Dodaj do ulubionych

Hey!! chciałabym pochwalic się moim códem!!

06.11.09, 21:40
Dlugo zbierałam się na odwagę żeby to napisać, nabrałam jej i chcę wam dać otuchę.Nie chcę żebyście myślały że kogoś chcę uświadamiać lub coś w tym rodzaju, ale opowiem wam historię naszej walki o dziecko.
Starania trwały przeszło cztery lata w tym strata na samym początku maleństwa w 12 tc. Poddżwignięcie się graniczyło z códem. Wstaliśmy i walczliśmy dalej.Początek standardowo HSG, dufaston, luteina, laparoskoia, clexana.
To wszystko z masą potwornego stresu i oczekiwania a może to ten cykl i znowu nic płacz zresztą to znacie...
Zmina lekarza i lekow i nadal nic...
Ale wiecie nadzieja umiera ostatnia więc co jak nie modlitwa i naprawde wiara i jeszcze raz WIARA w Boga.Udalam się z blikskimi na pielgrzymkę w tej intencji wszyscy wytrwale i gorliwie modliliśmy się o cód i....
MAMY dziecko ,a więc warto POLECAM
Tak mam dziecko i jestem przekonana że to dar od Boga.
Wszystkim wam radzę módlcie się do MAtki Boskiej o cód.
Na pewno niektore z was będą się denerwowały co ja tutaj wypisuję ale przeliczcie za i pzeciw modlitwie nic nie tracicie a tylko możęcie zyskać.
Obserwuj wątek
    • lillid Re: Hey!! chciałabym pochwalic się moim códem!! 06.11.09, 22:43
      Tak, tylko żeby taka modlitwa miała wartość musi wypływać z wiary.
      A trudno namawiać do modlitwy osoby o mało religijnym
      światopoglądzie. A taka zdaje się jest tu większość (no, chyba że
      odniosłam niewłaściwe wrażenie).
      Ale zgdzam się z Tobą. Wiara (szeroko rozumiana) czyni cuda, nie
      zawsze, ale 'manipuluje' naszą psychiką niemiłosiernie.
      I to wykracza poza naszą świadomość.
      Gratuluję Maleństwa!
    • marysia_m24 Re: Hey!! chciałabym pochwalic się moim códem!! 06.11.09, 22:52
      Cieszę się, że Tobie się udało...
      Ja też kiedyś byłam na pielgrzymce po stracie pierwszej ciąży również w 12tc,
      modliłam się bardzo... I kiedy po powrocie z pielgrzymki okazało się, że jestem
      w ciąży moje szczęście było bezgraniczne, wiedziałam, że Bóg mnie wysłuchał...
      Jednak euforia trwała zaledwie tydzień... Kiedy trafiłam do szpitala z ogromnym
      bólem w podbrzuszu okazało się, że to ciąża pozamaciczna, która jak się później
      okazało na zawsze przekreśliła szanse na naturalną ciążę uncertain Bardzo długo wtedy
      się zastanawiałam gdzie ten Bóg wtedy był...
      Oczywiście nie chcę Cie deprymować, ale pielgrzymka to nie lekarstwo na
      wszystkie choroby tego świata...
      Ja wciąż czekam na mój cud... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka