Dodaj do ulubionych

Hormonalny dramat?!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 19:21
Witam!
Pozdrawiam serdecznie i zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w interpretacji
moich wyników badań.
Po usunięciu guzków z piersi oraz po 4 miesięcznych bezowocnych starabniach
o dzidzię moja gin kazała mi zrobić hormonki w 10 d.c. twierdząc , że te
wyniki mogą wskazać przyczyny powstawania guzków i braku ciąży. Wyniki miałam
następujące:
Estradiol 53,8 pg/ml norma do 160
Prolaktyna 14,9 ng/ml max 25
FSH 11,4 mlU/ml norma 11,3 !!!
Pani doktor stwierdziła, że wyniki są dobre ale mi nie dawał spokoju poziom
FSH i po dogłębnej analizie inf. z forum zrobiłam sobie sama badania w 5 d.c
a wyniki były następujące:
FSH 10,4 mlU/ml norma 11,3
LH 4,88 mlU/ml
Co sądzicie o tych wynikach?
Z góry dziękuję i pozdrawiam!smile
Obserwuj wątek
    • Gość: asia Re: Hormonalny dramat?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:04
      owieczko, przede wszystkim zrób sobie prolaktynę po obciążeniu w 3 dc lub 22-
      23dc. poza tym - jak twoja tarczyca? i nie martw się!!
      • Gość: Owieczka_1 Re: Hormonalny dramat?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:08
        Dziekuję za odpowiedź.
        Właśnie w przyszły czwartek idę zrobić prolaktynkę i progesteron. Co do
        tarczycy to nie wiem jak to wygląda bo nie robiłam badań (muszę zrobić w
        następnym cyklu)
        Dzięki!!!!!!!! Pozdrawiam
        • Gość: asia Re: Hormonalny dramat?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:16
          Supersmile A tak dla ciekawości to kiedyś miałam estradiol 17,2wink Teraz w 12dc coś
          ok 96 - przy cyklach max 27dni w 10dc żadnego pęcherzyka (i oczywiście nerwy i
          zrezygnowanie)a 15dc....23mm 17dc owulacja szok... Więc śmiało! Mój doktorek
          zakazał mi mysleć o hormonach bo od tego to on jestsmile
          Pozdrawiam ciepłowink
          • Gość: Owieczka_1 Re: Hormonalny dramat?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:25
            Podniosłaś mnie na duchu. Moja gin kazała mi zrobić sobie przerwę wakacyjną i
            zapomnieć o badaniach i wynikach, poradziła mi także wywalić wszelkie zeszyciki
            z temp. i wyliczeniami a we wrześniu zgłosić się na monitoring. Czy to jednak
            nie jest "olanie tematu" moim skromnym zdaniem wyniki hormonków wskazują, że
            mój organizm nie jest w szczytowej formie! Acha sama też zrobiłam domowe testy
            owulacyjne (oczywiście podczas przerwy wakacyjnej -)) w 13 d.c miałam takie
            piękne dwie krechy, że życzę wszystkim takich na teściku ciążowym -)
            Pozdrawiam cieplutko
            Ps. jak myślisz czy moje wyniki mogą wskazywać na niewydolność fazy lutealnej?
        • Gość: maretina Re: Hormonalny dramat?! IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 29.07.04, 20:19
          fsh wysokie. swiadczy o dosc malej rezerwie jajnikowej, czyli nie zostalo juz
          duzo komorek jajowych.
          ile masz lat?
          badanie powtorz w kolejnym cyklu, bo w jednym moze byc fsh wysokie a w
          nastepnym moze sie obnizyc.
          jesli ta pani gin mowi, ze masz czas i mozesz sie POWOLI starac, to zmien gina.
          radzilabym udac sie do specjalistow np. novum, invicta, bialystok.
          moim zdaniem musisz zaczac sie spieszyc.
          • Gość: Owieczka_1 Re: Hormonalny dramat?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:31
            Maretinko mam już 26 wiosenek. Pani doktor jest super sympatyczna i wyciągnęła
            mnie z paskudnych grzybic, których długo nie kogłam wyleczyć. Jest ginekologiem
            położnikiem, ale na problemach z płodnością i hormonami to się chyba średni zna.
            Po wynikach badań wydaje mi się, że mam niewydolność fazy lutealnej ale to
            tylko moje domysły!
            Dzięki za odpowiedź !!!
            Pozdrawiam
            • maretina Re: Hormonalny dramat?! 29.07.04, 20:32
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=13434776&a=13435525
              to mloda jestes. u mlodych kobiet dosc latwo obniza sie fshsmile
              poczytaj.
              • Gość: Owieczka_1 Re: Hormonalny dramat?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:41
                Dziekuję! Bardzo miło jest wiedzieć, że można z kimś pogadać o problemach,
                które większość lekarzy kwituje młoda Pani jeszcze jest to się nie trzeba
                martwić! A tak na marginesie czy nie dziwi was jak dużo kobiet ma problemy z
                zjaściem w ciążę? Moje dwie przyjaciółki walczyły ponad rok (lecząc sie
                hormonalnie)! Może to efekt Czarnobyla?
                Pozdrowienia
          • Gość: asia Re: Hormonalny dramat?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:33
            masz rację fsh dość wysokie, choc lekarze np w invikcie (tam ja się leczę) nie
            biją zaraz w dzwony że czas się kończy. Moja przyjaciółka ma 25 lat, fsh 11 i
            jak wyszło póxniej wysoką PrL, za niskie ft4 i inne problemy. Rezerwa
            jajnikowa..fakt ale to bardziej u kobiet ok 35rż.. Co lekarz to inna szkoławink
            Pozdrawiamwink
            • maretina Re: Hormonalny dramat?! 29.07.04, 20:36
              nie bija na alarm, bo in vitro moga zrobic przy jeszcze wyzszych parametrach.
              tylko czy nie lepiej samej zajsc?
              ale spokojnie, owieczka jest mloda i u niej fsh na pewno da sie zbic.
              • Gość: asia Re: Hormonalny dramat?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 21:23
                ivf - jasnewink chodzi mi tylko o to by nie oceniać wysokiego fsh tak
                jednoznacznie...a owieczce spadnie na pewnowink
                • Gość: Owieczka_1 Re: Hormonalny dramat?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 21:27
                  Oby Asiu tak było. Może powinnam zmienić lekarza ? Z tego co wiem w Krakowie
                  nie ma wybitnych specjalistów!
    • Gość: ALA Re: Hormonalny dramat?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 06:46
      Boże .. jaie znawczynie... Gdybyscie znały moja historie to powiedziałybyscie
      ze ja juz nie mam rezerwy jajnikowej podobnie jak super lekarz w Invimedzie dr
      RRRRRRRR! który jeszcze 2 miesiace temu powiedział ze powinnam adoptowac
      dziecko. Fakt ze FSH było 88 a jak byłam u niego to 50 wiec pomyslałby ze
      spada!!!!!!!!! A ty dziewczyno masz tylko 11 i to ok 10dc!!!!! A ja która miałą
      88 potem 50 potem 30 a w zeszłym cyklu 19.... wiec jeszcze wysokie... w
      Polsce... Zbijam FSH a szanse na dziecko przez inf dala mi klinika w
      Niemczech...Bo w Polsce po laparoskopii u słynnego prof z Poznania miałam takie
      a nie inne wyniki. W polsce oczywiscie nikt nie podjał sie pojego przypadku bo
      po co tracic czas i główkowac. Lepiej zajmowac sie prostymi przypadkami. jak
      wyjda to OK!!!! Wiec nie jęcz prosze ze masz az taaakie wysokie FSH jesli sama
      widzisz ze jest w normie!!!!!! Poprostu lecz sie, rób inseminacje albo inf jak
      chcesz miec dziecko. Kobieto spójrz na mój przypadek i głowa do góry!!! Ja wiem
      ze mi sie uda i tez wiem ze niedługo opisze swoja historie w internecie i
      wymienie pare nazwisk!!!!! Uwierzcie nie mozna ufac na 100% lekarzom!!! Trzeba
      patrzec zawsze na ich ręce..... ZAWSZE
      • Gość: asia Re: Hormonalny dramat?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 10:39
        Ala - cieszę się że jesteś na dobrej drodze ku dziecku, też uważam że nie ma co
        dramatyzować przy wynikach Owieczki i na pewno wszystko będzie ok - ale zrozum -
        wynik w górnej granicy normy rodzi pytania...szczególnie gdy dopiero zaczyna
        się przygodę z leczeniem.
        Powodzeniawink
    • ula_s Re: Hormonalny dramat?! 30.07.04, 10:29
      W Twoich wynikach nie widac zadnego "dramatu". Nie panikuj. Tym bardziej ze 4
      miesiace staran to b. krotko.
      Jesli chccesz cos badac to zbadaj sobie tarczyce (TSH) i moze prolaktyne po
      obciazeniu.
      Pisze o tarczycy bo u mnie wyglada na to ze problemy z tarczyca powodowaly PMS.
      Torbielki tez mi sie tworzyly i lekarze nie wiedzieli dlaczego bo prolaktyne
      mialam w zasadzie w normie (na poziomie podobnym jak u Ciebie).
      Od paru miesiecy lecze tarczyce (b.mala niedoczynnosc wykryta przez przypadek) i
      PMS zniknal.
      • Gość: Owieczka_1 Re: Hormonalny dramat?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 17:18
        Bardzo dziekuję za odpowiedzi. Mam nadzieję, że wszystkim oczekującym się
        powiedzie -)
        Ps. to już 7 mc starań ale nie chciałam za bardzo się rozpisywać i stanęło na 4
        mc starań.
        Może teraz się uda -)
        Pozdrawiam gorąco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka