sabko 27.11.08, 16:05 Czy zna ktoś to biuro i ma ochotę podzielić się opinią? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: do wszystkich Re: Juvenia 2000 ? IP: *.cpe.marton.net.pl 02.01.09, 20:50 B.P. Juvenia 2000 z Sosnowca to kicz!!!!! Omijajcie je z daleka co innego pisza na ofercie i traktowanie klienta na wycieczce koszmar. W autobusie mial byc barek nie bylo!!!! Pani przewodnik wielka dama szantarz ze jak sie ktos spozni to ona nie bedzie czekac i zostawi kogos np.w Bratyslavie albo we Wiedniu . zakwaterowanie bylo na Slovacji w miejscowosci Modra w hotelu MODRA omijajcie z daleka Polski turysta jest tam traktowany jak wrog!!!! na poczatku wlasciciel juz nam mowi co nam wolno dotykac a co nie . jedzenie jest tam takie jak na jakiejs kuracji odchudzajacej nie dosc ze nic to te porcje jak dla dzieci w zlobku. w Bratyslavie pani przewodnik nie przeliczyla sobie grupy i zostawila by 4 osoby na pastwe losu bo sobie odjechala bez tych 4 osob , dobrze ze ludzie sie zaczeli upominac o te osoby to autokar wrocil po nich.TO sie dzialo teraz na sylwestra 2008/09 . Menu odbiegalo od wszystkiego co znam mialo byc wszystko byla tylko ciepla kolacja bo 1 cieply posilek dali nam na obiad a po tej kolacji dali kazdemu przydzial na talerzu a bylo tam tak 9 plastrow wedliny 1/2 jajka na twardo 4 plastry startego sera zoltego i to wszystko na cala noc sylwestrowa , miala byc orkiestra a gralo 2 slovakow 1 na klawiszach 2 na gitarze to byla orkiestra cala. Sylwester mial byc na sali balowej byl czesc na stolowce a czesc w kawiarni to wszystko bylo polaczone mial byc drink powitalny a byla piecdziesiatka wodki. na 1 sniadanie byla jajecznica kazdy dostal jej tyle ze nie wiedzial co z tym zrobic 4 ruchy widelcem i po jajecznicy a do tego bylo 1 razowy dzem na 1 kromke chleba i pasztwt ktory starczyl tez na 1 kromke chleba. zupy w wazie dawali tyle na 4 osoby tylko jak sobie 3 nalaly po calym talerzu to ta 4 juz nie miala dokladek niestety nie bylo , na sylwestra miala byc i kawa i herbata , dali tylko kawe poprosilem o herbate uslyszalem ze herbata jest na sniadanie wiec w nowy rok byl taki obiad no pozne sniadanie nie bylo nic do picia poszedlem po herbate to uslyszalem zo to je obed a ne sniadanie PARODIA!!!!! A TERAZ KOSZT TEGO CALEGO WYJAZDU DO MODREJ ZE ZWIEDZANIEM CALODNIOWYM BRATYSLAWY (co juz jest nie prawda bo bylismy tam zaledwie 4 do 5 godzin) na 2 dzien Wiednia no i na 3 sylwester i na 4 powrot do Polski na 2 osoby kosztowal 1500zl. a to byla KATASTROFA!!!!!!! TAK ZE OMIJAJCIE B.P JUVENIA 2000 Z DALEKA NIE POLECAM !!!!!! A TAK ZE OMIJAJCIE HOTEL MODRA W MODRZE NA SLOVACJI !!!!!!!! zastanawiam sie czy sprawy nie dac do sadu bo za 1500 zl. to u nas bym z zona mial sylwestra w POLSCE gdzie pieczone swinie by lataly po stole a i bylo w menu sylwestrowym 0,5l wodki na pare oraz butelka szampana tez na pare.OMIJAJCIE TO B.P JUVENIA2000 Z SOSNOWCA JAK NAJDALEJ!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Juvenia 2000 ? IP: *.telpol.net.pl 03.01.09, 00:04 troszkę przesadziłeś z ceną ;-) ta oferta była po 695 zł od osoby. Jednak sama się przekonałam, że biuro do rzetelnych nie należny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do wszystkich Re: Juvenia 2000 ? IP: *.cpe.marton.net.pl 03.01.09, 18:39 a doplata za apartament i oplata kursowa to wychodzi 1500zl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu1206 Re: Juvenia 2000 ? IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 06.08.15, 01:10 Witam, chciałam opisać moją przygodę z biurem podróży Juvenia 200. Jestem mamą 8 letniego dziecka, więc postanowiłam pierwszy raz wysłać dziecko samo na kolonie. Dziecko jechało