z_meetropolii
12.09.12, 11:41
dziewczyny potrzebuję Waszej porady.
W skrócie moja historia, o dziecko staramy się od stycznia 2011,ja od zawsze miałam nieregularny okres.Od 06 2011 leczę się ,hormony w normie, prolaktyna lekko podwyższona, wyniki męża w dolnej granicy normy. Diagnoza cykle bezowulacyjne, od 10.2011 miałam stymulację clo. na początku reagowałam dobrze,w styczniu pojawiła się torbiel jajnika,w kwietniu znowu. Od stycznia w 2 cykle pęcherzyk nei pęknął. Nigdy nie brałam na pęknie cie pecherzyka zastrzyku. W lipcu miałam hcg, wykazało że jajowody były trochę posklejane. W sierpniu na cyklu stymulowanym w 13 d.c okazało się ,że mam torbiela jajnika 4,8 cm dostałam leki . Na usg we wrześniu w 13 d.c. wyszło ,że torbiela brak ,a pęcherzyk ma 18 mm.( bez stymulacji ) Lekarz stwierdził ,że to wpływ wakacji ,odstresowania itd. Zalecił odpuścić sobie comiesieczne wizyty, stymulacje. I teraz moje pytanie,bo zastanawiam się czy lekarz poprostu chciał mnie zbyć ( trochę to dziwne bo wizyty są prywatne i za każdą płacę) Martwie się ,że może mi sie zrobić kolejna torbiel? nie wiem czy pecherzyk pękł, czy mozliwa jest owulacja mniej wyczuwalna niż na cyklu stymulowanym? proszę o pomoc bo sama już nei wiem co o tym mysleć ?