Dodaj do ulubionych

Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 22:23
Jak oceniacie z własnych doświadczeń sens wyjazdu np. do Hiszpani, Chorwacji
itp z półrocznym dzieckiem z biurem podróży.Jak kształtują sie opłaty za
takie dziecko.Czy jest sens wyjeżdżać czy lepiej sobie odpuścić? Jakie
problemy w praktyce może sprawiać takie dziecko bo nie wszystko się da
przewidzieć?
Obserwuj wątek
    • konrad.boryczko Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? 16.05.05, 08:19
      Sens jest.
      Oplaty: infant (do dwoch lat) placi chyba tylko w Ecco, w normalnych biurach
      gratis, najwyzej 15 zl. ubezpieczenia.
      Problemy: typowe dla malucha: trzeba nakarmic, przewinac, uspic. :)
      Od lat jezdze z ciagle malymi dziecmi w "cieple kraje". Uzyj wyszukiwarki,
      dowiesz sie wiecej.
      pzdr.
    • Gość: dzoana_b Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 11:18
      Hiszpanię (jeśli autokarem lub samochodem) odpuściłabym sobie, chyba że chcecie
      lecieć samolotem, to tak. Jeśli nie to Istria lub północ Włoch, w miarę blisko
      a szczególnie Istria piękna o tej porze. Jeśli dziecko jest na piersi, to wiele
      problemów odpada (żona będzie jedynie musiała uważać na jedzenie), jak nie to
      niestety trzeba cały zapas ze sobą taszczyć. Ale jest to na pewno mniej
      uciążliwe niż wyjazd z 2-latkiem, który jest bardzo samodzielny i ciekawski
      (czeka mnie to za 2 tyg.:) Trzeba oczywiście wziąć zapas przeróżnych leków, np.
      przeciwbólowe, maluch pewnie ząbkuje więc jakiś żel, zresztą rodzice zawsze
      wiedzą co dziecku trzeba. Jak macie możliwość a dzidzia zdrowa i lekarz nie
      miałby zastrzeżeń co do wyjazdu to tylko korzystać!
      • Gość: Jacek Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 21:00
        Dziękuję za odpowiedzi, jeszcze problem przekonać żonę (największy).
    • Gość: bah7 Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 17.05.05, 23:27
      www.foefsworld.com/la_corse/index_8.htm

      To małe dziecko wygląda na bardzo szczęśliwe...
      Ale to oczywiste - jest przecież na Korsyce...

      bah7
      • Gość: leosia WAkacje czy sens IP: *.verona01.nj.comcast.net 19.05.05, 02:30
        jezeli chodzi o oboz zeglarski na ktory zapisala sie moja zona -
        - to zabralem namiot
        - materace do spania
        jakies miski aluminiowe do jedzenia
        i te nasz dwoje dzieci 4 ,5 lat

        Zona cwiczyla na DZ-cie a ja na omedze z dziecmi
        Natomiast nasz komandor klubu zeglarskiego mial wlasnie takie 2 letnie
        malenstwo i NIKOMU do glowy nie przyszlo czy jest SENS jechac z dzieckiem.
        Poprostu jedziemy na WAKACJE - a ze dziecko ma 2 czy 4 latka to akurat nie bylo
        istone
        • Gość: Lena Re: WAkacje czy sens IP: 80.48.96.* 19.05.05, 12:22
          Masz rację jeśli chodzi o zabieranie dzieci, problem w tym gdzie się z tymi
          dziećmi jedzie, jak małymi i na jak długo. Z półrocznym dzieckiem bez problemu
          przemierzysz samochodem pół Europy (np. do Hiszpanii), z rok starszym dużo
          gorzej - umęczy się dziecko i umęczą dorośli (z góry i tak zakładam
          klimatyzowany samochód) i całe wczasy diabli wezmą. Wyjazd na drugą półkulę z
          rocznym, dwuletnim dzieckiem to chyba bez sensu. Ostatnio spotkałam takich
          Polaków którzy z półtorarocznym dzieckiem przyjechali na TYDZIEŃ do Meksyku. Z
          Polski do Dusseldorfu dojechali pociągiem, potem samolotem do Cancun. Tam 7-
          godzinna zmiana czasu której dziecko sobie nie zmieniło (zasypiało w południe,
          rozrabiało w nocy) i powrót. Dobrze,że ta pani karmiła jeszcze piersią bo poza
          tym i kawałkiem banana dziecko niczego nie chciało jeść.
          • Gość: Jacek Re: WAkacje czy sens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 17:18
            Myślę, że słowo SENS jest jak najbardziej na miejscu bo istotą wyjazdu
            wakacyjnego jest wypoczynek.Nie wiem po prostu czy trud opieki nad takim
            dzieckiem i ewentualne problemy nie przyćmią radości takiego wyjazdu dlatego
            interesują mnie rózne opinie.
            • Gość: Lena Re: WAkacje czy sens IP: 80.48.96.* 19.05.05, 18:23
              Raczej odwrotnie - na miejscu jest słowo CEL :)) Celem wakacyjnego wyjazdu jest
              odpoczynek. Słowo "sens" oznacza logicznosć, rozsądek .
              Dlatego pewnie mając na widoku CEL starasz się zakreślić SENS :)))
              • leosi Jestesmy RAZEM z mamylm przyjacielem 21.05.05, 20:35
                Na turnusie wakcji PRACOWNICZYCH :
                posilki sa o wyznaczonych porach
    • Gość: atenka Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.malnet.pl 22.05.05, 08:44
      Ja tez jade z malym dzieckiem juz drugi raz .teraz dzidzia ma 7 m-cy i sens
      jest jajk najbardziej .po pierwsze jestesmy cala trojka, po drugie spacerujemy
      z dzieckiem w nosidelku na swierzym powietrzu, po trzecie dziecko zmeczone
      nowymi wrazeniami, dotlenione duzo spi.Nie rozumiem jak to "czy trud opieki
      przycmi wakacje"???? Jak nie pojedziecie, to kto sie bedzie opiekowal dzieckiem
      jak nie wy ? no chyba ze macie opiekunke lub babcie choc takie dziecko
      potrzebuje matki !!!! Dla mni opieka nad synkiem na wakacjach to przyjemnosc,
      mozna chlapac sie z maluchem w brodziku czy nawet uczyc pływac!
      Oczywiscie lepiej samolotem niz samochodem maluch przespi podroz.Wziasc dobry
      hotel lepiej all inclusive, zrezygnowac ze zwiedzania i cieszyc sie czasem
      spedzanym razem. Dla malucha zabrac ze soba wszelkie potrzebne rzeczy jak wozek
      (nie wlicza sie do wagi bagazu w samolocie), pieluszki, mleczko, słoiczki,
      herbatke, ewentualnie podstawowe lekarstwanp. ibufen od garaczki i
      przeciwbolowy, smekte i trilac, enterol na ewentualne problemy z brzuszkiem.
      Wykupic ubezpieczenie dla dziecka.
      W biurach podrozy za wycieczki samolotowe dziecko albo nie płaci albo płaci
      tylko ubezpiecznie 100-150zł za pobyt. W samolocie siedzi na kolanach rodzicow
      lub w kołysce jesli znajduje sie na wyposarzeniu samolotu, do samego samolotu
      dziecko jedzie w wozku dopiero potem sie go oddaje i dostaje z powrotem zaraz
      po wyjsciu. W hotelu mozna poprosic o łózeczko turystyczne.
      W sumie taniej i wygodniej jest wykupic zagraniczne wczasy niz jechac w Polsce
      samemu.Jesli macie sprawdzone miejsce gdzie juz byliscie to tam pojedzcie nie
      bedziecie załowac zwiedzania ktore was z dzieckiem ominie. My pojechalismy z 4
      miesiecznym do Egiptu i było super, wczesniej 4 razy bylismy w Egipcie sami i
      widzielismy mnostwo niemowlakow takze sie nie stresowalismy. Teraz lecimy na
      dniach do Tunezji, takze tam bylismy i lecimy do hotelu z ktorego kolezanka z
      niemowlakiem wrociła.
      Powodzenia
    • Gość: MAMA Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.05.05, 14:23
      Polecam wyjazdy ze Scan Holiday - maja super oferte dla rodzin z dziecmi! Na
      ich stronie jest super poradnick "dziecko na wakacyjach" napisany rowniez przez
      lekarza i psychologa. POLECAM!
    • Gość: Jackowski Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 08:41
      My probowalismy z nasza corka krotsze dystanse. Kiedy miala kilka miesiecy, a
      takze w kolejne wakacje jechalismy w czeskie Karkonosze i nad Baltyk. Mysle, ze
      trzeba dobrze poznac swoje dziecko i wiedziec, czy dobrze znosi podroz. My mamy
      szczescie, ale moj szwagier ma corke, ktora do dzis cierpi na chorobe
      lokomocyjna i samochodem dalej jak 200 km nie przejedzie.

