ana_pe 08.12.09, 13:51 Z wielką nadzieje i obawa zakładam watek grudniowy. To bedzie piaty transfer i rocznica. Kto ze mną?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niunia90 Re: grudniowe in vitro 08.12.09, 20:46 Przyłączam się do Ciebie! Ja pod koniec tygodnia, w piątek lub sobotę, będę mieć trzeci criotransfer. Tak jak Ty, mam nadzieję ale też bardzo się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
lilit2005 Re: grudniowe in vitro 08.12.09, 23:34 Ja wlasnie startuje z II in vitro. Podchodze na naturalnym i spodziewam sie punkcji gdzies kolo 18-20 grudnia, jak wszystko dobrze pojdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
2stworki Re: grudniowe in vitro 09.12.09, 12:16 a gdzie bedzisz podchodzila ? bo ja lecze sie w provicie, pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
asia_jo Re: grudniowe in vitro 09.12.09, 12:51 Cześć Dziewczyny! Przyłączam się do Was. To moje pierwsze podejście. Podchodzimy z mężem w Białystoku. W sobote jedziemy Liczę na transfer tuż przed świętami Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka2607 Re: grudniowe in vitro 09.12.09, 15:46 Witam Was serdecznie, jestem z Wami. ja jestem drugi dzień po transferze. Pierwsza weryfikacja w piatek. ostatnia w następny piatek. To moje 4 ISCI. Tak sie boje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 09.12.09, 15:52 Dzwoniłam dzisiaj do Novum. Ponieważ dwa crio się nie powieodły, a mam jeszcze 7 zamrozonych zarodków, zaproponowali rozmrożenie czterech i obserwację. Bo w momencie podawania były bardzo ładne, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Rozmrażać będą w czwartek wieczorem, w piątek po południu mam dzwonić, żeby się dowiedzieć jak się dzielą. I transfer najprawdopodobniej w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
kedar-ka Re: grudniowe in vitro 09.12.09, 21:20 Wpisuje sie na wasz watek bo jestem w 5dpt i czekam z niecierpliwością na wynik.Ale to jeszcze całe 9 dni.Życze powodzenia wszystkim paniom podchodzącym w tym miesiącu i tym które już czekają na bete Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: grudniowe in vitro 10.12.09, 08:19 Dziewczyny to ostatni wątek invitrowy w tym roku i miejmy nadzieje ze ostatni dla nas, tzn. ostatni ktory bedzie nas dotyczył. Równiez trzymam kciuki, ja dopiero po swietach bede miała crio. Czekam na @. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 11.12.09, 22:10 Dziewczyny, jutro o 14 mam transfer. Trzymajcie kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bertkowa Re: grudniowe in vitro - jaki transfer? 12.12.09, 17:09 Witajcie dziewczyny, Powiedzcie mi proszę czy bierzecie jakieś leki w przypadku transferu mrożonych zarodków (np luteina, duphaston, clexane) Ja mam jeszcze 4 mrożone zarodki i jeden lekarz twierdzi że można zrobić transfer w cyklu naturalnym bez żadnych leków a drugi że konieczne z powyższymi lekami. Zgłupiałam, nie wiem komu wierzyć. Dodam że powodem in vitro była endometrioza i słabe parametry nasienia. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie grudniówki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamafrania04 Re: grudniowe in vitro - jaki transfer? 12.12.09, 22:44 Pierwsze podejście do transferu miałam mieć robione na naturalnym cyklu. Z leków brałam folik i encorton. Okazało się jednak, że moje jajniki nie chcę współpracować pęcherzyki nie rosły, więc postanowiono zablokować owulację. Wówczas przyjmowałam od 1 dc progynowe, folik i encorton. Dwa dni przed transferem zaczęłam brać luteinę. Wszystkie te leki pomagają w zagnieżdżeniu się zarodka. Skoro podchodzi się już do in vitro to nie wyobrażam sobie, żeby nie wspomagać się lekami. Dziś mija 19 dni od transferu, udanego , i cały czas przyjmuję leki i będę je brać jeszcze przez jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 13.12.09, 20:52 Witajcie. Wczoraj o 14 podali mi dwie pięknie rozwinięte i gotowe do zagnieżdżenia blastocysty. 5-cio dniowe. Endometrium 9,8mm. W drodze do domu leżałam, dzisiaj też cały dzień w łóżku. Jutro też poleżę... Generalnie warunki są sprzyjające. Teraz czekanie... Odpowiedz Link Zgłoś
thursday.next Re: grudniowe in vitro 13.12.09, 22:35 niuniu to ja mocno zaciskam kciuki! A powiesz czy pozostałe 2 przestały się dzielić? Odpowiedz Link Zgłoś
kudlata1 Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 19:31 Cześć Dziewczyny, dopisuję się do wątku. Dziś, 16/12 miałam punkcję (pobrali 15 komórek) i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to transfer już w sobotę. To pierwsze podejście i mam niezłego pietra Czy od pobrania do transferu trzeba prowadzić jakiś mocno oszczędzający tryb życia?, bo mój lekarz do wylewnych nie należy... Odpowiedz Link Zgłoś
jannik Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 23:13 witaj! ja tez mialam dzis punkcję - pobrali 14 dojrzalych komorek. transfer mam zaplanowany na piatek. Zamierzam normalnie sie zachowywac = chodzic do pracy, robic zakupy swiateczne itp itd (bo raczej nie mam innego wyjscia jak sie czujesz po punkcji? Mnie dosc mocno brzuch boli i troche powiekszony. Odpowiedz Link Zgłoś
kudlata1 Re: grudniowe in vitro 17.12.09, 22:59 hej, czuję się przyzwoicie, tzn. wiadomo, brzuch trochę nabrzmiały, ale jajniki są przecież powiększone... Poza tym żadnych dolegliwości Mnie też czekają jeszcze zakupy świąteczno-prezentowe, choć i tak mąż wziął większość na siebie To trzymam kciuki w piątek! a potem przełącz się trochę na tryb oszczędzający! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: grudniowe in vitro 18.12.09, 10:23 Hej Ja jestem już po transferze.Wczoraj późnym popłudniem przeżyłam to wszystko.Sam w sobie zabieg jest mało przyjemny ale najgorsze to napełniony pęcherz.Tak bardzo chciało mi się siku,że nie mogłam myśleć o niczym innym Teraz zostaje mi tylko czekać.Lekarz wyraźnie określił,że betę będę mogła zrobić najwcześniej ok.28.12.Szkoda bo liczyłam,że zrobimy wszystkim cudowną niespodziankę na święta Odpowiedz Link Zgłoś
kudlata1 Re: grudniowe in vitro 20.12.09, 17:41 zuzka, mam podobne odczucie odnośnie transferu (w sobotę). Tylko i wyłącznie myśl o pójściu do toalety i parcie na pęcherz... Ale jakoś poszło mi lekarz nie powiedział nic odnośnie daty najwcześniejszego badania bety, za to mam brać tabletki wspomagające. Wg moich wyliczeń najwcześniej 31/12 a lepiej 2/01. Pomyśl, że Święta będą pełne oczekiwania, ale jak wspaniale może się zacząć Nowy Rok Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 14.12.09, 20:42 Thursday, tak naprawdę nie wiem co z nimi... Wyglądały kiepsko i pani biolog powiedziała, że jeszcze je poobserwują i gdyby ruszyły, to zamroziliby je. Ale raczej była przekonana, że zaprzestaną rozwoju... Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 14.12.09, 20:43 Aneczka, co u Ciebie? Miałaś mieć w piątek pierwszą weryfikację... Czy miałaś zrobić betę? I dlaczego tak wcześnie? Odpowiedz Link Zgłoś
thursday.next Re: grudniowe in vitro 14.12.09, 21:41 hmm.. mnie w klinikach niepłodności taki brak informacji denerwuje - bo jak pewnie zauważyłaś ciągle chce wiedzieć co i jak niuniu mocno będę trzymać kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 12:05 I ja dopisuję się do tego wątku.Jutro transfer.Z 10 komórek zapłodniło się 5.Bardzo się z tego cieszę ale strasznie denerwuję. I w związku z tym mam do Was pytanie: Jak wcześnie można sprawdzić wynik.Chciałabym wiedzieć już na święta i zrobić wszystkim najpiękniejszy prezent Nie wiem czy już będzie coś wiadomo bo to w końcu będzie dopiero 6 dpt Ja myślicie,piszcie bo umrę z nerwów Odpowiedz Link Zgłoś
mamafrania04 Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 15:31 Najlepiej zrobić badanie bety hcg z krwi 11-12 dpt. Testy sikane są mało wiarygodne i z nimi najlepiej poczekać do 14-15 dpt. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 17:37 Niedawno była tu dziewczyna, która zrobiła badanie z krwi (betę) chyba w 5 czy 6dpt. I wyszła jej pozytywna . Nie chciałam wierzyć, ale kilka dni później powtórzyła i potwierdziło się . Ja mam dzisiaj 4dpt i planuję zrobić betę w sobotę, najpóźniej w niedzielę, czyli 7,8 dpt. 22 grudnia będziemy obchodzić 8 rocznicę ślubu cywilnego . A dwa dni później Wigilia. Nie wyobrażam sobie wspanialszego prezentu, jak pozytywny test... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 18:45 OK,czyli mam rozumieć,że mogę zrobić jedynie test z krwi bo na sikańca nie mam co liczyć bo i tak nie wyjdzie? Najgorsze jest to,że nie wiem czy w Wigilię będą robić takie testy. Boże jak ja bym chciała,żeby się udało.To byłyby dla mnie i mojego męża najpiękniejsze święta w naszym życiu Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 21:33 Tak. Nie wiem skąd jesteś, ale nawet w Wigilię laboratoria pracują. Poprosisz na cito i wynik będzie. Albo w szpitalu można zrobić. Tam laboratorium jest czynne 24h na dobę. Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka2607 Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 21:59 Witam, tak mi wyznaczono pierwsza weryfikacje. Pierwsza beta poniżej 1. Druga weryfikacja i beta poniżej jeden, trzecia weryfikacja w piątek. Nawet zastanawiałam się czy wogóle ją robic czy odrazu nie zaprzestać brania leków, ale mój mąż kategorycznie sie na to nie zgodził. Miałam tak samo w sierpniu i nic z tego nie wyszło. Nie łudze się ze teraz raptownie beta urośnie, bo jak sam stwierdził lekarz byłby to prawie jak cud, choc mówił że czasem zdarza sie późna implantacja. Ale ja do tych szczęściarek nie należe, więc nie mam nawet żadnych złudzeń. Zreszta organizm już wita powoli @, także moje święta będą mimo marzeń i nadzieji bardzo smutne. Pozdrawiam i przy okazji życzę wszystkim zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, niech te chwile będą dla Was najpieknijsze w życiu i aby Św. Mikołaj przyniósł Wam dobra i wyczekana nowinę. Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
thursday.next Re: grudniowe in vitro 16.12.09, 23:51 dziewczyny, pozytywne bety biorą się z zastrzyku, który bierze się pod koniec na pęknięcie pęcherzyków - oczywiście potem beta też może być pozytywna - ale pozytywna wczesna beta nie oznacza zawsze ciąży i bywają przykre rozczarowania. 6 dpt to mega wcześnie, a o sikańcu to nawet 10 i 12 dpt to za wczesnie - wydaje mi się że na bete 8 dpt można próbować iść, ale wcześniej to chyba nie ma co. Ja zrobiłam 9 dpt, choć miałam wyznaczoną na 12 dpt i była coś ok.9, więc rozumiem Was że ciężko wytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 17.12.09, 16:48 Beta z leku na pęknięcie pęcherzyka (np. pregnylu) utrzymuje się w organizmie ok 10 dni. Później już jej nie ma. Za pierwszym razem, cztery lata temu wytrzymałam do 11dpt i zrobiłam sikańca. Wyszedł, ale po wskazanych na ulotce 5 minutach... Nie uwierzyłam. W 12dpt poszłam na betę i była 329. W październiku miałam pierwszy crio. Betę robiłam w 10dpt. Była <1. Pani doktor powiedziała, że nie ma się co łudzić... W listopadzie drugie crio, beta w 9dpt. Znowu <1 i znowu bez złudzeń. W grudniu miałam trzecie crio. Mam nadzieję, że wytrzymam do niedzieli, choć chyba pójdę w sobotę. To będzie 7dpt. Pregnyl brałam 4 grudnia, więc już z pewnością nie ma go w organizmie. Miałam podone 5-cio dniowe blastocysty, więc i zagnieżdżenie moim zdaniem powinno nastąpić po ok 48 godzinach. Więc w moim przypadku 7dpt to raczej nie będzie za wcześnie. Jeśli coś drgnęło, to już będzie widać. A jak będzie <1, to raczej nie ma szans na cud... Odpowiedz Link Zgłoś
thursday.next Re: grudniowe in vitro 17.12.09, 19:25 no jak beta<1 to szanse są tylko na cud ale jak beta większa a zrobiona za wcześnie to bywają przykre rozczarowania, ale mam nadzieję że nikogo to nie spotka! 8dpt to już chyba daje rade Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: grudniowe in vitro 20.12.09, 12:25 Dzięki niunia Mam przy okazaji pytanie.Dziś jest 3 dpt i w jakim czasie zarodek/ki powinny się zagnieździć ? Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 20.12.09, 22:00 Zagnieżdżenie następuje między 2 a 6 dniem po transferze. Dziewczyny, trzymam kciuki . Ja mam 8dpt. Ale jestem bardzo zniechęcona dwoma poprzednimi nieudanymi transferami i postanowiłam poczekać... Może to głupie ale chcę jeszcze chwilę pożyć w nadziei... We wtorek powinnam dostać okres. To będzie 10dpt. Jeśli nie będzie okresu, to w środę rano pojadę na betę. Bardzo się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: grudniowe in vitro 21.12.09, 13:02 Niunia w takim razie trzymam bardzo mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 22.12.09, 09:52 U mnie raczej nic z tego. Nie robiłam badania, ale dzisiaj w ogóle mnie nie bolą piersi... Dziś jest 10dpt i spodziewany termin miesiączki. Czekam. Nie mam siły iść na badanie... Po prostu nie mam siły... Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: grudniowe in vitro 22.12.09, 10:00 niunia90 najlepsze zyczenia rocznicowe. Idz na badanie koniecznie. Brak objawow nic nie znaczy! Trzymam kciuki mocno i czekam na wiesci. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 22.12.09, 15:32 Ana_pe, dziękuję za życzenia . Jeszcze poczekam. Może jutro, jeśli nie dostanę okresu... Odpowiedz Link Zgłoś
kudlata1 Re: grudniowe in vitro 22.12.09, 21:42 niunia, przyłączam się do trzymania kciuków! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: grudniowe in vitro 22.12.09, 19:58 ana pe mysle o tobie i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: grudniowe in vitro 23.12.09, 12:08 dzieki daga! ja sie nie odzywam bo wyobrazcie sobie ze jeszcze nie dostałam okresu, dzis 42 dc i nic. Ciagle biegam do wc sprawdzac. W nastepnym cyklu mialam miec crio a okresu nie ma. Mozliwe ze to zaburzenia hormonalne, jesli jestem w ciazy to naprawde byłby to CUD! Jutro zrobie sikanca bo chce miec spokojne swieta. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 25.12.09, 22:48 Ana_pe i co??? Czy to cud świąteczny ? Ja wytrzymałam dług. Jutro rano robię sikańca. Chyba, że okres będzie szybszy... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: grudniowe in vitro 26.12.09, 17:22 Niunia90 i zrobiłaś dziś tego sikańca.Jak wyszedł? Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 26.12.09, 20:47 Zrobiłam. Niestety trzecia porażka... Sikaniec - jedna kreska. Odstawiłam leki. Brzuch już boli, okres jest tuż, tuż... Odpocznę miesiąc lub dwa i pojadę po ostatnie trzy mrozaczki. Ale nadzieja powoli się kończy... Dziewczyny, trzymam za Was kciuki! Oby przynajmniej Wam się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: grudniowe in vitro 27.12.09, 14:04 Niunia90 bardzo mi przykro i ogromnie Ci współczuję Ja również powinnam zrobić jutro betę ale dziś boli mnie brzuch,więc chyba zrezygnuję.Nie chcę przeżyć rozczarowania.Poczekam na @ i wtedy będę miała pewność..... Ty przynajmnie masz po co wracać.Mi został 1 zarodek,więc nie wiem czy nawet będą chcieli mi go podać,bo i po co skoro są małe szanse.... Pozdrawiam cieplutki i trzemaj się kochana Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: grudniowe in vitro 27.12.09, 20:29 niunia przykro mi bardzo. Ja zrobilam dwa sikance, jeden przed wilgila, drugi wczoraj - oba negatywne. Dzis mam 47 dc. na pewno cos jest nie tak... jutro rano jade do kliniki, pewnie dostane cos na wywołanie okresu. Szkoda mi tego cyklu... jak nie urok.. mam tylko nadzieje ze to nic powaznego. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kudlata1 Re: grudniowe in vitro 28.12.09, 10:21 Dziewczyny, strasznie mi przykro. Chciałoby się, żeby się wszystkim w końcu udało! No cóż, mi jeszcze zostało trochę czekania do bety, najwcześniej 31/12 zrobię, o ile wcześniej nie nadejdzie @, choć wcale oczekiwana nie jest Ale objawów specjalnych nie ma, no może oprócz tkliwości piersi... więc chyba jeszcze nie tym razem. Tylko mój mąż jest dobrej myśli optymista... ana_pe, cykl może się trochę rozregulować po tych wszystkich historiach hormonalnych, w klinice na pewno coś zaradzą! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: grudniowe in vitro 28.12.09, 11:13 dziewczyny robcie bety a nie sikance Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 28.12.09, 11:37 Ja nie musiałam robić bety Już przyszedł okres... W lutym spróbuję ostatni raz z mrozaczkami. Jak nie wyjdzie, to być może znowu cały protokół. Ale będę chciała, żeby mnie tak bardzo nie stymulowali. Bo skoro u mnie z mrozaczków się nie udaje, to po co chodować ich 20 (jak oststnim razem)??? Sama nie wiem... Zbaczymy. Póki co mam jeszcze ostatnią szansę ze śnieżynek. Ana_pe, ja tym razem też dostałam później okres. Ale dostałam. Tobie na pewno coś poradzą. Tylko rzeczywiście szkoda cyklu... Szkoda, że to nie świąteczna niespodzianka... Szczerze trzymałam kciuki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: grudniowe in vitro 29.12.09, 19:03 Moja beta <2.Jestem załamana,świat mi się zawalił Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: grudniowe in vitro 29.12.09, 22:49 przytulam Was mocno kochane. Wczoraj byłam w klinice, okres powinnam dostac w najblizszych dniach.. nie ma cudu. Szkoda mi tego cyklu, bo gdybym dostała okres to juz byłabym po crio. A tak musze czekac znowu.. nie cierpie tego Odpowiedz Link Zgłoś
chantal10 Re: grudniowe in vitro 30.12.09, 08:53 Bardzo, bardzo mi przykro Przytulam wirtualnie Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 30.12.09, 21:25 Zuzka, przytulam . Wiem, jak się czujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
kudlata1 Re: grudniowe in vitro 01.01.10, 18:56 Dziewczyny, chciałam się pożegnać na tym forum. Mnie się udało , miałam nie świąteczną ale noworoczną cudną niespodziankę. Radość jest wielka, ale cały czas jeszcze podszyta ogromnym strachem... Wszystkie Was przytulam mocno i życzę, żeby Nowy Rok przyniósł dużo nadziei, wiary i spełnienia tego wielkiego marzenia. Bo sił na pewno Wam nie zabraknie, wierzę w Was mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: grudniowe in vitro 02.01.10, 16:49 gratuluje. Ja niestety w grudniu nie wystartowałam, dopiero 1 stycznia dostałam okres 51 dc.. szok. Crio wypadnie ok. 17 stycznia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
thursday.next Re: grudniowe in vitro 02.01.10, 22:33 niuniu przykro mi, że nie wyszło - jeszcze jedna szansa a potem jeśli nie, to rzeczywiście może warto spróbować na cyklu naturalnym takim z clo tylko na przykład. To znaczy mi się wydaję że ja tak zrobię - jeśli z moich zarodków nie uda się, to spróbuję jeszcze raz ale bez normalnej stymulacji a jak się nie uda, to ja się raczej poddam, mamy już po jednym dziecku i to i tak okropnie wiele . Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: grudniowe in vitro 03.01.10, 12:44 Kudlata, ogromne gratulacje . Thursday, jeszcze nie rozmawaiałam z lekarzem na ten temat. Przy pierwszym protokole byłam stymulowana gonalem. Stymulacja wyszła świetnie, bo pobrano mi coś około 20 pęcherzyków. Wcześniej miałam dwie inseminacje. Wtedy brałam Clo, ale raczej nie działa, bo zawsze był jeden pęcherzyk. Nie pamiętam dawek, ale chyba clo to za mało... Myślę, że dobrze by było wychodować 4-5 pęcherzyków. Wtedy może ze trzy by się zapłodniły. I mogliby mi podać trzy... Ale to jeszcze przede mną. Póki co w lutym chcę jechać po moje ostatnie trzy "śniegusie". Masz dużo racji: mamy juz po jednym dziecku. I to naprawdę bardzo duży sukces! Ale ból i tak jest silny po każdym nieudanym podejściu... Kiedy Ty podejdziesz tym razem? Odpowiedz Link Zgłoś
thursday.next Re: grudniowe in vitro 03.01.10, 19:04 rozumiem, że jest Ci przykro i wierzę że uda Ci się w lutym i nie bedziesz musiała przechodzić przez cokolwiek znowu poza uświnionymi pieluszkami i niedospanymi nocami ja też brałam Gonal i również pobrano mi ok.20 komórek a zapłodniło się 12, 10 na mnie czeka. Najwcześniej spróbuję w wakację, ale nie obiecuję, mój bobas ma zaledwie 7,5 miesiąca ale ciągle myślę o moich zarodkach. Liczyłam że na clo właśnie można wyhodować 4-5 komórek. W każdym razie zaciskam kciuki żeby w lutym się udało! Odpowiedz Link Zgłoś
kudlata1 Re: grudniowe in vitro 03.01.10, 21:25 Dziewczyny, będę trzymać za Was kciuki! pierwsze już w styczniu... żebym miała jakąś pewną receptę na powodzenie, to bym się z Wami podzieliła... Tak naprawdę nie sądziłam że się uda i jeszcze nie cieszę się tak na 100%, choć wiadomo, że jest z czego. Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś