no i sie wydalo

! mam podwyzszona prolaktyne, zwykla jest 28.65 a z mtc
302!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
bromergon.
ale to tylko poczatek moich zmartwien

((
moj gin kazal brac 1 tabletke na noc, docelowo 2 tabletki dziennie.
powiedzial, ze prolaktyna nie jest przyczyna moich poronien, ze ona raczej
utrudnia zajscie w ciaze nic donoszenie.
a inny gin, ktory zajmuje sie leczeniem nieplodnosci i jest moim kolega kazal
zaczac od 1/4 tabletki na noc, albo maksymalnie 1/2, potem jak bede tolerowac
to zwiekszyc do jednej. ten kolega uwaza tez, ze wlasnie poznalam przyczyne
swoich niepowodzen!bo jego zdaniem prolaktyna moze prowadzic do poronien

((((
kurde zwariowalam, napiszcie jak Wy sobie radzilyscie z tym problemem

dzieki