      Pierwszy dalszy wyjazd (Wlochy) zrealizowalismy, kiedy Monika miala 3 latka.
      Oczywiscie trasa podzielona byla na dwa etapy (z noclegiem) - w przypdaku
      Hiszpanii, jesli jedziecie samochodem, potrzebne beda co najmniej dwa noclegi.

      Problemy "na miejscu" ?

      Przede wszystkim ... brak rozsadku wielu rodzicow. Przyklad ? Schodzimy z plazy
      o 11:00, kiedy akurat laduje tam rodzinka z malenstwem (bladzi, wiec chyba
      dopiero co przyjechali). Zero kremow do opalania. Dziecko wysmarowali oliwka !
      Wracamy na plaze o 16:00 - rodzinka caly czas tam jest, juz czerwoni, a maluch
      slania sie na nogach !

      Przy malych dzieciach, w klimacie srodziemnomorskim wymagany jest filtr co
      najmniej 60 i cierpliwe dawkowanie obecnosci na sloncu.

      Druga rzecz, to dieta. Jesli zona karmi piersia, to oczywiscie (jak w Polsce)
      musi uwazac, na to co je. Problem w tym przede wszystkim, zeby sie czyms nie
      struc oraz zeby jadac regularnie. To oczywiste, ale zalezy od tego, jakie
      wykupicie posilki. Przy HP (dwa dziennie), zdarza sie, ze obiadokolacja jest
      serwowana od 20:00.

      Z czysto "komercyjnego" punktu widzenia wybralbym Wlochy - tam niestety, kiedy
      dziecko skonczy dwa lata nie ma szans na to, zeby spalo za darmo z rodzicami w
      pokoju. W Hiszpanii 100% znizka w wielu hotelach obowiazuje do 9, a nawet 12
      lat dziecka. Zatem, jesli w perspektywie chcecie podrozowac po Europie, to moze
      zaczac od Wloch ?
      • lena575 Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? 28.05.05, 23:40
        Właśnie o takich 'pomysłach" rodziców pisałam. Wyjazd do Meksyku na tydzień
        to :z Warszawy 10-12 (?) godzin dojazdu pociągiem do Dusseldorfu, przyjazd
        rano, wylot koło południa i 10 godzin lotu. Na miejscu 7-godzinna zmiana czasu
        której maluch nie zmieni. On o 15 (w polsce 22) słania się na nogach i zasypia.
        Na kolację muszą już iść odzielnie bo dziecko ma środek nacy. Dziecko wstaje o
        24 (w Polsce 7) i zaczyna się zabawa. Po tygodzniu powrót.
        • meganee Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? 28.05.05, 23:50
          czesto zastanawialam sie jaki jest sens zabierania takich maluchow na
          wczasy...w taki upal....czy rodzice sobie odpoczna????.....czy to nie jest
          meczarnia dla dziecka????
          • Gość: Lena Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: 80.48.96.* 29.05.05, 09:01
            Dzieci zwykle świetnie znoszą upały, fajnie mogą bawić się w cieniu, pod
            parasolem, w wodzie. Sęk w tym,że można jechać do Egiptu, Tunezji a nie w 7-8
            godzinną zmianę strefy czasowej.Oczywiście problem jest z jedzeniem, częśc osób
            bierze mleko w proszku, zupki w słoiczkach ale to robią też wyprawiając się
            gdzieś w Polskę.
    • Gość: mama Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 23:10
      Obejrzałam zdjęcia słodkiego bobasa załączone w wątku i upewniłam sie, że
      nieodpowiedzialność niektórych osób jest zaskakująca. Jak można takiego malucha
      eksponować na pełnym słońcu bez ubranka (dobrze, że chociaz miał kapelusik).
      Nawet dorośli nie powinni przebywać w bezpośrednich promieniach słonecznych, a
      co dopiero dziecko, które nie skończyło jeszcze roku. A przecież słońce w
      krajach śródziemnomorskich jest jeszcze silniejsze niż u nas. Taki wyjazd jest
      owszem wielką frajdą, ale dla rodziców, bo dziecku to chyba wszystko jedno
      gdzie się tapla w wodzie. Basenik u babci na działce jest równie atrakcyjny, a
      nie trzeba dziecka męczyć dodatkowo samą podróżą. I nikt mi nie wmówi, że mama
      takiego bobasa może na wakacjach wyluzować się i wypoczywać pełną gębą. Sama
      ilość rzeczy, o których należy pamiętać przy samym tylko pakowaniu jest
      przerażająca. A nie daj Boże jak taki bobas się na wyprawie pochoruje i trzeba
      będzie udać się do lekarza.
      • jacqal Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? 01.06.05, 11:16
        Polecam forum prywatne: wakacje z dziecmi, samochodem

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29771
      • antidotumm Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? 13.06.05, 11:58
        Kobieto, Grecy, Wlosi, Hiszpanie jakos maja dzieci i one zyja w "tych
        warunkach". A jak sie pochoruje, to przeciez nie jade do dziczy (bylam na
        Majorce i 2 razy w Grecji): w Unii opieka medyczna jest b. dobra.
    • Gość: lazurek Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.chello.pl 13.06.05, 00:16
      polecam Scan Holiday i Majorkę- miejscowość El Arenal.Bardzo łagodne zejscie z
      piaszczystej plazy do morza.Koniecznie parasol i basenik mały na morską wodę na
      plaże dla dzieciaka a nikt nie będzie zmęczony.
    • antidotumm Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? 13.06.05, 11:55
      Ja bylam z 7miesieczniakiem w Grecji, ale samolotem. Bylo fajnie, nie mielismy
      klimy, ale maluch wogole nie narzekal, byla wesola, plywala w kole plywackim i
      wogole super.
    • Gość: GOŚĆ Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.icpnet.pl 14.06.05, 12:46
      Jak najbardziej , przecież w domu tez opiekujecie się dzieckiem??? Ja podróżuję
      z dzieckiem od kilku lat , latamy samolotami , dobieramy odpowienie hotele tak
      aby i nam i małej było wygodnie. jeśli chodzi o takiego maluszka to lepiej
      bedzie mu na wyspie ( lepsze powietrze ) polecam Kretę lub Majorkę , może też
      być Rodos , a przepięknie jest na Thasoss , maluszkowi można kupić na miejscu w
      aptece , jest mleko takie jak u nas , soczki , pampersy i inne cuda. W zeszłym
      roku w samolocie było małżeństwo z trójką dzieci a w tym maleńki chłopczyk ,
      miał zaledwie dwa miesiące , i co , był grzeczny , spał sobie w wózeczku i było
      widać , że jest szczęśliwy . Tak więc , jesli macie Państwo jakieś watpliwości
      to zapytajcie jeszcze swojego pediatrę , poproscie w razie czego o leki i
      szerokiej drogi, szkoda czsu na analizowanie , czy warto , czy jest sens i tp.
      Sens jest zawsze a to co zobaczycie i , że spedzicie razem czas . pozdrawiam
      • klaryska Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? 15.06.05, 17:02
        no owszem tyle tylko ze jezeli ja jade na urop to chce sie pobawic a nie
        slyszec placzace dziecko zza sciany i rodzicow ktorzy beda co chwila uciszac
        towarzystwo rozmawiajace glosno na balkonie.
    • ohkarol1 no pewnie 14.06.05, 18:20
      wybierz się samolotem gdzies blisko - grecja, turcja, tunezja...
      weż dobry hotel, blisko plazy i bedzie ok!

      podrozuje z moja corka od 7 lat i nie narzekam

    • klaryska Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? 15.06.05, 17:00
      Jacku ne wiem jakie sa realia Polskie ale w Ving, czy Fritidsresor to Szwedzkie
      firmy maja specjalne hotele dla rodzicow z dziecmi. Znajomi byli na kanarach
      zima z rocznym dzieckiem. - Wyposazenie hotelu pod katem dziecka, cisza nocna o
      22. specjalny zlobek gdzie mozna bylo zostawic dziecko i pojsc na kolacje we
      dwoje. Wszystko bezpiecznie zrobione. Oprocz tego specjalny plytki ogrzewany
      basen no i dla dzieci codziennie spiewanki i rozne zabawy.
      Na miejscu takze opieka lekarska.
      Szwedzi podrozuja z malutkimi dziecmi ale ze wzgledu na bezpieczenstwo dzieci
      raczej jada do specjalnych miejsc.
      W Polsce tez jest ving moze ma jakies oferty.
    • Gość: Iwona Re: Sens wyjazdu z półrocznym dzieckiem ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 20:36
      Byłam z półrocznym dzieckiem na Krecie. Przelot samolotem, wózek można wziąc na
      pokład. Na wycieczkę fakultatywną z biurem raczej się nie wybierałam, ale
      pożyczyliśmy samochód z fotelikiem dla dziecka i objechaliśmy pół Krety. Takie
      małe dziecko ma swoje zalety: jedzie bez opłat (albo symboliczne) śpi często,
      nie łazi gdzie nie trzeba, zawsze na oku itd.
      Dla nas to był świetny wyjazd, a Knossos dziecko zwiedzało w nosidełku u
      tatusia na plecach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka