Dodaj do ulubionych

Pytanie o HSG

07.03.12, 19:37
Witajcie dziewczyny.
Mam do Was pytanie. Jestem po 3 poronieniach. W pierwszą ciążę w 2008 r zaszłam bez problemu (niestety puste jajo - poroniłam w 7tc). Potem przez 2 lata bezskuteczna walka, w końcu zabieg HSG - okazało się że jajowód był zapchany - udało się go odetkać podczas zabiegu. Potem w II/2011 zaszłam w końcu w upragnioną ciążę - niestety w 12tc przestało bić serduszko, w kolejną ciążę zaszłam bez problemu jak dostaliśmy zielone światło - niestety w 10tc przestało bić serduszko.
Teraz znowu staramy się niestety bezskutecznie - niby owulacja (monitoring cyklu + testy owu + mierzenie temp) jest a ciąży nie ma. Boję się że to powtórka z rozrywki po ostatnim czyszczeniu w lipcu sad
Czy wiecie może czy jest taka możliwość aby jajowód zatkał się ponownie i konieczny znowu będzie ten zabieg (nie wspominam go mile - straszny ból przy przepychaniu). Boję się i psychika nie daje mi już rady...
Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi. Dodam że od 2 cykli biorę również clostyllbegyt - niestety rezultatów nie ma sad
Obserwuj wątek
    • franulina Re: Pytanie o HSG 07.03.12, 20:13
      Jajowody się nie zapychają, tylko powstają na nich zrosty. I niestety owszem - jest bardzo prawdopodobne, że usunięte zrosty pojawiają się znowu. Z tego punktu widzenia lepiej zrobić hsg jak najszybciej, bo im mniejszy zrost tym łatwiej go usunąć tą metodą. Potem może zostać tylko laparoskopia, albo in vitro. Jeśli chodzi o ból (wiem coś o tym), to są miejsca, w których hsg robi się pod znieczuleniem. Jak poszperasz w necie, to znajdziesz nawet takie, gdzie jest za darmo. Inna sprawa, że wtedy nie robisz zabiegu u swojego lekarza. A może da się dostać znieczulenie za opłatą?
      • annajustyna Re: Pytanie o HSG 10.03.12, 09:54
        HSG to przestarzala i prymitywna metoda. lepiej zrobic laparo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka