witam, wszystkich pilotów 02.06.11, 11:56
                    agnes-05 napisała:
                    > No i widzisz drogi shlugerze jak to jest...Ty się irytujesz,

                    Daleki jestem od irytacji. Bardziej mnie rozśmieszasz niż irytujesz...:-)

                    agnes-05 napisała:
                    > ia coś, co w jego odczuciu napisałeś, a w twoim własnym nie. Natomiast sam stos
                    > ujesz tę metodę wielokrotnie, używasz wyrwanych z kontekstu fragmentów wypowied
                    > zi, prowokujesz, a potem atakujesz.

                    Widzisz i tym się od siebie znacznie różnimy. Ja jak napisałaś, używam wyrwanych kontekstów (bo trudno cytować całe posty). Ty natomiast, interpretujesz moje posty według własnego uznania i wmawiasz mi twierdzenia które nijak się mają do moich poglądów. Ja ani Cię nie interpretuję ani Ci nic nie wmawiam!:-)

                    agnes-05 napisała:
                    > Jak widać, w porównaniu z sytuacją jeszcze
                    > sprzed roku, kiedy to wiele osób z tobą polemizowało, dzisiaj nikomu nie chce s
                    > ię nawet czytać tego, co piszesz.

                    Co do polemik na forum to pewnie masz rację. Jakoś nie mogę skłonić do dyskusji tych, z którymi Ty nieprzerwanie rozmawiasz choć jest jak widzę ich caaaaałe mnóstwo!:-)
                    Co do czytania... Jakąś ankietę zrobiłaś czy jasnowidzem jesteś?:-)

                    agnes-05 napisała:
                    >Ja też już się znudziłam, bo rozmowy z tobą n
                    > ajlepiej ilustruje pewien fragment z "Ziemi Obiecanej", jest to rozmowa Borowie
                    > ckiego z Kesslerem. Fragment bardzo znany, ale nie przytoczę go tutaj,

                    Ja tez znam pewien fragment który to najlepiej ilustruje ale też nie przytoczę go tutaj...
                    I tak sobie pogadaliśmy o literaturze... :-)

                    agnes-05 napisała:
                    > To ci się tylko wydaje, masz kłopoty nie tylko z ortografią, ale również ze skł
                    > adnią, o fleksji już nie mówiąc.

                    Przyjmuję krytykę i biję się w pierś!
                    Te wady nie zmieniają jednak moich poglądów i nie dają prawa innym do ich interpretowania na własny użytek.

                    agnes-05 napisała:
                    > Jeśli chcesz, żeby ktoś w ogóle czytał twoje tasiemcowe posty, to popracuj troc
                    > hę nad ich formą. To jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

                    To jest naprawdę zastanawiające. Skąd masz informacje na temat ilości osób czytających moje posty???:-) Ale nawet jak nie jest ich za dużo to nie martwię się tym. Wystarczy, że te najbardziej bez skazy osoby do których je kierują je czytają :-)

                    > >Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie zmieniam poglądów w zależności od tego do kogo kier
                    > uję swój post...
                    >
                    > I znów nadinterpretacja,

                    Ja niczego nie interpretuję. To nie ja napisałem na sąsiednim forum:
                    Z tym się zgodzę, ale odpowiedź nie była przecież dla Ciebie...

                    agnes-05 napisała:
                    >niestety nie będę szukać twoich cytatów, bo uważam to
                    > za straszną stratę czasu. ot, czasami coś skrobnę, jak mnie szczególnie rozśmie
                    > szysz, ale nie żebym miała robić to notorycznie.

                    To mam propozycję, żebyś też nie marnowała czasu na pisanie postów. Bo jeśli już coś zamierzasz "skrobnąć" to może dobrze by było cofnąć się do wcześniejszych postów zanim zupełnie zapomnisz co w nich było napisane i zaczniesz przypisywać komuś zupełnie nowe "twierdzenia"...
                    • agnes-05 Re: Witam, wszystkich pilotów 02.06.11, 12:19
                      Drogi shlugerze, niestety zawieszam wszelkie dyskusje z tobą ( również na tematy literackie ). Nie znasz się na specyfice tej części turystyki, w której ja aktywnie uczestniczę, więc rozmowy są bezprzedmiotowe, a dalsze wyjaśnianie czegokolwiek na zasadzie "ignotum per ignotum" jest bezcelowe.
                      Życzę ci wielu dobrych grup, miłego sezonu, no i popracuj trochę nad językiem wypowiedzi ( z radością stwierdzam, ze w porównaniu z zeszłym rokiem ortografia poprawiła się znacznie)

                      ...bez odbioru..

