Dodaj do ulubionych

ale z nas zdzierają

28.10.04, 11:59
Dziś przyszedł wyciąg z banku i podsumowałam sobie wydatki na potencjalną
fasolkę. Fura kasy, nawet przy niezłych zarobkach. Sam monitoring cyklu
kosztował mnie przeszło 1500 zł. Lekarz zlecił mi masę hormonów - 6 badań w
cyklu (po 5-6 hormonów) oraz usg przy każdej wizycie płatne oddzielnie. Teraz
wiem już trochę więcej i spokojnie mogę powiedzieć, że facet naciągnął mnie
nieźle.
Kiedyś myślałam, że opowieści o sprzedaży samochodów i domów są mocno
przesadzone, ale chyba się myliłam. Koszty robią się niebagatelne. A INV to
już ...
I tylko zastanawiam się, jak wielu nieuczciwych lekarzy dorabia się naszym
kosztem. Sprzedają nam nadzieję za bardzo dużą kasę sad
Wiem, że nie mogą nas leczyć charytatywnie, bo to ich zawód i zarabiają tym
na chlebek. Ale porównując koszt sprzedaży nam usługi do kosztów jej
wytworzenia....
Obserwuj wątek
    • Gość: nova Re: ale z nas zdzierają IP: 153.19.99.* 28.10.04, 12:07
      to jest wogole dramat z tymi kosztami, co maja zrobic ludzie ze srednia
      krajowa, albo ponizej? niczego nie dofinansowuja w tym pieknym kraju, brniemy w
      slepy zaulek przyrost spada, a problem nieplodnosci pozostawia sie bez wsparcia;
      na skutki czekac dlugo nie bedziemy-moze 1 pokolenie (nasze?) i juz emeryci
      cienko zapiszcza, bo kto na nich zarobi?
    • maretina Re: ale z nas zdzierają 28.10.04, 12:11
      ja za dignostyke zaplacilam ok 600 zl, nie licze wczesniejszych hormonow.
      u mni najdrozsze sa leki ok 5 stow na miesiac.
    • pollla Re: ale z nas zdzierają 28.10.04, 12:22
      A najlepsze jest to, że w naszym biednym kraju, koszty leczenia są niekiedy
      wyższe niz w Europie.
      Dziewczyna, którą ostatnio spotkałam u gin, mówiła że INV planuje załatwić z
      mężem w czasie wakacji w Pradze Czeskiej.
      Mojej koleżance siostra przysyła lekarstwa z Holandii, bo wychodzi taniej, a w
      zamian wysyła jej testy ciążowe, bo tam faktytcznie są droższe.
      • tekla12 Re: ale z nas zdzierają 28.10.04, 12:42
        In vitro w Pradze kosztuje znacznie więcej niż niż w polskich klinikach. A co
        do kosztów, to najwięcej pieniędzy wydałam na leczenie przed in vitro.
      • cetka Re: ale z nas zdzierają 28.10.04, 18:44
        po 2-3 zl od testu mozna sobie sciagnac z usa (i to juz z kosztami wysylki!)
        www.testsforless.com/
    • Gość: Pietrek To boli.. IP: 213.17.192.* 28.10.04, 12:42
      Niektórzy lekarze na zabiegi mają podpisaną refundację z NFZ. My np. nie
      płacimy za USG, a przy inseminacji tylko za pożywki (200zł/zabieg), a nie za
      sam zabieg. A poza tym np. Invict'a ze skierowaniem większość rzeczy od Pn. do
      Pt. też mają refundację, a w każdym bądź razie mieli ro temu.
      • maretina Re: To boli.. 28.10.04, 12:45
        Gość portalu: Pietrek napisał(a):

        > Niektórzy lekarze na zabiegi mają podpisaną refundację z NFZ. My np. nie
        > płacimy za USG, a przy inseminacji tylko za pożywki (200zł/zabieg), a nie za
        > sam zabieg. A poza tym np. Invict'a ze skierowaniem większość rzeczy od Pn.
        do
        > Pt. też mają refundację, a w każdym bądź razie mieli ro temu.
        maja dalej. chodze z ksiazeczka, udaje sie!
        • Gość: Pietrek Myśmy zrezygnowali, IP: 213.17.192.* 28.10.04, 12:47
          bo jedynym rozwiązaniem jakie dawali to inv.
          • maretina Re: Myśmy zrezygnowali, 28.10.04, 12:49
            ja mam to szczescie, ze nie musimy z tego korzystac.
            ale sporo wizyt odbebnilam na koszt nfz, nawet poradnie genetyczna u prof.
            limona.
            • Gość: Pietrek Re: Myśmy zrezygnowali, IP: 213.17.192.* 28.10.04, 12:52
              A to co mnie doprowadza do płaczu, to ich reklamy. 80 % skuteczności, ale nie
              piszą ile z tych 80% kończy się bejbisiem. Ale jest i pozytyw jak się
              znajdziesz w tych 20%, to jest taniej. Gdyby tak Novum to wprowadziło...
              • maretina Re: Myśmy zrezygnowali, 28.10.04, 12:56
                na inv mkompletnie sie nie znam:/. po badaniach powiedzieli nam od razyu, ze
                inv to nie nasza droga. no i racja, bo zaszlam i zachodzilam wczesniej.
                nie wiem jak jest z ta skutecznoscia, ale jesli ktos chce zeby mu sie udalo to
                powinien miec wizyty przede mna. zawsze na aparacie usg widze pechrzyki
                ciazowe,albo laski trzymajace wyniki beta hcg. no i wreszcie mi sie udalo z
                takim wynikiem czekac na swoja kolejwink
                a jaki problem jest u Was?
                • Gość: Pietrek Re: Myśmy zrezygnowali, IP: 213.17.192.* 28.10.04, 13:06
                  Za mało chłopaków i (to sie chyba nazywa) komórki kuliste.
                  • maretina Re: Myśmy zrezygnowali, 28.10.04, 13:07
                    a teraz gdzie sie leczycie? i czy ktos Wam dal szanse bez inv?
                    • Gość: Pietrek Re: Myśmy zrezygnowali, IP: 213.17.192.* 28.10.04, 13:10
                      W Redłowie u dr. Kierzkowskiego. Narazie żywimy się nadziejami. Jeszcze trzy
                      serie wspomagania.
                      • maretina Re: Myśmy zrezygnowali, 28.10.04, 13:12
                        Gość portalu: Pietrek napisał(a):

                        > W Redłowie u dr. Kierzkowskiego. Narazie żywimy się nadziejami. Jeszcze trzy
                        > serie wspomagania.

                        bardzo mocno trzymam kciuki! i pamietaj, ze w kazdym poscie sa moje "wirusy
                        ciazowe"wink
                        pozdrawiam
                      • aniulekq Re: Myśmy zrezygnowali, 29.10.04, 19:09
                        Jakie macie wrażenia po leczeniu u dr Kieszkowskiego?Ja mam bardzo mieszane bo
                        od razu zaproponował nam inv w Novum, a z tego co wiem to dr Lewandowski to
                        jego dobry kumpel. Skolei na INVICTĘ tak źle mówił, że aż przykro było słuchać.
                        Jezeli mialabym radzić to dobrze gdybyście skonsultowali diagnozę u innego
                        lekarza. Ja tak zrobiłam i ustrzegłam się półrocznego leczenia. Ale trzymam
                        sztamę z dr chcciaż go nie lubię jak nie wiem co, bo jezeli inv będzie
                        refunowane to od razu musi mi wstawic skierowanie!
            • Gość: nova Re: Myśmy zrezygnowali, IP: 153.19.99.* 28.10.04, 12:54
              Maretina to co mam zrobic, zeby pojsc do Invicty i tam leczyc sie z czesciowa
              chociaz refundacja? Skierowanie skad trzeba miec? Lecze sie prywatnie u gin-
              endo i ona chyba nie moze skierowac tylko jakis lekarz ze "zwyklej" przychodni
              gin?
              • maretina skierowanie 28.10.04, 12:58
                ja wzielam od tesciowej, jest moim lekarzem rodzinnym ( twz pierwszego
                kontaktu). moze tez wystawic to gin. na skierowaniu powinno byc: skierowanie do
                poradni leczenia nieplodnosci. u mnie dopisane bylo :poronienia nawracajace.
      • cetka Re: To boli.. 28.10.04, 18:45
        dlaczego novum nie zalezy na tym? gdyby mieli czesc rzeczy refundowanych, to
        pacjentki nie zbieralyby miesiacami na leczenie!
    • Gość: anna Re: ale z nas zdzierają IP: *.piotrkow.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 12:48
      A nie wiecie czy Gameta z Łodzi cos takiego praktykuje jak refundacja
      NFZ???..bo skoro Invicta....
      • tekla12 Re: ale z nas zdzierają 28.10.04, 12:54
        Gameta nie ma żadnych refundacji, natomiast in vitro jest tam stosunkowo tanie,
        bo wliczają w koszt zabiegu monitoring (usg+hormony) i wizyty kontrolne a mają
        b. tanie leki do stymulacji.
        • mika52 Re: ale z nas zdzierają 28.10.04, 13:07
          potwierdzam, że koszt in vitro w Gamecie jest stosunkowo niski. Całość z
          lekami, monitoringiem, wizytami kosztowała nas 4.700 zł, z tym ,że wobec ponad
          rocznego leczenia mieliśmy zniżkę od prof. na 1000 zł. Myślę, że ich podejście
          jest dobre w kwestii finansów. Pomimo tego, że od początku leczenia, łącznie z
          dojazdami wydaliśmy ok. 10 tys. zł i jest to kwota duża, to w trakcie leczenia
          nie odczuwałam, że płacimy dużo - wiele wizyt bez płacenia, tańsze leki niż w
          aptekach itd. Jednak nie zmienia to faktu, że i tak za wiele kosztuje
          leczenie "naszych problemów". Pozdrawiam
          • Gość: asia Re: ale z nas zdzierają IP: *.chello.pl 28.10.04, 13:22
            dużo pieniążków idzie na badania, ale same wizyty na NFZ (Invicta) - zresztą do
            załatwienia sobie skierowania "zmusił" mnie sam pan doktor.(skoro pani pracuje,
            płaci zus to jazda po skierowanie!)

            zresztą długo to się mnie tam nie naleczyli smile)))
    • jutrzenkaa Re: ale z nas zdzierają 28.10.04, 14:40
      Ja lecze sie w Invikcie od marca i jak na razie za wiekszosc badan place mimo
      ze mialam skierowanie do Przychodni Leczenie Nieplodnosci. Tak wiec
      stwierdzenie ze wiekszosc rzeczy ze skierowaniem od pn do pt jest refundowana
      to chyba lekka przesadasmile) Refundowane sa tylko wizyty u lekarzy (i to nie
      wszystkich), ale pod warunkiem ze uda sie zmiescic w bezplatnym dziennym
      limicie 10 osob. Za wszystkie pozostale badania typu hormony i HSG-USG trzeba
      placic. Natomiast nie wiem jak wyglada leczenie w innych poradniach np.
      endokrynologicznej, ginekologicznej itp. w Invikcie. Moze tam sytuacja wyglada
      troche inaczej.
      • pietrek666 Re: ale z nas zdzierają 28.10.04, 15:17
        Napisałem, że tak było rok temu. Widocznie zmieniła im się umowa z NFZ.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka