Dodaj do ulubionych

Grudniowe starania

01.12.10, 11:38
Witam wszystkie starające się w grudniu smile
Kto się dopisuję?
Ja mam w sobote - 04.12 kriotransfer.

Oby grudzień był szczęsliwy i owocny!!!
Obserwuj wątek
    • pudelek09 Re: Grudniowe starania 01.12.10, 13:11
      Ja sie przepisuje na grudzien!stymulacje do invitro zaczelam w listopadzie ale jeszcze trwa.Jutro ide do lekarza.Podobno do 10.12 powinno sie wszystko skonczyc!
      Powodzenia w sobote(taki wymarzony przyspieszony prezent na mikolajki?ja spozniony,ale najwazniejszy!
      • storks Re: Grudniowe starania 01.12.10, 19:13
        to dolaczam i ja smile

        jutro zaczynam stymulacje clo. w poniedzialek robie hsg (jestesm juz po serii innych badan), no i mysle, ze w okolicach 14 zrobimy podejscie do iui nasieniem dawcy.
        a potem moze pod choinka bedzie wysoka beta, ale na razie o tym nie mysle za bardzo...

        trzymam kciuki za Was dziewczyny!
        • chiyo28 Re: Grudniowe starania 01.12.10, 21:32
          przyszłam potrzymać kciuki za Was. Ja dopiero za 2 tygodnie mam 1 wizyte w sprawie ivf.
          i tez bardzo ucieszyłabym sie z niespodzianki światecznej w postaci wysokiej bety wink
          • daisy_2810 Re: Grudniowe starania 01.12.10, 22:24
            Ja zaczęłam wielkie starania w listopadzie na stymulacji z clo. 13 grudnia mam po odstawieniu Duphastonu dostać okres. Mam nadzieję, że i ja będę miała jakiś Mikołajkowy prezent. smile
    • lady_groszek Re: Grudniowe starania 02.12.10, 11:11
      no ja niby też na grudzień do krio.
      ale tak mi się nie chce czekać i nastawiać na gwiazdkowy prezent, że nie czekam.
      ale ciekawa jestem, co u Was.
    • lesny_drobiazg Re: Grudniowe starania 02.12.10, 11:24
      Ja niby już po staraniach (IVF-IMSI), ale testuję 9-tego. Uhhh, jeszcze tydzień... no i na razie nuda, nic się nie dzieje... W pracy pracuję / rozglądam się po forach, tematycznych, a jakże; a w domu układam puzzle, bo mnie to uspokaja... tam każdy fragment ma swoje miejsce, wszystko tak ładnie pasuje i układa się w całość... i nie ma siły żeby coś poszło nie tak tongue_out

      Trzymam kciuki za grudniowe staraczki smile
      • tuya Re: Grudniowe starania 02.12.10, 11:41
        Dopisuję się smile
        Ostatnio miałam miesiąc przerwy w leczeniu ze względu na hsg. Wyszło ok, endo tez było przyzwoite mimo zabiegu więc były naturalne starania i owu potwierdzona usg. Testuję dokładnie na Mikołaja. Byłoby cudnie dostać taki prezentsmile A jak nie to za ok 2 tyg inseminacja.

        Życzę nam wszystkim wyśnionego prezentu na Mikołaja albo pod choinkę smile
        • camila111 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 12:29
          jest już nas trochęsmile w kupie raźniejsmile
          Ja jestem przerażona podróżą na krio... jestem ze Sz-na a transfer w BS. Że też, te śniegi i mrozy musiały akurat teraz... no ale nic musi być dobrze.
          Odezwę się pewnie dopiero po powrocie tzn. w niedzielę, poniewaz nie bedę miała dostępu do netu.
          pozdrawiam ciepło.
          • kaczucha31 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 12:35
            Camila, jeszcze raz powodzenia!!! Czekam na wieści.

            Dziewczyny, za wszystkie trzymam kciuki, oby Wam się powiodło w tym pięknym, świątecznym miesiącu!
            • camila111 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 12:49
              Dzięki Kaczucha smile
              • pigulka1 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 13:18
                Rzeczywiście, pogoda na podróż nieciekawa. Nakładaj ciepłą czapę i długie buty żeby nie utonąć w zaspie smile Szczęśliwej podróży i powodzenia smile
                • pudelek09 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 15:43
                  ja dzis po wizycie-jeden jajnik 13pecherzykow,drugi-12czy 13!we wtorek pobranie!tak sie balam tej stumulacji a to juz prawie koniec!nawet duzo nie przytylam,troche brzuch powiekszony,obolaly po zastrzykach,ciagle chce mi sie spac,ale to zadne obj w porownaniu do tych co niektore opisuja.teraz strasze M,ze moze trojaczki,bo jeszcze w invimedzie nie ma na tablicy ze zdjeciami maluchow( tam poczetych).
          • kasienka1-2-3-4-5 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 19:58
            witaj,
            ja też jestem ze szczecina. dlaczego zecydowałas sie tak daleko na in vitro? leczyłas sie w szczecinie? ja własnie robiłam in vitro w szczecinie ale niestety jedna kreskasad((
            • camila111 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 21:03
              odpisałam Ci na priva.
    • nunia01 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 19:37
      Jestem w trakcie stymulacji do in vitro. Odpowiedź marna - tylko 2 pęcherzyki i niski estradiol, ale walczymy. Jutro decyzja co dalej.
      • pudelek09 Re: Grudniowe starania 02.12.10, 20:13
        u mnie radosc prysla jak banka mydlana!rano na wizycie super-duzo pecherzykow,wszystko ok.Popoludniu tel z przychodni(innej)ze wynik ktory byl podany jako dobry jest zly!jakas bakteria czy inne cholerstwo.Mam brac antybiotyk i dalej planowane wczesniej podejscie,ale jestem w szoku!jakby to odkryli za kilka dni to po fakcie,bo bym miala juz podane zaplodnione komorki!A tak sie cieszylam ze choc raz idzie wszystko po mojej mysli!chce mi sie wyc!!!!!!!!znowu bedzie noc nieprzespana,narwy i ..
        • arpona Re: Grudniowe starania 03.12.10, 09:57
          Kurcze, pudelek09, współczuję, jak nie urok to ...., chociaż z pęcherzykami nieźle zaszalałaś, a wiadomo, jaka to bakteria Ci wyszła?
    • lady_groszek Re: Grudniowe starania 03.12.10, 09:51
      jakoś tak nie wierzę w ten transfer, że zaczełam dzisiaj myśleć nad adopcją.
      możecie mi powiedzieć, jak to się w ogóle zaczyna? gdzie się należy zgłosić, zapisać, czy są jakieś wymogi dla rodziców adopcyjnych?
      • daisy_2810 Re: Grudniowe starania 03.12.10, 11:13
        Lady Groszek - wymogi co do rodziców adopcyjnych są masakryczne. Ale oczywiście dla wytrwałych wszystko jest do przejścia. Na pewno nie będzie tak jak w serialu "Usta Usta". Ja się orientowałam, rozmowę miałam z przesympatycznym panem dyrektorem domu dziecka niedaleko mnie. Powiedział mi, że to trzeba najpierw pójść do ośrodka adopcyjnego i tam się jakby zapisać. Oni dalej powiedzą jakie dokumenty trzeba dostarczyć i jak ten cały proces wygląda. Wiem, że najtrudniejsze są do przejścia testy psychologiczne, bo człowiek ma odpisywać szczerze a jak pisze szczerze, to mówią mu że kłamał. I bardzo dużym problemem są właśnie same dzieciaczki, które nie mają jasnej sytuacji prawnej. Dyrektor powiedział nam, że naprawdę nieliczne dzieci mogą być tak naprawdę adoptowane. Wiele dzieci w domach dziecka jest tam w ramach rodziny zastępczej. Czyli wracają do rodzinnych domów na święta, ferie, wakacje itp. Pytał nas czy my chcielibyśmy adoptować dziecko czy zostać rodziną zastępczą. Powiedziałam mu wtedy, że nie chcę być rodziną zastępczą, bo nie wyobrażam sobie wychowywać dziecka wkładać całe swoje serce żeby go jakoś dobrze ukształtować, a ono na wakacje wróci do domu rodzinnego i tam rodzice (często pijacy) zrobią mu pranie z mózgu. Dyrektor wtedy powiedział mi, że właśnie nie każdy się na to nadaje. A zadaniem rodziny zastępczej jest właśnie umożliwienie utrzymywania kontaktów dziecka z biologicznymi rodzicami, co nie ma miejsca przy adopcji. Mój mąż jest właśnie z domu dziecka i rodzice u których mieszka i którzy go wychowali byli dla niego i jego brata rodziną zastępczą. Matka biologiczna jakoś sobie potem nagle o nich przypomniała, bo dowiedziała się, że dobrze im tu jest i że niczego im nie brakuje i że ci przybrani rodzice są dobrze sytuowani i chciała wydębić kasę. Ale na szczęście chłopacy byli już dorośli i przegonili ją gdzie pieprz rośnie (mają do niej żal bo ona sama ich oddała do domu dziecka, nikt ich nie odebrał tylko ona się ich pozbyła). Dyrektor pytał nas też jakie dziecko chcielibyśmy wziąć. Ja mu powiedziałam wtedy, że kłamstwem byłoby gdybym powiedziała, że nie ma to dla mnie znaczenia i że z racji wieku swojego (28lat) nie wzięłabym 14 czy 15 latki, bo taki młody człowiek jest niewiele młodszy ode mnie i bałabym się. Ale że tak do 7 roku życia (powiedziałam mu, że starałabym się policzyć kiedy najwcześniej mogłabym mieć własne dziecko i mniej więcej w takim wieku chcielibyśmy wziąć dziecko do domu) Myślałam też o tym żeby wziąć na święta jakieś dziecko do siebie, ale mąż wybił mi to z głowy. Powiedział, że on też był tak brany, często sam bez brata i że wcale się nie cieszył, bo rodzinka wzięła sobie jakby "zabawkę" na święta. Dali mu jeść kupili prezenty, a jak skończyły się święta to odstawili z powrotem do DD. Także polecam na początek szczerą rozmowę z dyrektorem jakiegoś DD. To są często bardzo życzliwi ludzie i oni was z pewnością dobrze pokierują smile Ale się rozpisałam tongue_out Wybaczcie smile Ale mam nadzieję, że pomogłam big_grin
      • daisy_2810 Re: Grudniowe starania 03.12.10, 11:16
        lady_groszek napisała:

        czy są jakieś wymogi dla rodziców adopcyjnych?


        Właśnie zapomniałam napisać. Czytałam gdzieś na jakieś stronie, że ponoć jak przychodzą oglądac mieszkanie i rozmawiać z rodziną (w tej daleszej części procesu adopcyjnego) to patrzą na to czy jest miejsce, a najlepiej pokój w którym dziecko miałoby swój pokój. I nas to trochę zeźliło bo mamy tylko dwa pokoje, mimo że mieszkanie dość duże. I nie powinno być tak, że ktoś przez to że nie mamy osobnego pokoju dla dziecka skreśla nas z listy. Ale tak jak mówię nie wiem na ile w tym jest prawdy.
        • pudelek09 Re: Grudniowe starania 03.12.10, 18:28
          mi wyszla ureoplazma!
          ale to wogole skandal z tym laboratorium!jakbym byla juz po transferze..,to nawet nie chce myslec!
          a tak sie ucieszylam wczoraj!Qrde nic mi sie nie udaje!Moze choc ten transfer za pierwszym razem z powodzeniem pojdzie.Blagam modlcie sie,trzymajcie kciuki za mnie we wtorek i czw,sciagajcie dla mnie same dobre mysli a ja sie tym samym Wam odwdziecze !!!choc ja juz dawno kibicuje kazdej!
          • lesny_drobiazg Re: Grudniowe starania 04.12.10, 23:47
            Pudelek, masz moje kciuki! Trzymam mocno!
            Poproszę w zamian o Twoje również w czwartek, bo muszę mieć dużą betę!
            • pudelek09 Re: Grudniowe starania 05.12.10, 11:18
              Masz jak w banku!Kciuki trzymam,beta bedzie wyyyyyysoka!oczywiscia daj znac!
              Ja w czwartek mam miec podane zaplodnione komorki to też musi pojsc wszystko ok!
              Ile po sie testuje lub robi bete?19.12 mam urodziny,hmmm...rozmarzylam sie!
              • annajustyna Re: Grudniowe starania 05.12.10, 11:30
                Zaraz - tzn. ze mimo infekcji transfer jest u Ciebie mozliwy?
                • pudelek09 Re: Grudniowe starania 05.12.10, 19:42
                  tak powiedzial lekarz! wlasnie dlatego tak sie boje,ale lekarz wie co robi
                  • daisy_2810 Re: Grudniowe starania 05.12.10, 20:11
                    Pudelek trzymam za ciebie kciuki!!! Mam nadzieję, że się wreszcie ta nasza zła passa przerwie! smile
              • lesny_drobiazg pudelek :) 06.12.10, 14:37
                Betę robi się chyba zazwyczaj 12 dpt. Ale 10 dpt też już powinna być jakaś słuszna wartość.
                W takim razie najcudowniejszego prezentu na urodziny życzę!!
        • annajustyna Re: Grudniowe starania 05.12.10, 11:29
          Przeciez jak doszloby do adopcji, to mozna by postarac sie o wieksze mieszkanie? My tak zamierzamy zrobic - jak nasze dziecko bedzie mialo z 2-3 latka, to poszukamy nowego lokum.
        • camila111 Re: Grudniowe starania 05.12.10, 19:34
          Moi znajomi przeszli proces adopcyjny i mają sliczną i zdrową córcię a mieszkają w dwu-pokojowym mieszkaniu. Moim zdaniem dwa pokoje dla 3 osobowej rodziny to nic nienormalnego i z tym nie powinno być problemu.
          • daisy_2810 Re: Grudniowe starania 05.12.10, 20:10
            Ja nie wiem jak to dokładnie jest. Ale czytałam na bocianie, że może to być jeden z minusów. Może nie dyskwalifikuje całkowicie, ale jakiś tam minus może być, tak samo jak wypowiadał się tam jakiś człowiek z OA i mówił, że jeśli ktoś wynajmuje u kogoś mieszkanie, albo mieszka u rodziców i mieszkanie nie jest przepisane na nich, bądź w przyszłości nie będzie to też jest minus. Ale powiem szczerze, że to chyba też zależy od Ośrodka.

            A ja jestem w czarnej rozpaczy sad Od czwartku wieczora leże sad Moja ginka przepisała mi clo 1x1 od 5-9dc i powiedziała, że monitoring nie jest konieczny. Ale ja oczywiście nie umiałam wytrzymać więc poszłam. Były trzy piękne pęcherzyki. 1 w prawym i 2 w lewym jajniku. No więc powiedziała mi że skoro dobrze organizm reaguje na clo to mogę w drugim cyklu (a w tym drugim miałam brać 2x1) nie przychodzić na monitoring. Ale poskakałam po forach poczytałam i popytałam i dziewczyny powiedziały że monit. MUSI być. Więc w czwartek polazłam. Powiedziałam, że boli mnie podbrzusze tak, że chodzić nie umiem (ból trochę wyolbrzymiłam, żeby się w ogóle dostać do niej) i zrobiła mi USG i wielce zdziwiona powiedziała, że mam 12 pęcherzyków!!!!!!!!!! 8 na lewym jajniku i 4 na prawym!!! Myślałam, że spadnę z tego łóżka. Kazała brać duphaston do końca potem odstawić i czekać na @. A przyszły cykl bez jakichkolwiek wspomagaczy sad I jestem zrozpaczona mam takiego mega doła, że chyba z niego nie wyjdę sad Moja przyjaciółka jest w ciąży i dziś mi dzwoniła, że widziała jak serduszko bije jej dziecku a ja mogę tylko przytakiwać i udawać, że cieszę się z nią sad Kolejny miesiąc jestem w plecy sad Ginka mówi, że jestem młoda - 28lat (!!!) i mam jeszcze czas więc powinnam sobie zrobić przerwę na 3,4 miesiące. O tym nawet mężowi nie powiedziałam, bo on sobie takie informacje bierze za bardzo do siebie. A ja już niestety młoda nie jestem sad Pragnęłam zawsze mieć dwójkę dzieci a ta mi każe jeszcze czekać na pierwsze i odwlekać sprawę - to kiedy to drugie miałabym urodzić?? Mając chyba 70 uncertain Mam mega doła sad Do tego tak mnie dzisiaj dziwnie boli lewa pierś...mam wrażenie jakby mnie coś w nią gryzło w środku sad
            • lady_groszek Re: Grudniowe starania 07.12.10, 11:21
              daisy, dzięki za wszystkie info. poczytałam bociana, sądzę, że w przypadku mieszkania chodzi raczej o to, żeby nie mieszkać w 5 osób na 35 m2, a nie żeby się okazywać tytułem własności do willi z basenem.

              znakomita większość rodzin w Polsce mieszka w 2 pokojach przez całe życie, sądzę, że odstające od tego wymagania ośrodka adopcyjnego oznaczałoby prawo do adopcji jedynie w przypadku niewielkiego procenta osob z najwyższym dochodem. młode małżeństwa, które są na etapie powiększania rodziny, jednocześnie z reguły są dopiero na dorobku.

              w naszym przypadku pewnie większym problemem niż mieszkanie byłoby zbiegające się w czasie staranie o ciążę biologiczną. choć też nie ma reguły. zobaczymy, jak pogadamy z ośrodkiem.

              macie może doświadczenia z ośrodkiem we Wrocławiu? bądź w Kielcach?

              daisy, a wy teraz podchodzicie do in vitro?
    • camila111 już po crio 05.12.10, 19:43
      Witam,
      Wróciłam z dalekiej podróżysmile
      Dostałam dwa mrozaczki. Strasznie sie cieszę, że mrozaczki dobrze zniosły rozmrażanie i jeszcze jedna śnieżynka czeka na nassmilesmile
      Jestem wykończona podróżą, zaglądnełam na forum i na pocztę a teraz idę wziać przysznić i relaks. Jutro do pracy, cały tydzień muszę znależć sobie zajęcie, żeby za dużo nie mysleć (optymistka) i w następny poniedziałek testowanie.
      pozdrawiam.
      3mam kciuki za wszystkie.
    • tuya Otwieram worek z prezentami:) 06.12.10, 07:07
      Dwie czerwone krechy!!! Jeszcze w to nie wierzę, zaraz lecę na betę. Wiem że jeszcze długa droga przed nami, ale wreszcie jakiś postęp po półtora roku starań. Wyszło naturalnie, w cyklu po hsg.

      Trzymam kciuki z pozostałe, WSZYSTKIE macie iść w moje śladysmile
      • chiyo28 Re: Otwieram worek z prezentami:) 06.12.10, 07:44
        tuya gratulacje smile wspaniała wiadomość.

        daisy zmień lekarke, bo ta nie bardzo sie zna na leczeniu niepłodności. Tez czasem mam duzo pecherzyków, a jak chodze na monitoring regularnie, to czesto okazuje sie , ze z 10 pozostaje 3, bo pozostałe przestają rosnąć. Wtedy ovitrelle i do dzieła. Jak ona nie robi monitoringu, to nie wie, jak sie te Twoje jajeczka zachowuje w dalszych dniach. Byc moze za wczesnie dała Ci douphaston.

        U mnie jeszcze tydzień do wizyty. Juz sie doczekac nie mogę.
        • kaczucha31 Re: Otwieram worek z prezentami:) 06.12.10, 08:04
          Tuya, wielkie gratulacje! Spokojnej ciąży życzę smile

          Daisy, popieram przedmówczynie. Szczególnie w sprawie zmiany lekarza. Zlekcewarzyć monitoring, kiedy pacjentka jest po takich hormonach to poważna lekkomyślność, nie mówiąc już o kłopotach,jakich może narobić. Dobrze, że poszłaś wbrew niej. A co do pecherzyków to zalży, jakiej sa wielkości, jeśli nadal niewielkie to rzeczywiście większość powinna sama zaniknąć, a pozostaje 2-3 dominujące. 12 jajek - to jest końcowy efekt mało której stymulacji do in vitro, masą leków silniejszych niż clo, więc i to trochę dziwne. Życzę Ci powodzenia i dwójki upragnionych dzieci, masz ogromne szanse wyrobić się w czasie wink

          Camila, kciuk są i fluidy ślę pełną parą!smile Powodzenia życzęyczę i czekam na wyniki. Będziesz robiła betę, czy tradycyjny test ?
          • camila111 Re: Otwieram worek z prezentami:) 06.12.10, 08:54
            Równiez przyłączam sie do gratulacji Tuyasmile

            Na pewno bete bedę robiła w poniedziałek, jeśli nie dostanę @ wcześniej. A jak nie dostanę @ w niedziele, to moze i zrobie sikańca w z samego ranasmile
            • tuya Re: Otwieram worek z prezentami:) 06.12.10, 09:31
              Dziękuję za gratulację. Trzymam mocno kciuki żebyście kontynuowały dobra passęsmile

              Na razie mam lekki mętlik w głowie, ciężko się skupić na pracy.
      • lesny_drobiazg Re: Otwieram worek z prezentami:) 06.12.10, 14:35
        Tuya, wielkie gratulacje!!
        Mam nadzieję że dla wszystkich nas tutaj grudzień będzie szczęśliwy smile Tego Wam życzę dziewczyny!
        Tuya zrobiła bardzo dobry początek! big_grin
        • tuya Re: Otwieram worek z prezentami:) 06.12.10, 16:09
          Wielkie dzięki! Mam wyniki bety - 615 w 31dc więc chyba jest nieźlesmile

          Leśny_drobiazg, ty zdaje się testujesz 9 więc czekamy na kolejne dobre wieści już niedługosmile
        • lady_groszek Re: Otwieram worek z prezentami:) 07.12.10, 11:23
          tuya, gratulację smile

          leśny drobiazg, i jak zniosłaś te wszystkie zastrzyki??? straciłam Cię z oczu po pierwszym smile

          trzymam kciuki za Was wszystkie!
          • lesny_drobiazg Lady_groszek :) 07.12.10, 12:50
            Jakie zastrzyki? wink Już dawno o nich zapomniałam!
            A tak poważnie to pierwsze zastrzyki z puregonu (w penie) to było nic w porównaniu z menopurem (grubsze igły, mieszanie zawartości ampułek z rozpuszczalnikiem). Ale dałam radę wink Wyhodowało się 10 jajeczek, zapłodniło 6 komórek, miałam podane 2 zarodki. Pojutrze beta i dostaję już wariacji... Nie mam żadnych objawów czegokolwiek, ale staram się być dobrej myśli.
            • asia-81 Re: Lesny_drobiazg 07.12.10, 13:36
              testujemy razem w takim razie,też nie wiem co mam myśleć. Kilka lat temu przechodziłam juz to - powinnam być mądrzejsza - a nie jestem sad(
            • lady_groszek Re: Lady_groszek :) 08.12.10, 12:35
              a dlaczego musiałaś mieć dwa rodzaje leków? nie wystarcza sam puregon?
              ale fajnie, że masz jeszcze i na drugi raz.
              mi się zdaje, że jeśli nie masz objawów to dobrze. nie mam dużego doświadczenia, ale mi się 4 dni przed planowaną betą już @ zaczął. więc jeśli nic się nie dzieje to fajnie smile
      • lesny_drobiazg Re: Otwieram worek z prezentami:) 14.12.10, 21:39
        tuya napisała:
        > Trzymam kciuki z pozostałe, WSZYSTKIE macie iść w moje śladysmile
        No właśnie... w nasze ślady smile
        Tak bardzo chciałabym, żeby udało się WSZYSTKIM pragnącym - tzn. wierzę że się uda smile ale żeby udało się jak najszybciej! Też trzymam mocno kciuki za wszystkie staraczki grudniowe i nie tylko.
    • lady_iris Re: Grudniowe starania 06.12.10, 15:57
      Dołączam. Jestem w pierwszym cyklu po odstawieniu pigułek (zaordynowanych przez gina z nadzieją na efekt odbicia). Odpoczęłam w trakcie ich brania psychicznie, a teraz nie mierzyłam, nie celowałam, olałam... Wydaje mi sie że jest już po owu, od wt do wczoraj bolały mnie piersi, teraz ledwie. W sb (23dc) miałam plamienie, nadzieja jest, ale w końcu zawsze jest, a efektu brak. Nie wiem ile dni jest po ovu, nie wiem kiedy testować... Powodzenia dla wszystkich!
      • asia-81 crio 06.12.10, 20:45
        witam. dawno mnie tu nie było,bardzo dawno...
        mamy 3letniego synka po ivf - po 3 pełnym programie...
        29 listopada zabrałam mrozaczki do swojego brzuszka,czekamy...emocje szaleją ...
        • camila111 Re: crio 07.12.10, 09:45
          Witamy, to chyba jutro juz testujesz? życzę powodzenia.
          • asia-81 Re: crio 07.12.10, 10:23
            Testować mam zamiar w czwartek - zrobić betę.
            Też jestem ze Szczecina. 3 programy miałam w Białymstoku - zle to wspominam delikatnie mówiąc, nie tylko dlatego że nie zakończyło się powodzeniem. Ostatni 3 program - Szczecin - trafiony smile)
            zobaczymy jak teraz - kiepsko znoszę ten transfer psychicznie - od euforii do histerii. Im bliżej tym większy strach przed niepowodzeniem a z drugiej strony nadzieja, że przecież czasem się udaje...
            Miałam podane 2 ładne blastocysty - ostatnie, które mamy. W marcu criotransfer się nie powiódł z przyczyn technicznych sad
            ostatnia nadzieja i ewentualnie kolejny program po nowym roku...
            • camila111 Re: crio 07.12.10, 10:34
              asia-81 napisała:
              Ostatni 3
              > program - Szczecin - trafiony smile)

              Czy to oznacza, że już masz dziecko a teraz podchodzisz do krio?
              Napisze do Ciebie na priva.
              • asia-81 Re: crio 07.12.10, 11:03
                Tak mam 3letniego cudownego synka i teraz walczymy o rodzeństwo smile)
                • asia-81 Re: crio 07.12.10, 11:05
                  źle napisałam wyżej.
                  Miała 3 pełne programy, w tym 2 w Białymstoku i ten ostatni 3 z którego mamy synka w Szczecinie.
                  • pudelek09 Re: crio 07.12.10, 17:57
                    Ja dzis mialam pobranych 18komorek,ale nasienie bardzo kiepskie(milion plemnikow)!ale jestem dobrej mysli,lekarz powiedzial,ze 3-4zarodki powinny sie zaplodnic!w czwartek na 13.30 podanie 2zarodkow!(to te blizniaki o ktorych marze!,a M pyta-ale napewno chcialabys odrazu dwojeczke?)
                    • storks Re: crio 07.12.10, 18:34
                      Pudelek, trzymam kciuki!
                      mi sie tez marza blizniaki, ale dopiero co skonczylam clo, mialam hsg, czekam na dzien 12 by zaczac sikac na test owulacji i smigam na inseminacje smile

                      staram sie zajac czym moge, ale caly czas mysle ile to jajeczek bedzie, i czy sie choc jedno zaplodni!

                      podziwiam Was wszystkie dziewczyny, i trzymam kciuki smile
                      • pudelek09 Re: crio 08.12.10, 13:31
                        po hsg czesto sie udaje-wszystko przepchane,udroznione.kto wie...powodzenia!
                        z tym zajmowaniem sie to horror.Tez mam w glowie tylko mysli dotyczace 1tematu!
                        Do tego caly czas jestem zmeczona,znuzona,niewiem moze po lekach,brzuch ociezaly,dlatego wszystko idzie opornie.No,ale jutro...wielki dzien dla mnie!i bedzie ok.
                        • 5maa1976 Re: crio 08.12.10, 20:00
                          Pudelku trzymam kciuki za jutrosmile
    • nunia01 Kiedy beta po transferze? 09.12.10, 08:22
      Transfer miałam wczoraj - dwa piękne zarodkismile
      I nie do końca wiem kiedy mogę zrobić betę - wiem, że temat musiał pojawić się już milion razy, ale jakoś nie umiem znaleźć na forum odpowiedzi jednoznacznej.
      Czy 12 dzień po transferze będzie ok?
      • camila111 Re: Kiedy beta po transferze? 09.12.10, 08:51
        najlepiej zrób bętę w 14dpt i za dwa dni powtórz ją. Ja przy kriotransferze mam zrobic betę w 9 dpt i w 12 dpt powtórzyc wynik.
    • camila111 Re: Grudniowe starania 09.12.10, 08:53
      Trzymam kciuki za dziewczyny które dziś testują!!!! Wysyłam pozytywne fluidki!!!
      Powodzenia i spełnienia marzeń życzę.
      • asia-81 Re: Grudniowe starania 09.12.10, 09:53
        Moja krew już jest w laboratorium,ok 12 ma być wynik. Nienawidzę czekać na wynik bety,a czekam po raz 10 !!! Roznosi mnie w domu.
        Dziś ok 9 rano minęłą 10 doba po criotransferze. Jeżeli chodzi o transfer po punkcji - świeźy też robiłam w 10dpt i wyszła mi beta hcg pozytywna przy ciąży. Po 48 h powtórzyłam,ładnie przyrosła i wtedy czekałam już na badanie usg potwierdzające bicie serduszka. Jak bardzo bym chciała przeżywać to jeszcze raz,mieć jeszcze jedną szansę...
        Czuję się normalnie,pobolewają mnie jajniki. W zasadzie po tych wszystkich transferach nieudanych i tym jednym udanym czułam się tak samo. Ze 2 razy plamiłam po którymś tam z transferów,po innych nie. Po tym udanym z którego mam 3 letniego synka czułam się też normalnie,zero jakichkolwiek objawów.
        No nic, czekam i trzymam kciuki za was i za siebie!
        • daisy_2810 Re: Grudniowe starania 09.12.10, 10:10
          U mnie będą kolejne smutne święta... kolejne te same życzenia i kolejne przepłakane noce... sad
          Dziś 28dc. Zrobiłam test z rannego moczu i niestety jedna krecha sad Jutro i tak idę na betę ale przynajmniej wiem, że mam się nie nakręcać. Muszę zrobić betę, żeby móc brać leki na wchłonięcie torbieli które porobiły mi się przy tym ... clo. Temperatura z ostatnich 3 dni: 36.93, 36.92 i 36.94. Niby wysoka ale tak czy inaczej żadnych objawów ciąży nie mam. Ani piersi nie bolą, nie są pełne, ani brzuch nie boli, nie ciągnie. Także dla mnie wszystko jasne sad a beta to tylko formalność sad Nie mam sił już walczyć, nie mam sił chodzić po lekarzach... nie mam sił już na nic sad Poddaję się...
          • tuya Re: Grudniowe starania 09.12.10, 10:22
            Hej daisy_2810, nie smuć sie jeszcze. 28 dzień to jeszcze wcześnie, mogło z sikacza nie wyjść. I pewnie milion razy już czytałaś, że z objawami bywa różnie, jedne mają a inne nie.

            Trzymam kciuki za Ciebie i pozostałe testujące dzisiaj!
            • daisy_2810 Re: Grudniowe starania 09.12.10, 10:29
              Tuya dzięki! Ale ja dziś biorę ostatnią tabletkę duphastonu i dziewczyny które miały taki sam sposób leczenia jak ja mówiły, że przy ostatniej tabletce sikaniec im wyszedł - blady bo blady ale był. Ja już się nie nakręcam... beta tylko dla potwierdzenia... i żeby stracić kasę... tak choćby człowiek nie miał co z pieniędzmi robić... sad
              • chiyo28 Re: Grudniowe starania 09.12.10, 10:36
                daisy, tempka wysoka, wiec jeszcze jest nadzieja. Trzymam kciuki za testowaczki. U mnie dopiero 22 dc sad Tempki nie mierze, testy z allegro jeszcze nie przyszły, wiec czekam na swoją kolejkę. Na szczescie juz we wtorek mam wizyte w klinice.
                • asia-81 Re: Grudniowe starania 09.12.10, 18:08
                  U mnie lipa. Beta poniżej 2. Chyba zagoszczę tu na dłużej...
                  Już nie mamy ani jednego mrozaka sad(
                  kolejny program sad(
                  • pudelek09 Re: Grudniowe starania 09.12.10, 19:15
                    My przy takim slabym nasieniu mielismy miec ok 3-4zarodki.Mamy 7!!! i 2 jeszcze niewiadomo!!!!
                    Podane 2,zamowione blizniaki(ja-jak juz takie wymagania to 2dziewczynki-lekarz-ok,a polozna-z kreconymi wloskami-to juz niekoniecznie) .
                    Mojemu zakreconemu M mowilam wczesniej juz kilka razy,ze beda podane 2zarodki,a ten dzis po fakcie malo z krzesla nie spadl! Na pocieszenie powiedzialam,ze to zaden problem,mamy jeszcze kilka zarodkow!
                  • tuya Re: asia-81 10.12.10, 08:12
                    Hej, asia-81

                    Przykro mi, mam nadzieję że za długo nie będziesz tu gościć. Nie mam takich doświadczeń jak ty ale mam nadzieję że skoro raz już ci się udało to i drugi na pewno tez się uda.
                  • camila111 Re: Grudniowe starania 10.12.10, 09:30
                    Asia-81 przykro mi bardzosad w takich chwilach nie wiem jak pocieszyć... bo to takie trudne, trudne do zrozumienia dlaczego własnie Ty...ja czy ona. To takie niesprawiedliwe sad Póki masz siły i cierpliwość walczcie dalej. Fajnie mieć rodzeństwo, ale jak sie nie uda to Wasz Synek będzie miał ( i ma) wielkie szczeście, że ma takich rodziców jak Wy.
    • madzia23lubin Re: Grudniowe starania 09.12.10, 21:28
      Hej chciałabym się do Was dopisać smile
      Jestem mamą 16 miesięcznej córeczki, którą mamy dzięki IUI udanej za pierwszym razem. Staraliśmy się o nią prawie 4 lata. Mieliśmy plan, że jak mała skonczy rok zaczniemy znów starania o rodzeństwo, niestety pękły mi torbiele i miałam operację, więc trzeba było odczekać, no i jestem po kontroli wszystko się pieknie zagoiło i zaczynamy starania narazie naturalnie bez wspomagaczy wink Jeżeli się nie uda to planujemy 2 IUI gdzieś w okolicach kwietniasmile
      Trzymam kciuki za wszystkie starające się mamusie i Pozdrawiam !!!
      • iskierka4 Re: Grudniowe starania 10.12.10, 16:59
        Przyłączam sie do watku.
        Po 2 latach starania zdecydowalismy sie na in vitro. Głównie mamy za mało plemników i słabej jakosci. U mnie niedrozny jajowód i problemy hormonalne.
        Od 3 grudnia przyjmuje gonal. Sa juz pecherzyki - 6 sztuk. Jutro ide na wizyte aby ustalic dokładny termin pobrania jajeczek. Lekarz mówi ze prawdopodbnie bedzie to wtorek. Myślałam ze to szybciej potrwa bo ja normalnie mam owulacje w 8-9 dc a tu jakos dłuzej.
        Nic nie moge zaplanować i nic nie wiem - lekarz nic nie mowi do przodu co robimy , jakie leki. Sama wiem ze bedzie pobranie jajeczek, zapłodnienie i transfer ale tak naprawde nie wiem co mnie czeka.
        Mąż mnie wspiera i robi mi zastrzyki.
        Jeszcze nie myśle o całej procedurze tzn. pracuje i korzystam z zycia. Duzo ćwiczę i wykorzystuję czas na siłowni bo wiem że to ostatnie chwile w tym roku sad Ale bedzie mi tego brakować!
        • pudelek09 Re: Grudniowe starania 10.12.10, 18:19
          ja mialam podane zarodki wczoraj(22dc),a to juz po owulacji.Zalezy jak rosna komorki,jak stymulacja przebiega.Mi lekarz mowil i rozpisywal leki na kilka dni do przodu,pobranie we wtorek,podanie w czw.Ja w trakcie stymulacji juz raczej sie oszczedzalam,oczywiscie bez przesady,ale na intensywne cwiczenie bym sie nie zdecydowala(szybciej moga podobno popekac pecherzyki)
          • asia-81 Re: Grudniowe starania 10.12.10, 23:06
            dzięki dziewczyny
            będziemy próbować ...
            • iskierka4 Re: Grudniowe starania 11.12.10, 13:55
              Pudelek mi lekarz powiedział, ze przed pobraniem moge robic wszystko. Byłam na jujitsu brazylijskim i pytałam sie czy jest ryzyko ze pecherzyki pękną a lekarz powiedzial, ze nie. Gdybym miala z tego zrezygnować juz wczesniej zwariowałabym, a tak połowe procedury tj. stymulacje przetrwam na siłowni i czas szybciej mi mija.
              P
    • camila111 do leśny_drobiazg 12.12.10, 11:58
      Nie wiem czy przeoczyłam coś ale wydawało mi się że w czwartek robiłas betę. Co u Ciebie słychać? Mam nadzieję, że beta wysoka i wszystko jest dobrze.
      Ja jadę jutro na betę. Jeszcze mam nadzieję, na wysoki jej wynik, ponieważ dziś rano zrobiłam sikańca - jedna krecha, ale @ wciąż brak, zobaczymy jutro około południa.
      • lesny_drobiazg leśny_drobiazg się odzywa ;) 14.12.10, 12:45
        Camila111, dzięki serdeczne za pamięć smile

        No więc u mnie było tak... 12 dpt, czyli ten czwartek 9-ego... beta... 25! "Wynik niepewny", powiada moja pani dr. Sikańca nie robiłam, nie chciałam się jeszcze bardziej stresować. Czekałam do 14.40 do telefonu. No i tak: niby dobrze... ale niska ta beta strasznie! Czemu taka niska? I jednak chyba nie tak dobrze... Powtórka 14 dpt - rośnie, urosła o 124%, jest 56. Czyli super! Powtórka wczoraj, czyli 16 dpt - przyrost o 150%, jest 140! 140 ml na coś tam szczęścia! Tylko na przemian z tym szczęściem - bo ja ryczę ze szczęścia dziewczyny - niepokój, czy wszystko jest OK. W sobotę 18-ego mam wizytę i USG. Zobaczymy co tam widać. Najbardziej obawiam się biochemicznej... ale z drugiej strony mocno wierzę że BĘDZIE DOBRZE! Musi być! smile Trzymajcie kciuki...

        BTW, objawów ciąży mam zero. W 10-11 dpt brzuch bolał trochę jak na @, ale jednak inaczej. Teraz też pobolewa czasem, ale co to za ból... żaden. Cycków jakbym w ogóle nie miała. Tylko albo śpiąca jestem i przesypiam 10 godzin, albo zasnąć nie mogę. Ale czy to jakiś objaw...

        Pozdrówki smile
        • ciagle_walczaca Re: leśny_drobiazg się odzywa ;) 14.12.10, 21:21
          super
          napewno będzie ok!
          aż się popłakałam
          podobno sie bardzo duuuużo śpi na początku.
          dawaj znac co u Ciebie
          • lesny_drobiazg Re: leśny_drobiazg się odzywa ;) 14.12.10, 21:35
            Ciagle_walczaca, dziękuję smile Kochana jesteś smile

            Co do tego spania, to właśnie dzisiaj mam dzień aktywności i spać mi się nie chce wink W ogóle te wszystkie objawy o kant d... - tzn. usiłujemy doszukiwać się ich już przed terminem @, a u bardzo wielu dziewczyn nie ma absolutnie żadnych do 6-7 tygodnia! Mnie jednakowoż trochę ten brak objawów martwi - gdyby były, wiedziałabym że coś się dzieje i byłabym spokojniejsza... może. Ale mówię sobie że musi być dobrze, no i daję upust przemyśleniom na forach, bo moja druga gorsza połówka ma mnie już kompletnie dosyć... i wcale mu się nie dziwię wink Niemniej jak okazało się że beta przyrosła, to się poryczał... i ja oczywiście też... i teściowa również, bo tak się złożyło że była świadkiem. To są niesamowite emocje, szczęście niewyobrażalne, ale jednocześnie te cholerne obawy...

            Mimo wszystko oczywiście warto i życzę Wam takich emocji z całego serca - tylko jak najwięcej szczęścia i jak najmniej obaw.
            • camila111 Re: leśny_drobiazg się odzywa ;) 14.12.10, 22:21
              jeju jakie dobre wieści, strasznie się cieszę i gratuluję super przyrostów. Ale byłaś ostrożna z wpisami na forumsmile ja nie wytrzymałam i chciałam pochwalić sie chociaż jednym wynikiem bety.
              Ja jutro jade na powtórke bety, trzymaj kciuki zeby było tak jak u Ciebie!!!
              trzymajmy dobrą passę.
              • lesny_drobiazg camilla111 :) 15.12.10, 09:21
                Oczywiście że trzymam kciuki, dawaj znać jak będziesz miała wynik!
                A który to dziś Twój dpt?
                Ja chyba jutro zrobię betę, objawów ciążowych żadnych nie mam, więc chociaż sobie sprawdzę czy przyrasta ładnie... oby!
                Wierzę że wszystko będzie super u nas smile
                • kaczucha31 Re: camilla111 :) 15.12.10, 11:20
                  Camila, no! smile Wiedziałam, że się uda big_grin Czułam w kościach wink Super, ogromne gratulacje i życzę spokojnej, zdrowej ciąży aż do rozwiazania smile Leśny_drobiazgu, Tobie także, wszystkiego dobrego!
                  I uważajcie na siebie dziewczyny.

                  Pozostałym również udanego testowania!
    • camila111 Re: Grudniowe starania 13.12.10, 09:01
      krew oddana w laboratorium... teraz kolejny etap czekania.
      Przyznam, że nie wy3małam i rano zrobiłam sikańca niby wyszła jakas druga bladziuchna kreska,na razie jeszcze sie nie ciesze zobaczymy co beta pokaże.
      3majcie kciuki.
      • chiyo28 Re: Grudniowe starania 13.12.10, 12:01
        camilla11 trzymam z całych sił. bladzichna kreseczka to już zawsze promyk nadziei smile
        • tuya Re: Grudniowe starania 13.12.10, 12:58
          Ja tez trzymam! Zaczyna się od bladziutkiej a potem ściemnieje smile
          • zuzka787 Re: Grudniowe starania 13.12.10, 16:16
            Witam dziewcyny smile Ja również sie dopisuję,tyle tylko,że ja nie w trakcie ivf ani nie po wink
            01.12 miałam iui nasieniem dawcy (mój mąż brak plemników).Dziś jestem 11 dzień po.... Od soboty 03.12 pobolewa mnie podbrzusze,nie wiem co myśleć.Raz myślę pozytywnie i uśmiecham się sama do siebie a za chwilę chce mi się wyć.Ehhhh......sad
            Jak nie będzie @ w środę lub czwartek to jadę na betę.Mam nadzieję na cudowny prezent na gwiazdkę wink
            Camila111 mocno trzymam kciuki za duży przyrost bety.Może i mi sie tak poszczęści.
            Pozdrawiam wszystkie grudniowe staraczki
    • camila111 beta 27,7 :) 13.12.10, 15:14
      chwale sięsmile odebrałam wynik bety 27.7 w 9 dpt w czwartek powtarzamsmile Strasznie się cieszę.
      • tuya Re: beta 27,7 :) 13.12.10, 15:53
        Super, gratulacje!!! Oby pięknie urosła do czwartku smile
        • pigulka1 Re: beta 27,7 :) 13.12.10, 16:09
          camila, aż mi łzy stanęły w oczach - każda taka wiadomość na tym forum sprawia, że ja też mam nadzieję, że może kiedyś tak się pochwalę smile jeszcze nie gratuluję, tylko trzymam kciuki za prawidłowy przyrost bety smile
        • asia-81 Re: beta 27,7 :) 13.12.10, 16:09
          w końcu powiało optymizmem, dalej trzymamy kciukasy smile)))
          • camila111 Re: beta 27,7 :) 13.12.10, 21:50
            dzięki dziewczyny za ciepłe słowa, jeszcze kilka dni minie zanim na dobre bedziemy cieszyli się z tego naszego małego szcześcia.
            powodzenia dla reszty staraczek.
            • madzia23lubin Re: beta 27,7 :) 13.12.10, 22:31
              Ogromne Gratulacje dbaj o siebie i fasolkę big_grin
              • storks Re: beta 27,7 :) 14.12.10, 01:52
                camila111 trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • storks Re: beta 27,7 :) 14.12.10, 01:52
                  za rosnaca bete oczywiscie smile
                  • camila111 Re: beta 27,7 :) 15.12.10, 13:56
                    Dziewczyny, mam wyniki bety po dwóch dniach od ostatniej 60!!!! smilesmilesmilesmilesmile
                    • lesny_drobiazg Re: beta 27,7 :) 15.12.10, 15:45
                      > Dziewczyny, mam wyniki bety po dwóch dniach od ostatniej 60!!!! smilesmilesmilesmilesmile

                      No to pięknie, jakieś 120% big_grin
                      U mnie było podobnie przy tym drugim testowaniu, 124% wink
                      GRATULACJE! Niech dalej ładnie rośnie!
      • lesny_drobiazg camila111 :) !!! 14.12.10, 12:33
        Przede wszystkim OGROMNE GRATULACJE! A co u mnie to może w innym poście wink
        • aniulka81 Re: camila111 :) !!! 14.12.10, 18:11
          Hej dziewczyny!!! To i ja się dopiszę. Też podchodzę do in vitro, to moja pierwsza ( i mam nadzieję, że ostatnia) próba smile Na razie tabletki antykoncepcyjne, pod koniec miesiąca zastrzyk z Dipheriliny a w połowie stycznia wizyta i zobaczymy co dalej...
          Pozdrowienia dla wszystkich starających się smile
          • kasiuleczek28 Re: camila111 :) !!! 14.12.10, 22:59
            Też dołączam, może wasze fluidy pomogą mi a moje wam. Forum śledzę już jakiś czas ale pisze po raz pierwszy. Bardzo wiele przydatnych informacji to znalazłam. Staramy się o dzidziusia od 1,5 roku. Od paru miesięcy chodzę do novum. Mój problem to PCO. Mam monitorowane cykle. Przy pierwszym po otrivelle pęcherzyk pękł nieprawidłowo i zrobiła się torbiel. Teraz miałam bardzo długi cykl brałam CLO ale mój organizm na niego nie reagował, potem brałam serie zastrzyków i były dwa pęcherzyki potem znowu otrivelle w poniedziałek byłam na kontroli i moja lekarka powiedziała chyba pierwszą optimistyczną wiadomość od tylu miesięcy pęcherz pękł prawidłowo i mam czekać z testem do następnego poniedziałku. To chyba najdłuższy tydzień w całym moim życiu. Trzymam za was kciuki
            • iskierka4 Re: camila111 :) !!! 15.12.10, 18:37
              Czesc smile
              Jutro pobieraja mi jajeczka. Jest 9 pęcherzykow. Troche sie stresuje zabiegiem, ale juz nie moge sie doczekać bo jajniki mnie bolą. Wkurzaja mnie zastrzyki i ogólnie dzis denerwuje mnie wszystko. Jestem zła bo mój mąż jest chory. Mamy i tak mało plemników na dodatek złej jakosci i mam nadzieje ze jego przeziebienie nie spowoduje ze bedzie ich jeszcze mniej. Lekarz mnie pociesza ze te kilka sztuk na pewno bedzie ale ja jestem zła. Oby jeszcze mnie nie zaraził.
              Mam nadzieje ze bede sie jutro dobrze czuc po tej narkozie. Nigdy nie miałam.
              W weekend beda wkładane zarodki.
              Musi sie udac smile
              • pudelek09 Re: camila111 :) !!! 15.12.10, 20:14
                wyzej pisalam jak my mielismy.Przy zbadaniu nasienia-masakra,lekarz mowil,ze powinny sie 3-4zaplodnic,mamy napewno 7!moze jeszcze dwa,jutro sie dowiemy.Takze glowa do gory!
                • aniulka81 Re: camila111 :) !!! 16.12.10, 13:03
                  Dziewczyny jestem zagubiona. Jak pisałam wcześniej przygotowuję się do mojego pierwszego in vitro, naczytałam się dużo na tym forum, co chyba coraz gorzej plącze mi w głowie. Mam problem z tarczycą, podwyższone TSH, obecnie biorę tabletki antykoncepcyjne do końca grudnia, a 28 grudnia mam przyjąć zastrzyć z Diphereliny, ale na wizytę lekarz kazał się pojawić dopiero w połowie stycznia. Z tym wiąże się moje pytanie: czy to oznacza, że w styczniu nie dojdzie do zabiegu. Mam taki mętlik, mąż każe robić tak jak lekarz każe, ja nie chcę się wymądrzać, po prostu nie wiem. Może lekarz chce mnie poobserwować jeden cykl bo biorę tabletki na tarczycę i chce zobaczyć jak reaguję. Tylko czy wy też miałyście przerwę po tabletkach anty i dopiero w kolejnym miesiącu zabieg?
                  Przepraszam że tak rozwlekle.
                  • camila111 Re: camila111 :) !!! 16.12.10, 13:40
                    Ja moge powiedziec Ci jak było u mnie. Ja mam podwyższona prolaktyne poza tym z hormonami ok i u mnie było tak, że w 22 dc(06.09.2010) dostałam zastrzyk z Diphereliny, 15 dni po zastrzyku zaczełam brac zastrzyki na stymulacje(11 dni), 12 dni po zastrzyku z Diphereliny - Ovitrelle i 04.10 miałam punkcję. kiedy te dni wypadna zalezy jak będziesz sie stymulowała i jakie będa parametry pęcherzyków i estradiolu. Róbcie tak jak mówi lekarz. Jak dobrze pojdzie to pod koniec stycznia bedziesz miala punkcje i transfer. Powodzenia
                    • aniulka81 Re: camila111 :) !!! 16.12.10, 15:30
                      Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Trochę podniosłaś mnie na duchu i ulżyło mi. Ten zastrzyk z diphereliny wypada w 20 dc, a lekarz kazał przyjechać 14 stycznia, może wtedy przepisze mi leki do stymulacji więc to by było trochę podobne do twoich wyliczeń. Czuję się dużo lepiej, że mogę liczyć na pomoc dziewczyn bardziej doświadczonych ode mnie. Strasznie się stresuję, ale najlepiej będzie jak całkiem zaufam lekarzowi. Trzymam kciuki, żeby nam wszystkim się udało.
                      • iskierka4 Re: camila111 :) !!! 16.12.10, 21:14
                        Lekarz na pewno wie co robi. Wiec słuchaj go uwaznie.
                        Ja mialam 21 zastrzyk decfapeptyl depot , dostalam po tygodniu miesiaczke i w 3 dc juz byla stymulacja lekiem gonal. To chyba jest krotki protokol bo nie bralam tabletek anty. Tez biore lek na TSH bo mialam niedoczynnosc oraz lek na podwyzszona prolaktyne.

                        U nas juz po pobraniu jajeczek. Z 9 pecherzykow mialam 16 jajeczek! Nie spodziewałam sie tyle. Narkoza szybko działa. Wchodzisz, zasypiasz i po chwili budzisz sie juz w innym pomieszczeniu wink
                        Jutro dowiem sie kiedy bedzie transfer. Prawdopodobnie w niedziele. Jestem ciekawa co udalo sie uzyskac z plemnikow mojego meza. Choroba rozlozyla go na dobre. Dzisiaj zaczal brac antybiotyk. Lekarz zalecil nam spac osobno aby mnie nie zarazil.
                        Ciesze sie ze jajeczka zostaly wyciagniete ale jajniki i tak mnie bola.
                        Mam nadzieje ze juz jutro bedzie lepiej.
    • camila111 Re: Grudniowe starania 20.12.10, 08:56
      Cześc Dziewczyny, jakiś spokój na naszym wątku.
      Co u Was słychac, która na jakim etapie bo juz sie pogubiłamsmile
      Ja czekam na wizyte u gina na usg zeby zobaczyć co tam z nasza fasolką. Jeszcze cały długi tydzień przed nami.
      Ogólnie dobrze się czuję, troszke piersi bolą poza tym ok. Nic mi się nie chce robić, mam mały sajgon w mieszkaniu. M wziął sie w końcu za odmalowanie sypialni i teraz powinnismy doprowadzić mieszkanko do jakiejś przyzwoitości, ale jakos mi sie nie chcesmile
      Piszcie co u Was smile
      • tuya Re: Grudniowe starania 20.12.10, 09:52
        Hej, ja tez czekam na wizytę - jestem umówiona na czwartek. Poza tym ogólnie tez dobrze, głównie to śpię. W sobotę przemarzłam na spacerze z psem i dopadł mnie fatalny ból gardła. Ratuję się herbatkami z imbirem/maliną/cytryną i miodem. Pomaga tak średnio sad Po południu idę do lekarza i dowiem się mam nadzieję co konkretniejszego mogę wziąć.
        Byle do czwartkusmile
      • chiyo28 Re: Grudniowe starania 20.12.10, 09:53

        camilla życze pięknych widoczków na USG smile co do malowania, to zazdraszczam. Lubie remonty, my planujemy dopiero na wiosne.
        U mnie nic ciekawego - 5dc stymulacja Femara+Clo trwa. We czwartek przed Wigilia pójde obejrzec co i jak rośnie.
      • lesny_drobiazg Re: Grudniowe starania 20.12.10, 12:30
        > Ja czekam na wizyte u gina na usg zeby zobaczyć co tam z nasza fasolką. Jeszcze
        > cały długi tydzień przed nami.

        A przed nami długie 2 tygodnie! Wizyta serduszkowa dopiero 4 stycznia. Ładnie proszę - trzymać kciuki!
        Tymczasem wizyta sobotnia OK, jest pęcherzyk ciążowy, ale to tyle szczegółów... mało mi! Beta 19 dpt była 570, ładnie przyrosła od 140 w 16 dpt - ponad 300%.
        Również czuję się dobrze, piersi bolą lekko, poza tym nic się nie dzieje. Aha, też nic mi się nie chce robić big_grin No i jakoś szybko się męczę... ale nie wiem czy to może być już objaw takiej wczesnej ciąży.
        Pozdrawiam smile
    • nunia01 Chyba nic ze mnie nie będzie:( 20.12.10, 10:36
      W 11 dpt zaczęłam lekko plamićsad
      • camila111 Re: Chyba nic ze mnie nie będzie:( 20.12.10, 10:46
        To jeszcze nic nie znaczy, trzeba być dobrej mysli. Kiedy zamierzasz robić bete?
        Nie poddawaj się!!! Będzie dobrze.
      • zuzka787 Re: Chyba nic ze mnie nie będzie:( 20.12.10, 11:34
        To wcale nie musi być zły objaw.Czytałam,że ciąża może objawiać się lekkim plamieniem.Bądź cierpliwa a na pewno będzie dobrze wink

        Pozdrawiam

        nunia01 napisała:

        > W 11 dpt zaczęłam lekko plamićsad
        • iskierka4 Re: Chyba nic ze mnie nie będzie:( 20.12.10, 14:46
          My mielismy w niedziele transfer a wczesniej w czwartek punkcje.
          Okazalo sie ze jestem przestymulowana i piatek i sobota to byla masakra. Wielki brzuch, wszystko mnie bolalo, w pasie doszlo mi 15 cm. Nie spodziewalam sie tego i nawet nie wiedzialam ze sa takie skutki uboczne.
          Dzis juz mi lepiej ale balam sie ze do transferu nie dojdzie.
          Mamy 10 zarodkow. 8 zamrozilismy a 2 sa od wczoraj z nami smile Nasze dwa Skarby. Test za 2 tygodnie.
          Troche chwycilo mnie przeziebienie. Nic mi sie nie chce i bola mnie miesnie i gardlo. Dr powiedziala ze moge brac leki wiec biore ale oszczednie.
          Ze wzgledu na hiperstymulacje mam miec diete wysokobialkowa.
          • camila111 Re: Grudniowe starania 20.12.10, 15:06
            Iskierka super wieści o zarodkach i transferze, nie mowiąc o przestymulowaniu - niestety to sie zdarza. 10 zarodków super wynik!!! ilo dniowe zarodki miałaś podawane? Teraz dbaj o siebie i wykuruj się.
            Będziemy czekać przez te dwa tygodnie na wynik bety! Oby wysokiej! Tego Ci serdecznie życzę!
            • iskierka4 Re: Grudniowe starania 21.12.10, 10:11
              Zarodki trzydniowe.
              Juz mi lepiej jesli chodzi o przeziebienie. Tylko ten jeden dzien po transferze byl krytyczny.
              Brzuch mi zmalał. Czuje sie całkiem dobrze tylko nic mi sie nie chce. Chodze tempem spacerowym po mieszkaniu i nie mam siły rozpakować zmywarki. To pewnie reakcja hormonalna. Dobrze ze w zeszłym tygodniu porobiłam świateczne porzadki, zmieniłam pościel itd. Na szczescie Świeta spedzamy u rodziny i nic nie musze szykowac smile
              Aha lekarz mowil ze nie musze badac krwi tylko zrobic test. Wiec test juz zakupiony czeka na swój czas.
              A ja rozmawiam z naszymi zarodkami i ciesze sie ze z nami są smile
    • nunia01 Niestety się nie udalo:( 21.12.10, 10:21
      Po plamieniu przyszło krwawienie. Test negatywny, bety nie widzę sensu robić. Lekarz kazał odstawić luteinę.
      • camila111 Re: Niestety się nie udalo:( 21.12.10, 11:40
        Przykro mi bardzosad
    • camila111 pudelek 23.12.10, 13:04
      Ciekawa jestem jak Twoja druga beta. Wierzę że baaardzo wysoka smile Czekamy na wieści od Ciebie.
      • chiyo28 Re: pudelek 23.12.10, 17:21
        pudelek tez trzymam kciuki za wysoka betke u Ciebie i w tym watku tez dopisze, ze bardzo sie ciesze z Twojej ciazy (prawie tak bardzo jak by to moja własna była smile

        a ja właśnie wróciłam z monitoringu i mam swój maly prezent. To dopiero 9dc, a w lewym jajniku az 4 pęcherzyki - 16mm, 18mm, 18mm, 19mm smile w prawym jeden na 12mm.
        Od jutra działamy. Mam recepte na Ovitrelle, ale lekarz z Krk nie kazał mi go brać az do wizyty u niego ( wizytke mam zaraz po swietach). Myśle , ze do tego czasu pecherzyki pekną.
    • tuya Re: Grudniowe starania 24.12.10, 12:28
      hej dziewczyny, jako że dzisiaj Wigilia życzę tym z nas którym się udało w grudniu żeby maleństwa rosły zdrowe, tym którym w grudniu się nie udało żeby styczeń okazał się szczęśliwy a wszystkim nam żebyśmy w następne Boże Narodzenie tuliły dzieciątko do piersi. Albo i dwasmile

      Od siebie dodam że byłam wczoraj na USG i widziałam bijące serducho. Kruszyna miała dopiero 6,2 mm, powoli zaczynam wierzyć że się udałosmile
      • camila111 Re: Grudniowe starania 24.12.10, 14:55
        Dziękuję za życzenia i przyłączam się do życzeń mojej przedmówczyni!!!

        Super, że u was wszystko oksmile Ja mam zobaczyć naszą fasolkę w poniedziałek, już niemogę się doczekać.
        • pudelek09 Re: Grudniowe starania 25.12.10, 18:45
          Druga beta 149!za jakies 2tyg usg!
          Chce zeby kolejne Swieta(wielkanocne bo szybciej)byly tak szczesciwe i bogate w ciaze jak obecne.Zeby kazdej z Was-ktore jeszcze czekaja sie doczekaly.Zeby starczylo tyle sił,ale zeby nie trwaloto tak dlugo jak u nas!!
      • lesny_drobiazg Re: Grudniowe starania 26.12.10, 14:39
        > Od siebie dodam że byłam wczoraj na USG i widziałam bijące serducho.

        Tuya, super big_grin
        Ja jeszcze tydzień muszę czekać do wizyty...
        • iskierka4 Re: Grudniowe starania 26.12.10, 17:53
          Tym ktorym sie nie udało bardzo współczuję.
          A te z Was ktore zobaczyły upragnione 2 kreseczki gratuluje smile
          Każdej zyczę spełnienia tego najwiekszego marzenia.

          Ja wsłuchuje sie w siebie. Jest tydzień po transferze. I nic. Nic kompletnie sie nie dzieje . Czuje sie normalnie, jak zawsze. Martwi mnie to a potem sobie mysle ze przeciez kobiety sa w ciąży i wcale o tym nie wiedza bo nic nie czuję. Szukam jakis symptomów ale nie trace nadziei.
          Choc mam kolejny smutek. Biore luteine dopochowo. Wiadomo, ona wypływa. I dzis wypłynęła nie biała tylko lekko brazowa. Boje sie ze to plamienia.
          Za tydzien dopiero test. Jak ja wytrzymam do tego czasu? sad
        • tuya Re: Grudniowe starania 28.12.10, 21:46
          lesny_drobiazg napisała:

          > Tuya, super big_grin
          > Ja jeszcze tydzień muszę czekać do wizyty...
          >
          Trzymam kciuki! Jakoś mało dobrych wadomości póki co...
        • tuya do lesny_drobiazg 05.01.11, 15:59
          lesny_drobiazg napisała:

          > Ja jeszcze tydzień muszę czekać do wizyty...
          >
          Jak tam, byłaś już, wszystko ok?
          U mnie impreza się rozwija - nudności, wymioty. Mam nadzieję, że to oznacza, że małe rośnie zdrowo.
    • camila111 już chyba po zawodach... 27.12.10, 20:27
      Wczoraj dostałam krwotoku, dziś nie ma po nim śladu. beta 1236. na usg obraz jeszcze nie pewny sadsadsad jutro powtarzam betę. Jestem załamana. Wigilia najpiękniejsza od paru lat. ostatni dzień świąt najgorszy w życiu!!!
      • daisy_2810 Re: już chyba po zawodach... 27.12.10, 20:34
        Camila odpisałam ci na twoim temacie smile Trzymaj się i dużo sił. Beta wysoka a cuda się zdarzają smile
      • arpona Re: już chyba po zawodach... 27.12.10, 21:38
        Trzymaj się, kochana, wiem doskonale, co czujesz, bo dokładnie rok temu (jutro mija równa rocznica) przeżywałam to samo. U mnie niestety skończyło się pozamaciczną, ale u Ciebie nadzieja wciąż jest, bo obraz USG na razie nie jest miarodajny. Niestety, rosnąca (nawet mocno) beta to jeszcze nie gwarancja, że z ciążą wszystko ok, dlatego musisz być cierpliwa, nic innego już zrobić nie można.
        • camila111 Re: już chyba po zawodach... 27.12.10, 22:37
          Dziękuję, wiem że muszę czekać...na razie nic innego mi nie pozostaje. Strasznie się boję. Wczoraj byłam przekonana że już nic nie ma, dzis mam malutką nadzieję, że może się uda. dobrze że już jest wieczór, a jutro z samego rana stawiam się do szpitala na bete.
          • asia-81 camila111 27.12.10, 23:02
            kochana, serce mi zamarło. Nie było mnie kilka dni... Trzeba mieć nadzieję, takie rzeczy się zdarzają i często kończa się mimo wszystko dobrze. Trzymam kciuki.
            • chiyo28 Re: grudniowe starania 28.12.10, 07:10
              a u mnie sie wszystko spieprzyło sad
              W 9dc na monitoringu były 4 jajeczka ( 16mm, 18mm, 18mm, i 19mm). Później były świeta i klinika była zamknieta.
              Wczoraj miałam 13 dc i zostały tylko 2 jajeczka ( 2 przestały rosnąć sad )
              W dodatku te 2 co zostały przerosły i mają po 27 mm. Wątpię czy z takich dużych jaj coś bedzie. Od razu dostałam podwójną dawke pregnylu. Podziałaliśmy z meżem, ale jakoś nie mam nadziei w tym cyklu. Teraz to już modlę sie, zeby tylko pekły i żeby sie calkiem torbiele nie zrobiły...
              • chiyo28 Re: camilla 28.12.10, 07:12
                trzymam mocno, żeby beta rosła a maleństwo mocno trzymało sie mamy.
      • camila111 Re: już chyba po zawodach... 28.12.10, 09:10
        niestety beta spadła 771 sad
        • iskierka4 Re: już chyba po zawodach... 28.12.10, 10:49
          Bardzo mi przykro sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka