IP: *.pai.net.pl 21.09.01, 22:47
Przeglądam różne strony o tarczycy i prawie wszędzie jest napisane, że
zaburzenia funkcjonowania tego gruczołu mogą mieć negatywny wpływ na płodność.
Takie retoryczne pytanie: dlaczego żaden z sześciu lekarzy, u których się
leczyłam, nie skierował mnie na zbadanie hormonów tarczycy?
Na jednej stronie znalazłam coś, co być może niektóre z Was zainteresuje:

"Według metody dr Barnesa, co do której zdania endokrynologów amerykańskich są
podzielone, niedoczynność tarczycy wykryć można w prosty sposób: mierząc
temperaturę spoczynkową ciała (10 minut pod pachą przed wstaniem z łóżka,
termometr wstrząśnięty wieczorem; gwałtowne ruchy podnoszą temperaturę; kobiety
miesiączkujące mierzą w 2 i 3 dniu cyklu). Oczywiście nie ma to sensu, kiedy
temperatura jest podwyższona z powodu infekcji. Wartości prawidłowe to 36,6-
36,8oC, poniżej jest duże prawdopodobieństwo niedoczynności, powyżej –
nadczynności. Najlepiej mierzyć tę temperaturę przez dłuższy czas i oszacować
średnią. To samo można oczywiście zdiagnozować mierząc przez dłuższy czas
stężenia obu hormonów. Niedoczynność tarczycy ujawnia się szczególnie w
okresach zwiększonego zapotrzebowania na energię (jesień, zima)."
http://hermes.umcs.lublin.pl/users/anna/oficjal.htm

Obserwuj wątek
    • Gość: Barbara Re: Tarczyca IP: 195.136.95.* 24.09.01, 14:10
      dzieki za wartościową informację. Też ostatnio zastanawiałam się czy nie
      powinnam zrobić badania stężenia hormonu tarczycy (chyba TSH). Miałam przez
      jakiś czas - ok.- 13-17 rok życia niedoczynność (wole młodzieńcze), brałam
      przez kilka lat lekarstwa, ale nie wygladało to groźnie- bardzo wiele osób
      miało ten problem po Czarnobylu. Ciekawe jest to co piszesz o temperaturze.
      Przy okazji mierzenia jej do określenia terminu owulacji, z co najmniej dużym
      zdziwieniem zauważyłam że zwykle wynosiła ona rano 36,2-36,4 stopni. Zamierzam
      to zbadać. Dzięki.
      • Gość: Masi Re: Tarczyca IP: 195.136.36.* 25.09.01, 11:51
        No i masz! Ach Ci Amerykańcsy naukowcy!. Temperaturę spoczynkową mierzyłam
        przez rok ( z zupełnie innego powodu)i zwykle na początku cyklu miałam 36,2 ,
        36,3. A mam NADCZYNNOSĆ! Zdiagnozowaną na 100 sposobów. A hormony tarczycy to
        T3, T4 i TSH.
        Masi
      • Gość: Anika Re: Tarczyca IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 18:37
        Opisałam juz kiedyś na forum moją drogę do diagnozy: niedoczynność tarczycy.
        Lata chodzenia po lekarzach, szukania przyczyny niepłodność, łykania
        bromergonu, który miał obniżyć prolaktynę ale jak na dość dużą dawkę niezbyt ją
        obniżał. Słowem mnóstwo straconego czasu i wylanych łez. Na wiosnę trfiłam do
        lekarza, który już na pierwszej wizycie podejrzewał niedoczynność tarczycy.
        Badanie TSH to potwierdziło - znacznie powyżej normy.
        Sama nie wiem co mam o tym sądzić. Lekarz, który ma dr lub prof. przed
        nazwiskiem, pracuje w Akademii Medycznej, a nie w jakimś powiatowym szpitaliku
        powinien chyba wiedzieć, że badanie TSH, szczególnie przy wysokiej prolaktynie
        to podstawa. Kiedyś poszłam do lekarza rodzinnego po skierowanie na
        prześwietlenie czaszki, żeby zobaczyć co się dzieje z moją przysadką skoro
        prolaktyna cały czas wysoka to powiedziała że mi nie da ,,bo nie wyglądam na
        guza przysadki". O tarczycy oczywiście ani słowa. Sama do siebie mam żal, że
        sobie nie kupiłam wcześniej żadnej książki z endokrynologii ginekologicznej.
        Teraz po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej całkowitą zmianą leczenia,
        przechodzeniem na zupełnie nowe leki możemy znowu próbować. Nie wiem czy się
        uda, ale obecny lekarz będzie moim ostatnim. Mam juz po prostu dosyć.
        Postanowiłam tylko przestrzec jak najwięcej osób, by nie dały się oszukiwać tak
        długo jak ja. Dlatego uparcie będę się odzywać jak tylko pojawi się watek o
        tarczycy lub hiperprolaktyniemii.
        • Gość: Muszelka Re: Tarczyca IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 26.09.01, 09:13
          Anika,
          ja także mialam zdiagnozowaną hiperprolaktynemie. Wyniki FSH, LH i E2 byly w
          normie, natomiast PRL podwyższona. Ale lekarz powiedzial, że widzial juz takie
          wysokości, że ta moja to naprawde pryszcz. Skończylo sie na bromergonie.
          Czy moglabys mi napisać coś wiecej na temat tarczycy. Jaki mialas poziom PRL,
          skoro wskazane bylo wykonanie testów tarczycowych?
          Acha, w tych miesiącach wysokiej PRL rosly mi pecherzyki, lecz nie pękaly, bylo
          to dokladnie widać na USG, w dalszych dniach po fazie owulacyjnej po prostu
          zasuszaly się, kurczyly. Myśle, ze to PRL powodowala, że nie dochodzilo do
          owulacji. Po bromergonie bylo juz OK, ale 4 inseminacje na nic, a ostatnio
          laparoskopia wykazala, że wszystko jest zupelnie OK. Nie moge znależć przyczyny.
          Proszę o odpowiedz, jak to jest z tą tarczycą?
          Dzięki wielkie
          Równie wykończona juz tym wszystkim -
          Muszelka
          • Gość: Anika Re: Tarczyca IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 20:55
            Witaj Muszelko,
            postaram sie po krótce odpowiedzieć na Twoje pytania.
            Moja prolaktyna zazwyczaj była w granicach 600 - 690uIU/l przy górnej granicy
            normy ok. 500. Jak brałam dwie tabletki bromergonu dziennie to spadała do tych
            własnie 500, to podobno bardzo mało jak na taka dawkę. LH i FSH zazwyczaj w
            normie, ale w dolnym przedziale, E2 w normie.
            Czytałam że przy wysokiej prolaktynie zawsze trzeba zbadać TSH, by wykluczyć
            niedoczynność tarczycy.
            Nie jestem pewna jak było z moja owulacją. Poprzedni lekarze twierdzili, ze mój
            poziom progesteronu wskazuje na przebytą owulację, obecny twierdzi, że na pewno
            jej nie miałam. Za tydzień idę na USG, żeby przekonać się jak jest teraz.
            Chociaż moja wiedza o tarczycy jest bardzo słaba, ciągle brak mi czasu, by coś
            poczytać pytaj o co chcesz, postaram sie odpowiedzieć.
            Pozdrawiam
            Anika
        • Gość: DeDe Re: Tarczyca IP: 10.10.1.* / *.zachem.com.pl 27.09.01, 12:35
          Anika,
          ja również walczę z prolaktyną i to od około 5 lat. Jak na razie żaden lekarz
          nie wpadł na to, żeby zrobić mi badania TSH, chociaż w dzieciństwie chorowałam
          kilka lat na tarczycę. Po prostu karmią mnie Bromergonem cały czas. I nie widzą
          w tym żadnego problemu.
          Ktoś mi ostatnio zwrócił uwagę, że trzęsą mi się ręce tak jakbym miała problemy
          z tarczycą. Czy to może być jakiś objaw niedoczynności?
          Teraz i tak będę robić różne badania, więc zrobię też te hormony tarczycy. Czy
          wiesz może w którym dniu cyklu należy je wykonać?
          D.
          • Gość: masi Re: Tarczyca do DeDe IP: 195.136.36.* 27.09.01, 13:37
            DeDe, trzęsoące sie rece to objaw nadczynności! Kaz sobie zrobić badanie w
            kierunku tarczycy, koniecznie! o ile niedoczynność nie specjalnie przeszkadza
            (tzn bardzo przeszkadza ciąży, ale nie zagraża życiu pacjenta) o tyle
            nadczynność jest naprawdę niebezpieczna ( a podwyższona prolaktyna może być i
            tu i tu).
            Pozdrawiam Masi
            • Gość: DeDe Re: Tarczyca do Masi IP: 10.10.1.* / *.zachem.com.pl 27.09.01, 13:47
              Dzięki. Badania zaczynam w przyszłym tygodniu.
              Wkurza mnie tylko, że nawet lekarze, do których mamy zaufanie pomijają ważne
              sprawy. Czy skoro leczę się z powodu prolaktyny już kilka lat lekarz nie może
              wpaść na pomysł, że jej podwyższony poziom może być skutkiem czegoś innego.
              Czasem cholera może człowieka trafić!!!! (przepraszam Wasze oczy)
              D.
              • Gość: Masi Re: Tarczyca + lekarze IP: 195.136.36.* 27.09.01, 15:27
                Wiecie co jak tak czytam Wasze posty, to też mnie szlak trafia! Zaczynam uważać
                mojego lekarza za jakiegoś odmieńca. Jak poszłam do niego 1 raz ( bo
                postanowiłam urodzić dziecko) 2 lata temu to na pierwszej wizycie dostałam
                zestaw badań do zrobirnia: wszystkie hormony 2 razy w 5 i 21 dniu cyklu,
                wszystkie choroby odzwierzęce (toksoplazmoza, borelioza, mononukleoza,
                różyczka, listerioza)no i zalecenie łykania witaminek kwasu foliowego i
                gimnastyki. Fakt byłam u niego prywatnie, ale większość badań miałam zrobionych
                w ramach kasy chorych. Dotąd uważałam, że to normalne zachowanie
                odpowiedzialnego lekarza. Teraz leczę tarczycę i w październiku idę na podanie
                jodu 131 (radioaktywny izotop), który ma ta diablicę wreszcie załatwić( inne
                metody jak dotąd nie były skuteczne). Gdybym trafiła do innego lekarza to pewno
                jeszcze nie wiedziałabym o tarczycy, a tak za jakieś pól roku mogę zacząć
                starać sie na poważnie o dzidzi. Mam nadzieję, ze wszystkie traficie do takich
                lekarzy. Aha jestem z Łodzi i jeśli któraś hcce namiar to chętnie podam.
                Masi
                • Gość: Aśka Re: Tarczyca + lekarze IP: *.pai.net.pl 27.09.01, 20:06
                  Masi, chętnie się dowiem co to za perełka. Jak nie chcesz publicznie, to napisz
                  do mnie: spia@wp.pl Ja też jestem z Łodzi.
                • Gość: Anika Re: Tarczyca + lekarze IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 21:17
                  Masi, rzeczywiście miałaś dużo szczęścia. Niestety już kiedyś o tym pisałam -
                  lekarze czują się bezkarni. To chyba jedyny zawód, gdzie bierze się pieniądze z
                  góry, a na dodatek im mniej pomoże się klientowi (pacjentowi) tym lepiej bo
                  źródło przychodów nie maleje, pacjent coraz bardziej zdesperowany, zdolny do
                  wyrzeczeń bo zegar biologiczny bije.
                  Kilka słów o objawach niedoczynności - u mnie występowało: zimne ręce i nogi,
                  senność, brak energii do życia (,,rozkręcałam" się dopiero koło południa),
                  skłonność do depresji, nadwaga, zaparcia i też trzęsły mi się ręce, chociaż w
                  wywiadzie lekarz o to nie pytał więc w ogóle może nie mieć związku z chorobą.
                  Nie wiem czy uda mi się urodzić dziecko, ale pociesza mnie to, że chociaż mam
                  dużo więcej chęci do życia.
    • Gość: vikii Re: Tarczyca IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 19:49
      Cześć dziewczyny,
      Odpowiedzcie mi proszę, widzę że jesteście lepsze niż niejeden lekarz!!
      Miałam lekko podwyższoną prolaktynę, mój lekarz kazał mi zrobić horm. tarczycy,
      które wyszły w normie, a on dał mi mimo to Euthyrox (lek na niedocz.) bo mówi,
      że od Czarnobyla nasze pokolenie ma zaburzone przyswajanie horm. tarczycy.
      Obawiam się trochę żeby mi się coś z tymi horm. nie pomieszało. Wierzę mu i
      zażywam to ale co o tym sądzicie ? Pozdrawiam.W
      • Gość: Anika Re: Tarczyca IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 20:49
        Vikii, napisz jaki masz poziom TSH i przy jakiej normie laboratoryjnej. Ja
        miałam 7,5 przy normie 0-5,0. W ostatnim cyklu udało się obnizyć do 2,9 czyli w
        normie ale i tak był bezowulacyjny. Czytałam gdzieś, że TSH powinno być poniżej
        2 aby zajść w ciążę i ją donosić, ale mój lekarz mówi, że wystarczy poniżej 5.
