rozowa_pelargonia
02.09.11, 15:50
Krotko sie przypomne-staramy sie o dziecko od dwoch lat, mam 35 lat.
Dwa miesiace temu mialam robione hsg, ktore wykazalo niedrozne jajowody. W czasie zabiegu pod wplywem cisnienia,jeden udalo sie odblokowac. Moje hormony i wyniki meza w normie.
Wczoraj poszlam do lekarza z wynikami,pani doktor od razu zasugerowala IVF. Mieszkam zagranica,wiec IFV tutaj jest refundowane. Ale szczerze mowiac nie spodziewalam sie,ze od razu uslysze-in vitro...Myslalam,ze kolejnym krokiem bedzie laparoskopia. W trakcie oczekiwania na cala procedure dostalam clomid,mam regularne miesiaczki,ale nie zawsze owuluje.
Potrzebuje Waszej rady-myslicie,ze w wieku 35 lat warto isc droga laparoskopia, a potem ewentualnie IVF, czy po prostu od razu IVF (te wszystkie hormony mnie przerazaja)?
Dziekuje z gory za wypowiedzi.