Dodaj do ulubionych

Teide, który połknął słońce... Byłam w kraterze...

31.05.05, 15:03
Zgadzam się z Tobą całkowicie byłam tam już 2 razy widoki
niesamowite,prawdziwy kosmos -powietrze cudowne ,czułam się jak w niebie
Obserwuj wątek
    • Gość: Dorota Teneryfa: wulkan Teide, byłam w kraterze IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 18.08.13, 20:09
      Byłam tam 3 tygodnie temu... :) faktycznie, niezapomniane przeżycie, nie miałam jednak pozwolenia wejścia na szczyt, do tej pory brakowało mi widoku środka krateru... byłam już tak wysoko (3555) a jednak zbyt nisko... dziękuję za zdjęcie :)
    • wojtek33 Re: Teide, który połknął słońce... Byłam w krater 20.08.13, 16:32
      Ładnie napisane tylko niepotrzebnie ubarwione i trochę pomieszane.
      - te żółte pola to nie piasek po erozji tylko rozdrobniony pumeks
      - ściana wokół Las Canadias to nie pozostałość dawnego krateru a samego wulkanu, który był znacznie większy niż Teide, szacuje się że ponad 6 tys. mnpm i w wyniku jakichś niewyobrażalnych zjawisk zwalił się po północnej stronie wyspy do oceanu (widać to po ukształtoaniu terenu i konturze wyspy) pozostawiając te blisko 2 km krawędzie.
      - z artykułu wynika, że autorka w ogóle nie widziała obecnego krateru i nie była na wierzchołku wulkanu. Za mojej tam bytności wpuszczano po 150 osób i można było przebywać godzinę, pozwolenie zdobyliśmy w dyrekcji parku w Santa Cruz a ostatnie 200m w pionie pokonaliśmy w 40 min. Sam krater to niewielka, płytka niecka pełna fumaroli, dla wielu rozczarowująca ale widoki niezapomniane.
      - opisy tras w tej formie już gdzieś czytałem, pewnie przepisane ze starego przewodnika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka