zupelnie nieoczekiwanie przezylam szok
przegladam ubezpieczenie podrozne, pytaja, jakie chce - indywidualne, czy
rodzinne. jade z mezem, mysle sobie, wiec rodzinne. ale nie - wystakuje blad
i definicja, ze rodzina musi posiedac minimum 1 dziecko.
to co ja do cholery tworze z moim mezem?

powiedzcie mi, czy to juz
przewrazliwienie?