Gość: Maciej i Małgosia
IP: *.adsl.inetia.pl
12.01.09, 21:54
W hotelu *** Amar Sina w Sharmie przebywalismy 2 tygodnie w grudniu
2008. Pragnę poinformować osoby zamierzające wyjechać do tego
hotelu, że hotel ten posiada oddalony o 3 km! tylko skrawek
wydzielonej części PUBLICZNEJ PLAŻY, gdzie wszystkie łóżka zsunięte
są z sobą w jednym rzędzie - tak, że nie można łóżka przestawić lub
rozsunąć, aby np.nie dotykać ramieniem sąsiada! TYPOWE SARDYNKI W
PUSZCZE. Na dodatek skrawek tej plaży wciśniętej pod skały NIE
POSIADA W OGÓLE ŻADNEJ TOALETY! Uwaga! WSZYSCY ZAŁATWIAJĄ SIE W
WODZIE - nawet te grubsze sprawy - to wtedy za skałą, żeby nikt nie
widział. Sąsiadująca plaża hotelu Farana jest strzeżona przez
strażników,którzy nie pozwalają przejść do toalety należącej do
hotelu Farana. Na taki stan rzeczy, tj. na brak toalety menadżer
hotelu AMAR SINA i rezydenci biur podróży wzruszają ramionami. Stan
ten trwa od "wieków" i pewnie tak pozostanie, gdyż wg menadżera
hotelu zainstalowanie tam na tym urwisku skalnym toalet jest zbyt
kosztowne. Innej plaży AMAR SINA nie posiada. Chcąc korzystać z
innej plaży trzeba płacić za każdy dzień i łóżko. Informację tą
przekazuję w celu dokonania świadomego wyboru! Pozdrawiam
wszystkich wyjeżdżających do Egiptu.