        • Gość: Malian Re: Tarczyca IP: 157.25.86.* 12.10.01, 09:03
          Dziewczyny, wlasnie odebralam wyniki hormonow tarczycy. Wyniki: TSH -0,25
          (norma 0,32 do 5,0 ulU/ml), FT4 - 1,21 (norma 0,71 - 1,85).
          Pani oddajaca mi wyniki powiedziala, ze nie ma w nich nic niepokojacego a mnie
          sie wydaje, ze z tym TSH jest cos nie tak. Co Wy na to?
          Acha, badanie robilam z marszu tzn. nie byl to wybrany, konkretny dzien cyklu.
          Czy ma to jakies znaczenie? Owulacje mam w porzadku.
          Z gory dziekuje ze odpowiedzi,
          Malina
          • Gość: AGA Re: Tarczyca - do Maliny IP: 217.153.35.* 12.10.01, 12:14
            Temat tarczycy pojawił się w moim życiu bardo niedawno i zupełnie
            nieoczekiwanie, więc nie został on jeszcze przeze mnie wystarczająco zgłebiony,
            ale po tym co dowiedziałam się do tej na twoim miesjcu skontaktowałabym się z
            lekarzem - bez paniki, na spokojnie, ale żeby ustosunkował się do wyniku TSH. U
            mnie właśnie się okazało, że TSH = 0, oprócz tego w badaniu USG wykryto wiele
            guzków - i wg lekarzy-endokrynologów, guzki te najprawdopodobniej są
            następstwem braku wydzielania TSH przez przysadkę i musiało to trwać już bardzo
            długo, aby doprowadzić do takiego stanu (lekarz powiedział "została pani
            zupełnie zaniedbana"). W tej chwili czeka mnie dość poważna kuracja lub
            operacja, aby nie wpaść w nadczynność tarczycy ze wszystkimi jej dalszymi
            konsekwencjami, ale prawdopodobnie 2-3 lata temu, gdy były tylko nieznaczne
            nieprawidłowości w wydzielaniu hormonów tarczycy, tak jak prawdopodobnie może
            być u ciebie, leczenie byłoby symboliczne lub tylko skończyłoby się na
            systematycznej obserwacji.
            I na koniec to samo spostrzeżenie co Aśka. Leczę się w klinikach niepłodności
            od 4 lat i nigdy nikt mnie nie skierował na badanie tarczycy. Leczenie tarczycy
            będę prowadzić niezależnie od tego czy to ma czy może mieć jakikolwiek wpływ na
            nasze problemy, choć osobiście nie sądzę aby to było WŁAŚNIE TO, co utrudniało
            nam powodzenie naszych podejmowanych prób. Niestety, okazało się, że gdyby
            nawet nam się udało, to prawdopodobieństwo urodzenia dziecko z wrodzoną wadą
            tarczycy byłoby bardzo duże (o ile w ogóle byłabym w stanie utrzymać ciążę lub
            poprzez barnie dość toksycznych leków nie miałyby one jeszcze gorszych
            konsekwencji dla płodu). Lekarze kierują nas na bardzo wiele różnych
            skomplikowanych i kosztownych badań - zbadanie tarczycy jest przy tym
            drobnostką, ale skąd mamy to wiedzieć ?
            • Gość: Malina Re: Tarczyca - do Agi IP: 157.25.86.* 12.10.01, 12:46
              Dzieki. Oczywiscie mialam w planach konsultacje lekarska ale na goraco chcialam
              cos od was uslyszec. USG tarczycy wyszlo w porzadku.
              Pozdrawiam,Malina
        • Gość: Vikii Re: Tarczyca do Aniki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.01, 20:32
          Teraz to ja nierozumiem: to nadczynność jest niedobra dla płodności czy
          niedoczynność ?
          bo ja mam hormony
          TSH 0,65 (NORMY: 0,4 - 4,0)
          FT4 1,66 (NORMY: 0,8 - 1,9)
          czyli wygląda jakby było OK to po co ja biorę EUTHYROX ?! Napiszcie!!
    • Gość: Aśka Re: Tarczyca IP: *.*.*.* 09.12.01, 18:50
      Przypadkiem natrafiłam na tekst o niedoczynności tarczycy i jej wpływie na
      płodność (jak się okazuje nie tylko kobiet). Zainteresowanym podaję adres
      strony: hermes.umcs.lublin.pl/users/anna/Niedo/zaburz.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka