Dodaj do ulubionych

PORONIŁAM TRZECI RAZ.....

08.05.05, 13:09
Jestem załamana, ja już nie ma siły, koniec nie chcę się już starać, mam
wszystko gdzieś, najgorsze, że nic mnie nie boli, piersi mnie dalej bolą, a
wczoraj gdy się myłam zaczęło się. Ja już nie mam siły, najgorsze i
najdziwniejsze w tym wszystkim, że M. chyba ma to gdzieś. Tylko raz udało mi
się fasolkę wyhodować do 11tyg a teraz? Drugi raz kilka dni po spodziewanej
@, i też w niedzielę. Już mnie nic nie bawi. Jeszcze najgorsze jak wpadłam na
obiad do teściowej a tu szwagierka ciężarówka siedzi, nawet nie wiedziałam że
przyjechała. I jak miałam się zachowywać. Przez cały obiad męczyłam się, żeby
mi łza nie popłynęła, w końcuu zaraz po obiedzie wybiegłam pod pretekstem
nauki i beczę cały czas.
Obserwuj wątek
    • ewa778 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 13:49
      tak mi przykro. tak to juz jest jak chce sie czegos tak bardzo mocno, to sie nie
      tego nie dostaje. zle mi sie robi na mysl o tych panienkach co sie po
      dyskotekach bzykaja i usowaja ciaze. to jest takie niesprawiedliwe. ale niestety
      zycie toczy sie dalej. i trzeba sie wziasc w garsc. boje sie, ze bede to samo
      przezywala w piatek... mi sie juz teraz wszystkiego odechciewa.
      nie poddawaj sie, glowa do gory. wyplacz sie dzisiaj za wszystkie czasy. masz
      jakas psychoterapeutke? przy mojej klinice jest babka, ktora sie specjalizuje w
      takich sprawach. warto zapytac i ewentualnie skorzystac.
      serdecznie cie pozdrawiam. ewa
    • inga30 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 14:14
      dawida, mnie też wydaje się że tu zwykłe pocieszanie że będzie dobrze to za
      mało, z jakiego jesteś miasta lub części kraju? na pewno dobry terapeuta z
      którym obgadałabyś swój dołek by się przydał, czy brałaś leki na podtrzymanie
      ciąży?
      Ściskam Cię mocno, gdyby dało sie w mailu przelać na Ciebie trochę otuchy,
      nadziei i wiary że i dla nas slońce zaświeci, to właśnie to robięsmile smileInga
    • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 14:38
      Jestem z Krosna, ale wierzcie mi, ze nie mam ochoty z nikim gadać. Wkurzyłam
      sie na M. zapytał jak się czuję. A jak mam się czuć do cholery? Ja się mam
      czuć, kiedy widzę szwagierkę w ciązy, kiedy sobie pomyślę, że obliczyłam sobie
      znowu kiedy dzidzi miała przyjść na świat. A miała przyjść w walentynki. Jak
      się mam czuć, kiedy słyszę wieczne narzekania młodych matek, czy dziewczyn w
      ciąży, że ich to boli czy tamto. Powiedziałam M. koniec ze staraniami
      • ewa778 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 14:45
        moj maz tez zadawal mi takie glupie pytania, ale to chyba z tego wzgledu, ze to
        facetsmile sa M, co potrafia przemowic, ale nasi do takich nie naleza,no ale maja
        na pewno inne zalety.
        wyplacz sie. on tez to przezywa, moze troche inaczej niz ty.
        buziaczki
        • tekla12 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 14:49
          Masz szczęście, że udaje ci się bezproblemowo zajść w ciążę, nieszczęśliwie nie
          potrafisz jej utrzymać. Powinnaś zmusić lekarza do zdiagnozowania przyczyny
          poronień.
          • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 14:55
            Tak bezproblemowo to nie jest z tym zachodzeniem. Już nie wiem, może powinnam n-
            ty raz zmienić lekarza i od początku opowiadać moją historię? Zresztą na razie
            odechciewa mi się wszystkiego
            • judyta10 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 15:16
              Witaj doskonale cie rozumiem wiem co przeżuwasz tez poroniłam dwa razy obecnie
              jestem trzeci raz w ciazy i juz rozpaczam bo były bóle i na usg nic nie widac
              nie będe cie pocieszac bo to i tak nic nie da staraj sie jakos trzymac musisz
              to przetrzymac sama wiesz czas troche leczy rany jak bys chciała pogadac to
              pisz na priva.
    • marijohanna Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 20:56
      nie zrozum mnie zle, ale skad wiesz, ze bylas w ciazy??? piszesz, ze zaczelas
      krwawic kilka dni po spodziewanej miesiaczce. robilac bete?? test??
    • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 20:59
      Na USG wyszła powiększona macica i śluzówka. No i test...
      • marijohanna Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 21:41
        sad(((((

        nie poddawaj sie! sciskam mocno!!!
        • pimpek_sadelko Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 08.05.05, 21:51
          z dobrym lekarzem i odpowiednia prowadzona ciaza moze sie udac. poronilam 4
          razy, a jutro uroczyscie zaczynam 6 miesiac ciazy.
          naprawde wszystko jest do zrobienia!
          jakby co zostawiam nr gg:559322
    • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 07:41
      Dzięki dziewczyny, pimpek chętnie bym pogadała, ale muszę lecieć do biura.
      Najgorsze, że cały ranek ryczę, gdy się obudziłam i zobaczyłam się w lustrze,
      to stwierdziłam, że takich opuchniętych oczu chyba nikt nigdy nie miał uncertain Czuję
      się strasznie, nie mam pojęcia jak ja będę funkcjonować dzisiaj
      • invicta1 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 09:48
        nie daj się Dawida, zadbaj o siebie, pozbieraj się do kupy, odpocznij
        a przykład Pimpka niech dodaje Ci sił
        • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:04
          Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zaczynam już obojętnie spoglądać na to.
          Zaszłam okey, ale donosić nie doniosę, to po co ja się staram. Wybaczcie za
          moje głupie teksty. Wczoraj siedząc na "tronie" i czekając jak wszystko wyleci
          (wybaczcie za słowa) powiedziąłam że nie chcę już więcej się starać. Doła mam
          cholernego.
          • invicta1 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:08
            no dobra, może to okrutne, ale czasem lepiej dać w pysk, żeby kogoś
            otrzeżwić-przynajmniej wiesz, ze możesz zajść, masz drożne jajowody itd-daleko
            zaszłaś w staraniach, dla wielu z nas nawet to jest nieosiągalne-Dawida daj
            sobie czas, ale nie daj się teraz czarnej rozpaczy-masz ciągle duże szanse
            pozdrawiam Cię i się nie gniewaj, jeśli ostro napisałam, chcę dobrze
            • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:21
              Invicta problem w tym, ze nie jestem już pewna czy mam drożne jajowody, czy
              powiększona macica na USG daje stuprocentową pewność że to ciąża prawidłowa, w
              macicy? Przecież nic nie widać jeszcze wtedy
              • thintalle_lalaith Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:26
                ale przeciez test wyszedl ci pozytywny???? to musialo dojsc do zaplodnienia??
                • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:36
                  Tak, ale powiedzcie mi, skoro wyszedł pozytywny, to czy zarodek mógł sie
                  zatrzymać w jajowodzie? Czy też rośnie hcg i wychodzi to na teście?
              • pimpek_sadelko Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:41
                dawida_24 napisała:

                > Invicta problem w tym, ze nie jestem już pewna czy mam drożne jajowody, czy
                > powiększona macica na USG daje stuprocentową pewność że to ciąża prawidłowa,
                w
                > macicy? Przecież nic nie widać jeszcze wtedy
                gdyby byly niedrozne to bys w ogole nie zaszla.
            • badarka Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:32
              Hej, Dawida, Invicta ma całkowitą rację! Ja też zazdrościłam Maretinie i innym
              dziewczynom, które roniły... One przynajmniej przez chwilę zaznały tego
              uczucia, były w ciąży.... I nie myśl, że nie wiem, o czym mówię, bo też
              niestety to przeżyłam, mam za sobą dwa poronienia, przy czym w drugą ciążę
              zaszłam ze sporymi problemami. Ale udaje się, w końcu się udaje!

              Twoja intuicja jest dobra, nie narzucaj sobie niczego, płacz i rozpaczaj, masz
              prawo i potrzebujesz tego.
              A potem podnieś się i walcz.

              I niestety, musisz nauczyć Twojego męża odnoszenia się do Ciebie. Powiedz mu,
              że go potrzebujesz, że potrzebujesz, żeby Cię przytulił, że nie chcesz pytań
              o "samopoczucie". Bo to że nie chcesz jest oczywiste dla nas, a nie dla niego.
              On stara się pokazać swoją troskę tak jak umie, doceń go proszę. On też cierpi,
              i nie jest powiedziane, że mniej niż Ty.

              Wiesz, ta moja trzecia ciąża też nie od początku przebiegała bezproblemowo. W
              6tc zaczęłam plamić i myśleliśmy, że już po wszystkim. Byłam zdumiona siłą
              uczuć mojego męża. On to gorzej jeszcze zniósł niż ja sad To on powiedział, że
              nie ma już siły, że nie chce dalszych starań, że więcej już nie zniesie...

              Trzymaj się, dziewczyno i daj szansę mężowi. To jedyna osoba, która może Cię
              pocieszyć. Serdeczności
            • pimpek_sadelko Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:39
              invicta bardzo madrze napisala.
              placzem nic nie zrobisz.
              napisz lepiej co badalas, jak ciaze byly prowadzone. konstruktywne dzialania
              trzeba miec na uwadze, reszta na bok, reszta jest niewazna.
    • lunetkaa Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:36
      przykro czytać takie posty ;-(((( ale musisz wierzyć, ze kiedyś w końcu się
      uda. Ja na razie wole myśleć, że nie jest mi przeznaczone urodzić dzidzie, że
      może mam jeszcze coś innego do zrobienia. Spróbuj może zrobić badania
      immunologiczne, albo badania na konflikt serologiczny. Czasem organizm sam
      odrzuca zarodek bo myśli, że to "intruz". Wiesz, mówią, że czas leczy rany i
      rzeczywiście tak jest. Poki co trzymam kciuki i głęboko wierzę że wszystkim nam
      się uda.
      gorąco pozdrawiam
    • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:39
      Wiecie mam oparcie w M. Mówi, ze będziemy próbowac do upadłego, tylko ja
      zaczynam mieć dość, no nic, zobaczę co mi jutro powie ginka. A jeszcze raz
      zapytam, bo może nikt nie odczytać, czy przy ciąży pozamacicznej wyjdzie test
      pozytywny czy nie? Beta chyba też rośnie? sama już nie wiem.
      • thintalle_lalaith Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 10:50
        dawida_24 napisała:

        > A jeszcze raz
        > zapytam, bo może nikt nie odczytać, czy przy ciąży pozamacicznej wyjdzie test
        > pozytywny czy nie?

        wyjdzie pozytywny.

        beta tez moze rosnac, ale przyrasta slabo.
    • inga30 Re:dawida 09.05.05, 10:40
      kilka postów niżej jest post p dr Topaczewskiej pt poronienia nawykowe, może to
      Cię zainteresuje.
    • dawida_24 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 09.05.05, 11:08
      Miałam robioną laparoskopię w maju 2003, wyszły (jak się dopiero później
      okazało) jakieś nieprawidłowości na jajnikach, ale ówczesny gin powiedział,
      żebym się nie martwiła tym, bo coś mi ponakłuwali, oczywiście więcej się nie
      dowiedziałam, bo nie miał czasu. W lipcu tego samego roku zaszłam w ciązę.
      Zaznaczam, że M. był badany i zażywał prowiron, bo miał rzekomo złą morfologię.
      We wrześniu poroniłam, gin powiedział że to się zdarza, zapytałam, może by tak
      zrobić badania na toxo, immunologiczne, powiedział, że przy pierwszym
      poronieniu nie robi się żadnych badań. W końcu pposzłam do innego, oczywiście
      M. na pierwsze miejsce, ale też nic nie wskórałam, dopiero trzeci gin
      powiedziała, że nie mam owulacji, pecherzyk nie peka, co widoczne było podczas
      badania, a z nasieniem M. jest jak najbardziej wszystko w porządku.
      Przynajmniej dzięki niej zaszłam dwa razy, powiedziała że jak się nie uda teraz
      to wysle mnie na hsg, a co jeszcze to nie wiem. Endo mam też nie takie. Wzrasta
      pięknie przed owu, gdy pęcherzyk pęka zmniejsza się cholernie.
      • pimpek_sadelko badania po poronieniu 09.05.05, 12:09
        po drugim dostalam skierowania na: komplet hormonow
        kariotyp moj i meza
        mialam ocene owulacji
        po trzecim:
        immunologia ( podstawowa: przeciwciala plemnikowe, antykardiolipinowe,
        tarczycowe)
        tokso, cytomegalia powtorzone ( przed wpierwsza ciaza mialam robione)
        nasienie meza
        po czwartym mialam byc badana w kierunku trombofilii, ale wpadlismy i nie
        zdazylismy.
        w tej ciazy lekarz wlaczyl mi heparyne drobnoczasteczkowa i acard.
        na pewno hsg nie zaszkodzi, ale dziwie sie, ze innych podstawowych badan twoja
        lekarka nie robi.
        • dawida_24 Re: badania po poronieniu 09.05.05, 12:36
          Przestraszyłaś mnie tymi wszystkimi badaniami, ale zobaczę jeśli mi nic takiego
          nie powie jutro, czas zminić lekarza, dziękismile
          • pimpek_sadelko Re: badania po poronieniu 09.05.05, 12:56
            nie wiem czy musisz mieniac lekarza. nie postepuj pohopnie, ale wypytaj lekarke
            dlaczego po trzecim poronieniu jedyne co proponuje to hsg.
            jesli chcialabys udac sie do jakiejkolwiek kliniki to pierwsze co zrobia to
            zapytaja o kariotyp.
            pogadaj z ta lekarka, zapytaj co da zrobienie samego hsg? przeciez ryzyko tego,
            ze masz cos z jajowodami jest nikle, bo 3 razy zaszlas w ciaze. waski jajowod
            nie jest przyczyna poronienia, jesli juz moze powodowac pozamaciczna, ale nie
            poronienia.
            • dawida_24 Re: badania po poronieniu 09.05.05, 13:02
              Dzięki pimpek, zapiszę wszystko na kartce i będę jej mówić po kolei, jakie
              badania musi mi zrobićsmile
              • pimpek_sadelko Re: badania po poronieniu 09.05.05, 13:10
                poszukaj w googlach spisu badan po poronieniach awracajacych. liste stworzylo
                polskie towarzystwo ginekologiczne. ja szlam w zasadzie rowno z lista.
                jesli lekarka bedzie sie upierala przy swoim, moze chociaz skonsultuj sie z
                innym lekarzem, tylko nie wystarczy zwykly ginekolog, to musi byc ktos kto sie
                takimi przypadkami zajmuje. inaczej stracisz cenny czas, nerwy i kase.
    • jancyk Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 10.05.05, 10:21
      dawida_24 tak mi przykro...wiem co czujesz,gdybym mogła,przytuliłabym Cię i
      razem mogłybyśmy popłakać,bądź powyklinać na ten świat,niesprawiedliwość i
      wszystko w około... Jestem z Tobą w tym bólu-3-maj się cieplutko!
      • dawida_24 Jancyk 10.05.05, 10:52
        Wiesz co pomału się do tego przyzwyczajam, to jest najgorsze. Przyzwyczajam się
        do myśli, że mogę nie mieć dzieci. Wiem że to zabrzmi nawet okrytnie, ale tak
        może byc. Dlatego obojętnie już do wszystkiego podchodzę
        • pimpek_sadelko Re: Jancyk 10.05.05, 11:27
          dawida_24 napisała:

          > Wiesz co pomału się do tego przyzwyczajam, to jest najgorsze. Przyzwyczajam
          się
          >
          > do myśli, że mogę nie mieć dzieci. Wiem że to zabrzmi nawet okrytnie, ale tak
          > może byc. Dlatego obojętnie już do wszystkiego podchodzę
          ale pleciesz bzdury! mozesz miec dzieci! dlaczego sama sobie wmawiasz cos czemu
          przeczy liczba 3 ciaz?! w tym jakas biochemiczna byla... czyli taka, ktorej
          lekarze nie licza jako poronienie. dziewczyno walcz, nie zalamuj sie na
          wstepie. mozesz zajsc w ciaze, powinnas na jasna gore na kolanach isc za te
          mozliwosc. naprawde. masz tak wielkie szanse na urodzenie dziecka,ze nie
          powinnas sie zalamywac. tym bardziej nie masz prawa do takiego stanu, bo jak
          opisalas swoja droge, to po poronieniach nie mialas ZADNYCH konkretnych badan.
          zatem amiast czepiac sie losu zrob to co mozesz!samo sie wszystko za Ciebie nie
          wykona. naprawde. gdybym nie szukala ciagle sposobu nie bylabym dzis w 6
          miesiacu ciazy. Tobie tez ona z nieba nie spadnie. zatem nie biadol, tylko
          dzialaj, to lepsze i dla Twojej psychiki i dla kolejnej ciazy.
          nie badz dzieckiem, ktore mowi "nie bo nie".
          • dawida_24 Re: Jancyk 10.05.05, 11:33
            No wysłała mnie w końcu na HSG, zobaczymyuncertain
            • pimpek_sadelko Re: Jancyk 10.05.05, 11:42
              dawida_24 napisała:

              > No wysłała mnie w końcu na HSG, zobaczymyuncertain
              bedzie dobre, jakiego sie spodziewasz zachodzac w ciaze?smile
              • dawida_24 Re: Jancyk 10.05.05, 11:45
                A cholera jasna! będzie dobrze, ale w tym miesiącu już nie bardzo się starać,
                nie?
                • invicta1 Re: Jancyk 10.05.05, 11:45
                  no!
                  bo już chciałam nastrzelać Ci po tyłku!smile
                  • dawida_24 Re: Jancyk 10.05.05, 11:53
                    no, lepiej nie, bo mnie kręgosłup boli, znowu mi kręgi pewnie wypadły://///
                    cholera jak nie urok to sraczka...
                    • invicta1 Re: Jancyk 10.05.05, 11:58
                      bociany podglądaj, a nie stękasz!smile
                      • dawida_24 Re: Jancyk 10.05.05, 12:01
                        Napisałam wczoraj co myślę o podglądaniu bocianów w nocy....
                        • invicta1 Re: Jancyk 10.05.05, 12:04
                          dzień jest przecieżsmile
                          • dawida_24 Re: Jancyk 10.05.05, 12:05
                            Pogubiłam się troszkę.....przepraszam, to się więcej nie powtórzy
                • pimpek_sadelko Re: Jancyk 10.05.05, 13:26
                  dawida_24 napisała:

                  > A cholera jasna! będzie dobrze, ale w tym miesiącu już nie bardzo się starać,
                  > nie?
                  po ciazy biochemicznej mozesz normalnie sie starac.
          • jancyk Re: Jancyk 10.05.05, 15:04
            wiesz dawida,że pimpek_sadełko ma rację! Czuję się,jakbym to ja dostała kubeł
            zimnej,wręcz lodowatej wody na głowe... Jej spostrzerzenia też mnie się
            tyczą...Może więc razem zaczniemy stawiać czoło temu cholernemu losowi i może
            wreszcie nam się uda..?smile
            • dawida_24 Re: Jancyk 10.05.05, 18:00
              Tak Jancyk chyba trzeba stawić czoła losowi. Niestety nie należymy do tych bab,
              którym dzidzi przychodzi łatwo. Damy rade!!!!Nie?
              • jancyk Re: Jancyk 11.05.05, 07:45
                jasne dawida-damy radę.Za jakiś czas będziemy się śmiać z tego i wspominać jak
                to dobrze było przespać całą nockęwink
    • etka30 Re: PORONIŁAM TRZECI RAZ..... 10.05.05, 12:17
      bardzo mi przykro ... no i niestety musze Cie zmartwic, ze przy ciazy
      pozamacicznej krechy wyszly na tescie, ze az milo ... beta rosla a potem nie
      chciala spadac, az spadla w koncu ale bardzo dlugo po .... ciagle dajac
      nadzieje, przez to dlugo nie mialam rozpoznania ... ale jestem pelna wiary, ze
      Tobie sie w koncu uda... komus w koncu musi ... pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka