Dodaj do ulubionych

moj pierwszy raz;)

28.07.04, 18:49
w invikcie oczywisciesmile))
na razie nie moge mowic o rezultatach leczenia, bo na to za wczesnie. moge
jedynie opisac Wam swoje odczucia. moze to komus pomoze podjac decyzje gdzie
sie udac po pomoc.
podobalo mi sie, ze wreszcie ktos nie robi ze mnie dziwadla "tylko" dlatego,
ze 3 razy mi nie wyszlo.
po pierwsze dobry, szczegolowy wywiad, po drugie juz na pierwszej wizycie
uslyszalam co lekarz zamierza robic krok po kroku. po trzecie (
najwazniejsze!)dowiedzialam sie ( wyciagnelam wnioski ), ze albo
mojdotychczasowy gin byl leniwy i nie zrobil podstawowej diagnostyki, albo
brakuje mu elementarnej wiedzy sad((. ta druga mozliwosc mnie dobija, pierwsza
tez jest kiepska, bo to niby najlepszy spec w olsztynie.
otoz moj gin z olsztyna zlecil mi hormony po drugiej ciazy, ale sprawdzil
tylko te z fazy lutealnej, z gory zalozyl, ze druga faza jest wydolna bo po
bromergonie cykle sa regularne, nie mam i nigdy nie mialam zadnych plamien.
a w invikcie dr Łukaszuk po zapoznaniu sie z badaniami, ktore przywiozalam ze
soba i od razu wytknal to czego nie ma: diagnostyki z drugiej fazy cyklu,
brakuje tez monitoringu w drugiej fazie cyklu ( moj gin sprawdzal tylko czy
mi rosnie pecherzyk,czy endo w pierwszej fazie jest odpowiednio grube. z gory
zalozyl, ze dalej jest ok, bo zachodze w ciaze.teraz w tym cyklu bede miala
kilka wycieczek do gdanska na usg, w drugiej fazie cyklu badania hormonow+
suplementacja . dr Łukaszuk powiedzial, ze spodziewa sie u mnie wiekszosci
wynikow w porzadku ( badania genetyczne, przeciwciala). stawia na
niewydolnosc drugiej fazy cyklu. co bedzie to wyniki pokaza, od tego bedzie
zalezalo dalsze postepowanie.
podobalo mi sie to, ze nie slyszalam gadki typu: jak sie nie uda za 3
miesiace to bedziemy myslec dalej. juz teraz znam scenariusze, od razu pelna
diagnostyka. nie zaluje, ze wydalam kupe kasy na kilka badan. warto dla
swietego spokoju zbadac sie w jednym cyklu porzadnie.
jak macie pytania, to piszcie. ja mam tyle wrazen i spostrzezen, ze ciezko mi
teraz wszystko na raz opisacsmile
Obserwuj wątek
    • maretina pomylka w poscie:) 28.07.04, 18:51
      tam gdzie pisalam o moim ginie powinno byc, ze zlecil mi tylko badania hormonow
      w fazie folikularnej, o lutealnej zapomnial.
      • Gość: matylda Re: pomylka w poscie:) IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 21:05
        Dzięki za Twojego newsa był mi niezwykle przydatny bo ja mam pierwszą wizytę w
        invikcie w przyszłym tygodniu też od razu z całą kupą badań, które trzeba
        zrobić. Mam nadzieję, że mnie też tak kompetentnie potraktują, bo ja już się
        staram cztery lata i jestem mocno zmęczona i sfrustorwana. Mam pytanie, czy oni
        mówili Ci na przykład o tym kiedy decydują się na przykład na inseminację, to
        znaczy po jakim czasie od rozpoczecia leczenia jeśłi wszystkie wyniki ok.
        • maretina Re: pomylka w poscie:) 28.07.04, 21:11
          Gość portalu: matylda napisał(a):

          > Dzięki za Twojego newsa był mi niezwykle przydatny bo ja mam pierwszą wizytę
          w
          > invikcie w przyszłym tygodniu też od razu z całą kupą badań, które trzeba
          > zrobić. Mam nadzieję, że mnie też tak kompetentnie potraktują, bo ja już się
          > staram cztery lata i jestem mocno zmęczona i sfrustorwana. Mam pytanie, czy
          oni
          Matyldo!smile
          trudno mi odpowiedziec na Twoje pytanie, bo ja z mezem nie mamy problemu z
          zaciazeniem tylko z donoszeniem ciazy. w niecaly rok bylam w ciazy 3 razy ( w
          tym 3 cykle przerwy po pierwszym poronieniu). dlatego z nami lekarz nie
          rozmawial o inseminacji a diagnostyce drugiej fazy cyklu i pierwszych tygodni
          ciazy.
          w kazdym razie wazne jest to, ze w invikcie nie bedziesz zwodzona, o ilosci
          inseminacji decyduje lekarz wspolnie z Toba i partnerem. nie wiem natomiast po
          jakim czasie staran zalecaja inseminacje. wydaje mi sie, ze to raczej kwestia
          jakosci nasienia lub sluzu niz czasu.
          pozdrawiam i goraco polecamsmile

          >
          > mówili Ci na przykład o tym kiedy decydują się na przykład na inseminację, to
          > znaczy po jakim czasie od rozpoczecia leczenia jeśłi wszystkie wyniki ok.
    • nicol.lublin Re: moj pierwszy raz;) 28.07.04, 21:12
      maretinka! gadaj szybko jakie badania ci zrobili i ile cię to kosztowało i co
      proponują na potem. umieram z ciekawości i cieszę się, że wreszcie jesteś krok
      do przodu
      • maretina Re: moj pierwszy raz;) 28.07.04, 21:23
        kurcze, z wrazenia nie wiem dokladnie jakie badania... hehehehehsmile)).zerkne w
        fakturesmile))
        ponownie toxo ( podobno w moim lab stosuja metode, ktora nie daje wiarygodnego
        wyniku, nic nie kumam, bo takie praktyki powinny byc zabronione).
        przeciwciala antyfosfolipidowe, przeciwplemnikowe, cytomegalia,przeciwciala TPO
        i TG ale co to jest nie pamietam! szczegolowa wiedze posiada moj maz, ja tylko
        robie dobre wrazeniewink))i mam sie nie martwicwink)) ( na szczescie maz cos kuma,
        lekarzowi latwiej),i jeszcze jakis rodzaj krzepiliwosci mialam z tego co
        pamietam to sie nazywa ATTP. do tego wizyta u genetyka, ktory ze wstepnego
        wywiadu powiedzial, ze jak wyjdzie nam zly kariotyp to on bedzie krolowa
        angielska. dlatego nie przyspieszalismy tego badania i mamy je 31 sierpnia po
        odczekaniu kolejki.
        pytalismy o to czy badac meza nasienie, powiedzieli, ze mozna, ale nie jest to
        koniecznosc, ze wzgledu na czestotliwosc naszych ciaz. dr Łukaszuk nawet
        pogratulowal mezowi chlopakow po tym jak powiedzielismy, ze wcale duzo razy w
        miesiacu sie nie staramy z lenistwa i ze starania zawsze konczymy przed
        polmetkiem cyklu...;. mialam usg, to byl 7 dc, lane endo "piekne"pecherzyki. w
        sobote jade na kolejne usg ( pierwszy monitoring bede miala robiony przez
        Łukaszuka, zeby sam na wlasne oczy wszystko zobaczyl), kolejne moze mi robic
        gin na miejscu, a dr Łukaszuk bedzie mnie konsultowal i ordynowal postepowanie.
        aaa! jeszcze jedno! jak pytalam na forum jak sie bada przeciwciala
        antyplemnikowe to wszyscy zgodnie mowili, ze z krwi. natomiast w invikcie
        dowiedzielismy sie, ze to proba krzyzowa krwi matki z nasieniem ojca.
        pozdrawiam
        • maretina Nicol:) 28.07.04, 21:26
          te badania, ktore wymienilam kosztuja 470 zl.
          • nicol.lublin Re: Nicol:) 28.07.04, 21:39
            dzięki, to w sumie niewiele, patrząc na ilość i jakość. trzymam kciuki żeby
            wyniki były ok
      • maretina ps 28.07.04, 21:25
        a tak w ogole to przed wizyta wypelnialismy kwestionariusz, w ktorym
        wpisywalismy swoje zawody...jak sie wchodzi do lekarza w invikcie to ten od
        razu patrzy w kompa i czyta dane... no i byla jazda, bo pierwsze pytanie jakie
        padalo na wizytach to bylo pytanie do meza: gdzie konczyl AM i czym sie teraz
        zajmuje. potem bylo narzekanie na upadajaca sluzbe zdrowia i zarobki lekarzy (
        tych pracujacych panstwowo).mnie przez kilka pierwszych chwil nie bylo dla
        doktorow!wink))))
        • aquarius72 Re: ps 28.07.04, 21:56
          Maretino,
          a na jakiej podstawie Twój gin sugeruje niedomogę lutealną? Przecież chyba
          badałaś już sobie progesteron w fazie lutealnej, czy miałaś za niski? Czy ew.
          coś innego może wskazywać na niewydolność ciałka żółtego?
          • maretina Re: ps 28.07.04, 22:06
            moze sie myle, ale po wizycie zrozumialam, ze niedomoga lutealna to nie tylko
            niski progesteron. to obraz calej fazy cyklu, rowniez estradiolu.
            progesteron w drugiej fazie cyklu oznaczylam tylko raz i to na wlasna reke, gin
            mi nie zlecal. oznaczylam, bo bylam w ciazy. podobno na 6 tc moj wynik nie byl
            rewelacyjny.
            • maretina Re: ps 28.07.04, 22:11
              za wczesnie wyslalam postwink
              wroce jeszcze raz do progesteronu. hormon ten ( podobnie jak prolaktyna) jest
              wydzielany pulsacyjnie, pojedyncze oznaczenie podobno nic nie mowi.... albo
              inaczej: mowi o tym co bylo konkretnego dnia. dwa dni pozniej sytuacja moze byc
              diametralnie inna.
            • aquarius72 Re: ps 28.07.04, 22:15
              Będę czekać niecierpliwie, aż dowiesz się czegoś więcej na ten temat. U mnie
              też PRG w ciąży nie był rewelacyjny, brałam duphaston 2x1 tabletka na dzień i
              zastanawiam się, czy to nie było za mało, bo spotkałam się z opiniami, że w
              takiej dawce działa jak placebo, a były dziewczyny, które brały i 6 tabletek na
              dzień na początku ciąży potem stopniowo zmniejszając dawkę. Zastanawiam sie czy
              to nie była przyczyna poronienia.
    • Gość: maraguska Re: moj pierwszy raz;) IP: *.icpnet.pl 29.07.04, 10:00
      > brakuje tez monitoringu w drugiej fazie cyklu ( moj gin sprawdzal tylko czy
      > mi rosnie pecherzyk,czy endo w pierwszej fazie jest odpowiednio grube. z gory
      > zalozyl, ze dalej jest ok, bo zachodze w ciaze.

      Witaj Marta!
      Bardzo ciesze sie, ze tak rzetelnie sie Toba zajeli. Oby teraz poszlo wszystko
      juz z gorki!
      I mam pytanie do Ciebie: co moze wykazac monitoring w drugiej fazie cyklu? Endo
      mialas zawsze ladne, to moze chodzi tu o cialko zolte? A moze chodzi o cos
      zupelnie innego? wink Wiesz cos na ten temat?
      --
      Aga
      • maretina Re: moj pierwszy raz;) 29.07.04, 10:06
        maraguskowink
        bede pisac o wszystkim co ze mna robiawink)))
        nie sadze zeby samo usg cos wnioslo, podejzewam, ze za tym w drugiej fazie
        cyklu pojda badania hormonow
        na razie po prostu gin na wlasne oko musi sie zorientowac jak u mnie w calym
        cyklu zachodza zmiany
        czy pecherzy od razu peka po osiagnieciu pewnej wielkosci czy moze pekniecie
        sie opzinia itd....
        nie wiem dokladnie, mysle, ze dowie sie czegos w sobotesmile
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka