Dodaj do ulubionych

byłam u ginki....

31.08.05, 15:20
no i musi coś być. Mam drugi niepęknięty pęcherzyk 33mm. Kazała mi zazywać
duphaston z tego mogą mnie boleć krzyże. Cholera by wzięła. Ale ciąża
ewidentnie mi powiedziała. No i mam kolejne zmartiwenie
Obserwuj wątek
    • asiek100 Re: byłam u ginki.... 31.08.05, 15:22
      Ale jesteś w ciąży?
    • invicta1 Re: byłam u ginki.... 31.08.05, 15:24
      nie pekaj wchłonie się
      Pimpek też miała torbiel na początku ciąży, a teraz na dniach bedzie sie pruć!smile
      • iwa303 Re: byłam u ginki.... 31.08.05, 15:31
        Pamiętam jak moja kumpela jakieś 6 lat temu poszła do ginki, bo nie miała @.
        Ginka stwierdziła, że ma torbiel. Ta torbiel to była Ola. Ty masz jasną
        sytuacje jest ciąża i torbiel, która się wchłonie smilesmilesmile Kurcze, olej tą torbiel
        (tzn.kontroluj smile) Masz teraz większy powód do radości!!!
    • monikakika Re: byłam u ginki.... 31.08.05, 15:37
      wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))) Gratuluję smile
    • ba_warka Re: byłam u ginki.... 31.08.05, 17:23
      Też miałam -nawet 2 torbiele.Jedna pękła druga się wchłonęła.
      Pozdrawiam.
    • marion35 Re: byłam u ginki.... 31.08.05, 17:37
      będzie ok!
      Jest dzidziuś i to sukces!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka