Gość: cetka
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
16.03.04, 18:56
widze czesto, ze pary wchodza razem na wizyty. ja jakos nie czuje takiej
potrzeby, nawet jesli maz jest ze mna na wizycie, to czeka w poczekalni. ale
widze, ze naprawde wiekszosc dziewczyn wchodzi z mezami. pewnie znajda sie i
tu takie, dlatego mam do was pytanie o celosci wchodzenia wspolnego. bo
podczas monitoringu jest krotkie usg i po jego ocenie dalsze leki itd. rzadko
jest tak, ze musze podjac jakas decyzje, raczej przemyslec, ze np. w
nastepnym cyklu podejsc do iui, ale od razu nie musze decydowac.
a jesli juz ci mezowie z wami sa, to czekaja przy biurku, czy ida na usg z
wami? bo mnie by troche krepowalo lezenie na fotelu ginekologicznym, a maz w
moich nogach... (tak jest ustawione usg-na wprost drzwi).
ale moze cos trace, ze tylko wchodze sama?