andrzej1841
30.05.03, 11:13
...Uczestniczyłem w ostatnich dniach w dyskusjach na temat big blue, uznałe
że w sumie nic one nie dają.
Postanowiłem sam przeprowadzić tzw. modne obecnie „śledztwo dziennikarskie” ,
idąc tropem Rzepy...
Mail do Big blue, odpowiedź po 28 godzinach.. wszystko ok., nie mamy sił
walczyć z plotkami od kilku lat.. sugerują kontakt z hotelem Gortyna w
Scalecie, dokąd zamierzam pojechać.., podają namiary które już wcześniej
wziąłem ze stron niemieckiego biura..
I co.. Grecy napisali OD 3 LAT WSPÓŁPRACA Z BIG BLUE BEZ ŻADNYCH
ZASTRZEŻEŃ..ZAPRASZAJĄ MNIE DO SIEBIE BEZ CIENIA OBAW..
Komentarz pozostawiam zainteresowanym, jeżeli ktos chciałby otrzymac fax
Greków, zapraszam andrzej1841@gazeta.pl
A artykuł..... to raczej Rzepa powinna wyjaśnić.. napisano tak by nie narazic
się na zarzuty Big blue, ale cel zasiac ferment..
Dlaczego tak uważam..
1.dziennikarz miał obowiazek sprawdzic informacje niby ze strony internetowej
hotelarzy greckich, kto jest autorem i jaka jest podstawa,
2. dziennikarz miał obowiazek sprawdzenia czy Big blue posiada wykazane
zobowiązania przeterminowane i czy nie sa to zobowiazanbia sporne np. z
nieuczciwymi hotelarzami, „dzięki” którym wyjazd nasz nie nalezał do
najprzyjemniejszych..
i tak dalej.. a ze dziennikarz wolałby widziec biuro siedziby Big Blue w
pałacu.. to już jego wyobraźnia..
Życze wszystkim udanych wakacji..