pigulka1 03.09.10, 10:43 Rozpoczynam wątek dla wrześniowych starających się. Niech ten dziewiąty miesiąc przyniesie jakieś dobre wiadomości Ja w weekend mam punkcję, w połowie tygodnia jak dobrze pójdzie to transfer. To moja pierwsza próba Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agaro28 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 10:55 wiec ja zaciskam za sukces! Ja w poniedzialek mam wizyte na ktorej ma zapasc decyzja ktory protokoł i kiedy zabieg. strasznie sie denerwuje. to bedzie tez moja pierwsza proba. A gdzie bedziesz miala zabieg? jezeli mozna wiedziec pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asiek334 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 10:56 Mnie skolei czeka wizyta u lekarza na 8 września i dopiero wtedy zapadnie decyzja co dalej bedziemy robić. Jeśli się załapie na iui to końcem września. Jestem juz po pierwsze nieudanej iui. Powodzenia i wytrwałosci życzę, bo mnie czasem jej brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
rewolka404 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 11:27 witam i ja dzis zaczelam stymulacje Juz 4 menopury sa z moim brzuchu, odzwyczailam sie od robienia zastrzykow i poszlo mi jakos niezdarnie, ale moze zadziala przez 5 dni Viagra, w sr antagonista i w czw zobaczymy, co uroslo. Wczoraj mialam punkcje odbraczajaca, bo mam jakiegos stwora na jajniku i obok, ale ze mam dobre hormony w tym cyklu to dzialamy mimo tej przeciwnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 15:04 No to jest już nas kilka!!! Po dzisiejszej wizycie - pobranie pęcherzyków w poniedziałek. Więc w weekend leniuchuję i nastawiam się pozytywnie Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 20:44 To ja się piszę na wrzesień Mam IUI w okolicach 20 września, więc to musi być NASZ miesiąc!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: wrześniowe starania 03.09.10, 20:55 Hej, Dołączam i ja. Dziś miałam pick-up, jutro dowiem się jak mają się moje zarodeczki. W przyszłym tygodniu et, tak więc jestesmy pigulka na podobnym etapie. To będzie mój 5 transfer. Mam nadzieję, że ten wątek będzie dla nas wszystkich szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 21:08 To i ja sie dopisuje! I tez mam nadzieje, ze wrzesien przyniesie nam szczescie. W tym miesiacu bede miala pierwsze ivf. Jakos za tydzien zaczynam stymulacje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 21:40 no to dopisze sie i ja! przypuszczalnie 7 wrzesnia dostane @ po antykach i zaczynam stymulacje do kriotransferu! w zamrazarce mamy 3 pingwinki i wszystkie 3 wyciagamy. 20 wrzesnia mam wizyte na podgladanie i jak wsjo ok to mniemam ze 23 wrzesnia juzbedzie krio! trzymajcie za mnie kcuki!ja za was tez juz zaciskam! Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: wrześniowe starania 03.09.10, 21:52 gocha - trzymamy trzymamy za udane crio Widzę, że masz już jedno dzieciątko. Fajnie Ci Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 22:01 no nie pwoiem fajnie mi!!!ewunia to wspaniala iskierka!!!moj maly wielki provitowy cud!!! ale bardzo pragne drugiego takiego cudu!!!z reszta ewunia tez jest bardzo za dziecmi i niemowlakami wiec mysle ze cieszylaby sie z rodzenstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: wrześniowe starania 04.09.10, 17:32 ja w październiku najwcześniej, ale trzymam za Was kciuki! a dopiszcie może, kiedy kto testuje? Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 04.09.10, 19:24 Transfer miałam 1 września. Dziś 4dpt progesteron 27,6. Dr mówi że to dobry wynik ale trzeba cierpliwie czekać (tylko czy taki wynik może świadczyć o zagnieżdżeniu sie zarodków). Biorę luteinę 3x4 i od dziś dodatkowo duphaston 3x1. Pierwsze dni po transferze brzuch bolał mnie jak na @. Teraz tak pobolewa od czasu do czasu. Szukam u siebie jakichkolwiek objawów i jedyne co to odczuwam to lekkie zawroty głowy - ralanium nie biorę od wczoraj. Ale z nerwów też tak mam więc sama nie wiem co myśleć. Cała procedura jest niczym w porówaniu do czekania. Życze wszystkim powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: wrześniowe starania 04.09.10, 23:56 Zdaje się, że leczysz się w Invikcie. Prg rzeczywiście bardzo ładny. Jakiej klasy zarodki miałaś podane? Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 05.09.10, 09:29 W gdańskiej Invicta leczyłam się 3 czy 4 lata i więcej tam nie wrócę, nie podoba mi się podejście do pacjentek a raczej klientek. Teraz leczę się w Gamecie w Gdyni. Podano mi dwa zarodki: P8A i 8A. Jeden został do hodowli ale jeszcze nie mam informacji czy bedzie mozna go zamrozić. Przeszperałam chyba całą sieć, żeby dowiedzieć się czegoś na temat progesteronu i co post to opinia. Ale ufam dorkotowi i skoro mówi, że to dobry wynik to tak musi być. Tego się trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 05.09.10, 14:02 hej dziewczyny!!! ja narazie cierpliwie czekam na @ mysle ze juz kolo 23 wrzesnia bede po krio jesli tylko endo bedzie ladne a ja nie wyhoduje zas torbieli!zatem licze ze jednak pazdziernik to bedzie miesiac mojego testowania!a moze sobie zrobie tescik ostatniego wrzesnia??!!zobaczymy testow mam chyba 19 sztuk-byla promocja w jednej aptece ze mozna bylo kupic testy za 1 grosz!waznosc maja do listopada wiec moze beda jescze ok a ja bede mogla sobie testowac ile wlezie gorzej jesli zaden nie bedzie pozytywny bo takie porazki bardzo bola!!!! k_anilorak ja jak zaszlam w ciaze z ewunia to jedynym objawem byly zawroty glowy ale to bylo dopiero klo 7-9 dnia po transferze.ale moze u cibie jest wczesniej!a progesteron faktycznie ladny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 05.09.10, 15:13 gocha500 napisała: > k_anilorak ja jak zaszlam w ciaze z ewunia to jedynym objawem byly zawroty glow > y ale to bylo > dopiero klo 7-9 dnia po transferze.ale moze u cibie jest wczesniej!a progestero > n faktycznie ladny!!! Oby to było to > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
2_zdunkaonly Re: wrześniowe starania 06.09.10, 08:48 to ja się też dopisuję , około połowy wrzesnia mam pierwszą inseminację, test koniec wrzesnia jakoś...oczywiście jak wszystko dobrze pójdzie pozdrawiam i tzrymam kciuki za Was Odpowiedz Link Zgłoś
bafomecik Re: wrześniowe starania 06.09.10, 16:12 To i ja sie wpisze....Wlasnie sie stymuluje. Mysle ze punkcja bedzie w polowie wrzesnia. To moje drugie IVF. Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrześniowe starania 06.09.10, 17:05 Ja tez sie dopisze, bo wyglada na to, ze zalapie sie z kriotransferem na koniec wrzesnia, a potem testowanie w pazdzierniku. Na razie czekam na okres do konca tygodnia, a nuz sie nie pojawi Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 10:23 To i ja się dopisuję Pod koniec września podchodzę do criotranferu. Już zaczęłam brać leki bo 03.09 dostałam @ więc rozpoczęła się moja walka Trzymam za nas wszystkie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 08:55 Witam, i ja nieśmiało sie wpiszę. Wczoraj miałam zastrzyk z diphereliny, od 21.09 stymulacja Gonalem-F 150j.m. Punkcja i transfer będa co prawda na początku października,ale jak dla mnie starania już sie zaczeły. Zabieg będe miała w Białymstoku. Trzymam kciuki za wszystkie starające się. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 09:10 Hej! Jestem po punkcji, (wczoraj). Teraz czekam na transfer, prawdopodobnie w czwartek. Więc dwa dni oczekiwania na wynik wczorajszych działań amelie - jesteś już po transferze? Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 10:25 pigulka1 a ile ci pobrali ? Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 12:23 Pobrano mi 8 komórek, ciekawa jestem jak tam idzie hodowla... Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 10:26 hej i ja melduje się na wezwanie. Jestem 6 dzień na stumulacji, punkcja prawdopodobnie na poczatku tygodnia. To moja 4 próba więc teoretycznie powinnam być doświadczona, ale jednak za każdym razem jest inaczej. Już czuje prace jajników - nie wiem kurka czy to dobrze - bo jest reakcja, czy źle, że za szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 10:38 dziejba kurka jak ja dawno co nigdzie tu nie widzialam1a na gg nie odpisywalas wiec przestalam pisac mialas jakies dodatkowe badania jesli chodzi o te nieudane ivf wczesniej??? a ja nadal czekam na @,jak na ironie teraz czeka sie na nia jak na zbawienie i chce sie zeby jak najszybciej przyszla!!! a otem jeszcze dlugie 2 tyg do 20 wrzesnia no aleoby teraz obylo sie bez sensacji w stylu torbiele czy inne przeciwienstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 11:55 Gocha badań i przygotowań było sporo, a odpowiedź jedna: pech, choć pare razy uslyszałam bardzo złe opinie o Provicie szczególnie o ich labie. Czy prawdziwe - nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 13:43 dziejba ja wiem ze provita zeszla deczko na psy z powodu pewnych lekarzy no ale w kazdej klinice zdarzaja sie ci super i ci koszmarni.jesli chodzi o lab hmmm nie nazwalabym go koszmarnym ja mialam tylko 7 dobrych komorek(sposrod 15 jakie pobrano) jedna wogole sie nie zaplodnila jedna przestala sie rozwijac a reszta byla swietna!!!nie sadze aby to byl zly wynik! teraz okaze sie jak bedzie wygladac sprawa rozmrozenia moich zarodkow wtedy wyrobie sobie pelne zdanie o provitowym lab. ma 2 klasy A i jeden klasy B zobaczymy jak to sie spisalaich jakas nowa metoda mrozenia tzw vitryfikacja.ponoc pozwala ona na lepsze zamrazanie zarodkow a tym samym wiekszy procent przezywalnosci po rozmrozeniu. a mialas robione badania czy twoj organizm nie odrzuca zarodka jako cialo obce???wtedy sie ponoc wykonuje szczdepienia limfocytami meza, a histeroskopie tez mialas??? kurka jak narazie to spodziewalam sie miesiaczki dzis a jak narazie nie przychodzi!!!!ciekawe kiedy sie zacznie w sumie jak jutro to i tak nie zmieni mojego terminu wizyty ale jakos wolalabym zeby to bylo juz dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 14:59 mówisz o badaniach immunlogocznych - miałam wszyskie ok, zresztą mój organizm nie odrzuca zarodków (pamiętasz, jedna ciaża do 9 tyg. , druga biochemiczna - zawsze obstawiane wady mutacyjne zarodków), histreo nie było potrzebne. Nigdzie nie napisałam, że Provita ma koszmarny lab - tylko, że słyszałam niepochlebne o nim opinie, których nie potrafię ocenić. Ja natomiast mimo porażki bardzo ciepło wspominam dr. Grettkę. Gocha myślę, że nie powinnaś rozpatrywać skutecznosci kliniki tylko poprzez pryzmat swojego przypadku. Trzeba patrzeć szerzej. Ja w ostatnim u nich podejściu miałam 8 dobrych komórek - zapłodniła się jedna - o czym to Twoim zdaniem świadczy? A swoja drogą jak rozumiem na 15 pobranych komórek w sumie, zapłodniło się 5 - nie wiem czy to tak rewelacyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 15:30 Dziewczyny, wszystkim Wam kibicuję, życzę szczęścia , żeby ten miesiąc był owocny dla Was wszystkich. Trzymajcie się dzielnie i nie poddawajcie. Wysyłam Wam moc fluidków, bo drugiego września zobaczyłam II kreski. Mam za sobą 10 iui i 2 ivf, także droga może być czasem długa, ale nie traćcie wiary, że i Wam się uda! Tak będzie na pewno. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 15:38 kaczucha31 wielkie gratulacje mam nadzieję że ja na początku października też zobaczę te II kreski Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: do kaczucha31 07.09.10, 15:42 No brawo, brawo, wielkie gratulacje! Mam nadzieję, że pociągniesz jeszcze kogoś za sobą! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: do kaczucha31 07.09.10, 15:52 Mam taki właśnie zamiar! Dziewczyny, ostatnie, letnie miesiące nie były zbyt bogate w forumowe sukcesy, a ktoś przecież musi wyrobić statystykę, więc bądźcie dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi do pigulki 07.09.10, 19:42 Tak, dziś 1 dpt. Dwa trzydniowe maluszki 8A są juz ze mną Przy poprzednich 4 transferach miałam podawane 5dniowe blastocysty, więc zobaczymy jak będzie teraz. Widzę, że u Ciebie również transfer odbędzie się w 3 dobie. Trzymam kciuki za Ciebie i za wszystkie dziewczyny na tym wątku. Tak bardzo chciałabym, żeby wszystkim się udalo... Szkoda, że statystyka jest nieubłagalna i któreś z nas będą szaleć ze szczęścia, a drugie smucić kaczucha - serdecznie gratuluję ciąży. Dbaj o siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: dziejba... 07.09.10, 20:27 troche niedokladnie przeczytalas to co napisalam bo pobrano mi 15 komorek ale tylko 7 bylo dobrych w sensie dojrzalycj reszta do kitu nawet do podhodowania sie nie nadawala!!! zatem z tych 7 i tak procent zaplodnonych rozwijajacych sie byl swietny! tobie z 8 zaplodnila sie tylko jedna ale nie sadze ze to wina akurat kliniki i labu bo sa rzeczy na ktore sie nie ma wplywu i zadne nawet najwspanialsze lab nie pomoze!ja mysle ze na spokojnie moglas zostac w provicie bylas u swietnego lekarza,a tak jak pisalam opinie sa rozne rozniste nie ma kliniki niekazitelnej pod wzgledem opinii!ale mysle ze provita stracila troche na kompetencji niekorych lekarzy bo jak si emialo nieszczescie trafic na jakiegos nie teges to wtedy raczej sie dobrej opinii nei bedzie mialo a przy walce z niepolodnoscia to raczej czesto jedna wizyta moze zniechecic!!! yyy ktos tu napisal ze ostatnio bylo duzo skukceow ja zauwazylam akurat inna tendencje raczej na niepowodzenia wiec czaas zaczac dobra passe!!!! ja mam nadziejej ze chociaz wiekszosc z nas zobaczy w pazdierniku badz w koncu wrzesnia 2 krechy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: dziejba... 08.09.10, 10:36 Gocha ta dyskusja i tak jest bezcelowa, każda ma swoją klinikę, swoje doświadczenia i przekonania. Zresztą dla mnie ważne jest to co jest tu i teraz. A teraz bardzo się cieszę z sukcesu Kaczuchy - gratuluję i mocno wierzę, że wszystkie pójdziemy za Tobą. Ciekawe kto nastepny będzie testosawć? Chyba najbliżej jest Ameli. Ja dziś idę na kontrolę, dowiem się jak sprawdzam się jako kura-nioska. Chyba nie jest najgorzej bo czuję te jajniki dość wyraźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: dziejba... 08.09.10, 11:08 Dziejba, daj znać, jak ma się hodowna. A za Ameli oczywiście kciuki już zaciskam Dziewczyny, nie wie, czy to miało jakiś wpływ, ale po ostatnim transferze nie używałam zapachowych kosmetyków (podobno nie wskazane jest używanie jakichkolwiek dzień przed punkcją i w dniu punkcji, jak i tuż przed transferem) Ja za późno się o tym dowiedziała, ale po transferze odstawiłam chemię jak się dało. Wszelkie domestosy i inne środki czystości mąż obsługiwał. Poza tym jadłam suszone morele, różne orzechy, sporo nabiału, szpinak i strączkowe warzywa, jajka i łykałam kwasy omega 3 z lnu. Oczywiście jadłam też inne rzeczy, tyle że starałam się codziennie po trochu z tego co wypisałam dodać do diety. Odstawiłam tez kawę i herbatę. No i bardzo się oszczędzałam, szczególnie do potencjalnej implantacji. Bardziej niż potrzeba może, bo miałam tego lenistwa dość, ale wreszcie to tylko kilka, góra 10, dni . Być może to wszystko nie miało znaczenia, a może trochę pomogło, kto wie. Może coś Wam się przyda z tego, co napisała I jeszcze raz POWODZENIA. I bądźcie dobrej myśli, wrzesień ma szansę zrównoważyć letnią bryndzę ciążową. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 08:26 Kaczucha!Gratuluję widoku upragnionych II kresek, teraz życzę dużo zdrówka przez całą ciążę. Trzymaj za nas kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 14:06 U mnie trochę przyspieszenia, dziś miałam transfer. Teraz leżakuję, trochę czytam, trochę staram się nie myśleć. Już teraz nie ma wpływu na to co się wydarzyło - jak ma być dobrze, to będzie. Doktor kazał dziś odpocząć a od jutra normalnie żyć Odpowiedz Link Zgłoś
asiek334 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 16:54 Witam Was dziewczyny. Byłam dzis u swojego laekarza i nie miał dla mnie dobrych wieści, myślałam ze w tym cyklu spróbujemy naturalnie, bez pomocy. Sam cykl mam bardzo ładny,tempa rewelacyjna ale co z tego?? Owulację miałam z lewgo jajnika ( brak lewego jajowodu ) no i lipa ( Zastanawiam sie, czy w obecnej sytuacji można liczyc na cud, czy są przypadki wychwycenia jajeczka przez zdrowy jajnik. Tzn oba są zdrowe tylko ze lewy nie ma odprowadnika. Kolejne podejscie do iui koncem wwrzesnia, pod warunkiem ze ze cos nie wyskoczy Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 17:20 Pigułka - właśnie tak, teraz możesz tylko odpoczywać i zrobić wszystko, żeby choć trochę się zrelaksować. Tak jak pisała Kaczucha spokój, odpoczynek może pomóc. Co do diety to wpełni się zgadzam, że pomaga. Sama od dłuższego czasu jestem na diecie ustawionej przez dietetyka. Ja dodatkowo musiałam schudnąć bo nadwagę miałam sporą, ale i składniki diety miały pomóc w pracy hormonów. Wyniki faktycznie poprawiły się. U mnie też przyspieszenie. Punkcja w sobotę a wyniki niestety nie imponujący mam 8 rokujących pęcherzyków. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 18:08 Pigułka, gratuluję transferu, oby był owocny. Najgorszą cześć procedury masz już za sobą, teraz tylko czekamy. Ja myślę, że jeszcze do implantacji mamy niemały wpływ na to, co się dzieje. Nasze zarodki jednak trochę się różnią od poczętych w organizmie i należy się im więcej delikatności. Choćby to, że te w naturalnych staraniach kilka dni wędrują sobie jajowodem, a nasze trafiają z odżywek od razu do macicy. Może to też ma wpływ. Także oszczędzaj się nie tylko dziś. Nie noś zakupów cięższych niż 5kg, nie podrywaj się, nie podnoś ciężkich rzeczy, nie odkurzaj... kilka dni wytrzymasz na pewno. Są dziewczyny, które uważają, że to przesada, ale ja już dziesiątki razy czytałam o takim cackaniu się ze sobą po transferze i to w postach forumowiczek, którym się udało. Może warto, tym bardziej, że każda próba kosztuje nas masę zdrowia, czasu i pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: wrześniowe starania 08.09.10, 18:31 kaczucha, odstawiłaś chemię zapachową - czyli co np., antyperspirant, perfumy, krem do twarzy, balsam? od kiedy mniej więcej? a lekarz Ci podpowiedział, czy sama doszłaś, że to może pomóc? ja wiem, że jak człowiek już długo próbuje to ostatecznie wszystkiego spróbuje co teoretycznie może pomóc, ale i tak jestem ciekawa, co konkretnie przemawiało za tą chemią. i możecie też napisać coś więcej o tej diecie - jakie są założenia, jakich produktów powinno być więcej a jakich mniej? ja od jakiegoś czasu ograniczyłam bardzo cukry proste, węglowodany i tłuszcze, bo chciałam schudnąć, głównie dlatego, że byłam za gruba, ale poza tym czytałam, że przy BMI w średnich i niskich rejestrach łatwiej zajść w ciążę. nie wiem, czy to prawda, bo widzę wokół dużo dziewczyn w ciąży z dużą nadwagą, ale i tak musiałam schudnąć więc nic nie traciłam. z tą dietą Waszą się teraz zastanawiam, jakie są założenia? mogłabym spróbować. wasi mężowie też stosowali? może to o diecie w osobnym wątku, żeby tu nie zginęło? pigułka, kciuki trzymam! Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun dołączam się i ja 08.09.10, 18:35 śledzę to forum od jakiegoś czasu, bo sama też jestem już po jednej - sierpniowej - próbie. Niestety, komórka była niedojrzała, a że była tylko jedna (cykl naturalny), to nawet transferu nie było Może to i lepiej, że od razu na tym etapie się nie udało, chyba gdyby na każdym dalszym, to byłoby mi ciężej... Tak naprawdę to nie powinnam dopisywać się do tego wątku, bo u nas we wrześniu nic z tego nie będzie - po sierpniowej, delikatnej wprawdzie, ale zawsze stymulacji ostała mi się torbiel i muszę teraz z nią zawalczyć. Dostałam na to Orgametril Bardzo żałuję, że ten m-c nie będzie mój, tym bardziej, że strasznie szkoda mi czasu Trzymam kciuki za wszystkie "wrześniówki" Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: dołączam się i ja 08.09.10, 20:38 Eva-braun, przykro mi, że teraz się nie powiodło, ale uda się może już przy kolejnej próbie, więc nie poddawaj się ,tylko próbuj dalej. Życzę Wszystkiego dobrego. Lady-groszek, o wspomaganiu dietą i ograniczeniu chemii wyczytałam na naszym bocianie. Wkleję link, więc będziesz mogła sobie poczytać o detalach. Wiele dziewczyn stosujących te zasady odniosło sukcesy, choć nie da się udowodnić, że właśnie tylko dzięki temu. Podobno wiele klinik np. w Anglii informuje pacjentki przed punkcją, żeby zrezygnował z wszelkich kosmetyków na dzień przed punkcją i transferem, bo pobierane komórki są ogromnie delikatne i wszelka chemia wnikająca do ciała przez skórę może je osłabić. Szkoda, że u nas o tym nie mówią. Podobno najbardziej szkodliwe jest to co w sprayu czyli perfumy, lakiery do włosów, dezodoranty. Ja o tych rewelacjach dowiedziałam się dopiero po transferze, ale na szczęście z reguły oszczędnie używam kosmetyków. Po transferze korzystałam tylko z antyperspirantu w kulce, starałam się aplikować możliwie najmniejszą ilość, no i z kremów do twarzy. Kupiłam bezzapachowe mydło, a od pasa w dół myłam się tylko wodą ( pod prysznicem, kąpiele, szczególnie b.ciepłe czy gorące są niebezpieczne). No i tyle Nie wymagało to wielkiego zachodu. A drobne zmiany w diecie, mogą wspomóc zagnieżdżenie. Odstawienie kawy i herbaty jak i ograniczenie aktywności sprawia, że nie ma skoków ciśnienia i macica jest stale i lepiej ukrwiona ( tak wyczytałam). Oto link do bocianowej strony: www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=6&t=37796 Pomyślałam tak samo, jak TY - można spróbować, nie ma nic do stracenia Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: kaczucha31 08.09.10, 21:28 dzieki za poruszenie tego tematu, wlasnie sie sama zastanawialam co powinnam jesc by sobie pomoc, a tu prosze jest temat Bardzo to wszystko ciekawe, i juz zaczynam drazyc temat, za okolo poltora tygodnia zaczynam stymulacje, wiec sie przyda powodzenia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
veroniqq Re: kaczucha31 08.09.10, 22:27 Myślę, że znalazałam się na odpowiednim watku Ja też zaczynam we wrzesniu, za mną już nawet próba , ale na początku i już wielkie rozczarowanie. Miałam miec punkcję 5.09 w cyklu naturalnym, ale nie doszło do punkcji ponieważ pęcherzyk pękł wczesniej i dr nie zdażył ( Ależ byłam rozczarowana, jechałam sama 1000 km i musiłam wracać jakby nigy nic. Kurcze później sobie zdałam sprawę, że to dopiero początek i muszę się uzbroic w cierpliwośc bo inaczej nie dam rady znieść tego psychicznie na dłuższą mete. Prawdopodobnie we wrześniu lub na przełomie będę próbować znowu. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: kaczucha31 09.09.10, 08:42 no a u mnie zaczela sie juz @ i zaczynam ze stymulacja endo trzymajcie kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: kaczucha31 09.09.10, 22:03 możemy podac sobie rękę, bo i ja "odpadałam w przedbiegach" - niedojrzała komórka. W sumie jednak to lepiej, że stało się to już na tym etapie, niżby miało później, np. gdyby nie doszło do podziałów, lub transfer byłby nieowocny - zawsze to i koszty, i rozczarowanie mniejsze, przynajmniej w moim przypadku. A może tak do tego podchodzę, bo to był pierwszy raz...? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: kaczucha31 09.09.10, 08:43 Agaro28 to jesteśmy na podobnym etapie, ja zaczynam stymulacje 21.09. Powodzenia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: dołączam się i ja 10.09.10, 13:11 kaczucham, wielkie dzięki za informacje i w ogóle zwrócenie tu uwagi na chemię i na dietę! może to wrzucisz w osobny wątek, bo za chwilę będzie tu 1000 postów i zginie taka dieta mi bardzo pasuje, bo właśnie w ogóle nie odbiega od moich ostatnich przyzwyczajeń tylko nad brakiem kawy się chyba zapłaczę i herbatę odstawię - słodzenie sukrem zastąpiłam słodzeniem aspartamem, to już i ten aspartam odstawię... swoją drogą, bardzo zdrowy to on nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
marturara Re: wrześniowe starania 09.09.10, 14:00 Witam! Wczoraj miałam inseminację ("mężem") na cyklu naturalnym - test pod koniec września. To będą baardzo długie dwa tygodnie... Pozdrawiam i życzę dwóch kresek! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg12 Re: wrześniowe starania 09.09.10, 18:08 Witam, już jakiś czas "podglądam" różne fora. Postanowiłam się dopisać do wrześniowych starań. Stymulacja rozpoczęta ,za tydzień może 5 dni -punkcja. Tylko ilość jajek powalająco mała. Już dzisiaj nie wierzę w powodzenie całej operacji A tak bardzo byśmy z mężem chcieli.... Trzymam kciuki za resztę i gratuluję tym którym się udało Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: tak sobie mysle... 09.09.10, 20:14 ciekawe ile razy widzimy sie przed gabinetem w klinice nie wiedzac o tym, ze to my wlasnie rozmawiamy ze soba na forum? a przeciez moglybysmy sobie porozmawiac na zywo... ja bym chetnie kawke wypila w milym towarzystwie pigulka1 jestes juz po transferze???? daj znac bo ciekawa jestem bardzo camilla11 - ja prawdopodobnie tez bede zaczynac 21-go, gdzie sie leczysz? bo ja w Novum na Bocianiej dziewczynki wszystkim wam zycze powodzenia, wrzesien musi byc nasz!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: tak sobie mysle... 09.09.10, 21:27 Ja przygotowuję się do INV w Sz-nie a na sam zabieg jadę do BS do dr Wołczyńskiego. Agaro28 to będzie Twoje pierwsze podejście? bo moje tak i juz powoli zaczynam sie denerwować. jsg12 głowa do góry nie możesz na tym etapie dawać za wygraną!!! Wszystkie trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: camila111 09.09.10, 22:18 hej, tak to bedzie moje pierwsze podejscie. jak do tej pory bylam "twarda" i pelna optymizmu ale teraz im blizej tym wiekszy strach mnie dopada dlatego tak usilnie "chlone" wszystkie wiadomosci na ten temat i mam potrzebe rozmawiania o tym Nie chcialabym cos przegapic i miec do siebie pretensje, ze moze "zawinilam", wiesz jak jest... kawal drogi masz do tego BS !! Na ile dni musisz tam zostac? Ja wybralam W-we bo mieszkam daleko a w stolicy mam przyjaciolke u ktorej moge sie zatrzymac sciskam i melduj co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: camila111 10.09.10, 08:53 Niestety mam daleko, ale mój gin prowadzący polecił mi własnie BS. A w BS będe pewnie okolo 11 dni dokładnie nie wiem, zycie pokaże ile dni bedziemy musieli tam być. Nocleg juz zarezerwowany. Mamy zamiar z M połączyć przyjemne z pożytecznym i traktujemy ten wyjazd jako mały urlop. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: tak sobie mysle... 10.09.10, 20:27 camila111 dziękuję za słowa otuchy Staram się ze wszystkich sił myśleć pozytywnie, dużo wsparcia mam od męża, który jest wielkim optymistą. Ciągle mam nadzieję, ze się uda. Czy któraś z Was podchodzi we Wrocławiu? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: tak sobie mysle... 11.09.10, 11:35 Hej, K_anilorak, jak tam test? Robiłaś? Lady_groszek, myślę, że lepiej już posłodzić cukrem niż aspartanem, fajnie smakuje też kawa z miodem, ale tu chyba już nie ma wielkiej różnicy czy to cukier czy miód Tam w tej diecie jest napisane, żeby mleko pić, a że ja mleka nie przełknę to wcinałam mleko w proszku. Takie mi jakkoś wchodzi więc to opcja dla tych, którzy fanami mleka w płynie nie są. Znajdę chwilkę w weekend to zmontuje jakiś sensowny wątek o diecie. Pozdrawiam wszystkie hodujące jajeczka i czekające na test też. Trzymajcie się ciepło dziewczynki! Ja w piątek idę na pierwsze usg i już mam pietra, bo nic a nic nie czuję się w ciąży...wiem, że wcale nie muszę, ale jakoś mniej bym się denerwowała, gdyby towarzyszyły mi jakies objawy. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: tak sobie mysle... 13.09.10, 10:21 kaczucha, masz rację oczywiście, że lepszy miód/cukier niż aspartam. Kalorycznie to raczej wychodzi tak samo, w okolicach tranferu posłodzę czymś zdrowym i już. Kawę i tak tylko z mlekiem piję. dzięki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: tak sobie mysle... 13.09.10, 10:24 aha, a jak mleko w proszku lubisz, to może coś takiego sobie zrobisz dla odmiany: puszka.pl/przepis/1928-wafle_z_masa_kakaowa_z_mleka_w_proszku_i_masla.html. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: tak sobie mysle... 13.09.10, 10:40 hehe, oj nie kuś takimi rozpustnymi pysznościami Teraz trochę staram się na dietę uważać, w tym sensie, że nie objadam się już masłem orzechowym i mlekiem w proszku nadal kawy nie piję, bo mi przestała smakować, a do słodyczy mnie nie ciągnie, choć zawsze łąsuch byłam. W ogóle nie bardzo mam apetyt. Jedyne co mi niezmiennie smakuje to własnego wypieku chleb na zakwasie, białe pieczywo jakoś mi przestało leżeć. W związku z tym mam więcej roboty w domu A jak Ty się masz?? Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: tak sobie mysle... 13.09.10, 14:08 o widzisz, już zdążyłam o maśle zapomnieć zrób wafla z pół porcji i zjedz na spółę z mężem, będzię dość dietetycznie a ja się dobrze mam i w ogóle zupełnie jak zwykle, co ma swoją bezpośrednią przyczynę w tym, że jeszcze nawet wyciszania nie zaczęłam... jeszcze z miesiąc mnie czeka. ale dzięki!!! pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: tak sobie mysle... 09.09.10, 22:01 i ja w N., no ale wrzesien nie bedzie moj Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi prg w 3 dpt 09.09.10, 23:24 Hej dziewczyny, Za wszystkie trzymam kciuki. Przykra sytuacja, gdy nie dochodzi do punkcji Dziś oznaczylam poziom progesteronu i estradiolu: Prg 134.50 ng/ml E2 1691 pg/ml Progesteron przyjmuję w postaci utrogestanu w dawce 3x2, ale ten mój poziom wydaje mi się b. wysoki. Jeśli chodzi o e2, żadnych leków nie biorę. k_anilorak jak się czujesz, powtarzałaś prg i kiedy testujesz??? Pozdrawiam wszystkie wrzesniowe staraczki! Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: prg w 3 dpt 10.09.10, 09:03 amelie_pi Testuję jutro. Żadnych dodatkowych badań w międzyczasie nie robiłam. W 8dpt dostałam lekich, brązowych plamień (dosłownie kilka kropli na wkładce) ale spanikowałam jak cholera. Lekarz kazał podwoić dawkę duphastonu i powiedział, że poprzedni wynik progesteronu był dobry i żeby leżeć, nie panikować i czekać, że takie plamienia się zdażają. Pierwsze o co mnie dr spytał to czy brzuch boli - nie bolał i nie boli więc przyjmuje to jako dobrą monetę. Od tego czasu schizuję na maxa. Ciągle w majtki zaglądam Dodatkowo się przeziębiłam i męczy mnie katar a wczoraj to się czułam jakbym miała się rozłożyć. Dodatkowa schiza jaką sobie wymyśliłam to chyba 6dpt zmierzyłam tem która była bardzo niska i już wyczytałam w necie że przy takiej temp to nie ma mowy o ciąży. Więc teraz już nic nie czytam, nie sprawdzam i jedyne co to zaglądam na ten wątek i wyczekuję dobrych wieści. A co do objawów - nie mam żadnych. Nic! Zawroty głowy przeszły. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: prg w 3 dpt 10.09.10, 09:09 Hej, dwóch kreseczek życzę !! A to plamienie to mogło być implantacyjne, czasowo by się zgadzało, to że czujesz się jakby coś Cie łamało, albo wrażenie, że ma się gorączkę to też - przynajmniej u mnie - dobry znak. Daj koniecznie znać. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: prg w 3 dpt 10.09.10, 09:12 k_anilorak - życzę dwóch kresek!!!! amelie_pi - co u Ciebie, jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: prg w 3 dpt 10.09.10, 18:59 pigulka - dziękuję, czuję się dobrze, dziś 4 dpt. Zadnych objawów dotąd nie miałam. Żyję normalnie, staram się nie stresować... k_anilorak - wielkie kciuki za jutro! Czekamy na dobre wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: prg w 3 dpt 10.09.10, 09:40 Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień przyniesie dobrą nowinę. Z samego rana stawiam się w klinice na badanie. Trzymajcie kciuki ! Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 po transferze 10.09.10, 09:07 Już jestem po transferze, dziś 2 dzień. Jeszcze siedzę w domku do końca tygodnia, bo tak miałam zaplanowane zwolnienie. Czuję się dobrze, miło tak pobyć w domu, poleniuchować Lekarz kazał żyć normalnie, nie stresować się i oczywiście zrobić test po dwóch tygodniach. Chciałabym żeby teraz czas trochę przyspieszył Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: po transferze 10.09.10, 09:12 Równiez życze powodzenia i dwóch kresek Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: po transferze 10.09.10, 09:47 pigulka1 napisała: Chciałabym żeby teraz czas trochę przyspieszy > ł Niestety - dni się ciągną powoli jak cholera. I codziennie coraz większy niepokój, schizy, doszukiwanie się objawów których nie ma ... Ja zabijam czas czytaniem. Teściowa dostarczyła mi pełno książek i mam super średnią: jedną książka na dwa dni. Polecam Jefrey'a Archera. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: po transferze 10.09.10, 09:52 No, a po pozytywnym teście też nie lepiej Co najmniej jeszcze 2 miechy mega niepokojów. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: po transferze 10.09.10, 10:03 pigulka1 zazdroszcze Ci, ze juz jestes po ale wiem jakie to jest na pewno stresujace i tego ni zazroszcze Sama sie zastanawiam co to bedzie, czy nie "zeschizuje" po tym wszystkim trzymam kciuki i czekam na dobre wiesci niech czas przyspieszy... pa Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: olenka-13-13 10.09.10, 10:07 a kiedy teraz masz wizyte? moze akurat uda nam sie spotkac ja teraz czekam na @ i prawdopodobnie bede 20-go (wg moich kalkulacji, chyba, ze stres pomiesza mi szyki) i zaczne stymulacje. a u kogo sie leczysz? Ja u dr Szulca powodzonka! Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: olenka-13-13 10.09.10, 11:49 Ja się leczę u dr Kozioł bo jestem pacjętką programową. Teraz biorę już leki i tak myślę że ok 23 września będę miała criotransfer. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: olenka-13-13 10.09.10, 14:55 co to znaczy , ze jestes pacjentka programowa? jakis specjalny program do ktorego Cie zakwalifikowali, czy testowanie jakiegos nowego leku? z tego co wiem to dr Koziol to wspolwlascicielka kliniki? Ja na pewno tez bede w tym czasie w Novum na "podgladaniu" , wiec kto wie.. sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: olenka-13-13 10.09.10, 15:25 Jakiś czas temu były kwalifikacje do programu "bezpłatne in vitro" i się do niego zakwalifikowałam. Prowadzi mnie dr Kozioł ale sam transfer przeprowadza dr Lewandowski. Jak będę bliżej tego terminu to będę pisać Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: wrześniowe starania 11.09.10, 12:17 22 września mam 3 IUI! Proszę mocccccno o kciukasy!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 11.09.10, 12:40 oleia kciuki maszjak w banku!!!! ja myle ze tez tak kolo 22-23 wrzesnia podejde o krio jesli wsjo bedzie oki!!!!! karolina i jak wyniki???? czekamy na dobre wiesci!!! a ja ma taka silna @ teraz ze szok!!!juz nie pamietm kiedy taka mialam!!!!moze jak sie tak mi wsjo oczysci to na nastepne 9 miesiecy juz wredoty nie zobacze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 11.09.10, 18:12 hej, hej, ja już po punkcji, nie jest rewelacyjnie ale i nie tragicznie, Mam 4 komórki, przyznam, że liczyłam na więcej. We wtorek transfer o ile ładnie się zapłodnią. nie wiem czy mogę liczyć na mrozaki. Punkcja to jednak bułka z masłem, leciutko tylko pobolewa brzuch a poza tym spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 12.09.10, 17:19 Dziejba, trzymam kciuki za wtorkowy transfer! Ja zaczelam juz stymulacje. Przede mna jeszcze troche, ale wiem, ze szybko minie..... Pozdrawiam wszystkie dzialajace! Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 12.09.10, 19:52 Melduję 11dpt : beta 56,25mlU/ml ; PGR 19,1ng/ml. Zarodek/zarodki się zagnieździł/y !!! - to słowa Doktora. Biorę duphaston 3x2 i luteinę 3x4, kwas foliowy. A dziś 12dpt zaczęly się brązowe plamienia Rano było sporo, w ciągu dnia mniej, teraz niewiele. Jutro mam ostatni dzień urlopu więc poleżę, poodpoczywam a we wtorek do roboty. Progesteron spadł o prawie 10 jednostek w stosunku do 4dpt i bardzo mnie to martwi. Jestem przerażona i moja radośc została przyćmiona przez te cholerne plamienia. Jeśli jutro nie ustaną to dzwonię do dokrota. Na wizytę mam się umówic dopiero 20-21 i wtedy mam ponownie zrobić betę i PRG. Dodam, że to moje pierwsze ISCI, mam endometriozę, zrosty w macicy. Jestem po 2 histero i 1 laparo. 5 lat starań. Nie mam żadnego zamrożonego zarodka Trzymam kciuki za Was i porszę Was o to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 12.09.10, 20:39 k_anilorak, przede wszystkim gratuluję, że się udało! Na prawdę, i trzeba wierzyć, że dalej pójdzie dobrze. Dobrze, ze to tylko plamienia, a nie żywa krew. Leż jak najwięcej, jeśli będziesz mogła popros lekarza,może przepisze Ci Utrogestan, on się wchłania dużo lepiej niż luteina. Tylko nie wiem, jak w Polsce z dostępnością. mam nadzieję, że to plamienia przejściowe i że niebawem skończą się i nie wrócą. A Ty będziesz mogła się tylko cieszyć! Trzymaj się ciepło i dawaj znać, co u Was słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 12.09.10, 21:07 Dzięki Kaczucha za dobre słowo Jeśli plamienia pojawią się jutro to od razu dzwonię do Dr. Moje jedyne ruchy na jutro to pojechanie po receptę do kliniki i leżenie plackiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 07:26 Hej, daj znać, jak się dziś czujesz i co z plamieniami? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 08:56 k_anilorak - jak już się udało, to teraz nie może się nic popsuć wiem, że my nic nie możemy zrobić, tylko trzymać kciuki za Twoje zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 13.09.10, 10:38 kaczucha, pigułka Jak na razie na szczęscie czysto (jedynie ta luteina co wypływa jest jakaś taka szarawa). Co chwilę latam i sprawdzam. Musi byc dobrze ! Co do objawów to nie mam żadnych ! Może troszkę piersi zaczęły mnie boleć ale tylko przy dotyku. Podbrzusze pobolewa ale biore to jako dobry znak - skoro macica musi się rozciagnąć to może to jest właśnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 10:44 Oby dalej w tym kierunku! A Ty leż, zamiast latać co sekunda to łazienk Będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 09:44 grocha500 ja też będę miała crio tak mi się zdaje 23 września To razem mamy ten sam termin Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 12:34 olenka to bedziemy schoizowac razem a ja bede miec juz mega shize to juz zaznaczam ze bede zakrecona jak chinski termos hehehehe!!! karolinka ja na poczatku popozytywnym tescie tez mialam plamienia koloru cappucino ale przeszly!trzeba bylo sie tylko wiecej oszczedzac! trzymam kciuki zeby juz wsjo bylo oki na nastepne 9 miesiecy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 13:35 gocha500 a jakieś leki bieżesz przed tym crio? bo ja narazie biorę encorton i kiepsko go znoszę Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 16:42 no ja wlasnie nie dostalam encortonu i to mnie dziwi!!powinien byc wlaczony! ja dostalam estrofem na endo bo ja ma pcos i dluuuugie cykle i endo rosnie kiepsko nei mowiac juz o pecherzykah ktore albo wcale nie rosna albo sie torbiele robia! ale ja sie wspomagam jeszcze linomagiem w kapsulkach,wit e,witaminerem,no i biore metformax ale to w zwiazku z insulinoodpornoscia! Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 13.09.10, 17:02 Mam nadzieję, że i u mnie tak będzie z tymi plamieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 19:25 k_anilorak takie plamienia naprawdę zdarzają się często, szczególnie na początku ciąży. Wiele kobiet ma regularne plamienia w czasie gdy normalnie wystąpiła by miesiączka. Przyjmij więc wielkie gratulacje i dużo wypoczywaj. Będzie dobrze Ja mam jutro transfer - dorobiłam się dwóch zarodków. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 19:31 no to trzymam za ciebie kciuki!!!najlepiej jakby przyjely sie oba!o tak dla wynagrodzenia tych lat sdtaran! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 14.09.10, 00:23 dziejba - zaciskam z calych sil!!! niech sie przyjma !!! k_aniorak - na pewno bedzie dobrze! dlaczego mialoby nie? Wsyzstkim zycze szczescia!! Ja czekam na @zeby zaczac stymulacje, juz chcialabym to miec za soba... powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: wrześniowe starania 23.09.10, 09:20 Dopisuję się do wrześniowych starań. Wczoraj miałam moje 3 IUI. Miałam 3 pęcherzyki, jaden kolos miał 33mm, 2 po 18 mm. Dziś rano chyba dopiero pękły bo czuję spory ból, zastrzyk ovitrelle dostałam przedwczoraj. Mam nadzieję, że teraz się uda! Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 19.09.10, 17:44 Kochane, jestem 2 dzien po criotranferze i zaczynam świrować Całe 12 dni oczekiwania mnie wykończą. Mam do Was pytanie, czy po transferach zdarzały Wam się skurcze macicy? Czy to może oznaczac wydalanie zarodków? Dziś w nocy obudzily mnie takie skurcze dwukrotnie. Nie były jakoś bardzo bolesne, ale nie wiem czy to przypadkiem nie oznacza zmniejszenia szans na powodzenie. Czy któras z Was odczuwała skurcze a potem jednak okazywalo sie, że doszło do zagnieżdżenia? Chyba oszaleję!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 13.09.10, 19:46 dziejba2 - trzymam kciuki !!! Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 20:46 To i ja dołaczam się do wrześniowych starających. Na piątek mam umówione crio. Do tego czasu muszę podleczyć przeziębienie To moje 3 podejscie i oby tym razem z odmiennym zakończeniem Biorę encorton - jak za każdym razem do tej pory, dostanę antybiotyk tuż przed transferem i potem fraxyparynę. Dziewczyny śledzę Wasze zmagania i trzymam kciuki mocno zaciśnięte!!! Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: wrześniowe starania 13.09.10, 21:52 Kochana - gratuluję. Dbaj o siebie. Duphaston jest syntetyczny i nie wychodzi w badaniach, ale skoro są plamienia, to może warto zwiększyć jednak suplementację progesteronu? Powatrzałaś dziś betę i prg? Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: wrześniowe starania 14.09.10, 12:41 Bety i pgr nie powtarzałam - Dr kazał mi zrobić dopiero 20dpt czyli w moim przypadku 20/09. Plamienia ustały co mnie bardzo cieszy i mam nadzieję, że to dobry znak. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 20:52 dziejba - trzymam kciuki!!! Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 14.09.10, 11:14 serdecznie dziekuję wszystkim za ciepłe mysli i kciuki. Przydadzą mi sie bardzo.To będzie mój 5 transfer (4 procedura). O dziwo jakos dziwnie spokojna jestem, ani nie nakręcona w jedna stronę ani w drugą. Myślę, że prawdziwe nerwy zaczną się od jutra. Mam pprośbe powiedzcie jak zachowujecie się poo transferze, ja zawsze mocno sie oszczędzałam, w zasadzie tapczanik, książka, krótki spacer i nic więcej. A może warto bardziej normalnie funkcjonować. Co sądzicie o wyjściu do kina czy teatru w tym czasie (zawsze unikałam dużych skupiskch ludzi), czy waszym zdaniem posiedzenie przy grilu na działce to już za duże szaleństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 14.09.10, 12:26 Dziejba, to i ja się dołączam z kciukami! Ja bym radziła jednak się mocno oszczędzać, szczególnie te 5-6 dni po transferze, tak do potencjalnej implantacji, a potem już można sobie trochę pofolgować. W dużych skupiskach łatwiej o jakiegoś wirusa, a wiadomo teraz czas choróbsk się zaczyna. Oczywiście bez przesady, bo jak trzeba iść do pracy czy po zakupy , to siła wyższa. Jeśli jednak nie musisz, to ja radzę kilka dni maksymalnego zwolnienia obrotów, dużo fajnej lektury, oglądaj sobie komedie, śmiej się, bo dobry nastrój pomaga I życzę, żeby się udało Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: w sprawie diety :) 14.09.10, 20:11 chcialabym zapytac czym sobie zastapiacie kawe czy herbate? Czy mozna pic kawe bezkofeinowa? czy sa jakies herbatki, ktore mozna? A np. kawa inka lub kawa zbozowa? czy zostaje mi tylko kakao? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: w sprawie diety :) 14.09.10, 20:54 zbożową typu Inka można, a herbatki np. owocowe, ale żeby były naprawdę z owoców, a nie herbata liściasta z dodatkiem czy aromatem owocowym, można sobie popijać wodę z miodem i cytryna z sokami itp... Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: w sprawie diety :) 15.09.10, 00:29 dzieki kaczucha31 zaczynam powoli schizowac... chce sie dobrze przygotowac Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 14.09.10, 20:51 Hej, k_anilorak, odpisałam Ci na gazetę Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 15.09.10, 10:50 doszłam do wniosku, że macie absolutną rację jeśli chodzi o oszczędzanie się szczególnie przez pierwszy tydzień po transferze. Dzięki za utwierdzenie mnie w dotychczasowych przekonaniach bo gdzieś tam kusiło mnie żeby tym razem na żywioł pójść. Wczoraj podano mi dwa 8-komórkowe zarodki. Biotechnolog powiedziała, że są dobre. Obydwu nacięto otoczkę (AH) z czego bardzo się cieszę, bo zwiększa szansę. Niestey jestem tak zbudowana, że transfer boli mnie zawsze jak ch....lera. (bardzo wąska szyjka), ale taka już moja uroda. Jesli mogę dorzucić parę groszy w sprawie herbatek. Moja dietetyczka poleca picie naparu z nagietka, generalnie dobrze wplywa na organizm a dodatkowo eliminuje mikroskurcze m.,in. macicy (pija się go w czasie bolesnych miesiączek) co ułatwia implantację zarodka. Należy natomisat uniakć hibiskusa (trudne to bardzo bo w zasadzie wali się go do wszyskich owococwych herbat ze wzglęu na kolor jaki daje) bo on takie mikroskurcze może wywoływać. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: wrześniowe starania 15.09.10, 11:02 dziewczyny, mam ogromną prośbę: wrzućcie te wszystkie detetyczne uwagi okołopunkcyjne do osobnego wątku! to już jest cała skarbnica wiedzy co tu napisałyście, a dieta to dodatkowy uspokajacz psychiczny, ze się robi wszystko co się da - nie powinno to zginąć. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 15.09.10, 11:20 lady_groszek, załozyłam wątek. Proszę Was o uzupełnianie go przydatnymi informacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 15.09.10, 11:36 ale się zbiegło, ja też założyłam, czy to się da jakoś połączyć w jeden, żeby nie zaśmiecać formu? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 15.09.10, 11:40 To chyba moderator, czy opiekun forum mógłby to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 15.09.10, 11:47 Dziejba, napisałam do chantal10, może sprawdza pocztę gazetową Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 15.09.10, 14:42 kaczucha31 - gratuluję suwaczka, teraz wiadomo jak duży jest dzidziuś Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Do dziejba2 15.09.10, 19:21 dziejba, wysłałam Ci wiadomość na maila gazetowego. Zerknij, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 16.09.10, 17:57 Dziewczynki, Chwalę się betka - 27,4 MIU/ml Jutro powtarzam, żeby sprawdzić przyrost. W poprzedniej ciąży pierwszy przyrost był słaby i pomimo kolejnych już książkowych, ciąża niestety się nie utrzymała i nasz radość trwała tylko kilka tygodni. Czekam na Was i na same dobre wieści!!! I PRZESTRZEGAM przed robieniem testu sikanego. Mnie podkusiło 8 dpt i zrobiłam BOBO Test strumieniowy o czułości 10 MIU/ml i nie wyszedł. Nie musze pisać, jak wyglądał ten dzień. Następnego dnia beta juz się pokazała. Trzymam kciuki! pigulka - kiedy beta? Jutro czy pojutrze? Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 16.09.10, 18:05 Co do oszczędnego trybu życia po transferze... Dziewczyny, gdyby leżenie plackiem pomagało, to wszystkie byśmy leżały i byłybyśmy w ciąży. Ważne, żeby w pierwszych dniach po transferze nie podnosić ciężkich rzeczy i przede wszystkim nie stresować się, choć tego chyba nie da się uniknąć... Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 16.09.10, 18:58 kaczucha - dziękuję Poziom bety nie jest może zbyt imponujący, ale mnie zadowala Zarodki były 3dniowe, teraz modlę się tylko o dobry przyrost bety. Kiedy idziesz na usg serduszkowe? Trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 16.09.10, 19:18 hej, życzę, żeby rosła pięknie! i żeby wszystko układało się wzorcowo aż do rozwiązania. Jutro idę na usg, właśnie zaczął mi się siódmy tydzień, mam nadzieję, że coś będzie już widać, ale stracha to mam, nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Gratuluję!!! 17.09.10, 11:47 Ameli, serdecznie gratuluję, kurcze, dajesz mi nadzieję (wyczytałam, że podobnie jak ja podchodziłaś 5 raz do transferu i chyba podobne drogi za nami). Wydaje mi się, że jak na 9 dpt to beta jest naprawdę ładna. Ogromnie się cieszę. Jak się czujesz? Ja jakoś wyjątkow źle znoszę leki tym razem mimo, że są przecież takie same są. Ciągle we łbie mi się kręci , czasem słabo się robi, jakoś tak niefajnie się czuję Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 13:53 Dziejba - fizycznie czuję się dobrze, psychicznie kiepsko. Dziś zrobiłam weryfikacje bety, wynosi 42,5 MIU/ml. Przyrost mały kaczucha - gratuluję! ALe napisz kochana, czy widziałaś serduszko i który to był dzień po transferze dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 14:15 amelie, nie martw się, to bardzo wcześnie, wierzę, że beta się rozkręci. Już kiedyś czytałam taki wątek, że dziewczynie na samiutkim początku beta rosła wolniej niż te zwyczajowe 60% w 48 godzin, ale chwilę później ruszyła z kopyta. Dziękuję Ci Jestem w 29dpt, serduszka nie widziałam, ale sprzęt to oni tam mają taki sobie, bo w sumie spory był malutek, dziewczyny widzą serduszko i przy takich niespełna 3mm. Mam jednak nadzieję, że za 2 tygodnie wszystko już będzie Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 14:55 kaczucha - mój przyrost to 58.4 %. Odstęp 48 h pomiędzy badaniami. A pamiętasz, jakie miałaś poziomy bety w odpowiednich dniach po transferze? Trzymam kciuki za serduszko na kolejnym usg. Super, że pęcherzk ciążowy jest opdowiednio umiejscowiony Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 15:08 amelie, to dobry przyrost, prawie idealny, nie u każdego jet tak równiutko, to przecież tylko liczby a każdy organizm inny, ja uważam, ze wszystko jest ok! Trzymaj się dzielnie i spokojnie,zobaczysz, że wszystko będzie w porządku. Ja robiłam betę tylko raz w 18dpt, kiedy dwa testy wyszły mi pozytywnie. Nie miałabym nerwów na takie częste czekanie na wyniki. I tak, co ma być, to będzie. Ważne, żeby się nie stresować a próbować być dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 15:30 kaczucha - dziękuję, że tak pięknie mnie pocieszasz. Kochana jesteś! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 17.09.10, 12:56 Dziewczynki, i Wam się pochwalę! Pierwsze usg za mną, z trzech podanych zarodków zostało ze mną jedno maleństwo Ma 5mm. Strasznie jestem szczęśliwa, że zadomowiło się w dobrym miejscu i że się rozwija. Następną wizytę mam za 2 tyg., trzymajcie kciuki, żeby zdrowo rosło! A ja wysyłam Wam tony fluidków, i nie traćcie wiary, ze i Wam się uda! Uda się na pewno. Walczyłam prawie 5 lat, to drugie in vitro, nie można się poddawać. Powodzenia Wam wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 17.09.10, 15:33 kaczucha - jak czytam takie dobre wiadomości, to rośnie mi nadzieja amelie_pi - gratuluję, śliczna beta, niech kolejne dni też przynoszą takie dobre wiadomości Ja mam zrobić test po dwóch tygodniach - czyli 22.09, wtedy ewentualnie do lekarza i betę. Miałam ochotę trochę przyspieszyć, ale jak napisałaś, że u Ciebie nie wyszło z sikańca, to jednak poczekam jeszcze kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 17.09.10, 17:43 Masz racje, pigulka, czekaj cierpliwie. Trzymam kciki za srode A wam kachucha i amelie - jeszcze raz gratuluje! Przyjemnie sie czyta takie posty, az serce rosnie i przybywa wiary Tak na codzien to jestem strasznie zabiegana i nie mam czasu rozmyslac, ale chcialabym zeby juz bylo po transferze. Zaczelam wlasnie drugi tydzien stymulacji. Wyhodowalam 18 pecherzykow. Ciekawe co z tego bedzie.....Czy ktos jest na podobnym etapie? Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 17.09.10, 21:33 ameli, aniorak - wielkie gratulacje!!!!! kaczucha - super, na nastepnym na pewno juz bedzie wszystko widac pigulka - zaciskam za wysoka bete troche Wam zazdroszcze ze Wy juz po wszystkim... Ja prawdopodobnie zaczne stymulacje poniedzialek/wtorek (czekam na @) Sciskam kciuki za wszystkie !!! pa Odpowiedz Link Zgłoś
free-klaudia26 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 17.09.10, 21:48 To i ja się dopisuje do wrześniowych starań tzn. na razie czekam na @ ,która ma przyjść koło niedzieli/poniedziałku .Potem od 2-6 dc 2x1 clostilbegyt a w 8dc gonal ,potem koło 12 dc usg i miejmy nadzieje ,ze dojdzie do iui. I mam właśnie pytanie do Was czy jak miałyście zastrzyk z gonalu to tez w tak późnym dniu cyklu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 17.09.10, 22:36 Dziewczyny, dziękuję za wszystkie dobre życzenia, mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze do końca. Cały czas trzymam za was wszystkie kciuki! free-klaudia, ja za każdym razem zaczynałam stymulację od 1dc. To do ivf, bo do iui chyba od 3dc. Odpowiedz Link Zgłoś
free-klaudia26 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 18.09.10, 08:02 Ja podchodzę do iui tak jak wcześniej napisałam clo biorę tak jak zawsze prawie od razu na początku cyklu ale lekarz kazał mi jeszcze wziąć 1 zastrzyk gonalu ale w 8dc i nie wiem czy nie za późno czy może tak się go podaje ? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 18.09.10, 10:06 na pewno można, zaufaj lekarzowi, widać ma sprawdzoną taką metode stymulacji. Bywa że w trakcjie stymulacji jednym lekiem włączane są inne leki w późniejszym dniu cyklu. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: wrześniowe starania 18.09.10, 13:45 dziewczyny, dzięki za wątek o diecie w czasie starań!!! trzymam kciuki za wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
bafomecik Re: wrześniowe starania 19.09.10, 11:18 Hej dziewczyny! Po pierwsze gratuluje wszystkim ktorym sie udalo! Szczesciary trzymajcie sie i dbajcie o siebie i swoje cudenka! Ja mialam wczoraj transfer 2 embrionkow. Jeden siedmio i jeden piecio komorkowiec...Mam nadzieje ze niedlugo zaczna sie wgryzac i zostana ze mna Testuje na poczatku pazdziernika. Niestety nie bylo nic do mrozenia...znowu Ale jestem pelna nadziei ze tym razem sie uda.... Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 19.09.10, 17:47 Kochane, jestem 2 dzien po criotranferze i zaczynam świrować Całe 12 dni oczekiwania mnie wykończą. Mam do Was pytanie, czy po transferach zdarzały Wam się skurcze macicy? Czy to może oznaczac wydalanie zarodków? Dziś w nocy obudzily mnie takie skurcze dwukrotnie. Nie były jakoś bardzo bolesne, ale nie wiem czy to przypadkiem nie oznacza zmniejszenia szans na powodzenie. Czy któras z Was odczuwała skurcze a potem jednak okazywalo sie, że doszło do zagnieżdżenia? Chyba oszaleję!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 19.09.10, 18:06 myślę, że takie skurcze nie maja znaczenia jesli chodzi o zagnieżdżenie zarodka. To może jest raczej efekt transferu, w końcu to "poruszenie" wszystkiego w środku. Ale nie sadzę, żeby to miało coś wspólnego z wydalaniem zarodka. Przecież on jest tak maleńki, że w razie odrzucenia go nic bys nie poczuła tym badziej że przecież jeszcze nie był wrośnięty w endometrium. Jestem natomiast pewna, że w takich przypadkach możesz wziąć nospę, która działa rozkuroczowa u nie będziesz miała takich przypadłości. Ja też juz powoli siwieję. To 5 dpt, dziś na bieliźnie znalazłam ślad zaróżowionogo śluzu i nie wiem co o tym myśleć. Plamienia implantacyjne mogą być międzu 6 a 11 dniem. Czy możliwe że występują wcześniej? Po jednem z nieudanych transferów w 4 dpt miałam brązowy skrzep (maleńki). Podobo cos takiego może być efektem samego transferu - leciutkie zadrapanie szyjki (tym bardziej przy mojej specyficznej budowie) Wariuję kompletnie Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 19.09.10, 19:13 Dziejba, ja też zaobserwowałam odrobinę śluzu w 4 lub 5 dpt z kropeczką krwi, była to jednak taka odrobinka, ze nie chciało mi się wierzyć, że to implantacja. A jednak ... nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło nic takiego. Ewentualne podkrwawiania po zabiegu, pojawiały się wieczorem w dniu zabiegu. Kciuki ciągle trzymam mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: wrześniowe starania 19.09.10, 18:08 bbb-72 - jeśli odczuwasz silne skurcze, zażyj nospę. Trzymam kciuki za powodzenie! I nie stresuj się tak bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 19.09.10, 19:09 Ja miałam takie skurcze po transferze, brałam no-spę, żeby je złagodzić. Podobne skurcze miewałam też od czasu do czasu we wcześniejszych cyklach, niezależnie od starań. Te ostatnie jednak, szczególnie w okresie bliżej testowania okazały się być nieco inne, pojawiały się w innych niż zazwyczaj momentach i w ogóle troszkę inne były niż te okresowe Życzę by i u Ciebie zwiastowały ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 :-( 20.09.10, 09:38 jak w temacie - zrobiłam test, bo od wczoraj mam plamienie i dziś już chyba się rozkręca w kierunku @. Test oczywiście negatywny dziś 12dpt Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: :-( 20.09.10, 10:07 pigułka przytulam Cię mocno! ale może jest jeszcze szansa, co? byłaś u lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: :-( 20.09.10, 10:22 Dzięki kochana! Rozmawiałam z lekarzem, kazał mi jeszcze dziś i jutro brać leki, popatrzeć, czy się to plamienie rozwinie w taką normalną miesiączkę, ewentualnie powtórzyć test za dwa dni. No i powiedział - powalczmy jeszcze trochę. Ale ja chyba już się poddałam...... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: :-( 20.09.10, 10:30 pigułka to nie tak miało być!!!! miałyśmy być obie w ciąży zaraz! niezależnie co myślimy i jak się nastawiamy to się dzieję z nami i tak co chce, to jak tak czujesz, to się poddaj i odpuść i nie stresuj, ale może faktycznie jeszcze zaskoczy i to chwilowo takie bez sensu jest krwawienie? może bierz te leki i następny test się jednak uda... bardzo Cię przytulam, kochana! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: :-( 20.09.10, 11:26 Pigułka, a czy okres normalnie też zdarzał ci sie wcześniej, znaczy przed upływem 2 tygodni po owu? Rozumiem, że to na razie plamienia. Do póki nie rozkręci się @, nic nie jest pewne. Trzymaj się dzielnie,życzę, żeby plamienia minęły. A nawet jeśli nie miną, to nie poddawaj się. Odpocznij, ile będzie trzeba, i zbieraj siły. Nadal trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: :-( 20.09.10, 12:28 No chyba się rozkręcam w stronę @, niestety. Brzuch też mnie tak boli jak zawsze. Dzięki za słowa otuchy. Bałam się, że może się nie udać za pierwszym razem, ale nie myślałam, że to tak boli A okres zazwyczaj miałam tak ładnie, dwa tyg po owulce - dziś mijają dokładnie dwa tygodnie od punkcji... Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: :-( 20.09.10, 21:45 Pigulko, bardzo mi przykro... A robilas bete? moze byloby bardziej wiarygodnie...? moze jeszcze nie wszystko przesadzone? Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: :-( 21.09.10, 12:21 pigułka, kochana, jak się trzymasz? robiłaś betę? myślę o Tobie cały czas! Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: :-( 22.09.10, 20:30 Kochane, dzięki za słowa pociechy, ale u mnie @ rozkręciła się na dobre, więc nie ma sensu już żyć nadzieją musiałam trochę odpocząć od naszego forum, bo jak zaczęłam czytać ile niepowodzeń zdarzyło się w ostatnich dniach, to tylko łzy mi stawały w oczach powoli zbieram się "do kupy" i zbieram siły do dalszego działania. I trzymam kciuki za te z nas, którym może wrzesień przyniesie trochę więcej szczęścia. dziejba - bądź takim dobrym przełamaniem złej passy lady_groszek - teraz to ja będę ściskać kciuki za Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: :-( 23.09.10, 09:26 u mnie to jeszcze... a możliwe, że znów razem będziemy podchodzić! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: :-( 23.09.10, 10:13 Pigułka, bardzo mi przykro Trzymaj się dzielnie i zbiraj siły (te psychiczne i finansowe) do kolejnej próby. Ogromnie mi smutno, że znowu tak mało szczęśliwych wieści Dziewczyny i tak trzymam za was kciuki, kidyś musi sie udac! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 wróżenie z fusów (objawów) 23.09.10, 11:46 hej, dziewczyny mam pytanie co do cycków bo już głupieję i nie wiem co myśleć choć coraz trudniej mi być dobrej myśli. Od mometu, w którym zaczełam brać luteinbę i estrofen (po punkcji) zaczęły mnie boleć piersi. Z dnia na dzień caraz bardziej, ostatnio były już jak bolące kamienie. Od dwóch dni jednak ból zaczał ustępować a dziś to już prawie wogóle nie boli. Co to może znaczyć? Dodam, że przed okresem zawsze cycki mnie bolą, wiem też że taki ból może być oznaką ciąży. Kiedy ja byłam w ciąży (stracona w 9 tygodniu) piersi bolały jak cholera. Kurna wariactwo mnie ogarnai kompletne, Kaczucha powiedz jak Twoje piersi? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wróżenie z fusów (objawów) 23.09.10, 12:34 Dziejba, piersi boleć mogą i za sprawem ciąży i progesteronu, który bierzesz. Mnie bolały w każdym cyklu na progesteronie nie zależnie czy ciążowy był czy nie. W niektorych nieciążowych nawet bardziej niż teraz, kiedy się udało. Teraz jednak, nie przestawały mnie boleć, mimo że natężenie bólu się zmieniało. Także trudno na tym bazować... może być różnie. Weź pod uwagę że objawy są napędzane przez leki. jedyne co może Ci dać odpowiedź to test w odpowiednim czasie. I brak @. A propos piersi, to i ja mam stracha, bo ostatnio bolą mnie mniej i mniej... a w zasadzie prawie wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 20.09.10, 12:33 Dziewczyny bardzo dziękuję za słowa pocieszenia trochę mi lepiej, ale to wsłuchiwanie się we wszystkie najmniej nietypowe objawy przyprawia mnie o siwiznę!!! Kaczucha, myślę, że Twój śluz to nic niepokojącego - ja w poprzedniej próbie miałam delikatne plamienie między 4-5 dt i po 2 tyg okazało się, ze zarodek się zagnieździł, choć wówczas nie chciał ze mna zostać na dłuzej Trzymam za Ciebie kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 20.09.10, 15:52 Pigułka, bardzo mi przykro, wiem jak to boli, ale wiem też że w każdej z nas jest niewyobrażalnie wiele siły. Choć wiem jak banalnie to brzmi to z każdym dniem będzie Ci łatwiej. pomyśl też, że gdyby trzeba było podchodzić jeszcze raz to masz juz doświadczenie, wiesz co i jak a to duzo daje. bbb - 71, o plamienia ja pytałam więc chyba odpowiedź jest skierwana do mnie , Kaczucha szczęśliwe zaciązyła Dzięki serdeczne, bardzo mnie uspokoiła Twoja i Kaczuchy odpwiedź Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Złe wieści 20.09.10, 19:17 Moja beta spadła - ciąża biochemiczna Widziałam, że mały przyrost nie jest dobrym prorokiem... Trzymam kciuki za Was dziewczyny. Życzę Wam zdrowej ciąży z całego serca! pigulka - nie piszesz, czy robiłaś test z krwi, czy z moczu. jeśli z moczu, to jest jeszcze szansa. Plamienia w ciązy sie zdarzają, no chyba że to już @ się rozkręciła... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Złe wieści 20.09.10, 20:50 amelie, bardzo Ci współczuję I życzę dużo siły i cierpliwości. Na pewno teraz masz wszystkiego dość i strasznie Ci ciężko, ale to minie i wtedy zbieraj siły na kolejną próbę. Na pewno kiedyś się uda. Musi! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Złe wieści 20.09.10, 21:51 amelie, bardzo mi przykro przytulam Cie mocno, Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: Złe wieści 21.09.10, 08:59 amelie_pi U mnie też ciąża biochemiczna, beta zaczeła spadać od czwartku. W 20dpt była juz poniżej 2 Nie mam siły na dalsza walkę, nie mam nadziei ... i chciałabym wiedzieć dlaczego? Żadnych plamień, progesteron na poziomie 30 i ciąza której już nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: Złe wieści 21.09.10, 12:25 dziewczyny, strasznie mi przykro! jakis czarny ten poniedziałek był... anilorak daj sobie czas, na pewno zaskoczy, statystyka tak mówi... 90% par z problemem w końcu zaciąża, pamiętasz? Odpowiedz Link Zgłoś
k_anilorak Re: Złe wieści 22.09.10, 14:42 90% par z problemem w końcu zaciąża - tak optymistycznych statystyk to w życiu na oczy nie widziałam. Ale oby tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: Złe wieści 23.09.10, 09:24 tu na forum to przeczytałam. nawet nie wiem, gdzie to sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Złe wieści 21.09.10, 12:42 K_anirolak, trzymaj się dzielnie, jeszcze raz - bardzo mi przykro, ze Cię to spotkało... wypłacz się, wysmuć i zbieraj siły. Na pewno się uda, zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Złe wieści 21.09.10, 20:52 Dziewczyny, chwilke mnie nie było i tyle się stalo w tym czasie. bardzo mi przykro ,że niektórym z nas się nie udało. Ja jestem w trakcie czekania na efekty mojego niedzielnego transferu. Boję się bardzo ,bo zarodki nie są najpiękniejsze (ale też nie najbrzydsze wg słów doktorka). Ale za to jest ich 4 !!! Mąż nieco przestraszony wizją czworaczków Najgorsze dwa tygodnie w moim życiu!!! Czekanie dobija. Ale mam nadzieję ,że się uda, czego wszystkim starającym się życzę Takie pokłady miłości jakie mamy muszą być w końcu wykorzystane Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Złe wieści 21.09.10, 22:01 Jsg2 kciuki mocno zaciskam i czekam na rezultaty. Nic się martw, nigdy nic nie wiadomo z tymi zarodkami. Na pocieszenie powie Ci, że moje zarodki też były nie najlepsze, dzieliły się jakoś leniwie, dlatego miałam je podane drugie dnia po transferze, bo w ciele miały większe szansę na rozwój niż w labie. No i z 3 podanych został ze mną 1. Także o te czworaczki wcale nie tak łatwo, choć oczywiście różnie być może Powodzenia Ci życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 20.09.10, 20:30 Oczywiście, masz rację Dziejba 2 - pomyliłam adresatki, ale treść jest prawdziwa Trzymam kciuki!!! Kiedy testujesz? amelie_pi - tak mi przykro = przechodziłam podobne rozczarowanie w czerwcu, kiedy z nadzieją czekałam na wyniki bety, a one w 5 dt zaczęły spadać bądź dzielna, choć wiem, ze w takiej chwili trudno o pocieszenie! Odpowiedz Link Zgłoś
7anulka78 Re: wrześniowe starania 20.09.10, 22:20 Hej,witam wszystkich,jestem nowa na tym forum.Wpisuje się bo może mi sie w końcu uda podejść do pierwszej iui jeszcze w tym miesiącu,troche juz przeszłam ,codziennie czytam wpisy nowe na forum ale jakoś nie maiłam nastroju żeby pisać,bo czasami to nie ma się już sił żeby walczyć.Ja z mężem już 3 lata toczymy tą batalię,ale już trace nadzieje na sukces.Trzymam za was wszystkie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: wrześniowe starania 21.09.10, 11:02 Hej, Wczoraj byłam na USG i pęcherzyk pękł więc w sobotę o 13:50 mam podejście do crio. Trzymajcie kciuki bo się przydadzą Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 22.09.10, 11:15 bbb-72 mam zamiar testować w sobotę a najlepiej w niedzielę, choć już dziś nosi mnie nieprawdopodobnie. Ale to 8 dpt więc trochę be sensu. Cóż niestey też wiem co to znaczy biochemiczna i strata ciąży. Dziewczyny ogromnie mi przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: 20.09.10, 22:18 hej! czy jest ktos jeszcze kto dopiero zaczyna? Ja jutro o 8.00 badanie hormonow i o 9.30 wizyta i decyzja jaka stymulacja. wiec trzymajcie kciuki plizzzz bo stresik dopada powoli camila111 jestes juz w BS? Zaczelas juz? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: 21.09.10, 08:35 Cześć! Ja dziś zaczynam stymulację Gonalem - ale jeszcze w domu. 27.09 wizyta u gina i decyzja o terminie wyjazdu, mam wielką nadzieje że wszystko będzie dobrze i dokładnie za tydzień będę w drodze do BS. Stres też mnie dopadł a do tego jestem troche przeziębiona i mam nadzieję że to nie pokrzyżuje mi planów Trzymam kciuki za Ciebie agaro28 i za pozostał dziewczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: 21.09.10, 12:15 Hej! Ja wlasnie wrocilam z kliniki dzis zaczelam stymulacje 125 j. Puregonu nastepna wizyta i usg w piatek i zobaczymy co dalej ech, ale sie ciesze, ze juz sie zaczelo! niech sie dzieje! powodzenia dla wszystkich! camila111 - spokojnej podrozy i wszystkiego naj! Melduj co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: 21.09.10, 12:59 Agaro28 już jesteś po zastrzyku? Ja dziś będe sobie sama robić około g.21:00 i też sie cieszę że sie zaczęło... Ciekawe jak będziemy znosić te zastrzyki, wcześniej miałam robione z Puregonu i Gonalu, ale malutkie dawki 25 lub 37,50 jm do IUI. Żeby zabić czas powoli pakuje się mam nadzieje że podróż minie szybko i bezpiecznie. dzieki Agaro28 i do następnego wpisu Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: 21.09.10, 13:24 Tak ,juz jestem po. pierwszy mialam pod okiem poloznej, ktora mi wszystko objasnila i pokazala co i jak. dostalam "pironik" i "dlugopis" i heja Zobaczymy jak mi jutro bedzie szlo, ja mam sobie robic codziennie 125 jednostek miedzy 8 a 10 rano, tylko w piatek wczesniej 6-7 rano, bo ma byc minimum 7 godzin przed badaniem krwi i wizyta. A Ty kochana pakuj sie spokojnie i mysl pozytywnie Taki wyjazd sam na sam z mezusiem tez moze dobrze zrobic?! ja niestety sama, moj M daleko, wiec troszke mi smutno, ale ja silna baba jestem, dam rade buzka Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: 22.09.10, 18:58 Hej, dziewczyny, zycze spokojnej i skutecznej stymulacji. A dziewczynom, ktorym sie nie udalo zycze wytrwalosci i sily. Badzcie dzielne, napewno sie w koncu uda! Ja dzisiaj mialam punkcje. Pobrano 25 jajeczek. Jutro beda dzwonic ile sie zaplodnilo i wtedy tez umowie sie na transfer. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: 24.09.10, 09:03 iga, gratulacje - tyle jajeczek, na pewno będzie z czego wybierać Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: 23.09.10, 08:33 dzieki Kochana za miłe słowa. Całkiem imponująca liczba jajeczek (tak mi sie wydaję ) równiez życza powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: iga.77 23.09.10, 16:14 Hej! Strasznie jestem ciekawa ile jajeczek sie zaplodnilo? Az nie moge uwierzyc,ze mozna miec az tyle?! Zycze, zeby bylo jak najwiecej superowych komoreczek I daj znac kiedy transfer, bedziemy kciukac Ja jutro ide na podgladanie i pewnie bedzie wiadomo kiedy punkcja Sciskam i trzymam kciuki za wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 08:39 Hej, dziewczyny, jak się macie? Dziejba, jak samopoczucie? Kiedy testujesz? Chyba jakoś na dniach, prawda? Kciuki ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 09:02 Chyba powoli wracam do sił i już mogę bez łez rozmawiać o naszym niepowodzeniu. Widocznie to jeszcze nie był ten właściwy czas... Może ktoś tam na górze inaczej to zaplanował Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 09:22 No własnie - Dziejba, co u Ciebie? Mnie został jeszcze długi tydzień oczekiwania na rezultaty, ale niestety nic zupełnie nie czuję, nawet piersi nie bolą - to chyba nie najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 17:42 mam dziś 10 dpt rano zrobiło mi się niedobrze (tak zdrowo) więc uznałam to za dobry znak i wbrew mocnemu postanowieniu zrobiam testy. Pierwszy (Bobo strumieniowy) w zasadzie nie pokazał nic. Wydaje mi się, że pod pewnym kontem widać coś na kształt rozmazanego cienia cienia kreski natomist drugi (PreTest) pokazał słabiusieńką, maluteńką kreskę (mój chłop potwierdza jej istnienie, więc nie mam omamów wzrokowych). Daleka jednka jestem od euforii. Zobaczymy co będzie jutro jak testy powtórzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 17:45 Dziejba Ściskam Cię mocno! Jeszcze wstrzymam się z oficjalnymi gratulacjami, co by nie zapeszyć, a Ty, dawaj tu znać, jak testowanie przebiega. Wygląda na to że się udało! bo te kreseczki mają prawo być właśnie takie widmowate. Uważaj na siebie bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 18:44 dziękuję Kaczucha za dobre słowo, ale ja już kiedyś przerabiałam taki scenariusz - jednego dnia słabiuteńkie kreski, drugiego już nic - wtedy beta była na poziomie 5 i normalnie dostałam @. Kiedy zaszłam w ciążę, w 10 dpt kreski były już wyraźne. Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 09:23 Kaczucha - a jak Twoje samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 09:43 Hej! Ja wlasnie sie szykuje do kliniki na podgladanie mojej "hodowli" Od wtorku biore puregon 125 j. i staram sie stosowac diete, ktora poradzilyscie, wiec mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze pozdrawiam cieplo ! trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 10:32 bbb, trzymaj się i bądź dobrej myśli! To jeszcze bardzo wcześnie, bo to czas potencjalnej implantacji więc nie dziwne, ze nic nie czujesz. A poza tym brak objawów też jest objawem A przypomnij mi, Ty jesteś po jakiego rodzaju staraniach? Czy to było ivf czy coś innego? Ja nic specjalnego nie czuję, w zasadzie czuję się normalnie, jak zawsze, wcale nie ciążowo i zastanawiam się, czy wszystko w porządku. Za niecały tydzień mam usg, to się okaże. Mam nadzieję, że wszystko jest ok. Poza tym trochę się przeziębiłam i kuruję się, jak potrafię. Agaro, kciuki zaciskam za piękne jajeczka. Popijaj czerwone wino na endometrium. Mi to pomogło, choć piłam je nieświadomie jego wpływu. Tak się złożyło, że gdy zaczynałam stymulację byliśmy z mężem na wyjeździe w jednym z tutejszych winnych regionów, więc wina było sporo codziennie, a jeszcze nawieźliśmy do domu. Mojemu ginowi bardzo się podobało wypasione endo Było ładne, jak nigdy. Pigułka, aż miło Cię czytać, że taka rozsądna i silna babeczka z Ciebie, że się nie poddajesz i masz nadzieję na przyszłość. Zapewniam Cię, że warto ją mieć, bo na pewno wreszcie Ci się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 19:23 No, Agaro, co tam sie wyhodowalo? U mnie zaplodnionych 15. Jutro transfer. Niepokoi mnie jedynie to, ze boli mnie dosc mocno brzuch po tej punkcji. Czy ktoras tez tak miala? Tzn dzis juz lepiej, ale wczoraj to byly dosc intensywne skurcze. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 21:33 Hej! Iga - z Toba to ja nie mam szans! 25 Ci pobrali i 15 zaplodnionych! Alez fantastyczny wynik! Trzymam kciuki za udany transfer!! U mnie nie ma az takich rewelacji, na prawym jajniku znalazl 7 pecherzykow o srednicy okolo 10 mm a na lewym tylko 3 Mam nadzieje, ze uda sie wszytkie pobrac i zaplodnic. Mam teraz brac puregon, cetrotide i menopur do poniedzialku. Trzy zastrzyki w jeden dzien, czy ktoras z Was tez tak miala? W poniedzialek nastepne podgladanie jak rosna i decyzja kiedy punkcja. Kaczucha - naprawde pilas wino? Ja myslalam, ze nie mozna nic, nawet kropli alkoholu! U mnie cos na endo by sie przydalo, bo doktorek powiedzial, ze "slabe" na razie ale ze jest jeszcze czas... wiec od jutra zaczynam pic Rozumiem , ze wytrawne czerwone? Kaczucha dbaj o siebie i wracaj do zdrowia! Zycze wszystkim powodzenia! Zaciskam kciukasy! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 22:12 Nie wiem, Agaro, ile to duzo i ile malo, bo nie znam sie za bardzo na statystykach, ale wiem, ze najwazniejsze, zeby sie jajeczka chcialy zaplodnic. Ty masz w sumie 10 - nawet jak sie polowa zaplodni to juz wystarczy, prawda? A z tym winem to sie zgadzam - ja do IUI pilam i mialam piekne endo. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 22:41 iga, gratuluję takiej udanej stymulacji! Oby zdrowo się dzieliły! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 22:40 Agaro, tak wino czerwone wytrawne, ewentualnie półwytrawne. Ja popijałam do dnia punkcji Jeśli nie masz swoich ulubionych, to ja gorąco polecam mało znane w Polsce wina węgierskie ( ale nie Egri Bikavér, bo to znane, a wcale nie dobre) tylko rewelacyjne wina z regionu Villany. Są pyszne, o niskiej kwasowości, aromatyczne, lekko pieprzowe. Nie trzeba ich pić nawet pod obiad, pod kanapeczki też pasują I samo też pyszne. A do tego cenowo bardzo przyjazne. Dziejba, każda ciąża inna. Rozumiem Twój dystans, też tak samo do swoich bladzizn podchodziłam, ale wierzę, ze będzie pięknie! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 24.09.10, 23:08 Kaczucha jak dobrze, że Ty masz tyle wiary, staram się jej troszkę od Ciebie nabrać, ale coraz mi trudniej. wiem, że nie powinnam, ale zrobiłam jeszcze jeden test o godzi. 19.00 tym razem nie ma na nic, choćbym nie wiem jak tej zasaranej kreski szukała. w sumie to niewiele wyjaśnia bo przecież to bardzo wcześnie jest, test robiony wieczorem więc mniej wiarygodny ale ja jednak nie potrafię już uwierzyć że kiedykolwiek mi się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 00:14 dziejba, wiem, że trudno mieć nadzieję, kiedy już tyle niepowodzeń za Tobą... może taki wieczorny test nie jest wiarygodny, bo przecież do testowania trzeba porannego moczu, który jest bardziej zagęszczony. Nie poddawaj się, musi się udać ściskam Cię mocno Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 09:44 zrobiłam kolejny test dziś rano po wstaniu, znów pokazał się cień cienia. Po jakieś godzinie leciuteńko ściemniał. To 11 dpt, już kompletnie jestem ogłupiała i w rozsypce. piersi już zupełnie mnie nie bolą, są całkiem miękkie i wydaje mi się (ale tu zupełnie nie mam do siebie zaufania), że zaczał mnie brzuch pobolewać jak na @. Sądzę, że zarodek próbował się zagnieździć i stąd lekkie stężenie bety. Kiedy zaszłam w ciąże w 11 dpt miałam testy jak złoto i bete powyżej 40. Wiem, że zachowję się histerycznie, ale nie panuje nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 09:57 dziejba, kochana, mam nadzieje, że mnie jeszcze troszke pamietasz bardzo za Ciebie trzymam kciuki cień cienia to już coś, ale tym ciemniejszym kolorem po godzinie za bardzo się nie przeejmuj panna na sąsiednim forum chyba na trzech testach widziała wyraźna krechę po godzinie zdaje się; jak się należy domyśleć, nic z tego (niestety) mam wielką nadzieję, ze Ci się teraz uda, bardzo mocno 3mam kcuki Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 10:57 Dziejba, nie sugeruj się poprzednią ciążą, po prostu musimy jeszcze trochę poczekać. A ilu dniowe zarodki Ci podano? Na pocieszenie powiem Ci, że ja robiłam test 15dpt i wyszła mi bladziutka, słabo widoczna kreska, 17 dpt powtórzyłam i wyszedł dokładnie taki sam, czyli bladzizna. Objawy ciążowe są takie same jak na @ wiec się nie stresuj, tylko czas da Ci odpowiedź. Czekaj cierpliwie. Ja mam nadzieję, że będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 20:48 seredcznie Wam dziękuję za pocieszenia. Oczywiście wszystkie macie rację. Jeszcze niedawno to ja przekonywałam inne dziewczyny, że trzeba czekac, że spokój jest ważny, że nie ma sensu samem wpędzac się w stres no i że każda procedura jest inna i nie ma reguł. Sądziłam, że jestem bardziej przygotowana na to oczekiwanie. Okazało się jednak, że nerwy mi puściły zupełnie. Teraz przysięgłam sobie, że żadnego testu do poniedziałku. Wtedy pojadę na betę. Kaczuszko zarodki były 3 dniowe miały po 8 komórek, nacięto osłonki (AH) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 21:01 Dziejba, nie przejmuj się, każda nas jest mądra z dystansu, a kiedy emocje rosną, to się wariuje. Wtedy tez potrzebne są osoby, które patrzą trzeźwiej Tak się właśnie wymieniamy pocieszaniem i to jest super! Miałaś piękne zarodeczki! Ja tez miałam podane 3, tylko dużo mniej zaawansowane. Jsg, testowałam 15tego dnia po transferze... ale miałam transfer zaledwie dwudniowych zarodków. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 18:51 iga.77 mnie również bolał brzuch po punkcji. Myślę ,że to normalne, nie jest to byle jaki zabieg skoro jest robiony w znieczuleniu . miałam również kłopoty z "aplikacją " luteiny kilka dni po punkcji. Przeszło po 3-4 dniach. Trzymam kciuki Kaczucha jeszcze raz gratuluję, nie mogę się doczekać kiedy będę testowała. Czy testowałaś 14 dni po punkcji ,czy 14 dni po transferze? Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 11:23 Kaczucha, to moje 3 podejście - crio. Po punkcji okazało sie, ze mam za mocne objawy przestymulwoania (ogromne bóle brzucha, mocno powiększone jajniki - pobrali mi 18 komórek) i zrezygnowałam z tranferu. Potem crio nieudane, potem następne i bingo, ale w 5 tyg po tranferze okazało się, ze zarodek się nie rozwija i ... no i teraz 3 podejście. Testuję w piątek, ale choć bardzo chcę wierzyć, że to mój miesiąc, to jednak brak jakichkolwiek objawów mnie niepokoi. W poprzedniej próbie miałam plamienie w 5dpt i teraz jak się nie pojawiło, to trochę się martwię Wiem, że nie zawsze musi być tak samo, ale jakby było podobnie, to i nadzieje byłyby większe. Kurcze, to czekanie mnie osłabia Kaczucha dbaj o siebie!!! I daj koniecznie znać po usg Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 11:36 Dziejba, poczekaj jeszcze troche, na razie za wczesnie na takie konkluzje. Mysle, ze wszystko bedzie dobrze, tylko uzbroj sie w cierpliwosc.Mi kaza czekac do 16dpt z testowaniem! A transfer niestety dopiero w poniedzialek. Bylam juz w drodze do szpitala (1,5h podrozy) jak zadzwonili do mnie z laboratorium, ze przekladaja transfer na pon, bo zarodki dobrze sie rozwijaja. Nie wiem czy to dobre wiadomosci czy zle. Oni twierdza, ze dobre. Mam nadzieje, ze wiedza co robia. To bedzie 5 dzien po punkcji. Troche jestem zla, bo bede musiala sie zwolnic z pracy, a nawet nie mam jak uprzedzic pracodawce (dopiero w pon rano....) Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 25.09.10, 12:48 Dziewczyny, za wszystkie Was trzymam kciuki, mam nadzieję ze ten dziewiąty miesiąć przyniesie szczeście. Agaro ja też słyszałam, że na endo dobre jest czerwone wino i orzechy no i stosuje się do tych porad bo u mnie z endo zawsze jest kiepsko. Ciekawe jak u Ciebie będzie w poniedziałek na kolejnym podglądaniu. Ja idę na usg w poniedziałek po pracy. Póki co dobrze znoszę stymulację. Fajnie, że niektóre z Was są na pożniejszym etapie niż ja i agaro, ale też Wam nie zazdroszczę bo to oczekiwanie na efekty jest na pewno nie do wytrzymania. A to dopiero przed nami. Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 26.09.10, 20:40 dziewczyny - jestem zaskoczna weekendową aktywnością na forum Dziejba, widzę ze jesteśmy na podobnym etapie, choć u mnie dzisiaj to 10 dpt, to ja nie mam odwagi zatestować. Chyba jednak poczekam do 14 dpt, ale ucieszyłabym się widząc nawet bladziutką kreseczkę. Myślę, że nawet cień kreski na tak wczesnym etapie, to ogromna nadzieja na powodzenie!!! Dziejba, informuj nas, bo ja żyję Twoją nadzieją podbudowując własną Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 26.09.10, 21:53 bbb-72, kciuki mocno ściskam A jak się czujesz?? Dziejba, pisz jutro, co tam u Ciebie słychać. Mam nadzieję, że wieści będą radosne Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 26.09.10, 22:54 bbb-72 jak to dobrze, że spokojnie czekasz, mnie taki stres jaki sama głupio sobie zafundowałam napewno nie pomógł, gorąco życzę Ci dwóch wypasionych krech Kaczucha jeszcze raz dzięki za wsparcie, napewno dam znać co i jak. Robię wszytsko żyby choć trochę się uspokioć chyba trochę mi się udało Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 11:32 Kochana, wcale nie jestem taka spokojna, jakby się mogło wydawać. Ta chęć doczekania do 14dpt to raczej ze strachu niż z opanowania Przy swoim pierwszym podejsciu zrobiłam test 10dpt i nie zobaczyłam drugiej kreski. Pamiętam, że potem przeżyłam swoje najdluższe 4 dni oczekiwania na właściwe testowanie - oczywiście rezultat był negatywny a rozczarowanie ogromne!!! Teraz chcę sobie tego oszczędzić udając, że wcale się nie nakręcam... ale dlaczego zupełnie nic nie czuję!? Nic nic nic - piersi bolą tylko rano, a potem nic Czekam i śledzę Wasze wątki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 13:11 odebrałam betę - wynik 0. Więc już nie mam żadnych złudzeń. Powiedzcie mi proszę co z lekami? W Novum powiedzieli mi, że mam jutro rozmiwac z lekarzem na jego dyżurze telefonicznym i on mi powie co dalej. Mnie sie jednak wydaje, ze mogę odstawić? Strasznie mam ich dość, kiedy powinnam dostać @? niby juz przez to przechodziłam, ale to były krótkie protokoły więc przy długim nie wiem jak to jest bbb-72 ja teraz naprawdę przekonałam się, że nasze samopoczucie nie ma znaczenia. wydawało się, że mam sporo objawów, plamienie w 5 dpt, robiło mi się słabo, miałam mdłości, barczo często biegałam do toalety, do pewnego momentu ból piersi. No a efekt jest taki jaki jest. W procdurze po której zaszłam nie czułam kompletnie nic. Prosze nie przywiązuj do tego wagi. Wytrzymaj jeszcze te kilka dni a będzie dobrze. Ktoś musi te statystyki wyrobić Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 13:24 Dziejba, strasznie mi przykro Myślałam, że naprawdę się udało. Skąd zatem te słabe kreseczki na testach?? Żeby test cokolwiek pokazał, to chyba musi być stężenie hormonu jednak dość konkretne. Jeśli masz pewność, że ta beta to nie pomyłka, to możesz odstawić leki, ale do jutra niedaleko, może poczekaj na opinię lekarza. Jeśli każe Ci odstawić leki, to okres powinien się pojawić ok 3-5 dni po odstawieniu. Czasem też przychodzi natychmiast. Trzymaj się dzielnie, dziejba. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 13:31 wiesz Kaczuszko to były naprawdę cienie, kiedy miałam biochemiczną to beta była 5 i też testy pokazywały mi przez jeden dzień takie niewiadomo co, w następnym dniu nie było już nic. Tearz w 5 dpt miałam plamienie i sądzę, że wtedy coś się zadział a po kilku dniach zarodek obumarł więc w 10 dpt jakiś minimalny slad bety był a w 13 dpt już spadł zupełnie Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 13:36 Mi równiez dziejba przykro tymbardziej mi przykro bo przeczytałam na innym wątku Twoją historie starania się ale w końcu kiedys musi się udać,tego z całego serca Tobie życzę.pa... Odpowiedz Link Zgłoś
bbb-72 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 15:11 O rany - Dziejba tak mi przykro Nie wiem co napisać, bo żadne słowa nie pasują do sytuacji... Mnie przy hcg 0 w Novum kazali od razu odstawić leki i dosłanie za 2 dni przyszła @ Ale skoro proponowali kontakt z lekarzem, to skorzystaj - może jest jeszcze jakiś inny wariant postępowania. Dziejba - czuję Twój ból i jest mi ogromnie ciężko! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 15:14 Dziejba, wiem, ze teraz smutno i trudno o tym myśleć, ale czy masz jakieś plany, co dalej? czy zostały Ci jeszcze mrozaczki? Życzę CI dużo cierpliwości i zdrwych dzieci już niedługo, jako wynagrodzenie tych trudów. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 15:52 niestety mrozaków nie mam. To jest właśnie mój problem (jeden z wielu). Mrozaki miałam tylko za pierwszym razem. Każda kolejna procedura to była modlitwa żeby świerze były przynajmniej dwa. trudno się stymuluję, choć FSH ostatnio przyzwoite a AMH juz wogóle dobre.W tej chwili nie mam zupełenie pomysłu co dalej. Jeśli decydowałabym się na kolejny raz to byłaby to 5 procedura. Czy to nie zakrawa już na szaleństwo? Podono jesli nie uda się 4 razy to szanse startystycznie maleją. Lat też mi nie ubywa. Nie wiem zresztą czy dałabym radę, nie mówiąc już o pieniądzch. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 16:09 Kochana, teraz przede wszystkim musisz trochę odpocząć, nabrać dystansu i spokojnie pomyśleć. Ja tydzień temu przepłakałam cały dzień jak do mnie dotarło, że się nie udało. Nie miałam ochoty na nic, nie miałam ochoty znowu przez to wszystko przechodzić (niestety nie udało się uzyskać żadnych mrozaczków). A dziś powoli odzyskuję siły.... Wiem, że u Ciebie to już kolejna próba (u mnie była pierwsza), więc pewnie jest ciężej. Ściskam Cię mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 17:53 dziejba, przede wszystkim bardzo, bardzo mi przykro podziwiam Cię ogromnie, bardzo dzielna jesteś; pamiętam Twój opis mapy ciała po leczeniu... wybacz, jeśli pytanie nie na miejscu lub w złym czasie, nie chcę być tez niedelikatna, ale co z adopcją? myśleliscie o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 18:42 a tak pisałam to na blogu, który teraz leży odłogiem , może do niego wrócę . Miło mi bardzo, że to pamiętasz. Pisałam go po poronieniu to była taka autopsychoterapia. Pytanie o adopcję samo się nasuwa więc rozumiem w pełni Twoje pytanie, ale chyba jeszcze nie jestem na to gotowa. Zawsze mysłałam o adopcji nie jako alternatywie dla leczenia tylko o czymś co powinno przychodzić naturalnie. Myślę że sa kobiety, które noszą w sobie do niej gotowość i bardzo je podziwiam. Myślę też że inaczej byłoby też gdybym nigdy nie była w ciąży. Ten stan jednak bardzo zmienia sposób patrzenia na posiadanie dziecka. To naprawdę jest stan błogosławiony. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 21:13 dzejba tak mi przykro nie poddawaj się. znane są przypadki ,że po tylu latach starań ,po odpuszczeniu ,zachodzi się na cyklu naturalnym . trzymam kciuki . Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 21:56 tak się zastanawiam i w sumie nie wiem, czy mozna mieć w sobie gotowość do adopcji być może jednym przychodzi ta decyzja łatwiej niż innym, ale czy ona taka całkiem naturalna jest...wydaje mi się raczej, ze to jest raczej na pewnym etapie decyzja, czy chce sie mięc dzieci naturalne czy w ogóle miec dzieci ale też Cię rozumiem, ze jeśli byłaś w ciąży, to masz podstawy by wierzyć, ze znowu będziesz to trochę zmienia postać rzeczy trzymam kciuki, zeby w końcu się udało, tak czy inaczej, osiągnąć cel a jeśli byś bloga pisała, don't be shy Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: wrześniowe starania 28.09.10, 19:39 Dziejba2, trzymaj się, ja też zbieram się po ostatniej porażce. Przyznam, że mi z każdym podejściem (a były już 3) jest coraz ciężej, bo po prostu brakuje wiary w sens dalszych starań, skoro wciąż się nie udaje, a po IVF nie ma już nic, co mogło by nam jeszcze pomóc... Jeśli chodzi o adopcję, to ja zawsze byłam jej gorącą zwolenniczką, ale właśnie nie jako metody na bezpłodność, tylko po prostu potrzeby serca. I nadal tak uważam. Sama jednak nie jestem gotowa na ten krok i nie wiem, czy kiedykolwiek będę. Przerażają mnie te wszystkie kursy, kwalifikacje, oczekiwanie, decyzje sądu..., świadomość, że w zasadzie o wszystkim decydują jacyś obcy ludzie. Oczywiście, wiem, takie są procedury, ale dla mnie to chyba trudniejsze niż IVF. Dziejba2 napisała coś bardzo ważnego i trafnego, czego sama sobie dotąd nie uświadamiałam - bycie choćby przez "chwilę" w ciąży bardzo zmienia sposób patrzenia na chęć posiadania własnego dziecka. Tak właśnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 27.09.10, 19:23 Witam ponownie, właśnie wróciłam od gina, pęcherzki są - ale niestety nie wiem ile. Są w wielkości od 10 do 13 mm. Przede mną kolejne 4 dni stymulacji i w czwartek wyjazd do BS. w pt wizyta w BS i decyzja kiedy punkcja. Już trochę czuję podbrzusze ciekawe jak będzie przez te kolejne 4 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 28.09.10, 22:56 Jakaś cisza na forum. Ja zaczynam fiksować. Wczoraj po badaniu progesteronu kazali mi przyjechać do kliniki i mam brać dodatkowo zastrzyk. Dzisiaj wydaje mi się ,że @się zbliża. Pobolewa lewy jajnik?! Piersi prawie nie bolą.Test przesunięty o 4 dni. Nie wiem czy dam radę jeszcze tyle czekać. chyba ,ze @ przyjdzie wcześniej niż mam robić test. co wielce prawdopodobne Płaczliwie mi od wczoraj i źle. Tak chciałam ,żeby się udało... Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 29.09.10, 09:30 jsg2 głowa do góry! wytłumacz sobie, że ta płaczliwość przez pogodę w końcu jesień nadeszła a wraz z nia przesilenie, ja tez żle sie czuję, źle sypiam, nie mam energi a w końcu powinnam mieć bo w końcu coś zaczęło się u nas dziać - coś konkretnego w wiadomej sprawie. Bądź jeszcze dobrej myśli. Mam pytanko jakie leki (tabletki, zastrzyki, globulki) trzeba brać po transferze?Dla mnie to pierwsze podejście, do tego moja sytualcja troche nietypowa bo w 90% przygotowuje sie w Sz-nie a reszte zrobię w BS, dletego jestem ciekawa co mnie czeka po transferze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: wrześniowe starania 29.09.10, 09:50 Camila111, po transferze najważniejszy jest progesteron, więc dostaniesz duphaston, luteinę albo utrogestan. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 29.09.10, 10:34 dzieki Arpona na odpowiedź. Szczerze- mam juz dość tych wszystkich leków, no ale trudno jeszcze troche trzeba wytrzymać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 29.09.10, 19:46 camilla ,ja dostałam luteinę, progynovę ( na zwiększenie estradiolu), acard i folik tradycyjnie. Ponieważ doktorek chciał mieć większy poziom progesteronu dostałam też 3 dawki ovitrelle ?! mój lekarz współpracuje z Izraelskim ośrodkiem i czasami mi się wydaje ,że jego metody są mocno innowacyjne ale jest skuteczny ,sądząc po opiniach ,bo z autopsji to jeszcze nie wiem kaczucha i camilla-dzieki za ciepłe słowa. dzisiaj mi troszkę lepiej. Może dlatego,że na wynikach były wypisane normy- i się mieszczę, bez rewelacji ale się mieszczę Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 30.09.10, 07:26 Dzięki za odowiedź, jutro sama sie przekonam co i jak będą ze mną robić, właśnie jesteśmy w trakcie pakowania rzeczy do samochodu i przed nami 10 h drogi do BS. Mam nadzieję, że bede miała dostęp do netu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: wrześniowe starania 30.09.10, 09:32 Jsg2, a w której klinice podchodziłaś? Pytam ze względu na te innowacyjne metody dra, coś mi to przypomina... Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 30.09.10, 19:00 arpona- podchodziłam we Wrocławiu -Polmed? ty też? Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: wrześniowe starania 05.10.10, 17:14 Gratuluję bety! Tak myślałam , ja też mam za sobą podejście w Polmedzie, jednak nie byłam zadowolona z tej kliniki i to wcale nie dlatego, że się nie udało - choć jestem przekonana, że nie udało się m.in. z przyczyn, których można było uniknąć. Teraz, gdy mam porównanie z innymi klinikami, jeszcze bardziej utwierdziłam się w swojej opinii. Ale najważniejsze, że są osoby, którym Polmed skutecznie pomaga - a to przecież jest w tym wszystkim najważniejsze - by cieszyć się upragnioną ciążą, a potem maleństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 29.09.10, 09:32 jgs, kciuki nadal trzymam, nie denerwuj się, jeszcze nic nie wiadomo. Musimy czekać do terminu @, póki jej nie ma, wszystko jest możliwe. Dziejba, jak się masz? Ogromnie mi smutno, że tak się stało Szczególnie, że taka cholernie długa droga za Tobą i tyle walki! Podziwiam siłę ... Wiem ze rady i pocieszanie nie na wiele się tu zdadzą, sama będziesz czuła i wiedziała, co dalej. ALe ostatnio mój lekarz opowiadał nam historię swojej pacjentki, która była już koło 40tki i też podchodziła do in-vitro. U nas 5 podejść jest refundowanych. I właśnie tym za ostatnim, piątym razem powiodło jej się. Ostatecznie prawidłowo zapłodniły jej się 4 komórki i zdecdowali podać wszystkie. Urodziła zdrowe czworaczki. Ich zdjęcie wisi w jego gabinecie Natura jest nieprzewidywalna! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 29.09.10, 09:49 Fajny koniec hirtorii PS. Kaczucha gdzie ty sie leczyłaś?bo mi jakoś umknęło... Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 do Agaro28 29.09.10, 14:37 Hej Agaro co u Ciebie słychać?Masz już jakieś decyzje co do terminu punkcji, a może jesteś juz po?? Daj znać. Umieram z ciekawości. Ja jutro rano jade w daleką podróż. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: do Agaro28 29.09.10, 19:03 Hej! Sorki ,ze nie pisze ale zepsul mi sie komputer no i jestem odcieta od swiata i "fiksuje" sama w domu przed telewizorem! U mnie wszystko dobrze, dzisiaj bylam na ostatnim podgladaniu jest calkiem niezle powinno byc jakies 11 pecherzykow do pobrania. Endo ladne - dzieki poradom Kaczuchy od czerwonego wina ! Dzisiaj o 21.00 ovitrelle i w piatek o 9.00 rano punkcja! Wiec prosze Was o magiczne kciuki! Camilla zycze Ci szczesliwej i owocnej podrozy Dziejba - bardzo, bardzo mi przykro Wiem, jakie to trudne... Kaczuszka - powodzonka, niech wszystko idzie jak najlepiej Wszystkie Was dziewczynki pozdrawiam i zycze spelnienia marzen i wytrwalosci! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 po transferze..... 30.09.10, 09:02 Jsg, metody twojego lekarza brzmia intrygujaco - mama nadzieje, ze zadzialaja! Camilla, spokojnej podrozy i owocnego pobytu! Agaro, juz zaciskam kciuki za jutrzejszy ranek! Ja mialam transfer w poniedzialek. 5 dzien po punkcji. Uczucia mieszane. Postawiono nas przed trudna decyzja: poczekac jeden dzien (czyli do 6dnia po punckji), wyodrebnic najlepszy zarodek i podac ten jeden najlepszy, czy w ten sam dzien (czyli pon) podac dwa, z tym, ze trudno bylo z posrod tych kilku zarodkow znalezc te najlepszej jakosci. Nie byly to najlepsze zarodki, takie srednie (wg embriologa). Zdecydowalismy sie na dwa i tak tez sie stalo - podali mi dwa, chociaz nie koniecznie najlepsze. Nie wiem czy dobrze zrobilismy? Co myslicie? Najgorsze jest to, ze jak sie nie uda to bedziemy sie obwiniac za zla decyzje..... Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: po transferze..... 30.09.10, 09:35 Iga77, niestety, nigdy nie wiemy, czy dobrze zrobiliśmy. Ja ostatnio (w VIII) dostałam niby śliczne zarodki, a i tak się nie udało, w poprzednim podejściu miałam dużo słabsze i przynajmniej była ciąża biochemiczna. Ja myślę, że Wasza decyzja była jak najbardziej uzasadniona - dwa zarodki to dwa razy większa szansa na ciążę. Życzę Wam powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: po transferze..... 30.09.10, 10:18 iga, myślę, że zawsze jak się nie udaje, to myślimy o tym, że coś zrobiłyśmy nie tak, że jakieś małe wydarzenie miało znaczenie. Jak ma być dobrze, to będzie. Życzę dwóch kresek - po jednej dla każdego malucha Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: po transferze..... 30.09.10, 13:56 Dzieki dziewczyny za slowa pocieszenia. Tego mi bylo trzeba, bo odpowiedzi na to pytanie po prostu nie ma. Nigdy sie nie dowiem czy dobrze zrobilismy, ale jesli sie powiedzie to nie bede sie nad tym zastanawiala No coz, teraz pozostalo czekac. Zmartwil mnie troche lekarz kiedy powiedzial, ze zarodki nie sa najlepsze, ale tak jak mowicie, moze to nie jest najistotniejsze? jest przeciez tyle innych czynnikow, ktore decyduja o sukcesie...ze moze sie uda?...Staram sie myslec pozytywnie, ale ciezko po kilku latach niepowodzen. Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: po transferze..... 30.09.10, 14:21 Mi właśnie lekarz embriolog mówił, że klasa zarodka to tak naprawdę swego rodzaju informacja techniczna dla niego, nie do końca pokrywająca się z prawdziwym potencjałem embrionu, co właśnie odzwierciedla się w tym, że udaje się uzyskać ciąże ze słabych i nie udaje z tych (najwyraźniej tylko pozornie) najlepszych. Iga.77, rozumiem doskonale, że zmartwiła Cię informacja lekarza, ale nie trać wiary! Tak naprawdę wciąż mamy bardzo niewielki wpływ na wyroki natury... i dotyczy to nie tylko niepłodności. Będzie, co ma być. Fakt, trudno o optymizm po latach niepowodzeń, sama szukam pocieszenia w czym się da, ale, pomimo wszystko, jeszcze nie zawieszam broni. Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: po transferze..... 30.09.10, 14:23 Przepraszam, zrobiłam z embriologa lekarza - chodziło mi o to, że i lekarz prowadzący i embriolog mówili mniej więcej to, o czym pisałam w swoim ostatnim poście. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: po transferze..... 30.09.10, 15:16 iga, nie martw się, arpona ma rację! To nie ma znaczenia, ważne, zeby genetycznie były bez wad. Moje nie dotrwały w labie do trzeciego dnia, tak marnie się dzieliły, więc dostałam je drugiego dnia i udało się. Reszta z 8 zapłodnionych nie nadawała się do mrożenia więc na prawdę były słabe. Trzymamy kciuki i czekamy na rezultat! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 30.09.10, 20:14 Cześć Dziewczyny, dzięki za miłe słowa, jesteśmy już na miejscu raptem 10 a prawie 11 h drogi. Tyłek od siedzenie mnie boli. Jutro na 9:00 jedziemy do kliniki. Ciekawe jak Agaro? Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 30.09.10, 20:33 Iga, glowa do gory! Bedzie dobrze! Trzymam mocno kciuki! Camilla - trzymaj sie, badź dzielna A mężus niech wymasuje dobrze tą wazna cześć ciala Zycze powodzenia i melduj jak po wizycie! Ja jutro o 9.00 punkcja, wiec do boju!!! na razie jeszcze jestem spokojna, pewnie jutro jak juz bede w klinice to stres sie pojawi... Pozdrowienia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 01.10.10, 14:45 Wróciłam już z kliniki, jeszcze czekamy, dziś kolejna dawka Gonalu ale już mniejsza, bo 75 j.m.Pęcherzykom brakuje jeszcze troszkę do prawidłowego rozmiaru. Estradiol mam 3340. Endo niestety małe - 6mm niestety u mnie chyba nie zadziałoło winko i orzechy... Jutro kolejne pobranie krwi i usg. Najprawdopodoniej w pon punkcja. Jak się czujesz Agaro po punkcji? Mam nadzieję, że znośnie.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 01.10.10, 14:53 No to masz weekend na odpoczynek, odprężenie i ostatnie zbieranie sił. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 01.10.10, 16:30 camila, nie martw się, jeszcze jest kilka dni, endo na pewno jeszcze podskoczy do czasu transferu. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 01.10.10, 18:03 Dziekuje wam za wsparcie. Nie mam zamiaru sie tym zadreczac. Cale szczescie w pracy mam ogrom zajec na kolejne 3 tygodnie wiec nie bede rozmyslala Camilla, Kaczucha ma racje- masz jeszcze czas na podbudowanie endo. Bedzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 01.10.10, 21:30 Hej! Juz po punkcji, pobrali mi 8 jajeczek, jutro maja dzwonic ile udalo sie zaplodnic, transfer prawdopodobnie w poniedzialek, rowniez dowiem sie jutro. Ogolnie znioslam dobrze, tylko mnie bolal bardzo brzuch po wszystkim i dostalam przeciwbolowa kroplowke. Poza tym ok Camilla - nie stresuj sie, mysle, ze ten weekend bedzie najwaznieszy, popijaj winko i odpoczywaj Trzymam mocno kciuki!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 02.10.10, 10:26 Super Daj znać, co z nimi dalej. Oby ładnie się hodowały! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 02.10.10, 17:17 Fajnie Agaro, że już jesteś po punkcji. Ja też 3mam kciuki żeby ładnie się wszystkie zapłodniły A ja dziś po kolejnej wizycie, pęcherzyki urosły do odpowiednich rozmiarów, endo 9 mm, także wszystko chyba dobrze.Dziś wieczorem Ovitrelle, a w poniedziałek raniutko stawiamy się w szpitalu. Pozdrawiam dziewczyny. Kaczucha, życzę zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 02.10.10, 19:43 Agaro , Camila- trzymam kciuki Powodzenia Ja muszę wytrzymać do poniedziałku ( nie jest łatwo)-rano na betę. Zobaczymy... Na razie biegam do toalety sprawdzać czy nie przyszła @ Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 02.10.10, 21:10 jsg, twardzielka jestes! Ja nie wiem jak ja przetrwam te ostatnie dni, tym bardziej, ze to weekend bedzie (w pracy szybciej czas leci).....Przede mna jeszcze tydzien czekania a mi sie juz dzis rano wydawalo, ze brzuch boli jak na @, ale to chyba autosugestia Agaro - trzymam kciuki. Za ciebie, Camila, tez ! Daj znac w poniedzialek. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 03.10.10, 10:31 Iga, ja co pięć minut myślę ,że dostałam @. biegam do toalety i sprawdzam jak tylko mnie coś zaboli w okolicach brzucha Myślę ,że stymulacja, punkcja transfer to niewiele w porównaniu z czekaniem przez dwa tygodnie albo tak jak w moim wypadku 17 dni Staraj się nie myśleć o tym ( łatwo powiedzieć ) Ja staram się żyć normalnie, spotykam się ze znajomymi, chodzę do pracy, wtedy mniej myślę. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 03.10.10, 12:32 Hehe, ja na razie do kibelka nie biegam, bo to jeszcze nie ta pora, ale za tydzien pewnie tez tak bedzie...Zgadzam sie z toba - te wszystkie procedury to pikus w porownaniu z czekaniem! Ja tez staram sie nie siedziec bezczynnie, zeby nie myslec. W pracy na szczescie teraz jestem mega zajeta - na tyle, ze musze robote do domu przynosic, wiec mam inne rzeczy na glowie. Zaraz wychodze na "kawke"z kolezanka (oczywiscie ja wypije soczek) i troche poplotkujemy wiec czas minie jakos. Ale wiesz jak to jest, zawsze znajdzie sie ta chwilka w ciagu dnia, kiedy czlowiek sie zastanawia.... Zycze wszystkim dziewcznom powodzenia i milej reszty weekendu. Mocno trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 03.10.10, 22:13 Dziewczynki, jutro transfer o 8.30 Zaplodnilo sie tylko 4 jajeczka troszke sie tym zalamalam, ale coz, musze sie wziasc w garsc, bo przede mna najdluzsze dwa tygodnie! Camilla melduj koniecznie jak u Ciebie? jsg2 - mam nadzieje, ze beta bedzie wysoka!!! Zycze tego bardzo mocno! iga - wytrwalosci, bedzie dobrze! dzieki za dobre slowa dla wszystkich! pozdrawiam i powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 04.10.10, 09:39 Agaro, trzymam kciki za pozytywny transfer! Iloscia jajeczek sie nie przejumj - pamietaj - liczy sie jakosc, a nie ilosc! wystraczy jedno dobre jajeczko, zeby byl dzidzius, wiec uszy do gory. My zaciskamy kciuki!!!Napisz jak poszlo! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 agaro 04.10.10, 15:18 Pamitam Cie z Promyczka i trzymam kciuki. Ja co prawda jestem po trzech in-vitro i dooopa zbita, ale nie sugeruj sie tym, bo jak widac po tym forum - czesto sie udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: agaro 04.10.10, 21:38 Dzieki sofi, ja tez Cie pamietam Przykro mi, ze Ci sie do tej pory nie udalo Co u Ciebie slychac? Jakie masz dalsze plany? pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
thursday.next gocha500? 03.10.10, 20:52 dziewczyny wiecie może co sie stało że tak nagle przestała pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 04.10.10, 14:40 jsg- gratuluje bety ja jestem po punkcji, poszło szybko, jestem juz nawet po drzemce. Pobrali mi 11 komórek, myślałam, że będzie więcej bo po ostatnim usg bylo duzo wiecej pęcherzyków.Wiecie od czego to zależy??czy oni pobierają tylko te co były najwieksze? na sali leżała ze mną dziewczyna (z Białorsi przyjechała do BS) czekała na transfer powiedziała mi, że jej pobrali 10 komórek z czego pozostały 2 blastocysty i chyba z tych dwóch zrobili jej transfer. I jeszcze jedna jej historia - jej koleżance zdołano wyhodować tylko dwa pęcherzyki, pobrano je, zrobili jej transfer 2 blastocysti teraz ma dwóch chłopaków Po punkcji nie wzielam zastrzyku przeciwbólowago a teraz zdycham z bolu. Agaro a jak ty się czułaś po punkcji w weekend? pozdrawiam Was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 04.10.10, 17:03 Oj, jakie wspaniałe wieści!! Jsg, wielkie gratulacje!! Ogromnie się cieszę i życzę bezproblemowej ciąży. Dbaj o Was Ja tez mam dobre wieści. Właśnie wróciłam z usg, moje mełe ma się dobrze, ma 2cm i wreszcie widzieliśmy bijące pięknie serduszko Jaki to wzruszający widok! Wszystkim Wam tego zyczę! Camila,bardzo ładny wynik! Oby się teraz pieknie dzieliły. Czasem niektóre pęcherzyki bywają puste, więc nie ma czego z nich pobrać, może dllatego było mniej komórek niż pęcherzyków, a może podali Ci ilość tych dojrzałych i prawidłowych. Powodzenia, będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 04.10.10, 19:20 Jsg!!! Gratuluje!!! I zycze spokojnej i radosnej ciazy! Pisz jak sie czujesz! Kaczucha - dla ciebie tez gratulacje! To musi byc nieziemskie uczucie posluchac serduszka i zobaczyc maluszka (haha, nawet nie czuje, ze rymuje) Camila, dobra liczba tych jajeczek. Pamietaj, ze liczy sie jakosc, a nie ilosc. Z reszta 11 to wcale nie jest malo. Jest z czego wybierac i co zapladniac. Niech sie teraz szczesliwie zapladniaja. Wiesz juz kiedy bedziesz miala transfer? Ja po punkcji pierwszy dzien czulam sie niezle, nie liczac wymiotow po znieczuleniu. Zlapalo mnie dopiero na drugi dzien , myslalam, ze w pracy nie wyrobie! Wieczorem dostalam dosc silnych skurczy brzucha i juz chcialam na pogotowie sie zbierac, ale po kilku godzinach przeszlo. Trzeci dzien byl podobny - namiety, napuchniety brzuch i bolalo, a czwartego przeszlo i do tej pory jest ok, chciaz w klinice ostrzegali mnie, ze moze mnie nadal bolec, rowniez po transferze. Ale podpukac, czuje sie dobrze. Mam nadzieje, ze tobie tez przejdzie. W razie czego bierz no-spe. I trzymaj sie cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 04.10.10, 19:41 Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Transfer będe miała albo w czwartek albo w sobotę, wszystko załeży od tych naszych zarodków. Profesor zdecyduje i da mi znać w środę czy transfer będzie 3-dniowymi zarodkami czy blastocystą w sobotę. Jutro i pojutrze mamy zamiar postawić na zwiedzanie (w końcu jesteśmy na urlopie) Brzuch już troszkę mniej mnie boli i nie mam zamiaru siedzieć w domu z tego powodu. Kaczucha - super wieści od Ciebie, trzymaj się ciepło i ciesz się tym stanem.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 04.10.10, 21:32 jsg - piekna beta gratulacje!!!! zycze pieknej ciazy! Kaczuszko - wspaniale, az sie lezka w oku kreci, ciesze sie bardzo! camilla - ladny wynik! widzisz, a tak sie martwilas! daj znac jak sie dziela?! Zycze udanego transferu! Ja juz po wszystkim, teraz najgorsze - czekanie na wynik... U mnie zebralo sie troche wody i mam powiekszone jajniki mam nadzieje, ze obejdzie sie bez albumin i wszystko samo sie wchlonie. Czuje sie dobrze i jak na razie jestem spokojna pelna wiary w sukces Najgorsza bedzie koncowka, ech... pozdrowienia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 05.10.10, 09:33 Dziękuję za życzenia. Dalej nie mogę uwierzyć Agaro ja też miałam "tylko " 4 jajeczka, wszystkie się zapłodniły, wszystkie mi podano Też miałam chwilę zwątpienia co do ilości i mój lekarz pokazał mi ,że czasami jest ciąża z 2 jajeczek, z 1 a czasami nie ma jej z 8,9 itd. Głowa do góry !!! Będzie dobrze Kaczucha - nie mogę sobie wyobrazić ,co czułaś słysząc serduszko To musi być niesamowite . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: wrześniowe starania 05.10.10, 17:17 jsg2 napisała: > Dziękuję za życzenia. Dalej nie mogę uwierzyć > Agaro ja też miałam "tylko " 4 jajeczka, wszystkie się zapłodniły, wszystkie mi > podano > Też miałam chwilę zwątpienia co do ilości i mój lekarz pokazał mi ,że czasami j > est ciąża z 2 jajeczek, z 1 a czasami nie ma jej z 8,9 itd. No właśnie, wszystko to prawda, a jeśli przyjęłyby się wszystkie zarodki??? Chyba tylko w Polmedzie podaje się więcej niż 2-3 embriony... Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 10:15 Cześć Dziewczyny, Agaro - fajnie masz, że już po wszystkim, tzn. teraz najgorsze czekanie ne wynik mam nadzieję, że szybko zleci Ci ten czas. Ja czekam na telefon od prof. M mówił, że ma zadzwonić dziś okolo 9, bo ja po punkcji byłam trochę "nieprzytomna" i do tej pory nie dzwoni, już nie mogę doczekać się tego telefonu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 11:24 Camila, kciuki zaciśnięte, daj znać, jak zarodki się mają i kiedy transfer Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 13:15 Dzięki Kaczucha Właśnie otrzymałam tel od prof. mam 9 ładnych zarodków a transfer w sobotę. mam stawić sie w szpitalu około 10. Trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 13:41 Pęknie! Bardzo ładny wynik, kciuki trzymam mocno. A ile zarodków Ci podadzą, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 14:20 Camilla ,trzymam kciuki Moja beta rośnie W przyszłym tygodniu usg Nie mogę się doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 14:30 dziękuję. Super że beta rośnie 3mam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 15:28 Jsg, bardzo dobre wieści Jeszcze raz wielkie gratulacje! To teraz czekamy na usg i oby wszystko dobrze się układało. A jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 14:23 Właśnie nad ilością mam się zastanowić tak mi powiedziala jedna Pani doktor, jak się uprę to podadzą mi 2, ale chyba generalnie prof. będzie chciał 1 blastocystę mi zapodać. Muszę to przemyśleć. Pani dr powiedziała że jestem młoda (29) i lepiej żebym miała 1. i nie wiem co robić? a jak Ty myślisz?Co będzie lepsze? Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 15:08 Ja bylam w takiej sytuacji (30 lat) przy pierwszym transferze. Rozmawialam o tym z lekarzem i potem jeszcze sobie poczytalam, nawet kupilam ksiazke o ciazach mnogich I zdecydowalam sie na jeden. Bardzo bym chciala blizniaki, ale jednak ryzyko powiklan, znacznie podwyzszone ryzyko poronienia, przedwczesnego porodu i wielu innych rzeczy, ktore w ciazach blizniaczych sa jednak duzo czestsze przekonalo mnie, zeby tego uniknac. Jednak przez sporo juz przeszlam i optymizmu mi troche brakuje.Wiedzialam, ze w razie komplikacji bede sie czula winna. Niestety ivf nie wyszlo, teraz podchodze do kriotransferu i poniewaz szanse sa znacznie nizsze niz przy swierzym, ryzyko ciazy blizniaczej tez duzo mniejsze. Lekarz doradza 2 embriony i tak tez zrobie. Ale decyzja jest indywidualne, chociaz wydaje mi sie, ze dobrze jest sugerowac sie opinia lekarza, bo on zna Twoj indywidualny przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 15:50 Camila, nie wiem, co Ci doradzić, to indywidualna sprawa. Ja w pierwszym ivf miałam podane 2 silne zarodki i nic z tego nie wyszło. Dodam jeszcze, że żaden z pozostałych mrozaczków nie rozmroził się więc cała procedura poszła na marne. Za drugim razem lekarz zasugerował 3 zarodki i bingo! Ale one wyglądały na znacznie słabsze, nic nie zdołano zamrozić, a miałam ich 8, więc szkoda było aż tylu odebrać szansę. Przez chwilę miałam dusze na ramieniu, ciąża mnoga jest bardziej ryzykowna, ale większości przecież się udaje. Ja zdecydowałabym się na dwa, bo chciałbym mieć bliźniaki, a poza tym to większa szansa, że choć jedno zostanie. Ale to musi być Twoja decyzja. No i zapytaj o radę lekarza, może to, co powie, pomoże Ci. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 18:49 camilla - nie umiem Ci doradzic, kazdy przypadek jest inny, musisz sama przy pomocy lekarzy podjac ostateczna decyzje, ja ze swojej strony moge tylko zacisnac kciukasy za sukces jsg- pewnie nie mozesz sie doczekac tego usg, co? melduj koniecznie jak dzidzius! ja czekam, 3 dni juz za soba... troche zle sie czuje, mam pobolewania w dole brzucha i boje sie,ze te jajniki szwankuja, ale dam rade pozdrowienia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 19:29 camilla-ciężka decyzja. Ja miałam 3 średniej jakości zarodki,plus jeden "rokujący"(zdaniem lekarza). Ze względu na wiek i jakość lekarz zalecał 4, decyzję musieliśmy podjąć sami. Zdecydowaliśmy się na 4 żeby zwiększyć szansę na ciążę .Cały czas się zastanawiamy ile zarodków się zagnieździło agaro- wytrwałości w czekaniu, to jest najgorsze Pobolewania też miałam, potem przeszły. Dziękuję wszystkim za kciukasy , czuję się bardzo dobrze , jestem grubaśna od hormonów i jest mi z tym bardzo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 06.10.10, 21:58 No jsg ciekawe ile zarodków się zagnieżdzi u Ciebie Agaro mnie też cały czas boli brzuch, mam nadzieję że Tobie niedługo przejdzie pobolewanie. Dzięki dziewczyny za odpowiedz, wiem że musimy sami podjąć decyzję i ewentualnie posłuchac lekarza. Mój M ma chyba wielkiego stresa przed wizją bliżniaków ale co ma być to będzie mamy jeszcze troszkę czasu na decyzję, jutro jedziemy do puszczy białowieskiej troszkę pozwiedzać. A... zapomniałam Wam napisać (co prawda to nie wielki wyczyn, ale...) że w niedzielę mieliśmy pierwszą rocznicę ślubu i zbiegła się ona z tą całą procedurą. paa 3mam kciuki za całą resztę!! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 07.10.10, 10:40 camilla- gratulacje z okazji rocznicy ślubu. To dobry znak, że zbiegło się to z punkcją Będzie dobrze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 11:02 Hej, dziewczyny, co u Was? Jak samopoczucie? U mnie ok, zupełnie nie ciążowo, czuję się zupełnie normalnie, żadnych niedogodności, tylko wieczorem zaczynam wyglądać jak wieloryb Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 13:01 Hej! Camilla wszystkiego naj z okazji rocznicy! Fajny zbieg okolicznosci A ja miałam transfer w poniedzialek, kiedy prof. Edwardsowi przyznano nagrode Nobla z invitro i tez mysle sobie, ze to dobra wróżba Kaczuszko super, że czujesz sie dobrze, pewnie "atrakcje" typu wymioty przyjda pozniej Ja troszke w strachu, bo mam taki kujacy ból w dole brzucha, szczegolne po lewej stronie. Wiem, ze mnie przestymulowali i mam powiekszone jajnki. Od poniedzialku biore clexane i mam diete wątrobową ale mam nadzieje, ze wszystko bedzie w porzadku. Czy ktoras z was tez odczuwala takie klujacy bol po transferze? Moze to normalne a ja panikuje...? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 13:14 agaro, ja też miałam kłucia, to normalne, wszystko jest tam przecież podrażnione, ponakłuwane, ma prawo bolec i kłuć. Pij bardzo dużo wody, mam nadzieję że objawy hiper miną same. Gdyby łapał Cię mocny ból brzucha, albo tak z boku, to weź nospę, żeby nie dopuścić do kolki jelitowej, bo to potworny ból. No i bądź dobrej myśli Czekam razem z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 13:34 Dzięki dziewczyny za gratulację, ja też myśle że to dobry zbieg okoloczności z tą rocznicą a dla Ciebie Agaro z nagrodą Nobla teraz tylko czekać na efekty. Kaczucha ciekawa jestem czy będąc w 9 tc powiedziałaś rodzinie i znojomym o ciąży?Cieszę się, że ciążę przechodzisz bez problemu. A co do bólu (u mnie póki co po punkcji) to dopiero dziś jest trochę lepiej, ale od momentu punkcji brzuch okropnie mnie bolał i miałam tekie jakby skurcze, nie mogłam się śmiać bo wszystko mnie bolało,jakbym miała nadwyrężone mięśnie brzucha. Dopiero od wczoraj zaczełam brać regularnie nospę. Jutro się okaże czy wszystko w środku mam dobrze. pa dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 13:55 Dzieki dziewczynki, teraz juz jestem spokojniejsza Myslalam, że moze to cos nie tak, ze ze mna cos sie dzieje, ale teraz wiem, ze to normalne Camilla na pewno bedzie dobrze! Daj znac koniecznie co i jak. A juz zdecydowaliscie z meżem czy 2 czy 1 zarodek? Przed chwila rozmawialam z kolezanka, ktorą poznalam w Novum ona zaczela troszke wczesniej ode mnie. Miala podane 2 zarodki i jest! Oprocz tego, że jest ciąża to jeszcze bliźniaki!!!!! - to taki optymistyczny akcent na poczatek weekendu Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 15:06 Zdecydowaliśmy, że 1 chyba że lekarza wymyśli coś innego. Na razie myślimy z M bardziej rozsądniej niż desperacko. Oczywiście z 1 blastocysty mogą wyjść bliźniaki ale póki co nie chcemy igrać z ogniem Już dziś nie będe na forum. 3majcie kciuki za nas - jutro około 10 transfer. Po, odezwę się na pewno. cya Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 15:22 Agaro, bolec ma chyba prawo, mnie tez kulo po transferze, ale bardziej po srodku, chociaz jeden jajnik do tej pory mnie pobolewa (nie caly czas). Szczerze mowiac bardziej bolalo po punkcji. Ale pielegniarka mnie ostrzegala, ze po transferze tez moge mniec bole, moga sie nawet nasilic. Wiec chyba nie masz sie czym przejmowac. Dla pewnosci zadzwon do lekarza jak mozesz. Camila, decyzja co do zarodkow nalezy do ciebie i twojego meza. Moja rada: jesli jestes gotowa na bliznieta, jestes sobie w stanie wyobrazic siebie z dwojka malych dzieci to wez dwa. Ryzyko powiklan jest co prawda wieksze, ale z drugiej strony jesli bedziesz wiedziala od wczesnej ciazy, ze to sa bliznieta to i ty i lekarze beda uwarzac i skakac w okol ciebie (bo ciaza blizniacza to troche jak ciaza zagrozona - trzeba ja bardziej kontrolowac). Ja decyzje czy dwa czy jeden musialam podjac w ciagu okolo 10 min, jak juz siedzialam na lozku ginekologicznym, rozebrana i gotowa do transferu. Weszli wtedy lekarz z embriologiem i zadali nam pytanie. Tez nie wiedzialam do robic, ale zdecydowalismy sie jednak na dwa. Co ma byc to bedzie! Zawsze to wieksza szansa zaciazenia, a znowu az taka mloda nie jestem(33). Co prawda przed 35 zalecaja jeden zarodek, ale juz mi niewiele zostalo do 35 Jesli chodzi o mnie to mialam szalenczo zajety tydzien i kompletnie nie myslalam o tym czy tam sie cos zagniezdza czy nie. Obawiam sie jedynie, ze duza dawka stresu zwiozanego z praca nie pomogla.....Mielismy dwudniowa inspekcje w szkole i spedzilam jedna cala noc nad papierami stresujac sie, ze nie zdarze ze wszstkim. Przez kolejny dzien tez nie wiele jadlam. Ale mam nadzieje, ze, jesli cos sie dzieje, to nie zaszkodzilam zarodkowi. No coz, bylo minelo - w weekend tez mam troche pracy, ale mam zamiar sie przede wszystkim relaksowac Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 15:25 o kurcze! przepraszam za bledy ortograficzne, ale jak sie spiesze to zdarza mi sie pisac fonetycznie ......... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 15:42 Camila, kciuki są! Będzie bobrze, zobaczysz Daj znać po wszystkim, koniecznie. U mnie wiedzą tylko rodzice i teściowa. Reszcie powiemy, jeśli przetrwam pierwszy trymestr. Tyle się naczytałam o stratach w 10, 11 i 12tygodniu, że nadal nie potrafię się w pełni cieszyć ani przywiązać do tej myśli, że się udało. A poza tym, jeśli nie daj Boże, poleciała by mi ta ciąża, to nie zniosłabym tłumaczenia wszystkim... Wolę taką trochę konspirację. Iga, na pewno nie zaszkodziłaś, nie martw się, takie oderwanie od tematu, nawet jeśli męczące, mogło nawet pomóc. Życzę odrobiny relaksu w weekend Kiedy test? Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 08.10.10, 19:47 Camilla, zaciskam bardzo mocno i czekam na relacje Iga , kiedy testujesz? ja jestem 5 dzien po transferze i zastanawiam sie, ze jak juz przyjdzie pora, to nie wiem, kto mi ten test odczyta Kaczuszko doskonale Cie rozumiem, ze na razie nie rozglaszacie tego, spokojnie przyjdzie czas na wszystko Radosc na pewno bedzie duza niezaleznie od czasu pozdrawiam i zycze milego weekendu dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 09.10.10, 12:32 Cześć Dziewczyny, wróciłam ze szpitala, miałam transfer 1 zarodka a 3 się mrożą. myślałam, że więcej ich przetrwa. No ale cóż trzeba wierzyć, że się uda. Agaro ty już 5 dpt a ja dopiero zaczynam odliczanie. Dzięki Kaczucha za odpowiedź, tak myślałam że nie tylko ja tak rozumuje żeby za wcześnie innym nie mówić o tak delikatnej dla nas sprawie. U nas o IVF wiedzą 3 koleżanki z pracy bo nie dało się uniknąć tego żeby o tym nie wiedziały (i wiem że mocno 3mają kciuki) no i moja ciocia farmaceutka u której kupowałam troszkę taniej leki. Po przyjezdzie do domu (tylko jeszcze nie wiem kiedy dokładnie) powiem moim rodzicom gdzie tak naprawdę byliśmy.Dopiero jak się uda i będzie już bezpiecznie to powiemy reszcie. No to co dziewczyny z wrześniowych starań pozostało nam już tylko czekanie na ostatnie wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 09.10.10, 14:31 No, Camila, ty zaczynasz ten okres czekania, ale zobaczysz jak szybko to minie! Trzy zamrozone zarodki to lepiej niz zaden Mi zamrozili dwa. Tez dobrze. Ja podonie jak ty i Kaczucha - trzymam jezyk za zebami. O naszych staraniach i leczeniu wiemy tylko my. Rodzicom powiem jak ciaza bedzie miala kilka tygodni, nie wczesniej, a w pracy i reszcie swiata dopiero po pierwszym usg, czylo okolo 12 tygodnia. Nie bede ukrywala, ze mialam in vitro. Pytacie kiedy testuje: w poniedzialek ide na bete, ale nie wytrzymalam i wczoraj (11dpt)zrobilam test sikany - wyszedl pozytywny. Ale nie potrafie sie jeszcze tym cieszyc. Poczekam na test z krwi i to na ktorys z kolei, zebym widziala, ze beta rosnie. Wtedy bede swietowac Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 09.10.10, 14:54 Iga no to póki co ładne mamy wieści od Ciebie. 3mam kciuki za dalsze tak pozytywne wieści. Mówisz, że szybko zleci pocieszaj mnie pocieszaj. Do środy mam urlop to pewnie bede prala ciuchy po 10 dniowym "wypadzie" na podlasie - oczywiście nie bede się przemęczała. A poźniej do pracy, mam nadzieje że szybko zleci, w końcu po 2 tyg. nieobecności w pracy trzeba będzie wszystko uporządkować. Odpowiedz Link Zgłoś
5maa1976 Re: wrześniowe starania 09.10.10, 15:59 Iga 77 chyba mogę juz gratulować , ja dzis miałam transfer 2 zarodków , pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 09.10.10, 17:01 iga, gratulacje!!! teraz tylko zeby zdrowo rosło. czekamy na dobre wiesci z badania krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 10.10.10, 12:54 Dziewczyny, dziekuje, ale gratulacje przyjumje tak jeszcze niesmialo, chce poczekac na rosnaca bete. 5maa, to tak jak ja - dwa zarodki - niech sie ladnie przyjma! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 11:02 Iga czekam z niecierpliwością na wynik bety i zarazem potwierdzenie testu sikanego, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 11:15 iga, ja też czekam z kciukami Kiedy robisz betę? Jsg, jak się masz? Wszystko dobrze? A reszta dziewczyn oczekujących - co tam u Was słychać? My mieliśmy dziś pierwszą wizytę u lekarza, który będzie nas prowadził do końca. Dał mi skierowanie na wszystkie badania i zrobił usg. Wszystko jest ok, dzieciątko rośnie prawidłowo, serduszko ślicznie bije, wreszcie je słyszeliśmy i widzieliśmy go na trochę lepszym usg. Miał już kształt człowieczka Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 11:56 Ale masz fajnie Kaczucha życzę żeby z ciążą wszystko szlo tak dobrze jak do tej pory. Pewnie to niesamowite wrażenie patrzeć jak rośnie, jak serduszko bije. Ja póki co naprawdę jestem dobrej myśli, wierzę że się uda, bo dlaczego mialoby sie nie udać. Siedzę sobie w domku, pralka pierze ciuszki, zaraz biorę się za obiadek, mam nadzieję że czas szybko zleci.M poszedł do pracy nadrabia 10 dniowe zaleglości w firmie Przed nami jeszcze 12 dni oczekiwanie na wynik.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 17:52 kaczucha cudowne wieści Oby tak dalej!! Camilla życzę cierpliwości Pewnie ciężko Ci wysiedzieć spokojnie? Ja czuję się dobrze, nawet bardzo dobrze i to zaczyna mnie niepokoić. Zero nudności, zero zachcianek, wahań nastroju ,nic!!! Kurcze zaczynam się bać... W środę usg, zeświruję do tego czasu. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 19:35 Jsg, nie pekaj, bedzie dobrze! Kaczucha, wspaniale sie ciebie czyta! Rozmarzylam sie normalnie..... Moja ciaza zostala dzis potwierdzona. Ciesze sie ogromnie. Niestety nie podali mi dokladnej wartosci bety, tylko powiedzieli, ze test wyszedl pozytywnie. Czuje maly niedosyt informacji. Musze czekac 3 tygodnie do usg. Cale szczescie, ze tak wczesnie, bo normalnie tutaj sie robi pierwsze usg kolo 12 tyg. Ale wyjatek jest chyba w przypadku kliniki nieplodnosci. Pozostalo czekac. Moj P jak mu powiedzialam, ze test zostal potwierdzony to zareagowal tak: "aaaaaaaahahhaahhahaaaaa, bedziemy mieli boba!!!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 20:02 Iga, gratuluję potwierdzenia! To teraz tylko pozostaje uzbrojenie się w cierpliwość. Rozumiem Twój niedosyt informacji, ale zaufaj lekarzom, przyjmniej nie będziesz się stresowała, kiedy wyczytasz w sieci jakies sprzeczne informacje. Wierz, że wszystko będzie pięknie! Jsg, nie martw się brakiem objawów, lepiej tak, niż cierpieć na mdłości i torsje, to przecież straszne jest! Ja od początku też nie mam żadnych objawów. Może tylko popołudniowe wyczerpanie i powiękzony biust. I to wszystko. Żeby nie ten lokator, którego widziałam na ekranie, to trudno byłoby mi wierzyć, że jestem w ciąży. Camila, tak, masz rację, to cudowny widok, takie błogie szczęście człowieka ogarnia Tobie i wszystkim starającym się dziewczynom życzę tego widoku z całego serca. Dobrze, że sobie odpoczywasz i spokojnie spędzasz czas. Kciuki nadal trzymam mocno! A to było Twoje pierwsze podejście do ivf? Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 20:16 Tak Kaczucha, to było nasze pierwsze podejście do IVF i tak od razu z grubej rury. 3 lata starań. Rok temu trafiłam do godnego zaufania gina i od razu probowaliśmy podejść do IUI niestety bez skutku bo zawsze coś pokrzyżowało nam plany i tak przez 6 m-cy, a w kwietniu zdecydowaliśmy że koniec z tymi niedoszłymi IUI i postanowiliśmy o IVF. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 20:04 iga gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! super wiadomość !! ogromnie się cieszę. Trzymam kciuki za ogromny przyrost bety no to będziecie mieli boba Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 20:09 Iga wiedziałam, że tak będzie gratuluje serdecznie. Pewnie cudownie jest powiedzieć o bobasku swojemu P. Ja często sobie wyobrażałam jak ja to powiem mojemu M czy rodzicom. Niestety teraz już wiem, że to nie będzie taka niespodzianka o jakiej sobie zawsze marzyłam ponieważ M (z oczywistych względów) i rodzice wiedzą o naszych staraniach jedynie dla teściów to będzie niespodzianka Ale teraz też już wiem, że to nie jest najważniejsze, ważne zeby ta chwila w końcu nastąpiła. A co do mojego oczekiwania na bete, to jakoś leci, trzeba sobie po prostu znaleźć zajęcie, łatwiej będzie jak wrócę do pracy.Rzeczywiście te wszystkie zastrzyki, punkcja, wizyty u lekarza, transfer to pikuś z obecnym etapem. hihi. Iga, jsg, kaczucha napawacie mnie pozytywną energią, że mi i agaro jeszcze się UDA!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 11.10.10, 20:26 Camila, wierz mi, że nawet jeśli najbliżsi wiedzą o Waszych staraniach to radość i tak będzie ogromna, myślę, że nawet większa niż przy naturalnej niespodziance, bo wiadomo jaką walką i wysiłkiem cel został osiągnięty. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 12.10.10, 11:29 camilla przesyłam fluidki i trzymam mocno kciuki Będzie dobrze, teraz staraj się nie myśleć za dużo ( łatwo powiedzieć) , czytaj fajne książki , oglądaj komedie i mów sobie ,że będzie dobrze. Pozytywna energia- pamiętaj . Pozdrawiam wszystkie dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 12.10.10, 16:15 tak też robię, czas musi teraz szybko zlecieć a ja ciągle myśle pozytywnie. pa Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 12.10.10, 18:05 I tak trzymac, Camila. A napewno bedzie dobrze. Tak sobie ostatnio pomyslalam, ze te jesienne miesiace sa szczesliwsze od letnich. Sledzilam watek sierpniowy (bo na sierpien przypadalo nasze ivf, ale sie odwleklo do wrzesnia) i nie bylo za dobrze. A tu jak sie tylko wrzesien zaczal to jedna pozytywna wiadomosc za druga Ja jeszcze w to wszystko do konca nie wierze.... Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 13.10.10, 15:24 Ja dziś byłam u mojego gina pogadać o moim IVF powiedział, że wszystko jest ok i dał mi 60% na powodzenie wiem, że to abstrakcyjna liczba, ale póki co cieszę sie strasznie. To niestety nie zmienia faktu, że pozostaje mi jeszcze półtora tygodnia na określenie bety. Agaro a jak u Ciebie? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 13.10.10, 19:54 Camilla pozytywne myślenie pamiętaj. Dzisiaj byłam na usg, został z nami jeden zarodek,który bardzo się podobał P.doktor. dobre wymiary i bardzo ładne ciałko żółte. Za tydzień badanie w którym usłyszymy serduszko Nie mogę się doczekać. Co u Was dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 13.10.10, 20:40 Jsg, to wspaniałe wieści! Wiem co czujesz, ale ten tydzień zleci szybciutko. A który tydzień masz teraz? Na pewno wszystko będzie pięknie, trzeba w to wierzyć Ja dziś byłam na pobraniu krwi i czekam na wyniki badań. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Ciekawe jak tam moja tarczyca się ma. Czy bardzo mis skoczyła.. oby nie. We wtorek mam kolejne usg, pierwsze na wypasionym sprzęcie i podobno ogromniastym ekranie Ale sobie popatrzymy! Wreszcie, bo do tej pory to te maszyny do usg były takie sobie albo bardzo słabiutkie. Już nie mogę się doczekać Pozdrawiam Was dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 14.10.10, 11:40 Hej dziewczynki! Przepraszam, ze sie nie odzywam, ale moj komp caly czas w serwisie a ja od czasu do czasu korzystam z uprzejmosci brata Alez to zawialo dobrymi wiadomosciami az milo Was czytac!!! iga - gratulacje!! Cudowne potwierdzenie cudownej nowiny! jsg - widzisz, a tak sie martwilas a tu piekny dzidzius sobie rosnie! kaczucho, Ty nasza "Dobra Wrożko" uwielbiam czytac Twoje posty Napisz koniecznie jak badania, czy wszystko wyszlo dobrze i czekamy na "wypasione usg" Alez ja Wam zazdroszcze, ze juz macie to wszystko za soba... Camilla zycze Ci spokojnych oczekiwan zakonczonych sukcesem Ja niestety przezylam kryzys, chyba moja psychika nie wytrzymuje tej presji Wiecie, moja walka trwa juz 8 lat i nawet byłam juz 2 razy w ciazy lecz niestety nie udalo sie To byly poczecia naturalne ale od tamtej pory (minęło ponad 6 lat) nie moglam zajsc naturalnie w ciąże dlatego zdecydowalismy sie na ivf. Takze strasznie ciezko mi uwiezyc, ze moze mi sie udac. Wiem , powinnam myslec pozytywnie, ale ciezko mi to przychodzi, a najwieszym paradoksem jest to, ze umiem pomoc wielu ludziom, podtrzymac ich na duchu, doradzic a nie potrafie pomoc sobie ech, przepraszam, ze Wam zawracam glowe, ale musialam sie wygadac. Serdecznie Was pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 14.10.10, 12:51 Agaro dobrze, że sie odezwałas bo juz zaczynałam się martwić. Głowa do góry, musi być dobrze, pamietasz w dniu Twojego transferu przyznano nagrode Nobla za in vitro to dobry znak. Ja o dziwo dopiero po transferze zaczełam mysleć pozytywnie i Tobie przesyłam pozytywne fluidki, które są ze mną. Juz niedługo testujesz, kiedy to wypada 18.10? Mi gin mówił żebym testowała dopiero 25,27.10 ale troche przesadził no i powiedziałam mu że pójde na badanie 22 i 25.10. to zaobacz ty juz ( tak mi sie wydaję) testujesz w pon a ja dopiero za tydzien i jeden dzień.Trzymaj sie kochana. Bądź dzielna i wierz w powodzenie całego tego zamieszania pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 14.10.10, 14:24 kaczucha jestem w 6 tygodniu, niziutko i jeszcze parę pułapek czyha na mnie ale jestem dobrej myśli Musi być dobrze Agaro czekam na wieści na pewno będą dobre. Twoja historia przypomina mi historię mojej przyjaciółki, straciła 2 ciąże i tak się zablokowała, że przez 5 lat nie zachodziła w ciążę, kupiła więc sobie pieska i po 3 miesiącach okazało się ,ze jest w ciąży. A 3 miesiące po porodzie okazało się ,że ponownie jest w ciąży Myślę ,że się odblokowała psychicznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 15.10.10, 12:22 Agaro, wiem, ze Ci ciężko, ale co pozostaje? Tylko mieć nadzieję i próbować, próbowć, próbować.. aż wreszcie się uda. Mam nadzieję, że u Ciebie już tuż, tuż. Mocno kciukuję. A jak się czujesz tak w ogóle? Dziewczynki, za was tez mocno, mocno trzymam! U mnie chyba wszystko ok, lenia mam giganta, do tego zero energii... ale nie w głowie mi narzekanie. Co noc mi się śni, że mam wielki brzuch, albo że rodzę, albo, że zawiadamiam rodzinę o ciąży Odezwę się we wtorek. Będę miała usg i wyniki badań. A wam życzę niestygnącego optymizmu i dobrych humorków. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 09:54 Cześć dziewczyny, Proszę napiszcie mi czy też tak miałyście albo czy jest to do przyjęcia. Testowanie mam dopiero w piątek, a od wczoraj czy przedwczoraj (już nie pamiętam) mam leciutkie plamienie (brązowe), pojawia sie tylko rano i pózniej nie. chyba zwariuje do piatku ale bo do pojawienia sie @. Dajcie znać co mam o tym sądzić. Agaro a jak u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 11:16 Camila, a który to dzień po transferze? Jeśli masz jeszcze 5 dni do testu to nie można wykluczyć implantacji (chośc ciut może na nią późno, ale kto wie, co i jak tam się w środku działo). Nie denerwuj się. Obserwuj to plamienie,mam nadzieję, że minie. Nic na razie nie da sie powiedzieć. Może beta mogłaby jedynie coś wyjaśnić. A bierzesz progesteron w jakiejś formie? Trzymaj się dzielnie!! Agaro, jak się masz? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 11:39 Kaczucha ja jestem dziś w 9 dpt, i biorę duphaston 3x1. Mam nadzieję, że to nie zwiastun @. Jestem ciągle dobrej mysli, ale nie powiem z każdym dniem jest coraz ciężej. Też jestem ciekawa co u Agaro... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: wrześniowe starania 18.10.10, 13:22 można liczyć na krótki update? kto, jak i kiedy, oraz co? jestem kompletnie lost, chciałam się gdzieś wpisać, listopad za pasem, październikowy wątek chudy, a wszyscy siedzą tu jeszcze nie zamknęłyśmy wrześniowej listy? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 13:33 No jeszcze siedzimy na tym wątku... ja i agaro czekamy na bete, agaro z tego co pamiętam powinna dziś testowac, ale nie odzywa się i nie wiem co uniej. Ja testuję dopiero w piątek. A tym co się udało z tego co pamietam, to oczywiście kaczucha, jsg i iga. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: wrześniowe starania 18.10.10, 13:45 serio??? gratuluję dziewczyny! chociaż o kaczusze to już wiedziałam. pięknie! dziewczyny, za Waszą betę trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 17:47 No, hehe, w tym miesiacu rzeczywiscie wysyp W porownaniu z sierpniowym watkiem to dajemy czadu Camila, ja mialam takie plamienie przez jeden dzien, ale dokladnie nie pamietam ktory dzien po tranferze.....Ciezko tak czekac jeszcze kilka dni w niepewnosci. Na testy chyba jeszcze za wczesnie, co? Chyba, ze beta.....? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 20:50 Niestety 1:0 dla naszej niepłodności.Ja przegrałam... moje leciutkie plamienie o którym jeszcze rano tak pisałam, przeistoczyło sie w wielkie plamienie z początkami @. O dziwo mój "kochany organizm" był tak łaskawy,że okres rozkręcił się po południu jak wróciłam z pracy, żeby zaoszczedzić mi histerii w pracy i tylko po to żebym mogła w spokoju wypłakać się w domowym zaciszu A tak wierzyłam...do dupy taka wiara!!! może jutro pomyślimy co dalej i kiedy Trzymam kciuki za Agaro i za was dziewczyny - szczęściary Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 21:08 Camila ogromnie mi przykro... Nie trać wiary, kochana... pamiętaj, że szanse to ok 30% i że czasem trzeba kilku prób, jak przy naturalnych staraniach. Przytulam Cie wirtualnie, choć wiem, że teraz nic Cię nie pocieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 21:10 Ale swoją drogą, to bardzo, bardzo dziwne, że to krwawienie tak wcześnie. Progesteron z reguły przedłuża cykl, nawet jeśli nie ma ciąży. Jesteś pewna, że to @? Odpowiedz Link Zgłoś
karrotka3 Re: wrześniowe starania 18.10.10, 22:11 Witajcie dziewczyny, Udzielam się na innym forum ale to czasem podczytuje.Mam pytanie do igi77 bo z tego co dobrze pamiętam podchodziłaś do ivf w anglii. Chciałam zapytać gdzie dokładnie się leczysz i w której dobie po punkcji miałaś transfer (pamiętam że miałaś transfer dwóch zarodków)? Gratuluję ciąży i życzę dużo zdrowia.Ja miałam transfer we wrześniu, 2 pięciodniowych zarodków ale nie udało się Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 19.10.10, 10:37 Camilla ! Przykro mi bardzo....mialam nadzieje, ze bedziesz kolejna w naszym gronie. Trzymaj sie cieplo i wypoczywaj teraz, najlepiej nie mysl o tym wszystkim przez jakis czas. Karrotko, ja lecze sie w szpitalu w Homerton, w Londynie. Tez podano mi dwa zarodki pieciodniowe. To bylo tak, ze jechalam w 3 dzien po punkcji na transfer, ale w polowie drogi zadzwonili do mnie z kliniki i powiedzieli, ze zarodki dobrze sie rozwijaja i ze transfer za dwa dni. Wiec to nie bylo tak z gory zaplanowane. A ty gdzie sie leczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
lady_groszek Re: wrześniowe starania 18.10.10, 22:41 camila, o kurcze, no! trzymaj się cieplo... Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrześniowe starania 19.10.10, 10:37 camila, ściskam Cię mocno..... miesiąc temu ja przeżyłam swój dołek z tego powodu i uwierz mi, dziś to nadal boli ale już nie tak bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 19.10.10, 12:44 Dzięki dziewczyny za cieple słowa, pewnie nie tylko ja zadaje sobie takie pytanie, dlaczego? Dlaczego ta droga jest tak kręta? Dzwoniłam do Białegostoku, powiedziałam o fiasku naszego programu. Profesor powiedzial, że widzimy się na crio w następnym cyklu. I tak zrobimy!!! pójdziemy za ciosem, także na początku grudnia czeka mnie znów wizyta na wschodzie Polski. Póki co po @ mam iść do swojego gina na miejscu aby ustalic plan działania. Piguka1 a jak u Ciebie, kiedy ty zaczynasz? Z tego co pamiętam pisałas, że też jesteś pacjętką Artemidy. Mam wielką nadzieję, że do grona szczęściar również trafi Agaro, serdecznie jej tego życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 19.10.10, 14:47 Camilla, tak mi przykro miałam nadzieję ,że nasze grono będzie się powiększało. Trzymaj się mocno i idź za ciosem!!! Musi się udać!! Będę cały czas ściskała kciuki za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 20.10.10, 11:06 dzięki pigułka - odpisałam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 20.10.10, 14:15 Hej! Wkoncu udalo mi sie dopasc do kompa, w sobote juz odzyskam swoj to wkoncu bede mogla byc na biezaco. Camilla - bardzo, bardzo mi przykro , pewna jestes, ze to @? Mi mowili, ze moga sie pojawic plamienia miedzy 6 a 11 dniu po transferze i ze raczej oznaczaja ciaze niz jej brak...Naprawde nie wiem co powiedziec, dzieki Tobie i Twojej wierze przetrwalam, ech, przytulam mocno! Moje Kochane! Schizowałam Wam tutaj i zawracalam glowe i dziekuje, ze wytrzymalyscie, bo wyglada na to, ze wrzesien i dla mnie byl szczesliwy W poniedzialek beta 90, blada kreska na tescie a dzisiaj jak powtorzylam to beta juz 203 !!! Wiec chyba wszystko wskazuje na to, ze sie udalo? Pierwszy raz plakalam nie z żalu tylko ze szczescia! Przepraszam, jezeli urazilam ktoras Was, trzymam za wszystkie mocno kciuki i kibicuje z calego serca! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 20.10.10, 14:23 Agaro gratuluje!!!! Super że ty dołączyłas do grona Kaczuchy, jsg i igi. Niestety mi się nie udało za pierwszym razem, ale juz wiem ze w grudniu jedziemy po nasze mrozaki, jeśli oczywiście nic nie stanie nam na przeszkodzie. Teraz Ty 3maj za mnie kciuki. A Tobie życze spokojnej i pieknej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 do agaro 20.10.10, 15:18 No to pięknie, pięknie takie wiadomości podnoszą mnie na duchu i pozwalają wierzyć, że może kiedyś i ja dołączę do tego szczęśliwego grona z pozytywną betą Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: do agaro 20.10.10, 19:23 Agaro! Super wiesci nam przekazujesz! Teraz pozostalo mi zyczyc ci zdrowej i spokojnej ciazy! Z tym niedowierzaniem to cie rozumiem, bo do mnie do tej pory nie dociera. Moze za dwa tygodnie, jak zobacze cos na ekranie to zaczne czuc sie ciazowo? Camila, ciesze sie, ze sie nie zalamujesz i nie poddajesz. Silna z ciebie babka. Bedziemy ci kibicowac z calego serca i szybciutko do nas dolaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: 20.10.10, 20:04 dzieki iga zamiłe słowa. czy jestem silna? chyba nie. właśnie dziś zastanawiałam się czemu tak szybko zaczełam myśleć co dalej, czemu tak krótko płakałam, bo czuję że nie do końca sie wypłakałam. Koleżanka w pracy chyba dobrze mi powiedziała - bo na szczęście jeszcze mam mrozaki i nawet jakby crio sie nie udało to nawet jeszcze mamy kasę na kolejna próbę a jak sie uprę to jeszcze na kolejną - wszystkie oszczedności pójdą na jeden cel. na szczęscie jeszcze mam środki (mrozaki i kasa) Nie wiem co by było gdybym tego nie miała i musiałabym tułac się po lekarzach i szpitalach na NFZ.Załamka?! Na wierzchu może i wyglądam na silną, ale w środku dzieją się ze mną cuda jestem okropna przez nasz problem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karrotka3 Re: do agaro 20.10.10, 20:20 Iga, ja leczę się w środkowej anglii (B-ham).U mnie zarodki od początku dobrze się rozwijały i embriolog powiedział że transfer będzie w 5 dobie no ale sie nie udało ( Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 20.10.10, 20:29 Agaro, wielkie gratulacje!!! niedowierzanie Twoje rozumiem, mi jeszcze nie przeszło. Czekamy na kolejne wieści. Camila, to fantastycznie, że niedługo możesz znowu próbować. Wierzę, że uda Ci się szybciutko, tym bardziej, że możesz z uporem próbować. I ja będę mocno, mocno ściskać kciuki za Twój sukces. A silna to jesteś, wierz mi, z resztą zawsze wydaje nam się, że siły mamy nie dość, bo to są bardzo trudne i bolesne sprawy. Bardzo dobrze, że myślisz o tym, co dalej. Tak lepiej niż pogrążać się w smutku i żalu - to nic nie zmieni i samopoczucia też raczej nie poprawi. Oby do grudnia! I powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 21.10.10, 10:44 No wlasnie! Niech juz bedzie grudzien. Ja tez bede odliczac dni do grudnia, bo wtedy minie ten najbardziej niepewny okres i bede mogla podzielic sie wiadomoscia z rodzina, znajomymi. Camila, do grudnia juz rzut beretem, a twoja ciaza to teraz tylko kwestia czasu. Najwazniejsze, ze wiesz co robisz dalej, nie siedzisz bezczynnie i masz srodki na to. Sa przeciez pary, dla ktorych in vitro nie jest opcja i wtedy jest jeszcze bardziej ciezko. A wiec teraz czeakmy na ciebie, Camila. Karrotko, a bedziesz podchodzila do kolejne proby? Masz jakies zamrozone zarodki? Jaka, jesli moge spytac, jest przyczyna waszej nieplodnosci? U mnie to niedroznosc jajowodu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 21.10.10, 11:46 Iga masz rację, na szczeście mam środki na IVF i nie muszę chodzic do szpitala na niezliczona ilośc IUI. A i grudzień rzeczywiście będzie szybko, chyba zaczne robic prezenty pod choinke dla najbliższych bo poźniej nie będzie czasu a i teraz czas mi szybciej zleci, hehe. Szcześciary z Was Ja również za Was 3mam kciuki, żeby było wszystko dobrze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karrotka3 Re: 21.10.10, 21:44 Tak, bardzo chciałabym podchodzić do kolejnej próby ale nie wiem kiedy i gdzie bo zawiodłam się na mojej klinice w sensie jak traktują pacjenta.Minął miesiąc od tego jak dowiedziałam się że się nie udało a oni do tej pory nie skontaktowali sie ze mną co do kolejnej wizyty,nawet pomimo moich interwencji.Niestety nie mam zamrożonych żadnych zarodków więc wszystko będę przechodzić od nowa.U nas przyczyną niepłodności jest moja niedrożność obu jajowodów. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 21.10.10, 12:52 Agaro, wspaniałe wiadomości!! Bardzo się cieszę 3mam kciuki za piękny i spokojny czas w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 22.10.10, 12:04 Dziekuje Wam dziewczynki! Camilla, Pigulka - na pewno dołączycie niedlugo do nas, musi sie udac!! Bede mocno sie o to modlila i zaciskala kciuki!! Nie ma innej opcji!! To tylko kwestia czasu, ja w to wierze! My kobiety jestesmy silne i nie jedno jestesmy w stanie znieść, wiec damy rade! Ja jestem z Wami i mocno bede kibicowala! Karotka - ja tez mieszkam w Anglii i powiem Ci szczerze, ze zrezygnowalam z leczenia w GB, wolalam przyjechac do Polski i tu to wszystko przejsc, i wiem, ze nie jestem jedyna z GB ktora leczyl sie w Polsce. Odlozylismy z meżem troche oszczednosci i postawilismy wszystko na jedna karte i udalo sie. Ja tez mam niedrozne jajowody. A Ty o tym nie myslalas? Kaczuszko - co z tym "wypasionym" usg? bylo? czy ja nie "wychwycilam" ? Serdecznie pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 22.10.10, 12:46 Agaro, było to usg ale nie pisałam, bo trochę się rozczarowałam. Małe schowało się tak, że nic prawie nie mogliśmy zobaczyć, tylko plecy i tył główki. I w żaden sposób nie można było go podejrzeć z przodu. Ale i tak najważniejsze, że wszystko ok,serduszko bije. Badania wyszły w miarę ok, tylko morfologia mi już poleciała i teraz bardzo uważam na dietę, żeby wybierać wysoko żelazowe produkty. Za tydzień po weekendzie mam genetyczne. Już mam lekkiego nerwa w związku z tym, ale wierzę, że musi być dobrze. A jak Ty się masz? Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 22.10.10, 19:48 Kaczucha , jakieś wstydliwe to Twoje maleństwo, może to dziewczynka ? Ja byłam wczoraj na usg i widzieliśmy piękne bijące serduszko. Nie da się tego opisać, łzy radości . Mąż bardzo wzruszony . Niesamowite. w listopadzie też idę na usg genetyczne a tam podobno pełen odlot w obrazie i dźwięku. Kurcze dalej nie mogę w to uwierzyć !! Pozdrawiam wszystkie dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 23.10.10, 16:40 Hej! Kaczucha, no to pierwszego psikusa juz ma malenstwo za soba nie martw sie, moze nastepnym razem pokaze cos wiecej jsg2 - az lezka sie kreci, nie dziwie sie, zobaczyc bijace serduszko to naprawde wzruszajace !ja juz nie moge sie doczekac by zobaczyc moje malenstwo/malenstwa w piatek 29.10 jade na pierwsze usg wiec zobaczymy ilu mam pasazerow a jak Wy sie czujecie dziewczyny? Macie jakies dolegliwosci ciazowe? Albo kiedy Wam sie zaczely? bo ja oprocz apetytu i tego, ze wiecznie chodze spiaca i nie mam nic, ale slyszalam, ze to jeszcze za wczesnie na mdlosci. powiedzcie mi jeszcze jak wyglada usg genetyczne? czy to zawsze sie robi po ivf? czy moze by wykluczyc jakies wady genetyczne? Czy jeszcze macie zlecone jakies badania? Nie che nic przegapic dlatego tak wypytuje. Ja jeszcze biore clexane w brzuch ale cos mi nie za bardzo wychodzi bo robia mi sie straszne siniaki musze porozmawiac na wizycie czy wszystko ok. do tego jeszcze ze wzgledu na PCO biore metformine i musze byc na diecie dla cukrzykow ale nie mam pojecia czy powinnam to jakos badac, jak na razie nic mi nie mowiono, pewnie teraz czegos sie dowiem. Sciskam mocno wszystkie i powodzonka! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 23.10.10, 18:28 Hej Agaro, ja nie mam żadnych objawów, zero nudności , zero złego samopoczucia. Jestem senna tak jak Ty. Ciągle bym spala , no i do 13.00 jestem ciągle głodna później mi przechodzi ( całe szczęście ). Co do usg genetycznego to w pewnym wieku się je zaleca ( ukończone 35 lat), pozostałe panie mogą zrobić ale jest to płatne ( czytałam gdzieś ,ze ok 1500 zł). Pierwsze badanie to "badanie przyzierności karkowej" które określa możliwość wystąpienia np .zespołu Downa. Są jeszcze inne badania: test Pappa, amniopunkcja. W poradni genetycznej wszystko Ci powiedzą jak się zdecydujesz. Generalnie wszelki te badania pokazują ryzyko wystąpienia ciężkich chorób u dziecka. A jeszcze jedno usg genetyczne nie jest związane z ivf. ja pierwszą wizytę w poradni genetycznej mam 09.10 wtedy napiszę Ci więcej . Trzymam kciuki za 29.10 - też można popłakać jak się zobaczy zarys fasolki/ fasolek ( za dobrze jeszcze na tym etapie nie widać ). Ja mam już taki brzuch ( hormony) ,że mąż ostatnio znowu poprosił P.doktor ,żeby sprawdziła czy reszta się gdzieś nie schowała Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 23.10.10, 21:35 Agaro, ja będę miała to genetyczne usg, o którym pisała jsg, no i badanie krwi. Te badania w 12/13 tc są u nas refundowane i każda ciężarna jest na nie wysyłana. A co do objawów, to ja od początku nie mam żadnych. No, może spadek energii, czasem atak śpiączki popołudniu i napady głodu. Poza tym nic zupełnie. Trzymam kciuki za Twoją wizyt i jestem ogromnie ciekawa, co tam u Ciebie w brzuchu słychać, ilu lokatorów gościsz Jsg, gratuluję cudnego widoku, takie serduszko to jest bardzo wzruszający widok Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 24.10.10, 11:42 Ja, podobnie jak wy, mam zwiekszone laknienie, ale nie non-stop, tylko tak najgorzej jest do wczesnego popoludnia, potem przechodzi. I jak wlasnie czuje ten straszny glod, ze az dziura w brzuchu, to mnie mdli, a jak jestem w pracy to nie moge sobie zagryzac kiedy chce (bo pracuje w szkole i na lekcji jesc nie moge przeciez) i to mnie wtedy troche mecz. Ale teraz mam tydzien ferii i moge zadbac bardziej o siebie. Poza tym sennosc. Jak mam wplne to klade sie na pol godzinki w ciagu dnia No i wieczorem chce mi sie spac duzo wczesniej niz zwykle. To bylo by na tyle. Innych objawow brak. Na pierwsze usg ide 4 listopada. Mam nadzieje, ze widac bedzie serduszko no i tez dowiem sie czy sa dwa czy jedna dzidzia. Genetyczne tutaj robi sie wszystkim ciezarnym okolo 12 tygodnia ciazy i jest to refundowane. Odpowiedz Link Zgłoś
karrotka3 Re: do Agaro 23.10.10, 19:01 Też myślałam o ivf w Polsce na początku bo myślałam że będę musiała w UK długo czekać na zabieg ale jednak poszło szybko.Teraz po porażce też mi to przeszło przez myśl ale nie bardzo wyobrażam sobie jak to zorganizować, ile musiałabym być w Polsce itp. No i przeraża mnie myśl że trzeba by od nowa robić wszystkie badania bo pewnie nie będą chcieli uznać tych z anglii a to znowu zabierze mnóstwo czasu.A gdzie podchodziłaś do ivf w Polsce bo nie śledziłam dokładnie tego wątku?Gratuluję przy okazji że się udało i trzymam kciuki aby wszystko było dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: do Agaro 26.10.10, 17:16 Ja podchodzilam w Warszawie w Novum Wiesz, ja dlugo walczylam o to by sie leczyc w Anglii ale niestety nie udalo mi sie nic wskurac Najpierw mi mowiono, ze mi sie nie nalezy specjalna opieka bo poronilam "tylko" dwa razy a dopiero po trzecim moga mnie wyslac do specjalisty a pozniej jak nie moglam dlugo zajsc w ciaze (od ostatniego poronienia minelo 6 lat) uzanli, ze mnie wysla do kliniki leczenia nieplodnosci. No i wszystko ok, zakwalifikowali mnie i wpisali na liste oczekujacych a jak zazwonilam jak dlugo trzeba czekac to pani mi powiedziala, ze minimum 2 lata! wiec spakowalam walizke i przyjechalam do polski. Badania w sumie te co mialam z GB wszystko sobie pokserowali tutaj ale i tak musialam duzo zrobic jeszcze raz zeby byly aktualne. Do UK na razie nie wracam nie chce ryzykowac, pewnie posiedze do konca ciazy. Tesknie tylko za moim eMem, ale damy rade, byleby wszystko bylo dobrze Sciskam Cie serdecznie i zycze powodzenia, mam nadzieje, ze tym razem Ci sie uda! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 26.10.10, 17:29 Hej! Dzieki dziewczynki za wyjasnienia dotyczace badan, ja niestety o refundacji nie mam co marzyc,wiec bede musiala zrobic prywatnie. Slyszalam, ze w Novum zlecaja i robia test Pappa, podobno to kosztuje 600 zl. Pewnie wszystko zrobie co mi kaza, same wiecie jak to jest iga - trzymam kciuki za 4- go listopada, to juz niedlugo, co ? ktory to bedzie juz tydzien ?Pewnie tez sie denerwujesz... jsg a u Ciebie ktory tydzien? z tego co pamietam, to ja bylam na koncu, wiec Wy na pewno troche przede mna . Tylko u Kaczuchy wiem ,bo ma suwaczek Tez bym sobie zrobila, ale jeszcze sie boje, nie chce zapeszyc... Pozdrawiam serdecznie, napiszcie co u Was bo ciekawa jestem strasznie! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 27.10.10, 19:02 Hej, mam nadzieję ,że udało mi się zrobić suwaczek Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i czekam na wieści . Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 27.10.10, 19:45 Hej, widzę, że czekasz na dziewczynkę Odpowiedz Link Zgłoś
karrotka3 Do camili111 30.10.10, 19:39 Przykro mi że nie udało Ci się.Wiem jak to jest bo przeszlam to we wrzesniu i teraz nie wiem co dalej i gdzie...Ty masz chociaz mrozaczki wiec trzymam kciuki za kolejne krio!Mam pytanko do Ciebie bo podchodzilas w Bialymstoku, dlaczego akurat tam i w jakiej klinice?Slyszalam dobre opinie o Artemidzie w BS, czy może tam? Jesli wolisz mozesz napisac na priva.Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
karrotka3 Re: Do camili111 01.11.10, 21:53 Dziekuje, odpisałam również na prv. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 30.10.10, 21:50 Mąż bardzo by chciał dziewczynkę Tak też do niej mówi od dłuższego czasu A ja modlę się o zdrowe, silne dzieciątko. A jak będzie to zdrowa ,silna dziewczynka to będzie fantastycznie A jak u Was? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 31.10.10, 16:09 U mnie niestety pojawily sie brzydkie brazowe plamienia. Wczoraj dosc intensywne, dzis troche mniej. Niepokoi mnie to i oczywiscie obawiam sie najgorszego, choc wiem, ze tak nie musi byc. Musze poczekac do jutra, bo dzis nie bede sie mogla skontaktowac z klinika. Ale i tak pewnie nic mi nie poradza i kaza czekac do czwartku na usg. Koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: wrześniowe starania 31.10.10, 16:20 iga.77 Przepraszam, że się włączę. Nie masz przypadkiem niedomogi progesteronowej? Ja mam i dokładnie tak wyglądał początek ciąży. Wystarczył mi Duphaston + Luteina i było ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrześniowe starania 31.10.10, 21:47 jeza_bell, nie przepraszaj - po to jest forum, zeby sie wlaczac Mozliwe, ze mam jakies niedomogi, chociaz biore progesteron, tylko lek nazywa sie cyclogest. Moze za mala dawka? Biore dwa czopki dziennie. Nie wiem. Jutro moze w klinice cos powiedza. Dzieki za rade! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrześniowe starania 01.11.10, 17:32 iga, miałam takie plamienie w jednym dniu, lekarz zapisał mi jeszcze dodatkowo luteine pod język, gdyby były nawroty. nie czekaj na klinikę tylko jedź do szpitala bo nerwy nie pomagają. ps. czasami takie plamienie występuje w terminie "przypadającej" miesiączki. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 01.11.10, 18:02 Iga też jestem zdania, żebyś nie czekała do czwartku, tylko udała się jutro na jakąś izbę przyjęć. Może rzeczywiście dodatkowa dawka progesteronu pomoże (ja np. brałam 2x3, czyli w sumie 9 pigułek Utrogestanu dziennie) a póki co leż i odpoczywaj na maksa. Daj koniecznie znać jutro, jak się masz. Jsg, mój mąż też ma przeczucia dziewczynkowe, a ja nie mam żadnych Ważne, żeby wszystko było w porządku aż do rozwiązania i samo rozwiązanie też bez problemów. Jutro mam genetyczne usg... staram się nie denerwować, ale nie myśleć się nie da. Trzymajcie, dziewczyny, kciuki za dobre wieści. Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrześniowe starania 01.11.10, 18:40 Hej, Kaczucha 3mam kciuki za dobre wieści, ciekawa jestem czy juz powiedziałaś rodzince o Waszym szcześciu i jak zareagowali? PS. Ja mam torbiel po ostatnim IVF no i niestety biorę antyki - 10.11 wizyta u gina czy wszystko ok i mam nadzieje w okolicach Mikołaja jechać na krio pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 01.11.10, 19:01 Camila, dziękuję Ci bardzo! Kuruj, jajniki i szykuj się na transfer, kciuki mocno trzymam i wyczekuję wieści. Grudzień na prawdę bardzo szybko nadejdzie Super sprawa taki niezwykły podarunek na Mikołaja, to doba wróżba A reszcie rodziny jeszcze nie powiedziałam, czekałam na jutrzejsze badania i mam nadzieję obwieścić wreszcie Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrześniowe starania 01.11.10, 21:18 Witam Was dziewczynki! W piatek jak wiecie bylam na usg okazalo sie, ze zostala ze mna jedna fasolka, niestety jeszcze bylo za wczesnie by cos wiecej zobaczyc, byl tylko pecherzyk ciazowy z widocznie zarysowanym cialkiem zoltym, beta 840 (podobno powyzej 1000 widac zarodek). Pani dr powiedziala, ze wszystko jest na dobrej drodze i wyglada to dobrze. Zlecila kolejna wizyte za 10 dni i wyslala do domu. Wracalam juz troszke spokojniejsza, choc troche rozczarowana, ze tak niewiele widzialam, choc przeciez to bardzo wczesnie. A wczoraj przed poludniem na wkladce pojawilo sie delikatne brunatne plamienie no i wpadlam w straszna panike, ze to pewnie juz koniec. Nie moglam sie opanowac, totalny schiz, do tego niedziela, wszystko pozamykane, telefonu do lekarza z Novum nie mam (nawet mi do glowy nie przyszlo zeby wziasc) pojechalam wiec na IP do najblizszego szpitala, przedstawilam sytuacje i dali mi zastrzyk z kaprogestu i kazali lezec z nogami w gorze i sie oszczedzac. Wiec leze i martwie sie czy nic sie nie stalo, czy moj maluszek jest wciaz ze mna... Dopiero jutro bede mogla sie skontaktowac z lekarka i zapytac o dalsze wytyczne, czy jechac do nich, czy zrobic jakies badania, czy moze usg? Moze Wy mi cos doradzicie? moze macie jakis pomysl? Polozna mowila, ze jak mialam dwa zarodki podane, to moze ten drugi sie oczyszcza? Choc wiem, ze nerwy sa najgorsze to wariuje z niepokoju, a Wy co o tym myslicie? Iga jak Ty sie masz? bylas gdzies u lekarza? Kaczuszko, czekam na wiesci z usg, mam nadzieje, ze tym razem dzidzia pokarze sie w pelnej okazalasci camilla - zycze Ci by Mikolaj przyniosl piekny malutki prezencik Melduj co i jak, bo kciuki trzeba zaciskac! Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrześniowe starania 01.11.10, 21:33 Agaro, jedyne co mogę Ci napisać, to staraj się odsuwać złe myśli, staraj się wierzyć, że będzie dobrze. Wiem, że to trudne, ale pomyśl, że na tym etapie i tak nie mamy na to wpływu, denerwując się możemy pogorszyć sprawę, zatem wyleguj się, odpoczywaj, i powtarzaj sobie dobrą mantrę. Gdyby plamienie nie ustępowało skontaktuj się jutro z lekarzem. mam nadzieję, że te niepokojące plamienia niedługo ustąpią i będziesz mogła odetchnąć. Może Twoja położna ma rację z tym drugim zarodkiem. A tak w ogóle to gratuluję wyników pierwszego usg i dobrych wyników! Daj znać jutro, jak sprawy się mają. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 dzięki dziewczyny:) 02.11.10, 08:21 Dzieki dziewczynki za miłe słowa i kciukasy. Ja Was rów niez życzę jak najmniej problemów z ciążą aż do samego rozwiązania. Obiecuję, że bedę meldowała co i jak u mnie. Do wrześniowych stranań zawsze będę miała sentynemt, ponieważ to było moje pierwsze podejście i mój debiut na forum - dzieki za wsparcie Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: dzięki dziewczyny:) 02.11.10, 14:14 Camila, życzę Ci, żeby Twój staż forumowy był króciutki, a jeśli masz tu zaglądać to tylko z sentymentu U mnie, dziewczyny, wszystko w porządku ufff.. wszystkie parametry w normie, maluszek wiercił się i turlał tak, że trudno było to wszystko pomierzyć. Widzieliśmy małe łapki i stópki i to jak sobie główkę rączkami zasłaniał, bo takie usg podobno to nic przyjemnego dla dziecka. Lekarka powiedziała, że ma śliczny, elegancki nosek Ojj.. jaka jestem szczęśliwa!! Jeszcze tylko badanie krwi mnie czeka za dwa dni również pod kątem genetyki. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam takich samych, dobrych wieści! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: dzięki dziewczyny:) 02.11.10, 22:56 Agaro, jak dziś u Ciebie? napisz, jak się czujesz i co z tym plamieniem. Mam nadzieję, że to nic złego i już mija. Napisz w wolnej chwilce. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 03.11.10, 11:11 Kaczuszko, gratuluje cudnego widoku!!! A czy nagralas sobie to w trojwymiarze na pamiatke ? podobno robi si takie rzeczy w niektorych gabinetach Ciesze sie, ze wszystko dobrze, napewno dalej tak bedzie! iga a jak u Ciebie? plamienia ustaly? bylas gdzies z tym? Ja te plamienia mialam jednorazowo w niedziele przed poludniem (bardzo niewielkie), po tym kaprogescie nic sie wiecej nie pojawilo. Dopiero dzisiaj zauwazylam na wkladce sladowe ilosci takiego szaro-brunatnego sluzu. Nie ma to wogole zapachu (sorki za szczegoly) takie 2 kropki mazi. Dzwonilam wczoraj do mojej doktorki, kazala brac luteine doustnie (do tej pory mialam dopochwowo) i obserwowac, nie robic zadnych badan, nie denerwowac sie i przyjechac w poniedzialek na planowa wizyte. Niestety nie uspokoila mnie wcale Umowilam sie wiec na jutro do lekarza w moich okolicach, podobno jest dobry i rzeczowy wiec mam nadzieje, ze choc troche mnie uspokoi ta wizyta. Wiem, ze tak moze sie zdarzyc i ze nie musi to oznaczac nic zlego ale tak sie boje! Popadam ze skrajnosci w skrajnosc, raz mam sile i wiare, ze na pewno wszystko bedzie dobrze a za chwile zaczynam drzec ze strachu co to bedzie? ech... sorki, ze Wam zawracam glowe pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 03.11.10, 11:45 Agaro, dobrze, że piszesz, przecież po to jest forum, a takie wypisanie się może trochę uspokojenia przynieść. Wyobrażam sobie, jak się martwisz, dobrze że umówiłaś się na tę wizytę. Ja jednak wierzę, że wszystko będzie w porządku. Takie plamieni są bardzo częste. Najważniejsze, że nie ma świeżej krwi. Uszy do góry i daj znać, co powiedział lekarz. A co do usg, to nie mam żadnej z niego pamiątki, bo było robione w szpitalu, tam nawet nie drukują obrazków z usg. Ale za tydzień mam wizytę u mojego gina położnika więc pewnie dostanę zdjęcie. Chciałabym już zrobić przerwę w tych wizytach i podglądaniach, bo mnie to stresuje. Mam nadzieję, że następne będzie dopiero połówkowe. Iga, co u Ciebie? Jak się masz? Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 03.11.10, 21:06 Kaczucha gratuluję dobrych wieści po usg. Ja dopiero 30.11 idę- mam nadzieję ,że też wszystko będzie ok. To dla mnie najważniejsze-zdrowy dzidziuś. Agaro- pisz ,co słychać , ja wczoraj nad ranem miałam tez takie małe brązowe plamienia. Szybciutko poszłam do lekarza i okazało się ,ze mam malutkiego krwiaczka Lekarz powiedział ,że dziecku nic nie grozi To mnie uspokoiło. Wczoraj od drugiej połowy dnia i dzisiaj "cisza" nic nie plami ,więc trochę: I widziałam dzidziusia- w porównaniu do poprzedniego usg ,ogromna różnica!!! Jest dużo większy ( aż 2 cm) i widać zawiązki rączek i nóżek- niesamowite!!!! mogłabym go podglądać cały czas pozdrawiam mocno i czekam na wieści Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 03.11.10, 21:56 Jsg, Kaczucha- to napewno najwspanialsze uczucie pod sloncem tak ogladac sobie swoja Kruszynnke Kaczucha -przylaczam sie do gratulacji. Teraz juz mozesz byc spokojna. Ja, podobnie jak Agaro, martwie sie tymi plamieniami. Tak jak mowilam - zadzwonilam do kliniki i tak jak przypuszczalam - powiedzieli, ze jesli nie krwawie to mam sie nie przejmowac i kazali czekac do czwartku na usg. To mozecie sobie wyobrazic jak sie teraz czuje. Tak jak ty, Agaro- raz jestem spokojna i pelna nadziei, a potem nagle panikuje, ze co jesli...? Tak wlasnie wygladaja moje ostatnie dni. Ale na szczescie jutro usg i sie wszystkiego dowiem, czy w jedna czy w druga strone. Ale naprawde staram sie byc dobrej mysli! Trzymajcie za mnie kciuki, jak tylko wroce to napisze co i jak. Milego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 04.11.10, 08:05 Iga, kciuki mocno trzymam za Twoją wizytę! Musi być dobrze! Mam nadzieję, że tym razem badanie Cię uspokoi. Daj koniecznie znać, czego się dowiedziałaś. Jsg, gratuluję pięknego widoku ,teraz oby bezpiecznie do końca listopada i widok będzie jeszcze bardziej nieprawdopodobny. Ja do tej pory nie mogę się nadziwić, że dzieciątko rozwija się tak szybko. Iga, Camila - Wam też samych dobrych wieści i pięknych widoków życzę. Trzymajcie się dziewczyny dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 04.11.10, 18:13 No, to mi ulzylo i juz nie panikuje. Wlasnie wrocilam z mojego pierwszego ciazowego usg - mamy dwie dzidzie! Widzialam dwa malenkie serduszka Jestem teraz w chmurach, mam robote na wieczor, ale nie wiem jak sie nad czymkolwiek skupie Juuuuupi! Dziekuje dziewczyny za wasze zyczenia i kciuki - baaardzo sie przydaly! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 04.11.10, 23:50 Iga, o rany!!! Podwójne gratulacje!!! Ale super Strasznie się cieszę i podwójnie życzę zdrowka i spokojnej, bezproblemowej ciąży! Ale będziesz miała rewolucję, kiedy się urodzą Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Gratuluję!! 05.11.10, 08:42 Iga gratuluję i jeszcze raz gratujulę, ale super niespodzianka. Jeszcze raz zdrówka życzę i spokojnej ciąży! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Gratuluję!! 05.11.10, 13:27 Iga cudne wiesci, gratuluje!!!! Nie dziwie sie chodzeniu w chmurach Zycze bezstresowej ciazy! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 05.11.10, 13:30 I ja mam dobre wiesci Tak sie balam ,tak sie martwilam i wyglada na to, ze niepotrzebnie Wszystko jest z Maluszkiem dobrze Jeszcze 6 dni temu nie bylo nic widac a wczoraj byl juz sliczny dzidzius i biło serduszko!!!! plamienia niewadomego pochodzenia, byc moze peklo jakies naczynko, moglo sie tez oczyszczac po tym zarodeczku, ktory sie nie zagniezdzil Taka jestem szczesliwa!!! Transfer mialam 31 dni temu a ciaza wg usg wyglada na 6 tygodni i 4 dni! Mam nadzieje, ze juz wiecej nie bedzie powodow do niepokoju, choc pewnie stres pozostanie do konca, zazdroszcze tym wszystkim co potrafia do tego podejsc "na luzaka" ale to chyba tylko takie co nigdy nie mialy zadych problemow a nie tak jak my. Sciskam serdecznie wszystkie! Dzieki za slowa otuchy! A. Odpowiedz Link Zgłoś
ciagle_walczaca Re: wrzesniowe starania 05.11.10, 14:04 Iga77 i Agaro28 gratuluję Bobasków i życzę bezproblemowej ciąży. ja jestem dopiero 3 dpt a badanie mam zrobić 15 listopada, jak tu wytrzymać to czekanie?! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 05.11.10, 14:14 Dziekuje Wam za wasze wsparcie i cieple slowa, wtedy kiedy ich potrzebowalam. I dziekuje, ze sie cieszycie ze mna Agaro, gratuluje tobie rowniez i zycze, zebys juz nie musiala sie denerwowac. Ja tez mam jeszcze te plamienia, ale mi nic nawet nie kazali z tym robic. Nawet nie wiem jaka jest ich przyczyna. Powiedzieli, ze poki nie ma czystej krwi to jest ok. Wiec sie juz tym nie zadreczam i mysle pozytywnie. Powoli przyzwyczajam sie do mysli o blizniakach, ale ciagle nie moge w to uwierzyc! Tak dlugo czekalam na dziecko a teraz dostane az dwojke na raz! To jest szok,nie ma co! ale bedzie sajgon w czerwcu! Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrzesniowe starania 05.11.10, 15:30 witajcie dziewczyny! Sledze Was i serdecznie gratuluje wszystkim pozytywnych wynikow usg. Sama zalapalam sie na pazdziernik i pierwsze usg mam w poniedzialek, bedzie to juz 7 tyg i tak bardzo mam nadzieje, ze tak jak u was wszystko bedzie w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 05.11.10, 17:31 Wow Iga !!! Bliźniaki !!! fantastyczne wieści !!! Gratuluję Tobie i mężowi Super wieści Generalnie wrześniowy wątek chyba jest obfity w dzieciaczki Szczęśliwa 9 . Życzę wszystkim spokojnej ciąży i zdrowych ,pięknych maluszków pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 06.11.10, 10:10 Agaro, cieszę się, że i u Ciebie dobre wieści i wizyta Cię nie nie tylko uspokoiła,ale i uszczęśliwiła Dziewczyny, oby tak dalej! Iga, sajgon będziesz miała pierwsza klasa! A czerwiec to wprost idealna pora, można być dużo na świeżym powietrzu. Ciągle walcząca - cierpliwości życzę i powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
karrotka3 Re: wrzesniowe starania 08.11.10, 21:04 O rany Iga ale news! Blizniaki!!! Gratulacje i zycze spokojnej ciazy a ja jeszcze chcialam Cie zapytac jaki mialas protokol - dlugi czy krotki? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 09.11.10, 08:37 Hej dziewczyny, jak się czujecie? Wszystko u Was w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 10.11.10, 14:12 Karrotka,cykl przed transferem bralam tabletki antykoncepcyjne, potem jakies 2 lub 3 dni po odstawieniu zaczelam stymulacje. To chyba krotki protokol, przynajmniej tak mi mowili w klinice. Wlasnie, dziewczyny! piszcie co tam u was! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 10.11.10, 14:34 Hej dziewczyny ,faktycznie jakaś cisza się zrobiła na forum . Ja dzisiaj idę podglądać dzidziusia Mam nadzieję ,że wszystko jest ok. Zaczynają mi wracać siły, już nie śpię cały czas A ,co u Was, piszcie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 10.11.10, 16:55 No i jak podglądanko? Czekamy na dobre wieści. Oj, jak Ci fajnie, że już siły wracają, moje wróciły jakoś ze 3 dni temu, wcześniej to było tragedia zabrać się za robotę jakąkolwiek, lenia miałam nie do przezwyciężenia, jak nigdy w życiu. U mnie chyba ok. Tylko niepokoją mnie skurcze, nie są szczególnie bolesne, ale jednak są, pojawiają się kilka razy dziennie, no i raczej muszę się oszczędzać, bo każdy długi i intensywniejszy spacer kończy się bólem brzucha. Wizytę mam po weekendzie, ale pewnie niczego szczególnego mi nie lekarz nie poradzi. Może szyjkę przydałoby się zbadać, bo mam już schizy, że się skraca. Poza tym ok! A powiedziałyście już rodzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 10.11.10, 20:41 Iga, no to news !!! Oj bedzie sie dzialo ! jsg melduj jak po badaniu? bo ciekawa jestem strasznie jak Maluszek sobie rosnie Kaczuszko ja tez mam bole brzucha i sie martwie, lekarka kazala mi brac nospe 2x1 i oszczedzac sie, wiec odpoczywaj, napewno bedzie wszystko dobrze! U mnie schizowania ciag dalszy, przyszedl ciezki czas dla mnie bo mniej wiecej w tym czasie mialam wczesniejsze poronienia wiec bardzo sie boje o mojego Maluszka. Choc tlumacze sobie, ze przeciez teraz jestem obstawiona lekami i nic nie moze sie stac, to jednak strach wewnetrzny siedzi gdzies we mnie Do tego tak jakos nie mam objawow ciazowych, piersi prawie mnie nie bola, mdlosci nie mam, jedynie sikanie i apetyt dopisuje. ech, przezyc ten pierwszy trymestr, moze bedzie troche spokojniej... A Wy dziewczynki sie trzymajcie i piszcie Camilla, Pigulka - co u Was? Wszystkim starajacym zycze powodzienia! pa A. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 10.11.10, 22:35 Agaro, masz prawo się bać, to zrozumiałe po takich złych doświadczeniach, ale staraj się nie dopuszczać takich myśli do siebie, odpędzaj jak natrętne muchy. Teraz na pewno będzie dobrze!! Dawaj znać jak się masz i masz rację, musimy odpoczywać ile się da. Koniec trymestru nadejdzie szybciej, niż myślisz. Trzymajcie się dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrzesniowe starania 11.11.10, 10:19 Cieszę się dziewczynki, że u Was wszystko w porządku w dalszym ciągu niesamowitych przeżyć w trakcie calej ciąży Wam życzę no i oczywiście zdrówka!!! A u mnie oczekiwanie, właśnie wczoraj byłam u gina na usg bo miałam po ostatnim programie torbiel, brałam antyki i już nie mam jej.od 3 dc zacznę brać jakieś tabletki i plaster na pośladek na zwiększenie endo, no i mam nadzieję że tabletki zadziałają i moje endo zadowoli mojego gina i w okolicach 5-7 grudnia pojade na kriotransfer. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 11.11.10, 18:06 Camila, to świetnie, że macie zielone światło Teraz już pójdzie wszystko szybciutko i nawetsię nie obejrzysz, a do nas dołączysz. Będę mocno kibicować! A ile masz mrozaczków? I ile chcesz mieć podanych? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrzesniowe starania 11.11.10, 20:26 Mam nadzieję, że ten czas rzeczywiście bardzo szybko minie. Marze żeby być w końcu mamą... może w 2011? Tak jak wy?A ja mam 3 śnieżynki, jeszcze nie wiem ile przetransferować. Może 2?Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 11.11.10, 21:20 Minie,minie, zdziwisz się, jak szybko. Ja myślę, że co najmniej dwa. Wiesz już, że nie wszystkie są idealne na tyle, by się przyjąć. Ale i tak wszystko będzie zależało od tego,jak Ci się rozmrożą kruszynki. Trzymam kciuki, żeby wszystkie i bez problemu ten wysiłek przetrwały. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrzesniowe starania 11.11.10, 21:48 Dzięki kaczucha... dzięki że jesteście! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 12.11.10, 10:07 Dziewczyny, mogłabym chyba siedzieć na usg godzinami. moje kochane maleństwo pomachało ślicznie rączką i wykonało piękny obrót niesamowite, naładowało mnie to bardzo!!! I ma już 3 cm !!! Do dzisiaj mi ciężko uwierzyć w to wszystko !!!! Camilla będzie dobrze, masz mrozaczki może podajcie 2 zawsze to zwiększa szanse. 3 mam bardzo mocno kciuki za Ciebie i resztę starających. I oczywiście za wszystkie przyszłe mamusie, żeby dzieciaczki pięknie się rozwijały . Czekam na wieści pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 16.11.10, 10:29 Hej! Ale cisza sie zrobila! Gdzie Wy jestescie?? jsg ale fajne widoki Rozumiem Cie bardzo, ostatnio moja kolezanka stwierdzila, ze najlepiej jakbym miala usg w domu zebym mogla sobie robic trzy razy dziennie, to wtedy bylabym najszczesliwsza niestety ma racje, ale co ja mage, martwie sie! camilla to juz niedlugo! Ciesze sie, ze wszystko jest na dobrej drodze! Ja tez mysle tak jaj dziewczyny, ze wzielabym 2 mrozaczki, bo wiesze szanse, zreszta zobacz na mnie, dostalam dwa a przetrwal jeden... A jak u Ciebie przetrwaja dwa to jeszcze lepiej iga - gdzie mieszkasz w Anglii? Moze jak ja juz wroce z moim malenstwem to umowimy sie gdzies na kawke? kaczuszo a co u Ciebie? sciskam wszystkie! pa Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 16.11.10, 10:48 Hej dziewczyny! Ja żyję, ale zarobiona jestem. Siły i chęć do pracy na szczęście wróciły, a już byłam przerażona, że mi ten wstręt do roboty na całe 9 miesięcy zostanie. Dziś popołudniu mam usg, może czegoś odnośnie płci się dowiem? Camila, i co tam u Ciebie? Ja jak wiesz też popieram dwa mrozaczki U mnie za pierwszym ivf z dwóch żaden się nie przyjął, a za drugim razem z trzech jeden. Dobrze, że mnie mój ginio namówił na te trzy, choć nie powiem, trochę stracha miałam. A jak tam nasze bliźniaki i ich mama się mają? Pozdrawiam Was wszystkie i życzę zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 16.11.10, 15:23 Camilla, ja miałam 4 podane. Został jeden. Weź dwa, zawsze to większa szansa Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: wrzesniowe starania 16.11.10, 17:59 Ja też myślę, że dwa - zdecydujesz, jak zobaczysz jak się rozmroziły. Ale dwa to taka rozsądna liczba Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 16.11.10, 18:18 Ja oczywiscie tez popieram wprowadzenie dwoch zarodkow (bo sama tak zrobilam). Ale musisz sie wtedy przygotowac na ewentualna ciaze mnoga. Ja zaryzykowalam i poki co nie zaluje. Ostatnio nie czuje sie za dobrze. Jestem jakas taka oslabiona, w dodatku zlapalo mnie przeziebienie, prawie glos stracilam (to troche choroba zawodowa). Dzisiaj mialam tez krwotok z nosa. Najgorsze jest to, ze znow nie mam do kogo sie zglosc tylko musze czekac na zaproszenie ze szpitala. Bo tu jest tak, ze lekarz internista kieruje pacjentke w ciazy do szpitala i od tamtej pory zajmuje sie nia polozna. U lekarza bylam w czwartek i podobno list zostal wyslany, ale chyba bede ich musiala przypilnowac. Nie robili mi jeszcze zadnych badan, czy to krwi czy innych i troche mi sie to dziwne wydaje. Niedlugo pora na kolejne usg w 12 tygodniu. Juz sie nie moge doczekac. Chcialabym wiedziec, ze wszystko w porzadku i ze orzeszki sie dobrze rozwijaja. Agaro, mieszkam w Polnocnym Londynie, a ty? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: wrzesniowe starania 17.11.10, 11:31 Dziękuję dziewczynki za porady - też tak myślę że 2 zarodki przetransferujemy i zostanie jeden. Póki co jestem oplasterkowana lekiem z estradiolem oprócz plastra 3x1 Estrofem - mam nadzieję że po takiej dawce moje endo zadowoli lekarza. Zaczynam po tych wszystkich lekach trochę przybierać na wadze no ale cóż, jeszcze nie ma tragedii ale trzeba sie pilnować z jedzeniem. 29 11 ide na usg i jak będzie ok to 4.12 kriotransfer. Dziś mam mniej pracy i chyba podzwonie za jakimś lokum w BS. Pozdrawiam Was wszystkie wraz z waszymi lokatorami Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 17.11.10, 18:53 Hej! Kaczuszka jak po wizycie? Pokazal cos maluszek? camilla do czwartego juz niedlugo, popijaj czerwoe winko na endo i wlaczaj pozytywne mysli Iga ja tez mieszkam w polnocnym londynie! dolkadnie dzielnica Hendon NW4, mam nadzieje, ze Ty gdzies blisko, to bedziemy mogly sie spotykac Wspolczuje Ci tych stresow, ja chyba bym "zeszla" z niepokoju! Ale niestety wiem, ze w anglii to normalka. Myslalam tylko, ze w przypadku invitro jest jakies lepsze traktowanie, bardziej dbajace no ale widze, ze nie przejmuja sie za bardzo. Ja pewnie bym juz pobiegla na prywatna wizyte do jakiegos polskiego lekarza w Londynie zeby sie uspokoic A ja mam jutro wizyte u mojego gina i mam nadzieje, ze podejzymy maluszka bo bardzo bym chciala zobaczyc jak rosnie i czy wszystko jest w porzadku usciski dla wszystkich! pa Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 17.11.10, 20:38 Iga, oszczędzaj sie, jak możesz i kuruj w domu, w łóżku. Osłabienie to normalka, a i przeziębienia na tym etapie są bardzo, bardzo częste. Odwiedzam czasem forum Majówek i w pierwszych tygodniach ciazy prawie wszystkie leżałyśmy w łóżkach, pochorowane. Odporność bardzo siada, ale kuruj się domowymi sposobami i będzie dobrze. Czekam z niecierpliwością na relację z najbliższej wizyty I ściskam kciuki za Wasze zdrówko. Agaro, Tobie też pięknych widoków życzę! Pochwal się koniecznie. To co, dziewczyny, planujecie spotkanie? Fajnie by było! Agaro, z maluszkiem wszystko w porządku, fikał i wiercił się słodko. Wszystkie pomiary prawidłowe, więc chyba ok! Tylko co do płci nic sie nie wyjaśniło. Lekarz opowiadał mi, że to za wcześnie, ale chyba za wcześnie dla jego słabego sprzętu Nawet nie szukał. Więc pozostaje mi czekać do połówkowego. Camila, do grudnia już tak niedaleko! Relaksuj się, nastawiaj pozytywnie, a my będziemy kibicować. Jsg, a Ty jak się czujesz? Kiedy kolejnawizyta? Ja mam 7go grudnia. Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 18.11.10, 11:18 Kaczucha, no to super, ze maluszek sobie fika i sie dobrze rozwija. Do polowkowego tez masz juz calkiem niedaleko A masz jakies preferencje co do plci? Wiesz, chcialabym sie pokurowac troche w lozku, ale nie mam na to za bardzo czasu. Zanim wroce z pracy, zrobie obiad i inne pierdoly to j uz pozny wieczor jest i sie po prostu klade spac Ale zaraz weekend to odpoczne sobie. W poprzedni nie odpoczelam, bo mielismy gosci z Polski i po weekendzie bylam bardziej zmeczona niz w piatki po calym tygodniu pracy. Moglabym tez wziac wolne na wykurowanie sie, ale przez to , ze ostatnio tak sie czesto zwalnialam to teraz nie chce przegiac. Ale jak dostane goraczki to nie bedzie wyjscia. Ciagle czekam na list ze szpitala wiec nie wiem kiedy kolejne badania, usg czy cokolwiek. Niby jestem w 10tc teraz wiec teoretycznie za jakies 2 tyg powinnam miec usg. A co z badaniami krwi i innymi? Przeciez to oslabienie to moze miec swoja przyczyna np w niskim poziomie zelaza? Poza tym przy ciazach blizniaczych wszystkie obiawy sie nasilaja i jest wieksze ryzyko anemii i roznych takich. Wkurza mnie to, ze karza mi czekac nie wiadomo ile! Agaro, koniecznie zdaj relacje z dzisiejszego podgladania Ja mieszkam na Palmers Green, N13, wiec jest kawalek, ale mozemy cos zaaranzowac moze w polowie drogi? Ja sie z checia spotkam A mowililyscie juz swoim najblizszym o ciazy? Moi rodzice przyjezdzaja do nas na swieta i wtedy planujemy im powiedziec. Ale wczoraj spotkalo mnie cos smiesznego: odwiedzila nas kolezanka i tak sobie gadamy, gadamy i juz miala wychodzic i wiecie jak to jest jak czlowiek papla i papla na stojaco w przedpokoju nie mogac sie rozstac?No i tak sobie stoimy i ona nagle wyskakuje:"hej, co ty w ciazy jestes" Tak sobie palnela, bo stwierdzila, ze cos sie zaokraglilam z lekka w okolicy brzucha, ale myslala, ze to taki zimowy tluszczyk. A ja juz nie mialam ochoty zaprzeczac, bo bez przesady jakk sie dziewczyna domyslila, czarownica jedna, to juz niech wie, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 19.11.10, 10:30 Hej! U mnie dobre wiesci, dzidzia rosnie serduszko bije Nawet sie wierciło jak doktorek zagladal na razie wyglada jak malutka fasolka ale wazne, ze jest Nastepna wizyta z 3 tygodnie, mam nadzieje, ze wytrzymam To bedzie 12 tydzien, wiec beda badania by sprawdzic czy rozwija sie prawidlowo. A wiec teraz wytrzymac 3 tygodnie, ech.. Kaczuszko, super widoki mialas, cisze sie, ze wszystko dobrze! iga Palmers green to nie jest tak daleko (6 mil ode mnie), wiec mysle, ze damy rade sie spotkac, fajnie by bylo Ja na razie siedze w PL, moze pozniej jak ciaza bedzie wyzsza to dostane zgode by poleciec do męża, a na razie nie chce ryzykowac. U mnie o mojej ciaży wie tylko kilka zaufanych osob, na razie dopoki nie minie pierwszy trymestr nie mowimy nikomu (niestety poprzednie niemiłe doswiadczenia nas do tego sklaniaja) choc najchetniej juz wykrzyczalabym calemu swiatu Trzymajcie sie dziewczynki i piszcie co u Was! pa Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrzesniowe starania 19.11.10, 10:46 Widze Dziewczyny, ze Wy tez z Londynu! Iga jesli Twoja polozna jeszcze nie dzwonila to zadzwon do gp. Ja bylam u lekarza ponad tydzien temu, polozna nie zadzwonila, wiec z nimi rozmawialam i sie okazalo, ze niby list wyslali ale w szpitalu nie otrzymali... Oni widocznie maja taki tam przemial, ze tak sie zdarza, lepiej sprawdzic, zeby Cie bez stresu umowili na usg w 12/13 tyg. Ja jestem w 9 tyg i tez jeszcze nie wiem kiedy jakie badania. Dzisiiaj ide do polskiego ginekologa, zeby podejrzec czy wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 19.11.10, 19:13 agaro gratuluje widoków to taki fantastyczne podglądać dziecko. Kaczuszka mój lekarz mówi ,że 3d jest dla rodziców ,lekarz widzi wszystko w 2d, więc może faktycznie dzieciątko tak się wierciło, że doktor nic nie widział, albo utrzymuję moją "teorię" ,że to wstydliwa dziewczynka Ja czekam na usg genetyczne- 30.11, normalną wizytę mam 09.12. Boję się tego usg genetycznego ale wmawiam sobie ,że dziecko będzie miało piękny nosek i inne parametry w normie. Czekam na wieści od Was. Swoją drogą czas leci-jeszcze niedawno modliłyśmy się ,żeby nie przyszła @ a teraz oglądamy nasze dzieci na usg. Co za szczęście Ciągle nie mogę się nadziwić tym cudom pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 19.11.10, 19:38 Agaro, cieszę się, że wszystko dobrze! I że widoki miałaś piękne. A czy zabieracie ze sobą partnerów na te usg? Bo mój tak przeżywa każde, że nie ma mowy, by coś opuścił Jsg, na pewno wszystko będzie w najlepszym porządku. Musi! Choć rozumiem Twoje nerwy, bo sama też je miałam. Cóż, to chyba nierozłączne z rodzicielstwem - już do końca będziemy się martwić o nasze dzieci. Masz rację, to prawdziwe cuda!!Ja nadal nie dowierzam, że wreszcie się udało i że tak szybko to wszystko postępuje Wstydliwa dziewczynka, mówisz? No, to nie Ty jedna masz takie przeczucie, bo mój mąż i mój tata też tak obstawiają, choć nie mam pojęcia na jakiej podstawie Fajnie by było, bo zgodziliśmy się z mężem co do imienia. A z imieniem dla chłopca mamy większy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 21.11.10, 14:17 Agaro, Jsg, fajne widoki mialyscie, a jak tam twoje, Effie? Ja dostalam juz ten list ze szpitala. Spotkanie z polozna mam w sobote, a usg genetyczne 2 grudnia, wiec juz niedlugo. Ale beda nerwy! My tez jeszcze nikomu nie mowilismy (oprocz tej kumpeli, ktora sie sama domyslila...). Poczekam jednak jak minie ten 1. trymestr, chociaz trudno jest wytrzymac. Na pewno wygadalabym sie, gdybym widywala rodzicow czesciej, ale, ze mieszkaja daleko stad to jakos wytrzymuje Oczywiscie biore swojego P na usg. Na tym pierwszym w 7 tygodniu bylo super -nie zapomne wyrazu jego twarzy. On wlasciwie zobaczyl te nasze orzeszki pierwszy, bo tak byl ulozony monitor Teraz mowi, ze nie moze doczekac sie nastepnego podgladanka, wiec napewno tego nie przegapi Agaro, to tak sie wydaje, ze palmers green i hendon sa blisko, moze jak zmierzysz linijka po prostej linii na mapie to wychodzi 6mil, ale w rzeczywistosci latwiej jest ode mnie dojechac do centrum. W centrum jestem w 1/2h, do hendon jade 1 i 1/2 h. Tam mieszka kuzynka P i dojazd jest naprawde kiepski. No chyba, ze masz samochod to moze zmiescisz sie w godzinie No, ale oczywiscie nie jest to przeszkoda nie do pokonania. Daj znac jak juz wrocisz z Polski to sie ustawimy. Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrzesniowe starania 22.11.10, 17:28 Dzieki Iga, moje usg tez w porzadku, odetchnelam z ulga i zaczelam wierzyc, ze teraz juz na pewno wszystko musi byc w porzadku. W koncu ryzyko z kazdym tygodniem maleje. My tez nikomu nie mowilismy, dopiero na swieta, moje usg powinno byc jakos tydzien przed swietami, ale ja nie mam problemow z utrzymaniem tajemnicy, badziej M. Ja jakos nie lubie byc w centrum uwagi i niespieszno mi do tych wszystkich gratulacji i dobrych porad itd. Ja bym najchetniej powiedziala wszystkim po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 22.11.10, 18:38 Super, Effie, ze wszystko ok i oby tak dalej. Tez bym juz chciala wiedziec, ze moje male sie rozwijaja prawidlowo. Ale do 2grudnia juz niewiele czasu i szybko minie. Masz racje z tym nie chwaleniem sie. Ja mysle podobnie.Chociaz oboje sie bardzo cieszymy to jednak podoba mi sie to, ze to jest nasza tajemnica (no, juz teraz dzielimy ja z taka jedna typiara co sie musiala domyslic! ;P) Jak ta kumpela sie dowiedziala to sie dziwnie poczulam, zaburaczylam zawodowo!hihihi Czeka mnie tez niedlugo poinformowanie szefostwa i az sie boje tej rozmowy. Wiecie, mam kontrakt tylko do konca marca wiec moze byc niewesolo. No, ale to juz drobiazg, niewielkie zmartwienie w porownaniu z nieplodnoscia. Ale to taka ironia, bo do tej pory w kazdej szkole w jakiej pracowalam dostawalam kontrakt na stale (ale nie zachodzilam w ciaze i kilkakrotnie zmienialam posade),a w tej zatrudnili mnie w kwietniu i dali mi kontrakt na rok. No i akurat tutaj nam sie udalo najwyrazniej przyniosla mi szczescie Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 23.11.10, 15:21 Iga, nie martw sie, mam samochod wiec bez prblemu do Ciebie dotre Chyba, ze jak wroce to bede znowu miala problem zeby sie przestawic na jezdzenie po lewej stronie, bo teraz znowu smigam z prawej, ech ci anglicy, musieli sobie odmienic co do pracy, to przypadkiem nie jestes chronioa w ciazy? chyba nie maja prwa Cie zwolnic do porodu? effie tak jak mowisz, na pewno z tygodnia na tydzien robi sie bezpieczniej i tego sie trzymajmy Ja na razie spokojnie, choc czas mi sie dluzy i zastanawiam sie jak ja wytrzymam te dwa i pol tygodnia do nastepnego usg? jsg, kaczuszka co u Was? Macie takie piekne suwaczki... sciskam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 23.11.10, 20:00 A! To fajnie, zes zmotoryzowana, bo ja polegam jedynie na wlasnych nogach i transporcie miejskim od czasu do czasu. Cale szczescie pracuje lokalnie i chodze spacerkiem do pracy, cala reszte tez mam pod nosem wiec nie jest to takie uciazliwe A na lewa strone przestawisz sie bez problemu. Nie znam kierowcy, ktoremu sprawialoby to wieksza trudnosc...chociaz poczatki pewnie nie sa latwe A do Anglikow nie ma co miec prenensji, bo to nie oni zmienili strone jazdy. Kiedys tylko sie jezdzilo po lewej stronie. I w wielu krajach swiata do tej pory, np Japonia, Australia, Grecja, w Szwecji tez podono jeszcze w latach 60 jezdzilo sie po lewej. Mi sie wydaje, ze to Amerykanie zmienili, a jak wiadomo potem swiat za Amerykanami, jak z wieloma rzeczami. Ach, ci Amerykanie Chroniona jestem w ciazy, tak, i nie boje sie , ze teraz strace prace, albo, ze nie dostane macierzynskiego. Chodzi mi tylko o powrot, bo naprawde zalezy mi na tej szkole. Jest mi tu lepiej niz w innych, a pracowalam juz w sumie w 4. I nie chcialabym sie znalezc w sytuacji z malymi dziecmi i szukaniem pracy na glowie....Chociaz wiem o tym, ze prace bym znalazla bez wiekszego trudu (ostatecznie moglabym nawet dla agencji jak by nas przypililo), ale nie chce odchodzic z tej szkoly. Szkoda by mi bylo. No, ale poki co, staram sie o tym nie myslec. Mam nadzieje, ze dyrka bedzie ze mna szczera i powie mi od razu jak sie dowie o ciazy. Bo chce wiedziec na co mam sie przygotowac. Effie, tez z tygodnia na tydzien coraz bardziej sie oswajam z ta mysla, ze jestem w ciazy i ze male sobie rosna i ze bedzie wszystko ok Agaro, poki jestes w Polsce, zycze ci przyjemnego pobytu Podobno snieg tam u was ma spasc? Ja bym chciala, zeby w Londynie spadl, bo wtedy wolne z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 24.11.10, 19:38 Hej dziewczyny! Ogromnie się cieszę, że u Was wszystko w porządku Oby tak dalej! Wierzę, że nam się uda! Iga, masz rację, pogadaj z dyrektorką, może nie będzie tak źle.Szkoła zawsze wydawałam mi się w miarę przyjaznym miejscem dla mam, no ale nie wiem, jak jest tam, gdzie mieszkasz. Życzę w każdym razie, żeby ułożyło się po Twojej myśli. A u mnie w miarę ok. Trochę się podziębiłam. Jutro raniutko jadę na badania krwi ... strasznie mi się nie chcę, bo u nas dziś zaczął padać śnieg i zimnica okropna. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 24.11.10, 20:42 Hej!! chwilkę mnie nie było, dużo pracy ....U mnie z opóźnieniem ,ale zaczęły występować poranne nudności i wieczorne więc jest niefajnie , ale ogólnie czuję się świetnie. Siły mi wracają nie mogę się doczekać na badania genetyczne, bardzo się denerwuje , wczoraj ryczałam choć wiem ,że nie powinnam bo szkodzę maluchowi, ale.... Tyle niepokoju we mnie jest z tego powodu. Mam nadzieję ,że będzie dobrze ale ten obrzydliwy strach ciągle siedzi mi na plecach. Piszcie ,co u Was bo bardzo się już przywiązałam do Was pozdrawiam bardzo ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 24.11.10, 22:10 Jsg, masz prawo do nerwów i strachu, każda z nas ma, a szczególnie, jeśli ma się za sobą przejścia i długie starania. Mam nadzieję, ze te badania Cię uspokoją. Mnie uspokoiły bardzo. Już nie dużo Ci zostało do końca trymestru, trzymaj się dzielnie. Ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrzesniowe starania 25.11.10, 13:26 Ciesze sie, ze u Was wszystko w porzadku, Jakos mnie to uspokaja, bo ja tez zaczynam panikowac. Wzielam tydzien wolnego, bo zaczelam sie czuc fatalnie i mdlilo mnie tak, ze nie moglam sobie miejsca znalesc. Dzisiaj czuje sie troche lepiej, to znowu zaczynam sie martwic czy wszystko ok.... i tak w kolko. Mam pytanie, nie dopytalam sie w klinice, bo nie myslalam z takim wyprzedzeniem, ale jak to jest z progesteronem (ja jestsze biore estrogeny, bo mialam mrozony cykl). Wiem, ze mam przestac brac w 12 tyg, ale czy to jest skonczony 12 tyd? tzn 12t7d? Czy odstawia sie leki z dnia na dzien? Jakos sie boje naglego spadku hormonow.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 25.11.10, 15:29 Effie, po skończonym 12tc, jakoś w 13 tygodniu można zacząć odstawianie, ale nie z dnia na dzień wszysto. I też pewnie zależy ile bierzesz. U mnie to wyglądało tak, że brałam 3 x dziennie po 2 globulki utrogestanu, a kiedy zaczęłam odstawiać to najpierw 2 x 2 przez 2 dni, potem 2 x 1 przez dwa dni, i ostatecznie 1 x 1 też przez dwa dni. potem już nie brałam i nie miałam żadnych problemów. Jeśli zażywasz jeszcze inne leki to warto zadzwonić i się dopytać, może lekarz poda Ci inny schemat. życzę szybkiej poprawy samopoczucia! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 26.11.10, 11:11 jsg, effi - rozumiem Wasz strach, sama czekam z niepoojem na kolejne badanie i zamartwiam sie myslami, czy aby wszystko dobrze z maluszkiem. Ale tak to juz chyba bedzie do konca, niestety. My kobiety po przejsciach na blogi spokoj i niezamartwianie sie nie mozemy liczyc. Ale za to mamy duzo sily by przez to wszystko przejsc! co do odstawiania chormonow, to n pewno bedziesz miala tak jak pisze Kaczucha, stopniowo, powoli a nie z dnia na dzien, ale lekarz na pewno Ci powie U mnie cisza i spokoj, zostalo mi 2 tygodnie do badania i wizyty, wiec czekam i staram sie myslec pozytywnie zeby nie zwariowac a tu jak na zlość czas tak powoli leci... Sciskam Was serdecznie i zycze milego andrzejkowania!!! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrzesniowe starania 26.11.10, 12:03 Dzieki dziewczyny. Bede sie musiala skontaktowac z klinika, zeby doklanie wypytac. Mialam nadzieje, ze juz na dobre sie z klinika pozegnalam, no ale zadzwonie jeszcze do lekarza. Co do mijajacego czasu to wlasnie patrzylam na suwaczek Kaczuchy i pomysllam, jak ten czas szybko leci. Ale jak mysle o swojej ciazy to jakos kazdy tydzien taaaak mi sie ciagnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 26.11.10, 12:30 Dziewczyny, załóżcie sobie suwaczki, czas wtedy jakoś raźniej i szybciej mija A poza tym zaraz święta, potem będziemy myślały o kompletowaniu wyprawki i nawet się nie obejrzymy jak wiosna przyjdzie. A wtedy trzeba będzie się szykować do porodu Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 30.11.10, 18:52 Hej Dziewczyny, coś cicho u nas. Ja jestem po usg genetycznym, doktor powiedział, że wszystkie parametry są dobre, czyli kość nosowa, przyzierność karkowa i przepływy w żyłach. Serce pięknie biło, mogliśmy posłuchać. Dzidziuś pięknie się ustawiał doktorowi do badań, troszkę pofikał Niestety lekarz nie chciał zdradzić ,co tam mamy ale ja chyba widziałam siusiaka Jeszcze tylko wyniki testu Papa za tydzień i będzie wiadomo czy muszę robić amniopunkcję. Mam nadzieję ,że nie.... Piszcie ,co u Was. I popieram Kaczuszkę , dodajcie swoje suwaczki Jest nawet ściąga jak to zrobić pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 30.11.10, 20:43 Jsg to fantastycznie, że badanie tak pięknie wyszły, wiem, jaka to radość i ulga! Oby tak dalej. Wiesz, ja na ten test z krwi w ogóle nie poszłam, żeby się nie denerwować, tym bardziej, że usg wyszło dobrze. Poza tym to badanie z krwi nie daje żadnych odpowiedzi w razie czego, tylko jakieś procentowe proporcje. No i okropnie nie lubię być kłuta, zawsze mnie to boli, mam cienkie żyły i głęboko, więc zawsze mnie podźgają brrr... Ja nie bardzo mam co do powiedzenia, bo usg teraz nie tak często więc i wieści żadnych nowych. Nie czuję jeszcze ruchów, choć mam nadzieję, że to już niedługo Brzuszek rośnie z tygodnia na tydzień, biust też, jak oszalały, znowu muszę zmieniać biustonosze. Za tydzień mam połówkowe, może też coś podpatrzymy a propos płci Myślicie już o imionach? Pozdrawiam Was serdecznie! Odezwijcie się, kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: wrzesniowe starania 01.12.10, 10:28 Nie wiem czy dobrze trafiłam ale może tu mi ktoś coś podpowie bo z lekarzami jakoś nie mogę się dogadać. Staramy się z mężem od marca, a tu nadal nic. Mam 36 lat...tak wiem, że trochę późno wzięliśmy się do roboty ale jakoś się wcześniej nie składało Wcześniej brałam tabletki ( yasmin ), nie obserwowałam żadnych niepokojących objawów, skutków ubocznych itp. Po odstawieniu tabletek w listopadzie 2009r. dwa cykle były dziwne ( 20 i 40 dni ), ale od tego czasu regularnie 30 dni, tylko okres taki raczej skąpy, max 4 dni, z czego tak na dobrą sprawę to 2,5 dnia plamienia. Robiłam badania hormonów - wszystkie ok, łącznie z tą rezerwą jajnikową, poza jakimś hormonem luteinizującym, którego poziom jest niski, na co brała duphaston 2 x 3 m-ce ale lekarz twierdził, że biorąc pod uwagę pozostałe wyniki to nie powinien być problem. Robiłam też na usg monitoring cyklu - wyszła owulacja 14-15 dc. Ponieważ badania robiłam w takiej klinice leczenia niepłodności to aż lekarz się dziwił po co w ogóle tam przyszłam i zapraszał jak będę w ciąży. Ale to było w marcu ! a tu nadal nic. Na 09.12.2010 umówiłam się na wizytę u innego lekarza...może macie jakiś pomysł co tu jeszcze zrobić ? co to może być ? Dodam coś jeszcze, bo to może o to chodzi...dużo palę ( nawet 2 paczki dziennie ), ze dwa razy w tygodniu jakieś imprezy, plus jakieś proszone obiady...oczywiście nie upijam się ale jednak jak się zastanowić to daje to chyba sporo alko tygodniowo. Może to w tym jest problem ? HELP ! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 01.12.10, 12:23 Cześć Julita, papierosy i alkohol na pewno nie pomagają, a kto wie czy nie utrudniają. A partner się zbadał? Jak jego wyniki? Bo na razie dałaś nam obraz jednej ze stron problemu, a to o połowę za mało Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: wrzesniowe starania 01.12.10, 12:30 No jeszcze się nie badał. Właśnie mam 9 zapytać lekarza czy jednak już nie czas na niego. Tylko coś mi się wydaje, że to nie po jego stronie problem. Ma 34 lata, nie pali i nigdy nie palił, alko myślę, że poniżej średniej krajowej. Nigdy na nic się nie leczył, nawet przeziębienie to u niego rzadkość, żadnych leków na nic nie przyjmował. Całkiem nie ma się czego przyczepić po jego stronie...no może po za tym, że od dwóch lat prowadzi własną firmę i strasznie jest ciągle zestresowany. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: wrzesniowe starania 01.12.10, 12:45 Jeszcze tylko dodam, że ja też nigdy na nic poważnego się nie leczyłam. Najgorsze co mi się przytrafiło to żółtaczka pokarmowa prawie 20 lat temu i nadżerka 3 lata temu ( zamrożona ) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 01.12.10, 12:51 Julita, koniecznie zbadajcie nasienie, nie zależnie od tego, co Wam doktor powie, niestety tryb życia bardzo często nie ma wiele wspólnego z jakością nasienia. To jest łatwe i tanie badanie w porównaniu z diagnozą kobiety więc w zasadzie powinno się od tego zaczynać, a potem ewentualnie szukać innych przyczyn niepłodności pary. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i za jakiś czas Wam się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: julita 01.12.10, 16:24 Ja tez tak jak Kaczucha zaczelabym od przebadania męża. Najtansze, najmniej inwazyjne i najprostrze badanie a duzo moze powiedziec. A to ze jest okazem zdrowia, to dobrze, ale zycie plata niestety rozne figle (sama znam takie przypadki) wiec lepiej to sprawdzic. Oczywiscie zycze Wam jak najlepiej by wszystko wyszlo dobrze! A Tobie julitko proponowalabym rzucic palenie i ograniczyc alkohol do czerwonego wytrawnego winka (jest dobre na endo) i sprobowac zaczac zdrowo sie odzywiac, odpowiednia dieta tez potrafi uczynic cuda No i mniej stresow, myslec pozytywnie! Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: julita 01.12.10, 17:45 No więc właśnie pije właściwie wyłącznie czerwone wytrawne winko Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrzesniowe starania 01.12.10, 10:20 Gratuluje! Teraz mozesz odetchnac i radosnie rosnac. U mnie raczej nic nowego. Wczoraj mialam pierwsze spotkanie z polozna, pobrala krew itd. Zwazyla mnie i o dziwo nic nie przytylam, a ja sie czuje jakas taka napompowana i brzuch mam zaokraglony. Usg genetyczne mam umowione na 15 grudnia. Robia wtedy standardowo test papa i podobno od razu podaja wyniki. Na razie sie martwie czy wszystko w porzadku. Objawy troche mniejsze, mdli mnie glownie wieczorami. Problem pojawil sie z zebem, mam jeden problematyczny i teraz zaczal bolec, wiec bede dzisiaj dzwonic do dentysty. Powodzenia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 01.12.10, 16:15 Hej! Effi to pedz lepiej do dentysty z tym zebem niech sie tym zajma! jsg super, ze juz po genetyczym! Ja mam za tydzien i choc wydaje sie byc spokojna to jednak sie martwie, czy maluszek zdrowy... Wczoraj w nocy obudzilam sie siusiu i jak wrocilam to zlapal mnie taki silny skurcz, ze az musialam wziasc sobie nospe Troche sie wystraszylam, nie wiem, czy to moze dlatego, ze za dlugo zwlekalam z pojsciem do toalety? Zdarza Wam sie cos takiego? Poza tym u mnie spokjnie, czas sie duzy a robic sie nic nie chce, nie mowiac o wychodzeniu z domu w taki mroz! A jak Wy znosicie ta pogode? Kaczuszko, aby patrzec jak poczujesz pierwsze ruchy ! Pewnie jako prezent gwiazdkowy Ja czekam na takie doznania! Serdecznie pozdrowienia dla wszystkich! pa Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 01.12.10, 23:52 Czesc dziewczyny! Jsg, to super, mozesz sie teraz relaksowac Juz najtrudniejszy okres za toba. Effie, ja z polozna widzialam sie w sobote i tez zdziwilam sie bardzo, ze nie przytylam ani grama, bo brzuch mam jakk balon i nawet ta kolezanka to zauwazyla, wiec bylam przekonana, ze conajmniej ze 3 kg na plus. A tu nic. Wyobrazcie sobie, ze jednak nie bedzie mi ciazy prowadzila polozna, tak jak to zwykle tu wyglada, tylko lekarz - ze wzgledu na wiele zagrozen (ciaza mnoga). Pierwsze spotkanie z lekarzem mam w styczniu, natomiast jutro ide na USG genetyczne. Trzymajcie kciuki! Co do pogody to znosze ja dobrze, ale u nas nie ma takich strasznych mrozow. Wlasnie zajrzalam przez okno i sypie delikatni sniezykiem. Oby cala noc sypalo, bo wtedy szkoly zamnka......a mi naprawde przydaloby sie pare dni odpoczynku..... Ostatnio choruje. Tak na dobre zaczelo sie w piatek, mialam dreszcze i bole stawowo. W sobote jak byllismy u tej poloznej to bylam na wpol nieprzytomna z goraczki. Poszlismy na ostry dyzur. Po 3 godzinach czekania dowiedzialam sie, ze nic mi nie jest, ze to tylko zwykle przeziebienie i ze mam pic duzo plynow i zazywac miod i cytryne. Myslalam, ze z kozetki zlece! Meczylam sie strasznie przez reszte soboty i niedziele. W poniedzialek w pracy wygladalam jak zombie. Po pracy poszlam do lekarza rodzinnego i dostalam antybiotyki. Nie jestem zadowolona, ze je biore, ale przynajmniej wylecze te swoje obolale pluca. Ten kaszel mnie wykonczy. I denerwuje sie, bo kaszel mam taki dosc gwaltowny i caly brzuch mi podskakuje. Takie ataki sa dosc czeste i nie podoba mi sie to. Chcialabym, zeby juz mi przeszlo..... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 02.12.10, 00:20 Oj, nie zazdroszczę Wam dziewczyny pogody. U nas nadal w miarę ciepło - znaczy powyżej zera, mieszkamy za Karpatami i one nas chronią od tego mrozu na północy Europy. Niedługo jadę do Polski, więc pewnie doznam szoku. Agaro, też mi się skurcze bolesne trafiły parę razy, ale jeśli szybko przechodzi to chyba nie trzeba się martwić, byle nie często Cie nawiedzały. A okropny ból brzucha przy przepełnionym pęcherzu też mi się trafia. Effie, problemów z zębem współczuję, wizyta u dentysty to nie jest miła rzecz, ale jak mus, to mus, szczególnie w ciąży. Daj znać, mam nadzieję, że to nic bardzo poważnego. Iga, jejku, a Tobie życzę masy śniegu, żebyś mogła odpocząć w domu. Wiesz, z dwojga złego lepszy ten antybiotyk niż choróbsko ciągnące się w nieskończoność. Najgorsza ta gorączka. Oby kaszel szybko minął, wiem, że to może martwić, sama to przerabiałam. WYgrzewaj się i wypacaj w nocy, to pomaga pozbyć się infekcji. Pij dużo napojów z sokiem cytryny, soki owocowe z wit. C, cebulę jedz, jeśli możesz, grejpfruty... i inne bomby witaminowe .No i nie pij mleka, przy kaszlu i katarze powoduje zwiększanie produkcji śluzu, a tego nie chcemy. Ale na pewno wszystko to wiesz... Zdrówka życzę!! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 02.12.10, 14:09 No to bede sie chwalic : bylismy dzisiaj na USG. Fajne przezycie. dzieciaku juz duze (prawie 7cm) i straasznie ruchliwe. Podskakiwaly jak szalone. Jedno umiejscowilo sie po lewej, drugie po prawej stronie brzucha. Widzialam raczki, nozki, serduszka, male twarzyczki. Nie moglam oderwac oczu od monitora Alez one aktywne! caly czas tak smiesznie podskakiwaly, jakby je ktos szpilka w tylek bodl. Pobrali tez krew, wyniki za tydzien. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok. Sniegu troche spadlo, ale za malo, zeby oglaszac stan alarmowy No i teraz siedze w pracy....dzisiaj do 17:00, bo mam eco club poszkole. Uech! W weekend sie podkuruje najwyzej. Pije duzo, wcinam owoce, obowiazkowo miod, cytryna, czosnek, cebula (zrobilam sobie syrop z cebuli). Mleko ostawilam jakies dwa tygodnie temu, chociaz bardzo lubie, szczegolnie owsianeczke z rana....Jak wydobrzeje to sobie zaszaleje Kolejne usg mam juz 23 grudnia, a to dlatego, ze nie byli dzisiaj w stanie okreslic wieku ciazy (patafiany!). Wg transferu jestem w 11 tyg. Wg daty ostaniej miesiaczki 12 tydzien, a wg pomiarow 13. Zgupialam. Wczesniej mialam date porodu 20 czerwca, teraz 8. Jest roznica, co? Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: wrzesniowe starania 02.12.10, 20:57 Iga - gratulacje i strasznie Ci zazdrosze! Swietnie, ze male sie dobrze rozwijaja. Dziwne z tymi datami, ale to chyba dobrze ze generalnie usg pokazuje bardziej zaawannsowana ciaze, znaczy ze dzieci sa silne i zdrowe (przynajmniej tak na chlopski rozum mi sie wydaje). I fajnie, ze znowu szybko bedziesz je mogla zobaczyc. Co do opieki lekarskiej to mi polozna zaoferowala jedno dodatkowe spotkanie z konsultantem, mniej wiecej w polowie ciazy, bo podobno po ivf przysluguje. Ale mysle, ze z blizniakami to porzadnie sie Toba zajma. Ja jak sie zastanawialam nad transferem 2 zarodkow to kupilam sobie ksiazke o mnogich ciazach i wiele sie z niej ciekawych rzeczy dowiedzialam, jak dbac o siebie, jak sie odzywiac itd, zeby uniknac komplikacji. Powodzenia w dalszym kurowaniu i ciesz sie ciaza! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: wrzesniowe starania 03.12.10, 14:10 Dzieki, effie, ja sama sobie teraz zazdroszcze Jak pomysle w jakim stanie psychicznym bylam rok temu to mi sie wierzyc nie chce we wlasne szczescie To dodatkowe usg to wlasnie z powodu tych nieokreslonych dat. 23-go bedzie tam u nich konsultant i beda mogli sie jego poradzic, bo sami ci technicy nie wiedzieli za bardzo co poczac. Najwspanialsza w tym wszystkim jest reakcja mojego P. Chodzi dumny jak paw i wszystkim sie chwali, w pracy juz obwiescil, ja musze zlapac dyrektorke, moze dzis popoludniu, albo w poniedzialek. No i nie wytrzymamy tych dwoch tygodni, zeby powiedziec rodzicom (mielismy poczekac do przyjadu moich, ktorzy beda u nas na swieta). Chyba dzisiaj zadzwonimy do jednych i drugich. Jestem ciekawa ich reakcji. Musze sobie tez kupic taka ksiazke jak ty, o ciazy blizniaczej. Mozesz mi podac tytul? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 03.12.10, 15:40 Iga, ogromnie się cieszę, że wszystko w porządku i zazdroszczę takiego dubeltowego widoku! I Twojemu P. wcale się nie dziwię Daj znać, jak zareagowała rodzinka, koniecznie. Na pewno będzie szczęście, ale że podwójne to chyba nikt się nie spodziewa. A co do wieku ciąży to nie powinno być w naszej sytuacji wielkich tajemnic, bo wiadomo, kiedy był transfer, kiedy punkcja i chyba według tego powinno się wiek ciąży ustalać, ale w sumie to się na tym nie znam. Tak czy inaczej fajnie, że będziesz miała kolejne podglądanko Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 04.12.10, 15:58 Dziewczyny, jak fajnie ,że wszystko idzie dobrze Miło się to czyta Ja mam troszkę nerwy bo czekam na test z krwi i boję się ,że nie wyjdzie dobrze i wtedy amniopunkcja ,której bardzo bym chciała uniknąć No i jeszcze te kilka dni do zakończenia 13 tygodnia....żeby choć na chwilkę odetchnąć. Odstawiłam już luteinę i troszkę gorzej się czuję ,mam wrażenie ,że ciągle mnie boli raz z jednej strony raz z drugiej... Albo to sugestia ? chyba lekko świruję Pozdrawiam ciepło z zamarzniętej krainy Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 06.12.10, 20:46 Jsg, na pewno wszystko będzie dobrze. Kiedy masz wyniki? Jutro jadę na połówkowe i denerwujemy się z mężem... oby wszystko było ok. Z jednej strony zawsze cieszę się na usg, ale też lęk jest i nie da się go pozbyć. Tym bardziej, że będa oglądać czy wszystkie organy prawidłowo się rozwijają. Nasze mamy nie miały tyle wiedzy o życiu płodowym swoich dzieci i może też mniej nerwów dzięki temu. Już nie wiem, co lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 07.12.10, 14:18 Kaczucha, dzisiaj miałam mieć informację o wynikach ale oczywiście nikt nie odbiera od 1,5 h!!!! Jestem wściekła jak diabli!!! to są ważne sprawy a jakaś pani przy telefonie olewa...... Kurcze!!!!! Fajnie masz ,już połowa za Tobą wszystko będzie dobrze, nie martw się Czekam na wieści czy okazało się,że to królewna pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 07.12.10, 14:34 Witajcie Na szczęście badania wyszły dobrze Ufff.... A do tego, prawdopodobnie, będziemy mieli synka Wiadomo, że różnie może się okazać, ale przyrodzenie sterczało jak się patrzy i nie pozostawiało wiele wątpliwości. Jsg, mam nadzieję, że się jednak dodzwonisz i dasz znać jeszcze dziś. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 07.12.10, 16:26 Gratulacje Kaczuszko!!! Chłopiec ,to pięknie jednak się myliłam... super ,że wszystko wyszło dobrze , ale z drugiej strony jak mogło być inaczej ja niestety się nie dodzwoniłam i teraz siedzę cała w nerwach. Jutro chyba tam pojadę, nie będę ryzykować, że jakiś leniwa baba nie będzie chciała podnieść słuchawki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 08.12.10, 20:20 Odebrałam wyniki, kosc nosowa w normie, przyzierność w normie. P. Doktor powiedziała,że mam bardzo dobre wyniki, jednak 100 % pewność daje tylko amniopunkcja Test PAPa i usg dają 95 % pewności. I co tu robić? mam tydzień na podjęcie decyzji...... Jutro idę na normalną wizytę więc jeszcze pogadam ,co robić. Może coś poradzi. Ale mam bałagan w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 08.12.10, 21:04 Jsg, a dlaczego myślisz o tym, by robić amnio? Masz jakieś wskazania ku temu? Przecież te badania wyszły Ci w normie więc możemy zakładać, jak w przypadku ogromnej większości ciąż, że dzieciątko zdrowe. Amnio jednak pociąga za sobą ogromne ryzyko utraty ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 08.12.10, 22:12 Hej! Alez tu wieje dobrymi wiadomosciami, az milo !! Iga - cudnie! Wspaniale wiesci! Kaczuszka - alez ten czas szybko leci, juz po polowkowym! Wow! I gratuluje chlopaczka!! Jednak ten niebieski wozek w sygnaturce sie sprawdzil ? jsg - super , ze wyniki wyszly dobrze! Przestan sie martwic tylko sie ciesz! Ja uwazam jak kaczuszka, ze niepotrzebnie sie nakrecasz, przeciez wszystko jest ok, wiec po co dodatkowe ryzykowne badania? Ale oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie Ja jutro mam usg genetyczne no i oczywiscie lekki stresik sie przyczepil... Ale mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze i tez bede mogla sie pochwalic pieknymi widokami, trzymajcie kciuki!!!! Pozdrowienia dla wszystkich, trzymajcie sie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 09.12.10, 11:26 Agaro, trzymam kciuki za badania, daj koniecznie znać. Czekamy na dobre wieści i od Ciebie. A wiesz, wszyscy wkoło wieszczyli mi córeczkę, a ja jakoś nie bardzo się z tym wewnętrznie zgadzałam, mimo, że preferencji żadnych nie miałam. I co ciekawe, odkąd rozglądam się za ciuszkami, wózkami i innymi dzieciowymi akcesoriami, to widzę tylko te chłopięce. Żadnych innych nie zauważałam. Nawet się zastanawiałam,skąd to natręctwo, ale może właśnie dlatego, że chłopiec w drodze. Ale czy na pewno, to się okaże w swoim czasie Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 09.12.10, 19:58 Hej! No to i ja sie chwale Alez mialam stresa, pol nocy spac nie moglam ale na szczescie niepotrzebnie Wszystkie parametry w normie, maluszek rozwija sie prawidlowo, ma 5 cm, serduszko bije miarowo, wszystko jest jak trzeba A tak sie uparciuch raczkami zakrywal, ze doktorek dlugo nie mogl zmierzyc mu glowki Nadal trudno mi w to uwierzyc, ze to prawda, boje sie cieszyc, choc juz coraz wiecej mam wiary, ze jednak bedzie dobrze A w Swieta zaczniemy sie chwalic, ze rodzinka sie powiekszy, bo na razie jeszcze cicho sza Piszcie co u Was dziewczynki, jak Wasze maluszki! Kaczuszko, a ja jakos czuje, ze to bedzie dziewczynka, choc ci co wiedza o ciazy mowia, ze na pewno bedzie chlopak ciekawe kto ma racje, hi hi buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 09.12.10, 21:06 Super! Dobrze czytać o takich dobrych informacjach, oby tak nam się wszystkim szczęściło do końca. Ja tam stawiam na Twoje przeczucia Ale będą radosne Święta u Was w rodzinie. Zresztą u nas wszystkich takie właśnie będą. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: wrzesniowe starania 10.12.10, 14:49 Dziewczyny, podjęliśmy z mężem decyzję ,że nie robimy amnio.Mamy mniejszy procent ryzyka wystąpienia choroby niż procent poronienia po amnio. Więc nie będziemy się narażać !! Po podjęciu decyzji bardzo , bardzo mi ulżyło. Wczoraj byliśmy u naszej Pani doktor. Dziecko się ładnie rozwija, ma 8,5 cm Wszystko jest dobrze i tak ma zostać do końca ,czego sobie i Wam życzę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wrzesniowe starania 10.12.10, 15:03 Myślę, że to dobra decyzja i że wszystko będzie w zupełnym porządku! Tego Tobie i wszystkim nam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: wrzesniowe starania 13.12.10, 13:28 witam dziewczynki, juz myslalam, ze teraz to bedzie "z gorki" , ze jak minal 12 tydzien ciazy, to juz wszystko co najgorsze mam juz za soba. Wczoraj mialam kiepski dzien, ogolnie czulam jakis niepokoj, od czasu do czasu pojawialy sie takie delikatne skurcze, ale nie zwracalalam uwagi, bo po czwartkowej wizycie bylo wszystko w jak najlepszym porzadku. A kiedy wieczorem poszlam do tolalety zobaczylam czewone plamienie! Oczywiscie wpadlam w panike, tak bardzo drze o ta ciaze, tak dlugo na nia czekalam i tyle przeszlam zeby ja uzyskac, ze nie potrafie innaczej Pojechalam na IP, zaspany pan doktor zrobil szybkie usg - dzieciaczek zywy, serduszko bilo, zajzal do srodka - brunatny sluz gdzies tam sie pojawil na wzierniku, jak zapytalam, co moze byc przyczyna tych plamien to powiedzial, ze "ciaza", kazal lezec i wyslal mnie do domu. Prosze powiedzcie, czy po 12 tygodniu moga sie zdazyc takie plamienia? czy one nie oznaczaja nic zlego? Siedzi we mnie taki wewnetrzny niepokoj, nie potrafie sie go pozbyc Dzisiaj plamienia coraz mniejsze, taki brunatno-szary sluz, na razie leze, umowilam sie na czwartek do mojego gina by ponownie sprawdzic, czy nic zlego sie nie dzieje. tak bardzo sie boje o Maluszka! poradzcie cos, prosze! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: wrzesniowe starania 13.12.10, 16:14 Hej,ja krwawiłam w ciąży z 4 razy, 2 razy tak delikatnie a 2 razy chlupło żywą krwią. Za każdym razem byłam hospitalizowana i lezałam aż krwawienie ustało. Ostatnie krwawienie miałam w 18tc. Od 20tc miałam skurcze. Mój synek ma dziś 3 latka i walczymy o rodzeństwo dla niego. Pozdrawiam. Leż kochana i mocno sie oszczedzaj do czasu ustąpienia krwawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: asia-81 13.12.10, 17:09 dzieki Asiu, leze i oszczedzam sie, zrobie wszystko by tylko Maluszkowi nic sie nie stalo... Mm nadieje, ze tak jak u Ciebie wszysko skonczy sie dobrze. Zycze Ci by Twoj synek szybko doczekal sie rodzenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: asia-81 13.12.10, 20:28 Popatrzyłam w wypisy swoje ze szpitala. Przy krwawieniach za każdym razem podawali mi duphastone,rutinoscorbin,kaprogest,no spa,cyclonamina. A to krwawienie miałas żywoczerwone czy brunatne-brązowe? Po nowym roku podchodzimy do kolejnego programu z nowymi nadziejami. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: asia-81 14.12.10, 21:27 Biore luteine, no spe, i sporo innych medykamentow. Od poczatku moja ciaza jest "wysokiego ryzyka". To juz druga przygoda z plamieniami pierwszy raz w 6 tygodniu teraz w 12. Plamienia teraz brunatno-szare, jak takie brudne uplawy. Dzisiaj juz mniej, w czwartek ide na kontrole, mam nadzieje, ze troche odetchne. dzieki za dobre slowo Zycze wszystkiego dobrego i pisz jak postepy pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: asia-81 15.12.10, 11:27 Witajcie, agaro, plamienia się zdarzają, bardzo często o nich czytam, więc nie muszą oznaczać, ze źle się skończy. Myślę, że sokoro minęłaś już pierwszy trymestr to ryzyko straty est na prawdę malutkie. Odpoczywaj, leż, bierz jeszcze dużo magnezu oprócz no-spy i luteiny. Będzie dobrze. Najważniejsze, ze plamienie ustaje zamiast nasilać się. Dawaj znać, co tam u Ciebie. Ja już od wczoraj w Polsce jestem i chyba wszystko ok. Nadal nie czuję zadnych ruchów, choć już powinnam, ale może mój maluszek z tych leniuszków Pozdrawiam Was serdecznie Waszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Cześć dziewczyny, 15.12.10, 21:35 piszę do Was oczywiście żeby podzielic sie z Wami dobrymi wiadomościami i z sentymentu do tego wątku... w poniedziałek zrobiłam betę - 27,7, dziś 60 ciągle nie mogę w to uwierzyć, strasznie się cieszę, że udało się przy drugim podejściu. zaglądam na ten wątek i podpatruje co u Was. Cieszę się że wszystko u Was w porządku.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 15.12.10, 22:24 Camila, jeszcze raz - gratulacje! I na prawdę ogromnie się cieszę Twoim szczęściem Trzymajcie się zdrowo, bo teraz bardzo łątwo złapać przeziębienie. I kciuki mocno trzymam za zdrowego dzieciaczka Odpowiedz Link Zgłoś
karrotka3 Re: Cześć dziewczyny, 15.12.10, 22:37 Gratulacje camila!!! Ale masz fajny prezent na święta!! Życzę spokojnych 8 miesięcy i pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 16.12.10, 09:17 Hej Camila - gratulacje! Ja tez mam w koncu dobre wiadomosci wiec sie chwale. Wczoraj mialam usg genetyczne, wszystko w najlepszym porzadku, od razu uwzgledniono testy z krwi, zagrozenie zasp. Downa bardzo niskie. Odetchnelam z ulga, wiec w koncu zrobilam sobie tez suwaczek. Dziecko wyraznie ma moj charakter przez prawie godzine usg spalo i nie dalo sobie zobaczyc kosci nosowej, lekarz sie napracowal. Probowal usg wewnetrzne, nie dzialalo, musialam sie przesc, zjesc czekolade, popukal mnie w brzuch i sie w koncu obudzilo i zaczelo koziolkowac Mielismy powiedziec rodzicom w swieta, ale stwierdzilismy, ze nie bedziemy tacy dramatyczni i zadzwonilismy wczoraj, wiec teraz chyba juz bedziemy mowic innych, chociaz tak jak pisalam wczesniej sama z siebie to bym chyba do porodu czekala... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 16.12.10, 10:04 Effie, bardzo się cieszę Super, że takie piękkne wyniki macie. A u Ciebie usg trwało tak długo?? Jejku, u mnie zawsze naximum 5-7 minut i po wszystkim... aż się zastanawiam, czy oni dobrze to robią i czy czegoś nie przeoczyli ... do tego dochodzi sprawa lichego sprzętu. Chyba korzystajac z pobytu w Polsce, fundnę sobie jakieś porządne badanie. Dziewczyny, co u Was? Agaro, jak się masz? Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 16.12.10, 10:14 Wiesz co ja mialam napisane na ulotce, ktore dostalam ze szpitala, ze usg genetyczna trwa od 30 min do godziny. Godzine to chyba wlasnie w takim wypadku jak moj, kiedy dziecko nie chce wspolpracowac , bo w kocu robil usg 3 razy, w tym jedno wewnetrzne. Ale lekarz sie faktycznie namierzyl, sprawdzil wszystkie przeplywy w lozysku i sercu. Analizowal bicie serca kilka razy. Potem jeszcze wszystko raz sprawdzal.... Mysle, ze jakby to sprawniej szlo, to by mu faktycznie zajelo okolo pol godziny, moze 20 min. Potem jeszcze czekalam z pol godziny na wyniki krwi i mialam powtorne spotkanie z lekarzem na ktorym wszystko omowil. Wydaje mi sie, ze w roznych miejscach moga byc rozne standardy, maja rozpiski co maja pomierzyc itd. Byc moze w Anglii sa tacy precyzyjni bo oferuja tylko 2 usg i wiekszosc kobiet ma tylko te 2 przez cala ciaze. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 16.12.10, 10:28 Camilla, gratuluję !!!! ogromne szczęście Życzę spokojnej ciąży. Co do usg genetycznego to moje też trwało ok 30 min, ale na wyniki z krwi musiałam czekać tydzień Kaczuch może Twój lekarz sprawdzał tylko przyzierność i nosek, mi jeszcze sprawdzali łożysko, żyły, wszystkie narządy wewnętrzne no i mam zalecenie zgłosić się pod koniec stycznia na jeszcze jedno usg pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 16.12.10, 23:18 camilla tak sie ciesze!!!! Z Twoim optymizmem nie moglo byc innaczej Zycze spokojnej i "nudnej" ciazy effie gratuluje super widokow i dobrych wiadomosci ! u mnie niestety wiesci nie najlepsze przodujace lozysko mam lezec i jeszcze raz lezec! w tak niskiej ciazy nic sie nie da zrobic, trzeba czekac i miec nadzieje, ze lozysko sie podniesie. a juz taka mialam nadzieje, ze jak minie pierwszy trymestr to bede mogla odtchnac, a tu nie zapowiada sie Tak sie boje, a najgorsze jest to ze nic nie moge zrobic pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: Cześć dziewczyny, 16.12.10, 23:40 Dzięki dziewczyny za trzymanie kciuków Nie wiem jak bym bez Was to wszystko przeszła. Nie ma to jak wzajemne zrozumienie problemu. Agaro wszystko będzie dobrze, trochę poleżysz, wzmocnisz się i twoje ciało i będzie dobrze wiara czyni cuda! Buziaki dla Was i waszych maluszków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 18.12.10, 20:35 Agaro, ja też wiirzę, że wszystko dobrze się skończy. Mocno trzymam kciuki, a Ty leż, kochana, wypoczywaj i staraj się nie denerwować za bardzo. Będzie dobrze. My tu wszystkie ślemy pozytywne myśli. Daj znać, co u Ciebie i jak się czujesz. A co u reszty dziewczyn się dzieje? Jak się macie i jak wasze maluszki? Mój od jakichś 3 dni daje delikatne sygnały, a to wierci się i łaskocze jak motylek, albo kopie i to wtedy takie puknięcia od środka są Ale jeszcze bardzo rzadko, najcześciej wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 20.12.10, 13:01 Agaro, nie denerwuj się ( łatwo powiedzieć ) będzie dobrze. moja przyjaciółka miała przodujące łożysko ,a jak rodziła to musieli to łożysko łyżeczkować bo nie chciało się odkleić. Kaczucha ,zazdroszczę kopniaczków !!! To musi byc niesamowite uczucie. Czekam na to bardzo. Ja walczę niestety z przeziębieniem, ale chyba powoli wygrywam tę walkę Czekam na kolejną wizytę i jakieś sygnały od dziecka, ale na razie sygnałów brak , maluch nie współpracuje z zestresowaną matką Pozdrawiam serdecznie wszystkie dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: Cześć dziewczyny, 29.12.10, 15:12 Oj, dawno nie zagladalam tu, ale wiadomo: Swieta, mlyn, zamieszanie.... Agaro, napisz jak sie czujesz. U mnie wszystko ok. 23 grudnia widzialam mlode. Wiercily sie i ssaly kciuki Niestety nie czuje jeszcze ich ruchow, chociaz czekam na to z wielkim zniecierpliwieniem 21 stycznia bede znala plec. Objawow zero i czuje sie juz lepiej niz na poczatku. Brzuch lekko wzdety, ale ciuchy jeszcze stare nosze. A co u was? Jak minely Swieta? Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 30.12.10, 16:27 Faktycznie cisza na forum. Święta spedziliśmy bardzo rodzinnie. Wielka radość. A dzisiaj wielki stres,rano zaczęłam plamić (całe szczęście nie była to świeża krew), więc pędem do lekarza. Wydaje się ,że wszystko jest ok, szyjka,łożysko, dziecko. Brzuch trochę boli ,ale doktor twierdzi ,że rośnie maluch i wszystko naciąga .W nagrodę dziecko zaprezentowało się w całej okazałości eksponując siusiaka. Tak więc będziemy mieć synusia Muszę zmienić suwaczek Pozdrawiam i czekam na wieści Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 30.12.10, 23:36 witam poswiatecznie! jsg - gratuluje synka!!! ja niestety świeta spedzilam w szpitalu wczoraj dopiero wrocilam do domu. Na szczeście wszystko juz jest w porządku, plamienia ustaly a dzidzius ma sie dobrze! ale co przezylam to nie zycze nikomu. Lozysko jakby powoli sie podnosilo, na ostatnim usg zakrywalo ujscie szyjki nie calkowicie a częściowo, wiec mam nadzieje, ze dalsze leżenie pomoze i wszystko bedzie dobrze. zycze Wam wszystkim szampanskiego Sylwestra i szczesliwego Nowego Roku! Oby byl najszczesliwszy !! pozdrowienia dla wszystkich i dzieki za cieple slowa! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: Cześć dziewczyny, 31.12.10, 17:45 Agaro, dobrze, ze juz po wszystkim. Miejmy nadzieje, ze najorsze za toba. No, nieciekawe te twoje Swieta, ale teraz mozesz zaczac myslec o kolejnych, juz w wiekszym gornie Ja rowniez zycze Wam dziewczyny zdrowych ciaz, pomyslnych rozwiazan i spelnienia marzen w Nowym Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 03.01.11, 21:43 Hej dziewczynki! alez tu spokojnie, wszystkie zabalowaly w sylwestra i nie ma kto pisac? Co u Was meldujcie?! Jak dzieciaczki? U mnie na razie spokojnie, oby tak dalej! pozdawiam serdecznie! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 04.01.11, 00:14 Witajcie dziewczyny! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Agaro, współczuję stresu, ale cieszę się, ze dobrze się skończyło i życzę, żeby łożysko podniosło się do bezpiecznej pozycji. Wszystkiego dobrego i żadnych już nerwów aż do końca! Jsg, witaj w synusiowym klubie Gratulacje wielkie i zmieniaj suwaczek Mam nadzieję, że te plamienia nie wrócą. Dziewczyny, ruchy dzieciątka to super sprawa Niedługo i Wy doświadczycie. Ja czuję już wyraźnie, choć od niedawna. Przed Sylwestrem byliśmy na usg 3D ) Wreszcie trwało to długo i mogliśmy się napatrzeć, lekarz zrobił dokładne pomiary, sprawdził przepływy i wygląda na to, ze wszystko w porządku. Dostaliśmy zdjęcia i płytę I codziennie gapię się, jak sroka w gnat i szczerzę jak głupi do sera Widok cudny! Synek pakuje łapki do buzi, drapie się po głowie i wywija stópkami jak tancerz Super widok. Chyba będzie długi i szczupły, tak się teraz wydaje. Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 04.01.11, 09:50 Szczesliwego Nowego Roku Dziewczyny! Dobrze, ze u Was wszystko w porzadku. Ja nie mam zadnych wiesci. Wizyta u poloznej dopiero za 2 tyg, zastanawiam sie czy isc prywatnie do lekarza w styczniu... Glownie dlatego, ze w anglii nie sprawdzaja szyjki macicy,a moze przy okazji bym sie dowiedziala jaka plec. Wszystko wydaje sie ok, brzuch zaczal sie zaokralac przez ostatni tydzien i mniej juz wyglada na przejedzenie Na gwiazdke kupilam sobie wyciskarke do sokow i teraz pije ile sie da! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 04.01.11, 15:43 Hej! Ja tez juz sie nie moge doczekac, zeby nagrac maluszka w 3D, ale na ostatnim usg lekarz powiedzial, ze najlepiej wlasnie w 20 tygodniu, wtedy najfajniej widac, wiec kaczuszko nie dziwie Ci sie, ze nie mozesz sie oderwac od tych zdjec Jak juz sie doczekam pewnie bede robila to samo Ja myslalam nawet by kupic sobie detektor tetna, tak bardzo chcialabym miec juz kontakt z dzidziusiem, wiedziec, ze u niego wszystko w porzadku, ale na razie sie powstrzymalam, dziewczyny w szpitalu mowily, ze nie jest to wskazane za wczesnie bo moze wywolywac skurcze a tego bym nie chciala. wiec czekam zeby poczuc ruchy i zeby wkoncu zaczac sie porzadnie zaokraglac, bo na razie brzuszek malutki. Nastepna wizyte mam 25. stycznia i mam nadziieje, ze dowiem sie jaka plec Jakos podswiadomie czuje, ze to bedzie dziewczynka (stad moj suwaczek) ale zobaczymy, czy intuicja mnie nie myli effie wyglada na to, ze my jestesmy dokladnie na tym samym etapie na kiedy wyznaczyli Ci termin porodu? Co do Anglii i opieki nad cieżarną to rozumiem Cie, ze chcesz wszystko posprawdzac u polskiego lekarza, ja bym na pewno to zrobila dla wlasnego spokoju. A soczki pij, sa najlepsze takie swieze A co u reszty ? iga, jsg, camilla? odezwijcie sie ! Buziaki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 04.01.11, 17:58 Hej, ciągle czytam ,że brzuszki wam się lekko zaokrągliły a mój od 2 miesięcy jest bardzo widoczny Jestem bardzo pękata Nie ma szans ,żeby mnie pomylić z lekko otyłą osobą .Mąż jest tym faktem bardzo zadowolony.cieszy się z tego brzuszka jak wariat. Co do płci ,to my chcieliśmy dziewczynkę ale od dłuższego czasu ja byłam pewna ,że będzie chłopiec i jest Więc może twoje przeczucia się sprawdzą i będzie to dziewczynka Ja czuje już takie myszkowania w brzuchu, ciężko opisać co to dokładnie jest ,ale małe daje znaki dymne ,co mnie okropnie cieszy. Nie mogę się doczekać aż zacznie kopać mocniej. Ależ to musi być fantastyczne... Na razie powoli zaczynamy rozglądać się za wózkiem ,łóżeczkiem . Wszystko jest takie śliczne, juz bym chciała kupować ale jeszcze się powstrzymuję .A co Wy sądzicie, kiedy najlepiej zacząć kupować, macie jakieś upatrzone wózki ( wszystkie maja takie malutkie gondolki) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 04.01.11, 22:20 Jsg, świetnie cię rozumiem gratuluję "myszkowania" Fajne określenie Mój brzuch też jest już typowo ciążowy, sterczy jak się patrzy, z czego bardzo się cieszę. W ogóle świetnie czuję się w ciąży, wszyscy mi mówią, że i świetnie wyglądam. I to prawda. Cery takiej jak teraz, nie miałam nigdy w życiu. Jedyne co mi dokucza, to spadki ciśnienia, z czym muszę pójść do lekarza, bo robi mi się wtedy dziwnie słabo i ciężko oddychać. Co do zakupów to ja już właśnie teraz zaczęłam korzystając z noworocznych obniżek. Pomalutku muszę kompletować, bo potem, na raz, byłoby trudno. Wózek kupujemy polski, przywiozą go nam rodzice na Wielkanoc. Oglądaliśmy wiele wózków różnych firm, ale najbardziej przypadł nam do serca polski Jedo Fyn, właśnie ze względu na sporą gondolę, obszerną spacerówkę, która świetnie się nada na zimę i na przystępną cenę. Opinie też raczej te wózki mają dobre. Dla nas jest też ważne to, że to wysokie wózki, oboje z mężem jesteśmy wysocy, szczególnie mąż, ma długaśne nogi i większość wózków kopał przy prowadzeniu. Jedo może nie jest bez wad, ale wydaje się, że w naszym przypadku plusy zdecydowanie przeważają. Też jestem ciekawa waszych opinii i czy już robicie jakieś zakupy? A, ja jeszcze kupiłam chustę do noszenia korzystając z okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Cześć 04.01.11, 18:26 Miło Was wszystkie podczytywać, pomimo małych problemów u Ciebie agaro to widzę że u Was wszystko ok. Jak widzę wasze suwaczki to myslę sobie że tez mogłam mieć taki... U mnie nic ciekawego nie słychać... jutro idę na wizytę do gina żeby sprawdził czy macica jest czysta po nieszczęsnym poronieniu ciekawa jestem co mi lekarz powie i jak musze odczekać czas do następnego krio. Pozdrawiam Was serdecznie wrześniowe staraczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć 04.01.11, 22:04 Camila, ogromnie Ci współczuję Tak się cieszyłam, że Ci się udało zaraz w kolejnym miesiącu, a tu taki szok. Czytałam Twój wątek, ale nie miałam odwagi napisać, bo wiem, że żadne słowa nie pocieszą i nie chciałam Ci sprawiać przykrości. Wierzę, ze niedługo uda się znowu i tym razem na dobre. Trzymaj się dzielnie i nie poddawaj. Mam wielką nadzieję, że już ta ostatnia śnieżynka okaże się silnym i zdrowym maleństwem. Ściskam Cię mocno i życzę pięknego suwaczka jak najszybciej to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć 06.01.11, 21:01 Camilko! Tak mi przykro... nic nie wiedzialam.... Wiem, ze zadne slowa nie sa w stanie Cie pocieszyc, moge tylko powiedzec, ze myslami jestem z Toba. Wiem jakie to jest przykre bo sama niestety to przezywalam ale musisz byc dzielna! Na pewno sie uda! Calym sercem jestem jestm z Toba i zaciskam mocno kciuki, by kolejny raz byl szczesliwy do samego konca! sciskam! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: Cześć 07.01.11, 23:04 Dzięki dziewczyny po raz kolejny za słowa otuchy. Kiedyś nie wierzyłam w takie forum, nie chciałam zwierzać się ze swoich problemów, ale teraz wiem że moje wyobrażenia były mylne.Tu zawsze można liczyć na dobre słowo i zrozumienie... Jestem juz po wizycie u gina, mam torbiel wiec postanowiliśmy z ginem zażyć półtora opakowania antyków i jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to około 10-15 marca znów pojedziemy do BS po naszego ostatniego mrozaczka. Ciężko mi jest z tym wszystkim nie powiem, na szczęście mam kochanego M, który chyba dopiero po takiej stracie zrozumiał ogrom mojego problemu z poczęciem dziecka. Teraz mnie jeszcze bardziej wspiera i powtarza że wierzy że się uda w niedalekiej przyszłości. Musze mu wierzyć... bo też chce tak myśleć. Ciekawi mnie tylko moja psychika, ciekawa jestem czy wy też tak miałyscie. Otóż nie złoszczę się, że niektórym osobom udaje się zachodzić w ciązę np., Wam a jak dowiaduje się o ciążach moich znajomych to strasznie boli. I jeszcze jedno pytanie robiłam badanie AMH wyszło 6,07 czy to dobrze czy źle?? gin powiedział że dobrze ale nie najlepiej. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć 08.01.11, 09:55 Camila, jak to dobrze widzieć takie pozytywne nastawienie Dobrze, że masz wsparcie w mężu, to bardzo ważne. A co do Twoich odczuć, to normalne jest, że boli, kiedy znajomym i rodzinie przychodzi z łatwością to, o co Ty musisz z takim wysiłkiem walczyć. Chyba każda z nas to przechodziła lub przechodzi. Nie można tylko dać się zjeść goryczy, bo to autodestrukcyjne. Mam nadzieję, że Ci to nie grozi. Powodzenia i mocno trzymam kciuki za szczęśliwy marzec! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć 08.01.11, 10:32 Camilko, doskonale Cie rozumiem, sama przezywalam to samo. I tak samo jak Ty potrafie cieszyc sie z ciąż dziewczyn takich jak my a boli jak wsrod znajomych pojawia sie ciaza i to zwykle nieplanowana a jeszcze czasem i niechciana Ale chyba tak juz jest, i tak pozostanie. Najwazniejsze, ze masz wsparcie w swoim M, to naprawde bardzo duzo jak jest ktos kto rozumie i wspiera. Zycze Ci by torbiel szybko sie wchlonela i wiosenny marzec byl szczesliwy! I pisz do nas, ja bardzo mysle o Tobie i mocno Ci kibicuje! sciskam serdecznie! Aga ps. co do tego wskaznika AMH to niestety nie potrafie Ci pomoc, sama nie przypominam sobie bym miala takie badanie? Ale jak chcesz to moge popytac buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 05.01.11, 11:21 Faktycznie Agoro jestesmy na tym samym etapie, jakos myslalam, ze Ty bardziej zaawansowana jestes Mnie termin wyznaczyli na 25 czerwca. Tez zastanawialam sie nad detektorem tetna, na razie sobie odpuscilam. Nie slyszalam zeby wywlywal skurcze, ale podobno dosc czesto sie zdarza, ze serca nie slychac, wiec nie chce sie negatywnie nakrecac w razie czego. Ruchow jeszcze nie czuje, ale tez sie nie nastawiam, ze wczesnie poczuje, bo lozysko mialam na przedniej stronie, a to podobno wplywa na pozniejsze odczucia. Kilka dni temu widzialam kolezanke, ktora jest 4 tygodnie przede mna i zupelnie nie miala brzucha zaokraglonego, a tydzien wczesniej miala usg i dziecko sie rozwija normalnie. Tylko, ze ona ma bardzo atletyczna budowe i caly czas duzo cwiczy, biega itd i lekarz jej powiedzial, ze miesnie brzucha po prostu utrzymuja jej ksztalt. Takze zalezy od budowy ciala... Ja tez bym chciala miec wiekszy brzuch, no ale bede czekac. Widzialam zdjecie mojej mamy w 9 miesiacu i tez nie byla jakas wielka, zostala szczupla z wystajacym okraglym brzuchem. W sumie jak bede tak wygladac w 9 miesiacu to bede bardzo szczesliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 07.01.11, 22:12 Effie, to faktycznie idziemy jednakowo Ja mam termin na 27. czerwca A Ty jak urodzisz w terminie to zrobisz najlepszy prezent na dzien ojca swojemu mężowi a kiedy mialas transfer? bo ja 4. pazdziernika Gdzie mieszkasz w anglii? Tak sobie pomyslalam, ze mozemy sie kiedys spotkac z naszymi maluszkami Ja i iga.77 mieszkamy w Londynie i to niezbyt daleko od siebie, wiec wstepnie juz sie umowiłysmy na plotki wlasnie, dawno iga sie nie odzywala, ciekawe jak jej maluszki? piszcie dziewczynki co u Was, bo strasznie ciekawa jestem sciskam aga Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 07.01.11, 22:32 Tez mieszkam w Londynie, w Islington. Fajnie by bylo sie kiedys spotkac! Dzisiaj sie jednak wybralam do lekarza, bo juz zaczelam obsesyjnie myslec o skracajacej sie szyjce... Wszystko w najlepszym porzadku, niestety dziecko siedziala na pupie ze skrzyzowanymi nogami i lekarka nie mogla sie dopatrzec plci na 100%, ale wydaje jej sie, ze dziewczynka. Zato widzialam jak ssalo kciuka! Transfer mialam 8 pazdziernika, ale 5 dniowych embrionow. Piszcie dziwczyny co Was. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 08.01.11, 10:41 No to effie jestesmy umowione ! Ja mieszkam na Hendon, ale przeciez mozemy wybrac sobie jakis punkt np. regent's park i z dzieciaczkami na spacerek ruszyc Dobrze, ze poszlas do tego lekarza, chociaz jestes spokojniejsza i maluszek nie bedzie sie denerwowal, ze mamusia zestresowana A dobre wiadomosci milo posluchac a ja mialam transfer 6.10 ale 3 dniowych zarodkow Czyli mozna powiedziec, ze zaszlysmy w ciąże dokladnie w tym samym czasie sciskam serdecznie! a co tam u kaczuszki? jsg? piszcie dziewczynki! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 10.01.11, 12:12 Witajcie! U mnie bez zmian, nie bardzo jest o czym donosić Tak sobie myślę, że ten czas tak szybko gna, nawet się nie obejrzymy, a już trzeba będzie pakować torbę. Ja nadal jestem w Polsce, do końca tygodnia, a po powrocie czeka nas dalsze szukanie mieszkania i, mam nadzieję, przeprowadzka. Zatem czas minie jak z bicza strzelił. A tymczasem brzuszek rośnie, spodnie już poszły do poszerzenia w biodrach, bo z dnia na dzień zrobiły się za ciasne. Wieczorami siada mi kondycja i najlepiej czuję się w pozycji horyzontalnej. Ale za dnia jest ok, nie licząc spadków ciśnienia, które w połączeniu z kiepską morfologią są podobno trochę groźne. Ale co zrobić. Biorę żelazo, staram się dobrze układać dietę... a najlepszy efekt daje i tak mała mocna kawka. Synek kopie coraz mocniej, wierzga jak szalony tak, że czuć te jego harce w całym brzuchu, czasem widać, jak brzuch faluje. Oj, da nam chyba popalić. Nawet lekarz na ostatnim usg orzekł, że domatorem to on raczej nie będzie Piszcie dziewczyny, co u Was. Jak nasze forumowe bliźniaki? Myślicie już pomału nad imionami? Pozdrawiam was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 11.01.11, 20:31 Witajcie dziewczyny, u nas też czas leci. Chodzę jeszcze do pracy ,więc czasami mam urwanie głowy. A ponieważ w pracy mnie denerwują to podjęliśmy decyzję z mężem ,ze od połowy lutego idę na zwolnienie, żeby Synuś nie był nerwowy I mam plan ,że wtedy zacznę pomału przygotowywać dom na przyjście maluszka, oczywiście w miarę moich możliwości , jak sama nie dam rady wszystkim pracom porządkowym to pomoże mi siostra ( kochana ciotka) . Plan ambitny, zobaczymy ,co z tego wyjdzie bo kondycja słaba Chyba się zapiszę na gimnastykę żeby troszkę poprawić kondycję Przyda się do porodu , mam nadzieję, bo muszę jeszcze skonsultować to z okulistą ( jestem po wycięciu guzka z oczodołu) -może będę miała CC. Wolałabym nie... No ale zobaczymy Dzisiaj oczywiście nie wytrzymałam i kupiłam body Synusiowi Mam nadzieję ,że nic nie zapeszę Jakaś zabobonna się zrobiłam Czy tylko ja tak mam ? Czy Wy też ? Maluszek pięknie się wierci ( chociaż dzisiaj strajkuje i denerwuje matkę ) , czasami lekko kopnie , czasami sie poprzeciąga . Fantastycznie Dziewczyny mam pytanie, czy są dni ,że absolutnie nie bolą Was piersi? Ja mam tak dzisiaj plus Synuś który nie daje znaków i schiza gotowa !! Denerwuję się jak cholera ale pocieszam się ,że nie mam skurczy, brzuch nie boli, nie plamię...... A i tak się denerwuję, kurczaki jak pomyślę ,że jeszcze pięć miesięcy takich nerwów to zastanawiam się jak dociągnę do końca (martwię się o stan psychiczny ) pozdrawiam i czekam na jakieś wieści . p.s mam nadzieję ,że Wy jesteście spokojniejsze Imię wybrane Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: Cześć dziewczyny, 13.01.11, 09:43 Hej, dziewczyny!U mnie wszystko w porzadku, jedynie odpornosc znow spadla, jak tylko zaczelam do pracy chodzic. Ja nie wiem dlaczego niektorzy rodzice upieraja sie przy wysylaniu chorych dzieci do szkoly. POlowa mojej klasy kaszle, prycha, kicha, gile im wisza do pasa, wciaz na mnie chuchaja i sapia, a ze sa to dzieci, ktore trudno nauczyc zaslaniania buzi, czy wysmarkania nosa to sie wciaz babrze w tych ich zaraskach. Nie zlosciloby mnie to tak bardzo, gdyby nie to, ze jestem w ciazy i nie chce wciaz chorowac! Ale poza tym wszystko ok. Brzuch rosnie, dzieci sie ruszaja. Objawow ciazy, tych przykrych, nie mam. Narzekam jedynie na brak czasu na te ciaze i na zwyczajny relaks. Chcialabym sie wybrac na jakies zakupy chociazby, bo nie mam nawet zadnego ciuszka ciazowego, ale w pracy mam teraz zapiernicz i nie moge sobie na taki wypad pozwolic. Kupilam sobie jeszcze przez swietami takie gumki na spodnie, ktore sie dopina i mozna nosic stare ciuchy. Za tydzien, w piatek, mam klejne usg, takie porzadne, i dowiem sie kto tam siedzi. Nie wiem czy wam pisalam po tym jak 2 tygodnie temu bylam u konsultanta, ktory mnie bedzie prowadzil. Bardzo sie wszystkim przejal, bede go czesto widywala (a widok przyjemny, nie powiem). Bede tez miala usg czesciej niz normalnie. Umowil mnie tez juz na szczepionke - te na przeciwciala, bo mam grupe 0 -. No i we wtorek ide do kardiologa - specjalisty od plodu, bo mam historie z arytmia, wiec beda sprawdzali moje serce i maluchow.Ciesze sie, ze tak porzadnie sie wzieli za mnie, bo myslalam, ze mnie bardziej na luzaka potraktuja. Ale czuje sie naprawde bezpiecznie. Jsg, mnie piersi w ogole nie zabolaly nawet raz, wiec nie wiem jak to jest Ale za to ciagle mam wycieki i zaczekam juz nosic wklady do stanika. Nie jest tego zbyt wiele, ale plamic plami. Ruchy wciaz sa dosc slabe, nie wiem, moze dzieci sie tak ulozyly, a moze to norma. Wazne, ze jakies tam bulgotanie jest. Mialam podobnie jak ty, ze w jeden dzien nie czulam nic i troche spanikowalam. Ale tez nie mialam krwawien czy skurczy wiec czekalam po prostu i na drugi dzien znow sie zaczelo. Mi sie wydaje, ze jak czasem jestem bardzo zabiegana, zaabsorbowana praca to po prostu nie zwracam na to uwagi. Bo naprawde nie czuje takiego wyraznego kopania czy przeciagania sie, to takie bardziej burczenie w brzuchu.... Camila, trzymam mocno za ciebie kciuki i jestem z toba myslami! Relacjonuj nam regularnie co u ciebie. A twoje odczucia co do ciazy znajomych rozumiem w 100%. Mialam podobnie. My tu wszystkie przeszlysmy dluga i ciezka droge do mazierzynstwa i wciaz pamietamy jak to czasem uklulo na wiesc o tym, ze ktos wpadl albo zaciazyl bez wiekszegow yilku. Takie juz jest zycie, ale wierze, ze na kazda z nas przyjdzie czas. I wiesz, teraz juz nie jestem zla na los, bo moze te cierpienia bradziej mnie przygotowaly na bycie mama? Uszy do gory, kochana! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 13.01.11, 11:56 Iga, jsg, fajnie, że u Was wszystko w porządku Co do ruchów to właśnie czasem są częściej, czasem rzadziej, a jeszcze kilka tygodni temu były nieregularne i wcale nie codziennie odczuwalne zatem nie można się martwić Jsg, a jak teraz sprawa się ma? Ożywiło się maleństwo? Moje jakiś czas temu wierciło się szczególnie, jak spałam albo polegiwałam wieczorami przed spaniem. Iga, zazdroszczę takich podwójnych widoków na usg Daj znać, jak było i kto siedzi w brzuszku. Dobrze, ze otoczono Cię wnikliwą opieką, zawsze jeden stres z głowy. Co do wycieków to i mnie się zdarzają, ale tylko w nocy troszeczkę i głównie z jednej piersi. Pewnie dlatego, ze ją mocniej uciskam, śpiąc głównie na lewym boku. Dziś jedziemy po wózek Wiem, ze trochę wcześnie, ale jest okazja więc niech już będzie! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: Cześć dziewczyny, 14.01.11, 16:12 Ha, ty piszesz, ze wczesnie na wozek, a ja sama juz sie rozgladam Jesli jest okazja, to czemu nie? Teraz jet sezon przecen, promocji itp to czemu by nie skorzystac? Ja chce miec wszystko skompletowane na poczatku maja, a wiec bede musiala rozlozyc te zakupy w czasie i co miesiac cos kupic, szczegolnie z tych "wiekszych" zakupow, typu lozeczka czy wozek, czy jakis mebelek. Wozek juz wiem napewno, ze kupie na ebayu, bo mozna znalezc naprawde dobre za ulamek ceny. Lozeczka mamy juz wybrane, tez w sklepie ebayowskim, ale nowe. Wiec, jak widzisz, moje ciaza mlodsza, ale ja tez juz zaczelam myslec o takich rzeczach Chcialabym, ze juz byl piatek za tydzien....Nie moge sie doczekac. Moja kolezanka z pracy, ktora jest w ciazy stwierdzila, ze nie chce znac plci. Podziwiam ja, bo ja bym nie wytrzymala Wczoraj bylam u rodzinnego i posluchalam sobie serduszek Wspaniale bylo Dziewczyny, mam pytanie: co myslicie o szczepince przeciw grypie? Ja pracuje w szkole i jestem w grupie zwiekszonego ryzyka wiec sie nad tym powaznie zastanawiam...... Pozdrawiam weekendowo Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 14.01.11, 17:27 Iga, ja tez sie zastanawiam nad szczepionka, w poniedzialek ide do poloznej i pewnie bedzie mnie namawiala, bo teraz wszystkie kobiety w ciazy namawiaja, ale ja sie boje. Na razie unikam kontaktow z chorymi, ale musze poleciec do Polski i zawsze cos lapie albo w samolocie, albo od dzieci w rodzinie. Jakos jednak nie mam przeknania do szczepionek w ciazy, bo w wypadku wszystkich innych odradzaja, tylko na te nieszczesna grype namawiaja. Co do zakupow, ja bym sie wolala powstrzymac dluzej, ale meza chyba nie powtrzymam dluzej niz do polowkowego bo juz sie nie moze doczekac Nie z przesadow, ale musze zamienic swoje biuro w pokoj dla dziecka, a z tym mi sie jakos nie spieszy bo planuje pracowac tak dlugo jak sie da. Generalnie chyba lepiej miec wszystko gotowe przynajmniej miesiac przed porodem, bo w sumie nie wiadomo jak sie bedziemy czuly i czy zakupy beda nam jeszcze sprawiac przyjemnosc, wiec jesli macie gdzie postawic/polozyc wszystkie zakupy to dlaczego nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 14.01.11, 21:31 Witam, mnie tez kuszą zakupy, już się trochę rozglądałam, wózek wybrany Mamy sponsora- Dziadek. Łóżeczko kupimy maju, a ciuszków kilka już kupiłam( nie mogłam się oprzeć)- zwłaszcza ,że są wyprzedaże Chociaż już niewiele zostało. No i na wyprzedaży trzeba kupić większe ciuszki, bo to wszystko zimowe a nasze dzieciaczki będą raczej letnie Kilka rzeczy też dostałam od współpracowników, a kilka jeszcze czeka u przyjaciółki. Więc na start chyba nam już starczy W tamtym roku kupowałam kilka rzeczy ,typu przewijak, wanienka, pościel z przyjaciółką. Kupiłyśmy na prawdę tylko potrzebne rzeczy i w rozsądnych cenach ( całe nasze zakupy zmieściły się w wanience) i zapłaciłyśmy 1000 zł. Szok ,ile takie rzeczy kosztują..... I jak miło się je kupuje Po tylu staraniach i oczekiwaniu rozkosz ... Ja idę niedługo (28.01) na drugie badanie genetyczne- zalecone przez szpital. Teraz będą Synusiowi sprawdzać serduszko i inne narządy. nie mogę się doczekać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 15.01.11, 10:23 Dziewczyny, życzę Wam pięknych widoków na badaniach i, oczywiście, dobrych wieści! Chwalcie się natychmiast No to już mi raźniej, że nie tylko ja wcześnie myślę o tych zakupach. My też musimy rozłożyć wydatki w czasie, bo na raz byśmy nie dali rady, tym bardziej, że wtedy z reguły trzeba płacić pełną cenę za wszystko. Te większe rzeczy na półroczniaka też się opłaca kupić, bo przecież na koniec lata czy jesień będą jak znalazł, teraz za grosze takie śliczne rzeczy Teraz w zasadzie zostało mi łóżeczko, wanienka, pieluchy i jakieś drobne rzeczy dla siebie... Zastanawiam się nad laktatorem, ale najpierw wypytam swojego lekarza, może mają w szpitalu awaryjne. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 18.01.11, 22:23 Hej Dziewczynki! Ciesze sie, ze u Was wszystko dobrze, aż milo czytac takie dobre wiadomosci Widze, ze szalenstwo zakupowe rozpoczete? Ja też juz bym chetnie kupowala ale z jednej strony nie chce zapeszyc a z drugiej i tak jestem "uziemiona" bo po wyjsciu ze szpitala musze lezec wiec nie mam mowy o żadnych wypadach na zakupy Ale jeszcze tydzien musze wytrzymac, we wtorek 25.01. mam wizyte i mam nadzieje, ze lozysko sie przesunelo na dobre miejsce, i ze wkoncu bede mogla wrocic do normalnosci i ruszyc sie z domu, bo przyznam, ze czuje sie jak w wiezieniu. Choc oczywiscie jak prof zadecyduje, ze mam dalej lezec to dla dobra sprawy jestem gotowa a tak poza tym czuje sie dobrze, dolegliwosci ciazowych brak i nawet swego czasu martwilam sie, ze wogole mnie nie bola piersi (myslalam, ze to jest oczywiste w ciazy) ale widze, ze niekoniecznie a imie mam wybrane juz dawno, jeszcze jak dzieci byly w probowce Jakos tak czulam ,ze musze tym zarodkom nadac imiona, tylko jeszcze nie wiem kto ze mna zostal, chlopczyk czy dziewczynka? ale aby do wtorku, mam nadzieje, ze sie pokaze Zastanawiam sie tez, czy to co czuje to sa ruchy? Ale po Waszych opisach przypuszczam, ze tak Bo ja czuje tez wlasnie takie "bulgotanie" w brzuszku i wiem napewno, ze to nie w kiszkach. Ale jeszcze nie poczulam takiego prawdaziwego "kopniaka", kiedy Wy poczulyscie tak naprawde? Sciskam Was serdecznie i trzymam kciuki za wszystkie wizyty i podgladanka wysylam glaski dla wszystkich brzuszkow Buziaki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 19.01.11, 09:29 Hej Dziewczyny, Agaro na pewno wszystko będzie dobrze Już niedługo też porwie Cię szał kupowania tych wszystkich maleńkich, słodkich ciuszków Ja zauważyłam ,że odkąd jestem w ciąży sklepy odzieżowe dla dorosłych mogą nie istnieć Natomiast każdy sklep dla dzieci jaki trafi się na mojej drodze......... Oczywiście staram sie nie szaleć i nie kupować wszystkiego ,ale oglądanie też jest przyjemne Agaro pobuszuj w internecie ,tam jest masa ciuszków . Ja jestem już po połówkowym. Mały fikał i brykał jak szalony Tętno ma dobre, wymiary książkowe 28.01 idę na kolejne genetyczne to będę wiedziała ,co z narządami . Ja mam niestety jakąś infekcję dróg moczowych i zaczynam się tym martwić , bo to już kolejny raz Dodatkowo drapię się jak oszalała, głownie po nogach , więc robiłam badania wątroby ,bo może to mieć związek z jakąś wredną chorobą. Mam nadzieję ,że u mnie to tylko jakiś problem ze skórą. Czy któraś z Was też się drapie? Jestem już na zwolnieniu,i chyba zostanę do końca, mam troszkę za twardą macicę i dostałam no spę, luteinę, magnez. P. Doktor powiedziała, że powinno się cofnąć. Mam odpoczywać, leżeć i nie stresować się. I pytałam ją o głaskanie brzuszka ( mój mąż uwielbia) , powiedziała, że najlepiej nie głaskać, i generalnie za dużo nie dotykać brzucha, bo każde dotknięcie, głaskanie pobudza macicę do pracy, więc z ciężkim sercem ograniczam dotykanie. rozmawiam i śpiewam Synusiowi pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 20.01.11, 10:40 Witajcie Agaro, trzymam kciuki za wizytę, oby ładnie się łożysko podniosło i było już bezpiecznie, współczuję leżakowania, bo wiem, jakie to męczące, ale czego się nie robi dla maleństwa! A tymczasem możesz poszperać po necie. Przynajmniej w celu zorientowania się, bo potem w sklepach można dostać oczopląsu No właśnie dziwnie z tymi piersiami, mnie też bolały tylko na samiutkim początku, może ze 2-3 tygodnie, teraz wcale. Jsg, gratuluję książkowych wyników i brykającego bobaska Jak dobrze czytać dobre wieści. Życzę szybkiego uporania się z infekcją, a co do swędzenia skóry, też mi zdarzyło z jakiś miesiąc temu.. ale przeszło. Myślałam, ze to reakcja na zmianę miejsca, zmianę wody, bo u rodziców w Polsce inna niż u nas. I w zasadzie to nie wiem od czego to było. Uważaj na swój brzuszek A zdradzicie, jakie imiona macie przygotowane? U nas jeszcze do końca nie zdecydowane, myślę, że zostaną dwa i po porodzie się okaże, czy synek jest Karolem czy Florianem. Innych pomysłów nie mamy jak na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: Cześć dziewczyny, 20.01.11, 10:49 Pozdrawiam wszystkie brzuchatki Z zazdrością czytam te wasze posty o ciuszkach i przygotowaniach. Dobrze wiedzieć, że komuś się udaje, że jest jakieś światełko w tunelu Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 20.01.11, 11:17 Pigulka, witaj! Dla Ciebie też pozdrowienia, trzymam kciuki za ten cykl, wiesz, czasem ten słabo rokujący, okazuje się tym trafionym. Czekam na wieści po punkcji, i życzę, żeby wszystkie jajeczka się pięknie pozapładniały. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: Cześć dziewczyny, 22.01.11, 13:17 Agaro, zycze ci, zeby sytuacja sie poprawila, bo to napewno frustrujace tak lezec... Pigulko, wlasnie myslalam ostatnio o tobie, w koncu jestes matka tego watku Chcialabym, zebys tym razem dolaczyla do nas jako kolejna ciezarna, ktora sie zastanawia - robic zakupy, czy nie? Zdawaj nam relacje na biezaco, a my bedziemy kobicowac z calych sil! Dziewczyny, u mnie chyba bedzie babiniec! Pisze "chyba", bo niestety nie rozkraczyly sie maluchy i koles od sonografu nie mogl dokladnie dojrzec. Powiedzial tylko, ze nic nie dynda, wiec chyba dziewczynki. Nastawiamy sie na 70%, ze tak wlasnie bedzie. No i oczywiscie najwazniejsze, ze wszystkie pomiary sa w normie. Wszystkie narzady jak trzeba. Rozmiarowo tez sie nie roznia (bo to bywa czesty problem z blizniakami), ale za 2 tygodnie kolejne usg i kontrola wzrostu. Pozdrawiam weekendowo! Odpowiedz Link Zgłoś
pigulka1 Re: Cześć dziewczyny, 24.01.11, 13:10 hej, dzięki za miłe słowa ale chyba na razie muszę odpocząć od starań.... Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 24.01.11, 23:18 Pigulka, odpocznij a my bedziemy tu na Ciebie czekaly!!! jestes nasza "matka zalozycielka" i zawsze bedziemy o tobie myslec Wysylamy ciazowe fluidki, bys szybko do nas dolaczyla! Ja jutro mam wizyte i zaczelam sie mocno stresowac. Pokciukajcie za mnie by wszystko bylo dobrze, by to lozysko sie przesunelo na swoje miejsce a niunio zdrowo sie rozwijal. dobra wiadomosc to taka, ze wkoncu sie doczekalam i poczulam pierwsze ruchy ! pozdrawiam serdecznie A. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 25.01.11, 08:55 Agaro, trzymam kciukasy bardzo mocno, będzie dobrze !!! Musi Ja od dwóch dni czuję piękne mocne kopniaczki , cudowne!!! to chyba nagroda za kilku dniowy stres. W zeszły czwartek trafiłam do szpitala z bolesnym brzuchem. Na wstępie usłyszałam od lekarza ,że nie ma miejsca więc mnie nie przyjmą. W końcu po godzinie czekania lekarz mnie zbadał i powiedział ,że macica twardawa , a szyjka miękkawa, trzeba sprawdzić czy szyjka sie nie skraca i rozwiera. Po czym mnie zostawił ,bo poszedł do cesarki . I tak siedziałam kolejną godzinę i ryczałam Jak przyszedł to zrobił usg szyjka ok, mały ok. Dał mi leki i wysłał do domu. Nic nie wpisał mi w kartę ciąży, podstępem dał mi do podpisania ,że wychodzę na własne żądanie!!! Jestem w szoku do dzisiaj!! Generalnie się załamałam bo ,co by zrobil gdyby jednak coś było nie tak ( byłam u swojego lekarza na kontroli -szyjka nadal ok). Niepewność i niepokój pozostał. Dodatkowo moja przyjaciółka w zeszłym roku urodziła w 26 tyg i chyba to tak na mnie wpływa, że strasznie panikuję Staram się afirmować ,że wszystko będzie ok i nie ma innej opcji W takie dni jak dzisiaj kiedy Synek od rana kopie jest dużo łatwiej... Ufff.. wygadałam się, musiałam ,mam nadzieję ,że wybaczycie takie czarne tematy.... Dajcie znać ,co u Was, jak wasze dzidziusie p.s robię się okrąglutka Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 25.01.11, 12:14 Pigułka, przykro mi, że się tym razem nie udało Nie znam dokładnie Twoje historii, ale to nie ważne, bo żadna z nas nie wie, jak długo będzi musiała walczyć i na każdym etapie tej drogi jest bardzo trudno, jest strach, załamanie i ból, więc świetnie Cię rozumiem, ża musisz odetchnąć od tematu. Wrócisz ze świeżą głową i na pewno uda się za którąś próbą, trzeba tylko zęby zaciskać i próbować, póki jest nadzieja. Agaro, kciuki trzymam za badania, daj nam znać, jak poszły. No i gratuluję kopniaczków Niedługo będą jeszcze solidniejsze Mam leciutkie wyprzedzenie w czasie, więc Wam powiem, ze za chwilkę trudno będzie spać, a brzuch będzie skakał w oczach Nawet mój mąż czuje te kopniaki i piruety, kiedy przutulam się do jego pleców. Jsg, oj,, miałaś stres.. nie zazdroszczę, dobrze, że badania nie wykazały nic niepokojącego.. na pewno wszystko będzie ok, różne bóle w ciąże się zdarzają, byle przechodziły. Uważaj na siebie, poleguj sobie, oby niepokoje nie wróciły. A co z tym dzieciątkiem urodzonym w 26t? Udało się uratować? Też ciągle mam z tyłu głowy strach przed przedwczesnym porodem... ale to chyba każda z nas to ma. Ja też dziś idę na podglądanie, bardzo się cieszę. Mam też nadzieję, ze lekarz coś poradzi na moje spadki ciśnienia, ostatnio zasłabłam w autobusie na szczęście nie trwało to długo. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 26.01.11, 15:10 Kaczucha- to dzieciątko (dziewczynka) w marcu skończy roczek Całe szczęście miała bardzo dużo szczęścia i trafiła na fantastyczną P.Doktor i wyszła z tego w bardzo dobrej formie. Niestety 3 miesiące jakie spędziła w szpitalu to najstraszniejszy okres w życiu jej rodziców, pamiętam jak ja codziennie modliłam się i ryczałam.... Dlatego tak bardzo się boję... Całe szczęście byłam dzisiaj na kontroli z szyjką ok Wczoraj dużo myślałam i doszłam do wniosków : -Dziewczyny przeszłyśmy bardzo długą drogę więc teraz to już musi być dobrze -Myślenie pozytywne- najważniejsze!!! Ja od wczoraj codziennie sobie mówię ,że będzie dobrze i umówiłam się z Synkiem ,że rodzi się w terminie pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 26.01.11, 20:08 Jsg, masz rację, generalnie trzeba być dobrej myśli! Już tak daleko zaszłyśmy,znczy mamy zdrowe, silne ciąże i nic złego nas nie spotka! Cieszę się, że z Twoją szyjka wszystko dobrze! No i że to dzieciątkoznajomych szczęśliwie przeżyło. Stresu,jaki przeżyli rodzce, nawet nie próbuję sobie wyobrazić. Ale to już przeszłość na szczęście. Moje usg też ok. Z resztą gin ma tak marny sprzęt,że wiele się tam nie da zobaczyć, synek jest, serduszko bije prawidłowo, znaczy musi być ok. Dowiedziałam się kilku ważnych rzeczy o szpitalu w którym będę rodzić i ile zabulę za tę przyjemność też. A dziś udało mi się zdobyć namiary na dobrego doradcę laktacyjnego.. i z tego się ciesze najbardziej, bo ten temat martwił mnie ostatnio. Jestem tu sama więc nikt z rodziny mi nie pokaże, nie poradzi i nie pomoże w razie problemów z karmieniem, a badzo mi zależy by mieć piersiowe dziecko. Teraz już mi lepiej, bo wiem, że po powrocie ze szpitala, w razie jakichkolwiek kłopotów, bóli, spękań, mogę liczyć na fachową, wnikliwą pomoc. Bo z tego, co wyczytałam na forach, to całe karmienie wcale nie jest takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 27.01.11, 15:06 Hej dziewczynki! kaczuszko -gratuluje! ciesze sie ze usg wyszlo w porzadku i synus tak fajnie Wam dokucza A o tym "pomagaczu" laktacyjnym to nie slyszalam, nawet nie wiedzialam, ze istnieje cos takiego? hmm... ciemna masa ze mnie Jsg - nie zazdroszcze stresow, wiem jak to jest bo sama mam caly czas "pod gorke" Ja we wtorek bylam na kolejnej wizycie i znowu musze sie polozyc do szpitala a ze nie bylo miejsc od razu to mam stawic sie w poniedzialek no i oczywiscie dopada mnie stres. Beda mi znowu wszystko sprawdzac, no i maja mi zakladac pesar albo robic podszywke, decyzja ma zapasc jak juz bede na oddziale. Pani prof powiedziala, ze jest to konieczne ze wzgledu na liczne zabiegi ktore mialam do tej pory i szyjka moze nie wytrzymac. A ja godze sie na wszystko byleby tylko dzidziusiowi nic sie nie stalo Do tego wyniki moczu wyszly kiepskie, maja tez to sprawdzic i wyszedl "niedobor bialka S". Wiec prosze potrzymajcie za nas kciuki, by wszystkie badania wyszly dobrze i bysmy szybko wrocili do domku a co slychac u igi? przeziebienie minelo? jak tam nasze blizniaki? effie tez dawno sie nie odzywala, piszcie dziewczynki co u Was! pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 27.01.11, 15:26 Agaro, wspolczuje problemow. Dobrze chociaz, ze lekarz ma Cie ciagle na oku i reaguje zanim problemy sie powaznie rozwina. Lepiej polezec w szpitalu i przejsc przez co trzeba przejsc jesli bedziesz sie po tym czula bezpieczniej. U mnie wszystko ok. Dziecko zacelo sie troche ruszac glownie wieczorem, chociaz od 2 dni jakos nic nie czulam, wiec oczywiscie sie martwie. I pocieszam sie tym, ze na tym etapie to normalne. kupilam sobie jednak wczoraj dopler i powinien jutro dojsc, wiec nie moge sie doczekac zeby posluchac serca! Mam tez bardzo niskie cisnienie 90/50 czasami, co jest dla mnie duzym zaskoczeniem, bo zawsze bylo normalne, a teraz kreci mi sie w glowie i czasami potykam sie o swoje nogi. Zaczelam wiec regularnie cwiczyc, chodzic na dlugie spacery i troche to pomaga. Jeszcze 2 tyg do mojego polowkowego i nie moge sie doczekac, jak o tym pomysle o az ciarki mnie przechodza. Jednak mam nadzieje, ze wszystko w pozadku. Oprocz tego lek o stan mojej szyjki jakos caly czas nie daje mi spokoju.... Wiec generalnie wszystko ok, tylko jak mam gorszy dzien to zaczynam sie zamartwiac, no ale to juz chyba tak ze mna bedzie. Trzymajcie sie dziewczyny i dajcie znac co sie u Was dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: Cześć dziewczyny, 28.01.11, 15:21 Effie, to najnormalniejsze w swiecie, ze sie martwisz. Ja sie lapie na tym, ze czasem bez powazniejszego powodu zaczynam glupio rozmyslac i sobie "stwarzac" problemy. Pamietam jak w zeszla sobote strasznie dlugo lazilam, bylismy z P na nogach od piatej do po 8 i to takim porzadnym marszem, bo szlismy obejrzec mieszkanie i oczywiscie z przyzwyczajenia wybralismy sie na piechotke, bo my tak zawsze. zrobilismy okolo 12 km. Ja codziennie robie okolo 10, bo chodze do pracy na piechote, ale to jest rozlozone na dwa razy - rano i popoludniu. Jakos dobrze sie czulam i nie widzialam w tym problemu, ale jak wracalismy to brzuch zrobil mi sie tak nienaturalnie twardy i troche spanikowalam. Myslalam, ze nie dojde, tak mi bylo niekomfortowo! jakies skurcze, tak jakby kolka, no fatalnie. I oczywiscie najgorsze wizjie, ze w szpitalu wyladuje, ze strace dzieci i takie. A wystarczylo przyjsc do domu, polozyc sie i na na drugi dzien juz wszystko gralo. Teraz wiem, ze takie przeciazenie jest nie dla mnie, nawet jak czuje sie dosc energicznie. No i doszlam do podobnych wnioskow co ty, Jsg - trzeba myslec pozytywnie poki sie nic nie dzieje, a jak sie dzieje to dzialac, bo wiekszosci problemow ciazowych da sie teraz zaradzic. I tez tak sobie mysle, ze przeszlysmy tu wszystkie dluga i wyboista droge do tego niby naturalnego dla kobiety stanu to juz teraz musi sie udac!!!! Podoba mi sie pomysl umowych z dzidziusiem - przychodzisz w terminie i tyle Mi sie marzy, zeby donosic blizniaki do 38tygodnia, bo wtedy bede rodzic. Ale mysle, ze bylabym zadowolona gdyby chociaz do 34/6 mi sie udalo.....Bo wiem, ze z blizniakami to roznie bywa. Agaro, to niefajnie, ze masz takie problemy, ale fajnie, ze sie toba zajeli. Na pewno jest ci ciezko i trudno w takiej sytuacji sie nie przejmowac, ale staraj sie wypoczywac jak najwiecej, no coz, nie masz wyjscia. Jesli sie bedziesz oszczedzac to na pewno wszstko bedzie ok. Zaciskam kciuki za dobre wyniki badan! Kaczucha, ja tez staram sie jak najwiecej dowiedziec o karmieniu piersia juz teraz Chce bardzo karmic piersia i nastawiam sie, ze wlasnie tak bedzie. Problemy mi sie wydaje wynikaja z tego, ze kobiecie zle poradzono, nie nauczono karmic i szybko potem rezygnuje, bo boli, bo nie wygodnie, bo dziecko nie doje itp itd. Moja kolezanka urodzila na poczatku stycznia i po jakis 2 dniach karmienia poddala sie, bo dziecko mialo kolki (mama jej powiedziala, ze moze jest wszystkoo i zaraz po powrocie ze szpitala najadla sie lazankami) i nie chwytalo piersi tak jak trzeba - ssalo jedynie brodawke, a musi zlapac spory kawal piersi. Troche sie zdziwilam tym brakiem wiedzy, bo to jej drugie dziecko. No, ale niech robi co chce. U nas jest tak, ze po porodzie odwiedza cie polozna i ona doradza/pomaga w karmieniu. I kazda ciezarna dostaje instruktazowe dvd. Fajnie, ze tak propaguja karmienie piersia. Mam tylko nadzieje, ze jak przyjdzie co do czego i bede potrzebowala pomocy (a ja bede karmila blizniaki, wiec to nie lada wyzwanie!) to bedzie komu mi tej pomocy udzielic i nie okaze sie, ze to tylko takie teoretyczne wsparcie, a potem kobito, radz sobie sama A co do mnie, to czuje sie dobrze. Zaluje jedynie, ze nie mam zbyt wiele czasu na myslenie o tej ciazy, planowanie itp bo mam strasznie duzo roboty w pracy, rozluzni sie dopiero w polowie lutego. Teraz tez czeka mnie weekend pod znakiem papierologii......uech A chcialabym tak po prostu pomyslec sobie o dzieciach, zastanowic sie nad imionami (narazie mamy pierwsze pomysly, ale to taki zarys, bylismy bardziej przygotowani na chlopcow, wiec z zenskimi imionami u nas wiekszy pronlem).....porelaksowac sie, pomyslec nad finansami, powoli organizowac urlop macierzynski; zastanawiam sie tez nad zmiana szpitala, ale to wszystko wymaga czasu, ktorego teraz nie mam......Nawet teraz powinnam robic cos innego (jestem w pracy), ale najzwyczajniej juz nie mam energii. Postanowilam, ze piatkowe popoludnie i wieczor to bedzie moj czas i chociaz jestem dzis w pracy do 17 to mam zamiar sie troche poobijac, a co tam! Nalezy mi sie!;P Pozdrawiam weekendowo. A! zapomnialam poinformowac, ze na tydzien kolejne usg - beda sprawdzac czy dziewuchy prawidlowo rosna. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 28.01.11, 15:27 Cześć dziewczyny, Agaro, trzymam kciuki i wracajcie szybko do domu. Współczuję problemów,ale wierzę, że wszystko będzie dobrze. Daj znać koniecznie, kiedy będziesz mogła, co u Ciebie. Effie, gratuluję kopniaczków, dobrze wiedzieć, że u Was wszystko ok. Na pewno tak też zostanie do końca Ja też mam kłopoty z ciśnieniem, tyle że u mnie jest wyższe, a czasem nagle spada do tego poziomu o którym piszesz. Po 22t, stało się to bardzo nieprzyjemne, także uważaj na siebie. Jeśli pojawią się zasłabnięcia, trudności z oddychaniem, to mała mocna kawka szybko pomaga. Niestety mój gin nie znalazł na to żadnego sposobu A ja byłam wczoraj na obciążeniu glukozą 75 i powiem Wam, że strasznie się po tym syropie poczułam, o mało włos tam nie zemdlałam, na szczęście mieli kozetkę i mogłam te półtorej godzinki poleżeć. W poniedziałek mam wyniki i mam nadzieję, że wszystko ok, bo cukrzyca to paskudztwo niebezpieczne. Pozdrawiam Was cieplutko i też czekam na wieści od was na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 31.01.11, 09:23 Hej, Agaro- pamiętaj będzie dobrze, masz opiekę lekarską ,jak widać szybko reagującą ,więc nic złego się nie stanie. Znajoma miała pessara i pięknie donosiła małego do końca. trzymam kciuki !! Iga umów się ze swoimi maluchami na 38 tydzień zobaczysz dotrzymają słowa Ja byłam na usg prenatalnym (drugim już) z Syneczkiem wszystko ok,serduszko i reszta narządów , doktor nie widział dobrze wargi małego -ssał kciuk- ale wydaje się również ok. Bardzo mnie to uspokoiło. Co prawda nie widziałam nic bo telewizor do oglądania przez mamy nie dzialał, ale mąż widział i zwariował ze szczęścia Zdjęcia też nie dostaliśmy ,bo też się zepsuło. Co do karmienia piersią to też bardzo bym chciała i już znalazłam takie centrum matki i dziecka ,gdzie mają poradnię laktacyjną oraz współpracują z położnymi z różnych szpitali. Po wybraniu szpitala można sobie taką położną opłacić i ona będzie przy porodzie. Ja sobie opłacę, bo nasłuchałam się od znajomych o opiece w trakcie porodu i jestem załamana. Kaczucha przede mną też test z glukozy, brrr. Już jeden miałam i myślałam ,że padnę. Okropne badanie Pozdrawiam Wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 03.02.11, 18:02 jestem! Załozyli pessar na szyjke i kazali dalej lezec i sie oszczedzac. dzidzius rosnie i rozwija sie prawidlowo, wszystkie narzady w porzadku nie pokazal tylko twarzyczki ale za to pokazal cos rownie ważnego - siusiaka! Czyli bedziemy miec synka Jest dosyc duzy (pewnie po tatusiu) bo na koniec 19 tygodnia ma okolo 340 g! I jeszcze jedna dobra wiadomość, lozysko sie przesunelo i jest juz umiejscowione prawidlowo, wiec jak widac warto bylo lezec Ciesze sie, ze u Was dziewczynki wszystko dobrze! effie - gratuluje ruchow! na pewno sie rozkreci, moj juz "odzywa sie" coraz czesciej Iga zycze wiecej czasu na planowanie i nie przemeczaj sie daj znac jak po usg Trzymajcie sie i piszcie co u Was! sciskam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 03.02.11, 20:18 Hej dziewczyny! U nas nic nowego. Brzuch rośnie, zaczyna mi się spać niewygodnie, bolą mnie biodra i krzyż.. zastanawiam się nad kupnem poduchy-rogala, bo jeszcze 3 miechy mi zostały, a już sie nie wysypiam. Do tego pracy mam dużo, a ta idzie mi teraz znacznie wolniej. A poza tym nie mam na co narzekać W przyszłym tygodniu idziemy oglądać porodówkęw naszym szpitalu i dowiedzieć się, co będzie potrzebne i jakie tam zwyczaje panują dokładnie. Mam jeszcze zakupy pieluchowe przed sobą i decyzję co do łóżeczka... nie wiem, czy w ogóle na razie będziemy kupować, bo małe pewnie będzie z nami spało na początku, a potem się zobaczy... Agaro, baaardzo się cieszę, że u Ciebie tak ładnie wszystko się naprostowało! No i gratuluję syneczka!! Super! To już teraz możecie czynić jakieś konkretne przygotowania. Życzę zdrówka i żadnych już kłopotów aż do końca. Jsg, daj znać, jak po tej glukozie. Trzymam kciuki za dobry wynik. A jak tam bliźniaki i ich mama? Wiadomo już, jaka płeć? Czy rzeczywiście dwie panny? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 04.02.11, 09:33 Hej dziewczynki, Agaro fantastyczne wieści!! Teraz spokojnie do końca Witaj w syneczkowym klubie Kaczucha ja jeszcze nie dotarłam na tą okropną glukozę ,bo kiepsko się czuję, chyba jakieś przeziębienie mnie łapie.Wybieram się w poniedziałek Po za tym u mnie chyba wszystko dobrze, Jasiek kopie jak oszalały w jeden dzień w drugi odpoczywa Dzisiaj w nocy dał popis i w końcu jego tata też poczuł te kopniaczki. Pierwsza w nocy a my z wielkimi rogalami na twarzy I wyznania miłosne z Synkiem mieliśmy... Kochany ten mój M. pozdrawiam i czekam na dalsze informacje Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 09.02.11, 13:47 Hej! Cos strasznie cicho sie u nas zrobilo? co słychac dziewczynki? Jak postepy, badania, zakupy... ? U nas nadwyraz spokojnie, pessar sie trzyma (choc mialam schize, ze mi wypada) Michałek coraz mocniej kopie a ja coraz bardziej szcześliwa Nastepna wizyta 22.02. wiec czekamy z niecierpliwoscia! w przyszlym tygodniu wybieram sie tez na usg, chce zobaczyc niunia w 3D - czy ktoras z Was ma taka pamiatke? Pozdrawiam serdecznie i czekam na wiadomosci od Was! aga. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 09.02.11, 17:11 Cześć dziewczyny! U mnie nic nowego, zakupów nowych na razie brak. Może w weekend się gdzieś wybiorę. Florianek fajnie kopie, teraz już trochę wyżej i to jest przyjemne, bo na początku kopał niziutko i to czasem było męczące i nie zawsze miłe. Poza tym mam masę pracy, szukamy mieszkania - już od kilku miesięcy i końca nie widać. Idzie to jak krew z nosa, pośrednicy i agencje działają skandalicznie wprost A czasu coraz mniej. Do tego brzuszek ciąży coraz bardziej i to też sprawy nie ułatwia Ale nie narzekam, nie mogę doczekać się maja. Agaro, ja polecam 3D, frajde miałam, że hej to ogromnie wzruszający widok. Trochę żałowałam, że nie zrobiłam tego jakieś 2,3 tygodnie później, ale i tak widok był cudny. Fajnie, że wszystko u Ciebie w porządku Oby tak dalej! Pozdrowienia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: Cześć dziewczyny, 10.02.11, 11:15 Czesc wam, Kochane! U mnie tez bez wiekszych zmian, z wyjatkiem tego, ze brzuszek coraz wiekszy Ale ogromny jeszcze nie jest wiec funkcjonuje calkiem normalnie. P mowi na mnie Pani Pileczka Zakupy dla maluchow na ten miesiac wstrzymalam (w styczniu kupilismy wozek i lozeczka), ale za to zrobilam przyjemnosc samej sobie, bo kupilam w koncu ciazowe spodnie i kilka bluzeczek. Reszta zakupow czeka na mnie stopniowo w marcu i kwietniu. Malo to dla mnie meczace, bo wszystko kupuje przez internet. No i my tez rozgladamy sie za mieszkaniem, ale latwe to nie jest i nie licze na to, ze w tym roku sie przeprowadzimy....Bedzie nam troche ciasno we 4, szczegolnie jesli moja mama i tesciowa chca przyjechac na poczatku (nie rownoczesnie). Juz sama nie wiem co mam robic, bo oczywiscie jestem im wdzieczna za oferowana pomoc, ale z drugiej strony bedziemy sie troche gniesc w naszej klitce i to moze byc uciazliwe. Znajac charakter mojej mamy moze byc ciezko, natomiast z tesciowa nie spalam pod jednymm dachem dluzej niz dwie noce....No coz, trzeba bedzie wszystko dobrze przemyslec. Poki co, czekam na ferie. Do poniedzialku jeszcze dosc intensywnie w pracy, potem sie rozluzni. W srode zabieram dzieciaki do muzeum, w czwartek ostatni dzien z dzieciarnia, w piatek szkolenie, a od soboty tydzien wolnego Tez mam wizyte 22-go A nad 3d sie zastanawiam, tylko to strasznie drogie tutaj....za taka kase moglabym drugi wozek kupic! Fajnie, ze u wszystkich wszystko dobrze, Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 11.02.11, 09:25 No to i ja sie w koncu chwale: wczoraj mialam polowkowe, wszystko ok i bedzie dziewczynka. Kamien mi spadl z serca, na dodadek nasz szpital jest uniwersytecki i akurat jedna lekarka szkolila inna w usg serca, wiec chyba z 15 min tylko serce ogladaly, a cale usg razem z wewnetrzym zajelo ponad godzine, wiec sie napatrzylam Ciesze sie, ze u Was wszystko w pozadku. Ja jeszcze sie nie przymierzalam do zakupow, moze w ten weekend kupie jakies ciazowe ubrania bo na razie sie powstrzymywalam, a po za tym moj brzuch jeszcze sie miesci w wiekszosc przedciazowych. Wspo¬czuje trudnosci mieszkaniowych... Tez sie zastanawialam nad zmiana mieszkania, przez ostatnie lata przeprowadzalam sie co roku, ale jednak zdecydowalam sie zostac gdzie jestem przynajmniej do narodzin dziecka, bo mieszkanie moze nie za duze, ale jest bardzo ladne i bardzo lubie okolice. Mam nadzieje, ze znajdziecie czego szukacie szybko! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 11.02.11, 21:13 Hej! effie gratuluje coreczki i pieknych widokow ! No to wyglada na to, ze mamy pół na pół: kaczucha, jsg i ja mamy miec chlopcow a effie i iga - dziewczynki; bilans: trzy do trzech Ciesze sie, ze u Was wszystko dbrze Ja tez musze rozgladac sie za zmiana mieszkania ale nie jest to takie proste bo ja do porodu w PL. effie, iga - czy ktoras z Was juz ma maternity certificate MATB1 do macierzynskiego? Wiem, ze wydaje to polozna albo lekarz w GP najwczesniej w 20 tygodni przed podordem, chcialabym cos takiego napisac tutaj by lekarz w PL mi podpisal bo musze sobie zalatwic macierzynski jak wroce. Mam nadzieje, ze mi sie uda. gdybyscie juz mialy to podpowiedzcie mi co tam jest napisane. Ja w poniedzialek ide na usg 3D podgladac synka camilla, pigulka - dajcie znac jakie postepy, my tu czekamy i kibicujemy! Buziaki serdeczne dla wszystkich! A. Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 14.02.11, 15:34 Agaro ja Ci ie pomoge z maternity certificate bo pracuje w oparciu o grant naukowy i mnie zadne swiadczenia nie przysluguja (za to mam dlugie wakacje ). Wiec nie dowiadywalam sie nawet jak to wszystko wyglada ze strony formalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: Cześć dziewczyny, 15.02.11, 10:30 Cześć dziewczyny ciągle Was podczytuję i 3mam kciuki za szcześliwe i bezbolesne rozwiązanie Dzieki Agaro za pamięć, to b miłe. W Walentynki wziełam ostatniego antyka, jutro idę do gina, sprawdzi zapewne czy wszystko w porządku z moimi jajnikami. Jak tylko dostane @ to od 3dc powtórka z rozrywki -przyjmowanie leków naklejanie plastów, picie wina, podgryzanie orzechów wszystko po to zeby to moje nieszczesne endo miało jakiś ludzki rozmiar no i za troche ponad 3 tygodnie wyjazd do BS po ostatniego mrozaka. Trzesę się z niepokoju czy aby na pewno dobrze się rozmrozi i przetrwa ten cały kriotransfer. Strasznie bym chciała żeby udało się, zaznałam przez chwile jak to jest byc w ciąży, co prawda żadnyc objawów nie zdążyłam odczuć, ale psychicznie zrelaksowałam się bardzo. A że trwało to bardzo krótko to szybko wróciłam do szarej rzeczywistości... Trzymajcie za mnie kciuki!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 15.02.11, 17:47 Camila, ja trzymam z całych sił!!! Żeby wszystko dobrze poszło, trzymaj się dzielnie. Ja mimo tego, jak piszesz , psychicznego wyluzowania w tej kwerstii, mam bardzo dobrze w pamięci jak to jest, jak ciężka i wykańczająca jest każda próba. Także przesyłam masę ciepłych myśli i kibicuję z całych sił! Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: camila111 20.02.11, 15:07 camilko! W takim razie zagryzaj te orzeszki i morele, popijaj winko a ja zaciskam z calych sil kciuki by endo roslo i mrozaczek pieknie sie zagniezdzil I knoniecznie melduj nam tutaj co i jak! My tu wszystkie po przejsciach doskonale Cie rozumiemy, ze nie jest latwo, ale musisz byc silna i dzielna! Dasz rade! Buziaki serdeczne!!! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: camila111 24.02.11, 12:57 cześć dziewczyny, Przezyłam chwile grozy...że bede musiała czekac kolejny cykl na crio. miałam zacząć brac tabletki od 3 dc na dodatek mój lekarz pojechał na urlop. Oczywiście krwawienia nie dostałam tylko plamienie i nie wiedziałam co robić, od którego dnia liczyć, do mojego gina nie mogłam sie dodzwonić. zadzwoniłam do lekarza który bedzie robił mi crio, powiedział żebym zaczeła brać leki od razy i to że wziałam od 4dc (wieczór) nie bedzie miało wpływu na crio jedynie bede musiała brać troche dłuzej leki. w końcu odezwał się mój gin i potwierdził to co mówił profesor. Jestem juz spokojna i szczesliwa że nie straciłam całego cyklu. Jedyny minus to wyjazd do BS bedzie na wariackich papierach - niby mam zarezerwowany nocleg ale też nie wiadomo czy coś sie nie przesunie Także trzymajcie kciuki za mnie. Ja Wam również kibicuję i podczytuję Wasze losy w upragnionej ciąży. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: camila111 24.02.11, 18:26 Camilko, to super, że cykl nie stracony! Kciuki mocno zacisakam, hoduj piękne endo. I za mrozaczka Twojego też kciukuję, żeby zdrowo przetrwał rozmrażanie. Melduj czasem, jak idzie przygotowanie. I trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: camila111 27.02.11, 12:58 camilko! ciesze sie, ze "idzie do przodu" ! My tu bardzo kibicujemy i trzymamy kciuki. czekamy na wiadomosci co i jak, pisz jak najczesciej! My ti ciocie z doświadczeniem służymy pomoca Trzymaj sie! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 11.02.11, 21:16 Effie gratuluję córeczki ogromnie! I najważniejsze, ze wszystko w porządku, oby tak dalej. Dzięki za życzenia, mam nadzieję, że się sprawdzą i że wreszcie coś znajdziemy, bo już nie mam siły na to szukanie.. a tu jeszcze przeprowadzka i jako=takie urządzenie. Fajnie, że lubisz miejsce, w którym mieszkasz Żal się będzie wyprowadzać. Tobie udanych zakupów życzę! Iga, Tobie też powodzenia w szukaniu chaty! Widać, że nie tylko my mamy z tym problem. A co do gości zaraz po porodzie - też się zastanawiałam, bo rodzice i brat chcieli przyjehać na narodziny. Ale coś mi się wydaje, że wtedy będę marzyła o świętym spokoju, mogę być obolała, może być problem z karmieniem i trzeba będzie latać z piersiami na wierzchu. I nie będę miała czasu dla nich wcale. No i stanęło na tym, że przyjadą wcześniej, a zaraz po porodzie, kiedy tylko zobaczą małego pojadą sobie. No, chyba że bardzo będę potrzebowała pomocy, to mama na pewno zostanie. Ściskam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 14.02.11, 14:57 Dziewczyny Witajcie w dniu Zakochanych. Dużo miłości życzę Ja mam do odwiedzenia diabetologa ,bo niestety ta ohydna krzywa cukrowa wyszła źle po godzinie. I moja lekarka chce dmuchać na zimne. Dzisiaj pożegnałam słodycze Z Jasiem wszystko ok, jest ruchliwy, wierci się ,kopie w pęcherz( ulubiona zabawa syneczka). Moja szyjka też ok więc idę od jutra na ćwiczenia dla babek w ciąży Za dwa tygodnie zacznę też chodzić na szkołę rodzenia . nie mogę tylko zdecydować się na szpital............ A czas ucieka Cieszę się ,ze u Was wszystko ok. Kaczucha -tobie już tak niewiele czasu zostało do porodu. Pierwsza przytulisz swojego maluszka. Zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 20.02.11, 15:28 Hej Dziewczynki! Mam nadzieje, ze ta cisza oznacza tylko brak czasu i wszystko u Was w porzadku Ja mialam niedawno usg 3D i mam piekny i wzruszajcy filmik z moim Michalkiem Dobrze pisalyscie, ze to niesamowite wrazenie takie usg! Teraz czekam na kolejna wizyte (mam we wtorek 22.02) i mam nadzieje, ze wszystko dalej bedzie w porzadku. Kaczuszko alez Ci zazdroszcze! Juz skonczylas 28 tydzien, jestescie bezpieczi i to znaczy, ze juz niedlugo bedziesz przytulala swojego synka Uwazaj, bo bedziesz musiala nam wszystko opowiadac i dzielic sie doswiadczeniami Jsg jak tam Twoje cukry? nadal na diecie? Mnie na szczescie od poczatku ciazy odrzucilo od slodyczy bo mialabym problem je odstawic Zazdroszcze cwiczen, chetnie bym sie poruszala ale niestety nie moge. Sciskam Was wszystkie i piszcie co u Was! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 21.02.11, 09:01 Aga, fajnie, że Michałek ma się dobrze Aj, zazdroszczę tych wrażeń z usg... gdyby nie kasa, to jeszcze raz bym sobie poszła, żeby zobaczyć, jak synek się zmienił, bo to usg kontrolne to lipa i pic na wodę, ni diabła nic na nim nie widać ot, widać, że coś tam jest i się rusza ale dla niewprawnego oka rodzica to bardzo amorficzny obraz, zatem niedosyt zostaje. Masz rację, że już nie dużo mi zostało do końca, sama się dziwię, jak szybko ten czas leci. Zaczynam już trochę bać się porodu, ale też nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć synka Codziennie zastanawiamy się z mężem, jak wygląda i jaki będzie... a ja dodatkowo dumam nad tym, czy imię nie będzie śmiesznie niedopasowane, jeśli okaże się, że syn wyrośnie jak dąb, na potężnego pakerosa, na przykład ... Bo Florian to na mój gust pasuje najbardziej do szczupłego mężczyzny o bardziej delikatnej budowie. Mąż nie bardzo chce słyszeć o innych propozycjach, no, ale zobaczymy, jak dzieć się pojawi. Dziewczyny, co u Was? Jak samopoczucie i zdrowie? Jak się sprawują Wasze dzieciaczki? Mam nadzieję, ze dają Wam do wiwatu i brzuszki skaczą już w oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
effie1980 Re: Cześć dziewczyny, 21.02.11, 18:46 Faktycznie Kaczucha Ty to juz jestes zaawansowana! Zazdroszcze. Florian mi sie podoba, choc tez kojarzy mi sie raczej z wysokim szczuplym chopakiem, ale nie wiem czy te skojarzenia maja jakies znaczenie. Wam sie bedzie zawsze kojarzyl z Waszym synem. Dobrze, ze u innych dziewczyn wszystko ok. Ja sie zastanawiam na 4d usg, jeszcze nie jestem przekonana, chociaz chcialabym poogladac dziecko. Generalnie u mnie wszystko bez zmian, w koncu zaczelam rozsac i powoli zaczynam wygladac jak w ciazy, chociaz zalezy co zaloze. M wyjechal na 2 tyg, wraca za tydzien i bedzie mial niespodzianke jak mnie zobaczy, bo powiedzialam mu, ze nie przesle zadnych zdjec. Na dodatek przez ostatnie kilka dni czuc kopniaki na zewnatrz, a tego nie mogl sie doczekac. Kupilam tez kilka nowych ubran, chociaz poza spodniami nieciazowych, tylko troche wiekszych/luzniejszych. Jakos ciazowe mi sie zupenie nie podobaja... Zakupy da dziecka na razie odkladam. Jedyny problem to ciagle zmeczenie, ktore zaczyna mi utrudniac fukcjonowanie, a polozna nie chce mnie wyslac na badania, bo mowi, ze w ciazy to normalne... Sama nie wiem. Rozmawialam z mama, jej kolezanki corka jest w ciazy w podobnym okresie i podobno co miesiac ma badania krwi i moja mam mi marudzi, ze musze to jakos rozganizowac, bo jak sie cos stanie... Wiec generalnie mnie tylko denerwuje jeszcze bardziej. JAkos ostatnio bardziej z tesciowa moge sie dogadac I pomyslu na imie dla dziewczynki zupelnie nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Cześć dziewczyny, 23.02.11, 12:39 Effie, fajnie, że brzuszek podrósł, i niech rośnie zdrowo! Myślę, że bez ciążowych ciuchów można się świetnie obyć. Ja mam jedną parę spodni z pasem, a reszta to normalne ciuchy, leginsy, jakiś elastyczne spodnio-leginsy, tuniki i dłuższe swetry, w zasadzie to chodzę w części ciuchów sprzed ciąży i jest super. Szkoda pieniążków na ciążowe, no chyba że pracujesz w biurze i musisz mieć strój służbowy, to wówczas oczywiste, że trzeba się obkupić. A niedługo wiosna i lato, więc będzie jeszcze łatwiej brzuszek ubrać. A badania dobrze byłoby zrobić. Mówisz o utrudniającym funkcjonowanie zmęczeniu - może masz marną morfologię - to większości ciężarnych leci w dół, niedobór żelaza... Co prawda nie jest łatwo taki niedobór zwalczyć, ale jak jest duży, to też może być niedobre dla rozwoju dziecka. Pilnuj też ciśnienia krwi. Trochę lekkomyślna ta położna, nie mówię, żeby co miesiąc latać na badania krwi, ale raz na trymestr to by się przydało. Daj znać, kiedy znajdziecie imię dla córci, jest tyle pięknych, na pewno coś Wam przypadnie do serca. Masz rację z tymi skojarzeniami... Poza tym, jestem zaskoczona, jak ludzie tu reagują na nasz pomysł - zadziwiająco pozytywnie I to jest takie miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
jsg2 Re: Cześć dziewczyny, 24.02.11, 21:18 Hej dziewczynki !! Troszkę mnie nie bylo, cieszę się ,że wszystko jest dobrze u Was. Ja już jestem po konsultacji diabetologicznej i mam dbać o dietę (produkty o niskim indeksie glikemicznym) ,ograniczyć cukier, spacerować i kontrolnie mierzyć cukier glukometrem. Zamówiłam sobie już parowar ,żeby ograniczyć też smażenie . Zobaczymy jak będzie nam to smakowało Mężuś też będzie na diecie Z małym moim wszystko ok, jest ruchliwy i pięknie kopie Czasami aż brzuch boli. Troszkę sobie z nim rozmawiam i świetnie się przy tym bawię. Zakupowo u mnie zostało łóżeczko, pościel i wózek. Ciuszki już mam ,troszkę kupiłam ja ,dużo dostałam od moich przyjaciółek Wszystko jest takie piękne i słodkie Mały strojniś mi urośnie Pozdrawiam Was cieplutko Asia Odpowiedz Link Zgłoś
agaro28 Re: Cześć dziewczyny, 27.02.11, 13:20 Hej dziewczynki! fajnie tak czytac o Waszych brzuszkach Ja po wizycie, wszystko dobrze. Pessar sie ladnie trzyma a serduszko Michalka ladnie bije. Musialam tylko znowu konsultowac z endokrynologiem, bo hormony "wyskoczyly" ponizej normy ale juz mi ustawila znowu. do tego cukier spadl ponizej normy (a ja sie tak obawialam cukrzycy ciążowej) wiec troszke zmiany w diecie musze zastosowac. No i zostalo mi odliczanie do nastepnej wizyty za miesiac. jsg - dania z parowara sa bardzo smaczne, sama sobie takowy sprzet zakupilam jak przed ciążą mialam problemy z cukrami. Kwestia tylko przyżądzenia Ja mam taki super parowar Tefala - devolay z kurczaka w smietanie polecam Przepisy mozesz znależc w necie. effi koniecznie zrob sobie morfologie, gdybys chciala namiary na prywatne laboratorium w Londynie to daj znac, kiedys korzystalam jak nie moglam sie doprosic o skierowanie. kaczuszko - Florianek bardzo ladnie i oryginalnie, nie znam żadnego Florianka jeszcze wiec Twoj bedzie pierwszy Zazdroszcze Wam tych wszystkich zakupow Ja juz sobie obiecalam, ze po nastepnej wizycie jak juz sie uspokoje, ze ten najtrudniejszy czas mam za soba to wtedy rzuce sie w wir zakupowy Pozdrawiam serdecznie! Piszcie co u Was! aga. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: Cześć dziewczyny, 27.02.11, 14:01 Czesc wam, moje drogie, Az nie moge uwierzyc, ze my juz wszystkie w coraz bardziej zaawansowanych ciazach i ze robi sie tak bezpiecznie i realnie U mnie poki co wszystko w porzadku, brzuch rosnie, z tygodnia na tydzien coraz wiekszy. Ale nie czuje sie jeszcze ciezka, funkcjonuje normalnie, duzo sie ruszam, troche cwicze (takie lekkie rozciaganie, bez zbytniego przeciazania sie). Jutro wracam do pracy po tygodniowych feriach. Dziewczynka z lewej jest duzo bardziej aktywna od tej po prawej. Jedna glowka w dol, druga w gore. Powiedziano mi, ze jesli zostana w takim polozeniu to rodze naturalnie. Oby tylko sie nie obrocily w poprzek. Bradzo bym nie chciala cesarki, ale jesli trzeba bedzie to nie bede miala wyjscia. Zaczelam coraz czesciej myslec o porodzie I ciagle mysle o corkach, wyobrazam sobie jak beda wygladaly,jakie beda mialy temperamenty itp itd, haha, nie moge sie na pracy skupic przez to Ale jakos mnie to nie martwi, czuje sie przeszczesliwa! W czwartek idziemy na usg zobaczyc jak rosna. Co do imion to tez jakos nie mozemy sie zdecydowac. Co najsmieszniejsze - dla chlopakow mamy, a tu dwie babki. Jest tyle ladnych imion, ze trudno podjac decyzje. Chyba poczekamy jak sie urodza. A mi tez Florian sie podoba. Mialam kiedys ucznia Floriana. Pochodzil z Norwegii. Wcale nie byl filigranowy. Mial 12 lat, a wygladal na 14. Mentalnie tez byl dojrzalszy od rowiesnikow i taki rezolutny chlopak. Skojarzenia mam jak najbardziej pozytywne Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: Cześć dziewczyny, 27.02.11, 17:58 a u mnie na ostatnim USG kolezanka ktora je robila zasugerowala ze moze byc chlopiec...oczywiscie narazie przez duze "moze" ale dziewczyna jest swietna ultrasonografistka.... i kurcze zna sie na rzeczy i najgorsze jest to ze jakos wcale sie nie ucieszylam bo po cichu marzylam ze bedzie dziewczynka..teraz ogolnie czuje sie okropnie i jak to o mnie swiadczy????...ze tak wogole mysle...nie daje mi to spokoju od 4dni...bo dlugo sie staralam zeby wogole byc w ciazy i marzylam o tym dziecku a teraz tak wybrzydzam??? czuje sie jak jakas "zla baba" ...sorry ze w waszym watku sie tak wyzalam ale nie moge o tym nikomu powiedziec a wiekszosc z was juz widze w dosc wysokich ciazach..ale chyba tez nic nie poradzicie...poprostu nie czuje sie gotowa na chlopca... Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: Cześć dziewczyny, 27.02.11, 18:03 oczywiscie zaczelismy juz myslec na imieniem, i staneło na Jaś lub Antoś [img][/img] Odpowiedz Link Zgłoś
chantal10 Ni24 28.02.11, 16:12 Masz podwójny suwaczek. Proszę, abyś edytowała go w ustawieniach do regulaminowych 4 linijek. Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: Ni24 28.02.11, 19:35 teraz dopiero widze ze sa 2, przypadek i moja pierwsza "wpadka" w takim razie usun post bo wstecznie tego nie zmienie Odpowiedz Link Zgłoś
chantal10 Re: Ni24 28.02.11, 22:20 Nie zmieniaj wstecznie, tylko zmień w ustawieniach, żeby już tego zdublowanego suwaczka nie powielać. Odpowiedz Link Zgłoś
chantal10 Re: Cześć dziewczyny, 28.02.11, 22:23 13 tydzień to baaardzo wcześnie, żeby wyrokować na temat płci. U nas na USG genetycznym w 12 tc lekarz (świetny specjalista pracujący na świetnym sprzęcie) stwierdził, że będzie dziewczynka, co nas bardzo ucieszyło, bo liczyliśmy, że będzie mała Hania. W 18 tc okazało się, że jest chłopak i tak jest do dziś. Obecnie nie zamieniłabym Oleczka na żadną dziewczynkę świata Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: Cześć dziewczyny, 01.03.11, 16:32 ok tak zrobie chantal10. zdaje sobie sprawe ze wczesnie..nawet bylam zaskoczona, ze juz nam powiedziala ale mowila to za duza penoscia..hmm moze i u mnie bedzie jeszcze na odwrot i hope..dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Ni 08.03.11, 12:39 ni24 napisała: poprostu nie czuje sie gotowa na chlopca... Ni, chłopcy są absolutnie zajebiści. Mam takiego jednego w domu i życia sobie bez niego nie wyobrażam. Zobaczysz, Jaś/Antoś skradnie Twoje serce. ------------------------------ Pomiędzy bodźcem a reakcją jest pewien odstęp czasu, w którym dokonujemy wyboru reakcji. W reakcji tej leży nasz rozwój i nasza wolność - Victor Frankl Odpowiedz Link Zgłoś