laura771
17.01.05, 17:30
Witam,
chciałam Was zapytać jak sobie radzicie z ciągłym zwalnianiem się z pracy w
związku z koniecznością udania się na kolejną wizytę do gina? Prawdę mówiąc,
to mnie to strasznie męczy, po w poprzednim roku wybrałam około 10 dni urlopu
tylko po to, żeby przesiedzieć pół dnia w klinice leczenia niepłodności i
odbyć 15 minutową wizytę. Na nieszczęście chodzę do kliniki, w której nie ma
wyznaczonych godzin wizyt. Teraz mam np pójść tylko i wyłącznie po
skierowania na komplet badań hormonalnych. Nie chcę brać na to dnia urlopu w
pracy, a z kolei zwalniać się pół dnia to też nie za bardzo mogę. Może
poprosić gina o zwolnienie na ten dzień? Jaką chorobę mi wypisze? Ważne dla
mnie jest tez to, żeby w pracy nie zorientowani się, że staram się o dziecko.
Wiecie jak to w pracy bywa. Jakie zwolnienia Wam wystawia gin? Proszę o rady.
Pozdrowienia
Laura