autokarem Juvenia 2000,na początku wydawało się, żę wszystko jest dopracowane i zapięte na ostatni guzik, przed dniem wyjazdu dostałam smsa, o której jest wyjazd, gdzie jest zbiórka, jaki autokar, czyli normalne procedury. Wiec w dniu wyjazdu z umówionego miejsca wsiada 5 dzieci, jest wyczytane dziecko z listy , walizki także spakowane, dzieci wsiadły i pojechały na dwa tygodnie nad morze. Problem pojawił się w dniu wyjazdu dzieci z kolonii, nie dostałam smsa, że dzieci wyjeżdżają, o której będą na miejscu tam skąd wyjeżdżały, po prostu nic. Jak wiadomo dzieci w dzisiejszych czasach posiadają telefony, więc dziecko dzwoni do mnie o 19:45 i mówi , że wyjeżdżają z ośrodka, więc musiałam dowiedzieć się od wychowawcy o której planowany jest przyjazd na miejsce, słyszę, żę na miejscu będą o godz. 8:30 chyba że godzina przyjazdu będzie zmieniona to zostanę poinformowana. Przyjeżdżam na miejsce o godz. 7:50 i czekam na swoje dziecko, umówiona godzina minęła, dziecku rozładował się telefon, nie ma z nim kontaktu, sytuacja robi się nerwowa, po czym dzwoni do mnie o godz. 9:00 kierownik (który opiekował się dziećmi na kolonii) i mówi mi, żę zapomniał wysadzić moje dziecko z autobusu, bo spało i odstawi je na miejsce za 1,5 godz. bo jada do Zawiercia. W tym czasie zaczęłam wydzwaniać wszędzie gdzie się dało, żeby zapytać co z tymi dziećmi, które jechały z moim i czemu nie dostałam o niczym żadnej informacji. I dowiedziałam się, że autokar z dziećmi był o 6:50 na miejscu, 4 dzieci wysiadła a o moim dziecku zapomnieli, że miało też wysiąść. Gdy minął już czas odstawienia mojego dziecka na miejsce, znowu dzwoniłam do tego kierownika z pytaniem o której będzie moje dziecko na miejscu, bo jeszcze go nie ma, a miało być za 1,5 godz. to usłyszałam ,że między 12:00 a 13:00 bo dojeżdżają do Zawiercia, zaczęło być nerwowo, dziecko jeździ autobusem, nie wiadomo gdzie, ile czasu, kierownik nie wie co zrobić ,krzyczę że chce natychmiast swoje dziecko i niech kierowca zjeżdża z trasy, do tego kierowca odmawia przywiezienia dziecka na miejsce, emocje wzięły górę, szybkie myślenie co zrobić aby dziecko w końcu było z nami. Była interwencja policji ,po czym policja poinformowała mnie że moje dziecko jedzie z kierownikiem pociągiem i mamy czekać na dworcu. Dziecko jeździło autobusem od godz, 19:45 dnia 02.08 do godz.12.30 dnia 03.08. Za psa zostawionego w rozgrzanym aucie człowiek dostanie 2 lata, a moim dzieckiem nikt się nie przejął, że tyle godzin jedzie autobusem. Jak można powierzyć dzieci człowiekowi nie odpowiedzialnemu, który nie może poradzić sobie z tyloma obowiązkami, który nie popatrzy ile dzieci ma wysiąść z autobusu, nie poinformuje rodzica o niczym. Nigdy z czymś takim nie miałam do czynienia. Ale na tym nie koniec, po tak intensywnych emocjach i przeżyciach dzwonie do dyrektora Juvenia 2000, z pytaniem czy wiedział o całej sytuacji i jakie będą konsekwencje całego zdarzenia, usłyszałam, że pan który jeździł z moim dzieckiem zostanie zwolniony, i że mam nie robić afery bo on prowadzi 26 lat biuro i to jest 2 incydent i czy może mam dla niego jakąś propozycje, odnośnie tego zdarzenia, wiadomo pieniądz rządzi światem. Facet myśli że mu wszystko wolno. Myślałam, że krew mnie zaleje jak tak można być bezczelnym typem i czuć się bez karnym i dlaczego przy pierwszym incydencie nic nie zrobiono? Biura nie polecam, trzymajcie się z daleka, a tym bardziej nie wysyłajcie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik46 Re: Juvenia 2000 ? 23.11.17, 18:23 Czyli nie warto z nimi jechać? A czytałeś opinię tutaj: okiemturysty.pl/category/biura-podrozy/juvenia-2000-opinie-komentarze-recenzje/ ? Odpowiedz Link Zgłoś