                      • shluger Re: Witam, wszystkich pilotów 02.06.11, 12:48
                        agnes-05 napisała:
                        >Nie znasz się na specyfice tej części turystyki, w której ja aktywnie uczestniczę, więc rozmowy są bezprzedmiotowe,

                        Na szczęście nie mieliśmy okazji rozmawiać o tym w jakiej "części turystyki" aktywnie uczestniczysz więc nie maiłem okazji się wykazać swoją znajomością na jej temat. Nie wiem w jakiej "części turystyki" aktywnie uczestniczysz więc pewnie masz rację, mogę się na niej nie znać. Wydaje mi się jednak, że to, że właśnie aktywnie uczestniczysz w tej a nie innej "części turystyki", wcale nie musi oznaczać, że jesteś również nieomylnym ekspertem w pozostałych jej częściach... :-)
                        I najważniejsze, że poza statystyką jeśli chodzi o czytanie postów na tym forum, jesteś również znakomicie zorientowana w tym, na jakich "częściach turystyki" ja się znam lub nie znam...

                        > Życzę ci wielu dobrych grup, miłego sezonu, no i popracuj trochę nad językiem w
                        > ypowiedzi ( z radością stwierdzam, ze w porównaniu z zeszłym rokiem ortografia
                        > poprawiła się znacznie)

                        Życzenia odwzajemniam! Za pochwałę dziękuję! Jeśli chodzi o moje pisanie nic się nie zmieniło. Wciąż piszę szybko, może za szybko, zwykle nie mam czasu czytać i sprawdzać tego co piszę i tak naprawdę niewiele się tym przejmuję. Ale jeśli wychodzi mi to lepiej niż rok wcześniej to się niezmiernie cieszę. Skoro są postępy to znaczy, że się rozwijam:-) Może i karierę kiedyś zrobię w tym kierunku... :-)
    • lisaejotz Re: Witam, wszystkich pilotów 02.06.11, 11:01
      Cieszę się, ze przeczytałam madre słowa i postaram sie madre rady dawać :)
      Zaczynajcie od wahadeł!!! To pierwsza i bardzo wazna nauka zawodu.
      Czytajcie minimum 12 ksiażek rocznieo tematyce: historia, biografie, geografia.
      Zorganizujcie sobie biblioteczke i videotekę. Bądźcie entuzjastyczni, ciekawi świata, mili i uprzejmi, pracujcie nad rozwojem osobistym i doskonalcie relacje interpersonalne.
      Buziaki i powodzenia
      eliza
      • agnes-05 Re: Witam, wszystkich pilotów 02.06.11, 11:39
        Elizo, znam dziesiątki pilotów, którzy nigdy nie byli na wahadle i nie przeszkodziło to im zostać świetnymi fachowcami.
        Natomiast cieszę się, że autorka wątku zaczyna od wycieczki szkolnej. Jest to pilotaż w pigułce: masz i kontakt z klientem ( czasami bardzo trudnym - nauczycielami), i współpracę z kierowcą, przygotowanie trasy, zakwaterowanie, realizację różnych punktów programu typu zwiedzania, posiłki, ewentualnie przygotowanie jakichś quizów dla młodzieży. No i uczysz się trudnej sztuki obcowania z ludźmi, czasami w sytuacjach stresowych, kiedy jest jakaś wpadka, a Ty musisz odpowiadać przed klientem w imieniu organizatora. Dla młodego człowieka to często ogromny, zimny kubeł wody na głowę, ale nie ma chyba pracy bezstresowej, w końcu trzeba wziąć byka za rogi.
        Powodzenia wszystkim zaczynającym z tym zawodzie! ))
        • agni2911 Re: Witam, wszystkich pilotów 02.06.11, 13:58
          O! Te dwa ostatnie wpisy nastawiły mnie pozytywnie. Dzięki za posty. Uważam, że najważniejsze jest żeby w ogóle zacząć, a nie chować legitymacji w szufladzie, nie po to ją robiłam i na kurs chodziłam. Aż taka młodziutka to ja nie jestem, chyba że mamy na myśli staż w pilotowaniu. ;-) Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka