Dodaj do ulubionych

Wymaganie biura podróży: język chiński

19.01.09, 22:18
pilociwycieczek.pl napisał:
> Biuro Podróży obsługujące regularnie imprezy na Dalekim Wschodzie poszukuje
> pilotów z jęz. chińskim - wyjazdy do Chin z różnymi grupami w ciągu roku na
> programy turystyczne.
>
> Prosimy o CV na adres pilociwycieczek.pl@gazeta.pl
>
> Organizator zapewne będzie kontaktować się z wybranymi osobami, wszyscy
> zgłaszający się zostaną poinformowani do kogo i kiedy będziemy regularnie
> przekazywać dokumenty aplikacyjne.

ANONIM napisał:
> Ciekawe który sinolog lub ktoś, kto mieszkał w Chinach na tyle
> długo, by nauczyć się języka, bedzie pilotował wycieczki.
> Od lat prowadzę imprezy do Chin nie znając więcej, niż kilkanaście
> podstawowych zwrotów po chińsku. Zawsze mamy tam przewodnika i
> znajomość lokalnego języka, mimo ze robi wrazenie na turystach i
> Chinczykach, nie jest wykładnikiem jakości naszej pracy.
> Zanim ktos sie na mnie rzuci - znam owszem kilku chinskojęzycznych
> pilotów, ale "nie wymiatają" ani osobowością, ani wiedzą...
Obserwuj wątek
    • pilociwycieczek.pl Re: od bluemar (odp przeniesiona) 19.01.09, 22:28
      Re: PILOCI z jęz. chińskim - wyjazdy w ciągu roku
      Autor: bluemar☺ 19.01.09, 21:38

      Zgadzam się z powyższą opinią .
      • a_z_j_a Re: od bluemar (odp przeniesiona) 27.01.09, 18:55
        Skąd był ten post i ogłoszenie? Od Ciebie Piotrze? Otóż tak - są osoby ze znajomością języka chińskiego i latach pobytu na studiach i w pracy w Chinach, ktore jeżdżą jako piloci. Jest nas garstka. Ja także pracuję jako pilot wycieczek (między innymi), z racji zawodu - właśnie przede wszystkim do Chin. I dlatego czuję się trochę dotknięta niesłuszną opinią bluemar, bo rozumiem, że zgadza się z opinią anonima.
        Nie rozumiem tez, czemu ten post ma służyć..Jeśli jest to oferta współpracy - proszę podać namiary na biuro. I tyle, komentarze zbyteczne.
        PS. Nie liczyłabym na wiedzę lokalnych przewodników w Chinach. Potrafią gadać bzdury zakładając, że pilot i grupa to łyknie. Znam kilkudziesięciu lokalnych przewodników. Tylko kilku jest profesjonalistami (90% to panie).
        • bluemar Re: od bluemar (odp przeniesiona) 27.01.09, 20:44

          a-z-j-a napisała:
          >I dlatego czuję się trochę dotknięta niesłuszną opinią bluemar, bo
          rozumiem, że zgadza się z opinią anonima>
          A czemu?- przecież moja wypowiedź nie była skierowana do konkretnej
          osoby. Ale uściślę żeby nie było niedomówień -dotyczyła poniższej
          części postu "anonima":
          >Od lat prowadzę imprezy do Chin nie znając więcej, niż kilkanaście
          > podstawowych zwrotów po chińsku. Zawsze mamy tam przewodnika i
          > znajomość lokalnego języka, mimo ze robi wrazenie na turystach i
          > Chinczykach, nie jest wykładnikiem jakości naszej pracy.
          >
          Mój pogląd wywodzi się " z autopsji"-znam trochę podstaw języka -
          pilotowałam kilkanaście takich imprez i uważam ,że znajomość
          chińskiego nie jest niezbędna -mają dobrych przewodników
          (rzeczywiście solidniejsze są kobiety)i dobrze przygotowany
          oraz "obyty" pilot doskonale taką imprezę poprowadzi.
          Nie zajmuję natomiast stanowiska odnośnie wypowiedzi "Anonima"
          dotyczącej sinologów i ich dyspozycyjności czy przydatności do
          pilotowania-ponieważ nie spotkałam "na trasie " nikogo
          takiego.Jedynym sinologiem jakiego dobrze znam jest moja
          kuzynka,której jako pilota - z całym szacunkiem dla
          pozostałych :),raczej sobie nie wyobrażam (ale:jedno drzewo nie
          czyni lasu).

          "Anonim" napisał a mnie się dostało za brak precyzji :) (Jeżeli nie
          przyznajesz się do błędu, to popełniasz błąd drugi.)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka