07.01.07, 23:14
wlasnie uczestnicze w kursie na pilota wycieczek i poszukuje wszelkich zrodel
informacji na temat kursu tzn. z jakich ksiazek najlepiej korzystac czy sa
jakies sprawdzone sposoby aby porzadnie sie przygotowac???? Na co zworcic
szczegolna uwage itp. a moze ktos z doswiadczonych juz pilotow opowie o swoim
egzaminie i przygotowaniu sie do niego???
Obserwuj wątek
    • kasia_07 Re: egzamin 08.01.07, 09:13
      ja przygotowywałam się z Kompendium pilota wycieczek Z.Kruczka oraz z
      przykładowych pytań testowych jakie nam udostępnili na kursie a na co zwrócić
      uwagę?właściwie na wszystko, ponieważ zestawy pytań skonstruowane są z każdej
      dziedziny powodzenia i pozdrawiam!
      • magdaaaaaa11 Re: egzamin 08.01.07, 14:56
        Kompedium pilota wycieczek Kruczka juz mam i pomalu sie wglebiam ale czy na
        pewno tylko ta jedna ksiazka wystarczy??? Czy po Twoim egzaminie bylas
        zadowolona ze kozystalas tylko z tej ksiazki czy jednak brakowalo Ci wiedzy???
    • mysza281 Re: egzamin 08.01.07, 15:21
      A w jakim województwie zdajesz?
      • magdaaaaaa11 Re: egzamin 08.01.07, 15:46
        podlaskim
        • kasia_07 Re: egzamin 08.01.07, 18:17
          ja zdawałam w kuj-pom, co do kompendium to byłam zadowolona, zaganienia
          omówione w solidny sposób, do tego ustawa o usługach turystycznych, z geografii
          też przydatne sa pozycje Z.Kruczka Polska,Geografia atrakcji turystycznych oraz
          Europa, Geografia atrakcji turystycznych z tych 2 ost. nie korzystałam przy
          nauce do egz. ale zaopatrzyłam sie w nie już po bo warto
          • magdaaaaaa11 Re: egzamin 16.01.07, 21:22
            nikt więcej nie podzieli się swoim doświadczeniem???
            • aspazja85 Re: egzamin 19.01.07, 16:40
              Zdalam dzis egzamin :) uczylam sie z wszystkich pozycji ksiazkowych Kruczka
              (testy,kompendium, atrakcje turystyczne), troszke siedzialam na stronach
              podrozniczych w internecie. tyle wystarczylo...Tobie tez zycze powodzenia bo nie
              ukrywam,ze na tym egzaminie szczescie sie przydaje. Mnie wszystkie pytania
              podpasowaly idealnie. Pozdrawiam
              • ewa.p7 Re: egzamin 19.01.07, 17:46
                Nawet świetne opanowanie kompedium i innych podręczników nie zwalnia od
                myślenia, bo możesz dostać do rozwiązania problem nie omawiany na kursie. Ustaw
                sobie wtedy priorytet ważności kolejnych działań, i nie przejmuj się kiedy
                komisja wprowadza Ci nowe utrudnienia. Egzamin to w końcu symulacja sytuacji z
                jakimi spotyka się w pracy pilot. Szczerze radzę także popracować przed
                lustrem nad mową gestów, podszlifować dykcję i pamiętać o strategii wypowiedzi
                (od ogółu do szczegółu, lepiej krótkie zdania, aby się gramatycznie i
                stylistycznie nie zaplątać, itd). Przygotuj też sobie ogólną koncepcję
                prezentacji popularnych tematów, tak aby to miało ręce i nogi i nie było
                chaotyczne np. jeśli trafisz na pytanie z geografii turystycznej (a to duże
                prawdopodobieństwo) charakterystykę przedstaw wg przemyślanego
                porządku:położenie, obszar, liczebność, ukształtowanie, itp. Powodzenia!
        • poliglo Re: egzamin 29.01.07, 19:42
          witam, rok temu zdawałam egzamin w Białymstoku, zdałam bardzo dobrze, radzę
          posiedzieć nad dobrą mapą Polski i Europy, prześledzić różne trasy, znać
          oznaczenia drogowe i znane atrakcje turystyczne poszczególnych miast i regionów
          turystycznych, no i czytać Kruczka (ja przeczytałam całość 2 razy a niektóre
          fragmenty po 5 razy). Robiłam kurs w Nowatorze, dyktowali nam to, co było
          potrzebne na egzamin, szczególnie z prawa.
    • pitek36 Re: egzamin 20.01.07, 13:31
      Moje drogie dzieci. Kiedy czytam wasze posty to żal mi się Was robi. Jestem od 11 lat pilotem wycieczek. Z mojego kursu jestem jedyną osobą, która wogóle jeździła /było nas ok 60/. Dodam, że mieszkam we Wrocławiu tj. sporym mieście.Mój fart polegał na tym,że znam "nietypowy" język i dlatego dostałem i dostaję pracę. Pewnie też daję radę bo do tej pracy trzeba mieć twardą ... powiedzmy psychikę.Mam kilka biur z którymi pracuję. Stać mnie na to, żeby dyktować stawki na przyzwoitym poziomie i to biura starają się o to bym z nimi jechał. Ładnie brzmi, prawda? A teraz kilka słów nt. egzaminu. Jest prosty do zdania. Jeśli tylko miałaś sensownych prowadzących i nie spałaś na zajęciach, zdasz. Z tego co wiem nie ma "podręczników pilota". Najważniejszą rzeczą jest egzamin z języka. Reszta to "pływanie". Życzę powodzenia.
      P.S. Uważam, że firmy organizujące kursy pilota oszukują ludzi i wyciągają od nich pieniądze mamiąc perspektywą interesującej i dobrze płatnej pracy. Tej pracy jest bardzo mało, jest ona / szczególnie w przypadku dużych biur/ słabo płatna., 24 h na dobę, stresująca.Wiem o tym bo spotykam pilotów i rozmawiam z nimi. Ja miałem farta. Reszta z mojego kursu wydała po 500 zł./ 11 lat temu/ na bezwartościowy papier.
      • invicto Re: egzamin 21.01.07, 09:09
        proponuje opuscic zadarty az pod niebo nos i spuscic troche z tonu. To forum
        porad a nie przemadrzania.
        • ove.einar Re: egzamin 29.01.07, 16:30
          Pitek stara się Was, drodzy idealiści, sprowadzić na ziemię a tu zaraz obraza.
          Trudno przyjąć do wiadomości, że rzeczywistość nie jest tak różowa jak sobie
          wyobrażamy.

          PS. Też znam "nietypowy" język, też jeździłem kiedyś z wycieczkami. Generalnie
          syf, syf, syf. Chyba że ktoś się lubi nieustajaco użerać z ludźmi.
          "Dlaczego na śniadanie nie było soku pomarańczowego", "Dlaczego ta herbata taka
          niedobra" - proszę zwrócić personelowi uwagę w kuchni! (to jeden rodzaj skarg).
          Inny przypadek: po przyjeździe np. do Częstochowy okazuje się, że miejscowy
          przewodnik obcojęzyczny "wybył" i jest tylko zakonnica mówiąca po polsku, więc
          trzeba ją tłumaczyć przez dwie godziny itp.
          Albo takie: uczestnik wycieczki łamie sobie nogę i trzeba z nim jechać na
          pogotowie. Średnia przyjemność. Albo: inny uczestnik gubi kapelusz i boi się
          iść sam na zakupy do sklepu (bo w Polsce to na pewno go okradną) i czy pan
          pilot by mu nie potowarzyszył. I takie tam.
          Pilotowanie wycieczek jest dobre dla studenta, później człowiek szuka bardziej
          dochodowych i mniej stresujących zajęć:)
      • ewa.p7 Re: egzamin 21.01.07, 10:49
        Hej Pitek36!Czemu służyło , to co napisałeś? Po pierwsze - udzielasz błędnych
        informacji, bo obecnie na egzaminach nie sprawdza się znajomości języka obcego.
        I to od ładnych paru lat (kłania się nieznajomość aktualnego prawa w turystyce).
        Po drugie, daruj sobie wspólczucie - nie Ty jeden pilotujesz kilkanaście lat,i
        nie Ty jeden jesteś cenionym i nieżle opłacanym pilotem. Po uprawnienia do
        szuflady można sięgnąć nawet po kilku latach, więc Twoje statystyki i
        komentarze nie są do końca właściwe.
        A tak w ogóle, to nasze przyszła koleżanka, postawiła konkretne pytanie, do
        którego Twoja odpowiedż ma się nijak.
        I broń nas Panie Boże przed pilotami, dla których JEDYNE umiejętności, jakie
        powinien posiadać pilot - to znajomość języka obcego, a reszt- tu cytuje:"to
        pływanie".
    • luccy86 Re: egzamin 21.01.07, 20:24
      magdaaaaaa11 napisała:

      a moze ktos z doswiadczonych juz pilotow opowie o swoim egzaminie i
      przygotowaniu sie do niego???

