Dodaj do ulubionych

dzis już tłusta krecha!!!!

02.02.05, 07:57
wczoraj była taka mizerna i blada a dzis juz porządna.Popołudniu zrobie
Bete.Powiedzcie czy później jest ją dobrze powtórzyć żeby zob jak rosnie, i
po ilu dniach ją powtórzyć???? łapcie i moje zarazki ciążowe.............
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 08:05
      gratulacje.
      lekarz kazal robic bete?
      oznacza sie 3 razy co 48 godzin.
      ja nie robilam, zdalam sie na los. i wyszlo ok.
      • mila27 Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 08:19
        nie,nie kazał.Sama dla swojego spokoju chcę zrobić.Myślisz, że nie ma sensu
        skoro test OK
        • pimpek_sadelko Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 08:25
          jestem w 5 ciazy. z mojego doswiadczenia wynika, ze nie warto. chyba, ze umiesz
          do tego podejsc na luzie. jak wpadniesz w wir badan to Twoj dzien zacznie sie i
          skonczy mysleniem o tym "jak rosnie beta". w tej ciazy tak nie mialam. budzilam
          sie z mysla, ze mamy kolejny dzien i bobas pewnie znowu wykona ciezka prace w
          kierunku swojego rozwoju.to smutne w ciaze mierzyc tylko w laboratoryjnych
          normach, ktore z reszta zadnej pewnosci nie daja. poprzednim razem moja beta
          przyrastala o wiecej niz 100%, a jednak umarla. zatem ani prognostyk, ani
          pewnik, ani uspokajacz ( bo po dobrym wyniku cieszysz sie chwile a a potem
          martwisz sie juz czy nastepnym razem dobrze przyrosnie itd. bledne kolo).
          niestety w tak wczesnej ciazy nie ma innego wyjscia jak czekac. nikt i nic nie
          powie Ci na tym etapie, ze na pewno bedzie ok albo na pewno zle. czekanie,
          czekanie, czekanie. trudne, ale chyba najbardziej naturalne.
    • pimpek_sadelko ps 02.02.05, 08:33
      w ogole jakas dziwna schiza panuje na forach.wszedzie laski po zrobieniu testu
      albo leca od razu do ginekologa, albo do laboratorium, zupelnie tak jakby ciaza
      byla nowotworem, kw ktorego leczeniu liczy sie kazda sekunda.
      hcg jest potrzebnym badaniem, ale dajmy o jego zasadnosci zdecydowac lekarzowi.
      swiat stanal na glowie, bo na forach dla starajacych sie i innych z takim
      tematem zwiazanych po poscie mowiacym o czyjes ciazy natychmiast jak grzyby po
      deszczu pojawiaja sie "rady" w stylu "lec oznacz bete albo do gina, zrobi Ci
      usg" itd cala litania co zrobi gin. a gin sie albo usmiechnie, albo pomysli, ze
      przyszla kobieta z nerwica tudziez przewrazliwiona frustratka, ktora chce w
      terminie @ wszystko wiedziec o swojej ciazy, o prognozie na jej stan, najlepiej
      zrobic usg ( oczywiscie na poczatku nic nie widac) potem placz i lament na
      forum: pusto, w macicy nic nie ma. pomozcie! czy ktos tak mial?
      jeju, wiecie co? to chore, mamy spora wiedze, a w momencie wykrycia ciazy
      zachowujemy sie jak idiotki.
      • mila27 Re: ps 02.02.05, 08:39
        to prawda co piszesz.ja nie szaleję,nawet jeszcze nie umiem się cieszyc bo nie
        wierze jeszcze.A betę chciałam oznaczyć bo faktycznie po czytaniu forym
        przeszło rok utkwiło we mnie przekonanie, że tak trzeba.Ale dryndne lepiej do
        lekarza swojego.Dziękuje. Z twoim dzieciątkiem wszystko OK?
        • pimpek_sadelko Re: ps 02.02.05, 08:42
          okwink
          i naprawde wierze, ze z Twoim tez ok. zadzwon to lekarza, to normalny odruch.
          mi lekarz przez telefon pogratulowal, zapytal czy pamietam o heparynie i
          acesanie. kazal sie pojawic na pierwszej wizycie minimum w 8 tcsmile
          naprawde powinnas zakladac, ze jest ok, cieszyc sie! to dobrze wplywa na ciaze.
          stres wszystko niszczy.
          buziaki w oba matczyne polikismile
          marta
      • jamile pimpek 02.02.05, 09:05
        Może trochę wyhamuj? To, że Ty masz wybitnie luźne podejście do ciąż to jeszcze
        nie znaczy, że jest ono jedynie słuszne i chyba nie upoważnia cię do
        komplementowania osób mających inne podejście per "idiotki" i "frustratki".

        Mój gin przy pierwszej wizycie nie uśmiechał się głupio przy usg, tylko
        zmierzył pęcherzyk i wykluczył ciążę pozamaciczną. Betę polecił zrobić
        trzykrotnie mimo, że jak na razie wszystko jest ok. Może mój gin też mniej
        luźno podchodzi do ciąży? A może i mnie i jemu potrzebne było potwierdzenie,
        że wszystko w tych pierwszych tygodniach jest ok? Jakoś nie widzę tu "schizy".

        Przypomnę, że Tobie też zdarzało się mnożyć wątki z własnymi wątpliwościami na
        tym forum i jakoś nikt tego nie kwestionował i nie drwił.
        • pimpek_sadelko Re: pimpek 02.02.05, 09:07
          szczerosc boli prawda? napisalam co myslalam, nie przeprosze. kazdy niech robi
          co chce. i pisalam w liczbie mnogiej, do siebie tez zachowalam krytyczny
          stosunek, bo sama uleglam kilka razy magii rad.na swoje usprawiedliwienie mam
          to, ze mi tych rad udzielal lekarz prowadzacy.
        • dazzle Re: jamile 02.02.05, 09:13
          Wiesz, Jamile, wydaje mi się, że Pimpek nie drwi, ani nie wyśmiewa, tylko - w
          charakterystyczny dla siebie, owszem, nieco bezkompromisowy sposób - radzi.
          Radzi się wyluzować, nie martwić i cieszyć. I tyle. Z rady można skorzystać, a
          można zrobić swoje - i koleżanka, której Pimpek radzi - zrobi swoje, czyli
          zadzwoni do gina. Ja też szalałam na początku ciąży, latałam od gina do endo, a
          oni oboje się uśmiechnęli, endo pogratulowała i powiedziała - spać, odpoczywać,
          wyluzować. MOJA ENDOKRYNOLOG! Nie zleciła badań aż do 8 tc!!!! Nie kazała
          oznaczać drugiej bety aż do 10 tc! Byłam w szoku, więc jej zapytałam, dlaczego
          nie. A ona powiedziała dokładnie to, co mówi Pimpek - bo się Pani zamknie w
          wirze badań, porównań, obliczeń, a gdyby coś było nie tak - to i tak nie da się
          nic poradzić, natura po prostu wyeliminuje taką ciążę i NIC JEJ NIE URATUJE.

          W 6 tc robiłam prolaktynę i progesteron, odstawiono mi bromka, podtrzymano
          decyzję o kontynuacji Duphastonu.

          Więc nie złość się na Pimpka, że tak a nie inaczej radzi.

          Z drugiej strony, jesli w Twojej historii były pozamaciczne, jeśli jest coś nie
          tak z jajowodami - to świetnie, że lekarz zlecił USG, kazał obadać i omierzyć
          wszystko - ma do Ciebie indywidualne, a nie taśmowe podejście. I tak trzymać.

          Pozdrawiam, Dazzle
          • jamile Re: jamile 02.02.05, 09:49
            Dazzle, a jednak rady można dawać trochę mniej gruboskórnie. Nie rozumiem,
            dlaczego osoba, która po stwierdzeniu ciąży idzie do lekarza i sprawdza
            przyrost bhcg określana jest wdzięcznym i delikatnym mianem "idiotki", która
            się nakręca i emocjonuje jakby wykryła nowotwór.
            Jestem po prostu zaskoczoną "jakością" tych rad.
            • dazzle Re: jamile 02.02.05, 09:51
              nie wiem, co Ci powiedzieć.
              Najlepiej nie brać tego do siebie i już.

              Ściskam, d.
          • lidek0 Re: jamile 02.02.05, 14:02
            Gdyby było coś nie tak poradzic można chociażby podając progesteron i tu Twoja
            lekarka jest w błędzie.
            • dazzle lidek0 02.02.05, 14:24
              Duphaston miałam, teoretycznie, podawany i tak w drugiej fazie cyklu, tyle, że
              gdybym nie była w ciąży miałam go przestać brać i czekać na @.

              A gdyby pomimo duphastonu coś się działo, to nie sądzę, aby wiele się dało na
              tak wczesnym etapie zrobić.

              Więc nie do końca masz rację.

              Pozdrawiam,
              d
              • lidek0 Re: lidek0 03.02.05, 07:48
                Chodziło mi o sytuacje kiedy ciąża pojawia sie bez problemów i leków/bo o
                badaniach w takiej sytuacji tu dyskutujemy/ i wtedy jak po teście oznaczy sie
                wzrost bety i progesteron mozna szybko reagować. Mnie zlecono badania jak
                zaczęłam w ciąży plamić i było za późno.
                • dazzle lidek0 03.02.05, 10:03
                  No mnie się wydaje, że cała sprawa się zaczęła od uwagi Pimpka na temat
                  wyluzowania i zachowania spokoju w przypadku kiedy kreska najpierw blada, potem
                  tłustsza, a wątek na NIEPŁODNOŚCI, więc nie dyskutujemy sobie a muzom o
                  badaniach przy ciąży bez problemów i leków, tylko o badaniach przy ciąży
                  wywalczonej, kontrolowanej, etc.

                  A podanie progesteronu może pomóc, ale nie musi. Wiem, bo bliska mi osoba
                  właśnie straciła dziecko pomimo kontroli, faszerowania jej hormonami, leżenia i
                  bezustannej troski. Zresztą i Pimpek brał luteinę, a ciąże tracił - mimo
                  kontroli, badań i sprawdzania i wariowania przy każdym wahnięciu bety.

                  NIe jestem zwolenniczką beztroskiej głupoty, ale niewiedza bywa czasem
                  błogosławieństwem, albo po prostu przyczynkiem do spokoju duszy.

                  I wierzę w tzw. Palec Boży, więc nie polegam całkowicie i wyłącznie na
                  lekarzach i medycynie.

                  Ale to tylko moje własne, bardzo prywatne zdanie. Dlatego uważam, że każda z
                  nas powinna postępować tak, jak jej serce i rozum dyktuje i robić to, co ją
                  uspokoi i doda pewności siebie w tych pierwszych chwilach.

                  Pozdrawiam,
                  D.
    • lidek0 Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 09:17
      Moim zdaniem warto zrobić bete i powtórzyć 2 razy i przesada czy wariowanie nie
      ma tu nic do rzeczy. To forum niepotrzebnie robi zadymę wokół tej bety. Tak jak
      przed staraniami powinno się badać hormony czy choroby odzwirzęce tak po
      pozytywnym teście betę. Tak na prawdę to przyrost bety świadczy o ciąży a nie
      dodatni test ciążowy. Jak ktos się chce stresowac badaniami to będzie
      szczególnie po lektórze niektórych postów/, ale jest wiele osób /w tym ja/
      które wolą wiedzieć wszystko co możliwe od razu. Poza tym warto oznaczyć
      progesteron. Skoro o ciąży piszesz na tym forum to rozumiem, ze nie było tak
      łatwo i prosto. Poza tym nawet często jak na początku jest prosto i fasolka
      pojawia się po pierwszym cyklu starań warto.
      życzę powodzenia.
      • monia515 Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 10:09
        Ja też uważam, że lepiej 'dmuchać na zimne'. I mówię to z autopsji. Gdy po
        wielu latach na teście ujrzałam 2 krechy od razu zadzwoniłam do mojego gina.
        Ucieszył sie, pogratulował, kazał dbać o siebie, przyjmować folik i przyjść
        mniej więcej w 8 tygodniu. Gdy przyszłam w ustalonym terminie, okazało się, że
        płód obumarł! Dlaczego? Bo lekarz nie zalecił żadnych badań, ani nic na
        podtrzymanie ciąży. Wystarczyła pewnie luteinka, a byłabym szczęśliwą mamusią!
        Do tej pory nie mogę sobie tego darować!
        • pszczolka2 Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 10:15
          Myśle, że mozna pogratulować...?
          Olbrzymiaste gratulacje, a co do bety, to jak najbardziej możesz sprawdzać co
          48h, al;e zobaczysz, że wszystko będzie dobrzesmile Powodzenia.

          Pozdrawiam,Ola
          32 cykl starań rozpoczety (w tym drugi "odpoczynkowy"smile
    • adzienia Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 14:09
      Miła- jesteś żywym przykładem dla mnie, że wszystko jest możliwe.
      Trzymaj się i dawać znać. Co mówił Ci Maciejewski?
      • invicta1 Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 14:17
        tej Pani juz dziekujemy
        • invicta1 Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 14:17
          a raczej wujowi "dobra" rada
          • dazzle Invicto 02.02.05, 14:30
            napisałam na Twoją skrzynkę
            • invicta1 Re: Invicto 02.02.05, 14:49
              nie mam tajemnic-uraz rzucił mi sie na głowe i oto skutki
              • invicta1 Re: Invicto 02.02.05, 14:52
                ps
                nadinterpretacja niewskazana
                • dazzle Re: Invicto 02.02.05, 15:03
                  słuszna, celna i na czasie uwaga smile))

                  bo już się rozpędzałam...
                  • invicta1 Re: Invicto 02.02.05, 15:06
                    okazję do zartów (nawet złośliwych) cenie wysoko-ZAWSZE!
                    moze jestem jedza (na pewnosmile, ale nie bez poczucia humor-pracuje nad tym w
                    pocie czoła
                    sama przyznasz, ze w tej dziedzinie sobie nie ustepujemy
                    ludzie zawsze "mili" sa niewyobrazalnie nudni
                    • dazzle Re: Invicto 02.02.05, 15:08
                      smile))))))))

                      Sciskam, d
      • mila27 Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 15:02
        hej Adzienia.Maciejewski nie kazał robić bety.Mówił, że nie ma sensu.A wizyta
        dop za dwa tygodnie.Do tego czasu Liteina i tyle.Już nie moge się doczekać i
        czy wszytsko będzie OK. Trzymam za ciebie.Jednak na wszystkie przychodzi kolej
    • inga30 Re: dzis już tłusta krecha!!!! 02.02.05, 15:00
      mila 27 gratuluję maluszka, fantastyczna wiadomość. Daj no jeszcze rybko trochę
      tych zarazków baaaaardzo mi potrzebne - testuję w tym tygodniusmileInga
    • samanta25 MILA27 GRATULUJĘ !!!! 02.02.05, 16:47
      Gratuluję serdecznie i życzę spokojnej ciąży smile)

      ********
      czekam na cud 37 cykl
      www2.fertilityfriend.com/home/samanta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka