Dodaj do ulubionych

Zwardoń: Bez armatek, ale ze świńską kitą

IP: *.acn.waw.pl 30.11.03, 00:26
Nic nie wspominacie o Skalite Serafinov, gdzie sa trzy fajne
wyciagi talerzykowe i mila knajpka SNIEZENKA ( z zawartoscia:).
To 15 minut spacerkiem z centrum Zwardonia tylko.

Swoją drogą zamiast kilku osobnych systemów biletowych przydałby
się jeden wspólny skipass na cały ośrodek zwardońsko
skaliciański.W końcu jesteśmy prawie w UE.
Obserwuj wątek
    • Gość: Student Jeden WAŁ IP: *.lublin.pl 04.01.04, 15:28
      Takiego kanta nigdy nie przeżyłem jak w pęsjonacie WATRA w
      Lalikach. Co tam właścicielka z właścicielem (wiecznie pijanym)
      wyprawiają to przechodzi ludzkie pojęcie..........uważajcie
      jeśli tam się znajdziecie TRAGEDJA!!!!!!!
    • Gość: Travel Byłem 2 stycznia w Zwardoniu. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.01.04, 16:16
      Przyjechałem rano ok 8.45, poszedłem przez zieloną granice do Sniezenki
      wymienic korony i napić się grzanego winka. Wyciągi w Serafinovie chodzą, a
      trasy wyglądają na codziennie ratrakowane. Sporo ludzi przychodzi tu jezdzic ze
      Zwardonia, bo jest to 300 metrow.
      Potem poszedlem w gore, wstapilem do schroniska po polskiej stronie na
      jajecznice ( ceny u nas tez przyzwoite, choc chyba na Slowacji odrobine taniej,
      zwlaszcza alkohol). Nastepnie poszedlem przez Skalanke brnac w kopnym sniegu do
      przeleczy nad Vrescovka, skad zszedlem do Oscadnicy, a stamtad autobusem do
      Cadcy.

      W okolicach Skalanki jest nowy wyciag, ktory prawie łączy się ze słowackim (
      odległość górnych stacji okm 50 m od siebie). Mozna wiec jezdzic raz po
      polskiej, raz po slowackiej stronie. Polskie stoki chyba nie widfzialy ratraka,
      Skalicianie mają dwa. Można by więc się porozumieć co do ratrakowania całości
      areału narciarskiego słowackimi ratrakami, w zamian za wspólne skipasy ważne w
      obu ośrodkach.
      • Gość: A Re: Byłem 2 stycznia w Zwardoniu. IP: 195.85.249.* 06.01.04, 13:48
        Nie no stary chyba przeginasz. To jest Polska. Tu tylko się patrzy jak wydojić
        i to przy minimalnych kosztach. Zresztą jak unas jest infrastruktura.
        Zakopiec - kolejka Gigant do kolejeki
        Szczyrk - 3/4 wyciągów zamknięte bo ...właśnie bo co (drugi rok z rzędu)
        Korbielów - wyciąg z górki i kolejki do kasy ( bo się nie opłaca otworzyc
        jeszcze dwóch)

        Dlatego jeżdżę od pary lat w Dolomity. Zero stresu, kolejek do wyciągów. Za to
        ful śniegu. Dość farsy
        pzdr
        a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka