Dodaj do ulubionych

NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ

27.04.04, 23:07
nie wiem czy czasem macie takie przemyślenia jak ja ale ja mam a jakie? to
zaraz Wam npiszę.
chodzi mi o to co tu czytamy ,piszemy, słyszymy.
czy Was to czasem nie przeraża? ten nadmiar wiedzy,to pocieszanie wydaje mi
sie że nie do końca zawsze szczere,ta wspólna inter. wyników jakbyśmy nie
miały swoich lekarzy i nie mogły zapytać?
czy Was rozmowa tu czasem nie drażni, nie wkurza Was to że to akurat ONA pani
X jest w ciąży a nie Wy.
u mnie to sie zdarza dlatego pytam i mam czasem wrażenie że te rozmowy czasem
nas pogrążają i nie dają tego czego oczekujemy 100% pewności ,bo to co mówimy
to czasem gdybanie i nie do końca pewne i wiarygodne wiadomości i rady.
pozdrawiam zdołowany TROPSIK
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafal Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 01:10
      Wiesz, Tropsiku, mysle, ze nie ma jednej odpowiedzi. Znam osoby strajace sie o
      dziecko, ktore czuly sie zdolowane po wizycie na tym forum, poniewaz byly
      bombardowane tymi samymi problemami, o ktorych same bez pzrerwy mysla i
      chcialyby uciec. Ale - to widac w wiekszosci postow - dla wielu dziewczyn jest
      to wsparcie, ktore pozwala przetrwac najciezsze chwile. A nie zawsze znajda
      zrozumienie u meza (jak Sylwana), a tym bardziej u lekarza. Co gorsza, u niego
      nie zawsze otrzymaja potrzebna informacje - a informacja ma nie tylko wartosc
      praktyczna, lecz bardzo uspokaja. Tu te informacje znajduja. Co z tego, ze
      czasem niedokladne, ze niejedne gdybania mozna rozwiac jednym slowem. Przy
      okazji jest rozmowa z kims zywym i zyczliwym. Niepokoj moze oczywiscie budzic
      to, ze wiele postow to odzwierciedlenie potwornego stresu i - nie zawsze
      dobrego - skoncentrowania sie na najmniejszych objawach, podbarwieniu sluzu,
      lekko podwyzszonej prolaktynie itp. Czasem widac, ze ktos szuka - wbrew logice
      i realiom - szansy na oszukiwanie sie przez jeszcze kilka dni, do najblizszej
      @. Takie ciagle podminowanie zle wplywa na leczenie, ale nie mozna sie za nie
      obwiniac. Przeciez to mozna zauwazyc, ze wiekszosc pytan, nawet to tysieczne o
      clostilbegyt, ma drugie dno. Jesliby go nie bylo, wszystkie korzystalybyscie z
      medycznych baz danych i nie wiedzialy o sobie. Tu sie nie uzyska 100% pewnosci,
      ani nawet obietnicy na powodzenie. Ale mozna uzyskac wiele innych, bezcennych
      rzeczy. No i od czasu do czasu przepis na tiramisu... To wyjatkowe forum.
      • Gość: sylwia Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.wawpie.ext.ids.pl 28.04.04, 10:45
        Wbrew wszystkiemu lubię rozmawiać o swoich problemach Ja znalazłam odpowiedź na
        nurtujace mnie pytania Jestem zadowolona Nie mogę o tym porozmawiać z mężem Ma
        tego dość Tera przynajmniej wiem jakie pytania mogę zadać lekarzowi i tym samym
        upewnię się czy moje obawy są bezpodstawne. Z reguły jestem gadułą Bardzo
        dokucza mi to, że mąż bardziej dba o dobry sprzeęt i sprawny samochód niż o to
        byśmy mieli dziecko. Dla niego to chyba obojętne. A ja będę niespełniona i
        nieszczęśliwa. Lubię czytać o dwóch kreskach i fasolkach To daje mi nadzieje
        Szkoda tylko że jestem pesymistką
    • Gość: Basia Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.derbynet.pl / 217.153.152.* 28.04.04, 07:28
      Witam, powiem Ci szczerze, że od momentu kiedy zaczęłam czytać to forum
      bardziej sie wgłebiłam w to wszystko. Ilekroć czytam zauwazyłam, że jestem
      później wsciekła, bo będąc jeszcze przed swoimi badaniami przypisuje sobie
      wszystko co tu czytam, stało sie to obsesją. Uważam, że wielu rzeczy mozna sie
      tu dowiedzieć, ale jest to zarazem przygnebiajace i to bardzo. Kiedy jednak
      potrzebowałam pomocy odnosnie wyniku badania męża, jak do tej pory nikt nie
      odpowiedział. Stwierdziłam, że nie czekam na żadna odpowiedź i będę starała sie
      nie zagladać na to forum, bo od momentu kiedy go czytam po prostu nastapiła
      przeogromna zmiana w mojej psychice na niekorzyść. A tak w ogóle to my
      wszystkie nie jestesmy lekarzami tylko ewentalnie mozemy wymieniac sie swoimi
      opiniami o klinikach, lekarzach itd. Nie wyleczymy siebie nawzajem. Takie jest
      moje zdanie i odczucia mam podobne co Ty. Pozdrawiam.
      • maretina Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 28.04.04, 08:36
        na poczatku mowilam sobie, ze tylko czytam to forum, ze nieplodnosc mnie nie
        dotyczy, bo przeciez juz bylam w ciazy tylko poronilam.
        potem polubilam dziewczyny, poczytalam o tym problemie, wypytalam znajomego
        lekarza i oswoilam sie z ta naza "nieplodnosc". to nie wyrok, to stan chwilowy,
        a w tak ciezkich chwilach warto miec takie osoby przy sobie.
        po poronieniu czulam straszliwa pustke. gadalam z kolezankami, ale wiedzialam,
        ze one nie maja pojecia o czym mowie. tak naprawde tu po raz pierwszy poczulam
        sie zrozumiana!
        potem drugi raz zaszlam w ciaze, to wlasnie tu pocieszalyscie mnie kiedy
        zaczelo wszystko zmierzac w zlym kierunku.to wlasnie tu zdobylam mase
        informacji, ktore niejednokrotnie mnie uspokoily!smile
        pewnie, ze czasem zastanawialm sie czy nie mam pco albo Bog wie czegowink, ale to
        juz minelo. mam zrobione badania i wiem na czym stoje, juz nie szukam na sile
        chorob u siebie, po prostu jestem tu i tyle. jak zaciaze to pojde na
        forum "udalo sie!"smile, ale i tak bede tu zagladac i przypominac wszystkim,
        ktorzy stracili nadzieje, ze moze sie udacsmile
    • Gość: Kama Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 28.04.04, 09:23
      A mi się nie podaoba to, że mam wrażenie, że jest tu pewien zamknięty krąg, to
      widać po odpowiedziach na niektóre posty . Na jeden jest kilkadziesiąt
      odpowiedzi , a na niektóre ledwo kilka lub wcale.
      Pzdr. Kama .
      • maretina Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 28.04.04, 09:30
        Kamo, po prostu nie znamy sie na wszystkim. poza tym nie chodzi o ilosc postow
        ale o to, co w poscie sie znajduje. jesli widze, ze ktos napisal to co ja na
        dany temat wiem, to nie chce przepisywac tego samego dla zasady.
    • femalespirit Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 28.04.04, 11:31
      Ciekawy temat. Juz kiedys o tym pisalam bardziej w kontekscie brania przesadnej
      odpowiedzialnosci na siebie za przebieg leczenia. Mysle, ze wiele dziewczyn
      tutaj bardziej traci niz korzysta z tego forum. Walkuja ciagle najmniejsze
      nawet drobiazgi, chociaz to tylko zwieksza ich stres, nie pomaga. Ja sobie
      odpuscilam. Jak widze post na temat, o ktorym jeszcze nic nie wiem, to zagladam
      z ciekawosci, ale nie popadam w chorobe studentow medycyny (ktorzy uczac sie
      uznaja, ze cierpia na wszystkie mozliwe choroby oprocz puchliny wodnej kolana ;-
      ), czasem udzielam odpowiedzi, jesli mam cos do powiedzenia, chociaz ignoruje
      pytania setny raz o to samo: wrzucic slowo Clostilbegyt w wyszukiwarke to
      naprawde niewielki wysilek. Za najwiekszy problem tego forum uwazam to, ze
      dziewczyny nie ufaja swoim lekarzom i wola sluchac porad internetowych
      kolezanek (uwazam, ze porady sa po to, by lekarza dopytac, przekazac mu swoje
      watpliwosci, ale to on ma podejmowac decyzje, nie pacjentka) oraz to, ze
      nagminnie np. przyjmuja leki i nie wiedza na co! To swiadczy zle o lekarzu,
      ktorego obowiazkiem jest udzielic takiej informacji, takze o mozliwych skutkach
      ubocznych, ale tez pacjentka, ktora placi za wizyte powinna sie domagac
      wszelkiej informacji i w razie watpliwosci dzwonic bez wahania.
    • trops7 Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 28.04.04, 12:16
      wiecie ciesze sie ze wypowiedzieliscie sie na temat rzucony przeze mnie i tak
      ze zrozumieniem dla mnie bo byłam pewna że dostane po nosie.dobrze ze nie
      jestem sama w swoich przemyśleniach na temat forum.na początku jak zajrzałam tu
      po raz pierwszy cieszyłam się że jest tu masa osób z podobnym do mojego
      problemem ale po paru dniach sledzenia tematów zauważyłam ze nie ma tak
      naprawde wymiany inf. we "wspólnocie"tylko każdy swój problem traktuje
      indywidualnie czasem może niepotrzebnie, a przeciez łączy nas jedno chęć bycia
      rodzicem.to są moje odczucia i prosze nie sugerujcie sie nimi.
      zmeczyło mnie troche to forum i niepotrzebne gdybanie.mysle że czasem
      wchodząc na to forum czekamy na taką odpowiedz jaką chcemy usłyszeć choć tak
      naprawde wiemy że jest inaczej-bo po co pytać 300 osób na forum czy jestem w
      ciąży dzień po spóżnionym okresie-odp. nasuwa sie sama poczekaj to sie
      okaze .pozdrawiam i dziękuje za odpowiedzi
    • Gość: Vikas Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.aster.pl 28.04.04, 12:17
      Uwielbiam to forum.Jestem niemalże uzależniona.Prawie dwa miesiące nie miałam
      dostępu do komputera(zepsuł się)i trochę zdystansowałam się .Tu można wygadać
      się.Wiadomo,że nie jesteśmy lekarzami i się nie wyleczymy,ale na pewno
      psychicznie będzie mi lżej.Owszem są wałkowane drobiazgi,drazliwe
      wypowiedzi,ale tych po prostu nie komentuję,nie zabieram głosu kiedy nie umiem
      udzielić odpowiedzi.Pogodziłam się ze swoim problemem wiem na czym stoję i
      bycie tu na forum nie ma ani złego wpływu,ani zbawiennego wpływu.Myślę,że
      trzeba mieć odpowiednie podejście do sprawy tzw."zdrowe" i patrzeć
      obiektywnie,a nie odnosić wszystkiego do siebie bo wtedy można popaść w
      depresję.Myślę,że dorosłam.poukładałam to sobie i jest mi tak dobrze,a forum to
      miłe spędzanie czasu,jak również wspieranie w walce o cud!Zazdrość i temu
      podobne uczucia nic nie dają,a już na pewno nie pomogą.Pozdrwaiam Wszystkich
      forumowiczów.Nie miałam zamiaru nikogo obrazić,jeśli tak jest to przepraszam!
    • Gość: kasialu Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.mofnet.gov.pl 28.04.04, 14:00
      TROPS - Nadmiar wiedzy nieraz też mnie przerasta, ale w sumie wolę wiedziec niż
      nie wiedzieć. Idąc do lekarza tak naprawdę nie dowiaduje się niczego. Przyczynę
      niepłodnsci ustaliłam dopiero po 2 latach. Dla niektórych moze to krótko, ale
      diagnoza wykazała, zę ratuje mnie tylko IFV - gdybym wiedziała to wcześniej
      miałabym poprostu ięcej czasu. To forum pomogło mi w podjęciu dec. jakie
      badania mam zrobić - podpowiedziałam lekarzowi dosłownie ! Dziwisz sie, ze
      dziewczyny, którym spóźniea się @ jeden dzień zastanawiają się czy są w ciąży -
      ja sie nie dziwię bo co mc się nad tym zastanawiam i oczywicie nie mam o tym z
      kim pogadać, a nawet banalna odpowiedź pomaga w takiej chwili i to bardzo. ;o)

      SYLWIA - ja też lubię sie wygadać i niestety nikt kto tego nie przeszedł mnie
      nie zrozumie, a to forum pozwala wylać wszystkie żale, ale też uzyskać wiele
      informacji.

      BASIA - nie każdy potrafi zinterpretować wyniki badań dlatego pewnie Twój post
      nie doczekał się odpowiedzi. Jak sama napisalaś my nie jesteśmy lekarzami, ale
      i tak mówimy na tym forum więcej niż lekarze chcą nam mówić.

