Dodaj do ulubionych

nadzieja kontra gorycz

IP: *.stacje.agora.pl 02.09.02, 14:32
jestem pierwszy miesiac na duphastonie i bardzo udaje, ze nie mam nadziei, ze
sie okaze, ze po prostu brakowalo mi progesteronu. udaje, ze nie odliczam dni
do m. i ze nie mam nadziei, ze zajde. jednoczesnie czuje, ze jesli jeszcze
ktos powie mi o roli psychiki w zachodzeniu w ciaze, to dobrowolnie kupie
sobie kaftan bezpieczenstwa. konia z rzedem temu, kto nauczy mnie jak byc
wyluzowana kochajac sie w okreslone dni i bron boze nie kochajac sie w inne
(moja pani doktor: prosze nie robic tego z obowiazku, ale dla przyjemnosci!
niech panstwo nie wspolzyja dzis, ani jutro, prosze wspolzyc pojutrze
wieczorem). jak sie wyluzowac chodzac na monitoring i liczac dni, badajac
krew, tarczyce,plemniki? uwielbiam te historie o kobietach, ktore zaszly po
kilkunastu latach, kiedy przestaly sie starac. o tych, ktore sobie na miesiac
odpuscily, wyjechaly na wakacje i wlasnie wtedy: bum! ale jak mam udawac, ze
wlasnie przestalam sie starac? jedziemy na wakacje i mamy w tyle glowy te
wszystkie historie o kobietach, ktore... problem w tym, ze kiedy wchodzisz na
droge leczenia juz nie mozesz sie wyluzowac. czy ktoras z was umie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Vikii Re: nadzieja kontra gorycz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 08:08
      Widzisz Asiu, niewiele odpowiedzi uzyskałaś na zadane pytanie i sądzę że
      niewiele jest wśród nas tych wyluzowanych. Ja, mój "luz" w tych sprawach
      straciłam bardzo szybko, bo kiedy zaczyna Ci tak cholernie na czymś zależeć to
      w tym momencie tracisz "zdrowe podejście" do sprawy, a im dalej w las tym
      gorzej. Pocieszę Cię tylko tym, że nie jesteś z tym sama i że wszystkie (albo
      prawie wszystkie) czujemy się podobnie. Pozdrawiam.
    • Gość: mm Re: nadzieja kontra gorycz IP: 157.25.125.* 06.09.02, 13:45
      Nie jesteś sama!!!
      Też nie potrafię się wyluzować i podejść do tego ze spokojem psychicznym.W
      pełni zgadzam się, że jeśli już wejdzie się na ścieżkę leczenia, monitoringu,
      brania określonych leków o określonej porze i w określonych dniach, to już
      wtedy cięzko zapomnieć po co to robimy i dac sobie na luz. Już czasami staram
      sobie tłumaczyć, że nic się nie stanie jeśli nie teraz, może za parę m-cy
      byłoby lepiej. Ale po tym, jak tylko dostanę miesiączkę to frustracja
      powraca... Myślę, że lżej nam byłoby gdybyśmy nie pracowały, leczyły się i
      cały czas zwiedzały, podróżowały, zajmowały się tym co naprawdę lubimy... Choć
      kto to zna receptę?
      • Gość: NM Re: nadzieja kontra gorycz IP: *.puszczykowo.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 14:07
        Jestem z Wami! Luzik przy prochach, itp. jest trudny. Mam te same odczucia i
        powolutku przypomina to błędne koło. Ciągła walka i rozczarowanie.
    • Gość: Blondyna Re: nadzieja kontra gorycz IP: *.proxy.aol.com 06.09.02, 15:55
      Jak slowo honoru nie mam pojecia jak sie wyluzowac. Powiem jednak szczerze,
      ze w ciaze rok temu zaszlam po piewszej wizycie w klinice. Nie bylam wtedy
      wyluzowana ale napewno pelna nadziei. W nastepna ciaze (pierwsza poronilam)
      zaskoczylam choc bylam zestresowana jak diabli. Ta ciaza niestety byla
      pozamaciczna. Teraz zas choc mam poblokowane jajowody robie test ciazowy za
      testem a przeciez nie mam szans na naturalne poczecie. To sie nazywa luzsmile
      Kinga
      • Gość: Usia_1 Re: nadzieja kontra gorycz IP: *.zetosa.com.pl 06.09.02, 20:36
        Żeby się naprawdę wyluzować trzeba podjąć głęboką decyzję, że rezygnuję z
        leczenia.
        Raz dałam sobie luzu przez kilka miesięcy,bo nie miałam ani czasu, ani
        pieniędzy ani siły na leczenie-przeprowadzka. W ciążę w tym czasie wprawdzie
        nie zaszłam, ale czułam sie naprawdę dobrze i wcale nie chciało mi sie wracać
        do leczenia. Bałam się tylko,że kiedyś będę żałować,że nie zrobiłam wszystkiego
        co można było zrobić. Drugi raz poczułam sie dobrze i wyluzowana,gdy zaczęłam
        myśleć poważnie o adopcji.Ale znów pojawiło się uczucie,że jeszcze chcę
        spróbować lekarzy, ale znów pojawiła się huśtawka nastrojów....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka