Dodaj do ulubionych

Oziębły problem:(

15.09.10, 12:21
Witam. Piszę tutaj pierwszy raz. O pierwsze dziecko staraliśmy się z mężem 2 lata. Udało się ale niestety tylko na 11 tygodni. Trzy miesiące temu miałam zabieg łyżeczkowania i obecnie staram się ponownie o kolejną ciążę. Mój problem polega na tym, że przez te "starania" stałam się oziębła. Kiedy staraliśmy się o pierwszą ciążę początki były normalne, spontaniczny seks itd., natomiast z biegiem czasu, kiedy kolejny cykl kończył się @ zaczęłam wnikliwe wyliczanie dni płodnych i niepłodnych, łącznie z mierzeniem temperatury itd. To wszystko spowodowało, że panicznie pilnowałam "tych dni" i kochaliśmy się aby tylko trafić (myślę, że wiele z Was mnie tutaj rozumie). Doszło do tego, że w inne dni seks mnie w ogóle nie interesował, a po owulacji to już nie było o tym mowy. Nie wiem dlaczego mój popęd po prostu "zniknął", czy powodem było nastawienie się wyłącznie na "prokreację"? Myślałam, że może coś z hormonami mam nie tak, bo przecież myśli o tym, że mogłoby się żyć bez seksu nie są czymś normalnym. Kiedy wreszcie udało się zajść w ciążę to miałam zakaz od lekarza, więc odetchnęłam z ulgą, że po pierwsze nie musimy się już "starać", a po drugie mam wytłumaczenie na swoja ogólną niechęć do seksu. Stało się jak się stało i miałam nadzieję, że po mimo tak krótko trwającej ciąży jednak coś się zmieni. Wiadomo hormony się trochę poprzestawiały i łyknęłam trochę nadziei, że jednak jestem płodna. No i znowu zaczynamy starania, a ja już liczę ile dni trzeba będzie "pracować"sad

Dziewczyny czy to jest normalne??? Nie wiem co robićsad
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Oziębły problem:( 15.09.10, 12:47
      Niestety jest to normalne. Osobiscie nie wiem, co doradzic. na ewpno przydalaby sie szczera rozmowa z kims bliskim, najlepiej z mezem.
    • ana_pe Re: Oziębły problem:( 15.09.10, 16:11
      Moim zdaniem to normalne w takich okolicznosciach. W koncu seks przestaje byc przyjemnoscia tylko "koniecznoscia w tą własnie noc". Rozumiem Cie doskonale.
      Nam pomogł wyjazd na wakacje, trzeba sprobowac sie troche zdystansowac, choc to cholernie trudne.
      Moze poeksperymentujecie nieco w łozku, pomyslcie co sprawi Wam przyjemnosc i zrealizujcie to. Przypomnijcie sobie jak było Wam kiedy nie staraliscie sie o dziecko, tylko kochaliscie sie dla przyjemnosci. Mam nadzieje, ze namietnosc wroci.
      Trzymam kciuki i zycze powodzenia smile
    • przyszla_mamuska Re: Oziębły problem:( 15.09.10, 16:41
      5 lat starań u nas więc coś mogę na ten temat powiedzieć...
      u mnie było to samo. w pewnym momencie nawet mi się już nie chciało w te płodne dni działać tylko płakać. na szczęście po jakimś czasie to mija, tylko nie możesz mysleć wyłącznie o zajściu w ciążę (wiem że to nie proste). żyj w miarę normalnym życiem, a zobaczysz że wszystko się poukłada.
    • nie_diabelek Re: Oziębły problem:( 15.09.10, 17:24
      Doskonale Cię rozumiem.....
      W takich sytuacjach włącza się tryb zadaniowy i trudno jest myśleć o seksie spontanicznie, bo nie możemy sobie pozwolić na spontaniczność. I to jest normalna reakcja.

      • rewolka404 Re: Oziębły problem:( 15.09.10, 17:26
        i zaczynam myslec, ze cale szczescie, ze nie mam szans na naturalna ciaze wink
        A tak powaznie to moze juz czas do seksuologa, bo obawiam sie, ze pojawienie sie dziecka tylko poglebi problem sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka