Dodaj do ulubionych

Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy?

28.11.04, 16:38
Przecież zachowanie się szyjki macicy w czasie cyklu też koreluje z
hormonami!!! Nie tylko obserwacja śluzu- bo czasami jest on skąpy- ale też
samobadanie szyjki, tzn. jej położenia (nisko-wysoko)i konsystencji(miękka-
twarda). Zasada: tuż przed owulacją szyjka jest uniesiona wysoko (czasami
trudno badalna), jest miękka, a z jej wnętrza powinien spływać śluz i wtedy
trzeba próbować!!! Jeśli masz mało śluzu, to wtedy, gdy szyjka zaczyna być
miękka i wysoko położona pij syropy wykrztuśne (guajazyl)sporo i dużo płynów -
śluzu bedzie więcej.Nie pij syropu od początku cyklu, bo wtedy będziesz miała
ten płodny śluz od poczatku, a nie będzie on wskazywał na fazę płodności.
Jak badać szyjkę macicy?
Umyj ręce, kucnij i wprowadź palec do pochwy. poszukaj szyjki i oceń
konsystencje, położenie i śluz. Rada: jeśli nigdy tego nie robiłaś, to
poczekaj do nauki aż miną dni ze śluzem płodnym- progesteron powoduje, że
szyjka staje się twarda, nisko położona i zamknieta. Łatwo ją znajdziesz. Po
miesiaczce wyczujesz różnicę- będzie powoli się unosić, rozwierać i mięknąć.
Jeśli dołączysz obserwację śluzu, to ZDECYDOWANIE ŁATWIEJ będzie ustalić
okres płodności.
Powodzenia.
burczykowa@gazeta.pl
PS Te rady wykorzystuję w poradnictwie dla kobiet, które podejrzewają, że
mają problem z płodnością (obserwacja temperatury, śluzu i szyjki macicy)
Zazwyczaj w ciągu 6 miesięcy uzyskujemy ciążę bez ingerencji lekarza. Jeśli
się nie uda- kieruję do lekarza, bo to już wymaga diagnostyki.Jestem położną,
uczę metod rozpoznawania płodności.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 28.11.04, 17:36
      znamy tosmile
      naprawde dopiero odkrylas, ze pozycja i twardosc/miekkosc wize sie ze zmiana
      poziomu hormonow?smile))))
      u mnie w cyklu dzien uniesienia sie szyjki =owulacja( potwierdzone na usg+ bol
      owulacyjny).
      temperatury nie mierze.szyjke obserwuje z ciekawosci, na przyszlosc.
      • burczykowa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 28.11.04, 18:23
        Odkryłam to jakieś 15 lat temu. Tylko na tym forum nikt o tym nie wspomina.
        • maretina Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 28.11.04, 20:08
          burczykowa napisała:

          > Odkryłam to jakieś 15 lat temu. Tylko na tym forum nikt o tym nie wspomina.
          bo o tym piszemy na forum npr. tu jest forum nieplodnosc a nieplodnosc to nie
          jest pech, w ktorym nie trafia sie w moment owulacji. nieplodnosc to choroba...
          albo nie ma owulaacji, alobo cos z anatomia, albo z plemnikami itd.... dlugo by
          wymieniac.
          • burczykowa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 28.11.04, 20:27
            Wiesz- niepłodność to problem WIELU kobiet. Pracowałam (i pracuję )z
            woieloma "specjalistami' od niepłodności- i włos jeży mi się nieraz na głowei,
            co lekarze potrafią kobiecie zrobić (m.in. "rozpoznać " niepłodność bez
            poznania cykli kobiety). Temu same sobie są często winne- oczekują cudu od razu-
            wziąć lek (bez względu na powikłania!) i czekać na wyniki. A jak lekarz odsyła
            do mnie na naukę, bo chce wykorzystać własne mozliwości kobiety zanim wpakuje
            leki, to zdarza się, że idą do innego, który od razu zestawik gotowy i kobieta
            zaczyna wiezryć, że jest niepłodna. Kochani! Warto podjąć leczenie, jesli jest
            ono bezwzględnie konieczne. Jeśli są szanse, by zajść w ciążę bez ingerencji
            leków, to do tego trzeba dążyć, nawet poprzez obserwację szyji macici, śluzu i
            temperatury. Ale to przecież dzisiaj takie niemodne- bo jest np. usg, więc po
            co się wysilać...
            • maretina Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 28.11.04, 20:33
              zseby podjac decyzje o tym czy potrzebne jest leczenie czy nie trzeba zrobic
              jakas diagnostyke. jak urodze zamierzam stosowac npr, sporo o tym wiem, moj
              organizm nie jest trudny do obserwacji plodnosci, ale robienie wykresow
              termicznych do stwierdzenia plodnosci to za malo, traci sie w ten spsob czas
              czasami!
              skok temperatury mimo braku owulacji jest mozliwy, wystarczy, ze bedzie luf....
              a wiele kobiet nie zachodzi bo wlasnie pecherzyki im nie pekaja.
              poza tym, moze byc wszystko u kobiety ok a u faceta z nasieniem niekoniecznie.
              poza tym zanim kobieta wprawnie nauczy sie mierzyc temperature, obserwowac swoj
              organizm, prawidlowo odczytac z wykresow kiedy byla owulacja to minie troche
              czasu, do tego nie ma zadnej pewnosci, ze to co ona robi jest wykonywane
              prawidlowo, zatem lekarz nie ma ZADNEJ pewnosci, ze ma przed nosem dobry wykres.
              nie kazdy lekarz zna metody npr
              specjalisci zajmujacy sie nieplodnoscia na powaznie nikomu nie proponuja npr.
              proponuja badania hormonow, nasienia, robia ocene ultrasonograficzna usg. to
              jest zetelne i uczciwe.
              • burczykowa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 11:04
                ale robienie wykresow
                termicznych do stwierdzenia plodnosci to za malo, traci sie w ten spsob czas
                czasami!
                Jeśli obserwujesz swoją płodność zawsze, a nie tylko po odstawieniu
                antykoncepcji, to nie marnujesz czasu, bo informacje o własnej płodności masz
                od pierwszego zaobserwowanego cyklu.Jak się cos dzieje to reagujesz od razu,
                nawet jesli jeszcze nie planujesz ciąży (np. skrócenie II fazy, małe skoki temp-
                niedomoga hormonalna)- w ciążę nie zajdziesz.
    • maretina ps 28.11.04, 17:36
      osobom majacym klopoty z zaciazeniem mimo wszystko polecam dobrego lekarza niz
      najlepsza na swiecie polozna.
      • burczykowa Re: ps 28.11.04, 18:28
        Ja jednak radzę iść już z "czymś" do lekarza (wykresy cykli, badania
        hormonalne)- wtedy diagnostyka bedzie bardziej ukierunkowana ( np.przy braku
        owulacji nie bedzie od razu skierowania na HSG). Współpracuję z lekarzem, który
        prowadzi tez kobiety z problemem niepłodności. I własnie zaczynamy od tej
        najprostszej, ale wystarczającej diagnostyki. Jeśli cykle i badania hormonalne
        są w porządku, to ciążę mozna uzyskać przy współżyciu w okresie płodności
        (wyznaczonym przez samoobserwację)w okresie 6 miesięcy. Po tym czasie
        niepowodzeń- problem z niepłodnością wymagającą leczenia- mozna stwierdzić na
        pewno, bez czekania zaczarowanych 12 miesięcy.
        • maretina Re: ps 28.11.04, 20:09
          nie trzeba czekac 12 miesiecy, zeby zdiagnozowac nieplodnoscsmile)
          na szczescie!smile
    • jamile Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 28.11.04, 19:16
      Samoobserwacja szyjki macicy w żaden sposób nie uleczy z niepłodności niestety.
      Traktuję to jak obserwację raczej "do użytku domowego" - generalnie jest ona
      dla ludzi, którzy z płodnością nie mają problemów a tylko nie potrafią
      się "wstrzelić" w dobry moment.
      No a nieznajomość własnego cyklu to nie niepłodność. Może dlatego nie ma na tym
      forum wielu wątków na ten temat.
      Większość z nas tutaj ma już za sobą te pierwsze 6 miesięcy... parom z dłuższym
      stażem porządny lekarz od niepłodności i tak na "dzień dobry" zleci komplet
      badań hormonalnych, badanie nasienia i monitoring owulacji
      • burczykowa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 28.11.04, 20:04
        Wiesz, raczej po niektórych wypowiedziach mozna mieć wątpliwości. Właśnie , że
        często jest tak, że zaczyna się ingerencję bez poznania jak przebiegaja cykle
        danej kobiety. I bardzo często jest właśnie tak, że niepłodność nie wynika z
        faktycznej niepłodności, tylko z braku znajomości "dobrego momentu". A iluz to
        kobietom z tego forum zalecono od razu Clo bez zwrócenia uwagi na to, czy
        występuje u nich owulacja, czy nie?
        • agutkaa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 09:35
          W tej kwestii w 100% się zgadzam - jestem tego najlepszym przykładem. W 14 dc
          lekarz nie stwierdził pęcherzyka, od razu luteina a od następnego cyklu clo.
          Przy kolejnej wizycie bardzo mi podpadł, zmieniłam lekarza. Nowa gin nie
          spieszyła się z podaniem leków, obserwowała cykl do skutku - owu była w 30dc!
          Poprzedni lekarz nie dał szansy, hamując wzrost pęcherzyków luteiną.
          • maretina Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 09:54
            agutkaa napisała:

            > W tej kwestii w 100% się zgadzam - jestem tego najlepszym przykładem. W 14 dc
            > lekarz nie stwierdził pęcherzyka, od razu luteina a od następnego cyklu clo.
            > Przy kolejnej wizycie bardzo mi podpadł, zmieniłam lekarza. Nowa gin nie
            > spieszyła się z podaniem leków, obserwowała cykl do skutku - owu była w 30dc!
            > Poprzedni lekarz nie dał szansy, hamując wzrost pęcherzyków luteiną.
            tylko czy lekarz ma prawo uznac 30 dc na owulacje za dobry cykl?;/
            pewnie, ze cuda sie zdazaja, ale samo zajscie w cize to nie wszystko, trzeba
            donosic, a wieksze szanse na ten cud sa wtedy jak cykle sa regularne i maja
            prawidloa dlugosc. wydluzenie pierwszej fazy wcale nie jest dobrym
            prognostykiem, a 30 dc powinien byc jednym z ostatnich dni zdrowego cyklu.
            badals hormony?
            co do za wczesnego podania luteiny to sie zgadzam: wiekszosc lekarzy nie
            przyjmuje do wiadomosci, ze przed owulacja jest to niedopuszczalne.
            • agutkaa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 09:59
              Dobry na pewno nie jest, a co do ostatnich wyników (z 7 dc):
              E2 - 34,6 pg/ml(12,5-166)
              testosteron - 0,746 ng/ml (0,06-0,82)
              LH - 9,55 mIU/ml (2,4-12,6)
              FSH - 7,22 mIU/ml (3,5-12,5)
              PRL - 29,35 ng/ml (6,0-29,9)
              TSH - 0,912 mIU/ml (0,49-4,67)
              insulina - 12,6 (0-17,0)
              • maretina Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 10:02
                za wysoki testosteron, nie wiem po co lh badane w 7 dc, no ale jesli masz tak
                dlugie cykle, to mozna uznac wynik za miarodajny, nistety nie wiem czy jst okuncertain
                prl a wysoka, do zaciazenia optymalna to taka po srodku normy.
                insuliny nigdy nie badalamsad
                fsh ladne.
                • agutkaa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 10:04
                  dzięki, a jaki powinien być testosteron - ten teoretycznie mieści się w normie.
                  Jaki poziom jest optymalny?
                  • maretina Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 10:06
                    agutkaa napisała:

                    > dzięki, a jaki powinien być testosteron - ten teoretycznie mieści się w
                    normie.
                    >
                    > Jaki poziom jest optymalny?

                    ssorry! zera i sie pomylily!tstosteron jest ok!
                    przepraszam najmocniej!
                    jeju mam nadzije, ze to przeczytasz!
                    • agutkaa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 10:09
                      Przeczytałamsmile smile
                      Mogę Cię jeszcze pomęczyć? - jak się prezentuje moje TSH? - teoretycznie też w
                      normie, ale to jak z prolaktyną, niby OK, a lepiej, żeby poziom był inny.
              • burczykowa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 11:01
                Prolaktyna nazywana bywa markerem stresu. Właśnie jej wysoki poziom odpowiada
                za rozchwianie cyklu u większości młodych kobiet (studia, praca, kariera).
                Zauważcie, że w trakcie leczenia niepłodności PRL często się zmienia, sięga
                górnych norm, czy je wreszcie przekracza. I to jest ten wpływ stresu (z powodu
                niepłodności) na utrudnienie zajścia w ciążę. To tylko przykład, ale teraz nie
                rozpatruje się tylko wpływu stresu na płodnośc, ale także samej niepłodności na
                stres (czyli wytwarza się takie błędne koło).
            • burczykowa Re: Kobiety! A co z samoobserwacją szyjki macicy? 29.11.04, 10:53
              O prawidłowości cyku nie świadczy jego regularnośc czy długość, ale korelacja
              objawów no i owulacja. Ja mozna nazważ zdrowym tylko te cykle o długości 30
              dni? Tylko 15% kobiet w wieku rozrodczym cykle ma regularne, a mimo to
              większośc zachodzi w ciążę. Jesli w 30 dc była owulacja, to super- mogło dojść
              do ciąży. Jak ktoś planuje świadomie ciążę, to przecież jest to trochę stres,
              podniecenie, czy moja temperatura nie opadnie po 14-16 dniach, tylko bedzie na
              stałym poziomie (co świadczy o ciąży), dlatego zajście w ciążę w 30, czy 50
              dniu cyklu nie jest czymś nienormalnym. Moja pierwsza ciąża- 18 dzieć cyklu,
              druga ciąża- 32 dc. (a miesiączkowałam regularnie 26-33 dni). nasz organizm nie
              podlega regułom matematyki i nigdzie nie mamy zapisane, że nasze miesiaczki
              muszą być regularne. Wystrczy jakiś stres, wyjazd, choroba czy praca na zmiany,
              a podwzgórze może przesunąć owulację (czyli wydłużyć w konsekwencji cykl). Jak
              nie obserwujesz swoich objawów płodności, to nie wiesz, czy juz jesteś w ciąży,
              czy jeszcze owulacji nie było.
              Widzę kolejny przykład na rozpoznaną pochopnie niepłodność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka