Dziś przyszedł wyciąg z banku i podsumowałam sobie wydatki na potencjalną
fasolkę. Fura kasy, nawet przy niezłych zarobkach. Sam monitoring cyklu
kosztował mnie przeszło 1500 zł. Lekarz zlecił mi masę hormonów - 6 badań w
cyklu (po 5-6 hormonów) oraz usg przy każdej wizycie płatne oddzielnie. Teraz
wiem już trochę więcej i spokojnie mogę powiedzieć, że facet naciągnął mnie
nieźle.
Kiedyś myślałam, że opowieści o sprzedaży samochodów i domów są mocno
przesadzone, ale chyba się myliłam. Koszty robią się niebagatelne. A INV to
już ...
I tylko zastanawiam się, jak wielu nieuczciwych lekarzy dorabia się naszym
kosztem. Sprzedają nam nadzieję za bardzo dużą kasę

Wiem, że nie mogą nas leczyć charytatywnie, bo to ich zawód i zarabiają tym
na chlebek. Ale porównując koszt sprzedaży nam usługi do kosztów jej
wytworzenia....