sofi75 13.10.10, 15:55 Chcialabym sie dowiedziec, czemu uwazasz, ze lyzeczkowanie powoduje wtorna nieplodnosc? Mozesz przedstawic jakies materialy zrodlowe? Ewentualnie zdementowac to stwierdzenie? Mysle ze zaniepokoilas dosyc sporo osob ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
panna_gapa Re: asiek334 13.10.10, 18:42 wprawdzie ja nie asiek, ale znalazłam coś takiego: www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=28488&_tc=97532B8F56F944F7894492D70F37F872 nie wiem czy to odpowiedź na Twoje pytanie, ale piszą, że jakieś ryzyko jednak istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
asiek334 Re: asiek334 15.10.10, 11:04 Wychodzi na to ze na tym forum nie mam prawa do wyrazania swojego zdania. Nie wiem czy jestem w stanie odpowiedziec na Twoje pytanie. Sama kiedys przeszłam czyszczenie po poronieniu (8 tyd) i nie uwazam bym zaniepokoiła tu jakąkolwiek kobiete. Dla mnie jest zasadnicza równicza róznica miedzy samoistnym poronieniem,ktore nie zawsze konczy sie czyszczeniem a nielegalną aborcją. Co tu duzo tłumaczyc. Jestem temu przeciwna, jesli zdrowa kobieta zachodzi w zdrową ciąze i po prostu ze wzgledu np. na karierę, bo to nie odpowiedni czas na dziecko, ją usuwa. Koniec i tego nie zmienie. Ale nie zamierzam tu nikogo osadzac badz krytykowac. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: asiek334 15.10.10, 12:30 Co tu duzo tłumaczyc. Jestem temu przeciwna, jesli zdrowa kobieta zachodzi w zdrową ciąze i po prostu ze wzgledu np. na karierę, bo to nie odpowiedni czas na dziecko, ją usuwa. Koniec i tego nie zmienie. - ale ja rowniez nie zamierzam wchodzic w tematy swiatopogladowe. Chodzilo mi raczej o strone techniczna. Lyzeczkowanie po poronieniu nie rozni sie niczym z technicznego punktu widzenia od lyzeczkowania przy aborcji. Skoro wiec to drugie Twoim zdaniem prowadzi do wtornej nieplodnosci, to pierwsze tez na logike powinno. I to juz mi sie nie spodobalo, bo lyzeczkowania przeszlam w zyciu TRZY i moze w takim badz razie, mimo zapewnien lekarzy, ze to nie ma wplywu na pozniejze zajscie w ciaze, tutaj lezy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
asiek334 Re: asiek334 15.10.10, 12:43 Sofi czy Ty rozumiesz o co mi chodzi?? Ja nie napisałam ze łyzeczkowanie doprowadza do nieplodności wtórnej, ale napisałam o kobietach ktore poddają sie nielegalnej aborcji. Czy Ty poddałąs sie swiadomiej aborcji, łyzeczkowaniu???? No raczej nie. Twoja to jest wina ze spotkało cie to co Cie spotkało?? Nie. Czy to moja wina że poroniłam??? Nie. Che zebys mnie zrozumiała,zrozumiała ta drugą stronę "medalu" Kurcze nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
asiek334 Re: asiek334 15.10.10, 12:47 moze napisze to tak.... przeczytałam kiedys na jakimś forum, pewna kobiata napisała, ze ciąza w początkowym stadium to zlepek komórek, zyłek itp i nie załuje . Szlak mnie wtedy trafił. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: asiek334 15.10.10, 12:52 Pozwole sobie dokladnie Ciebie zacytowac "kobieta usuwa ciąze z powodu swojego widzimisie a potem zdziwiona ze nie moze zajsc w następna." Czyli co? Twoim zdaniem fakt, ze usunela ciaze powoduje ze nie moze zajsc w nastepna? Bo dla mnie jedno z drugim nie ma nic wspolnego (zakladajac oczywiscie ze lyzeczkowanie wykonane zostalo prawidlowo, a nie u jakiegos rzeznika). Odpowiedz Link Zgłoś
asiek334 Re: asiek334 15.10.10, 13:07 Tak, zgadza sie tak napisałam, ale czy w tej sytuacji, to co mam napisac, ze jej wspołczuje?? Usuneła na własną odpowiedzialnośc i z pewnościa liczyła sie z konsekwencjami, a moze nie. Odnosisz sie do jednego mojego zdania,które Ty inaczej pojmujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: asiek334 15.10.10, 13:48 Widzę, że Asiek sama siebie nie rozumie. Sofi, jedyne o czym słyszałam w temaciem, to fakt, że łyżeczkowanie może przyczynić się do powstania zrostów w macicy, a te utrudnić zagnieżdżanie. ------------------------------ Tak, taką WODĄ być. Odpowiedz Link Zgłoś
asiek334 Re: asiek334 15.10.10, 14:02 Rozumię się doskonale i wiem o co mnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 asiek334 i julia 15.10.10, 14:03 Usuneła na własną odpowiedzialnośc i z pewnościa liczyła sie z konsekwencjami > ale jakimi konsekwencjami? Julia, Tak miedzy nami - lyzeczkowanie moze tez doprowadzic do problemow z endometrium (jesli lekarz sie rozpedzi) - bedzie po prostu cienkie i nie bedzie odrastalo. Ja jestem tego dobrym przykladem, bo od czasu ostatniego poronienia mam wlasnie z tym problem. Endometrium zechcialo zareagowac dopiero na dawki hormonow podawane przy IVF. Ale takie rzeczy zdarzaja sie w 1-2% przypadkow. Pecha mialam, bo wlasnie chyba trfilam na rzeznika. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: asiek334 i julia 15.10.10, 14:16 sofi75 napisała: > Usuneła na własną odpowiedzialnośc i z pewnościa liczyła sie z konsekwencjami > > ale jakimi konsekwencjami? > > Julia, > > Tak miedzy nami - lyzeczkowanie moze tez doprowadzic do problemow z endometrium > (jesli lekarz sie rozpedzi) - bedzie po prostu cienkie i nie bedzie odrastalo. > Ja jestem tego dobrym przykladem, bo od czasu ostatniego poronienia mam wlasni > e z tym problem. Endometrium zechcialo zareagowac dopiero na dawki hormonow pod > awane przy IVF. > Ale takie rzeczy zdarzaja sie w 1-2% przypadkow. Pecha mialam, bo wlasnie chyba > trfilam na rzeznika. Dlatego napisałam, że jedynie słyszałam o możliwych "komplikacjach". Nie znam żadnych danych, które mogłabym w rzeczowej dyskusji przytoczyć. Rozumięsz mię? ------------------------------ Tak, taką WODĄ być. Odpowiedz Link Zgłoś