ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.05, 19:44
Goraco odradzam podrózowanie z Eccoholiday

nas zawiezli na wakacje do Portugalii ale juz do kraju musilismy wracac na
wlasna reke gdyz odwlali nam lot i nie zapewnili lotu powrotnego zostawiajac
nas w portugali bez zadnej opieki (za lot powrotny + oplaty lotniskowe wzieli
prawie 1000 zł)
do tego panie w biurze w Poznaniu (centrala biura) byly nie mile , krzyczaly
i rzucaly słuchawka

na prawde uwazajcie na to biuro
    • mama75 Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 03.07.05, 20:13
      Olu - czy mozesz napisac cos wiecej ? Jak to nie zaproponowali Wam nawet rejsu
      powrotnego w innym terminie? albo chociazby z jakkimis przesiadkami? Zostawili
      Was kompletnie bez jakiejkolwiek informacji? Na pewno nie byliscie jedyni na
      tym wyjezdzie, jak wrocili inni? Jak do Polski wrocil rezydent?
      • Gość: Oleńka Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.05, 20:23
        mielismy wykupony sam przelot do portugalii i spowrotem na lotnisku dostalismy
        w dniu wylotu dostalismy bilet powrotny i dyspozycje ze mamy sie stawic na
        lotnisku w portugalia za 2 tygodnie
        jak sie stawilismy okazalo sie ze zadnego lotu do polski nie ma po telefonach
        do biura dowiedzielismy sie ze lot zostal anulowany a z nami sie nie
        skontaktowali bo ..... (w zasadzie nei wiadomo czemu , takie drobne
        przeoczenie) osoby ktore byly na wczasach musialy dopacic po 300 zl od osoby za
        bilet i byly wiezione na inne lotnisko i wsadzone w samolot
        na nas na lotnisku nikt nie czekal i nie bylo dla nas zadnej informacji po
        prostu nic
        a my sami!!!! kupilsmy sobie bilety najpierw do berlina ( to byl najblizszy lot
        w naszym kierunku) a potem do warszawy, nasze szcescie ze mielismy ze soba
        jeszcze pieniadze i ze na lot do berlina byly jeszcze miejsca
        Panie z biura nakalamaly pani konsul ktora interweniowala w tej sprawie ze
        wszystko jest ok
        a nastepnego dnia po naszym dotarciu do polski pracownicy biura nie dosc ze
        rzucali nam sluchawkami i krzyczeli to jeszcze stwerdzili ze nie ma podstaw do
        odszkodowania
        teraz czekamy na odpowiedz na pismie a potem bedziemy walczyc w sadzie
        • mama75 Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 03.07.05, 21:06
          ok - juz rozumiem cala sytuacje. Poprostu biuro nie mialo z Wami kontaktu tam
          na miejscu, zeby poinformowac Was o anulacji rejsow. Powinni wziasc od Was
          namaiary (np.na komorke lub telefon stacjonarny w miejscu Waszego pobytu) albo
          jesli nie bylibyscie uchwytni pod zadnym telefonem, powinni przy wydawaniu
          biletow poinformowac Was, ze nalezy sie z nimi skontaktowac na 2 dni przed
          planowanym powrotem.

          Faktycznie jest tu ewidentny blad sprzedawcy i osoby wydajacej voucher/bilety.
          Dla swojego bezpieczenstwa biuro powinno podobna formulke (informacje o
          kontakcie z nimi na 2 dni przed powrotem) umiescic w polu UWAGI na umowie,
          jesli nie macie takiej informacji - to powinno Wam sie udac odzyskac
          przynajmniej czesc pieniedzy.

          Zycze powodzenia :)
          • dziejas Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 04.07.05, 16:51
            hmmm... no ja mam odmienne zdanie. to nie wina sprzedawcy tylko kupujacego.
            dlaczego nie potwierdzili sobie lotu u rezydenta jezeli nie bylli z cala grupa?
            wykupili tylko bilet na samolot. dlaczego ktos mialby sie z nimi kontaktowac?
            to w ich interesie bylo zeby sprawdzic czy nic sie nie zmienilo.
            • mama75 Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 04.07.05, 16:58
              wiesz - kiedys mialam podobne podejscie.
              Jednak nie kazdy klient zdaje sobie sprawe z tego, ze rejsy czarterowe to
              wlasnie takie rejsy, ktore moga byc odwolane lub moga miec zmienione godziny. A
              my - pracujacy w biurach podrozy i majacy juz jako takie doswiadczenie z
              klientami, powinnismy zwracac uwage na to, ze nie wszyscy klienci sa super
              zorientowani.
              Czy to cos zlego uprzedzic klienta, ze taka sytuacja moze miec miejsce ? Moim
              zdaniem NIE. Niektorzy klienci zarzucali mi zbytnie gadulstwo, ale wypuszczajac
              ich z biura mialam swiadomosc, ze wiedza wszystko co powinni i nie bedzie dla
              nikogo zadnych przykrych niespodzianek.

              --
              src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
              alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
              • dziejas Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 04.07.05, 17:03
                wiesz i nie wiem. moze to ja sie myle, ale jestem pewien ze zostali
                poinformowani o tym ze wylot moze ulec zmianie. poza tym... jezeli nie chcieli
                sami dzwonic mogli podac rezydentowi swoj numer zeby ich w razie czego
                powiadomil. przeciez oni nie wykupywali pakietu tylko sam przelot... w takich
                sytuacjach nie sa przeciez pod opieka rezydenta.
                • mama75 Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 04.07.05, 17:06
                  DOKLADNIE!

                  niestety o tym czy zostali poinformowani czy nie - wie tylko autorka tego watku
                  i osoba z biura. Dlatego napisalam, ze dobrym zabezpieczeniem przy tego typu
                  imprezach, jest umieszczenie dodatkowych informacji w polu UWAGI w umowie.
                  Kiedys przynajmniej byla taka mozliwosc, nie wiem jak teraz :)
                  • dziejas Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 04.07.05, 17:10
                    hmmm... no ja w ogole sie nie orientuje czy byla czy nie i czy jest taka
                    mozliwosc. ale tak na zdrowy rozum... nawet jezeli nie zostali poinformowani (w
                    co nie wierze) to chyba kazdy rozsadny czlowiek potwierdza godziny wylotu...
                    szkoda slow.
                    milego popoludnia :)
                • mama75 Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 04.07.05, 17:10
                  poza tym zakladam, ze klient jest osoba rozsadna i jesli mu sie mowi, ze musi
                  sie skontaktowac z biurem, lub rezydentem na miejscu - to tak zrobi dla
                  wlasnego dobra. Dlatego az mi sie wierzyc nie chce, ze autorka zostala
                  poinformowana - a z na przykald lenistwa, nie zadzwonila przed powortem.

                  Oj ciezko wyrokowac, gdy nie bylo sie swiadkiem ;)
        • mama75 nie rozumiem... 03.07.05, 21:11
          tylko nie rozumiem czemu osoby bedace na wczasach, czyli te z ktorymi rezydent
          mial kontakt MUSIALY doplacic po 300 zl. Zgodnie z ich warunkami i ustawa - nie
          wolno zmieniac ceny imprezy o iles tam procent w terminie krotszym niz chyba 2-
          3 tygodnie przed rozpoczeciem imprezy. Musialabym to sprawdzic dokladniej,
          niestety nie mam tych materialow pod reka. To nie jest wina klientow, ze
          organizator anuluje rejs ! Ecco powinno samo doplacic za powrot z innego
          lotniska i wyplacic jeszcze jakas rekompensate, ze uniedogodnienia z tym
          zwiazane, bo jest to dosc znaczne naruszenie warunkow umowy.
          • dziejas Re: nie rozumiem... 04.07.05, 16:51
            no wlasnie. mocno naciagana historia.
    • pusia-kotusia Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 04.07.05, 16:11
      • pusia-kotusia Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 05.07.05, 09:24
        noto w odpowiedzi
        lot byl potwierdzony przy wylocie z Polski i nie mielismy obowiazku
        potwierdzania go przy wylocie z portugalii
        nikt tez nie dal nam zadnego kontaktu do przedstawiciela biura na miejscu
        informacja o odwołanym locie nigdzie na nas nie czekała ani w ambasadzie, anie
        na lotnisku w informacji
        zgodnie z prawem lotniczym biouro podrozy mialo obowiazek przywiesc nas do
        kraju jesli nie tym lotem to zapewnic nam inne połaczenie w momencie odwołania
        lotu czego nie zrobiło
        • mama75 po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 13:17
          Zawsze jest obowiazek potwierdzenia lotu powrotnego przez pasazera. Nie
          zaleznie czy korzysta sie z rejsow liniowych czy czarterowych. Poniewaz z
          czarterow w zdecydowanej wiekszosci korzystaja turysci, ktorzy maja wykupione
          pakiety (przelot + np. hotel), biuro czarterujace ma do nich kontakt i tymi
          sprawami zajmuje sie rezydent - ktory potwierdza turysta na miejscu na kilka
          dni przed powrotem planowana godzine powrotu. Dlatego przewaznie turysci nie
          zawracaja sobie tymi sprawami glowy.
          W Waszym przypadku nie bylo z Wami kontaktu, wiec prawdopodobnie nie bylo jak
          poinformowac o zmianie/anlacji. Nie tlumacze tutaj absoltnie biura - bo osoba
          sprzedajaca powinna uswiadomic klientow, ze moze byc taka sytuacja i ze prosi o
          Wasz telefon tam na miejscu lub o kontakt z rezydentem.

          Inna sprawa jest, ze w dniu planowanego przez Was powrotu powinien sie pojawic
          na lotnisku przdstawiciel biura z konkretna pomoca (propozycja innego rejsu i
          pomoc w zalatwieniu wszystkich zmian) lub powinna byc zostawiona dla Was
          wiadomosc w informacji na lotnisku.

          Niestety takie rzeczy jak zmiany godzin wylotow czesto sie zdarzaja :(
          • pusia-kotusia Re: po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 13:47
            a z czego wynika ten obowiązek w momencie kiedy masz bilet i termin zbiórki
            podany ?
            z warunków umowy - nie ma nic takiego wpisane
            z wrunków uczestnictwa bedących integralna częścią umowy - nie bo odnosza sie
            one do imprezy turystycznej a zgodnie z ustawa o usługach turystycznych impreza
            musi trwac conajmniej 24 godziny - czyli nas nei dotyczy
            z kodeksu cywilnego - nie
            z prawa lotniczego - nic nie ma o potwierdzeniu wylotu

            wiec na jakiej podstawie spoczywa na nas taki obowiązek ?
            • mama75 Re: po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 14:19
              podejrzewam, ze wlasnie w warunkach podrozowania jest zaznaczone, ze godzina
              przelotu moze ulec zmianie - wiec wynika to z czystej logiki. Oczywiscie nikt
              nie narzuca OBOWIAZKU sprawdzenia godzin przelotu - ale poniewaz tak jak juz
              setki razy pisalo sie nawet na TYM forum, ze zmiany godzin sie zdarzaja (nawet
              dosc czesto), to wypada to po prostu sprawdzic. Czy to jest jakis problem dla
              klienta ? Sadze, ze nie tak wielki jak pozniej pojawienie sie na lotnisku bez
              mozliwosci powrotu do kraju.

              A jesli klient nie dysponuje telefonem komorkowym (bo nie ma obowiazku), nie
              jest dostepny pod zadnym telefonem stacjonarnym (bo tez nie ma obowiazku) i nie
              chce zostawic zadnej informacji w jaki sposob mozna sie z nim skontaktowac w
              takich wlasnie przypadkach - to niestety wypada, zeby w celu unikniecia wlasnie
              takich problemow jak opisalas, sam skontaktowal sie z rezydentem na miejscu,
              lokalnym biurem podrozy reprezentujacym danego organizatora lub nawet z biurem
              w kraju, ktore sprzedalo mu bilety, zeby tylko potwierdzic ze nia ma zadnych
              zmian.

              To wszystko.

              Ktos moze napisac teraz, ze nie bedzie wydawal dodatkowych pieniedzy na jakies
              glupie rozmowy telefoniczne. Nikt mu nie karze, ale chyba lepiej wydac kilka
              zlotych na telefon (jesli sam nie chce podac kontaktu do siebie), niz pozniej
              kilkaset zlotych na nowe bilety - a o nerwach juz nie wspomne.
              • Gość: web Re: po czesci racja - po czesci nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 14:25
                mama75 - pełna zgoda z twoimi wywazonymi opiniami.

                w warunkach neckermanna jest taki dopisek "o konieczności potwierdzania godzin
                przelotu", warunków ecco nie znam.
                • mama75 Re: po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 14:27
                  no wlasnie Ecco kiedys mialo je na swojej stronie internetowej, ale teraz nie
                  potrafie ich znalezc - moze usuneli :(
            • mama75 Re: po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 14:26
              oczywiscie - najlepiej jest napisac, ze warunki uczestnictwa Was nie dotycza,
              bo zakupiliscie TYLKO sam przelot. Racja. Ale sprzedaz biletow na rejs
              czarterowy jest tylko dodatkowa usluga jaka swiadczy organizator i niejako
              nalezaloby sie zapoznac z tymi warunkami, zeby wlasnie uniknac niepotrzebnych
              problemow.

              Jesli sie myle to przepraszam, ale mam wrazenie ze ktos tu chyba umyslnie
              zignorowal sprawe potwierdzenia rejsu powrotnego, zeby pozniej moc robic dym.
              Takie niestety odnosze wrazenie jak czytam, ze osob wykupujacych sam przelot
              nie obowiazuja warunki podrozowania.
              • pusia-kotusia Re: po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 14:39
                warunki imprezy turystycznej nas nie dotycza bo na takiej nie bylismy a innych
                warunków (w tym podrózowanie) nikt nam nie dal bo ich nie ma
                ale nawet działajac zgodnie z nimi (nowe warunki obowiązujące od 23.05.2005
                r.) to mielismy potwierdzic tylko wylot z Polski nie ma natomiast slowa o
                potwierdzaniu przylotu ( warunkach poprzednio obowiązujacych prawda bylo to
                wskazane)

                nigdzie nie bylo napisane, ani nikt nam nie powiedzial ze mamy potwierdzic lot
                powrotny i nic nie zignorowalismy
                • mama75 Re: po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 15:12
                  a wiec tak jak napisalam wczesniej, prawdopodobnie byla tu wina osob z biura z
                  ktorymi mialas kontak - ze nie doinformowaly Was o takiej mozliwosci zmiany :(

                  Szkoda - bo mieliscie przez to zepsuty urlop.
                  • Gość: web Re: po czesci racja - po czesci nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 16:17
                    nie każdy słucha co mówią w biurze, bywa też, że klienci udają tak obyłych w
                    podróżach, że im się "trudno" mówi o oczywistych sprawach.
                    jak podkreslam, nie znam oferty ecco, ale dośc dobrze oferte innych biur. I
                    znam procedury obowiązujące przy rezerwacjach. I zdarza się, że klient wie
                    lepiej, a potem...................
                    • pusia-kotusia Re: po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 16:37
                      jak zawsze wina klienta

                      tylko ja nie mowie o rezerwacji
                      ja mialam bilet powrotny w reku , a nie potwierdzenie rzerwacji, bilet z nr
                      lotu i godzina
                      i wskaówki od panienki z biura ze mam sie stawic na lotnisku o konkretnej
                      godzinie
                      • Gość: web Re: po czesci racja - po czesci nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 17:22
                        ja mówię o rezerwacji segmentów w przelotach. Wiem, że miałas bilety w ręce. I
                        powinni Ci powiedzieć, że macie sie kontaktować z rezydentem w miejscu
                        docelowym, aby potwierdzic godziny powrotu.

                        W przelotach liniowych istnieje obowiązek pasazera potwierdzić swój powrót i
                        godziny. Może być np. strajk, pożar, sniezyca itp. O tanich liniach juz pisac
                        lepiej nie bedę. Ale kupując takie bilety, to juz pasazerowie zwracają
                        szczególna uwagę na godziny:)))
                        • mama75 Re: po czesci racja - po czesci nie 05.07.05, 18:49
                          dokladnie.

                          Ja juz nie wnikam czy sprzedawca powiedzial czy nie powiedzial.

                          Zawsze cos sie moze wydarzyc, co spowoduje zmiane godziny. Tak jak napisal Web -
                          sniezyca, powodz, trzesienie ziemi, czy awaria maszyny, starjk czy nawet
                          plajta linii lotniczej. Bilet jest dokumentem potwierdzajacym, ze jest
                          rezerwacja i wszystko zostalo oplacone.
                          Przeciez wystawca biletu nie jest w stanie przewidziec nawet na miesiac
                          wczesniej - co sie wydarzy.
                • Gość: Aga :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 17:21
                  halo halo...jak moglas nie miec warunkow uczestwnictwa. Skoro zakupilas
                  przelot, dostalas voucher, na podstawie ktorego dostalas bilet. Innej
                  mozliwosci nie ma. Chyba, ze dokonalas zakupu u agenta, ktory generalnie ma
                  wszystko w d..., poniewaz reklamacjami zajmuje sie centrala. I wszystko i tak
                  idzie na konto centrali.
                  • mama75 Re: :)) 05.07.05, 18:45
                    ale OPR dostanie i tak osoba sprzedajaca. Nawet jak zawini organizator, czy
                    hotel, czy sprzedawca - pierwsze uderzenie skierowane jest na pracownika biura.
                  • pusia-kotusia Re: :)) 06.07.05, 09:34
                    alez mialam warunki uczestnictwa w imprezie turystycznej tylko ze ja nie mialam
                    kupionej imprezy turystycznej tylko usluge turystyczna !!!! czyli warunki te
                    mnie nie dotyczyły (zgodnei z naszym prawem w tym ustawa o usługach
                    turystycznych)

                    a agentka nie dostala opr gdzyz to z biurem mialam podpisana umowe a nie z
                    agnetka (która bogu ducha winna i tak samo zaskoczona dzialaniem centrali jak i
                    my) z reszta pani Beata to przemila osoba
                    • Gość: web Re: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 10:36
                      pusia, sam przelot trampingowy jest sprzedawany tak jak impreza turystyczna,
                      nie ma do niego innych warunków uczestnictwa.
                      znaczy, nie wiem, jak jest w ecco:(((
          • kasiagret nie trzeba potwierdzac lotu 06.07.05, 14:13
            chyba ze jest to wytluszczone
            latalam KLM Lotem SN TPA nigdzie nie potwierdzalam powrotu
            • dziejas Re: nie trzeba potwierdzac lotu 06.07.05, 15:12
              mowisz o rejsowkach czy o czarterach?
        • dziejas Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 06.07.05, 15:11
          obowiazek potwierdzania lotu jest zawsze. przed wylotem z kraju i z zagranicy.
          wystarczylo zadzwonic do rezydenta i zapytac. to nie kosztuje tak wiele. no...
          ale jak sie nie ma w glowie....
          pozdrowienia i milego dnia
    • pusia-kotusia Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 06.07.05, 11:13
      tak traktuja to biura podrózy
      ale nie jest to zgodne z prawem tj ustawa o usługach turystycznych
      • Gość: web Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 12:05
        pusiu. Biura muszą to tak traktować, ponieważ chartery rządzą sie innymi
        prawami niż przeloty liniowe.
        czy mogłabyś mi wyjaśnić, w którym miejscu jest toniezgodne z ustawą o usługach
        turystycznych????
    • Gość: agulera Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: 217.153.125.* 06.07.05, 15:22
      ZGADZAM sie z tobą!!!!

      moj fragment z innego wątku:
      Ja dałam się tym OSZUSTOM 2 x zrobić w balona za całkiem niemała kase (Majorka
      2400/tydz. i Costa del Sol 3200/ 2 tyg), Trzeciego razu na pewno nie będzie.
      Zmiana hoteli to ich specjalność - trafienie do wybranego hotelu to loteria.
      Hotele maja kiepski standard (jedzenie, basen może 1,5 x3 m?), polożenie
      (daleko do plazy - zamiast 600 m było może z 1,5 km i to z/pod góre, bo hotel
      na wysokim klifie; inne hotele na uboczu, poza miastem). Rezydent nie zjawia
      się na dyżury, w dziwnych okolicznościach gubi reklamacje (?), kolejną ma
      podpisać w drodze na lotnisko ale tu już się nie zjawia (??) - odlot wczesnie
      rano - nikt nie sprawdza, nie liczy czy wszyscy są w autokarze. Kto wsiadł to
      jedzie.

      Ceny wyciecz. fakultatywnych droższe od proponowanych przez inne biura.
      Generalnie jedno wielkie naciąganie.

      Reklamacje i korespondencja z p. dyr. ROPĄ żałosna i bezskuteczna. Szkoda słów,
      czasu i pieniedzy.

      Ja się z nimi rozstałam na dobre ale oni ze mna nie chca. Bo na pocz. roku
      dostalam od nich sliczna plyte z oferta. Sa smieszni.




      • Gość: byly klient Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: 62.111.174.* / *.crowley.pl 10.07.05, 11:23
        potwierdzam, ECCO HOLIDAY popełnia nadzwyczaj często przestępstwo WYŁUDZENIA.
        Policja zajmuje się sprawą.
      • mama75 Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 10.07.05, 15:37
        no tak - koresponencja z "Panem Dyrektorem" to watpliwa przyjemnosc, niby
        wszystko kulturalnie - ale to takie bezowocne odbijanie pileczki.

        byly klient - dlaczego sadzisz, ze policja sie juz zajela kwestia wyludzania
        pieniedzy przez Ecco ? Mozesz przyblizyc temat ?
    • Gość: skipper Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: 148.81.190.* 26.07.05, 11:56
      wróciłem wczoraj nad ranem z Krety gdzie moja 6-osobowa rodzina została
      przetrzymana przez 4 dni- szefowa rezydentów odmówila mi spotkania twierdząc że
      nie ma czasu a kierwnik biura w Poznaniu rzuciła słuchawkę
      pozdrawiam
      • mama75 Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 26.07.05, 17:19
        ??????????????????
        jak przetrzymana ??????
      • Gość: bb Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.met.pl 02.08.05, 00:57
        Nie słuchajcie. Na Korfu przesuneli lot o 14 godzin i zagwarantowano nam pokoje,
        a rezydentka dzwoniła o 23 czy przekazano nam ze zbiorka o 2.00 w nocy. Problem
        był na lotnisku z winy greków. Powiedzieli, ze nie maja miejsc na pokładzie.
        Bilety be, voucher br, a gdzie rezydent to oni nie wiedza ze rezydent istnieje.
        Na groźbe telefonu do ambasady miejsca sie znalazly. Na lot ecco grecy
        posprzedawali bilety, choc nie maja prawa. Biedne stewrdesy robily wszystko co w
        ich mocy zeby wszystkich usadzic. Nawet slyszalam rozmowe między obsługą
        naziemną lotniska a stewaredesami. Siedziałam w rzedzie 10. Polacy generalnie
        slabo znaja jezyk, a potem jest problem. wszyscy mowią po angielsku, a oni nie
        rozumieja lub nie potrafia nic powiedziec. Stą rezydent jet be.
      • Gość: bb Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.met.pl 02.08.05, 01:03
        Dodam jeszcze ze jak moim znajomym Fisczer air przesunł lot o 3 dni, to na koszt
        Ecco siedzieli na krecie z darma majac opcję all (bo takę wykupili). Zatem może
        ta 6 osobowa rodzina nie roumiała co do nich mówia po angielsku i stąd problem.
        Rezydent to nie niańka i nie tłumcz. Na każdej wycieczce jest mi niepotrzebny. W
        tym roku zrobiłam głuotę absolutną bowiem ukciłam w zamku skrzywiony klucz. Moim
        wycieczkowicze mówiłi dzwon do rezydenta. A po co? Wystarczyło iśc do recepcji i
        powiedzie co się stało. Dostałam nowy klucz. Wiec nie krzyczcie na rezydentów, a
        słuchajcie co do was mówia. Niestety dla większiości polaków w języku
        niezrozumiałym bo po angielsku.
        • Gość: menhir Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 14:53
          Chyba czegos nie rozumiem, to w takim razie po co jest rezydent, jesli nie do
          pomocy klientom, przeciez nie kazdy wyjezdzajacy za granice musi mowic w jezyku
          zrozumialym akurat w tym kraju, tak wiec jesli jest problem i przedstawia sie
          go rezydentowi to jego obowiazkiem jest pomoc rozwiazac ew. podpowiedziec co
          powinno sie zrobic, bo w koncu kto jak nie rezydent biura podrozy z ktorym
          wyjezdzamy jest osoba najlepiej zorientowana i zobowiazana nam pomoc.
          Nikt mnie nie przekona, ze tak nie jest. Rezydent jest po to aby opiekowac sie
          klientami i tak na marginesie to praca rezydenta jest 24 godziny na dobe i
          nalezy pamietac, ze jest to praca a nie wczasy, o czym wielu rezydentow nie
          pamieta. A tak na marginesie to niezrozumialy angielski nie jest niestety tak
          uniwersalny i w pewnych krajach mozesz gadulic po angielsku a i tak to nic nie
          da.

          Pozdrawiam

          menhir
          • Gość: bb Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.met.pl 04.08.05, 00:02
            Nie znam w europie kraju, w którym nie dogadasz się po angielsku (najmniej
            czętnie gadają w tym języky francuzi) i nie anam takiego w którym się nie
            dogadałam, ale to szczegół. A z rezydentem to tak, Jak na wyspie firma na 15
            hoteli, to ona musi je wszystki obsłużyc. W kazdym jest 2x w tygodniu. Każdy ma
            kartke z jej numerem telefonu. Sama, przez telefon zamawiałam wieczór grecki, a
            znajomi zrobili to SMS-em, a płaciłismy 10 min przed wyjazdem.. Ponadto rezydent
            to nie niańka. Tobie raczej tłumacz potrzebny, bo nawet w recepji o klucz do
            odpowiedniego pokoju nie poprosisz, a o żelazko to kazdy debil potrafi porosic.A
            jak ktoś tylko po polsku to: albo niech siedzi na dupie w domu, albo weźmie
            tłumacza, albo niech sie uczy języków co mu tylko na zdrowie wyjdzie. A teraz
            mam pytanie . Rezydent ma iśc z tobą do sklepu po zakupu albo do knajpy na
            kolację i drinka, zebys mógł się dogadac. Ja do własnej rezydentki nic nie mam,
            potrzebna mi była na szczaw. Wiadomosci miała przewodnikowe,powiedziała o paru
            dziwnych zwyczajach na wyspie. Jak coś chciałam to szłam do recepcji lub
            załatwiałam sobie na mieście. Przy Waszym podejściu to jest potrzebny na każdy
            pokój jejden rezydent i tak by były pretensje.
            • Gość: bb Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.met.pl 04.08.05, 00:16
              a tak to jeszcze śmieszniej mojej mamie Lot odwołaL z powodu awarii salolotu
              rejsówke ze Sztokholmu i kogo na skarzyc, ze do niej nie zadzwonili? Pana Boga?
              (oczywiście że miała bilet i nie za 600 złotych bowiem przy krótkiej róźnicy
              czasu miedzy wylotem a powrotem sam bilet kosztuje 3254zł w dwie strony)
              • Gość: menhir Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 13:11
                Z doswiadczenia wiem, ze w momencie robienia rezerwacji biletu lotniczego a
                potem przy wykupie tegoz biletu podaje sie numer telefonu i wowczas linie
                lotnicze informuja telefonicznie albo sms-em o zmianie, opoznieniu lub
                odwolaniu, jesli tak sie nie stalo, lot odwolano to przewoznik musi zapewnic
                transport zastepczy ew, zorganizowac nocleg i przelot dnia nastepnego.

                Pozdrawiam
              • pusia-kotusia Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 04.08.05, 16:23
                a wlasnie ze mama za lot do sztoholmu ma kogo skarzyc
                bo obowiazuje nas dyrektywa unijna w tej sprawie
                niech zadzwonic do urzedu lotnictwa cywilnego , oni zajmuja sie takimi sprawami
                i powiedza od kogo dochodzic roszczenia
            • Gość: menhir Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 13:09
              Czyzby rozgoryczona rezydentka :)
              niestety moja droga, praca rezydenta jest mi dobrze znana i nie przekonasz
              mnie, ze numer telefonu zastapi bezposredni kontakt rezydenta z turysta i
              rozmowe z nim, najzabawniejsza sytuacja jaka mi sie przytrafila to podczas
              pierwszego spotkania z pania rezydentka w hotelu w Turcji uslyszelismy, ze
              jezeli ktos potrzebuje lekarza to wystarczy podniesc sluchawke telefonu i
              polaczyc sie z recepcja i powiedziec slowo DOCTOR i sprawa zalatwiona, lekarz
              przyjedzie) moge mnozyc przyklady zachowania rezydentow. A tak na marginesie to
              nie moj problem, ze rezydent ma 15 hoteli i jest sam to biuro powinno
              przewidziec, że jest to zbyt duzo na jedna osobe i zatrudnic drugiego, ale coz
              koszty :), ponadto w kazdej ofercie masz napisane opieka rezydenta i jesli
              potrzebujesz to korzystasz a jesli nie to nie. Zauwaz prosze, ze wielu
              rezydentow traktuje pobyt za granica jak wlasne wczasy i wyjazd dla
              przyjemnosci. Ponadto prosze zrozum, ze nie wszyscy musza a tym bardzie nie
              maja obowiazku znajomosci jezyka. Jezeli ktos wyjezdza za granice to chce miec
              pewnosc, ze w hotelu i na wycieczkach ktore sobie wykupia u rezydenta bedzie
              ok, a co poza hotelem to ich zmartwienie, czyli turystow, jednakze w sytuacjach
              losowych rezydent jest zobowiazany udzielic koniecznej pomocy>
            • Gość: Nikita Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.08.05, 13:20
              Skoro jezdzisz tylko do Europy, która została zdeptana przez Polaków to dziwie
              się, że używasz w celu porozumienia się języka angielskiego a nie polskiego.
              Coś słabo się starasz. Z Twoich wypowiedzi wynika, że jesteś całkiem niezłym
              globtroterem ale jest tu kilka niedomówień. Bladego pojęcia nie masz o
              rezydenturze więc skoro sie na tym nie znasz to nie zabieraj głosu.
              Twierdzisz, że ten kto nie zna języka ma siedzieć na dupie w domu???Skąd ta
              arogancja???Czyżbyś pozjadała wszelkie rozumy???Powiedz swoim rodzicom,
              dziadkom czy gorzej wyedukowanym kolegom że mają siedzieć w domu bo są w Twoim
              mniemaniu zerami.
              Licz się ze słowami. Może jesteś niespełnioną nauczycielką angielskiego???Każdy
              mówi tak jak potrafi i trzeba go za to szanować, że się stara. Nie wszystkim
              wszsytko przychodzi łatwo.

              Inną rzeczą jest jeśli turysta pewne rzeczy potrafi załatwić sam. Sprawa
              klucza, pokoju hotelowego to pryszcz. Ale idź do dentysty np. w Egipcie i
              powiedz, że natychmiast ma ci zrobić resekcję!Albo powiedz, że masz wrzody na
              dwunastnicy i pod wpływem pikantnego jedzenia możliwe że soki trawienne
              zalewają ci przewód pokarmowy...albo powiedz że kiedyś miałaś problem z kaletką
              stawową i możliwe że sytuacja się powtórzyła.Może jesteś w stanie coś takiego
              powiedzieć lekarzowi, który nie będize Cie wpełni rozumiał.Ale wiesz jestem w
              100% pewna że czegoś takiego sama nie załatwisz. A to z bardoz prostej
              przyczyny- do tak skomplikowanych rzeczy wymagany jest tłumacz - nawet nie
              rezydent - tylko ten rezydent musi takiego tłumacza zapewnić.
              Pewne rzeczy można samemu załatwić i to się chwali turystom którzy potrafią
              dbać o swoje interesy. Ale podróżują nie tylko ludzie młodzi, przebojowi i
              któzy znają języki. Jeżdżą również ludzie starsi, którzy tych języków znać nie
              muszą. Oni płacą bo ich na to stać. Oni nie muszą sie uczyć języka bo mogą
              zapłacić bardzo duże pieniądze za osobę która im w razie problemów pomoże.

              Mówisz że się wszędzie dogadasz...Gdzie Ty byłaś???Mówisz tylko o Europie. A
              wiedz że ludzie jeżdżą troszkę dalej niż Europa?Np do RPA???Wiesz gdzie to
              jest???Pojedź tam i dogadaj się w mniejszych miasteczkach po angielsku...Aż
              chciałabym to zobaczyć!!!Zamów po angielsku w hotelowej restauracji
              obiad....Nie zrobisz tego. I Twoje wysokie mniemanie o sobie oraz płynna
              znajomość języka w niczym Ci nie pomoże.

              Pokory....i zdaj sobie sprawe z tego że inni mają pienądze i chcą gdzieś
              jechać. Ty się musisz uczyć języków a oni nie.....
              • Gość: jaszczur Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 22:08
                Nie chciało mi się czytać do końca waszych kłótni. Tylko przykład naszego
                rodaka Turcja zeszły rok spotkanie z rezydentem: Dlaczego Oni nie mają
                wystawionych cen i nie wiadomo ile co kosztuje i nie mówią po niemiecku. ja nic
                nie rozumiem. Ja chce kupić 1 koszulkę a oni mi wciskają 5. Ja mam Pani numer
                komórkowy. Ja będę do Pani dzwonił i Pani bedzie tłumaczyła.
                He He He kondolencje
                A to ten sam Pan podsłuchane w autobusie na lotnisko:
                Ja się nie mogłem zupełnie dogadać. Ja idę do baru pokazuję na zgrzewkę piwa i
                proszę aby mi przynieśli do pokoju i co mi przynieśli. Papier toaletowy ????
                Rezydentka: Bo picia - chyba to słowo nie wiem czy dobrze pamiętam - to papier
                po turecku.
                No a potem wypisują. To tak aby atmosfere rozluźnić.
                Swoją drogą to kiedyś nasz powrót z wycieczki był opóźniony. Niestety
                wróciliśmy po zakończeniu kolacji. Rezydentka jeszcze z autobusu usiłowała się
                dodzwonić do recepcji hotelu aby zostawiono nam kolację. Niestety nikt w
                recepcji kilku hoteli w Oludeniz nie mówił po angielsku. To znaczy mówili ale
                tak słabo, że przez telefon nie szło się z nimi dogadać. Jak twierdziła
                rezydentka jeszcze jak kogoś widzą to jakoś idzie ale telefon to bariera. W
                każdym bądx razie walczyła jak lwica. W każdym hotelu wysiadała i wojowała w
                kuchni. Miła blondyneczka z Axela.
                Powiem tak ja po angielsku mówię tragicznie, kilka zwrotów rozumiem troszkę
                więcej. Naprawdę mogę powiedzieć, że prawie wcale. Nigdy jednak nie męcze
                rezydentek. Zawsze machając rekami i pojedyńczymi słowami idzie się dogadać.
                Nawet samochody pożyczamy bez problemu, wycieczki kupujemy. A jakbym miała
                takiego klienta jak ten którego opisałam na początku to bym pewnie zabiła i
                siedziała w ciupie.
                • wiem_o_co_chodzi Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 08.08.05, 11:32
                  opisz to w dziale buractwo...
                  bo to dobre jest

              • Gość: bb Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.met.pl 09.08.05, 18:47
                Muszę Cie rozczarowac, ale nie jestem nauczycielka. Natomiast jezdzilam po wielu
                kontynentach, ze wzgledu na meza i nigdy nie mialam klopotu z gogadaniem sie. A
                tak na margineisie . Jezeli mam przykładowa nadkwasote to 1. zabieram leki 2.
                nie jjem ostrych potraw. Nie wiem o jakich hotelach mowicie, ale w tych naprawde
                dobrych zawsze recepcja mowi po angielsku. Coz ze wzgledu na akcent trudno ich
                zrozumiec. Jezdziłam tez i bede jezdziła zupelnie prywatnie, bez biur podrózy, a
                tam rezydentów brak. Więc nie widzę powodu do pokory. Nadal uwazam, ze rezydent
                to nie nianka, ani nie tlumacz, bo wedle twojej teorii, to na kazdego turyste
                powinien przypadac jeden rezydent. A co do lekarzy to ze wzledu na to ze czytaja
                Lancet .... to w szpitalu napewno nie beda mówili w narzeczu
              • Gość: bb Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA IP: *.met.pl 09.08.05, 23:18
                Szanowna Pani NIkito (cz to z tego szmatławego serialu) Otóż tak sie składa, ze
                nie lubię się chwalic, natomiast twoja wszechwiedz niestety mnie nie dotyczy.
                Prawie 50 lat temu moja mamusia zrobiła mi tę przyjemnoś, ze wydała mnie na
                świat poza granicami tego kraju, czym zrobiła mi ogrmna przysługę, bowiem w
                czasach najwiekszej komuny nie musiałam martwic sie o paszport. Pierwszy raz
                wywieziono mnie w warunki dośc spartańskie gdy miałam 7 lat, a Tata mój
                prowadził budowę w Algierii. Wyobraź sobie, że było to dośc daleko w głąb tego
                kraju. Ugryzł mnie tam skorpion i znalazł się lekarz w szpitału oddalonym o
                prawie 350 km, który mówił po fransusku. Następny był Irak i Kuwejt. Zatem brak
                rezydentów.Babcia moja w wieku lat prawie 90 biegłe czyta i pisze w 3 językach.
                Jakoś rodzice moi i ich znajomi również się posługują mowa inną niz ojczystą. Z
                racji wojennych losów Familia moja która nie bardzo mogła do Polski wracac
                rozjechała się po paru kontynentach W studenckich zaś czsach miałam znajomych
                organizujących wyjazdy w różne dziwne miejsca na świecie i z nimi jeździłam
                nawet z plecakami i namiotami. Pamiętam również winobrania we Francji, jagody w
                Finlandii, indyki w Angli wyjazdy organizowane wtedy przez Almatur. Nastepnie
                mąż nój pierwszy będący cudzoziemcem ciągał mnie w najróżniesz zakątki świata,
                łącznie z Indonezja, Karaibami etc, etc. Znam rówież wyjazdy na prowadzone
                obecnie przez polaków budowy i wiem, że aby uzyskac opiekę lekarską można zrobic
                to bez tłumacza. A na budowach biedny kierownik odpowiada za stan zdrowia
                wszystkich i musi niestety wytłumaczyc i ząb i żolądek i wiele wiele innych. Tam
                też tłumacza brak. Zatem tłumacz jak widzisz jest zupełnie
                niepotrzebny.Twierdzisz, że Europa zdeptana jest przez polaków. Oczywiście,
                tylko z tym, że po polsku nie dogadasz się nigdzie, jeżeli jesteś poza polonią,
                ani w sklepie, ani w restauracji, ani na lotnisku. Zatem chyba mało
                podróżowałaś. Smutnym jest to, że w Szwecji , chłopak układający towar na półce
                w markecie mówi płynną angielszczyzną, a nasi rodacy bardzo niechętnie i co
                gorsza uczyc się nie chcą. Bo wbrew pozorom, o inteligencji człowieka nie
                świadczy kasa.
                Na zakończenie muszę Cię zawstydzic. Moi rodzice posiadają przyjaciół którzy
                chętnie podróżują, lecz zawsze musieli to robic w towarzystwie pary która umie
                sie porozumiec. Aby by niezależnym w wieku wtedy prawie 60 lat podjęli nauke
                języka i teraz nie potrzebują pomocnej pary, a rezydentki lub rezydenci sa im
                zupełnie niepotrzebi. Zatem jeżeli posiadasz kompleksy, to nie tłumacz ich
                demagogią i nie zasłaniaj się ludźmi starszymi, bowiem oni jeszcz z
                przedwojennych czasów otrzymawszy gruntone wykształcenie języki znają, tudzież
                Ci powojenni teź. Zatem kulą w płot. A o istnieniu RPA wiem doskonale, mam tam
                przyjaciół. W tym roku urlop po raz pierwszy spędzałam w oparciu o polsie biuro
                podróży i to właśnie przez Ecco i nie mam im nic do zarzucenia. Widziałam gosze
                wpadki i to dużo lepszych niż oni. Zatem zanim kogoś będziesz obrażała to licz
                się ze słowami. A w tym przypadku na pokorę moją nie licz. Pozdrowienia.
                • ohkarol1 Re: ECCO HOLIDAY - OSZUSCI, PRZESTROGA 10.08.05, 10:43
                  to o co tak naprawde chodzi w tym poście
Inne wątki na temat:
Pełna wersja