      mi zalezaloby z czym przyszlo wam sie zmierzyc na egzaminie praktycznym??
      ;)
      • plisow Re: egzamin 30.01.07, 09:08
        Witam. Jesli posiadacie wiedzę z zakresu szkoły średniej, z histori i historii
        sztuki, geografii i orientujecie się w bieżących wydarzeniach tzw. politycznych
        w Europie i na świecie to z ze zdaniem nie powinno być problemu.Test czasami
        bywa podchwytliwy, ole jest sporo czasu, w czasie egzaminu ustnego a
        szczególnie gdy są tzw "sytuacje awaryjne" to wy kierujecie akcją i tak mówcie
        jak by komisja była waszą grupą ,która musi wykonać wasze polecenie.Kiedy
        dołączycie już do grona jeżdżących wtedy zdecydujecie czy to jest to co chcecie
        robić w życiu.Ja nie widzę dla siebie innego zajęcia , teraz tylko zarabiam na
        w ten sposób. Poczatki są trudne ,lecz teraz i stawki mam zadawalające i sporo
        wyjazdów, jak ktoś nażeka na kontakt z turystami to chyba opłatę za kurs
        wywalił w błoto.NAJWAŻNIEJSZE musicie być entuzjastami tego co robicie, to nie
        jest tylko praca to sposób na całe życie. Z mojego kursu gdzie było nas 20
        tylko we dwoje jeżdzimy. Pozdrawiam i trzymam kciuki.Piotr
    • pilot_poz Re: egzamin 07.02.07, 20:59
      Ja jeszcze dodałbym od siebie kilka uwag co do praktycznej częsci egzaminu.
      Nie wiem, na ile jesteś "wyjeżdżona" prywatnie po Europie (przejścia, trasy
      itp). Jeśli mało, to posiedź dobrze nad typowymi trasami : nazwy przejść
      granicznych (przynajmniej tych polsko-sąsiednich), pomyśl, w którym miejscu -
      zależnie od punktu wyjazdu z Pl - mija ustawowy czas pracy kierowców, spójrz w
      trochę katalogów, popatrz, gdzie BP robią noclegi tranzytowe.
      Taka wiedza przyda Ci się do dwóch pytań : autoprezentacji i powitania w
      autokarze (wtedy nie mówisz oczywiście o szczegółach krajoznawczych tasy, a
      raczej o zarysie trasy i programu, a wówczas dobrze jest wspomnieć o przejściu
      gran i nocle tranzytowym) oraz do planowania tras - też częste pytanie w III części.

      Polecam również jedno zadanie : weź sobie jakiś kilkudniowy program z dowolnego
      BP, ale w rejon, który sama +/- znasz. I rozłóż ten program na czynniki pierwsze
      - policz, o której musisz grupę zerwać rano z wyrka, o której wepchnąć oich do
      restauracji na śniadanie, ile naprawde będziesz mieć czasu z przewodnikiem w
      mieście X, na ile czasu wolnego dla grupy (i dla siebie :) ) możesz sobie
      pozwolić itp itd. Jak przerobisz takie powiedzmy 3-4 trasy około-tygodniowe, to
      mona powiedzieć, że z planowania będziesz niezła.

      Powodzenia !!
      • skylaar Re: egzamin 08.02.07, 18:41
        cenne rady i mnie też się przydadzą, bo 17 lutego zdaję w wielkopolsce ;)
        i tu pytanie: jestem naprawdę strasznie przerażona geografią (nie mam wykształcenia turystycznego) - o praktykę się mniej boję bo mam już 2 sezony przepracowane.
        powiedzcie, czy faktycznie liczą się takie szczególiki z każdego województwa? mi już się mylą te pałacyki, dworki, skanseny, nazwy miejscowości... obawiam się że w kluczowym momencie zapomnę :-/
        oczywiscie na teście na pewno to sie przydaje, ale czy na ustnym teoretycznym też? czy jeśli wymienię ogólne cechy i najważniejsze miejsca takich np. Sudetów albo woj. wielkopolskiego to wystarczy?

        szczerze mówiąc wlasnie to mnie załamuje - świadomość, że można oblać za jakiś mały szczegół - czy może raczej ocenianym się jest za umiejętnosć "wybronienia się" i "wygadania" ? :)
        jak to jest bo kiedy się słucha opowieści o ilości "oblanych" na egzaminie to można się przerazic... :)

        • poliglo Re: egzamin 08.02.07, 20:22
          w podlaskiem nie było tak źle, szczególików się w ogóle nie czepiali, ale w tym
          roku zmieniła się komisja, to może być inaczej, trzeba mieć dobre podstawy,
          rozeznanie w mapie polski i europy, znać dokładnie przepisy zgodnie z ustawą,
          już o tym pisałam, przeglądajcie też serwisy turystyczne, np: tur-info. Kruczka
          kompendium jest warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym, nie trzeba mieć
          wykształcenia turystycznego, to nie ma nic do rzeczy na egzaminie.
        • pilot_poz Re: egzamin 08.02.07, 22:19
          Ja wprawdzie też nie mam wykszt turystycznego, ale tę wiedzę da się jakoś
          zapamiętać.
          Czy się czepiają w Wlkp ?? Zależy, na jaki temat trafisz - jeśli będzie to
          bardziej ogólny (typu omów cechy baroku i jego przykłady w Polsce) to wymienisz
          te barokowe pałace czy kościoły, których jesteś pewna. A jeśli będzie to coś
          węższego (np. Atrakcje turystyczne południowego Podkarpacia - a są takie tematy,
          wylosowała go osoba zdająca razem ze mną), to już gorzej....
          Taka wiedza jest potrzebna przede wszystkim na ustnym teoretycznym - testem
          możessz się aż tak bardzo nie martwić, zdaje go ok 90%, a ustny ok 50%.

          Nie wiem, czy to Cię podłamie, czy nie, ale ogólnie liczba zdających w Wlkp
          oscyluje wokół 40%. I to już od kilku lat.
          Ale - z drugiej strony - patrząc na poziom niektórych tych, którzy zdali w
          innych woj (czasem prezentowany również na tym forum), gdzie poziom zdwalaności
          wynosi 80-90%, to cieszę się, że mieszkam w Wlkp :) Poza tym i tak większa
          liczba osób nie ma szans na pracę....

          Ale generalnie powodzenia !!
          • skylaar Re: egzamin 08.02.07, 23:28
            hej
            dzieki za odpowiedzi
            z tym wyksztalceniem turystycznym mialam na mysli to, ze jak juz sie z geografią mialo do czynienia na studiach i w ogole z tego typu tematami to jest łatwiej ;)

            mnie jest akurat latwiej uczyc sie np. ustawy, prawa itp bo to potrafie sobie odniesc do praktyki, a geografia kuleje dosc mocno i wymaga banalnego wkucia po prostu chyba.

            odnosnie niskiego procentu osob zdajacych w Wlkp faktycznie chodzą o tym niemal legendy... z drugiej strony faktycznie dobrze bo zdaja byc moze osoby ktore naprawde maja motywacje i chca tak pracowac...
            no a poniewaz ja juz swoje przepracowalam w tym zawodzie to licze na lut szczescia ze jakos sie wybronie... :) i nie zasile grona kolejnych ilus tam pilotow niepracujacych jako piloci :)

            powodzenia innym zdajacym w lutym, jesli tu sa
            :)

            • poliglo Re: egzamin 09.02.07, 21:26
              znajomość mapy nie jest do wykucia, trzeba spędzić trochę czasu nad mapami,
              pośledzić sobie trasę, zrozumieć ją, jak można pilotowac nie znając tras, pilot
              nie może kuleć z geografii ani historii, bo o czym będzie opowiadał ludziom
              podczas jazdy, jeśli się nie ma do tego zamiłowania to i studia turystyczne nic
              nie pomogą, bo tam akurat jest nacisk na inne rzeczy.
              • skylaar Re: egzamin 09.02.07, 23:01
                to juz kwestia pogladu na sprawe: mozna miec ulubiony rejon i w nim sie specjalizowac, a mozna byc znawca od wszystkiego. ja akurat poki co zaliczam sie do tej pierwszej opcji. stad obawa przed geografia. ale ok, mam nadzieje ze dam rade i z biegiem czasu stane sie bardziej wszechstronna.

                pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka