... to chyba poniżanie pilotów!

17.12.07, 23:47
"Włoski Tour Operator poszukuje doświadczonej osoby jako rezydenta
na sezon zimowy (I-III.2008). Miejsce pracy: Val di Fiemme
Obowiązki: opieka nad turystami z Polski i Czech Wymagania: własny
samochód, znajomośc jęz. włoskiego, znajomość oferty zimowej,
doświadczenie, operatywność, odpornośc na stres. Warunki: pensja
800Euro/m-ąc + prowizja od sprzedaży karnetów narciarskich;
zakwaterowanie; zwrot udokumentowanych kosztów (m.in. benzyna).
Wyżywienie we własnym zakresie."

Niedawno wyrażaliśmy nasze opinie nt. "stawek dla pilota" - jakie są
zdecydowanie za niskie, jakie warunkowo można przyjąć, a jakich
powinniśmy oczekiwać czy nawet żądać? Czy przytoczone powyżej
warunki pracy i zapłata podobają Wam się?!
A niedawno była oferta wyjazdu "na koncerty", a potem koleżanka
pytała o opinie odnośnie zapłaty za pilotaż i przewodnictwo
obcokrajowców do Zakopanego... .
Wszyscy mamy swoje przykłady na tezę którą chcę postawić:

organizatorzy nas PONIŻAJĄ proponując pracę na feudalnych zasadach!

Ktoś powie - nie bierz! Nie wezmę, ale są tacy którzy (z różnych
powodów) - pojadą, a to jest woda na młyn dla biur, które nie
omieszkają sprecyzować następnej - jeszcze podlejszej oferty!

Ciekawe na ile "wyceniło" biuro z Konina wyjazd pilota do Wiednia
(?) - a już ochoczo ustawia się kolejka NIEUMIEJĄCYCH CZYTAĆ PO
POLSKU (zgłaszać się pod wskazany adres!) pilotów, chętnych na
wyjazd, nie znając w ogóle warunków tego wyjazdu!

Myślę, że powinno znaleźć się z 20, 30 opinii w kwestii słuszności
(bądź "nie") mojej tezy - a kto nie chce pisać, to jazda do kolejki
po to poniżenie, albo następne... .

    • papryczka_ag Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 18.12.07, 10:50
      Cena jest śmieszna i poniżająca. Najgorszajest swiadomość że znajdą
      leszcza który się skusi i po raz kolejny udowodni, że pilota mozna
      potraktować jak kasjerkę w Tesco - zawsze znajdzie sie frajer
      potrzebujący kasy.
      Zastanawia mnie jedynie to, czy ci ludzie którzy skuszą się na taką
      ofertę mają świadomość, że sami sobie robią krzywdę. Jeśli sytuacja
      tak będzie wyglądała, niedługi zamiast zarabiać więcej, będą
      zarabiać jeszcze mniej.

      Ostatnio dostałam maila z pytaniem czy nie pojechałabym do Paryża w
      lutym. Powiedziałam że jestem dyspozycyjna i zapytałam o kasę. W
      odpowiedzi ja zostałam zapytana ile biorę. Zgodnie z prawdą
      powiedziałam że za Paryż 6 dni ostatnio brałam około 2300 PLN.
      No i dostałam wyjątkowo chamską odpowiedź przy której jednak nie
      zawahano się zaproponować mi 800 PLN brutto.
      Ręce opadają.
    • lechlas Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 18.12.07, 12:46
      Niestety, takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. I będą się
      zdarzały, dopóki będą naiwni, którzy będą się godzić na takie
      traktowanie.

      Wiele razy miałem propozycję pojechania do Wiednia, gdzie nie jest
      wynajęty przewodnik. Na moje pytanie, czy biuro zapłaci za mnie
      karę, udają, że nie wiedzą o co chodzi, że przecież żadnych kar nie
      ma. Czy myślą, że piloci są naprawdę aż tak naiwni??!! Kiedy już
      dojdzie do rozmowy o cenie, stwierdzają, że jak wynajmą przewodnika,
      to mi już nie mogą zapłacić więcej niż 150 zł, bo ich kalkulacja
      więcej nie obejmuje. Oczywiście w takich przypadkach zawsze dziękuję
      i odmawiam.

      Podobnie z pilotażami do Wielkiej Brytanii, gdzie dodatkowo pełnię
      rolę przewodnika. Proponują żenująco niskie stawki, rzędu 180-200 zł
      dziennie, w dodatku często bez wyżywienia! Gdybym sobie dokupił je
      ma miejscu, wyszłoby, że pracuję prawie za darmo!!!

      Nie dajmy się wykorzystywać, dobrzy piloci mogą wybierać w ofertach
      i w ten sposób eliminować te biura, które nie chcą uczciwie płacić
      za usługę!! Wiem, że zawsze znajdą się frajerzy, którzy i tak pojadą
      za półdarmo, nic na to jednak nie poradzimy.
      • malediwypiotrs Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 18.12.07, 13:46
        Mnie też ręce opadają…, jak czytam co piszecie….
        czerwonemaki1 – oferta pracy przytoczona prze Ciebie moim zdaniem
        nie jest najgorsza a już na pewno nie poniżającą!!!
        Praca nie ciężka, ludzie na stoku i wolne albo jazda na nartach.
        Hotel jak rozumie zapewniony z wyżywieniem. To na co się trzeba
        przygotować to na częste pobytu w szpitalu. Dla doświadczonego
        pilota z językiem to nie problem bo ani go nie boli ani sam nie musi
        kogoś leczyć a skoro doświadczony to co by się nie działo będzie
        umiał załatwić.
        Własny samochód – jeżdżę nim codziennie do pracy i nikt mi za paliwo
        nie zawraca… W opisanej przez Ciebie sytuacji ten problem to żaden
        problem. Oczywiście pewnie przeraziła Cię myśl dojechania na miejsce
        ale myślę, że jest to kwestia do uzgodnienia z pracodawcą.
        Aha, jeszcze dodatkiem do wynagrodzenia ma być prowizja z karnetów
        narciarskich. Wszystko oczywiście zależy od jej wysokości ale na
        szczęście pracodawca nie każe Ci sprzedawać karnetów na basen…
        Jako pilot jeżdżący głównie na objazdówki, z grupami narciarskimi
        jeżdżę okazyjnie, głównie dla rozrywki jaką jest sama jazda na
        nartach. I dla mnie osobiście to przysłowiowe leżycho a nie robota…
        Wszystko

        czerwonemaki1 – jeśli dla Ciebie ta oferta jest wręcz poniżająca, to
        napisz proszę, jaka suma by Cię satysfakcjonowała i sprawiła, że
        wziąłbyś tą robotę? Skoro tak łatwo skrytykowałeś tą ofertę to
        zapewnie równie łatwo podasz granicę wyznaczającą tą ofertę „do
        wzięcia”.

        I jeszcze jedno!!! NIE MYL POJĘĆ! Oferta która przedstawiłeś to
        zdecydowanie nie oferta dla pilota ale dla REZYDENTA!
        I porównywanie jej do pilotowania np. po Wiedniu mija się z celem bo
        to dwa różne tematy!!!
        • papryczka_ag Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 18.12.07, 14:02
          Przy stawce 2500 za wyjazd narciarski na 10 dni do Włoch, to ja
          przepraszam ale ta oferta jest nadal poniżająca. Obowiązki
          identyczne.
          • malediwypiotrs Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 18.12.07, 14:09
            Podaj biuro które tyle płaci i zagwarantuje Ci prace ciągłą przez 3
            miesiące... Ale oczywiście przy takiej stawce zrezygnowałbym z
            prowizji za karnety...:-)
            • papryczka_ag Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 19.12.07, 11:16
              Hm... pracuję w takim biurze i gwarancję mam w tej chwili do marca.
              Nie jest to pierwsze takie biuro zresztą.
              Mam podpisaną bardzo konkretną umowę.
        • czerwonemaki1 Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 18.12.07, 21:32
          Dałem nowy tytuł, bo przybył nowy fakt - uderz w stół, a nożyce się
          odezwą...!
          Piotrze! Zawsze Cię szanowałem za opinie na tym forum i nadal
          szanuję - mimo że napisałeś kontropinię!
          To potwierdziło, że sprawy pilockie z punktu widzenia biur
          turystycznych wyglądają o wiele inaczej niż od nas - wyłącznie
          pilotów. (jesteś przecież pracownikiem częstochowskiego ... ). Stara
          zasada: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - udowodniona
          przez przynajmniej kilka nauk. A pytanie mnie na ile wyceniam tę
          konkretną pracę jest już zupełnie MIAŻDZĄCYM PRZYKŁADEM na to jak
          działają biura!!!
          Uważasz, że gdy się jest doświadczonym pilotem/rezydentem
          (prawnikiem/ekonomistą/szewcem ... itd.) to nie należy odpowiednio
          cenić swoje umiejętności a tylko cieszyć się z ochłapu rzuconego
          przez włoskiego turoperatora i uskuteczniać leżycho lub pląsy na
          stoku?! Bo ci to łatwo przyszło?! Jeżeli masz być przy okazji
          sprzedawcą skipasów, to chyba oczywiste, że powinieneś się na stoku
          (za friko) pojawiać. Podobnie - jesteś dla turystów wizytówką
          miejsca ich zakwaterowania - to wielką przysługę ci robi Włoch, że
          cię kwateruje?! A przeczytałeś ogłoszenie niedokładnie,
          bo "wyżywienie we własnym zakresie". Wielki Włoch nie daje ci auta
          służbowego, a udowodnij mu, jakie części i w jakim stopniu zużyłeś -
          bo benzyna to nie wszystko w eksploatacji samochodu, tylko, że
          wszystko "wychodzi na wierzch" później. A jakie masz gwarancje, że
          spełni wszelkie obiecanki? Akurat we Włoszech (Włochy znam od strony
          rezydentury zwłaszcza w lecie) nie jest z tym tak źle jak np w
          Turcji (było na forum).
          Można by ciągnąć dalej, ale teraz już poprzestanę tylko na pensji
          podstawowej. Czy wiesz, że w Anglii przy garach (ciężka robota - i
          tylko dla młodych) za tydzień można zarobić tyle funtów co tu za
          miesiąc euro. A polski lekarz (specjalista CENIĄCY swoje
          doświadczenie) oczekuje od polskiego pracodawcy 11 tys PLN/mies
          (praca - owszem - 72 godz. w tyg., ale nie zawsze ciężka).
          I właśnie mi o to chodziło - CEŃMY SWOJĄ PRACĘ, bo niedługo
          pozostaniemy na szarym końcu z wynagrodzeniami - no, może przed
          nauczycielami!
          Malediwypiotrze - to podła oferta pod którą podpisała się kobieta o
          polskim nazwisku, więc może to (jak zawsze) - nie burżuj-Włoch, lecz
          nasz kochany rodzimy krwiopijca-pośrednik chce nas oskubać?!
          • ania.zywiec Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 18.12.07, 22:13
            bravo bravo, pracowałam jako product manager na rynek włsoki znam to
            punktu pilota (którym jestam cały czas do śmierci mam nadzieje:) i
            manegera, jak sie nie cenisz to nic nie masz!!!przeciez oni u nas
            szukaja bo zaden Wloch sie nie zgodzi siedziec za taka kase jesli
            maja minimum 1500 EUR miesiecznie za 8h a nie 24h, naprawde duzo sie
            nauczylam z nimi pracujac, oni nas tez sprawdzaja co Wy myslcie umia
            tez dobrze zaplacic, no ale skoro zdarzaja sie naiwni ktorzy biora
            taka kase to Ci ktorzy sie cenia schodza na bok no ale kto to zmieni
            jak nie my?pozdrawiam i czerwonemaki1 bravo raz jeszcze
            • malediwypiotrs Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 19.12.07, 16:12
              Z braku czasu króciutko...

              czerwonemaki1 - generalnie w wiekszej części zgadzam się z tym co
              napisałeś w ostatnim swoim poście. Powinieneś jednak w końcu
              zrozumieć pewną rzecz. Pracodawca który szuka pracownika na
              wymienionych przez Ciebie warunkach nie potzrebuje zatrudnić ani
              Ciebie ani mnie (tak mi się wydaje) Jeśli cenisz się wyżej ze
              względu na swoją wiedzę, umiejętności i doświadczenie to powinieneś
              sobie zdawać sprawę, ze do tak prostej roboty jaką proponuje nie
              potrzeba az tak dobrych fachowców jak np. TY. Z punktu widzenia
              pilota: nie ineteresują mnie te oferty dlatego zimą właściwie nie
              jeżdżę. Z punktu widzenia organizatora nie widzę uzasadnienia płacić
              pilotowi takiej samej stawki za narty jak np. za wymienianą tutaj
              obsługe grupy do Wiednia...

              Małe drobiazg...
              Skipas zwykle sprzedaje się w hotelu a nie na stoku...
              Pracodawca proponuje prowizje za jego sprzedanie. Pozostaje kwestia
              jej wysokości bo ludzie którzy wyjeżdżają na narty nie kupują
              karnetów na basen...

              Dalej...
              Nie napisałem, że jest to rewelacyjna oferta. Ja osobiście nie
              jestem zainteresowany i nie widzę sensu przytaczać ją wogóle na tym
              forum. A już na pewno nie z podpisem o poniżaniu pilotów...

              Papryczka! Twoja umowa to wyjątek który potwierdza regułę, że za
              narty nie płaci się dużo. Jeśli potrzebują jeszcze kogoś na tych
              warunkach to chętnie wyslę swoje CV:-) ALE: Umowa może być i na pól
              roku, kwestia tylko ile dni z tego okresu pracujesz....

              • papryczka_ag Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 20.12.07, 15:20
                Jak tylko bedziemy szukac pilotów obiecuję że ogłoszenie będzie
                tutaj :)

                A jeśli mam zrobić smak - w miesiącu są dwa wyjazdy.
                Naprawdę kasa jest świetna. Oczywiscie można doliczyć sobie jeszcze
                trochę.
                Samochód dostaję na miejscu od kontrahenta - nie rozliczam się z
                benzyny.
                • malediwypiotrs Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 20.12.07, 20:05
                  > Jak tylko bedziemy szukac pilotów obiecuję że ogłoszenie będzie
                  > tutaj :)

                  No właśnie, cały problem polega na tym, że taka oferta pracy w zimie
                  nie często się zdarza, a i w związku z tym szanse, że pojawi się na
                  tym forum są marne...

                  > A jeśli mam zrobić smak - w miesiącu są dwa wyjazdy.
                  Smak to zrobiłeś wcześniej a teraz już tylko potwierdziło się to, co
                  pisałem wcześniej, że nie pracujesz 30 dni w miesiącu...
                  Oczywiście to super oferta ale jesteś przykładem jak można zmiernić
                  wartość oferty w zależności od opisu. Najpierw pisałeś, że pracujesz
                  za tyle... i masz umowe do... No i właśnie w tym rzecz, że nie
                  wiadomo tak naprawdę ile w końcu w sumie to jest:-)

                  > Naprawdę kasa jest świetna. Oczywiscie można doliczyć sobie
                  jeszcze
                  > trochę.
                  > Samochód dostaję na miejscu od kontrahenta - nie rozliczam się z
                  > benzyny.

                  I oby tak dalej!!! Gratuluję!!!

                  Mając nadzieję na zakończenie całego tego tematu!!!
                  Jeśli ktoś proponuje marne stawki i szuka na nie chętnych to po
                  prostu nie zwracam na to uwagi. Nie traktuję tego jak poniżanie
                  pilotów itp. W końcu mamy wolny rynek i każdy może zaproponować to
                  co chce. Co innego gdyby personalnie mnie ktoś zaproponował takie
                  warunki i powiedział, że jestem niedoświadczony itp. i dlatego nie
                  może mi zapłacić więcej niż... To wtedy mógłby urazić mojego ego...
                  • papryczka_ag Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 21.12.07, 11:22
                    Wydaje mi się , że ta kwota za 20 dni pracy w miesiącu zamiast
                    trzydziestu jest jeszcze bardziej korzystna :D
                    Ale moze ja liczę inaczej. Bo patrzę na to, że mam więcej kasy i
                    wolne dni :D
                    Umowa na konkretną ilość miesięcy - czyli gwarancja pracy.
                    Do tego wolne dni, a ponad 5 500 PLN za miesiąc na rękę.
          • viva_barca do czerwonemaki 31.12.07, 19:37
            Wybacz, ale zupelnie nie rozumiem Twojej postawy.
            1. Przede wszystkim zgadzam sie z Piotrem, ze ta stawka nie jest
            taka zla.
            2. Jesli nie podoba Ci sie ile zarabiasz, pakuj walizki i jedz do
            Londynu.
            3. Kazdy mlody pilot poczatkujacy musi zaczac od pracy za niskie
            stawki, zeby zdobyc doswiadczenie. Nie znaczy to wcale, ze
            jest "leszczem" i daje sie wykorzystywac. Ty niby jak zaczynales? A
            moze ktos nie ma wyboru i musi pracowac za marne pieniadze?
            4. Wolny rynek! Takie sa stawki i nikt ich nie zaniza, taka jest
            cena rynkowa. Jak Ci sie nie podoba, nie pracuj. A Ty: "czy sie
            stoi, czy sie lezy 10 zl sie nalezy."
    • uzman głupi wątek 21.12.07, 11:59
      Obrażasz się na rzeczywistość. Skoro są ludzie, którzy zrobią to
      samo za niższą cenę, to dlaczego firmy miałyby oferować wyższe
      stawki. Twój tok myślenia przypomina mi ruch Ludda w Angli, kiedy to
      robotnicy niszczyli maszyny, bo te pracowały taniej i wydajniej.
      • czerwonemaki1 Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 21.12.07, 14:17
        O! Po długim milczeniu (namyśle) kolega Uzman się odezwał! I zaraz
        bezczelnie zmienia temat wątku.

        Jeżeli ten temat ci nie odpowiada, to po co się mieszasz?! TO JEST
        FORUM DYSKUSYJNE! - DYSKUTUJ, a nie wpisuj OPINII o TEMACIE! Za kogo
        się masz? Jak traktujesz tych, którzy napisali opinie w wątku o
        temacie sprecyzowanym przez autora? Opinie koleżanek i kolegów nie
        sięgają swoją wartością twej wysokiej inteligencji? A co z twoją
        inteligencją - gdy przy kolejnym już temacie mącisz, a żadnej porady
        nie dajesz, ani nie dzielisz się uwagami w istotnych dla pilotów
        sprawach?
        Pracuj nad sobą, żeby przewyższyć inteligencją tego robotnika z
        Anglii - a może nawet tę wydajną maszynę...?

        A wiesz dlaczego "Anglii" pisze się przez dwa "i"? - Bo "Anglia" (a
        nie "Angla")! "a" wymienia się przy odmianie przez przypadki (no
        wiesz - mianownik, dopełniacz, celownik...itd.) na "i", i jest
        drugim "i" (tuż po "i" - które w każdym przypadku w słowie "Anglia"
        stoi w tym samym miejscu - po "l").
        • malediwypiotrs Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 21.12.07, 16:19
          czerwonemaki1 nie umoś się bo niestety w dużej mierze jest niestety
          racja w tym co napisał uznam!!!
          Ty uważasza, że masz prawo pisać o pinizaniu pilotów i tym samym
          wypowiadania się w imieniu nas wszystkich. I nie dochodzi do Ciebie,
          że to co Ciebie poniża, po mnie i po wielu innych spływa a już na
          pewno mnie nie obraża...

          papryczka-ag.... No właśnie i wtym jest cały szkopuł, że tak
          naprawdę nie wiadomo ile to jest jak nie poda się konkretów.
          czerwonemaki1 pisał o robocie przez miesiąc non stop. Ty pochwaliłes
          się, że zarabiasz tyle na miesiąc, potem dodałeś, ze pracujesz 20
          dni itd. Jedni płacą za miesiąc jedni za dni ale jak sie pracuje 10
          dni w miesiacu, też mozna powiedzieć, ze zarabia się tyle a tyle na
          miesiąc. Wszystko to jest wieloznaczne...

          • czerwonemaki1 Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 21.12.07, 17:51
            ... RĘCE I NOGI OPADAJĄ!
            Ludzie! Czy wy naprawdę nie rozumiecie po co jest Forum?!
            Piotrze! A gdzie napisałem, że to co napisał uzman całkowicie mija
            się z prawdą? (On jest U z m a n, a nie U z n a m. Ta ostatnia to
            taka wyspa na Bałtyku).
            Napisał, co uważa - i bardzo dobrze!
            Nie mam mu za złe, że napisał - tylko, że zmienił tytuł. To nie jest
            w porządku do innych, którzy piszą do tego tematu (niezależnie "co"
            piszą) jeżeli ktoś "fajda" na tytuł do którego właśnie napisali
            swoją opinię. Nie uniosłem się w imieniu nas wszystkich pilotów "za
            treść" napisaną przez uzmana, lecz za tytuł - szczególnie za "taki"
            którym obraża wszystkich którzy coś już napisali do właściwego
            tematu. Przecież to takie PROSTE!

            Piszący na tym Forum (tak zresztą jak wszędzie) dzielą się na:
            1. nieumiejących pisać,
            2. nieumiejących czytać,
            3. nierozumiejących sensu w treści,
            4. widzących świat wyłącznie w optyce swoich partykularnych
            interesów, no i x,y,z - jako mieszanki tych wymienionych.
            Owszem są wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę (nieprawdaż
            malediwypiotrs?).
            Riposta mile widziana - byle nie chamska, bo Święta się zbliżają -
            nie uchodzi!
            • malediwypiotrs FATALNY WĄTEK!!!! 21.12.07, 19:18
              czerwonemaki1!
              Na wstępie przypomnę Ci, że to Ty jako pierwszy zmieniłeś temat
              wątku jakby na podkreślenie tego, że wszystkie odpowiedzi które
              zostały w nim napisane potwierdzają postawioną przez Ciebie w
              pierwszym poście tezę! I uważasz, że to jest w porządku??? Tym
              razem nie masz chyba sam wątpliwości, że wypowiedziałeś się również
              w moim imieniu a tak się składa, że nie mam nic do kolegi który
              napisał "głupi wątek" bo się z nim zgadzam. I nie zmienił tytułu
              wątku tylko tytuł swojego pojedyńczego postu do czego w myśl zasad
              obowiązujących na forum GazetyPL ma całkowite prawo.

              "1. nieumiejących pisać,
              2. nieumiejących czytać,
              3. nierozumiejących sensu w treści,
              4. widzących świat wyłącznie w optyce swoich partykularnych
              interesów, no i x,y,z - jako mieszanki tych wymienionych.
              Owszem są wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę (nieprawdaż
              malediwypiotrs?)."

              Ty do tych wyjątków na pewno nie należysz. Ciebie dotyczą wszystkie
              te punkty... Jako uzasadnienie potraktuj pierwszą część mojego postu.

              • czerwonemaki1 Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 21.12.07, 21:06
                Malediwypiotrs. A jednak się przeliczyłem, bo moja prowokacja Ciebie
                także wyprowadziła z równowagi (z kultury)! To zrozumiałe przy takim
                temacie gdy się jest lojalnym pracownikiem swojego szefa to trzeba
                osłaniać praktyki biur podróży - NIEIDĄCE za OCZEKIWANIAMI pilotów
                spoza tych biur.

                (Temat wywołałem aby podyskutować właśnie o tych OCZEKIWANIACH!)

                Twoje posty w tym wątku z tej właśnie przyczyny były agresywne; na
                domiar złego wylała się w Tobie żółć zazdrości o kasę którą
                pochwaliła się koleżanka. Tym sposobem też się określiłeś
                precyzyjnie wg. zaproponowanych przeze mnie kryteriów. W tym wątku z
                pewnością nie byłeś obiektywny, a jeszcze ująłeś się za kimś
                niekulturalnym.
                Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy "fatalny wątek", a "głupi
                wątek"? "Fatalny" nikogo nie obrazi - ani autora, ani dopisujących
                posty. Utożsamiasz się z manipulantem?! No to po co piszesz w wątku,
                który jest głupi? Zacznij nowy - mądry wątek. Po to jest forum.

                I jeszcze jedna sprawa - NIE CHCESZ dostrzec różnicy pomiędzy
                DOPRECYZOWANIEM tytułu przez AUTORA WĄTKU, a POFAJDANIEM go przez
                SŁONIA W SKŁADZIE PORCELANY - przecież nie uwierzę, że NIE WIDZISZ?
                • malediwypiotrs Nudny temat... 21.12.07, 23:03
                  Naprawde nie wiem co mam napisać....

                  czerwonemaki1!
                  No cóż, Twoja wybujała fantazja sięga widze zenitu...
                  Moje posty agrsywne... A próbowałeś czytać swoje???:-)
                  Oczywiście, że zazdroszcze koleżance tej kasy!:-) Nawet prosiłem,
                  żeby dała znać jak będą chętnych potrzebowali:-)
                  Wybacz, ale wydaje mi się, że jeśli czytasz moje posty to doskonale
                  wiesz, że kultury to mógłbyś się conajwyżej ode mnie troche
                  nauczyć...

                  Jak najbardziej osłaniałem, osłaniam i będe osłaniał praktyki biur
                  podróży - jeśli będą one zgodne z moimi osobistymi przekonaniami. Na
                  tym forum zawsze broniłem i będe bronił swojego zdania. A
                  wypowaiadam się zawsze jako pilot wycieczek a nie pracownik biura. A
                  że mam i takie doświadczenia pozwala mi to poznać sprawy również z
                  innego punktu widzenia.

                  I jakoś dziwnie nie czuje się wyprowadzony z równowagi. Czego o
                  Tobie chyba nie można powiedzieć:-)

                  I nie czekam na riposte. Już wyraźnie nie jesteś zdolny do rzeczowej
                  dyskusji...
                  • czerwonemaki1 Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 22.12.07, 10:07
                    "Nudny temat... - malediwypiotrs"

                    - na takie tory go wpuściłeś; większość postów, poza moimi (autora)
                    usiłującymi prostować twoje, to właśnie twoje "wypociny" -
                    monotonne, jednostronne i faktycznie nudne jak przysłowiowe flaki z
                    olejem!
                    No cóż - każdy pisze takie posty, na jakie go stać. Każdy też ma
                    taką pracę i WYNAGRODZENIE na jakie ZASŁUGUJE. Dla swojej wazeliny w
                    biurze odepchnąłeś od siebie obiektywizm w relacjach biuro - pilot i
                    przez Forum - jak były premier - wciskasz czytającym, że "czarne nie
                    jest czarne...". Kiepska płaca, to kiepska i to przecież widać aż
                    nadto! A jak biuro płaci kiepsko za dobrą pracę dobremu pilotowi -
                    to nie poniża go?!

                    malediwypiotrs napisała:
                    > Naprawde nie wiem co mam napisać....

                    - i na tym trzeba było zakończyć swój post!
                    A ja zakończe, że nie warto czytać nudnych postów, więc ich nie będę
                    już czytał... a rozpoznam je bez czytania - po zapachu!
                    • malediwypiotrs baaaardzo nudny temat... tak nudny jak jego autor. 22.12.07, 12:05
                      "bla, bla, bla... bla, bla, bla...
                      tak wyglądają na tym wątku posty autora..."

                      Wybacz czerwonemaki1 za tyle konkretów w dwóch wersach ale nie
                      pozostaje mi nic innego jak zniżenie poziomu moich postów do Twoich:-
                      ) A tak właśnie mniej więcej one brzmią. Oczywiście bez przytaczanej
                      przez Ciebie tutaj wcześniej jakoby agresywności czy niemalże
                      chamstwa. Ale rzeczowa dyskusja skończyła się z Twojej strony w tym
                      temacie już niestety kilka dni temu...
                      No i ten rym...:-) To na podkreślenie jak bardzo zaczynasz mnie
                      bawić swoimi wspaniałymi, przemyślanymi i błyskotliwymi postami...

                      Mam nadzieję, że Twój zmysł powonienia podpowiedział Ci, że
                      śmierdzisz kompleksami które życzę Ci wyleczyć w Nowym Roku!:-)

                      Pamiętasz co powiedział Shrek na koniec drugiej części???
                      Chyba też powinieneś to zrobić to nie pieprzył byś takich głupot na
                      tym forum...
                      • uzman Re: baaaardzo nudny temat... tak nudny jak jego a 22.12.07, 23:40
                        Czerwonemaki jest wyraźnie przewrażliwiony. To utrudnia jakąkolwiek
                        sensowną dyskusję. Pomimo to, spróbuję. Chciałbym zrozumieć, jaki
                        był zamysł autora - co chciał uzyskać swym wpisem. Rozumiem, że
                        chciałby, by zawiązać coś na kształt cechu, który monopolizując
                        usługi pilockie ustanowiłby ceny minimalne. Pomijając szereg minusów
                        takiego rozwiązania, jest chyba drobną naiwnością nawoływać do tego
                        poprzez forum. Poza tym pomstowanie na biura, że starają się
                        ograniczać koszty też zalatuje lekko socjalizmem. Rynek wszystko
                        reguluje najlepiej. Skoro znajdują się piloci chętni pracować za
                        niskie wynagrodzenie, nie można się zżymać na biura. Rozumiem więc,
                        że zżymasz się na zaniżających ceny pilotów. No ale ich też nikt na
                        siłę nie przymusza do przyjęcia takich, a nie innych warunków
                        finansowych. Trzeba się pogodzić z sytuacją i dbać o to, by umieć
                        uświadomić wyższą jakość oferowanych przez siebie usług. I tyle.
                        Tylko po to mnożyć monotematyczne wątki na forum?

                        A co do złej odmiany słowa Anglia - to litrówka. Zaręczam, że nie
                        musisz mnie uczyć zasad odmiany.
                        • malediwypiotrs Re: baaaardzo nudny temat... tak nudny jak jego a 23.12.07, 08:38
                          "Chciałbym zrozumieć, jaki był zamysł autora..."
                          Myśle, że będzie Ci bardzo trudno bo on sam powinien zacząć czytać
                          swoje posty i zastanowić się o co mu chodzi...
                          Już nie wspomne, że po Twoim wcześniejszym poście krytykował za brak
                          kultury a poźniej pisze jak pospolity cham...
                          Podrzymuje, że do rzeczowej dyskusji ten gość już przestał dawno się
                          nadawać...

                          I gratukuję wypowiedzi. Pare konkretnych zdań pod którymi podpisuje
                          się obiema rękoma.
        • viva_barca Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 31.12.07, 19:42
          Ha! Opanuj sie czlowieku troche, to jest forum dla inteligentnych
          ludzi.
          Wspolczuje turystom jezdzic z takim "pilotem" jak ty.
          • malediwypiotrs Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 01.01.08, 09:41
            viva_barca!!! Następnym razem włącz się do dyskusji wcześniej a nie
            po pijanemu w Sylwestra...:-)
            • malediwypiotrs Re: teraz to już widzę, że to poniżanie pilotów 01.01.08, 09:53
              viva_barca! To był żart! Nie obrażaj się czasem!:-) Po prostu
              porzuciliśmy ten temat jakiś czas temu a Tobie się teraz
              przypomniało i na współczucia zebrało... Ja Ci życzę, żeby w Nowym
              Roku z Ciebie ludzie byli baaaardzo zadowoleni!!!!
    • us33 Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 02.01.08, 00:00
      Kiedyś, bardzo dawno temu, gdy jeździłem do roboty w RFN, pod Arbeitsamtem,
      gdzie czekało się na pracodacę panowała wśrod Polaków niepisana zasada 10
      DM/godz to była minimalna stawka i nikt, ale to nikt nie brał roboty za mniej. I
      to dzialało, nie dlatego, że ludzie bali się ostracyzmu, tylko wiedzieli, że po
      prostu to w ich interesie, że jeśli teraz wezmą robotę za 8 DM to już nikt nigdy
      nie zaproponuje im tej za 10... To oczywiście mikroekonomia i z pewnością nie
      sprawdzi się w tak mało hermetycznej grupie jak piloci. Każdy ma swój rozum i
      swoje kalulacje - ja np. nigdy nie biorę grupy jako pilot - przewodnik po
      miastach gdzie nie mogę oprowadzać. O kasę mogę się targować, ale to moja
      żelazna reguła. Miałem kiedyś zlecenie z szacownego biura na Włochy. Najpierw
      dowiedziałem się - już po odprawie, ale tuż przed odjazdem, via kierowca, że
      zmieniła się trasa - zamiast San Marino była Wenecja bez przewodnika miejscowego
      - kto jeździ, ten wie co to znaczy. A potem nastąpiła seria telefonów i z
      każdego dowiadywałem się, że w kolejnych miastach biuro, które ponagrywało
      przewodników, tak naprawdę ich tam nie ma... I wreszcie finał - jestem 3 dni w
      Rzymie, też bez przewodnika.
      CZerwonemaki oraz inni dyskutanci - pieniądze to jedna sprawa a warunki pracy to
      również sposobność do poniżającego traktowania pilota . Ale biorąc pod uwagę
      jedno i drugie, jeśli biuro samo obniża standardy to strzela sobie w kolano,
      fundując szeptaną, a więc najbardziej skuteczną antyreklamę. Jeśli chce być w
      branży dłużej niż jeden sezon oczywiście...
      Pozdrawiam wszystkich noworocznie
      • malediwypiotrs Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 02.01.08, 13:42
        Oczywiście ta nieformalna umowa na stawki mogła się sprawdzić wtedy,
        w tamtych czasach, w tamtych warunkach i na tamtym rynku pracy.
        Jeśli chodzi o pilotaż, realnie rzecz ujmując, nie ma szansy na
        utrzymanie jakiejś stałej stawki. Pogramy różnią się od siebie jak i
        również narzędzia pracy jakie otrzymuje od biura pilot, no i
        oczywiście sam pilot… Zbyt wiele różnych czynników nie pozwalających
        ujednolicić stawek za wykonywaną pracę…
        • malediwypiotrs Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 02.01.08, 14:28
          I jeszcze coś mi przyszło do głowy…
          Opisana przez Ciebie sytuacja z którą się spotkałeś oczywiście jest
          niedopuszczalna i nie najlepiej świadczy o biurze które przygotowało
          ten wyjazd lub źle odprawiło na nie pilota czyli Ciebie. Jest jednak
          najlepszym przykładem na to jakim błędem byłoby ujednolicenie
          stawek. Jest też dobrym przykładem dla tych którzy zbierają dopiero
          doświadczenie a mają bardzo wysoko zadarte czoła i wysokie wymagania
          które tłumaczą je samą dyspozycyjnością dla grupy 24h na dobę.
          Otóż są piloci którzy w takiej sytuacji straciliby już na samym
          początku głowę i chętnie wróciliby do domu. Generalnie rzecz ujmując
          właściwie mieliby nawet do tego prawo bo jeśli Biuro w ten sposób
          zawaliło, to i właściwie można nie mieć już wobec niego żadnych
          zobowiązań. Pozostaje jednak kwestia ludzi którzy siedzą w autokarze
          i czekają na wspaniałą przygodę z Italią.
          Piszesz min. tak:
          „już po odprawie, ale tuż przed odjazdem, via kierowca, że zmieniła
          się trasa - zamiast San Marino była Wenecja bez przewodnika
          miejscowego, kto jeździ, ten wie co to znaczy.”
          No i właśnie się zastanawiam co miałeś na myśli. Jeśli chodzi o
          mnie, znaczy to, że biuro dało ciała ale ogólnie jest mi obojętne
          które z tych miast będę zwiedzał.
          I dalej…
          „A potem nastąpiła seria telefonów i z każdego dowiadywałem się, że
          w kolejnych miastach biuro, które ponagrywało przewodników, tak
          naprawdę ich tam nie ma... „
          I znów, fatalna organizacja biura. Z tego co napisałeś wynika
          jednak, że miałeś mieć wszędzie umówionych przewodników co by
          znaczyło, że generalnie sam nie bardzo byłeś przygotowany do
          samodzielnego zrobienia trasy. Oczywiście nic w tym złego jeśli taki
          komfort pracy miało Ci biuro zapewnić ale ciekaw jestem jak w takiej
          sytuacji sobie poradziłeś.
          „I wreszcie finał - jestem 3 dni w Rzymie, też bez przewodnika.”
          Generalnie Ci współczuję ale mnie osobiście ucieszyłby finał który
          trwałby co najmniej 5 dni w Rzymie….:-)

          Wszystkich czytających to co wyżej napisałem nawiązując do postu
          kolegi pragnę zapewnić, że w najmniejszym stopniu nie pochwalam
          zachowania biura z którym się on spotkał. Takie przygotowanie pilota
          do pracy jest jak najbardziej naganne i nie powinno mieć miejsca.
          Chciałem wykorzystać ten zaistniały fakt, żeby choć trochę
          podkreślić jaka jest różnica w samych pilotach których stawki
          niektórzy chcieliby wyrównać. Dla doświadczonych pilotów, znających
          dobrze Italię problemem byłoby gdyby okazało się, ze jadą np. do
          Grecji a nie do Włoch.
          Jako organizator miałem też takie przypadki, kiedy piloci którzy
          oferowali swoje usługi chwalili się ogromnym doświadczeniem i
          fachowością, stawkami jakimi to nagradzają ich za w/w zalety inne
          biura, a tuż przed samym wyjazdem okazywało się w trakcie rozmów, że
          większość miejsc programowych zobaczą pierwszy raz w życiu…
          • us33 Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 04.01.08, 00:29
            Piotrze, jeśli jest dla ciebie obojętne, czy oprowadzasz po San Marino gdzie
            jest luzik i Wenecji, gdzie możesz się nadziać na kontrolę to masz stalowe
            nerwy, albo w ogóle ich nie masz. Bo jak rozumiem pisząc "obojętne które miasto
            będę zwiedzał" miałeś na myśli oprowadzanie. Pomijając już taki drobiazg jak to,
            że nie zabieram materiałów pilockich na Sycylię gdy jadę do Ancony oraz samą
            logistykę - łódki i to nerwowe czekanie na zbiórce czy nikt po czasie wolnym się
            nie zapodział, bo z Wenecji jedziemy do Polski.
            Rownież z powodu kontroli trzy dni w Rzymie były dla mnie nerwowe, bo przeciex
            nie powiem turystom - sorry, biuro nawaliło, nie ma przewodnika a jak nie chcę
            stracić licencji, bo w sumie co to turystów obchodzi...
            Co do przewodników - nie miałem ich wszędzie, lecz tylko tam, gdzie nie wolno
            oprowadzać. Na MC, Loreto, Lanciano itp itd oczywiście nie miałem lokalsów. A
            jak sobie poradziłem pytasz - dałem radę bo przecież swoje o trasie, miastach
            itp wiem, więc tę wiedzę przekazalem najlepiej jak umialem i chyba nieźle to
            wyszlo. Ja natomiast od tego czasu wole sm sobie umówić przewodikow, chyba że
            jadę z biura, z którego miałem już zlecenia.
            Piotrze, zgadzam się z tobą, xe różni sa piloci i różne stawki. Uważam, że
            trochę lekceważące jest twoje podejście do problemu zmiany trasy - piszesz, że
            problemem byłby wyjazd do Grecji zamiast Włoch. gdybym był złośliwy
            powiedziałbym z udawanym zdziwieniem - no co ty, dla doświadczonego pilota?... A
            czymże różni się taka w sumie niewielka modyfikacja trasy - tu i tam antyk, tu i
            tam basen Morza Środziemnego...
            A tak poważnie - uważam, że przesadzileś kompletnie z tymi miejscami
            programowymi widzianymi pierwszy raz w życiu. Znam naprawdę bardzo
            doświadczonych pilotów, którzy jeżdża z biurami do miejsc, w których są pierwszy
            raz w życiu i biura wiedzą o tym doskonale. Godzą się z dwoch powodów - jedne
            wiedzą, że to tak doświadczei ludzie, że dadzą sobie radę a turyści nawet się
            nie zorientują jak się sprawy mają. Jest i inny powód, o wiele częstszy i
            prozaiczny: bo biura proponują takie stawki, że weźmie to tylko pilot, który
            jeszcze tam nie był ;)
            • malediwypiotrs Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 04.01.08, 12:40
              „Piotrze, jeśli jest dla ciebie obojętne, czy oprowadzasz po San
              Marino gdzie jest luzik i Wenecji, gdzie możesz się nadziać na
              kontrolę to masz stalowe nerwy, albo w ogóle ich nie masz.”

              Rozumie, że gdybyś miał już wcześniej wiedzę, że w programie jest
              Wenecja to albo byś nie wziął grupy albo trząsł byś się ze strachu…
              No i przepadlyby oczekiwane profity z wizyty w SM...

              „Rownież z powodu kontroli trzy dni w Rzymie były dla mnie nerwowe,
              bo przeciex nie powiem turystom - sorry, biuro nawaliło, nie ma
              przewodnika a jak nie chcę stracić licencji, bo w sumie co to
              turystów obchodzi...”

              Temat miejscowych przewodników w Rzymie był tu wielokrotnie
              przerabiany i powinieneś znać moje zdanie na ten temat… A licencje
              może Ci zabrać ten kto Ci ją dał...

              „lekceważące jest twoje podejście do problemu zmiany trasy..."

              Otóż ja wcale nie lekceważę problemu. Zresztą kilkakrotnie
              powtarzałem, ze praktyka z którą się spotkałeś jest naganna i nie
              powinna mieć miejsca… Chciałem tylko podkreślić, że doświadczony
              pilot w twojej sytuacji bez problemu powinien sobie poradzić
              natomiast oczywiście dodatkową sprawą jest to jak w takiej sytuacji
              dogadać się i rozliczyć z biurem.

              „piszesz, że problemem byłby wyjazd do Grecji zamiast Włoch. gdybym
              był złośliwy powiedziałbym z udawanym zdziwieniem - no co ty, dla
              doświadczonego pilota?"

              A widzisz, i tu jest cały problem… Otóż cóż mi po doświadczonym
              pilocie który bezbłędnie zna Grecje jeśli ja wysyłam grupę do
              Włoch... Ja dlatego tak napisałem, gdyż jestem doświadczonym pilotem
              głownie specjalizującym się na rynku włoskim. Nie biorę imprez do
              krajów których nie znam, ewentualnie nie mam dobrego przygotowania w
              tym kierunku. Jeżdżę do Włoch od lat i jeszcze wielu miejsc na oczy
              nie widziałem, ale to nie znaczny, że nic o nich nie wiem. Jeśli
              znasz dobrze historię danego obszaru, jesteś obczytany i
              interesujesz się danym kierunkiem to czasami wizyta w nowym mieście
              to zobaczenie czegoś co tak naprawdę zna się już od dawna…
              • us33 Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 05.01.08, 01:52
                Piotr twoje argumenty są żałosne - jakie profity w SM? Ty, organizator wyjazdów,
                jako pilot kroisz turystów, nie wystarcza ci honorarium?
                Otóż nie trząsłem się ze strachu w Wenecji, nie zrezygnwałem z grupy ratując
                dupę organizatorowi wycieczki bo byłem w Wenecji wielokrotnie, Ale po prstu nie
                do końca jest to fair wobec ludzi, którzy zaplacili za usługę, bo jako pilot na
                pewno nie opowiem o Wenecji turystom tak jak przewodnik. Może mi się np pomylić
                data bitwy pod Lepanto mogę zaniżyć o 50 cm wysokość Campanilli... rozumiesz o
                co chodzi? A ty Piotrze, jako organizator wycieczek, jeśli są takie sytuacje,
                mówisz uczciwie turystom - przepraszamy, mieli być przewodnicy, zwrocimy Państwu
                część kosztów / zarobiliście Państwo, nie wydając po 3 euro za kilkugodzinne
                oprowadzanie przez fachwego, miejscowego przewodnika?
                Co do przewodników w Rzymie - sorry, ale nie śledzę z wypiekami Twoich
                wypowiedzi, nie robię z nich notatek, więc nie znam twojego zdania na ten
                temat. Wiem tylko, że trzeba mieć licencję a jak się nie ma to się płaci kary. I
                koniec kropka a reszta to dorabianie bzdetnych argumentów przez pazernych
                organizatorow, którzy kroją koszty.
                Piszesz co mi po doświadczonym pilocie obcykanym w grecji, skoro potrzebujesz go
                na włochy. Piotrze, jeśli jesteś oczytany, to wizyta w nowym miejscu jest tym,
                co tak naprawdę zna się od dawna - i to święta prawda, której doświadczyłem
                ostatnio z grupą w Belfaście, gdzie byłem po raz pierwszy. Jak więc widzisz,
                zależy kto co czyta...
                • malediwypiotrs Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 07.01.08, 12:47
                  „Piotr twoje argumenty są żałosne - jakie profity w SM?”
                  Zostawię to bez komentarza… Nie lubię ludzi którzy „udają greka”…

                  „Ty, organizator wyjazdów, jako pilot kroisz turystów, nie wystarcza
                  ci honorarium?”
                  Chyba przesadziłeś teraz… Przecież napisałem, że dla mnie byłoby
                  obojętne gdybym zamiast SM miał jechać do Wenecj natomiast żal za
                  utratę profitów z SM już zasugerowałem wczesniej, więc się nie
                  wysilaj…
                  Niestety niewiele grup ma okazję korzystać z polskiego przewodnika
                  po Wenecji… Oczywiście, pewnie nie znam tak dobrze historii Wenecji
                  jak miejscowy przewodnik ale jeśli Ty masz problemy z takimi
                  podstawowymi sprawami jak data bitwy pod Lepanto czy wysokością
                  Campanilli no to rzeczywiście trzymaj się z daleka od Wenecji jeśli
                  nie masz pomocy w postaci przewodnika… No i rozumie Twoje obawy
                  związane z samodzielnym oprowadzaniem po Rzymie, bo jak wejść np. do
                  Bazyliki S.M.M. do Kaplicy Sykstyńskiej myląc datę bitwy pod
                  Lepanto….
                  I dlaczego uważasz, że jak nie mam przewodnika po Wenecji czy innym
                  mieście to znaczy, że jego honorarium skroiłem??? Czy tez jako pilot
                  czy jako organizator…
                  „…A ty Piotrze, jako organizator wycieczek, jeśli są takie sytuacje,
                  mówisz uczciwie turystom - przepraszamy, mieli być przewodnicy,
                  zwrocimy Państwu część kosztów…’
                  Nie mam potrzeby używać takiej formuły bo nigdy nie obiecujemy
                  przewodników których potem nie ma. A gdyby się zdarzyła taka
                  sytuacja to niewątpliwie wtedy tak właśnie bym postąpił. Czy to Cię
                  akurat dziwi???
                  "Co do przewodników w Rzymie - sorry, ale nie śledzę z wypiekami
                  Twoich wypowiedzi, nie robię z nich notatek, więc nie znam twojego
                  zdania na ten temat. Wiem tylko, że trzeba mieć licencję a jak się
                  nie ma to się płaci kary."
                  Zgodnie z włoskim prawem, zaskarżonym zresztą w parlamencie
                  unijnym, nie masz prawa nigdzie przekazywać informacji historycznych
                  na temat zwiedzanego miejsca nie mając odpowiedniej licencji. I to
                  nie tylko w Rzymie… Dla Ciebie więc pozostaje San Marino i
                  ewentualnie balkon Julii w Weronie…

                  „I koniec kropka a reszta to dorabianie bzdetnych argumentów przez
                  pazernych organizatorow, którzy kroją koszty.”
                  I tu święta racja. Wszystkie biura kroją koszty!!! Rynek to wymusza.
                  Nie znaczy to jednak, że dzięki temu wzrasta marża organizatora…

                  "Piotrze, jeśli jesteś oczytany, to wizyta w nowym miejscu jest tym,
                  co tak naprawdę zna się od dawna - i to święta prawda, której
                  doświadczyłem ostatnio z grupą w Belfaście, gdzie byłem po raz
                  pierwszy. Jak więc widzisz,zależy kto co czyta..."
                  I tu się oczywiście z Tobą zgadzam. Ale ile byś nie czytał to
                  wizyta w jednym mieście a objazd po raz pierwszy całego kraju to
                  niestety dwie różne rzeczy…

                  • us33 Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 08.01.08, 23:19
                    Piotrze mógłbym powiedzieć, że szkoda gadać skoro nie rozumiesz intencji i
                    najprostsze przykłady trakutjesz doslownie (Campanilla, Lepanto itp) i
                    stworzywszy sobie taką marną podstawę wyzłośliwiasz. Naprawdę, tego rodzaju
                    podejście nie popycha dyskusji do przodu. Chcesz rozmawiać o traktowaniu pilotów
                    przez biura czy szukasz zaczepki? Jeśli to drugie, to dajmy sobie spokój z
                    rozmową. Mógłbym bowiem odwinąć ci podobnym do twoich stwierdzeniem, że
                    zaskarżone prawo nie przestaje być prawem dopóki nie zostanie zmienione, ale
                    myślę, że obydwaj to rozumiemy i szkoda czasu na udowadnianie sobie
                    najprostszych i oczywistych rzeczy. Dlatego po raz ostatni uświadomię ci, że
                    moje obawy nie wynikają z braku wiedzy tylko strachu przed karą finansową. Jeśli
                    nie rozumiesz dalej to mogę ci to napisać drukowanymi. Jeśli rozumiesz, to
                    możemy kontynuować rozmowę o tym, czy biura poniżają pilotów, czy nie. To chyba
                    zasadniczy wątek, prawda?
    • kruszkin1984 Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 02.01.08, 14:14
      w toczonej tutaj dyskusji, poza watkami o zajadlosci i niedostatkach
      intelektualnych czesci uczestnikow, pojawiaja sie watki, ktore sa obecne na
      forum od dawna. doswiadczeni piloci, krytykuja ponizajace stawki i osoby, ktore
      psuja rynek godzac sie na takie wynagrodzenia. problem polega na tym, ze
      zanizanie stawek uderza posrednio w doswiadczonych pilotow, ale chyba mozna te
      sytuacje latwo wytlumaczyc, chocby na moim przykladzie. od niedawna posiadam
      uprawnienia pilota wycieczek, wychowawcy kolonijnego, bardzo dobrze znam
      angielski, dobrze francuski, wiele razy bylem w innych krajach, w niektorych
      mieszkalem/uczylem sie/pracowalem po kilka miesiecy,na wycieczce szkoleniowej
      zostalem okreslony jako urodzony pilot itp.nie bede sztucznie skromny, ze jak na
      poczatek to chyba nie jest zle. jedyny problem to brak ofert - nie mam
      znajomosci w branzy turystycznej, wiec nikt mi nie zalatwi pracy jako pilot. nie
      bylem bierny w poszukiwaniach pracy - bylem na tour salonie, wysylalem cv itd.
      pomimo tego na zatrzesienie ofert nie narzekam, wrecz odwrotnie, praktycznie
      nikt nie chce pilota bez doswiadczenia.no i tutaj wracamy do punktu wyjscia -
      musze zdobyc doswiadczenia, bez ktorego prawie nikt mnie nie chce. a jak je
      zdobyc? tylko dzieki wyjazdom nisko platnym, "psujacym rynek", jak to okreslaja
      doswiadczeni koledzy, na ktore brakuje chetnych. mi sie nie bardzo podoba
      perspektywa pracy za darmo lub za grosze, ale musze to traktowac jako inwestycje
      w siebie, poniewaz jezeli chce pracowac jako pilot jestem postawiony "pod
      sciana" i musze zgodzic sie na takie warunki. moze moja sytuacja zwroci uwage
      krytykow ponizajacych stawek i pokaze, ze ci ktorzy godza sie na takie warunki,
      czesto nie maja innego wyjscia.
    • malediwypiotrs Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 02.01.08, 14:51
      kruszkin1984! Widzisz, cały problem polega na tym, że nienormalnym
      byłoby, gdybyś Ty, bez doświadczenia otrzymał stawkę taka samą jak
      doświadczony pilot. Ty to na szczęście rozumiesz… Kiedy ja
      zaczynałem zbierać swoje doświadczenie byłem gotów jechać nawet za
      darmo, żeby tylko jechać. Jako organizator proponuję czasem młodym
      pilotom którzy szukają zatrudnienia praktyki które polegają na tym,
      że taki praktykant jedzie jako drugi pilot. Niestety musi sobie
      pokryć koszt noclegów. Ale to też jest inwestycja w samego siebie.
      Jeśli się sprawdzi szybko się mu ona zwróci.
      Ja tak zacząłem od Budapesztu. Po odbytej praktyce jeszcze w ciągu
      tego samego miesiąca dostałem kolejne 4 grupy na Węgry już po
      zadowalających mnie wtedy stawkach.
      Ktoś mógłby zapytać dlaczego praktykantów nie sponsorujemy. A no
      właśnie dlatego biura turystyczne niechętnie dają szansę młodym, że
      oczekuje się od nich inwestycji w młodzież która nie daje gwarancji
      powodzenia. Wielu z nich nie rozumie, ze kurs to jedno a prawdziwa
      weryfikacja predyspozycji do tej roboty następuje dopiero na trasie.
      Ja zdecydowanie popieram różnorodność stawek. I nie dlatego, że
      jestem też organizatorem co zarzucał mi niejednokrotnie
      czerwonemaki1. Ja sam, co już pisałem na tym forum, jeżdżę od czasu
      do czasu na narty za niskie stawki. Robię to dla czystej
      przyjemności i nie mam pretensji, że za tak mało. Dlaczego? Pisałem
      na początku tej dyskusji…
      • salmaa1 Re: ... to chyba poniżanie pilotów! 11.01.08, 11:20
        Dzien dobry, czytam forum i poprostu az mi wlosy ..... Zgadzam sie
        ze kazdy ma prawo sie wysoko cenic ale czasem nie mozna patrzec
        tylko na pieniadze. Znam pilotów, ktorzy robia to z czystej
        przyjemnosci ( to jest ich pasja) oczywiscie maja za to godne
        wynagrodzenie. Ktoś wczesniej podkreslał slowa "doswiadczony pilot" -
        tylko kiedy i gdzie ten mlody pilot ma zdobyc doswiadczenie ??
        Pracuje z pilotami juz dosc dlugo i np. mlodego pilota zabieramy
        jako drugiego (nie musi sobie placic za noclegi, wyzywienie itd.. )
        to jest taka mala inwestycja w mlodego czlowieka. Sami wiecie ze nie
        kazdy moze byc dobry pilotem ( to trzeba kochac i miec jakies
        pojecie o tym zajeciu). A teraz moze cos na marginesie. Prosze nie
        myslec ze chce kogos urazic ale "doswiadczony pilot" czasem potrafi
        porzadnie oszukac ( wiadomo ze piloci maja przy sobie sporo
        pieniedzy) Mialam taki przypadek, ze pilot zniknal z cala kwota (zł
        + euro) i zostawil grupe, ktora akurat zwiadzala miasto z
        przewodnikiem ( bylo to 1 dnia wycieczki - a byla ona 6 -cio dniowa)
        Co w takim wypadku biuro mialo zrobic ?? Oczywiscie zalatwic 2
        pilota i pieniadze przekazac na wycieczke. Czy tak
        robi "doswiadczony pilot" ( ktory z nami jechal z nami
        wielokrotnie). Czy to nie było ponizenie biura "pracodawcy" ??
        Owszem czasem biura proponuja smieszne pieniadze ale czy trzeba
        wszystkich "pakowac" do jednego worka ??? Wracajac do doswiadczonych
        pilotow i rezydentow. Ja rowniez podrozuje i wiem jacy czasem bywaja
        piloci o rezydentach nie wspomne (jak jest potrzebny to go nie ma -
        wlasciwie wcale go nie ma tylko pokazuje sie na poczatku i na koniec
        jak juz sie wyjezdza (Oczywiscie są to wyjatki- ale sa). Jesli juz
        mowa o ponizaniu to mozna powiedziec to samo w druga strone. Biuro
        wysylajac pilota czy rezydenta jest PEWNE ze On bedzie godnie je
        reprezentowal. Piotrze przepraszam ze wtracilam tutaj kilka słow na
        temat ponizania ale widze ze jestes osoba dla ktorej nie licza sie
        tylko pieniadze :) Pozdrawiam
Pełna wersja