      MARETINA - jestem z Tobą ;o))))

      KAMA - fakt, ze na niektóre posty jest duzo odpowiedzi, na inne mniej, a na
      niektóre wcale - wynika z faktu, że na te tematy toczyły sie juz debaty ;o) i
      wystarczy sięgnąć do archiwum zeby znaleźć wyczerpujace odpowiedzi na dany
      temat.

      FEMALESPIRIT - Zgadzams sie z Tobą co do faktu, ze nieraz wystarczy wrzucić
      hasło do przeglądarki i odpowiedź gotowa. Jednak nie wszystkie dzieczyny
      opanowały poruszanie sie na forum na tyle zeby swobodnie poszukać odpowiedziena
      frapujace je pytania.

      VIKAS - zgadzam sie z Tobą w 100%%%%%%
      Pozdrowionka dla wszystkich dzieczyn !

    • maretina Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 28.04.04, 14:14
      nie oczekuje tego, ze forum mnie wyleczysmile. lecze sie u lekarza.
      mimo, ze moj gin jest swietnym fachowcem, to idac do niego mam tysiace pytan i
      watpliwosci.nie ma takiej opcji by wszystkie tematy wyczerpac, bo nie przyjalby
      przeze mnie innych pacjentekwink. poza tym mnie interesuja szczegoly, wszystko
      chce wiedziec, a on sie smieje i mowi do mojego meza zeby ksiazki medyczne
      pochowal, bo zona za duzo wiewink. teraz jak ide na wizyte i on cos zaczyna
      tlumaczyc to ja wiem o czym ten facet mowi!smile. poza tym on sam mowi, ze czasami
      czuje sie tak jakby gadal z lekarzemwink. operuje takim slownictwem medycznym, ze
      moje kolezanki stukaja sie w czolo i nie wiedza po jakiemu ja mowiesmile
      czesc rzeczy istotnie wygrzebalam z ksiazek meza ( dobrze ze jest lekarzem,
      hehehehe)ale duuuuuzo wyczytalam tusmile
    • Gość: mk Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.chello.pl 28.04.04, 19:15
      mi to forum bardzo pomogło od strony psychicznej ale też w podjęciu decyzji o
      zmianie lekarza, możliwość wygadania się osobom, które maja takie same problemy
      i wiedza o czym mówisz przynosi mi wielka ulgę, odnośnie przypisywania sobie
      wszystkich chorób, to chyba nie każdy tak robi bo to jest bez sęsu, ale np
      informacje jakie można jeszcze zrobić badania są naprawdę ok. często lekarze
      cię olewają i nie wiesz czy jesteś dobrze leczona czy nie, wiele dziewczyn
      pewnie zmieniło lekarza pod wpływem forum, ja tak zrobiłam bo straciłam dużo
      czasu lecząc się u konowałów, a informacje o ciążach sa budujące i daja
      nadzieję, jeśli ktoś nie uważa że forum jest dla niego dobre to chyba nie
      powinien tu zagladać, jak wieke bowiem jest ludzi tak wiele podejść dozycia i
      tak wiele sposobów radzenia sobie z problemami i stresem, co dla jednych jest
      budujące dla innych mozęć stresujące i chyba nie ma większego sęsu krytykować i
      czekać az ktoś cie poprze w krytykowani, bo to jest wolny wybór
    • trops7 Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ-do kasialu 28.04.04, 19:18
      wiesz ja tak jak ty jestem w podobnej syt. nie jestem matką a o dziecko staram
      się prawie 3 lata i takie "trzymamy kciuki", "to na pewno ciąża " nie
      przemawiaja do mnie.mam 30 lat i wim na czym stoje i zaznaczę ze nie pragnę
      niczego tak b. jak mieć swoje dziecko.nie raz spóżniała mi sie miesiączka juz w
      czasie kiedy się leczę ale nigdy nie wpadałam w przesadna euforie i nigdy nie
      wmawiałam sobie że teraz to juz napewno jestem w ciąży - bo z takim
      nastawieniem jest bardzo trudno przez to przechodzić.
      nie wiem dlaczego z mężem nie mozna porozmawiać o tym co nas gryżie bez niego
      nie zostałybyśmy mamami to on gra jedne z głownych skrzypiec.
      po prostu ja nie zawsze Waszą euforię odczytuję pozytywnie, szczerze,i tak jak
      to czujecie ,bo wiem po sobie że cieszac się czyimś szcęściem zawsze zadaje
      sobie pytanie -dlaczego to znowu nie ja zostałam obdarowana tym największym
      skarbem który dla mnie jest cudem na ziemi.
      • gg24 Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ-do kasialu 28.04.04, 21:00
        Ja też staram się prawie 3 lata. Rozumiem dziewczyny, które są zalamane
        niepowodzeniami po 7-8 miesiącach prób, a przed każdą miesiączką wypatrują
        typowych ciążowych objawów. Też przez to przechodziłam. Teraz mam nadzieję, a
        już nie taką silną i wielką, i Ty Trops7 pewnie też tak to odczuwasz.
        Dla mnie forum jest bardzo ważne, dużo się dowiedziałam czytając o problemach
        innych, ale przede wszystkim nie czuje się sama. Dzięki za wszystkie odpowiedzi
        na moje pytaniasmile)))
        gg
        • Gość: Paola Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ-do kasialu IP: 82.139.13.* 28.04.04, 22:35
          Był okres, kiedy zaglądałam tu często.Ale po pewnym czasie było to już obsesją-
          ciągłe myślenie o tym samym, czytanie o tym samym. Zdołowałam się i zaczęłam
          myśleć, że ja wszystko już mam: polipa, wysoką prolaktynę, przeciwciała
          przeciwplemnikowe, chlamydię. Katowałam sie co każdy miesięc, że nie wszystko
          zbadałam, że nie wszystko sprawdziłam.....a przecież mogę mieć nawet tarczycę,
          a jak mam ok prl to mogę i tak mieć ukrytą hiperplolaktynemię.....a jeszcze
          insulinoodporność..... potem zniknęłam z forum.....i jest mi lepiej. Badania
          potwierdziły że nie mam tych rzeczy, które sobie wmawiałam. Ale mimo wszystko
          nie uważam tamtego czasu obecności na forum za stracony: bo jednak wiedza i
          operowanie pewnymi zwrotami, nazwami itd przydała mi się choćby do tego, żeby
          zrozumieć słownictwo gina. Dzięki temu forum wymagam też więcej od lekarza. Tak
          więc moje zdania jest pół na pół, aczkolwiek żadko tu zaglądam. Czasem jak
          wejdę na tą stronę to tylko po to, żeby zobaczyć, czy komuś "ze starej gwardii"
          się udało. Życzę jednak aby forum służyło tym, którzy go w danej chwili
          potrzebują.
    • Gość: mk Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.chello.pl 28.04.04, 23:36
      ja też nie łudzę się podobnie do ciebie wierz mi nie kupiłam więcej niż testy
      ciążowe, przez lata starń, za dużo mnie kosztowało rozczarowanie, co nie
      znaczy, że za każdym razem mam nadzieję, że może tym razem i jak przychodzi @
      to za każdym razem cierpię tak samo, ale do czego zmierzam sa osoby, które
      przeżywaja to w inny sposób i maja do tego prawo nie sądzisz, może te kilka dni
      zapewnień, że będzie wszystko ok. daje im nadzieję, ja nie wiem, że mnie takie
      zapewnienia by nie odpowiadały i nie pomogły by mi, bo inaczej do tego
      podchodzę, więc nie piszę dziewczyny nie mam miesiączki czy jestem w ciąży, ale
      to jest mój wybór, tak napisanie tych słów przez inne dziewczyny jest ich
      wyborem, myslę, że trochę się zagubiłaś, ja nie krytykuję co jest głupie, a co
      nie po prostu taram się korzystać z tego forum, tak aby przyniosło mi korzyści
      a nie straty, i wierz mi tak jes po to mamy rozum i wolna wolę skoro jednym
      pomaga to innym tamto to ok po co to krytykować, jesli mi coś nie odpowiada,
      nie robie tego, ale nie wymagam, żeby inni też tego nie robili.....
    • trops7 Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 29.04.04, 14:34
      nie wiem czy ktos to zauwazył ale ja nikogo nie krytykuje tylko głośno
      milcze.nie twierdze że to forum jest niepotrzebne bo śa problemy sfery
      emocjonalnej poruszanej tu które b. mnie interesuja ja tęz wiele razy pytałam
      jak i co w danym momencie lub co z tym zrobić .ja wiem że bycie na tym forum to
      nasz wybór,ale trudno jest mi uwierzyć że wszystkie szczerze sie cieszymy ze ta
      jedna z nas zaszła w ciąże,
      skad wiecie kto i jaka prawde tu mówi,skąd wiecie że na to forum nie wchodzą
      lekarze którzy sami sie reklamują-to jest wielki znak zapytania i mysle że
      powinnismy podchodzic z rozwaga do forum i problemów tu poruszanych,
      znienawidzony przez Was Trops
      • trops7 Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 29.04.04, 14:35
        poprawka "głośno myślę" a nie milcze sorry
    • Gość: kasialu Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ IP: *.mofnet.gov.pl 29.04.04, 15:05
      Trops nie przesadzaj z tym znienawidzeniem ;o)
      Poprostu nie wiem w czym lezy problem. Niektórez nas podchodzą bardzo
      entuzjastycznie i piszą o spóźniających się okresach inne są bardziej
      powściągliwe, jedne piszą prośby o interpretacje badań, inne jak moga to
      pomagają w tym temacie i tak się to forum kręci. Chyba nikt nie czuje sie
      pokrzywdzony ani ponizony.
      Ja sama będą w ciąży biochemocznej pisałam pod innym nickiem bo nie chciałam
      zapeszać tzn wtedy nie wiedziałam, ze to ciąża biochemiczna, ale nawet nie
      miałam odwagi głośno się cieszyć na foru,.

      Pozdrawiam Cię Trops ;o)
      • aniuszkaa Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 29.04.04, 15:57
        Widzę, że wywiązała się tutaj ciekawa dyskusja. Ja uważam, że tak jak są bardzo
        szczere osoby tak i zdarzają się te nieszczere. Osobiście dobre wiadomości o
        ciąży są balsamem dla mojej duszy. szczególnie te z serii "cudów", bo sama na
        taki cud czekam. Nie wiem jak Wy, ale ja (odkąd ten problem mnie dotyczy)
        rozmawiam szczerze na ten temat z rodziną i znajomymi. I nie uważam tego ani za
        wstyd ani za powód do ukrywania. Ale to moje zdanie, Wy możecie miec inne. Nie
        mam teraz problemów z pytaniam -A kiedy Wy? Co najwyżej czy wszystko w porządku
        i czy dobrze się czuję...
        Cenię to forum za wiele rzeczy -między innymi dlatego, że są takie dyskuje. I
        każda(y) z nas moze miec inne zdanie...
    • doloressa Re: NIE WIEM CO O TYM MYŚLEĆ 29.04.04, 15:47
      Trops i inne dziewczyny, dziękuję wam za to , co piszecie, bo dzięki wam wiem
      przynajmniej , że nie jestem nienormalna. Że jest mnóstwo osób , które mają
      takie same odczucia. Ja też początkowo zachłysnęłam się tym forum, uzależniłam
      się do tego stopnia , że musałam wchodzić tu po kilkanaście razy dziennie.
      Potem trochę się rozczarowałam, bo też miałam wrażenie, że życzliwość starych
      wyjadaczek dla nowych,nie zawsze dawała się odczuć. Następnie czytając o
      różnych przypadkach, tak jak stary Jerome z "trzech panów", dziękowałam Bogu że
      nie cierpię przynajmniej na puchlinę kolan.
      I tak stopniowo popadłam w apatię i beznadziejność. Nie wiem na ile to jest
      zasługa tego forum, a na ile mojego własnego hipochondryzmu i słomianego
      zapału. Niestety należę do osób, które lubią szybko widzieć efekty swoich
      działań, a jeśli ich nie widać to albo rezygnują, albo popadają w coraz większą
      depresję. Jestem w tej chwili na tyle dojrzała, że nie dopuszczam myśli o
      rezygnacji ze starań, ale moje samopoczucie pozostawia wiele do życzenia. Tak
      więc ja też staram się nie zagłębiać w każdy wątek, czytać tylko te które zdają
      się dotyczyć moich spraw. A już w ogóle nie chce mi się pisać, nie wiem
      dlaczego. Ten wątek jest wyjątkowy , więc poczułam ochotę żeby się przyłączyć.
      Dziewczynki, chyba po prostu tak jak wszędzie najlepszy jest "złoty środek"
      czyli nie należy przesadzać w żadną stronę - nie odcinać się całkowicie, ale i
      nie uzależniać się przesadnie.
      Aha, bardzo sobie cenię pomoc i uwagi Rafała, którego można spotkać właśnie
      tutaj.
      Pozdrowienia. Dorota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka