dot101
24.04.19, 16:16
Myślałam, że pogodzę się z brakiem dziecka, jednak mimo upływającego czasu moje pragnienie nie mija. Jestem po 40, po kilku nieudanych próbach in vitro, obumarciu ciąży, walce z depresją. Nie ma dnia, abym nie myślała o tym braku w naszym małżeństwie. To wszystko sprawia, że zaczęłam myśleć o adopcji zarodka. Myślę, że to absolutnie ostatnia szansa, ale szczerze mówiąc nie wiem gdzie się udać i jak do tego zabrać. Emocje związane z klinikami w trzech wiodących ośrodkach mam ciągle żywe. Czy któraś z Was ma za sobą takie doświadczenia i mogła by się nimi podzielić.?