Gość: natalka
IP: *.crowley.pl
30.08.04, 19:17
Dziewczyny, ratujcie!zaczynam świrować.Staramy sie z mązem o dziecko od kilku
miesięcy, mamy testy owulacyjne i nic. Moja niecierpliwość mnie dobija, cały
czas o tym myślę i nie mogę się na niczym skupić.Jestem cały czas
rozdrażniona,testy ciążowe robiłabym najchętniej codziennie,po owulacji
mineły 5 dni a ja już obserwuje sobie piersi.Nie mogę się zdystansowac,
zawsze byłam niecierpliwa, ale teraz to już wariuje.Udaje, że nie czekam,
oszukuje siebie. Jak sobie pomyśle, że dwa lata temu kiedy nie planowałam
dzidzi modliłam się o okres a teraz oddałabym wszystko żeby go nie było, to
po prostu żal mi siebie.Durna jestem, wiem o tym, ale to jest ode mnie
silniejsze.Pomóżcie mi!