Dodaj do ulubionych

AB-OVO w Lublinie

IP: 195.116.131.* 11.07.02, 13:19
Czy ktoś zna Centrum Leczenia Niepłodności Ab-Ovo w Lublinie? Jaka jest
ich "skuteczność"? Zapisałam się do dra Putowskiego, ale nic o nim nie wiem.
Dzięki za pomoc!
Obserwuj wątek
    • Gość: Maja Re: AB-OVO w Lublinie IP: 217.97.174.* 19.07.02, 13:49
      Hej!
      Od ponad roku leczę się w Ab-ovo w Lublinie właśnie u doc. Putowskiego. Miałam
      2 razy IVF niestety niudane. Podobno klinika ma takie same wyniki jak inne tj.
      25 - 30 % udanych zabiegów. Rodzaj leczenia, leki, badania są takie same jak w
      innych klinikach w Polsce. Ja ,mimo oczekiwanego sukcesu, byłam zadowolona z
      traktowania, podejścia personelu. Napisz co dokładni chciałabyś dowiedzieć sie,
      chętnie odpowiem. Życzę powodzenia. Pa.
      • Gość: Melka Re: AB-OVO w Lublinie IP: 195.116.131.* 19.07.02, 14:10
        Dzięki za odzew! Już straciłam nadzieję, że ktoś chociaż słyszał o Ab-ovo.
        Ja jestem dopiero po dwóch wizytach i mam dosyć mieszane uczucia. Trafiłam tam
        od mojego ginekologa, który też faszerował mnie clistilbegytem z tą róznicą, że
        zamiast luteiny teraz biorę duphaston. Przebadano również mojego małżonka, u
        którego wszystko jest OK, moje hormony też w porządku. Na pierwszej wizycie
        była mowa o laparoskopii, o której później słuch zaginął.
        Czy u Ciebie był podobny schemat?
        Dzięki za info!
        M.
        • Gość: Maja Re: AB-OVO w Lublinie IP: 217.97.174.* 20.07.02, 19:50
          Hej Melka!
          Pierwszą wizytę w AB-OvO miałam ponad rok temu, więc już dokładnie nie
          pamiętam, ale napewno rozpoczęto leczenie od podstawowych badań moich i męża.
          Wyniki badań były dobre, więc zostałam skierowana na HSG (badanie drożności
          jajowodów) do szpitala. Ze względu na istniejące zrosty miałam wykonywaną
          laparoskopię. Cały czas był również kontrolowany poziom hormonów. Po
          laparoskopii zaproponowano mi inseminację, ale rezultat był negatywny. Potem
          dwa razy in vitro (otatnie w czerwcu), niestety nadal bez oczekiwanego skutku.
          Melu, to co opisałam to wielki skrót, tego co przeszłam. Każdy opisany etap
          leczenia to wielka ilość badań (także męża), tony leków, mnóstwo wizyt w
          centrum. Jeżeli interesują Cię jakieś szczegóły, napisz w miarę możliwości
          spróbuje odpowiedzieć. ŻyczęCi powodzenia, oby Twoja droga byłą krótsza.
          Pozdrawiam, pa.
          • Gość: Melka Re: AB-OVO w Lublinie IP: 195.116.131.* 23.07.02, 13:50
            Dzięki za informacje! Przypuszczam,że więcej konkretnych pytań będzie mnie
            nękać po kilku następnych wizytach. Teraz jestem po prostu wkurzona,że znowu ta
            sama droga (clo etc.)i ani kroku naprzód. Wiem, że powinnam uzbroić sie w
            cierpliwość, ale jak sama wiesz nie jest to takie proste smile
            Na razie!
            M.
            • Gość: Maja Re: AB-OVO w Lublinie IP: 217.97.174.* 23.07.02, 21:33
              Melu!
              Wiem jak trudno być cierpliwym w takiej sytuacji, tym bardziej, że miesiąc mija
              za miesiącem. Wydaje mi się, że lekarz u którego leczysz się bardzo
              indywidualnie ocenia każdy przypadek, mimo iż początki u wszystkich są takie
              same. Każdy lekarz stosuje jak najmniej inwazyjną metodę i próbę naturalnego
              zajścia w ciążę. Dopiero potem padają propozycje innych metod. W moim przypadku
              po 1 nieudanej inseminacji, nie proponowano mi kolejnych gdyż nie miało to
              większego sensu. Natomiast wiem, że niektóre dziewczyny mają kilkanaście takich
              zabiegów, a efektu nie ma. Gorąco pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka