Dodaj do ulubionych

Objazdówka Rabat na Berbera ITAKA

08.05.18, 11:26
Witajcie. Czy ktoś z Was był w ostatnim czasie na wycieczce "Rabat na Berbera" z Itaki? Pamiętacie nazwy hoteli, w których nocowaliście na trasie? Przypuszczam, że hotele raczej się nie zmieniają, więc poczytałabym wcześniej opinie o nich, pooglądała zdjęcia itd :) Kolejna kwestia to czas wolny: czy w któryś miastach był czas wolny na samodzielne pochodzenie po mieście? Jeszcze pytanie o napoje do posiłków: są w cenie czy dodatkowo płatne? Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: Objazdówka Rabat na Berbera ITAKA 08.05.18, 16:31
      W ub. roku w październiku Rabat po przylocie był zawożony do Anezi w Agadirze, bo jechaliśmy z nimi jednym autokarem. Ja byłam na Rabacie 3 lata temu i też startowaliśmy z Anezi. Na trasie pamiętam tylko, że w Marrakeszu spaliśmy w Mogador Gueliz, kawałek od centrum, ale z prostym dojazdem, taksówka z Jamma el Fna nie kosztowała dużo. Pozostałych hoteli nie pamiętam. Któryś, chyba w Rabacie był paskudny i obskurny, na moim piętrze część ludzi nie miała ciepłej wody, a ja na korytarzu światła, latali "nieproszeni goście", ale to by hotel tylko na jedną noc. Z kolei w Fezie sam hotel był OK, ale jedzenie (śniadanie) było nieciekawe. Co do czasu wolnego - wszystko zależy od pilota i jego zarządzania czasem. W Marrakeszu i np. Essauirze mieliśmy go sporo, z kolei w Fezie pilotka obiecała czas wolny, a dała 20 min. (można spokojnie zostać w medinie i wrócić taxi, tylko trzeba wziąć dane z hotelu, żeby taryfiarz wiedział dokąd zawieść - byliśmy gdzieś w Ville Nouvelle), ale ona była pierwszy raz na trasie i nie panowała nad sytuacją. Napoje do śniadania w cenie, do pozostałych posiłków płaciliśmy. Jak teraz - nie wiem.
      • carolinaa91 Re: Objazdówka Rabat na Berbera ITAKA 10.05.18, 13:02
        O dziękuję za odpowiedź :)
        • seatac Re: Objazdówka Rabat na Berbera ITAKA 18.05.18, 12:15
          Pierwszy i ostatni hotel na objeździe to Anezi Tower Hotel w Agadirze
          pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g293731-d455658-Reviews-Anezi_Tower_Hotel-Agadir_Souss_Massa_Draa_Region.html
          Drugi nocleg to Marrakesz Mogador Express Guelliz
          pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g293734-d1186586-Reviews-Mogador_Express_Gueliz-Marrakech_Marrakech_Tensift_El_Haouz_Region.html
          Trzeci nocleg to Rabat Hotel Bouregreg
          pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g293736-d633705-Reviews-Hotel_Bouregreg-Rabat_Rabat_Sale_Zemmour_Zaer_Region.html
          Czwarty i piąty nocleg to Fes Inn Hotel
          pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g293733-d584030-Reviews-Hotel_Fes_Inn_Sodetel-Fes_Fes_Boulemane_Region.html
          Szósty nocleg to Mogador Kasbah w Marrakeszu
          pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g293734-d1065792-Reviews-Ryad_Mogador_Kasbah-Marrakech_Marrakech_Tensift_El_Haouz_Region.html

          W Marrakeszu wychodząc z hotelu Mogador EG, 30m w lewo jest supermarket zupełnie dobrze zaopatrzony. Chyba Carrefour. Ceny jak w PL.
          W hotelu w Rabacie fatalna mała i bardzo wolna winda. Nie korzystaliśmy z niej ani razu. Schody wygrywają w przedbiegach. Sam pokój wbrew wcześniej czytanym w necie opiniom był duży, czysty i z dobrze działającą klimatyzacją. Pościel czysta, łazienka muzealna, ale z czystymi ręcznikami i letnią wodą. Natomiast słabiutkie jedzenie - należy pojawiać się na posiłki na początku ich trwania, gdyż nie wszystkiego starcza dla wszystkich.
          Hotel Fes Inn: sam hotel do przyjęcia, pokoje od strony ulicy mają "jakiś" sensowny widok - natomiast pokoje wychodzące na dziedziniec wewnętrzny, mają widok jak z celi więzienia w Rawiczu.
          W sali restauracyjnej obrusy leżą na stołach chyba od momentu oddania hotelu do użytku. Karaluchy biegające po podłodze (chyba dostają hormon wzrostu w posiłkach) wydają się nie robić większego wrażenia na znudzonej obsłudze. Ale po drugiej stronie ulicy (!) jest hotelowy basen z barem.(trzeba mieć swój ręcznik).
          W Mogador Kasbah, stół szwedzki w restauracji podczas śniadania zawiera inne składniki na początku, potem w miarę upływu czasu są dostawiane inne, a na końcu pojawiają się jeszcze inne, wcześniej nie widziane. Ale za to czysto i smacznie. Wieczorem przy kolacji muzyka na żywo. Natomiast na zamówione napoje czeka się w nieskończoność
          Generalnie nie należy się sugerować rankingami hoteli na portalach typu TripAdvisor czy HolidayCheck. Da się spokojnie przespać noc i zjeść posiłek oraz skorzystać z toalety czy prysznica. Standard jak to zwykle na objazdówkach w krajach tego regionu.
          Reszta we wcześniejszym poście Miriam. Chyba, że są jakieś dodatkowe pytania.
          Pozdrawiam.
          T.
    • 6marcheweczka Re: Objazdówka Rabat ....- parę krytycznych słów 08.07.18, 00:49
      Byłam w czerwcu. Nie potrafiłabym zdecydowanie polecić tej wycieczki lub zniechęcić do niej. Mam mieszane uczucia.
      Najkrocej- wycieczka dla raczej mniej wymagajacych klientów .
      Na pewno będzie to atrakcyjna wycieczka dla osób , ktore nie były wcześniej w krajach muzułmańskich , nie miały okazji potargowac sie na souku, spróbowac kuchni opartej na ryzu i warzywach .
      Dla osób , ktore maja juz za soba przejazdzki na wielbładzie, słuchanie muezinów wzywających z minaretu na modlitwę i bywały juz w wielu bogatych w zabytki miejscach program wycieczki może byc nieco rozczarowujacy.
      Podsumowujac - nie była to dla mnie wycieczka pełna niezapomnianych wrazeń. Raczej typowa objazdówka w umiarkowanej cenie, z szybkim odfajkowaniem standardowego programu .
      Najpierw plusy wycieczki:
      kompetentna, sympatyczna przewodniczka p. Magda, wygodny autokar , choć niestety bez WC i jakichkolwiek napojów , w wiekszości dobre pokoje hotelowe ( oczywiscie biorąc pod uwage cene wycieczki i ofertę ) , w 2 hotelach smaczne sniadania i obiadokolacje.
      Minusy i osobiste odczucia na temat wycieczki
      Bardzo zle rozplanowany pierwszy dzień zwiedzania .Chyba po raz pierwszy widziałam tak zle przygotowany pierwszy dzień .
      Osoby, ktore leciały z Poznania ( odradzam wylot z tego miasta przy takiej organizacji pobytu ) przyleciały do Maroka nad ranem, więc na odpoczynek po podrózy miały tylko dwie godziny, bo ok. godz. 5.30 była pobudka , szybkie sniadanie i wyjazd na zwiedzanie. Pierwszy dzień zwiedzania trwał dla nas nieco ponad 17 godzin (od pobudki do z kolacji włacznie) .Dla wylatujacych z Poznania był chyba szczególnie uciązliwy
      Nie wiadomo dlaczego tak męczacy dzień ( po lotniczej podrózy) kończy sie kolacją z pokazem folklorystycznym w restauracji poza hotelem , to dziwnie smutny pokaz z wzgledu na znudzone, zmeczone ( głodne , bo Ramadan ?) tancerki , ktory chyba nikomu nie zostanie w pamieci - krótki, bez entuzjazmu wykonany, brawa skromne a bisów nie było, bo turyści zmeczeni albo nie porwał ich występ , trudno powiedzieć , ale blado to wypadło. Dla mnie - najsmutniejszy taneczny występ folklorystyczny , jaki widziałam, a zyję juz długo.Za to panowie grajacy na instrumentach starali sie bardziej i podobali mi się .
      Rozumiemy,ze wycieczka objazdowa nie polega na wstawaniu o 9.00 i siedzeniu na tarasie z kawą , ale ww plan pierwszego dnia jest beznadziejny.
      Biuro stara sie zapewnic atrakcje tj. kolacje w ładnych, lokalnych restauracjach, niestety najczęsciej z bardzo kiepskim jedzeniem ( najtańszym jedzeniem specjalnie dla grup turystycznych ?)
      Turysci pragnacy poznac marokańska kuchnię będa srodze zaskoczeni,ze w kraju tak wielu przypraw turysci zostana poczestowani daniami w wersji "turystycznej" czyli bez przypraw i smaku.
      Tadzinem w wersji dla turystów smakosze kuchni raczej się nie zachwycą, ryż plus bezsmakowe , rozgotowane warzywa ( marchew, trochę cukinii , ziemniaki).
      Nie ma czasu na spróbowanie tamtejszej kuchni , a to co jest w cenie wycieczki, niestety nie ma nic wspolnego z kuchnia Maroka , tempo zwiedzania jest szybkie, więc przez połowę wycieczki jadalismy głównie rozgotowany ryż z warzywami , a pozniej na kolacje w ten sam dzień - dokładnie to samo.
      W restauracji sea food- zimne ryby i krewetki , tak kiepskiej jakości,że w najtańszym, polskim markecie nie kupicie krewetek tak małych i tak niskiej jakości . Zostały po nas na stołach całe miski tego niezjedzonego "specjału" .
      W hotelu Mogador Express Gueliz musielismy sie prosić o bułki, gdyz wystawiono jedynie kilka starych bułek dla 30 osobowej grupy , po czym z obrazona mina ( niegrzeczna obsługa) przyniesiono wiecej świezszych bułek.Bardzo nas rozsmieszył widok jednego talerza z serem zółtym i jednego z wędliną dla 30 osobowej grupy. Może lepiej zastąpic takie sniadanie skromnym sniadaniem kontynentalnym ? Wyjatkowo nieuprzejma i naburmuszona obsługa w hotelu.Sam hotel wielki, pusty, zaniedbany .
      Hotel Mogador Express Gueliz w Maroku i Hotel Bouregreg w Rabacie to hotele z kiepska obsługą i infrastrukturą ,a hotel w Rabacie mnie osobiscie zszokował dramatycznie niskim standardem i okropnymi łazienkami, ktore zniechęcały do uzytkowania.Na zadnej wycieczce nie zaoferowano mi tak niskiego standardu pokoju.
      Podsumowując- biuro mogłoby bardziej się przyłozyc do doskonalenia jakości ,zrezygnowac z hoteli , ktore od dawna sa negatywnie oceniane i zatroszczyć sie nie tylko o to czy turysta ma nocleg , jedzenie i folkor, ale biuro powinno monitorowac jakośc tych usług, wg mnie biuro tego nie robi. Wnioski klientów w sprawie hotelu n.inn. w Rabacie pozostaje bez echa , biuro wie,ze klienci sie skarżą i nic sobie z tego chyba nie robi.
      Jesli chodzi o zabytki, to sprawa indywidualna, jednym sie cos podoba , innym nie i tutaj nie widze powodów, zeby odnosic sie do czegokolwiek krytycznie .Ja programem zwiedzania byłam usatysfakcjonowana w 60 %.
      Uważam,ze zwiedzanie VOLUBILIS , a własciwe mizernych ruin ( riun , to za mało powiedziane- jest tamledwie parę kolumn i kamieni) i brodzenie w niekoszonej trawie zarastajacej wszystko, jest stratą czasu, pomimo wpisania go na liste UNESCO .
      Za stratę czasu uznaliśmy tez wszelkie miejsca , gdzie sprzedaje sie lokalne towary pod pozorami "pokazu"- wizytę w "aptece berberyjskiej" czyli w zwykłym sklepie z kremami ,w ktorym do zakupu kremów przeciwtrądzikowych ( i nie tylko) zacheca młodzieniec z trądzikiem ... oceniam jako raczej komiczną .
      Zbyt wiele postojów na tzw. sesje fotograficzną
      znudzi kazdego, kto nie wpada w ekscytację na własny widok- uwieńczony po raz 14579 na zdjęciu przy fontannie, wodospadzie , bramie, ławce, klombie , jezdni, pizzy, palmie , ;) itp. itd .
      Cena wyjsciowa proponowana przez biuro tj. 3500 zł jest ceną absulutnie zawyzona i za taką cene tej wycieczki bym nie kupiła, bo nie jest warta takiej ceny , kupiłam w cenie 30 % niższej i taka wg mnie jest wartośc tej wycieczki .. Warto sledzic ceny, bo wg mojej opinii ta wycieczka nie jest oblegana i biuro dośc wczesnie pusciło ja w last minute.
      Na stronie "Itaki" znależc można głównie pozytywne opinie nt wycieczki i trudno sie temu dziwić . Mojej opinii ( po częsci udsotepniłam ja tutaj )biuro nie zechciało umieścic na swojej stronie w zakładce "opinie klientów" , chociaż wg mnie nie naruszyłam regulaminu opiniowania, a samo biuro przysłało mi link z prosba wystawienie opinii. Nie wystawiono jej i nie mam informacji zwrotnej z jakiego powodu.
      Rabat na Barbera ? Owszem , pod warunkiem,ze to będzie naprawde bardzo, bardzo duzy rabat ;) !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka