Dodaj do ulubionych

IVF, tak szybko?

02.09.11, 15:50
Krotko sie przypomne-staramy sie o dziecko od dwoch lat, mam 35 lat.
Dwa miesiace temu mialam robione hsg, ktore wykazalo niedrozne jajowody. W czasie zabiegu pod wplywem cisnienia,jeden udalo sie odblokowac. Moje hormony i wyniki meza w normie.
Wczoraj poszlam do lekarza z wynikami,pani doktor od razu zasugerowala IVF. Mieszkam zagranica,wiec IFV tutaj jest refundowane. Ale szczerze mowiac nie spodziewalam sie,ze od razu uslysze-in vitro...Myslalam,ze kolejnym krokiem bedzie laparoskopia. W trakcie oczekiwania na cala procedure dostalam clomid,mam regularne miesiaczki,ale nie zawsze owuluje.
Potrzebuje Waszej rady-myslicie,ze w wieku 35 lat warto isc droga laparoskopia, a potem ewentualnie IVF, czy po prostu od razu IVF (te wszystkie hormony mnie przerazaja)?
Dziekuje z gory za wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • teligo Re: IVF, tak szybko? 02.09.11, 15:59
      Ja poszłabym drogą IVF, jajowody rzadko dają się udrożnić, często nawet po udrożnieniu ponownie zarastają, do tego dochodzi nieregularność owulacji. Możesz stracić dużo czasu w ten sposób. A hormony przy in vitro, to znowu nie jest aż taka straszna rzecz, wiele kobiet przechodzi stymulację bez problemów.
      • franulina Re: IVF, tak szybko? 02.09.11, 19:05
        Nie ma co się bać hormonów. Ja miałam robione stymulacje jedna za drugą i zdażały mi się, owszem, wahania nastroju i libido (o dziwo - raczej w góręsmile), ale nie było to nic takiego. Napięcie przedmiesiączkowe potrafi bardziej dokopać, a tu przynajmniej są też pozytywne emocje.
        Z laparoskopią trzeba pamiętać, że to jest kilka dodatkowych miesięcy oczekiwania. Nawet jeśli operacja się uda, to przecież potem musisz dać sobie przynajmniej kilka miesięcy "szans". Z cyklami bezowulacyjnymi trochę to będzie.
        Z drugiej strony może - skoro jeden jajowód udrożnił ci się przy hsg - zrosty są powierzchowne i warto próbować mechanicznego udrożnienia. Ja się nie decydowałam na taki ruch, bo i oznajmiono, że powinnam przed laparoskopi podpisać zgodę na ewentualne usunięcie jajowodów, gdyby okazały się w zbyt złym stanie. Było to chyba podyktowane polityką oszczędnościową szpitala (państwowego), pewnie u Ciebie inaczej to wygląda.
        • carolina01 Re: IVF, tak szybko? 02.09.11, 22:05
          Ja na twoim miejscy bez wahania zdecydowała bym się na in vitro, szczególnie, że masz je refundowane. Nawet jeżeli uda się udrożnić jajowody pod czas laparoskopii to efekt i tak nie będzie trwały, bo zrosty mogą powrócić, a poza tym masz większą "szansę" na c. pozamaciczną. IMO stracisz tylko czas.
          • katarzyna50-0 Re: IVF, tak szybko? 03.09.11, 10:48
            Nie zastanawiaj się tylko idz, ja dostałam bilet na invitro po 18 miesiącach starań, bo żołnierze męża za słabi. Crio transfer się udał a teraz po 5 miesiącach od porodu jestem w ciąży naturalnie
            • rozowa_pelargonia Re: IVF, tak szybko? 03.09.11, 11:11
              Dzieki, mysle,ze po wyjsciu ze szpitala juz wiedzialam co zrobie,potrzebne mi bylo tylko potwierdzenie.

              Przyznaje,ze przeraza mnie moj wiek i ze tak pozno zaczynam, niestety okolicznosci zyciowe...
              • ana_pe Re: IVF, tak szybko? 03.09.11, 13:25
                Ja tez radze ivf. Moj gin powiedział, ze laparo rzadko udraznia, a moze spowodowa zrosty i jeszcze wiekszy kłopot.
                Ja tez mam 35 lat, wiec czas nagli..
                Powodzenia smile
        • franulina Re: IVF, tak szybko? 04.09.11, 21:15
          zdarzały wink
    • mariafffrrr Re: IVF, tak szybko? 05.09.11, 07:56
      Czesc,
      mialam IVF, i teraz jestem w 8 miesiacu ciazy, mam 31 lat,
      lekarz tez polecil mi in vitro od razu, oni jednak wiedza lepiej od nas co w danym przypadku jest najlepsze. Hormony mi nie pomogly, czulam sie fatalnie, ale jesli do zabiegu in vitro musisz czekac kilka miesiecy to mozesz sprobowac jesli lekarz tak zaleci.
      Jesli masz 35 lat to sie nie zastanawiaj nad in vitro, jest naprawde najlepszym rozwiazaniem. Nam sie udalo dopiero za 2 razem, to trwa kilka miesiecy zaleezy ile bedziecie mieli prob.
      Zapewniam cie, ze nie bedziesz zalowac. My jetesmy na etapie ostatnich przygotowan do nadejscia dzidziusia i jestesmy bardzo szczesliwi.
      Jesli masz tylko okazje zaczac in vitro jak najszybciej zrob to!!!
      Aha, in vitro to zwykly zabieg.
    • nena_v Re: IVF, tak szybko? 05.09.11, 19:31
      Z tego co wiem przy niedroznych jajowodach jest zazwyczaj krotka pilka - IVF, ktore tez zajmuje troche czasu, jak bedzie sukces, czego Ci zycze to ponad m-c przygotowac (tzn hormony itd). Jesli nie, to 3 m-ce czekania na kolejne podejscie wiec calosc troche moze zajac. Ja tez otwieralam oczy z przerazenia na ivf, ale w rzeczywistosci 'nie taki diabel straszny jak go maluja'.
      • franulina Re: IVF, tak szybko? 05.09.11, 20:33
        No właśnie. Ja też zamarłam, jak mi lekarz od razu zaproponował in vitro. Chyba głównie przez te cholerną medialną sieczkę, od której człowiekowi się wydaje, że to jest zabieg porównywalny z lotem w kosmos i spodziewa się potem nie wiadomo czego. A to w sumie jest seria procedur, które trzeba sobie po kolei przejść. Leczenie zakrzepicy u mojego męża po urazie ortopedycznym było mniej więcej porównywalnie uciążliwe - zastrzyki w brzuch, kule, rehabilitacja. Co mnie najbardziej rozbijało, to koszta. Świadomość, że każde niepowodzenie to grube tysiące złotych, że na następne może już nie starczyć kasy... makabra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka