domova
19.02.10, 13:54
Właściwie jedyne, co chciałam, to się wyżalić w miejscu, gdzie wiele
osób przeżywa pewnie to co ja. Wiem, że w niczym mi to nie pomoże i
może nie powinnam tego robić. Wiele z Was ma za sobą dłuższą
historię leczenia niż ja. Za nami pierwsze badania i okazało się, że
przyczyna leży po stronie męża, choć moje badania hormonalne też nie
są idealne, ale trudno żeby takie były, skoro mam prawie trzydzieści
sześć lat. Ostatnio okazało się, że mam niedobre wyniki badań krwi i
dostałam skierowanie do hematologa. Nie myślę o tym, co będzie
dalej, bo po prostu nie mam już sił. Na początku modliliśmy się o to
dziecko, teraz nie chodzę już nawet do kościoła. Pan Bóg zadbał o
to, żebym miała w otoczeniu kilka kobiet oczekujących dzieci i
doświadczała bólu często i bez znieczulenia.