Dodaj do ulubionych

ICSI-Sukces za pierwszym razem

11.05.05, 14:39
Udalo sie. Kosztowalo to duzo nerwow i strachu, ale okazuje sie, ze wbrew
wielu opiniom, moze sie powiesc za pierwszym razem. Ciezko bylo zachowac
rownowage pomiedzy nadzieja a ewentualnym rozczarowaniem, po drodze bylo
troche histerii, ze chyba jednak nic z tego, ale od wczoraj mamy pewnosc, ze
wszystko jest w porzadku.
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, ktore sa w trakcie ICSI. I nie sugerujcie sie
wszystkim co mozna przeczytac na forum, bo potem jest jeszcze gorzej, a w
koncu kazdy przypadek jest inny. Mnie zdarzylo sie przeczytac, ze za pierwszym
razem nie ma zadnych szans na powodzenie i nie musze dodawac jakie mysli
plataly mi sie potem po glowie. I dopiero po fakcie doceniam swoja lekarke,
ktorej w trakcie leczenia za malo sluchalam.
W kazdym badz razie to dziala!!!
Obserwuj wątek
    • beatrice73 gratulacje :) 11.05.05, 14:42
      bardzo sie ciesze!!!!!!! bardzo!
      spokojnej ciazy smile))
      pozdrawiam
    • thintalle_lalaith Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 15:07
      gratulacje!!smile)

      intyguja mnie wypowiedzi na forach (mialam juz dawno o to spytac), czemu
      inseminacja lub ICSI maja sie udac za drugim czy trzecim razem??? co to za
      roznica???? jest jakies wytlumaczenie???
    • pszczolka2 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 15:10
      Olbrzymiaste gratulacjesmile
      Bardzo się ciesze. Teraz uważaj na siebie i fasoleczke.
      Życzę dalszego powodzenia i spokojnych 9-ciu miesięcy.

      Pozdrawiam,Ola
      35 cykl starań
      "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
    • inga30 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 15:14
      to proste: szanse w icsi są około 30% w inseminacji 10-15% przy każdym
      podejściu, przy jednej i drugiej metodzie zdecydowanej większości nie udaje
      się w pierwszym podejściu , ale ktoś zawsze musi znaleźć się w tych
      szczęśliwych procentach smile. Soffia - serdecznie gratuluję, jesteś prawdziwą
      szczęściarą, odkąd jestem na forum to może czwarty taki przypadek smile
      Inga ( w oczekiwaniu na wynik 4 transferu)
      PS: jeśli możesz napisz co było przyczyną ICSI i gdzie je robiłaś.
      • nalo Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 11:50
        Sama jestem osobą, której ICSI udało się za pierwszym razem i znam z Boćka
        przynajmniej kilkanaście dziewczyn, które też nie musiały więcej razy
        podchodzić! Nie wiem więc czemu niby pierwszy raz miałby się nie udać. Tu nie
        ma takich reguł. No i pamiętaj, że te 30% to średnia, niektóre dziewczyny mają
        większe szanse, inne mniejsze, a średnio wychodzi że niby mają takie same. Ja
        miałam podany tylko jeden zarodek (przestymulowanie), czyli teoretycznie miałam
        szansę wynoszącą tylko około 20% na ten transfer. Lekarz powiedział mi jednak,
        że jego zdaniem zajdę na 90% (na podstawie całej masy innych czynników) i
        wykrakał wink Tak więc nie myślmy o statystyce, bo każda z nas jest przypadkiem
        indywidualnym i dla każdej z nas szanse kształtują się inaczej. Pozdrawiam i
        gratuluję sukcesu! smile
        ________

        nalo i 17 - tyg maleństwo
    • soffia2 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 15:57
      Dzieki wielkie,choc przyznaje ze nie dociera do mnie jeszcze wszystko co sie z
      tym tematem wiaze.
      ICSI robilam w Niemczech, bo tutaj przejsciowo mieszkam (miedzy innymi z tego
      powodu, ze sluzba zdrowia funkcjonuje lepiej niz w paru innych krajach, w tym
      Polsce).
      Nasze starania trwaly prawie cztery lata z roznymi przerwami. Najpierw przez
      pare ladnych miesiecy byl duphaston, potem ze wzgledow roznych krotka przerwa, a
      od roku kopanie co takiego nam dolega. U mnie stwierdzono syndrom PCO, a co za
      tym idzie problemy z owulacja. Jakby tego bylo malo moj maz ma mala ruchliwosc
      plemnikow,takze chocbysmy sie zaparli to sily nie bylo. W listopadzie mialam
      laparoskopie,do tego dwie inseminacje. Jak moj lekarz dostawal probke tego co
      najcenniejsze w moim mezusmile) to zalamywal rece, az w koncu stwierdzil, ze on z
      takimi felernymi robaczkami nie bedzie dalej wspolpracowal i inseminacje nie
      maja wiekszego sensu.
      Tym sposobem dostalismy skierowanie do kliniki, a tutaj juz poszlo wszystko
      swoim torem. Wiem, ze mielismy sporo szczescia, jak rowniez to jakim ogromnym
      obciazeniem psychicznym jest taka sytuacja dla kobiety. Ile trzeba przejsc zeby
      przynajmniej uzyskac swiatelko w tunelu, a czasem i to sie nie udaje.
      Jak ciezko myslec pozytywnie kiedy proba za proba konczy sie na niczym i jak
      trudno pojac dlaczego akurat na mnie trafilo.
      Nadal nie wiem dlaczego akurat ja. Za kazdym razem jak wypelniam formularz u
      lekarza to mu mowie, ze poza bezplodnoscia jestem zdrowa.
      Teraz zaczyna sie okres lekow innego rodzaju i zamierzam sie nim bardzo mocno
      delektowac.
      • niunia90 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 16:24
        Soffia, gratulacje i spokojnych 9 miesięcy.
        Pozdrawiam smile)))))))))))))))))))
      • dudekmich Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 07:05
        Bardzo Ci gratuluję i cieszę się, że nie poddałaś się w walce o upragnioną
        ciążę.

        POZDRAWIAM
        Trzymaj się ......
    • samanta25 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 16:24
      Gratulacje !!!!!!!!
      Życzę szczęśliwej i spokojnej ciąży

      ********
      czekam na cud 41 cykl
      www2.fertilityfriend.com/home/samanta
      • laura771 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 22:18
        Soffia,
        gratulacje. Super, że się udało.
        Zyczyć pozostaje tylko spokojnej ciąży i radości z narodzin.
        • nicol.lublin Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 23:23
          sofia, błagam napisz coś więcej! ile miałaś pęcherzyków, ile komórek się
          zapłodniło, ile wszystko!!!!
          • nicol.lublin Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 11.05.05, 23:23
            p.s. to pisała nicol oczekująca na testowanie po ISCI (jeszcze 4 dni)
            • soffia2 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 09:12
              CZesc Nicol,

              Pobranych mialam 5 pecherzykow. Poniewaz dodatkowo mielismy jeszcze kulture
              blastocysty (to jest moje lamane tlumaczenie, bo takie slownictwo poznaje przede
              wszystkim po niemiecku), wiec po 5 dniach, czyli w dniu transferu okazalo sie,
              ze tylko 2 embriony wyrosly, za to bardzo ladne. I te 2 embriony powedrowaly do
              srodka.
              Na poczatku bylam zalamana, bo inne kobiety na punkcji mialy np. 8 albo 14
              pecherzykow, ale jak zwykle okazalo sie, ze nie ilosc a jakosc.
              Trzymam kciuki Nicol i mocno pozdrawiam.
              • nicol.lublin Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 10:56
                to jesli podali ci 2, to oczywiście szansa na bliźniaki jest duża
    • nika782 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 08:35
      Wielkie Gratulacje Soffia
      Dodałas mi otuchy bo ja tez bede miała icsi tylko w Białymstoku a od mojego
      mena to beda pobierac plemniki poprzez biopsje
      Jestem ciekawa jak to jest czy przy takiej metodzie tzn icsi to tez mozna
      zajsc w ciaze blizniacza Tak bym chciała zeby sie udało
      Soffia uwazaj na siebie i na fasolke .pozdrowionka
      • nicol.lublin Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 09:07
        nika, oczywiście, że można jeśli podadzą ci 2 zarodki smile
    • malta9 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 13:35
      Najpierw gratulacje. Tak to w zyciu bywa ze jedni maja latwiej a inni trudniej,
      tu na forum z reguly czyta sie posty tym co maja trudniej,b o gdzie sie maja te
      biedaki wygadac/wyplakac i to jest zrozumiale. Ja tez sie b. martwie jak czytam
      te mrozoace krew w zylach opowiesci. Bo i u mnie nie jest za wesolo, ale wiem
      ze nie mozna sie poddawac.
      Sofio - mam prosbe - czy mozesz napisac mniej wiecej jakie byly wyniki twojego
      meza, ze sklonily was do ICSI. Moj maz ma ok.20 - 30% prawidlowych plemnikow i
      slabo ruchliwych a - 0%, b - 30% i jakos tak to slabo ogolnie wyglada. Tyle ze
      ma ich mnostwo - 380 mln i udalo sie nam juz zajsc w ciaze tyle ze pozamaciczna.
      I co ty na to?
      pozdrawiam
    • soffia2 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 14:07
      A propos plemnikow to wiem tyle, ze ruchliwosc wynosi cos ok. 10%.A na pewno nie
      przekracza 20.
    • soffia2 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 14:11
      Jezeli zaszlas juz raz w ciaze Malto (nawet jesli pozamaciczna)to przynajmniej
      wiesz, ze jest to mozliwe. W naszym wypadku potrzeba by bylo chyba cudu zeby tak
      samo z siebie sie udalo. I moglibysmy sie nie doczekac.
    • irmina35 Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 14:51
      a mozesz zdradzić- gdzie robiłaś ICSI i jaki ogólem jest jkoszt
      (wizyty+badania+ICSI). Bedę wdzięczna za odpowiedź bo szukam odpowiedniego
      ośrodka i musze wiedzieć czy mnie staćsmile
      • nicol.lublin Re: ICSI-Sukces za pierwszym razem 12.05.05, 15:46
        mnie nie pytasz lecz odpowiem: ja robiłam w KRIOBANKU w Białymstoku i całość
        kosztowała mnie ok 12 tys zł
        • irmina35 Re: dzięki 13.05.05, 22:54
          • ewa778 Do Sofii 14.05.05, 17:24
            Hej, ja tez mieszkam w niemczech. robilam juz 3 razy icsi i sie nie udalo.powoli
            zastanawiam sie, czy to tez troche nie zalezy od lekarza. moglabys mi napisac
            jakie leki bralas? i dlaczego transfer dopiero po 5 dniach? musialas lezec? po
            ilu dniach chodzilas na badania krwi? zastanawiam sie nad zmiana lekarza. mam
            wrazenie, ze mu chodzi glownie o kase. mialas jakies badania w trakcie? bylabym
            ci bardzo wdzieczna, gdybys mi odpisala.
            pa.
            ewa
            • vikiko Re: Do Sofii 15.05.05, 18:12
              i ja gratuliję moje ISCI udało się za drugim razem teraz mam 15 tygodniowego
              babaska w brzuszkuwink
              pozdrawiam
              • seseczka Re: Do Sofii 15.05.05, 22:29
                moje ISCI tez udało się za pierwszym razem. i uważam, że bardzo ważne jest
                nastawienie z jakim się podchodzi. ja wyszłam z założenia, że teraz ma się udać
                i koniec. i tak wyszło.
                • inga30 Re: seseczko 15.05.05, 22:44
                  ja za pierwszym razem tez wyszłam z założenia że musi się udać, bo jestem młoda
                  relatywnie, raczej mam farta, i nie mam kasy na więcej- więc musi. Stanu po
                  wyniku wolę nie wspominać. Potem 3 razy byłam równie pozytywnie nastawiona
                  mimo złych doświadczeń i byc może to w końcu da efekt, ale ja nie uważam że
                  DUZO zależy od nastawienia.
                  • tekla12 Re: seseczko 15.05.05, 23:03
                    Przyjemnie pomyśleć, że pozytywny wynik in vitro zależy od pozytywnego
                    nastawienia. To takie iluzoryczne poczucie wpływu na własny los i własnej
                    sprawności. Pokorni wierzą w siłę modlitwy, pyszni w potęgę własnego
                    pozytywnego nastawienia.
                    • niunia90 Re: seseczko 16.05.05, 07:12
                      Gdyby powodzenie zależało od pozytywnego myślenia, to już bym miała kilka
                      dzieci!!!!!!
                    • soffia2 Re: seseczko 16.05.05, 15:52
                      Co do tego pozytywnego myslenia to latwo powiedziec, trudniej zastosowac. W
                      trakcie dwoch inseminacji tez pozytywnie myslalam, a efektu bylo brak. Tylko na
                      koncu rozczarowanie bylo wielkie, tak akurat proporcjonalne do wczesniejszego
                      pozytywnego nastawienia.
                      W przypadku ICSI zalozylam sobie natomiast,ze niech sie dzieje co chce, ale
                      teraz bede pielegnowac swoje pchelki, nie zamierzam sie przejmowac problemami,
                      ktore zazwyczaj mnie dotykaly, przez miesiac leczenia chce miec swiety spokoj od
                      planowania przyszlosci, bo wszystkiego zaplanowac sie nie da i skupic sie na
                      sobie. Tak sobie wymyslilam i tak bylo.
                      Jest to tez jakies podejscie do problemu, w tym wypadku z lekka egoistyczne, ale
                      mi pomoglo.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka